O t2m

ja jest pisaciel, ale bardziej citaciel. kocham czytać. od 10 roku życia pisze. jak komuś się podoba co pisze i komenta da to się ciesze. lubie jak się podoba co pisze.

Wichura

Ciut śpię. budzę się co chwile, dużo razy i to męczące bo szybko na nowo nie śpię. snów mam masę i ciężko je pamiętać.
w niedziele miałem 4 sny. w pierwszym jechałem tramwajem. miałem przesiadkę i pomyliłem tramwaje i nie dojechałem do domu. miałem coś obejrzeć. tyle wiem.
potem sen w pracy. była Marta i zapisałem do niej telefon.
potem znowu praca, może raporty robiłem, nie pamiętam.
na koniec miałem prace dalej i była Mała Mii. była kierownikiem. tyle tylko pamiętam.
o 7 jeszcze spałem i budzik mnie obudził, ledwo wstałem.
dziś dużo snów i mało pamiętam.
pierwsze dwa czytałem biblie, stary testament i nie wiem co. nie podobało mi się i nie rozumiałem nic.
potem miałem dom i chciałem by jakaś dziewczyna ze mną mieszkała. miałem jej pokryć koszty.
potem miałem dom i malowałem tam orodzenie i schody. farba się skończyła i miałem kupić.
sny nie były złe. fajnie śnić. tylko mało pamiętam.

dreams

Nic nie pisze i dziś nie chcę. sny chce dać bym nie zapomniał. i tak już nie pamiętam. ledwo piszę.
dawno temu sniły się dwie aktorki. Lisa i Alicja chyba. chciałem do nich telefon. szukałem czeoś na ulicy.
potem śniło mi się, że ściągam napisy do czwartego sezonu seksu. jeszcze jeden sen był i nie wiem.
tydzień temu śniło mi się, że jadę na wesele Ani i Arka do Kraszewa. ktoś mnie wiózł.
w środę pamiętam, żed arkusz tworzyłem i zapisywałem w nim oceny filmów. film początek pamiętam.
wczoraj niby pierwsza randka. było masę osółb na placu. spotkałem Magdę Malichę i z nią gadałem. pod rękę z nią szedłem. mówiłem o sm. po niej Łukasz Czarnomski i też mu mówiłem o sm chyba. sen był długi. na koniec wszedłem do muzeum węgla chyba. tyle wiem tylko.
po tym śnie miałem drugi. Grałem z Arkiem Rogalskim w nba. ja chicago a Arek nied wiem. Punkty zdobywał Jordan i Pippen. wynik w pierwszej kwarcie po 60. tyle wiem.
dziś śniło mi się wspinanie. w stolicy na obozowej trudna ściana, ale wchodzę. im wyżej tym mniejszec chwyty, tylko na palce. jakoś wszedłem. asekurowała Tyszka.
po tym znowu wspinanie. tym razem na ściegiennego. na jakimś domu była droga i wszedłem. z malucha wyciągnąłem jedzenie i jadłem. w bloku coś miałem. tyle pamiętam.
tyle tylko pamiętam. ledwo napisałem. cudem ciut śpie/

Cewnik

We wtorek położyłem się o 22. koniec sensacji słyszałem. mało spałem. ledwo o 7 wstałem tylko po to by leżeć do 14. sen jeden pamiętałem. w rajdzie jechałem, ale rajdu nie było. karta była w wodzie i nie mogłem jej wyłowić. nie mogłem moczu spuścić. ręka mi się trzęsła. tyle wiem. zjadłem jakoś obiad u taty. cały dzień leżałem. siatki ciut widziałem i zaksa wygrała. po tym spać. mało spałem a miałem masę snów. mase się budziłem. sny mało pamiętam.
w jednym jeździłem skuterem po mieście. ktoś za mną jeździł i to na czerwonym świetle. złapałem ich i powiedziałem, że tak nie wolno. miałedm lepszy skuter niż oni. jeszcze miałem sny z jakimś samochodem. nic nie wiem.
cały dzień leżałem bo spać. śniadania nie zjadłem. ledwo o 8 wstałem. o 10 się ogoliłem. cudem ciut poczytałem. po tym czekałem na wsymianę cewnika. o 16 lekarfz mi zmienił. po tym do taty i obiad zjadłem. po tym u siebie. 1z10 się udało. fajned było. 172 punkty i odpadł. kolację jakoś zjadłem. zęby ledwo myje. nic nie chce robić tyllko spać. obejrzę randkę i spać. pewnie jutro całyh dzień przeleże. to tyle w skrócie.

Stany wkraczają

Ja to lubię. oglądane gdzieś 12 lat temu. no fajne jest. amerykanie dołączyli do wojny i to był koniec. walki jeszcze trwały, ale było wiadomo kto wygra. ja wiem, wtedy ludzie tego nie wiedzieli. mało kto to wiedział.
położyłem się wcześnied i całe sensacje do końca doleciały i nie słyszałem wszystkiego. ciut przysypiałem. ciut jednak spałem, ale mało. sny miałem i mało wiem.
Red Hot byli i byłem w ich knajpie w nowym jorku. nic nie wiem. jeszcze miałem sen gdzie słuchałem jakiegoś wykładu. dwa były. może to szkolenie. nic nie wiem.
rano ledwo wstaje. ogolę się jakoś. wszystko zbieram z podłogi. jakoś się golę. mycie zębów trudniejsze. ogolę się i leże. o 8 zjem śniadanie i leże. cały dzień leżałem bo chce spać. o 14 tata przyszedł po mnie i poszedłem na obiad. jakoś zjadłem. tata obrzuca ziemniaki jakimś zielskiem. jakoś jem. po tym wracam do siebie i tylko leże. chce spać a nie zasnę. tv patrzyłem. to co zwykle. tylko 1z10 lubię. na tym kolacja. po tym zęby ledwo myje. mógłbym już spać, ale cobre obejrze i po tym spać. dziś wezme 17 tabletek na sen. trochę się boje. to moja trzecia próba snu wieki. to się nie uda. do snu znowu sensacje. tak mi lepiej. to może tyle.

wilcze stada

Film dobey. ja lubię tę wojne. anglicy byli lepsi. we wszystkim byli lepsi od niemców.
wczoraj jakoś o 23 położyłem się spać. prędko to nie spałem. no jakoś się udało. mase się budziłem. mase snów miałem i nic nie pamiętam. tylko małe coś.
w necie na czacie byłem. dziewczyna jakaś i pewnie dlatego pamiętam. ona się rozebrała i widziałem to. potem jej nie było a chciałem. pojawiła się na koniec z jakimś chłopakiem. jeszcze coś z Jordanem było i jego pieniędzmi. tylko tą dziewczyne pamiętam.
Rano ledwo wstałem. chyba o 7 budzik mnie obudził a nidy tak nie jest. ledwo wstałem i się ogoliłem. coraz mniej ostre. po tym leżałem bo spać się chce. o 8 śniadanie. mniej jem na śniadanie i kolacje. widziałem ciut boso. po tym rajd. Kajto mistrzem trzeci raz. rajd nie był łatwy dla nikogo. a wcześniej Kajto przerał o 0,3 sekundy we włoszech. ja to czytam jak mogę. po tym przeczytałem 50 stron. ledwo czytam bo spać chcę. po tym już tylko leżałem. tylko leże. od 11 do 14 to sporo godzin i na sekundę nie zasne. po 14 do taty na obiad. ledwo zjadłem tak niedobre było. zupa fatalna. mięso spalone i nie mogłem pokroić. zjadłem to wróciłem do siebie. meczu z wczoraj połowę obejrzałem. po tym koło. po tym teleexpress, po tym melodia. po tym siatka. fajny mecz był. wawa pierwszy set w plecy, ale potem lepiej grali i wygrali 3-1. 1z10 widziałem i było dobre. w tamtym tygodniu były świetne odcinki. raz pan 230 punktów i nie wygrał. siatkę obejrzałem to łazienka. zęby myłem to sranie mnie złapało. wodę udało się spuścić. po tym do łóżka. już o 20 bo nie mam co robić i nie chce nic robić. tylko umierać chcę i nie umiem tego zrobić. nie umrę prędko. jest 21.27 i kładę się spać. pić się chce, ale nie pije nic. nie zasnę prędko. sensacje włącze.

Trump 9 – 7 Bingham

Wygrał Trump. ładnie grali, ja to lubie. finału i półfinałów nie oglądałem bo u mamy byłem. koniec finału widziałem i było ok.
Tak to było, że cały tydzień snookera patrzyłem. całą noc nie śpie. budze się o 2 i leże do rana. wstaje o 6.55 i gole się co nie jest łatwe. cały dzień leże bo chcę spać. cały tydzień nic nie czytałem. graliśmy w czwartek w piłkę i nie oglądałem bo snookea wolę. 6-1 wygraliśmy. jehowi przychodzą i gadajągłupoty. czytają amerykańską biblię. są a ja leże bo chce spać. no snookera sporo oglądałem. czasem udawało mi się na tym przysypiać. zasypiałem, ale śpię tylko do 2. w sobote ledwo wstałem i o 10 poszedłem do taty by siedzieć z zamkniętymi oczyma. tylko spać chcę. o 13 przyszli jehowi po mnie. oni mnie nie zostawią. codziennie będą przychodzić. zjadłem wtedy obiad u taty. oglądałem ciut siatki. dwa sety to widziałem. zaksa wygrała 3-1. ostatnich setów nie widziałem. jechałem po 15 do mamy. tam byłem i ciut tv widziałem. zjadłem naleśniki. ledwo zęby myje prawą ręką. nie mogę tego robić. na koniec voice z mamą patrzyłem. wkurzam siębo nie słysze gdy jest nieczysto albo zły falset. nie jestem muzykiem i nikt mnie już tego nie nauczy. śpiewają wszyscy dobrze. po tym o 22.30 poszedłem spać. leku na sen nie miałem to leżałem całą noc tylko. nawet minuty nie spałem. w czwartek miałem sen i jakieś spotkanie było. telefon miałem i to było ważne, ale nie pamiętam. jehowi też byli, ale nie wiedm. w sobotę śniła mi się Karolina Kubicka. nie było jej we śnie. była jej strona. chciałem do niej napisać, ale ona nie żyje i tak nic nie pamiętam. u mamy nic nie spałem. noc jest długa. tyle godzin leżeć i nic. choć jestem przyzwyczajony do tego bo nic nie śpię. wstałem rano i ogoliłem się. śniadanie coś o 9. jajka smażone. po tym tv, ale spać się chciało. ciut mszy widziałem. od 12.30 siatka. nie widziałem wszystkiego bo obiad. mecz był dobry i skra przegrała 1-3. fajne było. obiad zjadłem. familiadę widziałem. jeszcze coś patrzyłem. takie sobie. po teleexpressie wróciłem do siebie. od 18 snookera patrzyłem. grali nasi, ale nie patrze. wiem, że wygrali i gramy na mistrzostwach, których nie wiem czy będę oglądał. obym nie żył, ale to się nie stanie. kolacje zjadłem choć nie chcę. nic nie pije. zaraz coli się napije. zaraz spać, pewnie jakoś zasnę, ale tylko do 2. cały dzień jutro będę chciał spać. obym coś przeczytał. może to tyle. nie wiem kiedy znowu coś napisze. nie chce mi się pisać. na książkę mam masę pomysłów, ale nie pisze. to tyle dziś.

dreams

Mało pamiętam. co noc mam trzy sny. wczoraj nic nie wiem. myślałem, że schronisko jakieś. dziś w dwóch snach wojna, ale jej nie było. nikt nie strzelał. w trzecim w muzeum jakimś. nic nie pamiętam. nic nie wiem. cudem zasypiam by spać do 2. cały dzień chcę spać.

sleeping

Wczoraj oglądałem snookera. mało widziałem. Brecel jakoś wygrał. po tym Trump i nic nie widziałem. tylko zamknięte oczy. chciałem spać, ale nie spałem. o północy się położyłem i jakoś spałem. miałem sen i zaraz się obudziłem i wieki leżałem. we śnie pracowałem w tepsie. chyba neostrada. miałem tam neta. chyba wi-fi. chyba w nocy pracowałem. nic nie pamiętam. po tym leżałem wieki i nie spałem. zasnąłem jeszcze i śniłem, że gram w szachy. mam króla i trzy pionki przed zmianą. przeciwnik jednego pionka i królową. tyle tylko wiem. ciut spałem. rano jakoś wstałem i ogoliłem się. ledwo stoję. po tym leżałem. zjadłem jakoś śniadanie. snooker był i mało patrzyłem. powtórka jak Selby wygrał. za godzinę będzie snooker i popatrzę.

not good

Nie jest dobrze. ja ledwo żyje i na świecie ludzie umierają. dziś w usa. trochę śpię, ale cały dzień chcę spać. dziś cudem 50 stron udało się przeczytać. ta wojna mnie interesuje. sny nie zawsze pamiętam. w sobotę byłem w pracy na Mikołajczyka. idę do domu i podjąłem decyzję, że żenie się z Moniką. nie poszedłem do niej by jej o tym powiedzieć. dziś byłem w szatni i sprzątałem. dwa sny takie bo się budzę. snooker się dziś zaczął to mam co patrzeć.

The end

Koniec nie nadchodzi i nie nadejdzie nigdy. może za 40 lat. to długo bo jeszcze tyle nie żyłem. no nie chce żyć. to jest za trudne dla mnie. jakbym jeszcze spał, ale nie śpię. no ciut tak, ale tylko tyle by spać mi się chciało cały dzień. tylko leże pół dnia i chce spać a nawet na minutę nie zasnę.
dziś rano ledwo wstałem. no wstaje bo jestem już wynudzony leżeniem tyle godzin i nie spaniem. wstaje i tylko łóżko ściele by leżeć dalej. sen miałem. byłem w modlinie obok bramy na Zakroczym. Ania chyba była i nic nie wiem. wczoraj śniły się cudowne lata i nic nie wiem. Rano jakoś jem śniadanie. po tym zęby i golenie. po tym leżenie bo chcę spać. jakoś o 11 doszedłem do siebie. ciut poczytałem. ta wojna mnie interesuje. o 13 skończyłem i poszedłem do taty. dał mi zupe i ledwo jadłem. nie mogę przełknąć bo przełyk zblokowany przez coś. ciut siedziałem, ale wróciłem do siebie by leżeć. no i leżałem tylko. ciut tv patrzyłem. ciut siatki i teleturnieje. jakoś czas mijał. na koniec 1z10. było fajne. po tym obejrzałem the world at war. było o bitwie o anglie i nie było słowa o polakach, którzy latali. po tym bloga napisałem. kobre zaraz obejrzę i spać. mogę chodzić o 19.30 bo nie mam co robić. to za wcześnie. nie chce mi się nic. bardzo nie chcę żyć. nie chce mi się pisać. nic mi się nie chce. tylko chce spać i tego nie mogę. nie chcę żyć a będę jeszcze długo.