Due South – 2×02 – Vault

Odcinek nawet fajny. nawet to pamiętałem troche. 20 lat i pamiętałem. był napad na bank. jakoś go nie obrabowano. było fajnie.
Wczoraj obejrzałem due. odcinek fajny. było w kanadzie. lecieli samolotem i ktoś go porwał. pilot uciekł. Bentpon jakoś leciał. był wypadek. Benton stracił wzrok i nie mógł chodzić. jakoś dobrze się skonczyło. po tym nie miałem co robić. szkło trochę patrzyłem. tak sobie. dodałem serial do ściągnięcia. nie ma źródeł. nie wiem czy będę miał. ale dwz odcinki już mam. jeszcze 70. szkło się skończyło to połozyłem się spać. była 23.10.
no i sobie leżałem wieki. prawie godzine. sensacje już się kończyły. jakoś cudem zasnąłem. nie chciało mi się spać. jakoś spałem. nawet długo. obudziłem się i było jeszcze ciemno. tylko prąd odłączyłem. jakoś spałem dalej do rana. rano na pewno wcześnie się obudziłem. ale nie wiem. jeden sen pamiętałem trochę. był taki.
Grała sobie muzyka. wszyscy tańczyli w kółko. sami chłopcy. dziewczyn nie widziałem. było tak, że każdy miał kij. na ścianach były obrazy płyt. uderzało się w płytę i to grało. różna muzyka była. same polskie tylko. nie pamiętam co dokładnie. na pewno był kult. może indianie. tyle pamiętam.
Tyle pamiętałem. rano leżałem wieki. nie chciało mi się. no to wstałem o 6.20. łóżko było mało obsikane. tyle co nic. ale obsikane jak zawsze. wstałem i było wcześnie i co tu robić. no to pisałem. nie o muzyce więc mi się nie podoba. muszę dalej. 1,5 strony napisane. jutro dalej. o 8 zrobiłem śniadanie. Nianie obejrzałem. Fran dostała dziecko w metrze. była na policji. Mała pytała czy może mieć dzieci z tatą. Fran, że muszą się kochać. po tym już czytałem. książka nie taka zła. nerwice dziś. do 14.22 czytałem. potem ciut w necie siedziałem. napisałem do Asi by podała mi maila. no i podała. to wysłałem jej 6 stron, które napisałem dla Ann. wolałbym by Ann to czytała. to tylko 6 stron. mam nadzieję, że Asi się spodiba. tylko to takie nic jest. o 15 poszedłem do taty. tam tenisa oglądałem. nie chciałem. nie było nic innego. teleexpress obejrzałem. extra już u siebie. sranie też miałem. dziś miało być. jutro zakupy, ale nie pojadę. może w poniedziałek. no nie wiem. u siebie zrobiłem kolację. jakoś zjadłem na due. no i tak to mineło. jeszcze rajd zaraz obejrze. zaczyna się. będę starał się oglądać. Kajto jedzie. może się uda. po tym obejrzę mecz z portugalią. mam nadzieję, że wygramy. po meczu pójdę spać. obym tylko jakoś zasnął. rano wstałem.
Ściąga się mało. Bodo prawie nic. Twin tak samo. pizza dwa odcinki.
może to tyle. Agnieszka gra. trochę widzę. wygrywa 1-0. w drugim secie 2-1. może i wygra.

Fathers and Daughters, 2015

Takie sobie. nie podobało mi się. to ma ocene 7,1 więc każdemu się podoba. oceniłol 5 tys. osób. podobnie jest na imdb. to takie sobie. pan pisał książki. miał córkę. była dziewczyna, która spała z każdym, ale tylko raz. są takie dziewczyny. tylko ja żadnej nie znam. takie sobie to było. nie dla mnie.
wczoraj obejrzałem due. ok było. no i Ray był postrzelony. to obaj są w szpitalu. dziś może nie bo druga seria sie zaczyna. po tym coś jeszcze oglądałem w tv. nic nie było. o 22.45 obejrzałem relacje z rajdu. w miarę było. skończyło się o 23.15. no to położyłem się spać.
Prędko nie zasnąłem. tylko pół tabletki wziąłem. sensacje przeleciały. wziąłem drugie pół tabletki. jakoś zasnąłem. no i do rana spałem. jakoś noc mineła. obudziłem się wcześnie na pewno. tak sobie leżałem. tata coś koło 6 bułki przyniósł. ja leżałem. sen jeden pamiętałem. nie było łatwo. sporo pamiętałem, ale nie wszystko. było tak.
Byłem na sienkiewicza. chyba gdzieś koło poczty albo u babci. byłem policjantem pod przykrywką. nikt nie wiedział kim jestem. po coś to było. nie wiem. jakoś się dowiedziano kim jestem to uciekałem. na pkp uciekłem. wsiadłem do pociągu. ci co mnie gonili to nie wiem czy byli w pociągu. coś pamiętam, że może tak. jakoś się ukrywałem w pociągu u konduktorów chyba. dojechałem do gołotczyzny. tam nie pamiętam jak było. może dalej mnie ścigano. nic nie wiem.
Tyle pamiętałem. nie tak mało. to nie takie łatwe. rano leżałem wieki.
Wstałem o 7.45. nie tak źle. łóżko całe mokre. jak obsikane. ogromna plama. całe łóżko. ile litrów. no nie wiem. Zrobiłem śniadanie. Zjadłem na niani. była rocznica. Fran jest nianią rok. chcieli Nailsa podkraść. po tym poszedłem wyrzucić śmieci i kupić coś. jakoś wyrzuciłem. kupiłem pomidora i jajka. kosztowało 5 pln dałem 20 i nie mam nic reszty. nie fajnie. potem wracałem. nie mogłem iść. dwóch panów to widziało i zanieśli mnie do domu jakoś. godzine to w sumie trwało. a to blisko jest. w domu nie mogłem chodzić. no to czytałem. nie zgadzam się z tą książką. spać mi się chciało. średnio czytałem. ale do 14 czytałem. nic nie pisałem. o 14 włączyłem tv. Agnieszka grała. ciut patrzyłem. ale otworzyłem fejsa. Asia była to do niej napisałem. dostałem kartkę od jakiejś dziewczyny. myslałem, że to Ania, ale ona mówiła nie. Asia powiedziała, że to ona. było tam napisane „zawsze mój, zawsze.” tak do końca jej to nie byłemn. to było 17 lat temu. powiedziałem, że świetnie całuje. była zaskoczona, ale świetnie całowała. było o mojej chorobie. napisała na to. Ale Ty zawsze byłeś kreatywny. może i tak. mówiłem, że pisze i ona chce przeczytać. kiedyś może to zrobi. trochę pisaliśmy. tak godzinę. kartka wiem od kogo i o to mi chodziło. po tym poszedłem do taty. widziałem jak Agnieszka wygrała 2-0. potem był mecz Djokovica. patrzyłem trochę. wygrywał 2-0. wygrał jak nic 3-0. obejrzałem teleexpress. extra nie było to wrółciłem do siebie. jakoś kolację zrobiłem. no i film obejrzałem. nie podobało mi się wcale. nuda straszna. po filmie się ogoliłem. nie było łatwo. prawie nie chodzę. stać prosto nie mogłem. jakoś to zrobiłem. już w łóżku jestem. due obejrzę. coś tam jeszcze. no i pójdę spać. jakoś może zasnę. tak to się kończy.
Ściąga się mało. może 80 mb tylko. to nic. chce mało trochę. co poradzić. prędko bodo nie będę miał. jutro dodam pizze do ściągania.
Z Asią nie miałem kontaktuz 12 lat. dziś ciut pisałem. 17 lat temu byliśmy razem. nie wiem dlaczego się z nią nie kochałem. nawet piersi nie widziałem. choć chciała mi je dać. a ma spore piersi. a ja teraz chce tylko piersi Ann zobaczyć. a Ann i tak mi ich nie pokaże.
Jutro postaram się popisać. mam masę w głowie. byle nie zapomnieć. może i poczytam. jakoś dzień minie. wieczorem mamy mecz. no obejrzę to jakoś. nie będzie łatwo wygrać. ale liczę, że się uda.
może i to tyle. raczej wszystko.

The Gift, 2000

Film mi się podoba. to jesty fajne, takie lubię. widziałem to pewnie 15 lat temu. jak to pamiętałem nie mam pojęcia. pewnie dlatego, że mi się podobało. no fajne to jest. nawet świetnie zagrane. Reeves mistrzostwo świata. fajnie, że to obejrzałem. co prawda z cda. tam jest mase tego co chcę obejrzeć, ale nie mogę. musze z dysku kasować bo mało miejsca. to ma ocene 7,0. oceniło 16 tys. osób. to mało jak na tak dobry film.
Wczoraj napisałem bloga. po nim obejrzałem due. odcinek fajny. Victoria uciekła. Benton ją gonił. ona odjerzdzała pociągiem. Ray go postrzelił. tak to się skonczyło. potem oglądałem mecz. Od 8 minuty patrzyłem. już był remis po 1. anglicy w 4 minucie karny. 2 minuty później remis. 10 minut później islandia strzeliła i wynik dowiozła do końca. marnie anglicy grali. niespodzianka była. mecz się skończył to kilka minut studio popatrzyłem. no i o 23.10 położyłem się spać.
Prędko nie zasnąłem. pewnie tak 25 minut. jakoś spałem. nawet długo nim się obudziłem. było ciemno. jakoś zasnąłem. no i spałem do rana. rano wcześnie się obudziłem. było widno. pewnie była 4. już spać nie mogłem więcej. sen jeden pamiętałem. ale mało z niego. coś pamiętam, ale mie wiem do końca czy tak było. sen taki.
Nie wiem do końca co mi się śniło. to takie dziwne było. chyba się kochałem. erekcji na pewno nie miałem. tam była grupa osób. ja to w nogach jakiegoś chłopca chyba robiłem. tak to jakoś pamiętam.
Czy tak było nie wiem do końca. jakoś tak rano pamiętałem.
Rano wstałem wcześnie. nie mogłem spać. nie tak źle. wsstałem o 6.20. nic do roboty. to pisałem książkę do 8. 1,5 strony napisałem. nie tak źle. tylko ja chce pisać o muyce a musze też coś innego. jak to skończyłem to zrobiłem śniadanie. obejrzałem nianie. nie wiem o czym było. nie pamiętam. tylko wiem, że pokazywali jak Fran pasuje do Shefielda. Fran się chyba spotykała z jakimś starszym panem. ale go zostawiła. no to CC go wzięła. tak jakoś to było. po tym już czytałem. dziś było o snach. nie zgadzam się z Freudem w tym temacie. tak nie może być. wiem co mi się śni. on pisze, że sny to symbole i to głównie seksualne. bardzo w to wątpię. książka jest dobra. czytałem do 14. włączyłem kompa i dodałem jeszcze 4 książki do kupienia. jedna już kupiłem. to już chyba wszystkie. więcej nie chce. oglądałe tenisa. Serena grała i łatwo 2-0 wygrała. była 15 to poszedłem do taty. tam oglądałem tenisa dalej. Murry wygrywał 2-0. potem był teleexpress no to obejrzałem. po tym wróciłem do siebie. zrobiłem koloację. zjadłem na filmie. było dobre. no i już jestem w łóżku. jest 20.06. due obejrze i coś w tv. na koniec może relacje z rajdu. no i tak o 23.15 położę się spać. dziś na sen tylko pół tabletki. nie wiem czy zasnę. tak to się kończy.
Ściaga się mało. tylko 75 mb. tyle co nic. chata nie ma źródeł. twin tyle co nic. Bodo tyle co nic. tak to jest.
Wczoraj napisałem, że chcę piersi Ann zobaczyć. myślę o tym trochę. tylko tak naprawdę to ja chcę zobaczyć Jolę. tylko ona się liczy. miałem nadzieję, że Ann tego nie przeczyta bo się na mnie wkurzy. pomyśli, że ja jakiś zboczeniec. ale chłopcy lubią nagie dziewczynki. może tego nie czytała.
Dziś obciąłem sobie wszystie włoski w majtkach. nie mam włosów. tak mi się podoba bardzo. tylko żadne dziewczyna tego nie zobaczy. tak ogólnie to ja nie lubię mieć włosów w majtkach. ale wole jak dziewczyny mają. nie podoba mi się jak one się golą. wtedy ich psioszka tak sobie wygląda.
jutro pewnie będę czytał. nie wiem czy coś napiszę. na pewno rano pójdę na zakupy. kupię pomidora, sałatę i jajka. jakoś tam dojdę. choć ledwo chodzę.
może to i tyle, chyba wszystko. tylko due jeszcze.

Phoenix, 2014

To było takie sobie. mi nie podobało się wcale. nuda tylko. o niczym to było tak naprawdę. to się podoba. ma ocene 7,3 i oceniło prawie 10 tys. mi nie podobało się wcale. wynudziłem się na maksa. jutro będzie lepiej.
Wczoraj obejrzałem jak łatwo przegrywamy w siatkę z francją. tylko w trzecim secie była walka. no tak grają. Miki nie ma, Kubiaka nie ma. tak sobie to wygląda. może za tydzień będzie lepiej. no nie wiem. po tym widziałem jak belgia wygrała 4-0. tak to było. po tym meczu położyłem się spać. była 23.10.
Tak gdzieś po pół godzinie spałem. jakoś się udało. biorę całą tabletkę. no i chwilę spałem. zaraz się obudziłem. nie było łatwo zasnąć na nowo. jakoś się udało. no i spałem do rana. to rano to pewnie 4. jakoś się obudziłem. chciałem spać dalej. chyba jakieś sny pamiętałem. nie wiem nawet. jeszcze zasnąłem. no i spałem. budzik mnie obudził jakoś o 7. zasnąłem na nowo jeszcze. budzik mnie obudził znowu o 8. nie mogłem wstać. źle jak budzik mnie budzi tak późno. Wstałem o 8.15. łóżko całe obsikane, ale jak. wszystko mokre. co ja robię. z czego tyle sikam. Ale snów pamiętałem sporo. mało w nich, ale trochę. wszystko z rana. sny były takie.
Śniłem, że jestem w modlinie. chodziłem sobie z dziadkiem. to nie był modlin. tak tam nie ma. widziałem pomnik kościuszki. tyle pamiętam.
W drugim śnie byłem u babci. spałem tam i śniłem o modlinie. byłem w pokoju gdzie spałem w latach 80-tych. ktoś chyba był ze mną. nie wiem kto.
Jeszcze na pewno po 7 śniła mi się obrona modlina w 39 roku. ja nie chciałem się poddawać. warszawa już się poddała. ja nie chciałem.
Tyle pamiętałem. nie tak źle.
Wstałem o tej 8.15. zapisałem sny. zrobiłem śniadanie. zjadłem na niani. w odcinku była Yeta. o nią chodziło. była nawet w łóżku z jednym dziadkiem. nie było takie złe. trochę śmieszne. po tym pisałem książkę. dwie godziny pisałem. mam 1,5 strony. nawet mi się podoba. po tym czytałem książkę. wstęp do psychoanalizy. nie takie złe. trochę poczytałem. no i Ann przyszła. to z nią siedziałem i rozmawiałem. pytała co myślę o bretixie. to jej powiedziałem. ona sporo mi mówiła. była w szpitalu. paliła papierosy. mi jednego dała. ledwo zapaliłem. te cienkie ledwo mi w fifkę wchodzą. jakoś zapaliłem, ale nigdy więcej. jak Ann paliła to zsuneło się jej ramiączko. piersi bym jej widział. no nie. może stanik. nic nie widziałem. ale chciałbym widzieć jej piersi. tylko piersi u kobiet lubię. mogłaby mi pokazać bo jest sama. ale ja chce tylko Joli. Choć Ann dotknąć językiem. było by fajnie. chcuałbym mocno. Ann jest sama. ale nie wiem. oby tego nie czytała. dziś podałem jej adres bloga bo zmieniłem go. nie mogła czytać. może nie przeczyta o tych piersiach. ale ma śliczne na pewno. fajnie by było je dotknąć. trochę Ann posiedziała. poszła to ja dalej czytałem. pierwszy wykład skończyłem. jutro jest o snach. skończyłem o 14.30. posiedziałem ciut w necie. coś tam czytałem. o 15 poszedłem do taty. tam tenisa oglądałem. wimbledon się zaczął. grała Venus i wygrała 2-0. grała z 19 letnią dziewczynką. potem coś tam patrzyłem. może piłkę. bo dziś dwa mecze. no i teleexpress obejrzałem. extra nie było to wróciłem do siebie. coś tam w necie patrzyłem. no i zrobiłem kolacje. jakoś zjadłem. film mi się nie podobał. takie sobie. po filmie się ogoliłem. jeszcze jakoś daje rade. no i bloga napisałem prawie. po tym obejrze due. no i na koniec mecz anglików. zobaczymy jak to będzie. po meczu połoze się spać. jakoś możw zasne. tylko bym nie zapomniał wziąć tabletki.
Nic nie było do ściągania. wczoraj przed snem dodałem bodo. może się ściągnie. nie ma źródeł. jaikaś szansa jest. prędko tego nie obejrzę. może dwa lata. chata nic nie idzie. tylko 34 mb. twin bardzo mało. daleko do końca.
W nocy o 00.04 kupiłem książkę. tylko jedna mi została. kupie w lipcu. będę miał wszystko. udało się cudem. łatwo z kupieniem tego nie było.
Jola na skype jest, ale mnie nie ma. i tak by nie zadzwoniła. ja tylko tęsknie za nią. ja się nie liczę.
może i tyle. obejrzę to due. już się kończy seria.

Due South – 1×20 – Victorias Secret Part 1

Nie takie złe. Benton ma dziewczynę. ale jak nic nie dla niego. on ją poznał gdy ją aresztował. w innym odcinku będzie taka, którą kocha. to było w miarę. można sobie obejrzeć.
Wczoraj trochę się działo. Zobaczyłem jak francja przegrała w siatke. widziałem też jak walia wygrała w piłkę. potem obejrzałem mecz polaków. przegrali 3-1. tak sobie grali. dziś jak będzie to nie wiem. po tym oglądałem mecz portugalczyków. był remis. była dogrywka. myślałem, że będą karne. wszystko na to wskazywało. ale w 118 minucie portugalczycy strzelili i grają dalej. z nami grają w czwartek. myśle, że mamy szanse. mecz trwał długo. kładłem się spać o 23.30.
No i leżałem. nie mogłem zasnąć. całe sensacje przeleciały. była 00.30. wziąłem druga połowę leku na sen. jakoś po 1 zasnąłem. trochę spałem. Rano o 4 się obudziłem. nie wiedziałem co robić. dwa sny pamiętałem jakoś. jeszcze jakimś cudem zasnąłem. no i spałem trochę. budzik mnie obudził o 8. nie mogłem wstać. wstałem o 8.30. sen miałem rano. to pamiętałem. wcześniejsze zapomniałem. sen był taki.
Miałem trzy sny. nic nie pamiętam. tylko ten z rana. telefon mnie obudził o 8. to działo się w Modlinie. koło bramy na nowy dwór. był tam chłopiec. on śpiewał i boksował. chciał zrobić karierę. ktoś mu w tym pomagał chyba. z kimś się boksował. piosenki chyba śpiewał Jacksona. chyba jakoś tak było.
No i jakoś wstałem. zrobiłem śniadanie. zjadłem na siatce. kobiety grały. chyba serbia pokonała tajlandie. potem już patrzyłem jak chinki przegrały z amerykankami. spać mi się chciało. mało spałem. mało ogl.ądałem. tak do 12 to leżałem. poszedłem do taty. tam dalej siatkę kobiet. już nie pamiętam kto grał. magików obejrzałem na pewno. było fajne. potem familiada. jakoś panie wygrały. potem znowu siatka. ktoś tam grał. coś zjadłem. nic dobrego. tata i ta cały dzień śpi. ja wróciłem do siebie o 16. nie chciałem u taty siedzieć. popatrzyłem koniec meczu francji. przegrywali, ale wygrali 2-1. po tym oglądałem jak argentyna grała z rosją. do stanu 2-0 oglądałem. rosjanie przegrali. po tym obejrzałem due. no i tak to mi minął dzień. jeszcze siatke obejrzę. gramy mecz. na koniec piłkę. będą węgrzy chyba grać. zobaczę jak będzie. niemcy jeszcze grali i wygrali. tak to się kończy.
Ciut się ściąga. twin nic. ale chaty mam jeden odcinek. tylko jeszcze jeden. nieźle się udało. w pół roku mam wszystko. z nianią tak nie było. tylko to ściągam.
Jutro będę się starał pisać. zobaczę jak mi się uda. w głowie mam.
niby sikam mniej. nadal często. tej nocy łóżko obsikałem. nie dużo, tylko trochę. ale sikam. choć jest bardzo trudno. chodzę do łazienki i nic nie leci.
Rajd był. nie oglądałem bo Kajto nie jechał. Loix wygrał. zawsze tam wygrywa. ten rajd nic nie zmienia.
Było referendum w anglii. wychodzą z unii. nie wiem co o tym myśleć. nie podoba mi się. ludziom tam też nie. ma być głosowanie jeszcze raz. nie wiem jak to będzie.
może to tyle. mecz za 20 minut.

Due South – 1×19 – Heaven And Earth

To najlepszy odcinek jaki dotąd widziałem. lubię takie historie. siostra Ray’a była u Bentona nago. Ray myślał tylko czy spali. to było fajne i trochę śmieszne. ale to uratowanie dziewczyny ok. ten pan miał dar. lubię coś takiego. fajne było.
Wczoraj jakoś obejrzałem mecz. nie było łatwo. ostatniego seta to się myłem. tylko połowę widziałem. ale wysoko wygrali. napisałem bloga i już było po 23. no to kładłem się spać.
Nie było łatwo. po tym leku nie śpię. no i nie zasnąłem.vsensacje całe przeleciały. nie słuchałem do końca. wie, co tam jest bi nie słyszałem tego. wziąłem tisercin bo bym nie spał całą nic. jakoś koło 1 zasnąłem. nie musiałem się budzić bo laptop był wyłączony. jakoś do rana spałem. pewnie ta do 5. tata też wtedy przyniósł bułki. ja sobie leżałem. dwa sny pamiętałem. ale mało z nich. nic tal naprawdę nie wiem. było tak.
Byłem w jakimś mieście. chodziłem po nim. jakieś budynki zwiedzałem. nic nie pamiętam.
Byłem na sali gimnastycznej. było sporo dziewczyn chyba. ja chciałem trenować dziewczyny w siatkówkę chyba. może to robiłem. też jakoś chodziłem po tej sali i chciałem ćwiczyć.
Tyle tylko pamiętałem. dobre i to. Rano leżałem długo. nie chciało mi się wstawać. łóżko całe obsikane. wszystko mokre. co robić. jakoś wstałem o 8. no to zjadłem śniadanie. ogladałem siatkę kobiet. chinki łatwo wygrały. o 9.30 poszedłem do taty. tam siedziałem. siatkę dalej patrzyłem. Serbki wygrały 3-2 z Japonią. potem brazylijki. no i była familiada to obejrzałem. tylko powtórka. nie pamiętam tego. jakoś panie wygrały. potem graliśmy w piłkę. no i patrzyłem. cudem Błaszczykowski strzelił. prowadziliśmy. miał szansę na jedzcze. nie udało się. niestety szwajcarzy w 82 strzelili na remis. ale jaka bramka. najlepsza na tych mistrzostwach. był remis i dogrywka. no to wróciłem do siebie. dalej oglądałem. dalej remis i karne. w karnych mieliśmy masę szczęścia i wygraliśmy. gramy dalej, ale nie wiem z kim. pewnie z chorwacją. ich nie pokonamy jak nic. po meczu zrobiłem kolację. jakoś due obejrzałem. było fajne. po tym się ogoliłem. nawet jest ok. jakoś się golę. no i po tym napisałem na bloga. niby się kończy. jeszcze mecz w siatkę obejrzę. jakoś z rosją zagramy. po tym pójdę spać. dziś lek na sen wezmę. jakoś będę spał. no mam nadzię. tak to się kończy.
Nic się nie ściąga. tak to jest. nie ma żródeł.
Dziś nie zrobiłem siku cały dzień. nie wiem co się dzieje. może moje modlitwy do Marii matki Jezusa zostały wysłuchane i nie będę robił. mam nadzieje.
to może i tyle. chyba wszystko.

Polska 3- 1 Argentyna

Tak sobie gramy. Wszystko na przewagi. w trzecim secie do 38 pkt. tak sobie. jutro z rosja nie wygramy jak tak będziemy grać. w czwartym secie też przegrywamy. no zobacze jak to będzie. może się uda.
Wczoraj jakoś napisałem bloga. nie było łatwo. nie miałem palców. no gorączkę dalej miałem. na koniec obejrzałem due. odcinek fajny. Benton miał tylko list dostarczyć. nie było łatwo. lubiłem aktorkę, która w tym grała. była taka młodziutka. tylo 26 lat. Jane Krakowski, ona była fajna. nawet polskie nazwisko. due późno się skończyło. spać chciało mi się mocno. jakoś o 23.20 położyłem się spać.
W dwie minuty zasnąłem. nie tak źle. no i sobie spałem. zaraz się obudziłem. tylko prąd odłączyłem. no i spałem dalej do rana. pewnie coś koło 4 się obudziłem. nie mogłem spać. dwa sny pamiętałem. mało, ale trochę. tyle godzin leżałem i zapomniałem. tata przyniósł bułki koło 5. ja lezałem tylko. wieki to trwało.
i tak wcześnie wstałem. była 7.23. nie miałen co robić. łóżko trochę mokre. trochę obsikałem. ale mało. od 8 zaczął się snooker. powtórki z wczoraj. no to zrobiłem śniadanie i zjuadłem. coś tam pokazali. od 10 było na żywo. Trump grał i przegrał 4-1 z Robertsonem. średnio oglądałen bo jehowi przyszli. tak se gadali głupoty. dali mi książkę. jakoś przeczytam. to o jehowych jest. tak gadałem i oni w nic nie wierzą. w to, że Maria matka Jezusa została nepokalanie poczęta to nie wierzą. w marię z guadalupce też nie wierzą. ja w to wszystko wierzę. oni w nic bo tego nie ma w piśmie świętym a Maria nie żyje. nie jest w niebie. jakoś sobie poszli. ogladałem dalej snookera. już po rosyjsku. w polsce pokazywali jak Radwańska przegrywa. mnie to nie interesowało. oglądałem mecz Williamsa. jakoś wygrał. trwało do 14.15. no to poszedłem do taty. tam oglądałem siatkę. chinki wygrały. potem już francja – rosja. jakoś francuzi 3-0 wygrali. po pierwszym secie wróciłem do siebie. mecz do końca obejrzałem. zrobiłem kolację. obejrzałem finał snookera. Holt grał, ale nie wygrał. tylko miałem nadzieje. tylko jeden frame obejrzałem. potem już siatkę. cudem wygraliśny. mecz ponad 2 godziny trwał. tak to się kończy. zaraz idę spać. lek na sen wziąłem dopiero o 21.45. trochę późno. boję się. jeszcze lek, po którym nie śpię. dwie tabletki to śpię. dziś jedna i nie wiem. no zobaczymy. obym spał.
Ściąga się mało. tyle co nic. odcinek twin tylko. tak sobie jest.
Znalzłem napisy do winds of war. oglądałem w 2007 roku bez napisów. prędko nie obejrzę. kiedyś tak. może za dwa lata.
Jutro będę u taty. siatki trochę popatrzę. no i gramy ze szwajcarią. na koniec siatka. jakoś ten dzień minie.
No to tyle. trochę spać mi się chce.

Trump 4 – 2 Higgins

Jakoś Trump wygrał. nie było łatwo. mógł przegrać. jakoś wygrał i gra dalej. jutro popatrze sobie.
Wczoraj due obejrzałem. nie taki złe. Ray miał jakiegoś znajomego z dzieciństwa. grali w kosza. nie takie złe. potem może piłkę oglądałem. chyba turacja grała. już nie wiem co było. może tylko położyłem się spać.
zasnąłem gdzieś po 20 minutch. chwilę spałem. zaraz się obuziłem. tylko prąd odłączyłem. spałem dalej. do rana spałem. całą noc przespałem. nie tak źle. pewnie o 4 się obudziłem. jeszcze zasypiałem. sny dwa pamiętałem. ale nic z nich nie wiem. było tak.
Chyba chciałem być z Dorotą, ale ona miała już męża.
wojna była. chyba Jugosławoia. ja tam walczyłem. chyba dla amerykanów. tylko tak to pamiętam.
Tyle tylko pamiętałem. Rano leżałem wieki. o 8 wstałem. zrobiłem śniadanie. zjadłem na niani. ona miała randkę. ten pan chciał się zabić. Brighton miał partnerkę do tańca. po tym czytałem. książkę skończyłem o 10.20. fajne to było. nie wiem czemu 11 lat tego nie czytałem. od 10.20 nie miałem co robić. tak siediałem i patrzyłem jakie książki kupić. od 12 był snooker. to patrzyłem. Robertson łatwo wygrał 4-1. potem Trump grał. prowadził 3-1. ten chińczyk tylo 18 lat. musiałem jechać do lekarza. tata mnie zawiózł. powiedziała mi pani, że nie mam łuszczycy, to czemu drapie głowę co 5 minut. codziennie myje głowę. nic nie daje. potem miałem wrócić do domu. nie chodziłem. tylko na czworakach. jakoś tata mnie doniósł do domu. zmierzyłem temperaturę i miałem 38,3. no to nie chodziłem. obejrzałem teleexpress. potem starałem się zrobić kolację. nie było łatwo. bez pomidora dziś. jakoś zjadłem na snookerze. Carter łatwo przegrał. potem Trump wygrał. po meczu się ogoliłem. jakoś się udało. mam tylko 37,3 więc ciut chodzę. tak to się kończy dzień. ledwo przeżyłem. jeszcze due obejrzę i spać.
Filmy się ściągneły. tylko dwa. nic więcej. chata jeden odcinek. tylko dwa jeszcze. twin tyle co nic. nie wiem czy to będę miał. mam na to rok.
Jola na skype bywa, ale nie dzwoni.
Rente dostałem dziś. mam te 1,300 pln. zostaje mi 200 pln. nie tak źle. książek tyle kupiłem i mam te 200 pln.
Dziś zadzwonili z giełdy. 400 pln na plusie. dobre i to. ale boję się, że wszystko stracę.
Jutro to snookera będę oglądać. jakoś dzień minie. jehowi chcą przyjść. muszę jakoś ich spławić.

Selby 1 – 4 Holt

Nie powalczył mistrz świata. tak sobie było. mecz dobry. pierwszy mecz Selby zagrał po zdobyciu mistrza i już przegrał. zobaczę jak ten Holt będzie grał dalej. godzinę to tylko trwało. udało się obejrzeć w necie co nie jest łatwe. po angielsku tylko. jakoś to mi nie przeszkadza.
Wczoraj obejrzałem due. odcinek fajny był. o hokeju trochę. potem mecz czechów oglądałem. gładko przegrali z turacją 2-0 i wracają do domu. skończyło się to położyłem się spać. była 23.10.
Jako tako zasnąłem. tak gdzieś 20 minut. trochę spałem. może godzinę. obudziłem się i tylo prąd odłączyłem. spałem dalej. długo to nie spałem. obudziłem się o 3.50. tylko 4 godziny spałem. trochę mało. nie mogłem zasnąć na nowo. no to wstałem o 4.20. no i co tu robić. zapisałem tylko co mi się śniło. nic nie pamiętałem. tylko takie małe coś.
Coś mi się śniło. nie wiem co to było. o co chodziło. to nie było po polsku. nie było nawet po angielsku. nie wiem jaki to język był. to może jakiś film był. miasto chyba zniszczone. nic nie wiem.
Tyle tylko pamiętałem. tyle co nic. jakiś obraz. rano nie miałem co robić. co tu o 4 robić. czytałem książkę do 8. przeczytałem 65 stron. nie tak źle. bitwa się kończy. jutro koniec. tylko 35 stron. jak przeczytałem to zjadłem śniadanie. nianie obejrzałem. Shefield umówił się z dziewczyną taką samą jak Frania. wszyscy mu o tym mówili. CC nawet, że Frania multiple. to nawet było śmieszne. nie często mi się to zdarza. potem o 9.30 pojechałem zapisać się do lekarza. jutro mam wizyte. może będzie lepiej. kupiłem też d3. no i wróciłem do siebie. nie było co do roboty. kupiłem książke. mam prawie wszystkie. tylko jedna jeszcze. tylko 19 pln mam. w piatek renta. jakoś przeżyję. inne książki też znalazłem. jakoś kiedys je kupie. nie tak łatwo będzie. od 12 zaczął się snooker. no to patrzyłem. Bingham grał. wygrał 4-2. jakoś nie zachwycił. potem grał Higgins. oglądałem do stanu po 1. i tak wygrał 4-1. poszedłem do taty. tam siedziałem. coś patrzyłem. teleexpress oejrzałem. po tym wróciłem do siebie. zrobiłem kolacje. snookera oglądałem. Selby przegrał. po tym grał Trump. jakoś wygrał 4-1. powinno być do 0. no i jakoś się to konczy. jeszcze due obejrzę. żadnego fajnego meczu nie ma. jakos o 23 pójdę spać. jakoś może zasne skoro tej nocy nic nie spałem.
Laptop chodzi od 12 i masę się ściągnęło. 3 filmy. i tak nie obejrze. 5 odcinków chaty, jeszcze tylko trzy. jest szansa, że to będę miał. twin nic.
Kompa miałem włączonego cały dzień. skype też. Jola była, ale nie zadzwoni. ja do niej nie zadzwonię.
mecze były nawet fajne, ale nie oglądam. węgrzy mogli wygrać i odesłać portugalię do domu. nie udało się. jutro meczów nie ma, nawet dobrze.
dobra, może to wszystko. obejrzę due.

Ukraina 0 – 1 Polska

Cudem udało się wygrać. nie było łatwo. ukraińcy dobrze grali. Lewandowski już chyba w drugiej minucie miał szanse, ale nie strzelił. jakoś się udało. niemcy też wygrali więc tak sobie. gramy ze Szwajcarią. może to się uda. no zobaczymy.
Wczoraj obejrzałem due. odcinek mi się podobał bardzo. Dief był bohaterem. fajne było. po tym oglądałem mecz anglików. tak sobie grali. remis był. anglicy drudzy, ale grają dalej. walia pierwsza. mecz się skończył i od razu położyłem się spać.
Prędko nie zasnąłem. sensacje przeleciały. tylko 24 minity. dziś od nowa sensacje. nie spałem długo. myślałem by jeszcze coś wziąć na sen. jakoś udało się zasnąć. no i spałem. do rana spałem. tak pewnie do 5 tylko. może wcześniej. budziłem się i zasypiałem. Miałem masę snów. chyba trzy. zapamiętałem tylko jeden. ale tyle co nic. sen był taki. Ania śni mi się bardzo często. nie wiem dlaczego.
Było w modlinie. chciałem wrócić do siebie. Tata Ani Hałas miał mnie zawieźć samolotem. choć nie był pilotem. poszedłem do ich domu. nie było go. Ani też nie. chyba tylko Karolina. tyle pamiętam tylko.
Tyle ze spania. nie tak źle. coś pamiętałem.
Rano leżałem wieki. jakoś o 8 wstałem. zrobiłem śniadanie. zjadłem na niani. ostatni odcinek. Meggie nie pamiętała mamy. o tym było. potem już czytałem. 100 stron przeczytałem. nie tak źle. straty nadal są ogromne. nie wiem czemu amerykanie nie odpuścili tego. do 14.20 czytałem. Włączyłem kompa i kupiłem ksiązke. tylko mam 89 pln to piątku. jeszcze są arcydzieła i je też będę kupował. muszę mieć wszystko. o 14.45 poszedłem do taty. no i tam siedziałem. coś tam ogladałem. raczej muza. sensacji nie mogę. teleexpress obejrzałem. po tym wróciłem do siebie. zrobiłem kolacje. jakoś zjadłem na meczu. nawet zapaliłem. często tego nie robie. po meczu się ogoliłem. nie est łatwo. jakoś sie golę. coraz mniej ostre. no i już w łóżku. obejrze due jeszcze. na koniec postaram się obejrzeć mecz czechów i chorwacji. jak się skończy to położę się spać.
Ciut się ściąga. wczoraj miałem może 7 odcinków. dziś jeden. filmy mało. ale powoli. twin tak sobie.
Jola jest w Barcelonie. daje fotki na fejsa. oglądam sobie. zawsze z chłopcami. dziś chińczycy.
Jutro snooker się zaczyna. będę oglądał. rano kupię wędline. kupie leki też. i zapiszę się do dermatologa. to rano. potem tylko snooker. jakoś to minie. podobają mi się te dni. życie jest fajne.
może to tyle. tylko due obejrze. dziś też moze będzie fajne.