church

Sny miałem chyba cztery. masę się budziłem i ledwo o 7.40 wstałem. snów dużo i nic nie wiem. dwa sny u Skibiniaka chyba, ale nic nie wiem. pamiętam tylko, że byłem w kościele. siedze w ławce po prawej. Sarah do mnie przyszła. przewróciła się i ja ją podnoszę. przytulam na rękach by nie płakała. tylko to wiem.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.