A Monster Calls, 2016

Nuda straszna dla mnie. komuś się chciało to napisać. dla mnie nuda. tylko to. to każdemu się podoba bo ocena 7,5. tak samo jak wczoraj. nie ma sensu bym coś patrzył. obniżam tylko punktację. nic mi się nie podoba. to trochę dla dzieci i fantasy a tego bardzo nie lubię. nic nie lubię. tylko strata czasu codziennie.
nie mogłem zasnąć i wieki leżałem. coś po 1 dopiero spałem. długo nie spałem. jeden sen miałem, ale on był trudny do zapamiętania. nie wiem co mi się śniło. jakieś przenoszenie w czasie chyba było, no nie wiem. obudziłem się wcześnie i wieki leżałem. tata przyszedł o 6 nie wiem po co. ja czekałem na budzik. nie wstanę choć nie śpię. jakoś o 7.01 wstałem. ogoliłem się jakoś. udaje mi się bez krwi, ale pianki nie ma. leżałem sobie tylko. deszcz padał i tv nie mogłem patrzyć. udało mi się wymianę cewnika zamówić. po tym zrobiłem śniadanie. zjadłem na seksie, odcinek fajny. deszcz pada i ciemno jest. czytałem ciut przy świetle bo ciemno. spać się chciało i leżałem. dziadek zadzwonił o 10.30 to się wybudziłem i czytałem. udało się 40 stron. po tym o 13 mistrzostwa. o 14 sensacje i spać się chciało. po tym encyklopedia. na tym mi cewnik wymieniono. leki mi przepisała a ja ich nie kupię. ja nic nie zrobię. no i po tym leżałem. oglądałem to co zawsze. melodia na koniec i zrobiłem kolację. ledwo robię. ogórków nie mogę. tata pokroił a ja ledwo je kładę na chleb. solić nie umiem. sól nie leci na ogórki tylko na wędline. ręka mi się tylko trzęsie. to nic nie znaczy. film jakoś oglądałem. tata wrócił i zrobił herbatę. film nuda straszna. po filmie łazienka. nie jest łatwo. po tym bloga napisałem. teraz ciut mistrzostw popatrzę. no i po tym spać, ale nic nie będę spał. może dwie godziny się uda, ale każdy śpi 7. no ja nie śpię. dzień minął.
dali ciut filmów i 5 ściągam. kobra mało. friends nic.
jutro nie wiem co będę robił. może poczytam, ale nic nie będę spał to pewnie cały dzień będzie się chciało spać. wieczorem siatki ciut popatrzę. jakoś minie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.