American Honey, 2016

Dla mnie nuda straszna. to o niczym nie było. 18 letni ludzie. dziewczyny takie sobie. nie każda mi się podoba. to głupia historyjka. nawet się podoba bo ocena 6,7 chyba. tylko 8 tys. oceniło. dla mnie nuda a to prawie trzy godziny.
nKobra taka sobie. na wszechświecie zasnąłem. po tym na sensacjach raczej nie, ale jakoś spałem do 5 tylko. sny miałem i mało wiem.
Byłem w warszawie chyba. jakiś szpital. wyryto u mnie sm. ja chciałem tam byc w szkole. chyba psychiatria. nie wiem już. z kimś rozmawiałem o Dekalou Kieślowskiego. mówiłem, że życie nie daje łatwych odpowowiedzi. jeszcze jakaś dziewczyna pytała mnie o moją miłość. Ja mówię Ania Hałas. wiedziała kim ania jest. tyle tylko wiem.
Rano ledwo o 7.20 wstałem. mało śpię. może tylko 5 godzin. wstałem i łóżko zrobiłem co nie jest łatwe. śniadanie prawie zrobiłem. tata przyszedł i tylko ser położył. zjadłem na seksi. ciut to pamiętałem. po tym zęby i czytanie. dwa rozdziały bo spać się chciało. mało poprawiam. no ciut. nawet się podoba. to jest ok. na 14 poszedłem do taty na obiad. jakoś zjadłem. ciut siatki kobiet widziałem. coś o 15.30 wracam do siebie a pod drzwiami mam jehowych. czekali na mnie. no to poczytałem z nimi ciut. mówię im jak wierzę i o co się modlę mając łzy w oczach. jakoś poszli to obejrzałem teleexpress. no i widziałem i po tym ciut skoki. tata przyszedł i zrobił kolacje to zjadłem na filmie. nuda straszna. po filmie łazienka. ledwo zęby. wanna też bo sranie było. sedes zawsze zapchany. kiedy nie zrobie to jest tyle, że wody nie mogę spuścić. po wannie do łóżka. no i bloga napisałem. dzień się powoli kończy. zaraz spać i obym spał tak jak wczoraj. wczoraj zasnąłem na jak to działa. dziś się nie uda. na giełdzie udało się ciut zarobić. z 400 pln mam 1100. postaram się więcej mieć by tacie dać choć 10 tys.
tylko 100 mb się ściąga. tylko ciut kobra. na friends nie ma co liczyć. filmów nie dają.
obym zaraz spał. rano chce wstać. może ciut poczytam i poprawie co kiedyś pisałem. potem u taty. jakoś mi dzień minie. wieczorem legia. jakoś to minie. nic nie zmienia tego, ze żyć nie chce. jak by się jakieś komenty na blogu pojawiły to miałbym przynajmniej dla kogo pisać, ale tego bloga nikt nie czyta. może to tyle.

Allied, 2016

Nuda straszna, nic tu się nie działo. Pitta to pewnie ostatnia rola. dla mnie nuda straszna a to ma ocene 6,8 czyli w miarę się podoba, ale dla mnie nuda straszna.
kobre oglądam przed snem i nie podoba mi się. na sensacjach nie zasnąłem, ale jakoś potem spałem. ciut się budziłem, ale spałem. rano wieki leżałem nim budzik zadzwonił. ledwo o 7.14 wstałem. sny miałem i nic nie wiem. tata zrobił śniadanie to zjadłem. seks ok. po tym chciałem siatke patrzeć i nic nie widziałem bo spać się chciało. nie mogłem pisać. nie wiedziałem co. co tu wymyślić. nie wiedziałem co pisać. co zrobić. mało pisałem a to co mam nie podoba mi się. już lepiej czytać. sensacje ciut widziałem i muza. o 15 poszedłem do taty. zjadłem pierogi. spać mi się chciało. po 16 wróciłem do siebie. teleexpress i melodie widziałem. po tym golenie. ledwo się udało. pianka z podłogi bo leci. jakoś się cudem udało. tata przyszedł i zrobił kolację. nie chce nic jeść. na filmie zjadłem, wynudziłem się na maksa. po filmie łazienka. ledwo zęby myje. nową szczoteczke musze kupić. po tym do łóżka i bloga napisałem. zaraz kobra i jak działa. po tym spać. w dzień chciało mi się spać, ale nie wiem czy zasnę. no obym ciut spał i rano wstał.
mało się ściąga, ale kobry mam mase. nie wiem jak to obejrze. nic innego nie idzie.
jutro obym rano wstał. będę się starał pisać, ale nie wiem co. pewnie poczytam i poprawię co się da. no nie wiem co pisać. ciut wiem, ale nie wiem. to co dziś napisane do poprawki bo nie podoba mi się i o wielu sprawach zapomniałem. jakoś mi dzień minie jutro. obym tylko spał.

IFK 0 – 3 Legia

mecz taki sobie. piłka to nuda dla mnie. patrze tylko bo legia gra. no i grają w trzeciej rundzie. jeszcze rewanż za tydzień i też obejrzę choć to nuda. trzy bramki to nie tak źle, ale ten mecz to nuda.
na sensacjach nie zasnąłem. jakoś ledwo potem spałem. budziłem się chyba trzy razy. tyle snów było, ale pamiętam tylko ten ostatni z rana.
Chyba Jola była. byliśmy w domu na przybosia. chyba książkę o niej pisałem i o tym myślałem. chciałem by była inna. chciałem ją zrobić starszą. tyle tylko wiem.
rano trochę leżałem. ledwo o 7.35 wstałem. tata zrobił śniadanie. zjadłem na seksie. to mi się podoba. po tym ciut pisałem i to wcale nie jest łatwe. materac przysłali i jest zły. nic nie poradze. tata zrobił łóżko i nie tak źle jest. napisałem dwie strony i wcale to nie łatwe. może jutro poprawie. tv ciut patrzyłem, ale spać się chciało. lekarz o 14 przyjechał i mam cewnik wymianiony. ciut sensacje widziałem. po tym na obiad do taty. ledwo zjadłem. encyklopedie ciut wdziałem. ciut tenisa i po 16 wróciłem do siebie. teleexpress widziałem i po tym melodie. tata zrobił kolacje i zjadłem na jak działa. było o czarnych dziurach. nadal mało o tym wiemy. po tym łazienka i mecz. jakoś obejrzałem. druga połowa w łóżku. po meczu bloga napisałem. po tym jeszcze kobre obejrze i spać. może ciut pośpie. na sensacjach nie zasypiam już z trzy miesiące. no obym ciut spał i rano chce wstać. dzień się kończy i żyć mi się nie chce. nawet przypomniałem sobie, że kiedyś wziąłem chyba 14 tabletek na sen i się obudziłem. nie wiem jak się zabić. no nie potrafię i boję się tego trochę.
trochę się ściąga. kobra idzie powoli. z 4 gb dziś. ale od 7.30 komp chodzi.
jutro będę pisał cały dzień. to co dziś średnio mi się podoba. jutro poprawie. mam co i pomysł mam na dalej. popisze jutro. wieczorem film. jakoś dzień minie.
na giełdzie zarobiłem 100 pln. troche mi się nie chce, chce tylko pisać. może to tyle.

T2: Trainspotting, 2017

to 20 lat temu było świetne. po tym czasie nuda. to nie fajne, taka sobie historyjka. to się podoba bo ocena 7,2. dla mnie nuda straszna. jakoś zmęczyłem. miałem spore oczekiwania związane z pierwszym filmem, ale nuda.
jak działa było fajne. wenus była, ciekawa planeta. to nas czeka za miliard lat. po tym spać. jakoś cudem po sensacjach spałem. sny miałem chyba trzy. ciut te z rana pamiętam.
Byłem w warszawie z mamą. chyba jakieś zakupy. ja chciałem wracać do siebie. sprawdzałem pociągi i autobusy. coś się działo, ale nie wiem.
rano cudem o 7.11 wstałem. łóżko pościeliłem, noc opisałem. lekarza zamówiłem na wymiane cewnika. tata zrobił śniadanie i zjadłem na seksie. odcinek fajny. Carrie sama to nie chce wyjść za mąż. po tym czytałem. miało być 50 stron a było 80. nie podobało mi się wcale. inaczej bym to napisał. o 12.30 skończyłem. spać się chciało, ale zmienników ciut widziałem. dalej spać i leżałem. o 14 do taty na obiad. ledwo zjadłem. nie mam palców i nie moge. o 15 wróciłem do siebie. czekałem na lekarza. encyklopedie widziałem. lekarz nie przyjedzie bo pojechał do domu na przybosia a ja mówiłem, że tam 10 lat nie mieszkam i lekaż tam pojechał. przyszło rj45 i nie umiem skonfigurować. może jutro. to nie takie łatwe. sieć mam, ale ona nie ma neta. teleexpress widziałem i po tym melodia. po tym golenie. pianka wszędzie. podłoga, zlew, ubranie. ledwo to robie. ręka się trzęsie. cudem się ogoliłem. tata przyszedł i zrobił kolacje. zjadłem na filmie, nuda straszna. po tym łazienka i ledwo myje zęby. szczoteczka nie działa. po tym do łóżka i bloga napisałem. zaraz kobra i jak działa. po tym spać. obym spał. chyba łatwo nie będzie. no chce spać i rano wstać.
nic się nie ściąga.
jutro cały dzień pisanie. będę już tylko pisał póki nie skończe książki. nic nie czytam. cewnik mi może wymienią. wieczorem legia to obejrze. dzień jakoś minie.

Wichry wojny 1983, odc. 5

Nie łatwo było obejrzeć bo deszcz padał. tv nie działało. z tego odcinka nic nie pamiętam. akcja trwa dalej. zaraz 41 rok. jeszcze dwa odcinki.
Wszechświat dziś fajny, po tym kobra była taka sobie. no i spać. nie mogłem zasnąć. obym ciut spał. jeszcze przed snem koncert red hot. położyłem się spać przed północą. no i nie spałem wieki. nic nie zasypiałem. pewnie dzieś o 3 zasnąłem i spałem tylko do 6. cały dzień będzie mi się chciało spać. nic nie śpie. sen jakiś chyba miałem, ale nic nie wiem. rano o 7.11 wstałem. ciut koncert dalej patrzyłem. przed 8 zjadłem śniadanie. po nim seks. no i łazienka. po tym czytanie. 70 stron dałem radę a spać się chciało. o 14 poszedłem do taty na obiad. zapomnieli o nim i był na 15. ledwo zjadłem. ledwo mogłem mięso pokroić. tam też się spać chciało. o 16 wróciłem do siebie. Łukasza nie ma to łóżka nie będzie. nie chce mi się żyć i tak. teleexpress widziałem i po tym melodie. Łukasz przyjechał o 19 i mam łóżko tylko bez materaca. jakoś to sręcili. co łatwe nie było. nie jestem zadowolony z łóżka. za duże jest. pół pokoju nie ma. jest duże i światła nie moge zapalić. zjadłem jak łóżko robili. musze materac kupić jutro. po tym wichry oberzałem. odcinek taki sobie. od 21 w łóżku. po wichrach napisałem bloga. zaraz obejrze jak działa i spać. spać mi się chce a to będzie chyba trzecia noc, której nie będę spał.
dziś nic się nie ściągało. no mało.
jutro chce skończyć książke i mam wymiane cewnika. jakoś to przeżyje a żyć nie chce. chce pisać a to wcale nie jest łatwe. chce kogoś kochać. to się nie stanie nigdy. do końca życia nikogo nie poznam i nie pokocham. dlatego chce krótko żyć. może to tyle dziś. może jutro będzie lepiej. tylko chce spać. no i rano chce wstać.

Full Metal Jacket, 1987

Dla mnie nuda a to klasyka. to się każdemu podoba, ocena 8,0 i ponad 100 tys. oceniło. dla mnie nuda, no wojna, ale nuda. to nie dla mnie. ostatni film na dvd. teraz olądam tylko z dysku. obym wszystko pokasował i nie miał co oglądać.
nie zasnąłem na sensacjach. potem zasypiałem na sekunde. chyba 3 razy. miałem też sny. gdzieś po 2 zasnąłem już. tak to tylko leżałem. o 6 się obudziłem. może 4 godziny spałem. sny mało pamiętam.
w każdym szykowałem się na wojne. jeden wiem, że były czarne chmury i tam była altyleria. ostatni sen rano był na lotnisku w modline. samochody były. jakieś specjalne. dużo koni miały. patrzyłem na to. Czarny był też. tyle tylko wiem.
Rano wieki leżałem i ledwo o 7.15 wstałem, tylko po to by leżeć dalej. o 9 sny zapisałem i śniadania nie zjem. o 10 do jehowych. tak sobie gadali, tylko o tym by pomagać innym świadkom. o 13 u siebie, taty nie było. magików widziałem. po tym spać się chciało i familiady nie widziałem. po tym Łukasz przyjechał i robił mi łóżko. wszystkiego nie. zostało na jutro. ciut teleexpressu widziałem. mecz z pięciu setów pokazali tylko pierwszy i piąty. no reklamy ważniejsze. po meczu ooliłem się. łatwo nie jest, jakoś się udało. tata przyszedł i zrobił kolacje. jakoś zjadłem i film mnie wynudził. po tym tylko zęby. szczoteczka ledwo działa. po tym do łóżka i bloga napisałem. jeszcze wszechświat obejrze i spać. spać mi się chce i nie zasne jak nic. jakoś zasnę, ale mało będę spał. dziś też mało. nic nie śpię nawet po lekach.
mało się dziś ściągało.
obym spał i rano wstał. chce czytać ile się da. popisać też chce, ale jak skończe to popisze. dzień jakoś minie. łóżko pewnie będę miał. nie wiem jak będę na nim spał. może to tyle.

Kabhi Khushi Kabhie Gham…, 2001

To ogromny przebój indyjskiego kina. dla mnie nuda. jeszcze leci. leci i pisze. to ma 3,5 godziny. pisze i nic nie strace. słysze przecież. ta historyjka nie dla mnie. muzyki dużo, ale ja tego nie słucham.
na sensacjach nie zasnąłem. trochejeszcze leżałem nim spałem. no ciut spałem. rano widziałem zearek i była 5. dużo to nie spałem. sny niby dwa miałem i mało wiem.
chyba Agnieszke Augustyniak miałem spotkać. chyba pojechałem do niej. nic nie wiem.
w drugim śnie gdzieś byłem i chciałem kupić marihuane. to się może udało. nie paliłem. nic nie pamiętam.
rano jakoś o 7.30 wstałem, tylko po to by leżeć. spać się chce bo mało śpie. dopiero o 9 wstałem by zjeść śniadanie. no zjadłem i dalej leżałem do 12. no i poszedłem do taty by leżeć. cały dzień tak. familiady i sondy nic. po 15 ciut patrzyłem bo Aga grała i wróciłem do siebie. nic nie jadłem u taty. jak Aga wygrała widziałem. po tym słownik, po tym teleexpress, po tym słowo na niedziele. łzy miałem w oczach. no i czekałem na kolacje i film. tata nie przyszedł to sam zrobiłem jeść. przyszedł po 19 i ogórka pokroił. no i film obejrzałem. jeszcze 1,5 godziny. po tym spać i nie zasnę na sensacjach a już chce mi się spać. no może 3 godziny pośpie.
twin mam i kobra powoli idzie.
jutro obym rano wstał, ale musze spać. o 10 do jehowych. po tym ciut u taty i u siebie. dzień minie jakoś, obym tylko spał.

Brazylia 3 – 1 USA

Liczyłem, że jankesi wygrają, ale brazylijczycy nie przegrywają prawie nigdy. wolałbym francje patrzeć, ale bedzie jak pójdę spać. legia nawet gra z arką i jest po 1. nie patrzyłem. no wole siatke.
na sensacjach nie zasnąłem. jakoś potem się udało. no i spałem. snów miałem mase i mało pamiętam.
btłem w domu na dole. trzeba było sprzątać, ale teo nikt nie robił. tam było wszystko. książki też, ale nie wiem jakie.
rano o 6 śniły mi się chyba dwa filmy. świetna obsada. każdy aktor miał reżysera. to było w japonii. chyba wojna i ktoś umarł. jego porzeb był. no nie wiem. tam jakaś magia była. imię było jego, ale nie wiem. koniec był u mnie na cmentarzu. tyle tylko wiem.
rano leżałem wieki. ledwo o 7.15 wstałem. leżałem tylko. spać się chce. tata przyszedł i zrobił śniadanie. jakoś zjadłem na seksie. po tym ciut czytałem. tylko 30 stron bo spać chciałem. o 12 jehowi przyszli. ciut się modliłem. siatki przez to nie obejrzałem. po tym poszedłem do taty na obiad. jakoś zjadłem i cały czas spać. nic w tv nie widziałem bo spać. jak jehowi byli to sranie a sedes zawsze zapchany i dziś podwójnie. takie robie, że wody nie spuszce nawet. jakoś wróciłem do siebie na leżenie tylko a w nocy i tak spać nie będe. teleexpress widziałem, po tym melodia. po tym golenie. tak się ręka trzęsie, że ledwo mi się udało. w trakcie ciut widziałem jak Janowicz przerał. tata zrobił kolacje i zjadłem na jak to działa. takie średnie. po tym zęby i siatka. no i obejrzałem. w łóżku od 21. po meczu bloga napisałem. ciut siatki popatrze i spać. bardzo chce mi się spać. nie zasne na sensacjach. słucham dziś tego co wczoraj. spać mi się chce i pewnie o 1 dopiero zasnę.
ciut twin i kobra idzie. dali 3 filmy to dodałem jeden.
jutro obym tylko rano wstał. no musze spać. jakoś się uda chyba. Łukasz ma przyjechać i łóżko mi skręcić. będę u taty. jakoś dzień minie. siatka o 3 to nie obejrze. wieczorem film i tyle. no obym tylko spał.

Brazylia 3 -2 Rosja

Mecz fajny, ale mało widziałem bo spać się chce. nic nie śpie po nocach. mecz fajny był. walka fajna.
na sensacjach nie zasnąłem i wieki leżałem po tym aż spałem. no spałem jakoś. ciut się budziłem, ale spałem. snów miałem mase i mało wiem.
Z Jolą się kochałem jakoś. na jakimś statku, ale nic nie wiem. jak się obudziłem nawet erekcji nie miałem. całowałem ją i nie umiała.
chodziłem też przy pks nie wiem po co. chyba tam mieszkałem.
była wojna 39 roku. to było przy szpitalu starym. przy mopsie. tam się bronili. było może trzech naszych tylko. nie pamiętam nic.
były jakieś przygotowania do czegoś i ja jeździłem po sienkiewicza. nie pamiętam. coś rozdawałem. no nie wiem.
rano wieki leżałem i o 7 nie wstałem. dopiero o 8 bo tata przyszedł. gdyby nie on to bym leżał do 10. jakoś wstałem i sny zapisałem. seks obejrzałem jakoś i zjadłem. nawet fajne. po tym czytanie. ciut tylko. no i była siatka. no ciut patrzyłem a spać się chciało i wozy przyszły. po siatce dalej czytałem. 50 stron się udało a spać się chciało. po tym numer wozów. po tym poszedłem do taty i zupe zjadłem. Aga grała i nic nie widziałem bo spać chciałem. po dwóch setach wróciłem do siebie. do lekarza tata mnie nie zawiózł. patrzyłem dalej jak Aga grała. jednak u lekarza byłem. mam głowę zdrową. ja w to wątpie. po tym wiem, że Aga wygrała. ciut teleexpress widziałem, melodie też. tata przyszedł i zrobił kolacje. no i obejrzałem 07. nie podobało mi się. 20 lat temu widziałem. po tym ledwo zęby umyłem. no i po tym siatka. no i ledwo obejrzałem z zamkniętymi oczyma. po tym bloga napisałem. idę już spać. może zasne jakoś na sensacjach. to się nie udaje od kwietnia.
ciut się kobra ściągała. twin ciut.
jutro ciut poczytam. może siatki się ciut uda. jehowi będą. jakoś dzień minie, obym tylko spał.

Kanada 3 – 0 Rosja

Kanada za dobra nawet dla Rosji. my nawet rosjan nie pokonaliśmy. mecz był dobry, kanadyjczycy fajnie grali. miło się patrzyło.
na sensacjach nie zasnąłem i wieki po tym leżałem. jakoś spałem pewnie po północy. długo nie spałem. bardzo wcześnie się obudziłem. no i leżałem tylko. sny niby dwa ciut pamiętam.
niby spałem na Przybosia, ale nie mołem. w trakcie snu coś mnie łapało i nie mogłem się ruszać. myślałem, że to jakaś dziewczyna. nie wiem jaka. chyba o Madzie myślałem.
w drugim śnie była siatka. liga krajowa i światowa. w kraju wygrała zaksa. rozgrywki były jakoś skrócone. to chyba było w mojej szkole średniej. ligi światowej nic nie wiem. no nic nie pamiętam.
rano wieki leżałem i dopiero o 7.30 wstałem. sny zapisałem. tata przyszedł i zrobił śniadanie. zjadłem na seksie, fajny odcinek. Miranda rodzi dziecko po mercy fuck. nawet Lucy Liu była, jaka śliczna. po tym czytanie. 100 stron się udało. o 14 poszedłem do taty na obiad. byłem 70 min. i wróciłem do siebie. tv oglądałem. o 16 nawet sranie miałem i dalej olądałem. głównie muza, po tym teleexpress, po tym meczJanowicza, po tym melodia, po tym golenie. ledwo się udało. pianka to podłoga, zlew i ubranie. ręka tak się trzęsie, że ledwo wasy. jakoś to zmęczyłem, wróciłem do pokoju i widziałemv mecz Janowicza. jakoś wygrywał, ale remisowo było. tata przyszedł i zrobił kolacje, zjadłem na wojnie. no i po wojnie już. obejrze znowu gdzieś w 2025 roku. po tym zęby ledwo umyłem. ręka tak się trzęsie, że myje dwoma dłońmi i prawą tylko. po tym siatka. no i rosjanie w plecy. po tym łazienka i wanna. ciut ptaszka umyłem. po tym do łóżka i bloga napisałem. zaraz drugi mecz. seta obejrze. po tym spać. może zasne, o 7 wstałem, ale nie wiem czy się uda na sensacjach spać, pewnie nie.
dali dziś twin i nie idzie. kobra nawet idzie i tylko to.
jutro obym tylko o 7 wstał. siatki popatrze ciut i ciut poczytam. do lekarza też. jakoś dzień minie.