The Lobster, 2015

Fatalne to było. głupota straszna, nie wiem po co to krecić. jaka historia. kto to wymyśla. myślałem, że będzie lepsze. ocena 6,8 coś mówi. oceniło ponad 30 tys. osób. no podoba się. mi nie. tylko strata czasu. no jakoś obejrzałem. nie fajnie było. jutro raczej lepiej nie będzie.
Te odcinki due są takie sobie. jakoś obejrzałem. ostatni odcinek. jutro ostatnia seria. będzie koniec za 13 dni.
no i po tym czekałem na mecz. słuchałem homili Franciszka. nie takie złe słowa.
mecz zacząłem oglądać od 2 minuty. wizja nie działała. legia już przegrywała. w 9 minucie już 2-0. potem cudem strzelili. było 2-1. cudem remis w 40 minucie. jest szansa jeszcze. cudem trzecia bramka. raczej wygrają. wisła nic nie zrobi. w 69 minucie było blisko. cudem Malarz uratował przed bramką. jakoś wygrali, nie tak źle. pierwsza wygrana.
teraz jeszcze rajd, ale wątpie bo znowu euro pokazują nie wiem po co. rajdu nie będzie. pokazują euro, które miliony już widziały.
idę spać o 23.05. słucham homilii jana pawła na sen. jakoś po pół godzinie spałem. prąd odłączyłem. no i spałem. obuziłem się o 2.30. miałem sen i po nim się obudziłem. to koszmar był jakiś. bałem się. mało pamiętam.
jakimś robotem chyba byłem. ktoś chciał mnie zabić. tyle wiem tylko.
spałem do rana. nie tak źle. jakoś to mineło. rano leżałem wieki. pewnie o 5 się obudziłem. no leżałem, ale o 7.34 wstałem. zrobiłem śniadanie. no i zjadłem na snookerze. oglądałem do stanu po 3. potem pojechałem do mamy. no i tam byłem. Artur mi wniósł wszystko. ja nie dawałem rady. u mamy byłem, ale u babci siedziałem. ona narzeka, nic jej nie pasuje. płacze też. po tym na 13.30 wróciłem do mamy. ustawiłem jakoś komputer. będę się starał snookera obejrzeć. Wyniki rajdu sprawdziłem. Meeke wygrywa mając 29 s. przewagi nad Jarim. Ogier daleko. snooker był to patrzyłem. nie oglądałem i Ali wyszedł z remisu na 6-3. potem było już 8-3. Perry zaczął odrabiać. tzy partie się udało, ale to Ali wygrał. nie oglądałem tego. byłem u babci. wróciłem na 18. zrobiłem kolację. no i zjadłem na filmie. film taki sobie. no i obejrzałem. zaraz się ogolę. jakoś to będzie. nowe ostrza. po tym obejrzę rajd. na koniec due. jakoś po tym położę się spać. jakoś może zasnę. rano nie musze wcześnie wstawać, ale dobrze by było o 7. jakoś to może będzie.
Ciut się ściąga. bodo ciut idzie. twin też ciut. pizza nic. cudem nie dają żadnych filmów. nic nie chcę ściągać.
jutro kupię bułki i wodę w biedronce. tak to będę czytał cały dzień. mam trzy książki. jak to skończę to tylko piszę. tylko to. chcę dużo napisać.
może to tyle.

Nazi Underworld. Hitlers Family, 2011

To też było dobre. nic o rodzinie Hitlera nie wiedziałem. tylko to chyba już widziałem kiedyś. jakoś niedawno. ale to fajne. jeszcze jeden odcinek mam. będą kobiety Hitlera.
Jakoś się ogoliłem. ostatni raz. w niedzielę nowe ostrza. będzie łatwiej.
Rajd obejrzałem. wygrał jak wczoraj Mikkelsen. to nic nie znaczy. widziałem jak Ogier wpadł do rowu. jest gdzieś 44. coś wiem. jeszcze o 23 obejrze podsumowanie dnia. nawet zapaliłem. nie łatwo się pali cienkie papierosy.
Due obejrzałem. nie takie złe. jutro druga część. ostatni odcinek 3 serii.
potem ciut szkła. ale wolałem muze i to patrzyłem. o 23 chciałem rajd. ale polsat woli euro, które pokazują setny raz. więc rajdu nie obejrzę. pójdę spać pewnie.
tak o 23.08 położyłem się spać. zasnąłem gdzieś po 15 minutach. no i spałem. nie budziłem się. do rana spałem. pewnie do 5 gdzieś. prądu nie odłączyłem. dopiero o 7. sen jakiś miałem. za bardzo nie pamiętam. chyba jakaś dziewczyna była i ja nie chciałem z nią być. raczej chodziło o to, że ja z nikim nigdy nie chciałem być. jakoś tak to pamiętam.
rano wstałem o 6.40. no i poszedłem po bułki. jakoś wróciłem. no i na 8 robiłem śniadanie. jakoś zjadłem na snookerze. Alister prowadził 3-1. była przerwa to poszedłem wyrzucić śmieci. wróciłem i dalej snooker. Alister wygrał 6-1. nie miał szans Un-Nooh. potem pojechałem na pocztę. wiem, że paczoa ma 5 kg. dwie torby straciłem niosąc to. nie mają pudełka tak dużego. gdzieś może znajdę. po tym nie mogłem chodzić. ledwo wróciłem do domu. u siebie tylko leżałem. nie mogłem chodzić. czekam na snookera. śdm oglądam. jakoś od 13.30 oglądałem. jest remis po 2. po przerwie dalej. po przerwie Perry wbił 3 setki i wyugrał 6-2. ma jutro finał. teraz czekam na teleexpress. no i obejrzałem. potem zrobiłem kolację. jakoś zjadłem na filmie. nawet fajne. teraz obejrzę due. po tym mecz legii. dziś może wygrają. mecz w płocku. no zobaczę. jak się skończy to położę się spać. może jakoś zasnę. w miarę wcześnie wstałem. zobaczymy jak będzie. mogę rano wstać. najlepiej o 7. budzik na 8 jest w niedziele.
Ściąga się mało. od 13 komp chodzi. nawet nie 100 mega. bodo dwa odcinki tylko. to się może ściągnie. nie obejrzę prędko. twin prawie nic. chata nic. tylko 30 mb mi brakuje. pizza zero. tak to jest.
może to tyle. teraz due.

Nazi Underworld. Hitlers Henchman, 2011

To było w tytule prawa ręka Hitlera. myślałem, że to Borman będzie. było o Himmlerze. było fajne. podobało mi się. sporo się dowiedziałem. wiem, że miał żone i z nią dzieci. miał kochankę i z nią dwoje dzieci. ja myślałem, że on był homoseksualny. było fajne. jutro kolejny odcinek o tym. nie oglądam filmów. tylko dokumenty. musze je pokasować jakoś.
Rajd obejrzałem. wygrał Tanak i Mikkelsen. Ogier 0,1 straty. to nic nie znaczy. rajd zaczyna się jutro.
potem obejrzałem due. odcinek nie taki zły. zagadka nie była łatwa. jakoś to rozwiązali.
no i była 21. nie miałem co robić. Agnieszka ma grać. może uda się obejrzeć. jakoś się udało. patrzyłem sobie. Agnieszka przegrywała to poszedłem się wykapać. umyłem głoe. jak się wykąpałem to sranie mnie złapało. jakoś zrobiłem. ale czułem, że nie wszystko. pewnie jutro znowu. wykapałem się jeszcze raz. no i dalej mecz oglądałem. Agi walczyła. jest remis po 1. zobacze kto wygra. Aga przegrała, no tak bywa.
Jest 22.52 i kładę się spać. zobaczymy czy zasnę. Zasnąłem szybko. może 15 minut. no i spałem. zaraz się obudziłem. było ciemno. nie wiem, która godzina. jeszcze spalem do rana. chyba obudziłem się koło 6. sen pamiętałem. było w nim tak.
siedze a raczej leże i czytam książkę. nie wiem co. w pokoju jest dziewczyna. siedzi na łóżku przy oknie. ja jej pytam ile miała lat jak uczyła się języka. ona chyba powiedziała 10. no nie wiem ile. nie wiem jaki język. o to pytałem bo ona z kimś chyba rozmawiała. potem ktoś mi powiedział, że mam nowotwór. chyba inny sen. na tego raka się umierało. tyle pamiętam.
jakoś o 7.06 wstalem. łóżko nie było obsikane. wstałem to poszedłem po bułki. jakoś doszedłem i kupiłem. śniadanie zrobiłem. zjadłem jakoś. snookera obejrzałem. Higgins przegrał 5-0. no i taj też wygrał. gra w półfinale. po tym pojechałem na zakupy. wędline kupiłem. witaminy kupiłem. mam 12 pln do poniedziałku. zapisałem się do lekarza. byłem na poczcie. kasety mi wypadły. nie sprawdziłem ile to będzie kosztować. ledwo wróciłem do domu. nie mogłem chodzić. teraz to czekam na snookera. będę patrzył na śdm. no i patrzyłem. zupe zjadłem. na Ann czekałem, ale nie przyjechała. jehowi przyszli. głupoty gadali. od 13.30 był snooker. to patrzyłem. Neil grał i jakoś wygrał 5-2. Gilbert grał tak sobie. jeszcze drugi mecz ciut obejrzę. Ann też dzwnoiła, że nie będzie bo deszcz pada. może jutro. w drugim meczu Murphy prowadził 2-0 by przegrać 2-5. ale wątpie by Perry miał jutro szansę z Neilem. teleexpress obejrzałem jakoś. kolację zrobiłem. Ann przyjechała. dałem jej książkę. no i film oglądałem. nie takie złe było. teraz czekam na rajd. pół godziny. pewnie się ogolę. jak nic na rajdzie zapale. bardzo mi się chce palić. po rajdzie obejrze jeszcze podsumowanie o 23. no i wtedy spać.
W rajdzie prowadzi Meeke. nawet fajnie. może wygra. Latvala drugi. gdzieś 20 sekund straty. Ogier daleko. coś się stało. dowiem się o 23.
Jutro to będę oglądał snookera. pojadę na poczte. jakoś może to wyślę. może i na pizze. jakoś mi dzień minie. na koniec legia będzie grała. jakoś obejrzę.
to tyle chyba.

Święta wojna Rosjan, 2015

Film jest bardzo dobry. nawet się podoba. ocena 7,3. tylko 7 osób oceniło. ale to jest świetne. czemu rosjanie mają to w głowach to nie wiem. ale było fajne. obejrzałem to bo zaraz rajd obejrzę. musiało być coś krótkiego.
Odcinek due był fajny. nie takie łatwe było wiedzieć kto zabił. jakoś wiedzieli. ale Margaret chciała mieć dziecko z Bentonem. on myslał, że zrobić. ona adopcja. nie było takie złe.
Potem się ogoliłem. jakoś się udało. tylko raz jeszcze i zmienię ostrze. będzie łatwiej.
czekam teraz na mecz legii. pewnie nie będzie. to będę patrzył śdm. jednak legia była. oglądałem sobie. na Nikolića można liczyć. strzelił i legia wygrała. mają już pewny awans. w warszawie nic złego nie będzie. mecz się skończył, wygrała legia. ale Malarz ratował z dwa razy legie. nie było tak źle.
o 23 położyłem się spać. 5 minut i spałem. do rana spałem. o 4 się obudziłem. prąd dopiero wtedy odłączyłem. jeszcze raczej zasypiałem. chyba tak na dobre obudziłem się po 6. sny miałem chyba dwa. nic nie pamiętam. lezałem sobie tylko.
jakoś o 7.17 wstałem. lepiej o 6 wstawać. może jutro. no i zrobiłem śniadanie. zjadłem i oglądałem snookera. Higgins łatwo wygrał. paczka przyszła to pojkechałem po nią. książke mam. zrobiłem zakupy. tylko frugo, sałata i masło. mam tylko 27 pln. do niedzieli mi starczy. teraz poczytam trochę. no i przeczytałem o nashornie. to nie takie złe. lubię to czytać. czekam na snookera. jeszcze długo. to sobie siedziałem. oglądałem tv. śdm trochę, muzy też ciut. od 13.30 zaczał się snooker. no to oglądałem. Murphy grał. prowadził z początku 3-1. nawet zapaliłem papierosa. one są cienkie. nie mam takiej fifki. poparzyłem się. nie mogę tego w dłoniach utrzymać. pali się fajnie. dalej oglądałem snookera. no i Murphy wygrał 5-1. potem ciut Neila widziałem. też 5-1. no i muzy słuchałem. czekałem na teleexpress. na teleexpress się spóźniłem. to oglądałem snookera. po tym zrobiłem kolację. film obejrzałem, który był świetny. teraz rajd obejrzę. potem due. pewnie się wykapie. tak to się skończy. może szkło na koniec. no i spać. jakoś może zasnę. no nie wiem. tak o 6 chce wstać. nie wiem czy się uda.
jutro muszę rano kupić pieczywo. potem kupię wędlinę i leki. kasy mam mało. boje się o jutro bo srania nie miałem. nie chce by mnie złapało jutro. Ann ma przyjechać. no spoko. ja pewnie będę snookera oglądał cały dzień. jakoś mi dzień minie.

Argentyńska lekcja, 2010

Mi sie to nie podobało. takie sobie. dla mnie o niczym. to się podoba. ocena 7,5 o czymś świadczy. ale tylko 700 osób to oceniło. dla mnie słabizna. oglądam teraz dokumenty. mam ich masę. muszę obejrzeć jakoś.
Due obejrzałem. to nie jest fajne. wcale nie śmieszne. to trzecia seria. fajne nie jest. czwarta też. początek był tylko świetny.
po tym czytałem. 40 stron. już koniec książki. już w więzieniu. podoba mi się dalej.
no i pewnie szkło obejrzę. po tym spać.
Zasnąłem szybko. może 15 minut. no i spałem trochę. nie tak długo. wcześnie się obudziłem. spojrzałem na zegarek i była 5.30. leżałem długo. więc wcześniej się obudziłem. jeden sen miałem, ale nic nie pamiętałem. tak leżałem sobie.
w końcu o 6 wstałem. poszedłem kupić bułki. no i kupiłem. potem czytałem do 8. zrobiłem sniadanie. oglądałem snookera. Selby grał i przegrał z tajem. trochę widziałem też jak Bingham przegrał. po tym czytałem. skończyłem to czytać. było dobre. zupe zagrzałem i trochę zjadłem. na jutro ciut zostawiam. no i snooker się zaczyna o 13.30. chyba Ding będzie grał. obejrzę sobie. wizja nie działała. to patrzyłem gdzie indziej. Trumpa pokazywali. książka oczywiście nie przyszła. to już 8 dni. nie wiem kiedy będzie. a Trump przegrywał 3-1. była przerwa to widziałem jak Ding przegrał 5-1. potem znowu Trump. no i też przegrał wysoko 5-2. po tym ciut sensacje. no i teleexpress. były zmiany. to oglądałem śdm. jako tako. po 17.30 zrobiłem kolację. no i zjadłem na filmie. taki sobie był. zaraz due obejrzę. po tym się ogolę. legia gra, ale nie wiem czy obejrzę. chyba nie ma na polsacie. może w necie. no nie wiem. pewnie będę oglądał śdm. jakoś to minie. o 23 położę się spać. rano o 6 wstałem to może szybko zasnę. no zobaczymy.
ciut się ściąga. wczoraj 5 odcinków bodo. nie tak źle. chata nic. twin mało. pizza nic.
jutro snookera popatrze. może uda się nashorn przeczytać. może Ann przyjedzie. jakoś dzień minie. na teraz to tyle.

Eye in the Sky, 2015

To takie sobie było. mi się nie podoba. to się w miarę podoba. ocena 6,5 i oceniło 4 tys. osób. ale dla mnie to nuda. nic się nie działo. strzelali rakietami z nieba. można się było martwić o dziewczynkę, która chleb sprzedawała. nic w tym nie było. aktor, który tu grał już nie żyje. w styczniu zmarł. tylko 69 lat. nie tak dużo. lubię go z jednego filmu. film taki sobie.
Przeczytałem mein kampf. takie sobie to było. mogło sie niemcom podobać te 80 lat temu. o wojnie z rosja nic nie było. ale o marksistach było. ich wytępić. tak sobie. ludzie mogli go popierać. dla zwykłych ludzi chciał dobrze.
po tym obejrzałem due. odcinek taki sobie. nie fajne wcale.
po tym się ogoliłem. jakoś się udało. jeszcze dwa razy i nowe ostrza.
no i jestem w łóżku. muza leci. zaraz pewnie szkło włącze, potem spać. może i zasnę. rano o 7 chcę wstać.
o 23 położyłem się spać. zasnąłem szybko. tak moze 15 minut. no i spałem. obudziłem się może o 4. ciemno było. jakoś zasnąłem jeszcze. do 6 gdzieś spałem. w nocy miałem trzy sny. nic nie pamiętam. tylko ciut. było jakoś tak.
w pierwszym śnie było o Ani. w drugim śnie było o Asi. w trzecim snie znowu o niej. to było na osiedlu śwoerczewskiego. chodziłem tam po blokach. coś oglądałem. nic nie pamiętam.
sny jakieś miałem. nic nie pamiętam. jak leżałem to coś pamiętałem. ciut leżałem. nie tak długo, ale gdzieś godzinę. nie tak krótko.
Wstałem nawet wcześnie. była 6.45. obym jutro tak wstał. no i zrobiłem śniadanie. czekałem na snookera. był od 8. no to zjadłem. Neil jakoś wygrał 5-2. takim samym wynikiem też Murphy. po tym czytałem. bardzo mi się to podoba. to żona Słowika pisze. on to szef Pruszkowa. tamta mafia miała ogromne pieniadze. też tyle bym chciał mieć. no i od 13.30 oglądałem snookera na nowo. grał Higgins. wygrał łatwo 5-2. wygrał też Ding, ale tego nie widziałem. potem ciut czytałem. chce to szybko skończyć. bardzo mi się podoba. fajnie, że to kupiłem. to dzięki Ann. potem teleexpress obejrzałem. no i zrobiłem jedzenie. obejrzałem film. takie sobie. bloga napisałem. po tym obejrzę due. może ciut poczytam. chcę to szybko skończyć. no i mi się podobz. nie wiem czy to Ann oddam. za dobre jest. jakoś po tym położę się spać. może zasnę. wcześnie wstałem. zobaczę jak będzie. dzień sie skończy.
Dziś ściaga się sporo. dużo bodo. ciut twin. ale pizza nic. tylko 11 odcinków do końca. nie wiem czy się ściągnie. ie ma źródeł.
Jutro to popatrzę snookera. poczytam ciut. może książka przyjdzie. już 8 dni idzie. pojadę po nią. rano muszę bułki kupić. obym tylko nie miał srania. boję się mocno o to.
może to tyle.

X+Y, 2014

To o matematyce. trochę nie dla mnie. to się podoba. ocena 7,3 więc ludzie to lubią. oceniło 4,500 osb. tak sobie. no nie dla mnie ten film. ja chce oberzeć jeszcze raz to co wczoraj. tyle o tym.
Due nie takie złe. ja to pewnie 13 lat temu oglądałem. nic nie pamiętam. jakbym nigdy tego nie widział.
na szkle spałem. łózko obsikałem. miałem sen. w nim oglądam tv. jakoś śpie we śnie. nie mogę wyłączyć telewizora. wyłączam, ale głos jest cały czas. co było w tv nie pamiętam. jak się obudziłem to miałen erekcję. jakoś siku robiłem. nie wiem jak, ale leciało.
o 23.25 położyłem się spać. jakoś po 15 minutach spałem. długo to nie spałem. obudziłem się i było ciemno. nie wiem, która godzina. miałem sen znowu, jakoś zasnąłem. nie było łatwo. trochę to trwało. no i spałem. do rana spałem. pewnie do 6. znowu sen miałem i pamiętałem. dziś fajnie. ostatnio nic nie pamiętałem. sny były takie.
byłem w modlinie. coś chciałem komuś zrobić. jakiś wypadek planowałem. no i tak miało być, że ktoś wjedzie w tego kogoś samochodem. coś nie szło dobrze i to sprawdzałem. w drugim śnie. grałem na giełdzie. w coś inwestowałem i zarabiałem. nie rozumiałem tego wcale, ale zarabiałem.
tyle ze spania. jakoś wstałem o 6.45. no to poszedłem po bułki. jakoś szłem. sranie mnie złapało w sklepie. najdalszy punkt od domu. wróciłem cały obsrany. nowego pampersa miałem. na straty bo cały obsrany. a sranie powinienem mieć wczoraj. całe dnie jestem w domu. tylko na 15 minut wychodzę i mnie łapie. takie życie. zaraz zrobię śniadanie. zjem na snookerze.łóżko całe obsikane też. pampers jaki ciężki. przed snem prawie nic nie piłem. takie mam życie. no i przed 8 zrobiłem śniadanie. no i sobie zjadłem. oglądałem snookera. Selby wygrał wysoko. potem Fu, ale on nie wygrał. trochę poczytałem. 40 stron do końca. jutro skończę. książki dostałem. jeszcze tylko jedna. no i od 14 oglądałem snookera w necie. Murphy grał i wygrał dość łatwo. potem dinga pokazywali. był remis po 3. jakoś wygrał. po tym teleexpress.jakoś obejrzałem. po tym kolacja. film obejrzałem. takie sobie. i jestem już po. bloga napisze. skończę czytać książkę. tylko 20 stron. w godzine zejdzie. potem ogolę się no i na koniec obejrzę due. może jeszcze szkło. nic innego nie ma. może muza jakaś będzie. tak to się skończy dziś. jakoś może zasne. rano wstałem. jakoś będę spał. może uda się coś pamiętać z tego.
Ściąga się mało. tylo 300 mb. pizza nic. tylko 11 odcinków jeszcze. pewnie się nie ściągną. na chomiku tego nie ma. twin nic. bodo idzie, ale bardzo mało.
jutro snookera będę oglądał. coś poczytam. moze książka przyjdzie. nic nie pisze bo nie mam czasu. może to tyle.

Touching the Void, 2003

Ostatnio oglądałem w 2013 roku. lubię do tego wracać. to jest fajne. mi się podoba. nie tylko mi. to każdemu się podoba. ocena 7,9 i oceniło sporo osób. to jest fajne. ja lubie takie filmy. góry są fajne. Siula Grande od 85 roku nie zdobyta. film jest świetny.
Due obejrzałem. nawet fajne było. w życiu tego nie widziałem. nic nie pamiętałem. nawet Benton pocałował kogoś. nie podobała mi się ona. odcinek był dobry.
po tym się ogoliłem. jakoś łatwo nie było. jakoś się udało. za tydzień zmieniam ostrza i będzie łatwiej.
mecz obejrzałem. tak sobie było. legia miała szansę. śląsk też miał. remis tylko. dwa mecze i tylko 2 pkt. nie fajnie.
po tym może obejrzę encyklopedię. po tym spać. nie obejrzałem bo zasnąłem. obudziłem się 23.30. cały obsikany. co zrobić. no tylko pampers, łóżko nie. położyłem się spać.
Zasnąłem w miarę szybko. tak pewnie 15 minut. no i spałem. coś koło 2 się obudziłem. prąd odłączyłem. no i spałem jakoś dalej. tym razem już do rana. to rano, to chyba 5. leżałem rano wieki. snu nie pamiętałem żadnego. patrzę rano na zegarek nie otwierając oczu. było po 11. martwiłem się o to. otworzyłem oczy i była 7.40.
no to wstałem o 7.50. nie tak źle. śniadanie zrobiłem na 9. no i oglądałem Cejrowskiego. nie takie złe. do 11 oglądałem. potem pojechałem do mamy. tam siedziałem. Diego i Togran znowu grali. poszedłem na dwór. tam siedziałem. sarah układała puzle. trochę jej pomagałem w tym. ułożyła to. nie było łatwo. zjadłem tam zupe ormiańską. potem obejrzałem familiadę. chciałem, ale zasnąłem. nie wiem jak się skończyło. zaraz wstałem. zjadłem obiad o 15. było dobre. był kalafior. mase ogórków. no i fasolka. to mi smakowało. potem poszedłem na dwór. siedziałem u babci. babcia ledwo chodzi. tak po 16 wracałem do siebie. no i wróciłem. mama mi wszystko wyprała. jakoś wróciłem. nie jeździ się latwo. film obejrzałem. kolację zjadłem. tak to się kończy. zaraz due obejrzę i może na koniec szkło. może encyklopedię jeszcze. no zobacze.
Ściąga się ciut. wczoraj dali mase filmów. dodałem jeden tylko. trochę się ściąga. bodo ciut. twin mało. pizza nic.
Jutro jest snooker. bedę oglądał. obym tylko rano wstał. fajnie jak o 6, no ale nie wiem. no zobaczę jak będę spał. może ciut poczytam jak się uda. jakoś dzień minie.
może to tyle. nie wszystko, ale może starczy.

Apartament, 2015

To było o Janie Pawle i mi się podobało. takie ciut inne spojrzenie na niego. fajne było. ja lubię naszego papieża. to mało osób widziało. nawet nie tysiąc. ocena tylko 6,0. tak się średnio podoba. mi się podobało.
Due nie było takie złe. jakoś obejrzałem. po tym nie miałem co robić. coś w tv patrzyłem. czekałem na szkło. sprawdziłem giełde i zarobiłem 2 tys. nie tak źle. mam 4 tys. już. ale miałem 5 tys. może odrobię to jakoś. szkła nie było. jakieś zamachy w monachium. chyba 9 osób nie żyje. słuchałem sobie muzy tylko do 23.
Zasnąłem szybko. może 15 minut. no i spałem. do rana spałem. o 4 się obudziłem. dopiero wtedy prąd odłączyłem. sen pamiętałem. leżałem dalej. chyba spałem, budzik zadzwonił o 7 to wstałem. snu już nie pamiętałem.
jak wstałem to poszedłem po bułki. jakoś to zrobiłem. łatwo nie jest, ale mam co jeść. potem oglądałem Cejrowskiego. zjadłem śniadanie. jak się skończyło to pojechałem do mamy. jakoś dojechałem. dziś się jeździło lepiej. no i u mamy byłem. tam siedziałem. tv nie mogłem oglądać bo Diego i Tigran grali w grę. mi się to nie podoba wcale. u babci trochę byłem. ona chodzi jeszcze gorzej niż ja. potem pomagałem mamie obiad robić. obcinałem fasolkę. Sarah mi w tym pomagała. to było na obiaD. Ja fasolkę uwielbiam jeść. obiad jakoś zjadłem. dobre było. zupa dobra. drugie ok. ale fasolka był. to się liczy. familiadę też obejrzałem. po tym siedziałem z babcią. po 16 wróciłem do siebie. no i obejrzałem teleexpress. po tym zrobiłem kolację. jakoś zjadłem na filmie. było dobre. teraz już koniec. obejrzę due. potem się ogolę. na koniec mecz legii. może się uda wygrać. łatwo nie będzie. po meczu położę się spać. zobaczymy czy zasnę. rano wstałem więc może się uda. ale inny lek na sen biorę. no zobaczę jak będzie.
Ściaga się ciut, ale tylko bodo. pizza i twin nic. tego bodo będę kiedyś miał. ale nie prędko.
Jutro pojadę do mamy. posiedzę troche. jakoś dzień mi minie. na dziś to tyle. zaraz due.

Geronimo: An American Legend, 1993

Widziałem to 3 lata temu. chciałem się przekonać czy to takie sobie jest. no i takie sobie. to ma ocene 6,5. tak średnio ludzie lubią. mało osób oceniło. ale ten film wczoraj tylko 400 osób. to takie sobie. o wielkim indianinie. amerykanie niszczyli wszystkich.
Due nie takie złe. Ray miał ex-wife. nawet nie ma swojego samochodu. już Buick’iem nikt nie jeździ. jakoś obejrzałem. po tym się ogoliłem. jakoś dałem rade. grał piast i odpadli. pierwszy mecz 3-0. jeszcze lubin. nie będę oglądał, ale wynik będę śledził. mają małą szanse. pewnie tylko legia zostanie. nie było nic w tv to patrzyłem ten lubin. była dogrywka. nie patrzyłem dalej. po 23 położyłem się spać.
Nawet szybko zasnąłem. gdzieś 15 minut. tylko jedną tabletke biorę. no i spałem. nic się nie budziłem. długo to nie spałem. gdzieś 4,5 godziny. obudziłem się o 4. snu nie pamiętałem żadnego. tak nie było nigdy bym nic nie pamiętał tyle dni. prądu nie odłączyłem. trochę leżałem.
o 4.45 wstałem. trochę wcześnie. sprawdziłem wynik meczu. nasi grają dalej. odpadną w następnym meczu. no i nie miałem nic do roboty. ciut tv patrzyłem. o 5.45 poszedłem po bułki. zimno było. jakoś doszedłem i kupiłem. jest 6.11 i nie mam nic do roboty. tv patrzę. dostałem mein kampf. będę to czytał dziś. jakoś mi dzień minie. o 7.30 zrobiłem śniadanie. no i zjadłem na niani. niania była ok. jej sis była. no i Nails śpiewał i robił karierę. po tym czytałem mein kampf. książka jest taka sobie. to co myślał głupie. o żydach tragedia. skąd on miał to w głowie. czytałem do 13. potem tv oglądałem. muza leciała. jakoś koło 16 chciało mi się spać. chyba spałem chwilę. może i sen miałem, ale nic nie pamiętam. obudziłem się na teleexpress. no i obejrzałem sobie. zrobiłem kolację. no i zjadłem na filmie. takie sobie było. teraz due obejrze jeszcze. coś tam porobię. pewnie szkło obejrzę. tak dzień minie. może będę spał. tak wcześnie wstałem. obym i jutro tak wcześnie wstał. zobaczę jak będzie. dostałem dziś rente. mam 47 pln do końca miesiąca. na sierpień mam 1,200. jakoś dam radę.
Nic się nie ściąga. komp od 13 i nie mam nawet 100 mega. ciut bodo idzie. tylko to. pizza nic. twin też.
jutro pojadę do mamy. jakoś mi dzień minie. to chyba tyle.