From Here to Eternity, 1953

Trzeci raz to widziałem i nigdy mi się nie podobało. w końcu dziś tak. to jest dobre i każdemu się podoba. 8 oskarów coś mówi. nawet Sinatra za to dostał oskara. no fajne było to i miło wieczór spędziłem dziś.
położyłem się spać o 22.45 i po sekundzie spałem.
nie wiem czy się budziłem, chyba nie bo prądu nie odłączyłem. spałem do 5. wtedy się obudziłem, ale jeszcze cudem zasnąłem. ciut spałem jeszcze. coś po 6 się obudziłem. sny miałem w sumie trzy i fajne były.
w pierwszym śnie byłem na ulicy Tuwima. coś tam było, jakaś impreza chyba. po niej chciałem wrócić do domu. miałem z tym problem. ktoś miał mnie odwieźć chyba. mało pamiętam bo to było w nocy. drugi sen też na Tuwima. były tańce, z moją Dorotką tańczyłem. ona nawet we śnie była zajęta. nawet w snach nie dla mnie. była Monika Kołakowska i pytałem jej o nazwisko panieńskie. powiedziała mi, ale to na pewno nie jej nazwisko. nie pamiętam co powiedziała. Tyszka też była i coś z nią rozmawiałem. tak jakoś było. w trzecim śnie szkoła średnia i grałem w kosza. nawet dobrze mi szło. tyle pamiętam.
wstałem o 6.45. nie tak źle. tv patrzyłem. o 7.45 do zus’u. tam byłem na komisji dwie godziny i tylko na dwa lata mi dali. jakoś wróciłem i zjadłem w końcu śniadanie. sex był fajny, Sarah bez stanika i widać było jej sutki, ale to nic. widziałem jej stopy, genialne. po tym pojechałem po dowód. do banku i po fotke Joli. tata nie daje mi chodzić, ciągle pod rękę. mówie mu, że chce sam. trudno mi, ale chce. no i chodziłem trzymając się czego się da. wróciłem to napisałem na bloga co pisałem w 2009 roku w zwierzyńcu. po tym poprawiałem książkę. no i do 13 to skończyłem. jestem na 78 stronie. musze koniec zmienić. inaczej napisać. jutro może. ciut może poczytam. rozdział książki o wojnie w wietnamie. po tym snookera oglądałem i na wymianę cewnika czekałem. no i mi zmienili, mam nowy na 3 tygodnie. łatwo nie było. po tym poszedłem do taty. tam zjadłem zupe, nic dobrego. no i ciut tv oglądałem. nic nie było. o 16.30 wróciłem do siebie. dwa frame obejrzałem. po tym teleexpress i jaka to melodia. w trakcie napisałem wiadomość na last.fm do Mad. zobacze czy odpisze. no i o 18 oglądałem snookera. udało mi się cudem dysk sprzedać. dobre i 25 złoty. sranie też miałem i dobrze. na koniec 1z10. takie sobie było. tata przyszedł wcześnie i zrobił kolację. no i film obejrzałem. na filmie zapaliłem fajkę. udało się pół godziny. po filmie wanna. jakoś się udało. ledwo wstałem by się wytrzeć. pampersa też nowego założyłem. no i do łóżka. bloga napisałem i tyle. ciut snookera popatrzę do snu. o 23 spać, ale nie wiem. leku na sen nie wziąłem i chce spać. paliłem po to by spać. już nie pale do soboty. obym spał.
mało się ściąga. ciut allo. mam jeden odcinek hitlera, drugi blisko, trzeci daleko.
jutro to będę czytał pewnie cały dzień. nie chce pisać. skończyłem na maturze Ann i nie chce o tym, chce muzyke i to może napisze niedługo. jutro siatka i to będę oglądał. jakoś mi dzień minie. obym tylko rano wstał. najpóźniej o 7. nie wiem czy zadne. to może i tyle.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.