The Passion of the Christ, 2004

Kupiłem to gdzieś 2 lata temu. zawsze chciałem obejrzeć choć może w 05 widziałem w tv, ale nic nie pamiętałem. ten film jest genialny, bardzo mi się podoba. wszystko ładnie, mały minus tylko za to, że Chrystus z krzyżem i na nim był nago. w filmie mają coś na biodrach a tak nie było, ale to mały minus. tak to jest genialne. obejrzałem to bo dziś piątek i to niby dla kościoła mojego rocznica ukrzyżowania. ale tak nie jest. Chrystusa ukrzyżowano 14 nisan i w tym roku to był ostatni wtorek. kalendarz żydów jest i był inny. film genialny, fajnie, że to obejrzałem.
Oglądałem snookera przed snem, King słabo, przegrywał 3-0. o 22.30 położyłem się spać. minuta i spałem. tylko do 2.30. myślałem, że już nie zasnę, ale udało się. spałem jeszcze do rana. nie wstałem o 6 jak chciałem, ledwo o 7.20. sny miałem, ale mało pamiętam.
było w warszawie. skuterem jechałem. było ciężko, pod górę musiałem go wprowadzać. w drugim śnie byłem chyba na krakowskim przedmieściu. tak myślałem we śnie, ale tak nie było. skuterem wjechałem do jakiegoś budynku, ale nie pamiętam po co. tyle wiem. chyba jeszcze jeden sen, ale nic nie pamiętam.
po tym ciut snookera i King przegrywał już 4-0. tata zrobił śniadanie to zjadłem i sex obejrzałem. fajne było. Carrie powiedziała, że kocha Biga a on nic. dopiero jak spędziła noc z innym to do niej zadzwonił i powiedział I love you. no fajne było. po tym to już czytałem. skończyłem o 12, było dobre. no i snookera oglądałem. o 13 przyszli jehowi. ciut czytałem pisma. po tym znowu snooker. do końca obejrzałem. King przegrywał 8-1, to dla niego koniec. na mistrzostwach nie zagra. jeszcze obejrze przed snem drugą sesje. przed 15 poszedłem do taty. zjadłem tam obiad, ryba z ryżem. ciut tv oglądałem. przed 17 wróciłem do siebie. obejrzałem teleexpress i jaka to melodia. melodii nie było to siatka. po pierwszym secie ogoliłem się. jakoś się udało i pianka mi nigdzie nie spadła. za to ostrza już nie ostre i ciężko jest. dalej siatki ciut patrzyłem, ale najważniejsze 1z10. był fajny finał i dużo pkt. kolacje prawie zrobiłem, tata tylko jajka połóżył. no i po tym film obejrzałem. było fajne. na filmie fajke paliłem, ale już nie pale. w maju może. po filmie łazienka. jakoś głowę umyłem. ciut siatki widziałem i policzanki wygrały 3-0. bloga napisałem. jeszcze ciut meczu Kinga popatrzę choć nie ma po co. no i spać.
dziś dali 4 filmy i dodałem dwa. ściągnie się kiedyś i jak nic nie obejrzę. hitler do końca 400 kilo. może jutro. ciut też allo.
jutro na śniadanie obejrzę idola. potem już snooker cały dzień. jakoś mi dzień minie. obym tylko spał.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.