Polska 3 – 0 Iran

Pierwsze dwa sety gładko, trzeci ciężko, ale wygraliśmy. mecz nie taki zły. jeszcze jutro wygrać a łatwo nie będzie. Konar ładnie grał. Muzaj też, ale mało grał.
Na dekalogu zasnąłem. dobre było. spałem do 4. nie budziłem się o 2. o 4 się obudziłem, ale przysypiałem i snów miałem mase. mało pamiętam.
byłem u babci. poszedłem do Nawrockich. coś w ich garażu robiłem. psa miałem i kota chyba. tyle wiem tylko.
w drugim śnie byłem w domu. jakiejś muzy na kompie słuchałem. nie znałem tych piosenek. tyle tylko wiem.
leżałem rano wieki, ale wstałem dopiero o 6.56. siatke patrzyłem. śniadanie zjadłem o 8. sranie mnie złapało. stolec ogromny i wody nie mogłem spuścić. sonde widziałem i była świetna. po tym na nowo dekalog, na ktorym zasnąłem wczoraj. dekalog świetny, super zagrane. po tym siatka. od 12 u taty siedziałem. spać się chciało. ciut siatki patrzyłem. o 15 wróciłem do siebie. siatke patrzyłem jak była. o 17 mecz rosji z usa. po tym dekalog, fajne było. po tym łazienka. goliłem się. wszystko zbieram z podłogi. leci mi z rąk wszystko, tylko się wkurwiam. po tym nasz mecz. no i obejrzałem, dwa sety paliłem. po meczu bloga napisałem. ciut siatki widze. serbia gra. zaraz spać. obym spał tak jak dziś. nie wiem czy się uda.
nic się nie ściąga. twin mam, ale chmury i friends nic.
jutro będę siatke patrzył ile się da. jakoś mi dzień minie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.