Selby 6 – 1 Zhang

Było w miarę krótko. nie miał Selby problemu. ale to nic. Lines przegrał z Fu 6-0 a Trumpa pokonał. no oglądam. mogłem bo sranie miałem to nie chodziłem do łazienki. tylko raz byłem.
Jest po 4 i idę spać. jeszcze Ding przegrał. i tyle. po 20 minutach spałem. nie tak źle. ale co godzina się budziłem. miałem masę snów. jeszcze koło 5 się obudziłem. miałem sen i pamiętałem. jeszcze zasnąłem koło 6. znou miałem sen. to pamiętam ciut.
Byłem w szkole średniej. patrzyłem jak dziewczyny grają w piłkę. to samo robiłem 20 lat temu. po tym byłem na placu kościuszki. Był Arek i pytał jak sobie radzę. ja mówię, że słabo. Jankoś też był. nie widziałem obu wieki. tyle pamiętam tylko.
Budzik mnie obudził o 6.45. nie lubię jak budzik mnie budzi. jakoś o 7.30 wstałem. łóżko nie obsikane. no i poszedłem do skkepu. ledwo doszedłem. chciałem kupić masło. nie miałem za co. tata wszystkie pieniądze, karty i dokumenty zabrał. nie mam ich w domu. to jakoś wróciłem. masła nie ma. to nie robię nic jeść. nic nie będę jadł i koniec. po tym obejrzałem snookera, którego wczoraj nie obejrzałem do końca. no i Allen wygrał. podobało mi się, fajny był ten mecz. no i po tym czytałem choć spać mi się chce. średnio patrzyłem. oczy mi się zamykały. no i siku leci w pampersa. co mam robić. po tym czytałem. tylko 50 stron. mogłem więcej. no nie mogę bo tylko sikam. wysikam w łazience i wracam do pokoju. siadam a to dalej leci. jak mam to robić. jakoś jak Ding przegrał widziałem. nie mogę. tylko sikam. siedze i leci. idę do łazienki i nic nie leci. cały jestem obsikany. to są tylko krople. od 14 znowu snooker. dalej będę patrzył. no nie będę. nic nie będę. ja tylko sikam. nic więcej. no i grał Ronnie. jakoś wygrał 6-2. ja mało oglądam. mam zamknięte oczy tylko i robię siku. skończyło się to obejrzałem teleexpress. po tym poszedłem do taty. tam jaka to melodia. po tym trochę siatki. po drugim secie wróciłem do siebie. nic nie robię do jedzenia. nic nie jem. srania nie miałem już wiele dni. u taty pizze zjadłem. nie chce nic jeść. nic nie pije. pić to mi się chce. jakoś zęby umyłem po tej pizzy. no i oglądałem snookera. poszedłem umyć zęby. ledwo myje. ręka się tak trzęsie, że nie mogę. nawet sranie mnie złapało. jakoś zrobiłem. nie jest łatwo. przynajmniej nie będę sikał 2 godziny. no i snooker miał być za 12 minut. no i obejrzałem. już koniec to kładę się spać. dzień minął.
jutro ciut poczytam. no i snookera będę oglądał. jakoś mi minie. tylko będę co 10 minut siku robił. no i tyle.

Allen 3 – 4 Day

Day zaczał od 4-0. no i Allen powoli odrabia. obejrzę to dopiero rano. zaraz spać.
Po 23 położyłem się spać. tak może 20 minut i spałem. tak sobie myslę, że jestem w okręcie podwodnym wtedy. przykrywam też głowę. no i spałem. co godzina się budziłem. za każdym razem sen. nic nie pamiętam. jeszcze koło 5 spałem i miałem sen ten ciut pamiętam.
to mógł być 98 rok. pracowałem w tp. to niechodzka była. ten sam budynek co kiedyś. ale nie odbierałem 913 tylko coś innego. siedziałem na ostatnim stanowisku. nikogo nie pamiętam. nie wiem kto był. nie wiem o co chodził. tylko wiem, że tam to było.
Coś koło 6 się obudziłem chyba. zaraz budzik zadzwonił. no nie wstanę. jakoś o 7 wstałem. to też nie jest łatwe. łóżko nie obsikane. cud się zdarzył. a piłem trochę przed snem. wstałem to wyrzuciłem pampersa. tata mnie widział. schodził do mnie i pyta czemu pampers bez foli. a ja mu mówię po co folia. no i wyrzuciłem. wróciłem i jakoś zrobiłem jeść. mało jem. colę wypiłem do końca. już nie mam co pić i tyle. no i nianie jakoś obejrzałem. takie sobie. po tym czytałem do 13.45. nie podoba mi się. no i od 14 snooker. Murphy grał i cudem wygrał 6-5. długo to trwało. do taty poszedłem o 18.30. gadał na skype i nic nie słyszałem. mało 1 z 10 słyszałem. jakoś się skończyło. to wróciłem do siebie. tata zrobił mi kolację. ja jakoś się ogoliłem. ledwo to idzie. no przestanę. po tym tata przyniosł mi picie. nie po to wszystko wypiłem bym miał dalej. będę sikał. nie chce. mówiłem nie kupuj i ciągle kupuje. po tym wszystkim czekałem na snookera. no i oglądałem. jakoś zjadłem. no i doszła 23 to spać.
jutro snookera będę oglądać. może ciut poczytam. rano do sklepu pójdę po masło. tata jutro do warszawy na to moje czyszczenie pęcherza. mało piłem. pić mi się chce strasznie. obym tylko nie sikał.

Higgins 6 – 2 Woollaston

Nie było problemu, faworyt wygrał wysoko. lubię to oglądać.
Turniej nie zaczął się na dobre i nawet Trump nie gra dalej. przegrał 6-2. nie powalczył. koniec to położyłem się spać. Gdzieś po pół godzinie spałem. no i trochę spałem. szybko to mija bo śpię. budziłem się masę. może 5 razy. po każdym śnie. nic nie pamiętam. tylko to, że byłem w jakiejś restauracji, ale co tam to nie wiem. Rano już wcześnie nie spałem. pewnie 6. choć może wcześniej. leżałem wieki. za chiny nie wstanę. jakoś cudem o 7.30 wstałem. łóżko całe obsikane. trochę piłem przed snem, ale to nie ważne. nic nie pije i tak sikam. no to wyrzuciłem pampersa. bardzo ciężki był. na dworzu zimno i śnieg. zima się zaczyna. tata nie przyszedł. sam zrobiłem śniadanie. jeszcze daje rade. no i nianie obejrzałem. tata przyszedł przed nianią. dopiero wstał. też mu ciężko jak mi. dobrze, że byłem pierwszy. niania taka sobie. po tym czytałem. o 13.20 skończyłem. takie sobie było. nic specjalnego a bitwa ciekawa. po tym od 14 snooker. Ronnie wygrał łatwo 6-1. krótko to trwało. po tym jeszcze Selby. też wygrał 6-1. no i była 17. to poszedłem do taty. obejrzałem teleexpress i jaka to melodia. po tym ciut siatki. no i na koniec 1 z 10. teraz tylko powtórki. no oglądam. tak średnio bo ciągle siku. tylko to cały dzień. po wróciłem do siebie. tata spuścił wodę 3 razy. ja nie spuszczam wcale. potem jakoś zrobił kolację. tak sobie. wolę sam robić. miałem jedzenie i czekałem na snookera. no i obejrzałem jakoś. już koniec. no i idę spać. ciut pośpię, ale to nie będzie długo. będę się budził całą noc. ciut pośpię.
jutro będę czytał i ogldał snookera. tak mi dzień minie.

Śląsk 0 – 4 Legia

No i 23 sekundzie padła padła pierwsza bramka. w 7 minucie już 3-0. w drugiej połowie nic nie było. łatwo wygrali i dobrze. oby tylko dalej tak było. niech nic nie tracą. za tydzień nie obejrzę bo wolę snooker. dziś jakoś obejrzałem. nie tak łatwo. ja tylko sikam to jak mam oglądać.
Oglądałem snookera. no i jest po 3. idę spać. nie obejrze dalej. no trudno. pół godziny i spałem, ale mało. ciągle się budzę. prąd odłączyłem nad ranem. sny miałem i mało pamiętam.
Chyba Marta Chojnacka byla, ale co i jak to nie wiem. były jakieś wyścigi i też nic nie wiem.
rano leżałem wieki. dalej zasypiałem. budzik o 7.30 mnie obudził. no spałem.
jakoś wstałem. łóżko obsikane. nic nie piłem przed snem. to nic nie daje. jakos pampersa wyrzuciłem. śniadania nie robię. nic nie jem. może snookera da się obejrzeć. no i Bingham przegrał. słabo oglądałem. tylko zamknięte oczy. trzech odpadło. Robertson, Bingham i Hawkins. no dobrze. wieczorem może Trumpa obejrzę. teraz ciut Boso. tata przyszedł o 7.58 i zrobił śniadanie. nie chciałem jeść. jakoś zjadłem. no i o 9.15 poszedłem do taty. tam były biegi. ja nie ogladam. tylko oczy zamknięte cały dzień. Justyna była 9. nie widziałem tego. nic nie patrzyłem. dopiero o 13 magików. nawet było fajne. po tym familiada. jakoś widziałem. nie wygrały panie. po tym sonda. jakoś widziałem. nie podobało mi się. po tym siatka. już nie oglądałem. tylko zamknięte oczy. wiem, że policzanki wygrały 3-1. po tym teleexpress. no jakoś obejrzałem. po tym wróciłem do siebie. tata zrobił kolację. jakoś na meczu zjadłem. skończyło się dobrze. po meczu się ogoliłem. ledwo daję rade. krwi nie ma i nie będzie. to już nie ostre. jakoś się golę. no i już w łóżku. snookera popatrzę. jakoś to będzie. tylko do łazienki będę chodził. trochę piłem podczas golenia. pewnie wszystko obsikam. co zrobię. no nic nie mogę. a pić mi się chce. popatrzę do 23 snookera. po tym spać. jakoś zasnę. ciut pośpię. będę się budził całą noc. nie da się inaczej.
jutro to poczytam trochę. będę się starał jednego dnia preczytać całość. no i snooker. ciut popatrzę. jakoś to minie. to tyle.

En chance til, 2014

Dla mnie nuda. no o niczym. o dziecku trochę. no głupota dla mnie, ale to się każdemu podoba. ocena 7,0 to ludzie to lubią. oceniło 4 tys. osób. nie tak mało jak na taki film. nie dla mnie. ale mi nic się nie podoba. wszystko nuda. nie mam co oglądać.
No i skra łatwo wygrała 3-0. jest 22 i kładę się spać. łóżko nadal mokre. od rana nie wyschło. ja w nocy sikałem jak spałem. nie rano. jakoś zasnę. pół godziny i spalem. noc przespałem. szybko to mija. tylko się budzę. dziś chyba dwa razy. sny miałem dwa. jeden ciut pamiętam. Córka Ani mi się śniła. tylko pamiętam, że ona mówi mi na ucho czy ją kocham. ja jej na ucho mówię, że nigdy nie przestałem jej kochać. na ucho bo Ania była obok. po tym śnie obudziłem się o 4.20. zasnąłem jeszcze. miałem sen, ale nie pamiętam. Rano leżałem wieki. pewnie od 6. nie mogłem wstać. jakoś o 7.30 wstałem. łóżko całe obsikane. mało piłem. dziś nic nie piłem a siku już 3 razy. nic nie jadłem. wstałem o tej 7 i tak leżałem. dopiero o 9 włączyłem Boso. no i leciało. po tym poszedłem do taty. jeszcze zjadłem pół bułki i się napiłem. no i byłem u taty. siedzę z zamkniętymi oczami. nic nie obejrzę w tv. tylko do łazienki co chwila. ile ja sikam. tak siedziałem. nawet familiady nie widziałem. wiem, że wygrali. żadnego pytania nie słyszałem. taty nie było to i obiadu nie było. i tak nie chciałem jeść. już siatkę to oglądałem. sondy nie. siatka była nawet dobra. po drugim secie wróciłem do siebie. no i skonczyłem oglądać. jastrzębie mogło wyugrać 3-0. chyba wygrali 3-2. no nie wiem. nie oglądam bo jestem w łazience. jak mam patrzeć. tylko siku. po tym słownik. jakoś obejrzałem, ale nie do końca bo siku. nic nie obejrzę. nawet dranie miałem. przerwa od sikania tylko na film. już robię na nowo. no trochę piję. po słowniku jakoś film obejrzałem. wynudziłem się na maksa. teraz czekam na snookera. nie mam w tv. może w necie jakoś obejrzę. no nie wiem. jakoś się spać położę. jakoś zasnę. jakoś będę spał. pewnie obudzę się koło 5 i nie będę mógł wstać. nic nowego.
jutro mam jechać do mamy. dzwoniła po to. jakoś to przesiedzę. jakoś to minie. choć nie chce by to mijało. nie chce żyć. ale żyję. to tyle.

11 minut, 2015

To słabizna straszna. o niczym to było. nie tylko mi się nie podoba. nikomu się nie podoba. ocena tylko 4,7. no taki film. ale to popularne. oceniło 10 tys. osób. nawet znane. ale nie warto tracić czasu na to.
Jakoś zasnąłem. może pół godziny. ciut spałem. pewnie do 2 tylko. budziłem się i zasypiałem. miałem sny. jeden ciut pamiętam.
to było w anglii. pojechałem tam do pracy. to pocżatek był. wszystko było załatwiane. nic nie pamiętam. wiem, że żona Skibiniaka była. tylko to.
Ogólnie to leżałem wieki. ile to było godzin to nie wiem, ale mase. nie mogłem wstać. ledwo po 8 wstałem. mógłbym tak leżeć cały dzień. łóżko obsikane. miałem sranie wczoraj i nie sikam po tym. to w nocy obsikałem. jakoś wyrzuciłem pampersy. śniadanie tata zrobił o 7. no to zjadłem na niani. takie sobie było. po tym czytałem. o 12 skończyłem. nie takie złe. Węgrzy nie mieli szans. no tak było. no i nie mam co robić. coś popatrzę w tv. no i oglądałem. tata wrócił ze szpitala o 14. to poszedłem do niego. mam mieć operację na to sikanie. wątpie by pomogło. u taty oglądałem sensacje. po tym encyklopedia. nic nie obejrzałem. z zamkniętymi oczyma nic nie obejrzę. jakoś czas mijał. tata chciał mi dać jeść, ale nie chciałem. nie chcę u niego nic jeść. po tym były skoki. no i oglądałem. nie lubię tego. polacy nie tak źle. po tym było 1 z 10. był finał. nawet fajne dziś było. nie wiem czy będzie w poniedziałek. pewnie nie. po tym wróciłem do siebie. tata zrobił kolację. dziś jajka. ja je lubię. jakoś zjadłem na filmie. film marny. po filmie jakoś się ogoliłem. nie jest łatwo. zęby tylko prawa ręka. nic nie mogę lewą. no i po tym wróciłem do łóżka. siku robiłem ile się dało. teraz jest siatka. jednego seta obejrzę. po tym spać. będzie wcześnie jeszcze.
jutro sobota to będę u taty. rano boso. potem coś obejrzę. jakoś dzień minie. zasnę jakoś. ciut pośpię. rano będzie ciężko. nie wiem jak wstanę. to tyle.

El Club, 2015

Wynudziłem się na maksa. głupota dla mnie. no o niczym. to się nawet podoba. ocena aż 6,6. nie wiem za co tak się podoba. oceniło tylko 1,300 osób. tak sobie. film nie dla mnie. tylko nuda. grałem w karty cały film.
No i o 22 już spałem. raz się obudziłem by prąd odłączyć. no i spałem do rana. to rano to pewnie 4. no i leżałem, nic się nie działo. wstać nie mogę. snu nie pamiętałem żadnego. wieki leże. w końcu o tej 7 wstałem. tata przyszedł i zrobił śniadanie. ja zrobiłem łóżko. nie sikam w łóżko. tylko pampers jest ciężki. jakoś go wyrzuciłem. potem o 7.40 położyłem się i leżałem. spać mi się chciało. no i o 10 dopiero wstałem bo siku. wtedy zjadłem śniadanie. no i nianie obejrzałem. jakoś obejrzałem. potem czytałem. prawie 100 stron. jutro koniec. po tym ciut tv. sensacje ciut. potem byłem u taty. tam losowanie mistrzostw w siatkę kobiet. coś tam wiem. może i coś wygramy. no nie wiem. potem siedziałem z zamkniętymi oczami tylko. no i chodziłem ledwo do łazienki. no i był teleexpress i jaka to melodia. nic nie słyszałem bo tata na skype gadał. jakoś doczekałem do 1 z 10. jutro finał. dziś było słabo. po tym jakoś wróciłem do siebie. sranie miałem. siku tak nie robię. ale przez noc wszystko obsikam. jakoś zjadłem. tata robił. tak to się dzień skończył. już idę spać. pewnie zasnę, ale długo to nie pośpię.
jutro skończę czytać. po tym coś porobię. coś obejrzę. tata jutro do szpitala o mnie. nie wiem co mu powiedzą. nie wiem po co tam jedzie. na sm nie ma lekarstwa. może to tyle. tylko spać. rano będzie ciężko, ale ciut pośpię.

The raiders, 2013

To takie sobie było. to rosja i miliardy dolarów. tak to jest. dla mnie nuda taikie pieniądze. ja miliardów nie chce. wszystko bym oddał. jakoś obejrzałem.
Skończyło się 8-4. no to rekord. tyle bramek legia strzeliła. mogła jeszcze dwie. byłoby na remis. ale słabo. tylko 30% posiadania piłki. mało grali. no jakoś obejrzałem. jeszcze ciut popatrzę co powiedzą po meczu i spać. no i po 23 się położyłem. 20 minut i spałem. całą noc się budziłem i zasypiałem. 4 sny może. jeszcze 4 widziałem, ale jeszcze zasnąłem. pewnie o 6 ostatni raz się budziłem i już nie spałem. tylko ciężko wstać. miałem masę snów. pamiętam tylko ostatni.
byłem u babci w domu chyba. tam Ania Pośpiech. no i puszczałem jej muzykę na kasetach. tego już nie mam. puściłem sens życia wg Monty Pythona. tego nie miałem nigdy. potem Silverchair. magnetofon słabo działał. tyle pamiętam.
były i inne sny. tylko trudno to wszystko pamiętać. rano leżałem wieki. nie mogłem wstać. tylko czekam na budzik. o 6 nie wstałem. ledwo o 7. łóżko nie obsikane. całe szczęście. jakoś wstałem. jakoś się ubrałem. tata był i zrobił śniadanie. pampersa też wyrzucił. no i po tym nianie obejrzałem. takie sobie. mnie to nudzi. tylko w karty gram. po tym czytałem. na kompie kiedyś to czytałem. to średnie jest. tylko do 13 czytałem. no 113 stron. mogłem więcej. ale wolałem leżeć z zamkniętymi oczami. spać mi się chce. w nocy mało śpię. do 15 tak leżałem. ale nie mogę. co 5 minut siku. jak mam leżeć. pić i tak mi się chce. jest po 15 i pójdę do taty. u taty oglądałem tvp historia. po tym miałem sranie. siku ciut nie robiłem. ale już jest na nowo. po tym teleexpress. ale nic nie słyszałem bo tata na skype gadał. trochę jaka to melodia. po tym nic nie było. dopiero 1 z 10. ale odcinek słaby. jakoś obejrzałem. po tym wróciłem do siebie. mogłem sam bo tata rozmawiał. nawet kolację udało się zrobić. no i jakoś film obejrzałem. po filmie się ogoliłem. to już ostatnie dni jak jest ostre. jeszcze wanna bo sranie było. no i jestem w łóżku. zaraz spać. tak szybko jak się da. dwie tabletki na sen to zasnę łatwo. ale marnie będę spał. tylko będę się budził. ciut pośpię. może coś zapamiętam.
jutro to poczytam. zobaczę jak się uda. dziś mało. tylko spać mi się chce. może ciut poczytam. to raczej tyle.

Mayday, Mayday, 2013

Chyba to już kiedyś widziałem. to co robi Ryanair to nic dobrego. ale to robi cały świat teraz. zwykły człowiek się nie liczy. jakoś obejrzałem. kolację zjadłem.
No i kładę się spać. nie ma nawet 22. jakoś zasnę. obym tylko się nie obudził. a jak się obudzę to tylko obym nic nie obsikał. nie wiem jak będzie. 10 minut i spałem. było wcześnie jeszcze i to bardzo. pospałem tylko do 3. no 5 godzin i koniec. no i sobie lezałem. czas mijał bardzo szybko. jeszcze zasnąłem może dwa razy. miałem sny, ale mało pamiętam.
byłem niby w pracy. szukałem na komuterze telefonu do Karoliny. nie mogłem znaleźć. sporo się działo, ale nie pamiętam.
Rano leżałem wieki. budzik o 6 dzwonił, ale nie wstanę. ledwo o 7 wstałem. no muszę. jakoś się ubrałem. no i pampersa wyrzuciłem. nie było co robić. pieczywa nie było. w końcu tata przyniósł i zrobił śniadanie. zaraz zjem. no i niania taka sobie. jakoś zjadłem. teraz poczytam. no i skończyłem o 13.40. było dobre. niemcy i włosi 500 czołgów. anglicy ponad 1000. no i Hitler ani kroku wstecz. Cudem Rommel się wycofał i walczył. lepiej jak tam były koniec. jeszcze lekarz był i mnie zapisał na rehabiliutacje. przez ojca. cały będę obsikany. tylko będzie co jeść. pampersów mi nie starczy. skończyłem czytać to poszedłem do taty. jedzenie zrobił. nic dobrego. nakarmił mnie bo ja nie zjem. tylko on ryż je. tylko to. zjadłem i wróciłem do siebie. on pojechał do lekarza. nie wiem po co. jeszcze trzeba płacić za to ogrom kasy. nic mu nie powie. co może powiedzieć. byłem u siebie. to encyklopedia. takie sobie. po tym sonda. jakoś to widziałem. nic nie pamiętałem bo oglądam z zamkniętymi oczyma. po tym jakoś teleexpress i jaka to melodia. słabo oglądam. ciągle siku. chodzę co chwila a i tak w pampersa krople lecą. no chodzę. byłem 3 minuty temu i muszę znowu. już idę. po tym nie miałem co robić i oglądać. tylko siku. tylko siku. to leci cały czas. mi się nie chce. to tylko leci. jakoś obejrzałe 1 z 10. było średnio. no i film chciałem obejrzeć. sranie mnie słapało. jakoś zrobiłem. łatwe nie było. no i film obejrzałem. no i zęby umyłem. bardziej prawa ręka. nie mogę lewą. no i czekam na mecz. zaraz legia zagra. pytanie ile będzie. pewnie wysoko. chciałbym remis. to się nie stanie. po meczu spać. jakoś zasnę. tylko bym rano wstał. jakoś wstaje, ale ledwo. na siłę.
jutro poczytam sobie. dzień mi minie. coś obejrzę wieczorem, ale nic dobrego.

Geheimauftrag Pontifex, 2015

To takie sobie. o zamachu na papieża. dla mnie nuda. no nic ciekawego. jakoś obejrzałem i tyle.
Nie skończy się. znowu remis. jutro rano obejrzę kto wygrał. teraz spać. no i 15 minut i spałem. obudziłem się raz tylko. pewnie była druga. spałem na nowo szybko. no i do rana spałem. to rano to gdzieś 5 chyba bo wieki leżałem. dwa sny miałem. jeden ciut pamiętam.
to było w japonii. pracowałem tam. byłem w pracy i następnego dnia święto i pytałem czy przyjść do pracy. tam każdy przychodził. jeszcze włączyłem jakiś stary komputer. jakiś chłopiec mówi na to ciquecento. mówię, że taki samochód był. tyle pamiętam.
Rano leżałem wieki. krótko śpie. nie mogłem wstać. jakoś o 7 się udało. za późno. tata już był. zrobił mi śniadanie i wyrzucił pamersy. nic nie umie robić. jakoś zjem. tylko snookera znajde na youtube. No i King wygrał pierwszy raz w życiu. nie było łatwo. jakoś to zrobił. po tym czytałem. 130 stron za mną. nie tak źle. podoba mi się nawet. lubię takie czytać. po tym umyłem głowę. ledwo się udało. no ledwo. cały dzień piję colę. sikam co 5 minut. jak nic nie pije to też tyle sikam, no to pije. jest już po 15 i pójdę do taty. jakoś tam przesiedze. masę w łazience. no i byłem u taty od 15.15. on na rehabilitacji. wrócił o 15.45. zrobił kopytka. nie robił, tylko kupił. dobre nie jest. jakoś zjadłem. no i tv patrzyłem. nic nie było. no o 17 teleexpress. jakoś obejrzałem. nawet nie wiem co było. po tym jaka to melodia. jakoś wygrała. po tym ciut siatki kobiet. no i 1 z 10. było dobre. ten chłopiec dobry. wiele wiedział. no i po tym wróciłem jakoś do siebie. tata zrobił kolację. jakoś zjadłem i film obejrzałem. po filmie nie mogłem umyć zębów. mało myje. tak mi się ręce trzęsą i nie mogę. jakoś się też ogoliłem. też nie jest łatwo. golenie nic nie daje. jutro trzeba od nowa. to ciągle rośnie. nie mam siły. no i po tym jakoś byłem w łóżku. kładę się już spać. nie ma nawet 22. rano i tak nie będzie łatwo wstać. jakoś się może uda. nie lubię tej godziny. ale spać lubię. jutro to poczytam. jakoś to mi minie. wieczorem legia gra to obejrzę. jakoś to będzie. tylko chce spać i się nie obudzić.