Resovia 1 – 1 Skra

Na ten mecz czekałem cały dzień. po drugim secie poszedłem do łóżka. ciut jeszcze widziałem, ale zasnąłem. nie wiem jak się skończyło. mecz był dobry. dziś obejrze.
obejrzałem snookera i o 23 położyłem się spać. nie mogłem zasnąć to wziąłem tisercin i zasnąłem. no i spałem całą noc. ciut się budziłem, ale spałem do rana. sny miałem, ale nic nie pamiętam. rano nie mogłem wstać. dopiero jak tata przyszedł robić śniadanie to wstałem. no i zjadłem, sex obejrzałem, nawet fajne. Big powiedział o Carrie, że jest jego dziewczyną. Mirana poznała swego męża. Samanta spotykała się z 72 letnim panem. po tym oglądałem snookera. no i Williams cudem wygrał 10-9. przegrywał nawet 6-8, ale wygrał. jutro obejrze jego następny mecz. po tym już czytałem. tylko 5 stron i dalej oglądałem snookera. do 15 patrzyłem i poszedłem do taty. zjadłem zupe, lepsza niż wczoraj. widziałem ciut encyklopedii, ale tata gadał z sis i nie nie słyszałem. po tym o Mainstainie już widziałem. fajne było. po tym o 16.20 wróciłem do siebie. oglądałem tv. teleexpress i jaka to melodia widziałem. po tym siatka. zaksa wygrała wysoko dwa sety to przełączyłem na 1z10, takie średnie było. zaksa wygrała 3-0 i gra w finale. tata przyszedł i zrobił kolację. jakoś zjadłem na filmie o wojnie w afganistanie. po tym łazienka. głowe jakoś umyłem. ogolić się nie łatwo. pianka tylko do zlewu. coraz mniej ostre i ciut boli. jakoś dałem rade. no i wróciłem na mecz. no i widziałem ciut. robiłem wszystko by spać. na sen dwa leki. fajke paliłem 40 minut. no i zasnąłem szybo, meczu nie obejrzałem. obudziłem się o 1.30. na nowo nie było łatwo, ale się udało i spałem dalej. jakoś do rana spałem. może o 5 się obudziłem, ale spałem. coś koło 6.30 obudziłem się na dobre. o 6.40 wstałem, tak chciałem i się udało. sny miałem i ciut pamiętam.
Byłem na ulicy Mławskiej. tam spotkałem Anie Wyszkoni i z nią rozmawiałem. mówiłem świetny głos, ale ja nie słucham. w drugim śnie też tam i zima była, masa śniegu. wracałem do domu i było ciężko. ciężarówka co odśnieża mnie zabrała i jakoś wróciłem na przybosia. nie pamiętam za bardzo. jeszcze chyba miałem sen z wczoraj, ale nie pamiętam.
wstałem rano to bloga napisałem bo wczoraj nie. po tym ciut snookera popatrze. sex obejrze. no i będę czhytał ile się da. siatki popatrze. mam pomysł na pisanie i może jutro. jakoś dzień minie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.