Babysitting 2, 2015

Druga część tak słaba jak pierwsza. obia fatalne filmy. dla mnie tylko nuda o niczym. to nie każdemu się podoba. wiele osób ocenia tylko na 1. ale film się podoba. ocena 6,6 coś daje. wiele osób to tego nie oceniło. nie ma tego gdzie oglądać. wątpie by jakieś kina to pokazywały. może rzadko. dla mnie nuda straszna. jakoś to zmęczyłem. no tak sobie. tylko strata czasu. tak czas tracę codziennie.
Mecz obejrzałem. Ding miał szanse frame ugrać. no nic z tego. szybko był koniec. tylko dwie partie i wynik 10-1.
ten film o syrii taki sobie. lekkiego życia w obozach nie mają. to już długo trwa.
no i jest 21.48. nie mam już co robić. kładę się spać. tylko po to by rano wstać. wątpię czy się uda. dziś się udało.
Zawsze przed snem do łazienki. tylko po to by w nocy nie sikać. sranie wypociłem. dwa razy dziś. masę piłem. może dzięki temu łóżka nie obsikam. tylko tego chce. może się rano uda wstać. chce wstać przed tym jak przyjdzie tata. tak zawsze musi być. pewnie się nie uda. no i nie spałem do północy. całe sensacje przeleciały. nie wszystko słyszałem. no i nie spałem. myślałem, że całą noc. ale jakoś zasnąłem. no i spałem trochę. jakoś się udało. tak pewnie do 5 to spałem. może wcześniej. jeden sen miałem. nic nie pamiętam.
była chyba Ela Brzyńska. z nią rozmawiałem. chyba o tym ile mam lat i inne, ale nie pamiętam.
Rano leżałem wieki. telefon nie dzwonił. rozładował się. tata bułki przyniósł o 7. ja leżałem. ledwo o 7.28 wstałem. łóżko całe obsikane. wiedziałem, że tak będzie. masę piłem. dalej mi się chce, ale nie pije nie wiem ile dni. do fryzjera nie idę bo nie ma jej. nie wiem, o której. do jedzenia nic nie robię. będę tylko czytał. jakoś to będzie. dwie godziny czytałem. 60 stron za mną. zadzwoniłem do fryzjera znowu. no i mogłem pójść. no i mi obcieli włosy. no nie mam. może lepiej. byłem u siebie o 10.35. czytałem dalej. tyle ile się dało. prawie 200 stron za mną. jutro powinienem skończyć i to szybko. skończyłem po 15. porobiłem tacie przelewy. no i poszedłem do niego. tam siedziałem, tv patrzyłem. nic nie było. ciut powtórki siatki. no i teleexpress. jaka to melodia też. po tym siatka kobiet. no i 1 z 10. dziś tak sobie. po tym wróciłem do siebie. zrobiłem jakoś kolację. jakoś zjadłem na filmie. film to nuda. po tym wziąłem leki na sen. jedyne co pije cały dzień a w łazience co 10 minut. nie wiem skąd. byłem też w wannie. głowę umyłem. no i już w łóżku. zaraz spać. kładę się jak najwcześniej się da.
nic nie ściągam i nie będę. myślę tylko o x-files.
jutro chce o 7 wstać. jechać od razu na cmentarz. po tym zjem śniadanie. skończe czytać. coś porobię. do taty pójdę. może do mamy. dzwoniła by być u niej.
sikam co 10 minut. nie mam siły. cały czas czuję, że robię w pampersa. jakoś tego nie widać. staram się nic nie pić. jutro na pewno nic cały dzień się nie napije. tylko o 21 leki na sen. będę sikał do 10 minut. pić mi się chce strasznie. mało dziś piłem. tyle co nic. obym tylko łóżka tej nocy nie obsikał. ale ja o tym nie decyduje.
no spać już. obym tylko nie zasnął szybko jak wczoraj. niech sensacje całe wysłucham.

Eight Below, 2006

To nie takie złe. fajna historia. mnie nic nie bawi już. cały film grałem w karty. szkoda tylko. no nic dla mnie. a to nawet cudem kupiłem na dvd by to mieć. takie dobre. dziś nuda. tylko w karty gram. a to fajna historia. na faktach. te psy są genialne. widziałem to ostatnio w 2010 roku. sporo mineło. film ma już 10 lat. jakoś obejrzałem. co chwila chodziłem siku i pić. 1,5 litra coli wypiłem. obsikam w nocy łóżko jak nic. nie wolno mi nic pić. tylko rano. no i się wynudziłem na filmie. mało patrzyłem. jak coś to tylko w karty.
Mecz był dobry. nawet pięć setów. udało się jakoś zaksie wygrać. nie było łatwo. nawet fajnie. tabletki łykałem na sen i całe orango mi się wylało na laptopa. cudem działa. wszystko mi wypada z rąk. przed chwilą termometr i nie pokazuje temperatury. może popsułem. wszystko psuje. nie mam rąk. no i jest 22.39 to kładę się spać. obym tylko nie spał i wstał o 6. wątpię czy się uda. no i się nie udało. spałem szybko. sensacji nic nie słyszę. ale już w sobotę nie spałem. jakoś zasnąłem na nowo. po tym pobudka o 2.40. sen miałem. zasnąłem na nowo. pobudka coś przed 6. a sny były takie.
na konsoli grałem w piłkę. jakoś mistrzostwo europy miałem zdobyć. w drugim śnie zdobywałem zamki pod kościołem. tyle wiem.
Rano leżałem długo. sprawdzałem godzinę. chciałem rano wstać. nawet się udało. oglądałem snookera od 7. była zmiana czasu i pewnie dlatego się udało. łóżko całe obsikane. dużo piłem. teraz nie mam nic. a i tak sikam. byłem 3 razy. a nie ma 9. snooker ok. Selby prowadzi 3-1. pewnie końca nie obejrzę. popatrzę jeszcze trochę. muszę pampersy wyrzucić. tata przyszedł i wyrzucił. ja oglądałem. Selby prowadził 8-1. nic Ding nie grał. po tym poszedłem do taty. coś po 11 było. tam siedziałem. spać mi się chciało. cały czas zamknuęte oczy. cudem magików widziałem. nie takie złe. ja to lubię. potem coś zjadłem. takie sobie. no i familiadę obejrzałem. po tym wróciłem do siebie. tata pojechał do Kroczewa i może po sis. byłem u siebie. sonda była o kampinosie. jakoś obejrzałem. potem siatka. resovia wysoko wygrała. mecz taki sobie. jakoś obejrzałem. po tym teleexpress. no i zrobiłem kolację. nie tak łatwo. jakoś robię. no i film obejrzałem. wszystko mnie nudzi. jutro będzie gorzej. po filmie się ogoliłem. nie było łatwo. jakoś się udało. ostatni raz. we wtorek nowe nożyki. będą ostre i ja cały we krwi. po tym do wanny bo sranie miałem rano. pampersa sprawdziłem i nie osrany. nie obsikany też chyba. no nie widzę. a cały czas mi się wydaje, że wracam z łazienki i to nadal leci. no i jestem już w łóżku. zaraz obejrzę na youtube koniec meczu. jak to Selby wygrał. potem może jakiś film. tak to się dzień skończy.
nic nie mam to nic się nie ściąga. dodają coś, ale ja nic. nie chcę nic. mam 80 filmów. obejrzę to do lutego i koniec. nic nie oglądam. koniec z tym. tylko dvd i seriale jakie mam na dysku. no i dokumenty. jakoś to będzie. może i tak nie dożyje.
Jutro rano chcę do fryzjera. może mi zetnie. oby się udało. nic nie jem rano. nic nie pije. pewnie pije. poczytam ciut. na koniec film. tak mi dzień minie. wcześnie pójdę spać. to nic nie daje. obym jutro o 7 wstał. bardzo chce. nie wiem jak będę spał. no zobaczymy. może to tyle.

The spy who went into the cold Double agent, 2012

Taki sobie ten film. mnie to nie interesuje. kogoś obchodzi życie agentów. no mnie nie. ale nakradł masę dla rosji. takie były czasy wtedy. nie dla mnie ten film. no nic dla mnie nie jest. nie kręci się nic dla mnie.
no i pampersa założyłem. pod szyje jest. za duży. obym tylko nic nie obsikał. masę piłem. cały czas chce mi się pić. prędko nie spałem. jakimś cudem zasnąłem. mało spałem. tylko całą noc nic nie śpię. jakiś sen miałem. coś pamiętałem. teraz nie wiem. jakaś wyspa chyba. rano nie mogłem wstać. dopiero o 8.20 wstałem. nie jest łatwo. pampers cały mokry. ale łóżko nie. musze wyrzucić. snooker trwa i Bingham prowadzi 2-0. muszę śniadanie zrobić i zjeść. już coli masę wypiłem. więcej nie mam. skończyło się i Selby prowadził 5-3. po tym obeujrzałem magików. nic nie pamiętałem. małe szczegóły. wyrzuciłem pampersy. no i poszedłem do taty. coś tam patrzyłem w tv. raczej hit, hit. tak sobie słuchałem jak śpiewają. nie tacy źli. potem familiada. cudem wygrali. normalnie cudem. potem sonda. nie obejrzałem bo tata na skype rozawiał i nic nie słychać. no to siatka. jakoś było. w drugim secie mogli gdańszczanie wygrać i byłoby inaczej. na drugim secie miałem sranie. co tylko oznacza, że jestem obsikany. co poradzę. robiłem siku minutę wcześniej. mam sranie to tyle leci, że nic nie zrobię. po drugim secie wróciłem do siebie. myślałem, że Selby będzie jeszcze grał. ale łatwo wygrał 9-3. nie było walki. no i oglądałem siatkówkę. skra łatwo wygrała. po tym ciut o Gomułce. potem słownik. po tym teleexpress. no i zrobiłem kolację. jakoś zjadłem. ledwo zrobiłem. wszystko mi z rąk leci. jakoś zjadłem i film obejrzałem. no i sie skończyło. tylko pije w przerwach. orango mam mało. jeszcze będę pił. no chce mi się. za pół godziny siatka będzie i obejrzę. zaksa gra. no zobaczę jak będzie. pewnie wygrają. po tym będzie wcześnie i spać. niby nie zasypiam, ale sensacji nic nie słyszę. dziś będzie podobnie.
Ściągnął się film. no i to tyle. więcej staram się nie dodawać.
jutro będę u taty ciut. snooiker od 7 i jak nic nie wstanę. ale chcę oglądać. nie uda się jak nic. nie będę spał rano jak nic. może sen będę miał i zapamiętam. nie będzie łatwo. może to tyle.

Korona 2 – 4 Legia

Cudem wygrali, no cudem. ważna wygrana. to się liczy. 12 minut i 2-0 w plecy. potem jakoś odrabiali. nie było to łatwe. chciałem by było 4-2 i tak się skończyło. cudem ta wygrana. teraz cracovia. oby wygrać.
Wypiłem masę frugo. cudem sranie miałem. obym tylko nie obsikał łóżka. no niech śpię. jest 21.58 dopiero. jakoś zasnę. tak może po 23. no nie wiem. no i po 15 minutach spałem. cała noc. raczej się nie budziłem. rano od 6 nie spałem. wstać nie mogłem. jakiś sen miałem. nie pamiętam zbytnio.
chyba dziewczyna chciała wydać książkę. chciała wszystko sprzedać. tak pamiętam.
rano leżałem wieki. nie mogłem wstać. nawet nie o 8. dopiero o 8.20. łóżko cudem nie obsikane. jakoś się ubrałem. no i snooker jest to patrzę. Trump i Ding jest. no i Ding prowadził 6-0. skończyło się na 6-2. już o 10 po. bardzo szybko. no to czytałem. 20 stron do końca. jakoś to skończę jutro. może dziś. za 15 minut snooker znowu. obejrzałem i Ding wygrał 9-4. nie tak źle. po tym skończyłem książkę. fajne nawet. rosja 40 tys. a japonia 50 tys. zabitych i rannych. tak to było. o 15.30 poszedłem do taty. tam siedziałem. tv oglądałem. jakoś teleexpress. potem jaka to melodia. pani wygrała. po tym film ludzie hitlera. na koniec 1 z 10. było fajne. nie dużo pkt., ale fajne. po tym wróciłem do siebie. ogoliłem się jakoś. jest trudno. trochę boli bo nie ostre. jeszcze raz. po tym zrobiłem kolację. ciut mniej bo jadłem u taty. no i czekam na mecz. legia ma grać. nawet wizja działa. no jakoś obejrzę. jakoś obejrzałem. dzień się kończy. już idę spać. szybko chodzę by rano wstać. to się nie uda.
ciut się ściąga.
jutro snooker. popatrzę ciuyt. no i u taty. jakoś dzień minie. może tyle.

GasLand, 2010

To nie takie złe. nawety fajne. tylko ma już 6 lat. ja to oglądałem 5 lat temu. dużo ludzie mówią. gaz niszczy wodę. niszczy ludziom życie. mało się tym przejmują. tylko 900 osób oceniło przez tyle lat. ludzie oglądają co innego. ocena 6,8. no jako tako. to nie takie złe. to mogę oglądać. to jest o czymś. jutro tak nie będzie. jakoś to obejrzałem. to nie takie łatwe jest.
ogladałem zakse wczoraj. do stanu 2-1. spać mi się chciało od 22. wcześniej lek na sen wziąłem. nie oglądałem. chyba wygrali.
położyłem się spać o 23. prędko nie zasnąłem. jakoś się udało. no i spałem. trochę się budziłem, ale spałem. gdzieś przed 6 się obudziłem. no nie wstanę. jeden sen pamiętałem.
Było w Modlinie. muzeum tam robiłem. ten budynek to chyba reduta. mało pamiętam.
rano nie mogłem wstać. ledwo o 8.10 wstałem. byłem w łóżku. oglądałem jak to Ronnie przegrał. po tym Trump grał i jakoś wstałem. nawet śniadanie zrobiłem. miałem nic nie jeść. głodny jestem i tak. popatrzę snookera i tyle. Trump cudem wygrał na ostatniej czarnej. nie tak źle. po tym ciut czytałem. 20 stron tylko. jehowi dzwonili i spławiłem ich. nie będę słuchał ich głupot. od 13.30 znowu snooker. Bingham jakoś wygrał, mógł przegrać. długo to trwało. po 18 poszedłem do taty. tylko 1 z 10 obejrzałem. nie było łatwo bo tata na skype rozmawiał z sis. odcinek był dobry. pan ma dużo pkt. po tym wróciłem do siebie. zrobiłem kolację. no i film obejrzałem. jakoś się skończył. siku robiłem ile mogłem i jestem w łóżku. zaraz spać. jeszcze siku będę robił. masę wypiłem. obym nie obsikał łóżka. cały dzień masę pije. no tak jest, co zrobię. dziś w dzień wszystko zjadłem. tata po 18 jeszcze mi kupił w biedronce. takie sobie. jem ile się da. siku mi się chce ciągle. takie mam życie.
ciut się ściąga, ale mało. za tydzień może będę miał.
jutro oglądam snookera. ciut poczytam. jakoś mi dzień minie. film obejrzę. tak to będzie. już spać idę. nie ma nawet 22. obym nie spał prędko. sensacji dużo wysłuchał. rano jak nic nie wstanę. no to tyle.

Katowice

No i jestem. nie było łatwo. tylko wszedłem to się ogoliłem. nie było łatwo. powinienem wczoraj. jakoś się udało. ciut zjadłem. to co było. stary chleb. nic nie jadłem i piłem 24 godziny. w łazience byłem 6 razy. tylko sikam. 24 godziny nic nie jeść i pić to za mało. ile tygodni ma być to nie wiem. cały obsikany jestem.
Film mi się podobał. fajne było. ten pan miał ciężko. wszystko mu amputowali. nie ma nóg i palców. daje sobie radę. jeździ samochodem nawet. chciał się zabić. jakoś żyje. no i pożyje. dał radę. patrzę na niego i tak to chce się żyć. a mam ciężko i to bardzo.
no i nie ma jeszcze 22 i kładę się spać. ale nie chcę wcześnie zasnąć. ale pewnie zasnę. ciut siatki patrzyłem. zawsze przed snem łazienka. no i nawet sranie miałem. bałem się o jutro. jeszcze mogę mieć. no i idę spać. jeszcze czkawkę mam. muszę pić. nie prędko zasnąłem. prawie całe sensacje. ale mało słyszałem. no zasnąłem i spałem. co godzina się budziłem. po każdym śnie. miałem ich mase. nie da się wszystkiego pamiętać.
w pierwszym były filmy. Murwien je widział a ja mu mówię, że są stare.
śnił mi się koncert kultu. to było tutaj. po tym chciałem grać. złapałem gitarę i nie mogłem. nie miałem palcy. no sm i tyle. jeszcze tam był zespół i miał grać.
było masę, ale nie pamiętam. rano leżałem od 4 chyba. no wieki. no i o 6 wstałem. udało się. ciemno jest. snookera patrzę. no i Robertson łatwo wygrał. Ding z problemami. potem na żywo Trump. już nie oglądałem. pojechałem na pociąg. no i byłem na dworcu. pociąg opóźniony o pol godziny. to czekałem. zimno było. jakoś jechałem. sikałem co chwila. cały obsikany. tak mam. nic nie pije i tak sikam. trochę to trwało, ale dojechałem. jestem w Katowicach i nie wiem co robić. gdzie tu iść. a ja nie chodzę. ojciec taxi znalazł i nas zawiózł pod adres. myślałem, że to nie tam, ale było dobrze. dali mieszkanie. nie takie złe. był telewizor. no i tam siedziałem. obejrzałem teleexpress i jaka to melodia. na koniec 1 z 10. jakoś obejrzałem. no i nie było co robić. coś patrzyłem. ojciec idzie spać o 8. no dziecko. ja się jakoś o 23 położyłem. no i długo nie spałem. prawie cała noc nic. coś koło 3 zasnąłem. no i spałem może godzine. nie spałem i siku nie robiłem. obudziłem się i wszystko było obsikane. wszystko mokrre. no i co mam robić. tak jest codziennie. miałem 3 sny. jeden ciut pamiętałem. był koniec świata. nie wiem jak. byłem w kalifornii. tak myslałem. na koniec paliłem papierosa. noc mineła. mało spałem. coś o 7.30 wstałem. łóżko całe mokre. schło 24 godziny. nic nie jadłem rano. to nic nie dało. w szpitalu byłem cały obsikany. w szpitalu miałem badanie. no i nie mogę tego mieć. wyjazd na darmo. powiedzieli, że może coś innego. ale ja nie chce. już tam nie pojadę. to wróciłem do pokoju. tata nie chciał wracać. to tam siedziałem. no i teleexpress i jaka to melodia widziałem. na koniec finał 1 z 10. było takie sobie. no i po tym 8 i tata już śpi. ja położyłem się o 21. no i nie spałem. jakimś cudem jakoś zasnąłem. ciut spałem. miałem jeden sen. było tak, że ktos grał w coś. ja po nim. nie wygrałem. to chyba hazard. rano wstałem o 8. wszystko obsikane. co zrobie. nic nie pije i sikam. z czego nie wiem. no i leżałem. nic nie jadłem. i tak sikałem. sranie miałem. ja leżałem do 11. czekałem na pociąg. coś o 12 pojechałem na pociąg. czekania 2,5 godziny. no i czekałem. jakoś w końcu jechałem. dojechałem jakoś. pociąg opóźniony pół godziny. no i byłem u siebie. jakoś się udało. ogoliłem się jakoś. nie było łatwo. coś zjadłem. napisałem bloga. zaraz mecz obejrzę. jakoś to będzie. po tym spać. pewnie też nie zasnę. choć dziś mam sensacje. nie wiem jak będzie. też jutro nic nie jem. może umrę od tego. to tyle.

Captain America: Civil War, 2016

Wynudziłem się na maksa. nuda straszna. cały film grałem w karty. takie się robi kino. nie dla mnie. no nuda. na co tu patrzeć. tylko to cały świat kocha. podoba się każdemu. ocena 7,6 coś daje. oceniło 87 tys. osob. to też nie mało. na imdb pewnie jeszcze więcej. dla mnie nuda i głupota. kto to chce oglądać takie głupoty. no cały świat. film zarobił ponad miliard dolarów. no nie na mnie. no głupota.
Mecz na remis. karny w 88 minucie wszystko zmienił. mogli wygrać i lipa. jednak gol padł w 93 minucie. ostatnia akcja. cudem wygrali.
filmy dodali, ale ja nic nie dodaje. nie chcę nic ściągać.
po meczu jest wcześnie i już idę spać. obym tylko nie spał. no nie chcę. zasnąłem szybko. nic sensacji nie słyszałem. zaraz o 00 się obudziłem. tak całą noc. nasytępnie o 2 i 4. potem nad ranem masę razy. tylko się budziłem, ale spałem. snów miałem mase. 1 i ostatni ciut pamiętam.
w pierwszym byłem na karaibach. jadłem z morze rzeczy wyłowione. nie gotowane. sis i dzieci były. Marta Dłużniewska też.
w ostatnim śnie rano. to po 7 było. były wybory i z kimś z włoch rozmawiałem. coś mówiłem, że chce pomagać. tylko tyle wiem. snów było masę. nie do zapamiętania.
jakoś przespałem. jakoś minęło. rano nie mogłem wstać. ledwo o 8.10 wstałem. wyrzuciłem pampersa. ledwo chodzę. łóżko nie obsikane. bałem się. no i zrobiłem śniadanie. boso od 9 oglądałem. tak z zamkniętymi oczami bardziej. jak to działa też. takie sobie. jak się pokończyło to o 12 poszedłem do taty. tam nic nie robiłem. tv patrzyłem. nic nie było. o 13 obejrzałem magików i było fajne. to lubię. po tym familiadę. nawet wygrali. po tym sonda. takie średnie. po tym siatka kobiet. nie dla mnie. ciut patrzyłem. po trzecim secie wróciłem do siebie. no i obejrzałem teleexpress. po tym kolacja i film. jakoś zjadłem, jakoś obejrzałem. a to 2,5 godziny było. ledwo to zniosłem. po filmie się ogoliłem. ledwo się udało. nie mogłem stać. potem ledwo łóżko zrobiłem. nie mogłemn chodzić i stać. jakoś jestem w łóżku. nie było łatwo. jeszcze do łazienki będę chodził. nie wiem jak. tak to się dzień kończy. jeszcze jeden film obejrzę i spać. wcześnie się położę.
ciut się ściąga. nawet nie 100 mega.
jutro jadę do szpitala. muszę o 6 wstać. nie wiem jak to zrobię. nie będę raczej spać. jakoś na siłę muszę wstać. jutro snooker się zaczyna. nie będę oglądał. no jutro ciut o 7. we wtorek nic. potem to nie wiem. obym tylko jakoś spał i wstał o tej 6. no musi się udać. może tyle starczy.

Bitva za Sevastopol, 2015

Takie sobie było. dla mnie nuda. nie o wojnie wcale a miało być wojenne. wcale takie nie było. widziałem lepsze filmy. to się podoba. ocena 6,7 więc ludziom się podoba. tylko 2 tys. oceniło. no dla mnie nuda. rosjanie nie potrafią robić kina dobrego. kiedyś może. nie teraz. ja grałem w karty cały film.
Zasnąłem szybko. gdzieś 15 minut. o 23 już spałem. gdzieś do 1 spałem tylko. sen miałem.
książki skanowałem bym miał to na kompie.
potem całą noc leżałem. chciałem spać. nic z tego. tylko leżałem. co robić. do rana tak. nie mogłem wstać. ledwo o 9 wstałem. łóżko cudem nie obsikane. a sporo piłem przed snem. bałem się. wstałem to śniadanie zjadłem. boso patrzyłem. po tym magików. no i o 12 wyrzuciłem pampersa. cały dzień deszcz pada. no i byłem u taty. dwie godziny siedziałem z zamkniętymi oczami. siku nie robiłem. familiada była to widziałem. potem ciut sondy. no i siatka. zaksa nie miała problemu by wygrać. kopytka na tym zjadłem. takie sobie. po meczu wróciłem do siebie. no i słownik obejrzałem. myślałem, że już nie będzie. w tamtym tygodniu nie było. po tym teleexpress. no i film. jakoś obejrzałem. trochę zjadłem, ale mało jem. no i tyle. teraz na mecz czekam. legia ma grać. jakoś obejrzę. po tym spać. jakoś zasnę. wszystko obsikam. no i całą noc nie będę spał. co poradzić. rano chce wstać i nie wstanę za chiny. no choć o 8. ale nie będę spał i nie będzie łatwo.
ciut się ściąga. nic więcej nie chcę. to co mam obejrzeć i koniec. nic nie oglądać. umierać tylko. filmy i tak mi się nie podobają.
jutro będę u taty. jakoś mi dzień minie. nie będzie łatwo to przeżyć. ta noc najgorsza.

Rzeszów 3 – 1 Gdańsk

Mecz był dobry. dobrze, że obejrzałem. mogłem film, lepszy mecz. trochę walki było. miło się patrzyło. Resovia nie do pokonania. nie w tym sezonie.
Siatki ciut patrzyłem. tak sobie. czekałem na tvp historia. tego nie obejrzałem bo spać mi się chciałi. o 23. 30 położyłem się spać. no i 10 minut i spałem. nie długo. zaraz się obudziłem. znowu zasdnąłem. no i znowu się obudziłem. pewnie o 4. ale wstać nie mogę. chce mi się spać. cudem wstałem i nadal chce mieć oczy zamknięte. nie dam rady czytać. miałem masę snów tej nocy. mało pamiętam.
ktoś sprzedawał kasety i płyty. było to można oglądać i to robiłem. kiedyś 20 lat temutego słuchałem.
w następnym śnie spałem. tak jak zawsze. nic nie spałem. jest zmiana czasu. budzę się o 1 a jest dopiero północ. spałem może pół godziny. tylko to pamiętam.
Rano leżałem wieki. nie mogłem otworzyć oczu. ledwo o 8.30 wstałem. dalej chce mi się spać. łóżko nie obsikane. już tego nie robię, ale nic nie pije. umrę może od nie picia. no i po tym nianie obejrzałem. po tym tylko lerzałem. ledwo zęby umyłem o 10. pampersa też wyrzuciłem. no i leżałem. chciałem spać. nie zasnę. co 10 minut łazienka i siku. takie leżenie. po 12 przyszli jehowi. jacy oni głupi. pismo mi się podoba. ale oni mówią, że ludzie mają 6 tys. lat tylko. no głupi są. nic im nie udowodni. mówią, że tak jest w piśmie. jakoś poszli. to tv ogladałem. nic nie czytałem. siatka kobiet była. ciut patrzyłem. po tym umyłem głowę w końcu i poszedłem do taty. była encyklopedia to obejrzałem. takie sobie. potem coś jeszcze. zjadłem coś. tata zrobił ryż i rybę. no i teleexpress i jaka to melodia. potem zapowiedź rajdu. no i 1 z 10. słabo było. więcej nie obejrzę. po tym wróciłem do siebie. jakoś się ogoliłem. nie jest łatwo. zrobiłem kolację. już ją zjadłem. czekam na mecz. Resovia łatwo wygra 3-0. po tym jakoś spać. no i było 3-1. jakoś obejrzałem. no i dzień się koczy. zaraz spać. rosjanie grają i ciut popatrzę.
ciut się ściąga jeden film. seriale nic.
jutro będę u taty. tak mi dzień minie. jakoś zasnę, ale będę spał może 3 godziny. będzie mi się chciało spać cały dzień. nic nie pije przed snem. może się napije przed snem. pić mi się chce. to tyle.

Babysitting, 2014

To była tragedia. bardzo mi się nie podobało. nuda straszna. no nie dla mnie. głupota tylko. to się podoba nie wiem za co. ocena 6,8 oznacza, że każdemu się podoba. a dla mnie głupia lipa. tylko 3 tys. oceniło. no w miarę nowe. nie chcę nic takiego oglądać. jutro druga część. jakoś to przeżyję.
No i położyłem się spać po blogu. nie zasnąłem prędko. sensacje przeleciały. za bardzo nie słyszałem co było. jakoś koło północy pewnie zasnąłem. do 2 tylko. potem znowu zasnąłem. raczej do 4 tylko. sny miałem, ale mało pamiętam.
chyba samochodem jeździłem. co i jak nie wiem. w drugim byłem w czarej dzielnicy. no i grałem na komputerze w jakieś gry. chyba jazda samochodem. mało pamiętam.
tylko wiem, że rano wieki leżałem i nie wstawałem. tata chleb przyniósł o 7. ja nie wstane nawet od 4. ale jakoś o 7.30 wstałem. to nie takie łatwe. pampersy wyrzuciłem. no i zrobiłem śniadanie. no i nianie obejrzałem. takie sobie było. po tym chciałem czytać. ale leżałem bo chce spać. w nocy nie spię. tak przeleżałem godzinę. no i pojechałem do lekarza. tata mnie zawiózł. nie lubię z nim jeździć. bo on nie umie. jakoś ta byłem. pani doktor mi mówi, że jak się budzę o 1 to nie mam być w łóżku. a ja nie mogę wstać. mam być w łóżku tylko jak mi się chce spać. mi się nie chce nikgdy. jeszcze jeden lek mi przepisała. wątpię bym spał. wróciłem o 11.45. wtedy wypiłem orango. i nie mam. po tym nic picia. siku co 15 minut. nic nie pije. dopiero teraz trochę wody wypiłem. jak wróciłem to czytałem. 50 stron się udało. jako tako. rosjanie przegrywają. po co bronią to nie wiem. o 15 była encyklopedia to obejrzałem. było o Goeringu. jako tako. po tym poszedłem do taty. tam obejrzałem jak to działa. takie średnie. tata zrobił ryż z jabłkikem i zjadłem. takie sobie. jakoś teleexpress obejrzałem. jaka to melodia też. nie wygrał dziś. po tym nic nie było. jakoś 1 z 10 obejrzałem. dziś też słabo. po tym wróciłem do siebie. zrobiłem kolację. no i film obejrzałem. na samym początku miałem sranie. nic nie jem. czemi codziennie. nie wiem. pampers cały osrany. nawet nie obsikany a czułem, że mi tam leci cały dzień. choć jestem w łazience co 15 minut i leci. jakoś to obejrzałem. słabizna tylko. no i po tym już w łóżku. mógłbym już spać. coś popatrzę na tvp historia. jakoś pójdę spać. dziś dwie tabletki wziąłem. może będę lepiej spał. no nie wiem. ja nie chcę już spać. chcę tylko rano o 6 być na nogach. tak to się kończy.
jeden film się ściągnął i koniec. jeszcze jeden i nie idzie.
jutro będę czytał. jakoś mi minie. głowę muszę umyć w końcu. film obejrzę. jakoś to minie. obym jakoś spał. nic nie pije. pić mi się chce strasznie.