La La Land, 2016

Film świetny i dużo osarów mu dali, ale to fajne. ja lubie muzyke. tu jazz i też fajnie. o miłości też i fajnie. takie filmylubie. słabo słysze bo tu oglądają tv cały czas. no ciut słyszałem a tu ważna muza była. podobało mi się a miałem co innego.
obejrzałem sensacje i na tym chciało mi się spać. po tym zasnąłem i spałem do 1.30. wtedy położyłem się do łóżka i spałem do rana. rano się budziłem i zasypiałem. tylko jeden sen ciut pamiętam.
to było chyba w indiach, tak myślałem. pojechałem ścigać terrorystów. u kogoś byłem i rozmawiałem z nim o tym. poszedłem na miasto. ide i kogoś spotkałem. każdy był dla mnie terrorystą. kogoś chyba zabiłem, tylko on chyba był robotem. oni byli wszędzie i atakowali i ja też. niszczyłem te roboty i miałem pomoc. miałem rakiety, wszystko miałem bo roboty nie łatwo zabić. one potrafiły się przekształcać. ukrywały się w budynkach i w nich je niszczyłem. tyle pamiętam.
jeszcze może coś było, ale nie wiem. rano leżałem wieki, nie mogłem wstać. ledwo o 7.42 wstałem. od razu śniadanie. po tym sen zapisałem. zaraz zęby i ciut poczytam w necie i wrc. jakoś to będzie. zaraz były ćwiczenia. jakoś dałem rade. sranie miałem w trakcie a w żadnej łazience nie ma papieru. jakoś zrobiłem i sedes cały zapchany, nie mogłem spuścić tego, dwa razy nic. jakoś ćwiczyłem. po tym wróciłem i ciut czytałem. był obiad to zjadłem. dalej czytałem i sporo za mną. zaraz familiada i sonde też może się uda. familiada tak a sonda nie, ale to i tak widziałem już kiedyś. spać mi się chciało i leżałem do kolacji. zjadłem sobie, mam wędline to mam co jeść. nie tak źle. nie było co robić to ciut meczu widziałem. działa canalplus. śląsk prowadził. ruch to pewnie spadnie. o 19 film obejrzałem. film fajny. po filmie prysznic i do łóżka. bloga napisałem. ciut piłki słucham. lek na sen późno wziąłem i nie wiem jak zasne. wczoraj łatwo zasnąłem, ale rano nie mogę wstać. obym spał i rano wstał.
friends nic. allo 18 mb. filmów nie ma.
jutro obym o 7 wstał. poczytam ciut. pisać chce, mam pomysły, ale poczytam. wieczorem legia. jakoś dzień mi minie. teraz sensacje, widziałem to mase razy.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.