The end

Koniec nie nadchodzi i nie nadejdzie nigdy. może za 40 lat. to długo bo jeszcze tyle nie żyłem. no nie chce żyć. to jest za trudne dla mnie. jakbym jeszcze spał, ale nie śpię. no ciut tak, ale tylko tyle by spać mi się chciało cały dzień. tylko leże pół dnia i chce spać a nawet na minutę nie zasnę.
dziś rano ledwo wstałem. no wstaje bo jestem już wynudzony leżeniem tyle godzin i nie spaniem. wstaje i tylko łóżko ściele by leżeć dalej. sen miałem. byłem w modlinie obok bramy na Zakroczym. Ania chyba była i nic nie wiem. wczoraj śniły się cudowne lata i nic nie wiem. Rano jakoś jem śniadanie. po tym zęby i golenie. po tym leżenie bo chcę spać. jakoś o 11 doszedłem do siebie. ciut poczytałem. ta wojna mnie interesuje. o 13 skończyłem i poszedłem do taty. dał mi zupe i ledwo jadłem. nie mogę przełknąć bo przełyk zblokowany przez coś. ciut siedziałem, ale wróciłem do siebie by leżeć. no i leżałem tylko. ciut tv patrzyłem. ciut siatki i teleturnieje. jakoś czas mijał. na koniec 1z10. było fajne. po tym obejrzałem the world at war. było o bitwie o anglie i nie było słowa o polakach, którzy latali. po tym bloga napisałem. kobre zaraz obejrzę i spać. mogę chodzić o 19.30 bo nie mam co robić. to za wcześnie. nie chce mi się nic. bardzo nie chcę żyć. nie chce mi się pisać. nic mi się nie chce. tylko chce spać i tego nie mogę. nie chcę żyć a będę jeszcze długo.

Gifted, 2017

Nawet film obejrzałem, czego od miesiąca nie robię. było bardzo dobre co się nie zdarza. ocena 7,8 w pełni zasłużona. no fajne było i jakoś obejrzałem.
cały dzień spędzam na leżeniu. całą noc nie śpię. jakoś o 7 wstaje by leżeć. śniadanie zjem. zęby i golenie. no i leżenie bo spać chce. oczy same się zamykają. ale nie zasypiam. dziś leżałem do 12. ciut pisma zerknąłem. potem zacząłem czytać książkę. tylko 10 stron. jakoś o 13 poszedłem do taty. zupę zjadłem a nic nie chce jeść. u taty ciut siatki kobiet. no i wróciłem do siebie. widziałem ciut encyklopedii. po tym teleturnieje. koło i melodia. jeszcze rodzina. na koniec 1z10. fajny odcinek. tata przyszedł i zrobił kolację to zjadłem na tym. po tym film i fajne było. zaraz worold at war i spać. jak nic będę tylko leżał. mało będę spał. dziś udało się sen pamiętać, ale mało z niego i nie wiem co to znaczy. obym ciut pospał, ale się nie uda i będę rano padnięty. to może tyle. bloga nikt nie czyta co czasem sprawdzam.

life

Tej nocy nic nie spałem. wieki tylko leżałem. pewnie coś koło 3 zasnąłem. ciut spałem i miałem sen. mało wiem.
jakąś baze budowałem. do obrony wyrzutnie rakiet i działa. baza jak w grze Dune. nie wiem po co to było.
nic nie śpie i rano wstaje. ledwo śniadanie jem a spać się chce. jakoś się golę. po śniadaniu tylko leże. do 12. mógłbym coś czytać i nic bo spać. żyć nie chce i nie umiem się zabić bo się boję. moge wyskoczyć od taty z balkonu, ale się boję. inaczej sam z siebie nie umrę. zacząłem wieczorem oglądać world at war. widziałem z 13 lat temu. dobrze, że to mam. wczoraj pierwszy odcinek. kładę się bardzo wcześnie i nie śpię. jak mam żyć nie wiem. jak debrać sobie życie nie wiem. powiesić się nie mam na czym. wyskoczyć z wysoka się boję. chciałem zasnąć i się nie obudzić, ale to nie działa. to tylko kilka słów na dziś.

Jagiellonia 1 – 0 Legia

Każdy mecz to nuda, ale patrze. było na remis i Jaga w 87 minucie strzeliła. ciężko sięw necie ogląda. mase nie działa i tylko głos mam. ciut widziaałem. zmiana trenera nic nie dała. nie mogła nic dać.
ogólnie to ledwo żyje. całe dnie leże bo spać się chce. wczoraj 16 tabletek na sen. szybko zasnąłem i ovbudziłem się o 22.08. co robić? jakoś spałem dalej. sny były i nic nie wiem. nic nie pamiętam. rano ledwo wstaje i golę się. po tym cały dzień spać się chce. dziś byłem u jehowych. tak sobie. ja nie chodzę nawet przy balkoniku. nie chce żyć, ale żadna trucizna nie do kupienia. nie da się. mogę tylko z wysoka wyskoczyć. u mnie nisko to nie mogę. nie chce mi się pisać. nic mi się nie chce.

spotkanie

Ciut napiszę co było w sobote.
nic nie spałem jak zawsze. ciut byłem u taty, ale jehowi przyszli. tylko sobota, niedziela przychodzą. długo u mnie nie był bo jechałem na spotkanie. Derbin mnie tam zabrał. to było na fabrycznej. nigdy tam nie byłem. mieliśmy sale. było nas 11 osób. wszystkich pamiętałem. nie widziałem od 94 roku. oni mówili, że tyle osób nie ma a ja nie chodzę i jestem. spotkanie było fajne, ale nie było osób, z którymi się trzymałem. Arek, Zbyszek nie. Kuriata nie. był Bliźniuk. ciut z nim byłem bo on chciał. każdy opowiadał o sobie. jak to się życie ułożyło. mnie to interesowało a mało słyszałem bo dziołchy się darły. nic nie wiem. no mało. sporo nie pamiętam z tych czasów. każdemu się życie ułożyło. tylko mi nie. nawet Bliźniuk ma żonę. największa oferma klasy a życie ułożył. ja osobie sstarałem się mało. szkoła i praca. no i wyjazdy moje. zwiedziłem sporo. unikałem opowiadania, że sam jestem. no i że pisze. ale jak skończyłem to sam Derbin powiedział, że pisze. było o to sporo pytań, ale zbywałem tylko. no i pytali mnie czy kogoś mam to powiedziałem, że w 97 obejrzałem friends i się zakochałem. Ania Gacek mówi Rachel. a ja tylko, że spotykałem się z dziewczynami 10 lat starszymi jak Aniston. koniec tematu. każdy o sobie mówił. prawie nikt tu nie mieszka. Gdańsk, Kraków. ogólnie to były najważniejsze osoby z klasy. Czarny i Derbin pierwsze skrzypce. Podleńska, Gacek, Kaczorowska też. każdy ma dzieci. każdy w związku. Lidka się rozwodzi, ale dzieci każdy ma, tylko nie ja. Podleńska to ma 18 letnie dziecko. już dorosłe. każdy ma prace. no Czarny chwilowo nie. gadał ze mną i mówił, że podziwia z nowy Jork. mówił, że Maryja ważna dla niego. odrazu go bardziej lubie. Domurat jest sędzią. nic z ich pracy nie chce robić. Podleńska kierownik word gdzieś. egzaminów a prawko nie robi. no rządzi. Gacek nie pamiętam co. Kaczorowska leasing jakiś. Derbin ma fundację. Wojdat jakoś żyje. miała wypadek i oko straciła czego nie widać. to spotkanie było świetne.były przerwy bo prawie każdy palił. pod koniec tańce. ja po 22 wracałem. Lidka mnie odwiozła. ciut z nią gadałem. byłem u mamy i zaraz spać a całą noc nie spałem. ten dzień był świetny, tylko szkoda, że nie wszyscy byli. mi się podobało bardzo. chciałbym ich jeszcze spotkać i się coś dowiedzieć.
zaraz do łóżka idę. całą noc nie będę spał. snookera przed snem popatrzę jak będzie.

life

ciut napisze. to nie łatwe. nic już nie jest łatwe. było tak, że friends oglądałem całe dnie. tylko by widzieć Aniston. śliczna była i jest nadal. tej nocy prawie nie spałem. kładę się spać bardzo wcześnie i jakoś zasypiam by nic w nocy nie spać. budzę się i zasypiam, ale po 4 już nie śpię, tylko leże i modlę się by budzik nie dzwonił. no dzwoni. ledwo dziś wstałem. jakoś się goliłem, ale po wcale ogolony nie jestem. teraz tyle zarostu, że powinienem przed snem się golić. nikt nie ma tyle zarostu co ja. ogoliłem się i spać się chce. leżałem aż tata przyszedł robić śniadanie a ja nie chce jeść. jakoś zjadłem. oglądałem snookera. w końcu turniejod kwietnia. Higgins wzgra 5-0. po tym Fu wygra jakoś. spać mi się chciało i ledwo oglądałem. spać się chciało. snooker miał być, ale eurosport woli kolarstwo i nie było. od 14 było i Selby przegrał. ciut u taty widziałem. u siebie widziałem koniec. po tym losowanie siatki. po tym teleexpress i melodia. po tym jedyne co lubie. pytania się skończyły. lubie jak ludzie wiedzą. zjadłem na tym kolację. po tym zęby. ledwo myje prawą ręką. lewą nic nie mogę zrobić. po tym snookera patrzyłem bo rano nie widziałem. na tym do łóżka. po snookerze bloga napisałem. pewnie kobre obejrzę. nie pójdę wcześnie spać. i tak nie będę spał. przed snem tylko zdrowaśki odmawiam. jakoś napisałem.

dreams

Nic nie śpię. bardzo mało. jak byłem u mamy to zasnąłem o 2 i budzę się o 4. miałem sen i nie pamiętam co. chyba jakieś samoloty. tej nocy położyłem się o 21.40 i wieki nie spałem. cudem zasnąłem by o 4 nie spać. dziś sen pamiętałem.
wspinałem się bez asekuracji w warszawie. Grześ był. jakoś zwijałem linę na nogach. tylko to wiem.
sny z tygodnia takie. coś się śni a nic nie śpię.
trzy sny miałem i tylko ostatni ciut wiem. było w modlinie. pod blokiem dziadka. tam są działki i ja miałem. coś zbierałem. jakieś malutkie nasiona. obok była pralnia a we śniee Giblartar. ja coś tam słałem. pytałem o coś. nie było ambasady. coś chciałem od Giblartaru. nie pamiętam już. pamiętam tylko, że oni nie byli połączeni z brytanią. pod koniec tam szedłem i tyle wiem.
był 1z10. ktoś odpowiadał na pytania i nic nie wiedział.
w afryce coś było chyba i nic nie wiem.
jakoś szpital był. było tak, że każdy szpital miał mieć więcej pielęgniarek. szpital, w którym byłem miał za mało i nie mógł się mną opiekować.
było jeszcze coś o kartach z samochodami jakie mam. miałem kupić samochód z kart. no nie wiem już. snów miałem mase.
we wtorek miałem mase snów. mało wiem. jakieś modele z wojny samolotów zbierałem. żołnierzyki też. już nie miałem gdzie tego trzymać. tylko to pamiętam.
w czwartek śniłem o tym, że czytam Lema po angielsku i sam chciałem tak pisać.
w piątek kupowałem ostrza do golenia. masę tego kupowałem. takie 5 ostrzy i 2. każde miało być do innego golenia.
w sobotę byłem w pociągu. chyba koncert Jacksona był. nic nie pamiętam.
tyle tylko pamiętam. nic nie śpię a sny mam.

Legia 1 – 0 Cracovia

Cudem wygrali. mecz bardzo remisowy, ale tak to już jest. jakoś obejrzałem, ale to nuda. nie ma nic innego. filmów nie patrze to mecz.
wiele się nie dzieje. no coś. nie włączam kompa wcale. nie chce żyć mocno a żyje. trucizny nie do zdobycia. tylko etanol a tego nie wypie. w niedziele byłem u jehowych. tam nuda. ja jestem chory i nie chce wychodzić. pismo swięte i tyle z tego. ledwo czytam. potem cały tydzień nic. nie śpię w nocy to cały dzień leże i nic nie czytam. wczoraj spotkanie klasowe i napisze o tym jutro. to było fajne. 11 osób było. wszyscy mają dzieci tylko ja nie. oni pili dużo a ja nic. to nic nie spałem. jutro o tym.
bloga nic nie pisze to i nikt go nie otwiera. tylko niech mi go nie skasują. popatrzę ciut siatki i spać.

Śląsk 2 – 1 Legia

Słaby mecz jak każdy, alev nie mam co patrzeć to oglądam. miała legia szansę, ale słabo grali to w plecy. karny nie wiem za co. legia słabo i przegrała.
nic nie pisze i nic się nie dzieje. tylko czytam, ale mało bo spać się chce. po 10 dochodzę do siebie. ciut czytam i książka jest interesująca. ciut mi się śniło i mało pamiętam. nic nie zapisuje bo kompa nie włączam.
czwartek – strzelanina jakaś. nie miałem naboi. zbierałem po zabitych i miałem masę. to jak gra było.
piątek – Ania były, byłem u niej. miała syna i podobno był mój. tyle tylko pamiętam.
dziś – praca z 98 roku. trzy sny takie same. mase się budziłem. byłem w pracy i ustawiam komputery na każdym stanowisku. tak by były dwa. w drugim śnie wynosze je. w trzecim śnie piele chwasty przed budynkiem. tylko to wiem.
Dziś rano ledwo wstałem. tylko po to by leżeć. spać się chce i nie zasnę. ledwo o 8 mleko zjadłem. no i leżenie. o 10 ledwo zęby i golenie. zęby ledwo prawą ręką. nie umiem tak. słabo mi wychodzi. no i do taty o 11. tam siedziałem i obejrzałem film o hitlerze. po tym ciut siatki. no i obiad zjadłem jakoś. takie sobie. Łukasz przyszedł na familiadzie to wróciłem do siebie. czytałem ciut pisma. list do koryntian fajny. jakoś poszedł. czekałem na słownik i obejrzałem. po tym teleexpress. po tym słowo, po tym legia. po tym zęby. ledwo myje. krwi jest dużo zawsze. no i po tym napisaałem bloga. zaraz kobre obejrzę. po tym spać i pewnie nie zasnę szybko a już chcę spać. dziś tisercin na nowo. może ciut pośpie. jakoś wątpie. obym tylko rano wstał i się ogolił. jutro mam do mamy jechać i do jehowych. jakoś mi dzień minie. i tak nie chcę żyć a nie umre bo za młody jestem.
ciut się ściąga. kobra mało. twin jako tako.
to może tyle. za tydzień coś po meczu napisze.

Maybe

Pierwsza wrześniiwa notka. nie mam siły pisać. na nic nie mam. nic mi się nie chce. nic nie oglądam, ciut tv tylko. filmy kiedy nie wiem. nic nie chcę. już bym położył się spać, ale za wcześnie. nie ma co patrzeć. nie mam co pisać. no mam, ale nie chce. wiele się działo. z Danią przegraliśmy, ale wczoraj wygrali. oglądałem sobie. wczoraj na tym zasnąłem. siatka była fajna. świetne mecze były. rosja mistrzem. fajne były mecze. sny cudem zapisałem. nie włączam kompa i nie mam jak zapisać. dziś nic nie pamiętam. ale po koleji sny były takie. mało pamiętam.
jakby w zwierzyńcu było. nie miałem co robić. nie było filmów. tylko chodziłem. nikt nie miał co robić. chyba chciałem zagrać na fortepianie choć nie umiem.
sprzedawałem koszulki i nikt ich nie chciał. nawet za darmo nikt nie brał.
w niedziele śluby jakieś się śniły. ja chyba fotki robiłem. to były chyba znane panny. mało pamiętam.
w jednym śnie chyba samochody. to w warszawie. jakiś salon zlikwidowali. ja jeździłem i może latałem. to był poniedziałek i mało wiem.
ledwo wstawałem. goliłem się jakoś. tylko w niedzielę nie i zarost był ogromny więc muszę co rano. już wieczorem zarost jest duży i do golenia.
mało czytam. spać mi się chce do 12. nic nie czytam. dziś cudem warszawa za mną. zakończenie książki świetne. choć to przeczytałem ze zrozumieniem.
nie chce mi się pisać. może już nikt nie otwiera tej strony bo nic nie pisze. pewnie nie będę pisał. może jak zaczne coś oglądać. nie wiem co robić. nie chce żyć. za młody jestem i nie umrę choć tak chcę. ostatnio nie pisałem a Miecugow zmarł i Wójcik. ten drugi tylko 47 lat. też bym tak chciał, ale nie umrę. nie mam szans na to. czytać nie chcę. tylko biblię chcę, ale nie czytam. nic nie robię. rano też nic nie oglądam choć mam masę seriali. nic nie robię.
może to starczy. sporo napisałem a nie chcę.