Kawasakiho růže, 2009

Oglądałem chyba w 2011. nie pamiętałem wcale. wtedy podobało mi się mocno. każdemu się podoba, ocena 7,0. dziś było tak średnio. ale fajnie to obejrzeć. miałem co innego, ale cda nie działało.
Zasnąłem na snookerze i tak to widziałem. tak chciałem zasnąć. no i spałem do 2. na nowo nie tak łatwo było spać, jakoś się udało. spałem dalej. coś po 5 się obudziłem. jakoś o 6 wstałem. tak chciałem. sny miałem i mało pamiętam.
byłem gdzieś, jakieś ulice. gdzieś chciałem wejść, ale nie wiem. grałem w karty chyba z córkami Renaty. chyba w hearts. tyle pamiętam.
o 6 wstałem. no i poszedłem po bułke.ledwo doszedłem, sporo kupiłem a nic kasy nie mam. tata przed 8 przyszedł i zrobił śniadanie. zjadłem i oglądałem snookera. no i Murphy przegrał 1-5 i Trump tak samo z nieznanym irańczykiem. po tym czytałem wrc. sporo przeczytałem, ale chciałem oszczędzać bo mam to na cały kwiecień. no i mase kupowałem. już 309 pln nie mam. musze oszczędzać. od 13.30 oglądałem snookera. o 14.45 poszedłem do taty. tam dalej oglądałem i zupe zjadłem. Selby łatwo wygrał 5-1. po 16 wróciłem do siebie. dalej oglądałem i Ding przegrał 5-1. po tym teleexpress i jaka to melodia. po tym ciut siatki. no i 1z10. było fajne, nawet pytania się skończyły. tata przyszedł o 18.50 i zrobił kolację a ja mówiłem mu tysiąc razy, że jem o 19.30. no i film obejrzałem. jakoś zjadłem, jajka są ok. fajki paliłem pół godziny. sranie mnie złapało. jakoś zrobiłem. nie tak łatwo było się po tym umyć. jakoś film skończyłem. po tym łazienka i ledwo dałem rade. prawie nie chodziłem i nie stałem. ledwo się ogoliłem. pianka na koszulce, aled nie na podłodze. jeszcze ostre to się ogoliłem. po tym do łóżka i bloga napisałem. patrze snookera, ale to powtórki, widziałem już. o 23 postaram się rajd obejrzeć, choć czytałem, że Kajto wyleciał. jak nie zasne to obejrze. no obym tylko spał. może się uda, no i o 7 chce wstać. no musi się udać.
laptop całą noc chodził bo zasnąłem i nie dałem rady go wyłączyć. film się nie ściągnął. mało idzie.
jutro snookera ciut popatrzę. siatki ciut. wieczorem legia gra i będę chciał obejrzeć. no zobacze. kilka godzin będę u taty. jakoś mi minie.

Deepwater Horizon, 2016

Takie sobie to było. mnie nie interesuje co wtedy było na platformie. największa katastrofa, ale co tam. 11 osób zginęło. to się podoba bo ma ocenę 7,1. mnie to nie bawi. nuda i tyle.
oglądałem snookera przed snem, Ronnie grał i było po 4. zasnąłem na tym. no i spałem do 2.30. na chwile się przebudziłem i po minucie spałem dalej do 4.30. nie tak łatwo było zasnąć na nowo, ale się udało i spałem do rana. sny miałem trzy i pamiętam teraz tylko jeden.
byłem na placu kościuszki. czekałem na Ewe. paliłem czyba. Ewa przyszła to idziemy sobie. chyba sama nie była. idziemy 11 pułku i potem w warszawską. tyle pamiętam i to, że Ewa chciała być ze mną.
Rano jakoś wstałem o 7.20. obejrzałem jak to Ronnie przegrał. tata przyszedł przed 8 i zrobił śniadanie. eurosport w necie nie działał. nie mogłem obejrzeć. sex obejrzałem i było fajne. Samanta się zakochała a facet miał small dick. Carrie chciała by Big powiedział jej, że jest the one i nie powiedział tego to się rozstali. fajne było. po tym czytałem bo snookera nie mogłem. o 10 skończyłem, do mamy zadzwoniłem i 7 minut gadałem. może pojadę do niej w niedzielę. obejrzałem film o Rommlu, nawet fajne było. snookera nie mogłem to czytałem wrc. od 13.30 oglądałem snookera, znalazłem strone na, której mogłem. Ding sobie grał. średnio mi net działał. dns’y nie odpowiadają, nie za bardzo mogłem oglądać. było po 2 i poszedłem do taty. u taty byłem godzinę i zupe zjadłem. zaraz wróciłem do siebie snookera oglądać, ale neta nie było. nic nie działało, żadnej strony nie mogłem otworzyć. tak jest codziennie. cudzem działało to zobaczyłem, że Ding wygrał. po tym kupiłem samoloty i wozy. nie mam nic kasy. po tym widziałem teleexpress i jaka to melodia. po tym oglądałem jak Trump wygrał, nawet maxa wbił. po tym 1z10 i było fajne. po tym zrobiłem kolację. łatwo nie było. jakoś zjadłem i dobre było. film obejrzałem. fajka ładnie się paliła, nie musiałem dużo ognia używać. paliło się pół godziny. po filmie łazienka a po tym łóżko. jakoś bloga napisałem. snookera popatrze i spać. obym zasnął szybko. pale to może się uda szybko. no i rano chce wstać. może uda się o 6.45. tak bym chciał. dzień się skończył. mijają dni dobrze.
dziś dodali 3 filmy a ja dodałem 1. jeden się ściągnął. hitler nic.
jutro rano bulke kupie jak się uda. musi się udać. snookera będę oglądał cały dzień. ciut gazety poczytam. dzień mi minie. tak to się dziś kończy. obym tylko spał i sny pamiętał.

Irréversible, 2002

Oglądałem 15 lat temu i byłem zachwycony. dziś dobre, ale nie rewelka. Monika nawet nago była, no ładniutka, cycki duże a ja tak nie lubie. na gwałt nie lubie patrzeć. ja bym takich panów siurka pozbawił. nawet dobre, co mogę na cda oglądam. średnio idzie bo mi net rwie.
Snookera oglądałem i zasnąłem na tym. nie wiem kto wygrał, pewnie Ronnie bo wysoko wygrywał. obudziłem się jakoś, tv sam się wyłączył. no i spałem dalej. ciut się budziłem, ale spałem do rana. sen miałem, ale nie pamiętam nic. rano o 6.51 wstałem. od 7 oglądałem snookera. tata przyszedł przed 8 i zrobił śniadanie. zjadłem i oglądałem snookera. Trump w 1.5 godziny wygrał 5-0. po nim grał Higgins. wygrał 5-1. po tym czytałem ciut. prawie koniec już, jutro skończe. byłem w sklepie i spodnie kupiłem. udało się też wrc, nie czytam od 2010 roku. po tym oglądałem snookera. nawet w necie tv działało. ale godzine były tylko reklamy, snookera nie mogłem oglądać. poprawiłem wtedy to pisałem ostatnio. dwie godziny reklam to mało. nic nie widziałem, tylko reklamy. nie dało rady to po 15 poszedłem do taty. tam zupe zjdłem, nawet dobra. no i muzy słuchałem. przed 17 wróciłem do siebie. obejrzałem teleexpress i jaka to melodia. po tym ogoliłem się. jakoś się udało. wszystko spada. szczoteczka w wannie a pianka na podłodze. jakoś się udało. w wolnej chwili postawiłem, że funt spadnie bo wychodzą z unii. obym tylko zarobił. no i czekałem na 1z10. było świetne, dwóch tylko na siebie. jeden pan odpadł a miał 181 pkt. fajne było. tata przyszedł i zrobił kolację. jakoś zjadłem i film obejrzałem. po tym łazienka i do łóżka. idola ciut oglądałem. po tym obejrzę film o Roomlu, nie obejrzałem o 13 bo czytałem. po tym spać. obym spał. fajki ciut paliłem a tytoń uspokaja więc może zasnę.
wczoraj jeden film się ściąga, jeszcze jeden i może jutro będzie.
jutro snooker jak się da, ale nie będzie w tv, tylko net. może się uda. no i ciut poczytam. jakoś mi dzień minie. to może tyle.

Arrival, 2016

To takie sobie było. świetnie zrobione i zagrane, ale to mało dla mnie. pomysł nawet dobry, tylko po co to wszystko. dla mnie nuda. pomysły fajne, ale to nic nie daje. to się podoba bo ocena 7,3 i oceniło prawie 100 tys. dla mnie nuda. pierwszy od miesiąca film z dysku, ale i tak będę oglądał na cda.
wczoraj sensacje obejrzałem i ciut snookera. o 23 położyłem się spać. 5 minut i spałem. budziłem się często. ostatni raz o 5. jakoś spałem i sny miałem, ale mało pamiętam.
byłem pod kinem i czytałem co napisałem. chyba po angielsku, nie pamiętam. ja to tłumaczyłem na polski. chyba dziewczyny słuchały. to samo było też w pociągu chyba. był też jeden inny sen i nic nie wiem.
rano jakoś o 7.07 wstałem. tv patrzyłem. śniadanie zrobiłem i snookera patrzyłem. Selby grał. drugą książkę kupiłem. nie mam kasy nic. Selby w 1,5 godziny wygrał 5-0. potem ciut Higginsa widziałem, wygrał 5-1. potem czytałem i druga część skończona. nawet Mała Mii odpisała do mnie. po tym poprawiłem to co napisałem tydzień temu i snooker. chciałem obejrzeć, ale żadna strona nie działała. tylko tysiące reklam bet-at-home zamykałem. poczytałem. dziś dwie części. po tym muza. no i kupiłem znowu książki. bez kasy całkowicie. udało się na youtube oglądać, dwa frame widziałem i o 15 poszedłem do taty. tam zjadłem obiad, no zupe tylko. po tym muza tylko. przed 17 wróciłem do siebie. nie chciałem u taty siedzieć. teleexpress obejrzałem u siebie. po tym dalej snookera. po 18 siatka. na koniec 1z10. takie sobie było. po tym robiłem kolacje. tata przyszedł i mi nie dał. pokroił ogórka i miałem co jeść. zjadłem na filmie, nawet ciut fajki paliłem. jakoś się udało co wcale nie jest łatwe. po filmie łazienka. jakoś w wannie się umyłem. po tym do łóżka. no i bloga napisałem. teraz ciut snookera popatrzę. Ronnie gra sobie. mecz Trumpa może jutro mi się uda. dzień się kończy. obym spał. dziś inny lek na sen to nie wiem. oby się udało. no i rano o 7 chce wstać. może jakiś sen się uda, no zobaczymy.
neta straciłem i notka skasowana. tak jest cały czas.
ciut się ściąga, ale mało.
jutro to popatrzę snookera. ciut poczytam. jakoś mi dzień minie.

Hot Rod, 2007

Oglądam to co 5 lat tylko dla niej. ta ona to Isla, była śliczna jak miała 31 lat. teraz 41 i tak sobie. film jest średni. nic specjalnego. nikomu się nie podoba. ocena tylko 5,9. wiele osób tego nie widziało. nawet nie 4 tys. takie sobie, nuda straszna. tylko na nią można popatrzeć. film ledwo oglądałem. ciągle neta nie mam. rwie mi co 5 minut.
o 23 położyłem się spać, 5 minut i spałem. cała noc szybko minęła. budziłem się trochę. ostatni raz o 4.53. jeszcze zasnąłem o 5. rano jakoś się obudziłem. budzik zadzwonił o 7 a ja ledwo wstałem o 7.30. sny miałem, ale nic nie pamiętałem. śniadanie zrobiłem. sex nawet obejrzałem. było świetne, Carrie pierdnęła i nie kochała się 4 dni. panikowała a Miranda nie 3 miesiące. fajny był odcinek. po tym snooker. Trump i Wenbo wygrali po 5-0. jeszcze Bingham 5-2. po tym czytałem. w przerwie napisałem maila do Moni i małej Mii, dalej czytałem. o 13.15 skończyłem część pierwszą, to genialne jest. po tym snooker. Selby grał i wygrał 5-3, Stefanow jako tako grał. od 15 byłem u taty, zupe zjadłem. teleexpress i jaka to melodia widziałem. na 18 wróciłem do siebie. sprawdziłem poczte i Kasia napisała to odpisałem jej. po tym ogoliłem się. miałem głowę umyć, ale dobra. jeszcze ostre to dałem radę. pianka ciut w zlewie i na bluzce. tak zawsze mam. po tym 1z10, dziś finał był. fajne było. po tym zrobiłem kolację. tata przyszedł i powiedział, że spał. no to zjadłem i film obejrzałem. po filmie łazienka. głowę umyłem. po tym do łóżka. bloga napisałem. ciut siatki widziałem, takie sobie. może jutro siatka. obejrzę sensacje pewnie. no i po tym spać. jakoś pewnie zasne. tylko bym nie budził się jak dziś. chce o 7 wstać. może sen jakiś będę pamiętał, no nie wiem. dzień się kończy. nie był taki zły.
czeski błąd się ściągnął. jeden film dali to ściągam dwa, ale nic nie idzie.
jutro będę oglądał snookera. no i ciut poczytam. może ciut popisze. lista do poprawy i Rihanna. to musze zmienić. długo nie potrwa, ale ciut tak. to może tyle.

Montenegro 1 – 2 Polska

jaka to jest nuda, nic się nie dzieje w piłce. 100 raz bardziej wole siatke. jakoś wygraliśmy, nie tak łatwo. bramki świetne. Lewandowski ładnie, ale Piszczek cudo bramka. jakoś wygraliśmy, nawet fajnie.
o 23 położyłem się spać, zasnąłem szybko, pewnie 5 minut i spałem. nie pamiętam bym się budził, ale na pewno tak było. noc minęła szybko. o 7 budzik zadzwonił, nie wstałem. zaraz tata przyszedł bo zmiana czasu była a ja zapomniałem o tym. no to wstałem i zrobiłem śniadanie. zjadłem i obejrzałem sonde. jeszcze słowo na niedziele. po tym patrzyłem friends. no i skoki, a w przerwie do taty. tam skoków nie było bo wiatr. muzy słuchałem. o 13 magicy, jedna sztuczka fajna. po tym familiada a po tym siatka. po pierwszym secie wróciłem do siebie. siatka taka sobie. po tym teleexpress. no i mecz angoli. prowadzili 1-0. po tym zrobiłem kolację. ogórków nie mogłem pokroić. czekałem aż tata to zrobi. ale on nie przyszedł bo przecież spał. oglądałem ciut jaka to melodia. tata przyszedł i ogórki pokroił. jakoś zjadłem. film o Hitlerze genialny. podobało mi się bardzo. ledwo się udało, wieszało się strasznie. po tym mecz. ciut sexu bo mecz mnie nudził. jakoś obejrzałem. dzień się kończy. zaraz spać, obym tylko spał i rano wstał o 7. mam nadzieje, że się uda.
nic się nie ściąga. mało co. jeden film ciut tylko.
jutro będę snookera oglądał cały dzień. ciut poczytam. może popisze, dwie rzeczy do poprawki. jakoś dzień minie.

Effector 2 – 3 Espadon

Net mi nie działał i filmu nie mogłem oglądać. no to siatke oglądałem. mecz był świetny. fajnie, że obejrzałem.
siatki widziałem ciut i gdańszczanie łatwo wygrali. po tym sensacje takie sobie o Trockim. no i o 23 spać. minuta i spałem. obudziłem się o 2.30 na sekunde. potem o 4.30 i nie mogłem zasnąć, jakoś się udało i spałem dalej. snów miałem sporo i ciut pamiętam.
byłem na jakiejś imprezie. dziewczyny były. graliśmy w karty. w oczko i nie szło mi za bardzo. a może dobrze, nie pamiętam. na koniec odwoziłem dwie dziewczyny do domu. jakoś to zrobiłem. chyba wróciłem do baru, ale nie pamiętam.
w drugim śnie szedłem sobie do domu. byłem na batalionów i idę. nie łatwo było. trasa się powtarzała i byłem cały czas w tym samym miejscu. chyba pieniędzy nie miałem. chyba Doti była. Przemek może też. chodziłem między blokami. na armii krajowej była formuła1 chyba. no nie wiem. mało pamiętam.
Rano o 7 nie wstałem. ledwo o 7.40. pisałem sny. tata przyszedł, ale jakoś sam zrobiłem śniadanie. no i zjadłem sobie. sonde widziałem i było fajne. po tym ciut tv patrzyłem. friends dla Jen i skoki ciut. po pierwszej serii do taty. skoki fajne, trzecie miejsce dla nas a Kamil 251.5 co dało rekord. po tym o neandertalczykach film. ciut spać się chciało. po tym familiada i zjadłem obiad. po tym siatka, fajny mecz. po drugim secie u siebie. olsztynianie wygrali 3-1. było fajnie. po tym słownik. ale nie widziałem bo Ar0 przyszedł. gadaliśmy 3 godziny. tego mi brak mocno. z nikim nie gadam. Ar0 dał mi konto canal+ i będę mógł legie oglądać. powiedział mi, że się rozwodzi z Anią, nie wiem czemu. nie pytam czemu. nie fajnie, tak się kochali. ja uwielbiałem na nich patrzeć. kocham miłość. dużo gadaliśmy. o muzie sporo. o tym, że ja pisze piosenki. nawet ciut mu przeczytałem co napisałem o Rihannie. nawet się pewnie z tym zgadza. o 20 poszedł i ja zrobiłem kolację. filmu nie mogłem to siate obejrzałem. po tym łazienka. jakoś się ogoliłem. pianka cała na ubraniu. zawsze tak jest. po tym do łóżka. bloga napisałem. zaraz spać. chyba zasnę, chce mi się.
ciut się ściąga.
jutro rano sonda. obym o 7 wstał. potem skoki. o 13 magicy może będą. familiada i po tym siatka. wieczorem gramy to obejrzę. jakoś mi dzień minie.

The Jacket, 2005

Oglądałem 12 lat temu i było genialne. dziś dobre, ale nie tak jak w 2005 roku. fajny scenariusz. Keira tylko 20 lat i śliczna, teraz już nie. nawet fajne to było, miło się oglądało.
śniadanie sobie zrobiłem. jakoś zjadłem. sex obejrzałem i było fajne. był baby shower i Carrie okres spóźnił się o tydzień. ja to lubię. po tym idol. jakie genialne głosy, ale ktoś musiał odpaść. mam swoje faworytki. pani Pociecha moja ulubiona i śliczna. Karolina też śpiewa dalej. lubie dziewczynki tylko. Moni napisała to odpisałem. po tym czytałem ciut. podobało mi się, fajna wojna. od 13.30 oglądałem siatke. po 15 poszedłem do taty, dalej siatkę widziałem i Resovia przegrała 3-1. mieli swoje szanse. zupe zjadłem nie do końca bo było mięso a ja mięsa nie jem. po tym były skoki i nic nie widziałem bo spać mi się chciało. Kamil chyba 5. po tym teleexpress i wróciłem do siebie a tata poszedł spać. u siebie jaka to melodia widziałem. ciut muzy i piłki oglądałem a jak byłem u taty to myślałem o piosence unlovable i trochę już mam. zwrotka i refren. może zapisze. popisałem ciut książki, zawsze coś mi się przypomni. 1z10 było fajne, ostatni odcinek. już tylko finał został. po tym robiłem kolację, ale tata mi jajek nie przyniósł bo śpi. przecież była 19 to pora na spanie. poszedłem do niego i spał. co robić od 17 do 20, trzeba spać bo jest noc. taki zmęczony i nie pracuje. w końcu przyszedł i mi jajka przyniósł, tylko mało mi położył na bułkę. jakoś zjadłem w 10 minut. film obejrzałem. było ok. po tym łazienka. no i do łóżka. bloga napisałem. siatka jest to seta obejrze. gdańszczanie wygrają. po tym sensacje obejrzę. no i po tym spać. obym spał. może uda się zasnąć jak wczoraj.
filmy dwa dali i dodałem jeden. jeden mam. hitler nic. ciut czeski.
jutro coś porobię. rano sonda, potem skoki. dalej o neandertalczykach i familiada. no i siatka. potem do siebie. wieczorem obejrzę film hot rod. słabe, ale robie to dla aktorki, była taka śliczna. jakoś mi dzień minie. obym spał dziś. net nie działa, ledwo pisałem i tak nie mogę dodać.

Azimut Modena 2 – 1 Resovia

Mecz był dobry, podobało mi się, fajnie grali. Resovia walczyła ładnie, mało szczęścia mieli. zasnąłem na 4 secie. kazała pani doktor brać całą tabletke i spałem. dzień się skończył.
o 23.07 położyłem się spać. nie zasnąłem na sensacjach. jakoś po 40 minutach się udało. no i ciut spałem, ale tylko do 4. potem już chyba nie. no nie wiem. może i spałem. sny miałem, ale może tylko myślałem a nie śniłem. sen jeden ciut pamiętam, ale mało.
Byłem w Nowym Dworze. msza była i na niej stałem. jakiś ksiądz odprawiał. nie pamiętam. może Moni przyszła albo Doti. nie pamiętam. ksiądz się zmieniał. msza była na ulicy pod kościołem. tyle wiem.
budzik zadzwonił o 7 i jakoś o 7.30 wstałem. napisałem co mi się śniło. no i zrobiłem śniadanie. obejrzałem sex. nawet fajne. po tym 45 minut pisałem maila do Moni. jakoś się udało. zaraz do lekarza, poczytam ciut. wróciłem od lekarza bo za dużo ludzi. Moni odpisała to do niej napisałem. na fejsie szukałem fotek Doti i nie ma. znalazłem za to Basie i jaka śliczna. 38 lat i taka śliczna. dwie fotki mam. no i ciut czytałem dalej. o 12 znowu lekarz i tam czytałem. o 14 mnie przyjęła. leków ojciec nie dał kupić. ale sporo jest. będzie kosztować a kasy brak. ojciec wszedł ze mną i wie, że pisze. powiedział, że pisze to jestem chory i głupi. tak to jest. wróciłem do siebie i ciut siatki oglądałem. no i teleexpress i jaka to melodia. trochę myślę o piosenkach dla Ann. ciut w głowie je pisze. tata wrócił o 18. ser mi przyniósł. ja poszedłem się ogolić. nawet się udaje, jeszcze ostre. pianka z podłogi. dalej siatkę patrzyłem. 1z10 średnie, ale fajne. tata spał to sam zrobiłem kolację. łatwo nie było kroić ogórka. miałem co jeść. no i zjadłem. fajki ciut paliłem, długo nie. film był nawet ok. o wojnie w afganistanie. po tym mecz, fajny był. zasnąłem na tym i nie wiem jak się skończyło. coś po 23 się obudziłem. położyłem się na dobre i spałem. o 2 się obudziłem na sekundę, o 4 też, spałem całą noc. sny miałem dwa, ale tylko jeden z rana ciut pamiętam.
Byłem w jakimś ośrodku. po co to nie wiem. gdzie też nie. tam oglądałem w tv koszykówkę chyba. było sportu w tv mase. same takie kanały. hokej był i nie wiem czy oglądałem. inne też, ale koszykówka. konkurs wsadów był i nie pamiętam. mecze były i też nie wiem. tylko to wiem.
Rano o 7.07 wstałem. poszedłem do sklepu i bułkę mam, zawsze coś. jakoś doszedłem, ale łatwo nie było.
ciut się ściągało wczoraj. czeski błąd dużo. może będę to miał i nie będę musiał kupować.
dziś to obejrzę idola sobie, poczytam ciut i siatke zobaczę jak się skończyła. dzień mi minie.

Cucine Lube 2 – 3 Skra

W pierwszym secie jeszcze skra miała szanse. przegrała dwa sety i włosi grali rezerwami. wtedy skra wygrała dwa sety, ale nie było już o co grać. no i skra wymęczyła to zwycięstwo z rezerwami. nie było sensu.
o 23 położyłem się spać i szybko spałem. tylko do 2, ale spałem na nowo szybko. o 4.30 nie spałem znowu, było trudno zasnąć na nowo. jakoś się udało, ale budziłem się i zasypiałem co 15 minut. z nocy pamiętam dwa sny.
byłem w tp. na cmn i pracowałem jako kierownik. Moniki wypatrywałem i jej nie było. jakoś to mijało. Agnieszka przyszła to zwolniłem się i poszedłem do domu. w drugim śnie to samo, ale co innego robiłem. na dole odbierałem telefony i to było biuro napraw chyba. nikt nie dzwonił. zmieniłem to na co innego, ale też nikt nie dzwonił. chciałem Monike spotkać. może była, ale z nią nie rozmawiałem. poszedłem do szatni się ubrać. byłem na cmn chyba chwilę. chciałem do Moniki, ale nic więcej nie pamiętam. był koniec.
tyle pamiętałem. budzik o 7 zadzwonił. o 6.50 się obudziłem pewnie. nie mogłem wstać. ledwo o 7.30. nie tak źle. no i przed 8 zrobiłem śniadanie, tylko ojciec zabrał mi bułke. co zrobie. on tak robi zawsze. no i exe obejrzałem, fajne było o trójkątach. ja bym tak nie chciał. po 9 przyszedł tata i zawiózł mnie do urzędu. wniosek na nowy dowod złożyłem, będzie za miesiąc. wróciłem i ciut siatki patrzyłem, myślałem tylko co chce napisać. no i troce popisałem. trochę poprawiłem i napisałem nowe. podoba mi się. chciałbym tak z kimś, ale to się nie stanie nigdy. nikt mnie nie pokocha nigdy. 3 fragmenty zrobiłem. trochę to trwało. po tym ciut muzy a po 13 historia. ciut widziałem i potem muza. znalazłem listy. od Ani i Izy nie czytałem. od Agnieszki tylko. podoba mi się co pisała. kochała mnie jak nic a ja byłem z Anią i kochałem Dorotę. muszę jakiś kontak mieć do niej. może konto na fejsie założę znowu. no i założyłem. do Moniki i Agnieszki napisałem. może odpiszą. po 15 do taty i zupe zjadłem. dobry kapuśniak. po tym tylko muza. Augilera śpiewała. jaki miała cudny głos. przed 17 wróciłem do siebie. chciałem sprawdzić czy odpisały do mnie. Moni napisała i podała maila. napisze jutro coś. no i sobie teleexpress obejrzałem i jaka to melodia a po tym siatka. zaksa przegrała dwa sety i to był koniec. nie grają dalej. przegrali 3-1. zaraz skra na pewno też przegra. tata zrobił kolację i jakoś zjadłem. fajki trochę paliłem. lubie to bardziej niż papierosy. dalej oglądałem. skończyło się jakoś. bloga napisałem. ciut muzy przed snem. no i spać. obym jakoś spał. nie wiem czy się uda. obym choć sen pamiętał.
filmy się powoli ściągają.
jutro rano zjem śniadanie. potem popiszę maila do Moni. myślę o tym dużo co napisać. potem do lekarza. potem ciut poczytam. raczej nic nie będę pisał. muszę najpierw wymyślić. na koniec będzie siatka. resovia jak nic przegra. jakoś mi dzień minie. może to tyle, obym tylko spał.