Due south, 1994

Oglądałem to 20 lat temu na polsacie. jakoś może w 2002 roku ściągnąłem to z neta. no i moge obejrzeć. nie wszystko mam. to mam. w tym 2002 też to obejrzałem. to mi się podoba. a mi się nic nie podoba. a to jest fajne. nawet jest śmieszne. potrafi mnie rozbawić. to się niczemu nie udaje. ale due to poltrafi. no podoba mi się. całe lato będę to oglądał. jakoś to obejrze. codziennie jeden pdcinek. fajne to jest. podoba mi się. w końcu coś mi się podoba.
Wczoraj obejrzałem sonde. nie tak źle. tylko to koniec. w lato nie będzie. jak się skończyło to położyłem się spać.
Zasnąłem po pół godzinie. nie tak źle. długo nie spałem. obudziłem się o 2.30. no to spałem 3 godziny. trochę krótko. jeden sen pamiętałem. nie był łatwy. nie za bardzo to rozumiem. zaraz w nocy go zapisałem. był taki.
Świat wpadł w jakiś ogromny poślizg. wszyscy umierali. ja też jakoś pod koniec zmarłem. ale nadal widziałem jak ludzie umierali. to dziwne było.
Tyle pamiętałem. do końca to nie wiem jak było.
o 3 włączyłem tv. była siatka. no to oglądałem mecz. grała kanada. po pierwszym secie zasnąłem i nie oglądałem. spałem sobie. obudziłem się koło 6 na drugi mecz. chiny grały. dwa sety obejrzałem i spałem. chiny chyba wygrały. zaraz koło 7 się obudziłem. jakoś wstałem przed 8. zrobiłem śniadnie. zjadłem na meczu francja – iran. Francja gładko wygrała 3-0. po tym pojechałem do lekarza. powiedziała mi, że mam łuszczyce. no ja jej powiedziałem. dała mi skierowanie do dernmatologa. jakąś maść do włosów też. do neurologa też mi dała skierowanie. no i zobaczyła moją noge to też dała skierowanie do ortopedy. ale stopa powiedziała, że wygląda fatalnie. ja to wiem bo bardzo boli. jakoś po tym wróciłem do siebie. mogłem mecz polaków oglądać. od 8-7 oglądałem. wgrali łatwo. nie tak źle. pop tym meczu chciałem oglądać dalej. do taty nie chciałem. jednego seta kanady pokazali. potem plażową oglądałem. polacy wygrali. tak koło 16 poszedłem do taty. coś patrzyłem. coś historię. potem teleexpress i jaka to melodia. po tym wróciłem do siebie. jakoś kolację zrobiłem. no i film obejrzałem. to na razie tyle. tak to się kończy. jeszcze obejrze jeden odcinek. potem może szkło. albo siatke kobiet. no i o 23 położę się spać. mało spałem to może zasnę. nie wiem. lek na sen za późno o 12 minut. może zasnę. wczoraj zasnąłem a bałem się bo ten lek nie działa. moze będzie dobrze.
nic się nie ,sciąga. tylko 18 mb. nic nie mam.
jutro rano chce wstać. najlepiej tak o 5 to będę mógł siatke oglądać. no i bułki musze kupić. nasi grają od 8. po meczu pójdę kupie pimidora, sałate i jajka. jakoś może się nie obsikam. co nie jest łatwe. co 15 miunut sikam. myślę, że w pampersa, ale jest czysty.
może i tyle. obejre sobie due south. to już 20 lat. tak to szybko mineło.

When Trumpets Fade, 1998

W 2000 roku Ania mi powiedziała bym to obejrzał. jej się to podobało bardzo. jakoś to kiedyś ściągnąłem i obejrzałem. nic nie pamiętałem z tego. może mi się te 16 lat temu podobało. dziś nie podobało mi się wcale. słabizna o niczym. jakoś obejrzałem. to się podopba bardzo. ocena 7,3. tylko mało oceniłol. tylko 2 tys. osób. mi się nie podobało. strata czasu tylko. na cda to obejrzałem. dobrze, że tam dużo jest do oglądania.
Wczoraj to starałem się obejrzeć encyklopedie. trochę patrzyłem. trochę spałem na tym. jakoś na koniec się obudziłem. tylko łazienka, pampers i położyłem się spać.
Dwie minuty i spałem. nic sensacji nie słyszałem. nawet dobrze. spałem trochę. ciut tylko. zaraz się obudziłem. tylko prąd odłączyłem i spałem dalej. tak do 5 to spałem. nie chciałem tak wcześnie dziś. udało mi się zasnąć jeszcze. trochę spałem. rano przed 7 się obudziłem. jeden sen pamietałem. ale nic z niego. tylko gzie było. o czym to nie wiem. o 5 nie miałem snu. ten sen był w tym miejscu.
Byłem w domu na Przybosia. pokój lata 90-te. nic nie pamiętam. moja sis chyba też byla.
Tyle tylko wiedziałem rano. nic więcej.
Rano o 7 wstałem. jakoś po bułki poszedłem. ciężko się idzie. noga boli. jakoś polwoli idę. no i kupiłem. wróciłem do siebie. jakoś śniadanie zrobiłem. no i zjadłem na niani. było o innej nani. Nails miał z nią romans trochę. takie sobie było. mogłem magików obejrzeć. po tym troche pisałem książkę. napisałem pół strony. chce skonczyć ten rozdział bardzo. potem siatke oglądałem. polska i kanada grała. do 12 oglądałem. potem trochę poczytałem. tak może 1,5 godziny tylko. trochę się staram. potem nagrałem na lapka due south. oglądam to od jutra. w całe wakacje jakoś obejrze. no i o 15 poszedłem do taty. tam siedziałem. obejrzałem sensacje. widziałem to juz wiele razy. potem teleexpress i jaka to melodia. po tym tata wyłączył tv. jemu przeszkadza. nie da się oglądać. no to wróciłem do siebie. trochę siatki patrzyłem. no i wielki finał 1z10. nie tak źle było. pani zgarnęła 50 tys. wole jak panie wygrywają. po tym zrobiłem kolacje. no i film obejrzałem. jakoś to mineło. po filmie się ogoliłem. jako tako. tak się kończy. jeszcze sonde obejrze i po niej pójdę spać. jakoś może zasnę. dziś wziąłem to po czym nie śpie. dawno tego nie brałem to może zasne.
Ściągneło się tylko 100 mb. film mam. jeden odcinek chaty. tak to już nic nie ma i dobrze. nie chce nic ściągać.
Dziś rano jak szedłem po bułki to miałem sranie. cudem się nie obsikałem. ten lek trochę pomaga.
Dziś zadzwonił do mnie pan po książki. jakoś je komuś oddam. nie chce ich. będę już miał tylko te ważne.
Jutro dobrze by było jakbym wstał o 5. siatke popatrze. może sen jakiś zapamiętam. to nie będzie łatwe. mam jechać do lekarza. mam nadzieję tylko, że siatke obejrze. jakoś dzień minie.
może i tyle. sonda2 się zaczyna.

Spectre, 2015

Nie lubię takich filmów. bardzo mi się nie podobało. Ja Bonda lubiłem 30 lat temu. teraz to jest o niczym dla mnie. taka durna historia o niczym. trochę się biją i strzelają. ale to jest bez celu. nie podoba mi się bardzo. to się jednak podoba w miarę. ocena 6,7. jako tako. oceniło 118 tys. osób. nie tak mało. ale dla mnie to jest słabizna. tylko to się podoba. zarobiło prawie miliard dolców. ludzie na to do kina chodzą. to się podoba. ale nie mi. no nie wszystkim. mi bardzo nie.
Wczoraj jakoś obejrzałem encyklopedie drugiej wojny. po tym jeszcze patrzyłem na finał ligi mistrzów. Real po karnych wygrał. ale oni prowadzili 1-0. stracili bramke na 1-1 w 79 minucie. no i mecz trwał długo. były karne i Real wygral. coś koło 23.35 się skończyło. było w miarę późno. to położyłem się spać.
Zamknąłem oczy i już spałem. nic to nie trwało. trochę spałem. Zaraz się obudziłem. tylko prąd odłączyłem. spałem dalej. ale długo to nie spałem. jakoś koło 5 się obudziłem. nie mogłem już spać. te 5 godzin to może spałem.
Wstałem o 5.20. na szczęście jest siatka to mam co robić. oglądałem mecz kanady. znowu mieli pięć setów. znowu przegrali. ale dobrze grają. potem grała australia. jakoś wygrali. no i była już 8. to zrobiłem śniadanie. zjadłem na naszym meczu. pierwsze dwa sety przegrali wysoko. myślałem, że będzie 3-0. ale potem tak grali, że wygrali. nie wiem jak to się stało. no wygrali. fajnie się stało. tylko iran został trudny. po meczu pojechałem do babci. tam siedziałem. nie tak łatwo. co chwila do łazienki. jakoś siedziałem. babcia nie chodzi. byli Kraśniewscy. miód babci dali. tak sobie tam siedziałem. obiad zjadłem. nie taki zły. familiadę obejrzałem. nie wygrali. mało pkt. zabrakło. potem juz byłem na dworzu. tam siedziałem. do 16 siedziałem. no i wróciłem do siebie. jadę i samochód mi sam hamuje. ja nic nie robie. musze to zrobić. nie mam kasy trochę. byłem u siebie. jakoś obejrzałem teleexpress. po tym zrobiłem kolacje. no i oglądałem film. nuda straszna. jakoś to obejrzałem. było długie. jakoś to zmęczyłem. po filmie wykąpałem się. głowę umyłem. tak się dzień kończy. dziś jeszcze może szkło obejrze. nic innego nie ma. ma koniec encyklopedie. po tym położe się spać. jakoś może zasne. obym spał. może i o 5 wstane. nie wiem jak się uda. jak tak rano to nie będę miał co robić. jutro siatki nie ma. ale ja wole o tej 5 wstawać. tak jest lepiej. lepiej mi się żyje. z tego dnia to niby tyle.
Ciut się ściąga. rano ciut. jeden odcinek chaty. wieczorem dwa. film trochę. no i tyle. jakoś to się pościąga. mogę juz Bodo. ale nie wiem czy to oglądać. nie mam na to czasu.
Ksiazki nie udało mi się kupić. może jakoś inaczej. na filmie jeszcze jedną znalazłem. już mam wszystkie do kupienia. to łatwe nie będzie. jakoś to postaram się kupić.
chyba tyle. jutro coś porobię. może uda się ciut popisać. bardzo tego chce. no i będę u taty. jakoś dzień minie.

Our Brand Is Crisis, 2015

Nie podobało mi się bardzo. nie wiem po co kręca takie filmy. bylo o wyborach w Boliwii. ale co z tego. to nic nie znaczyło. Bullock nie do poznania. taka blondyka. to wcale nie było fajne. średnio się podoba. ocena tylo 6,2 więc ludzie nisko to oceniają. oceniłoc 2 tys. osób. nie tak dużo. to w miare nowe. dla mnie słabizna. jakoś obejrzałem.
Wczoraj już udało mi się siatke oglądać. do 23 patrzyłem. jak się skończyło to założyłem pampera na noc i spać.
Jakoś po 20 minutach spałem. nie tak źle. Zaraz sie obudziłem i tylko prąd odłączyłem. spałem dalej. ale długo to nie spałem. obudziłem się przed 4. trochę wcześnie. nic nie spałem. no 4 godziny to może spałem, ale to trochę mało. tak od 4 leżałem trochę. jakoś o 4.45 wstałem. a sen jeden pamiętałem. był taki. choć może śniło mi się wiecej, ale nie wiem. cudem coś zapamietałem na 4 godziny. było tak.
Byłem chyba w anglii. jakieś miasto. idę sobie, spotykam jakichś ludzi. oni mnie pytają o coś. nie wiem dokładnie o co. zadają pytanie jak coś jest po angielsku. chyba powiedzieli bractwo kurkowe. a ja nie wiedziałem jak to jest po angielsku.
wstałem to chciałem siatke oglądać, ale nie było. to włączyłem kompa. dodali 9 filmow. ja dodałem tylko jeden. ale mam z tego dwa odcinki chaty. po 5 poszedłem po bułki. jakoś doszedłem. noga nadal boli. trochę mniej. ale boli. bułki i frugo kupiłem. no i byłem u siebie. oglądałem mecz w siatke. grała Francja. jakoś wygrali. ale grali średnio. to się skończyło. no to zrobiłem śniadanie. zjadłem na meczu naszych. mecz nie był łatwy. pierwszego seta wygrali. drugiego wysoko przegrali. no i tak było, że wyszło pięć setów. w tym piatym wysoko wygrali. jakoś wygrali, łatwo nie było. mogli przregrać. po meczu miałem sranie. z sikaniem przerwa na 4 godziny. ale wieczorem już robiłem co 15 minut. no i poszedłem do taty. był mecz w siatke japonii. spać mi się chciało. nic nie oglądałem. tylko zamknięte oczy. koniec obejrzałem. japonia wygrała. familiade obejrzałem. jakoś panie wygrały. potem siatke znowu. mecz iranu. łatwo wygrali. potem już słownik. nie tak źle. potem jeszcze teleexpress. no i wróciłem do siebie.zrobiłem kolacje. jakoś zjadłem na filmie. film mi się nie podobał wcale. po filmie jeszcze się ogoliłem. nie tak źle. no i tyle o dziś. jeszcze coś popatrze przed snem. moze szkło. na pewno ekcyklopedie na koniec. po tym pójdę spać. tak się dzień skończy. mało spałem to może dziś się uda. no nie wiem. fajnie by było pospać do 7.
Ciut sie ściąga. ten jeden film. dwa odcinki chaty. ale to tylko 100 mb. tyle co nic.
Jutro jadę do mamy. zobacze jak to będzie. tata w pracy. rano siatke obejre jakoś. dzień minie. obym tylko spał. może starczy.

Deadpool, 2016

Nie podobało mi się wcale. bardzo słabe to było. nie lubie takich filmów. to marvel robił. nie lubie tego. ten film jest o niczym. jakis bohater i niby walczy. ale o co? no nie wiem. głupota dla mnie. ale to sie światu bardzo podoba. to ma ocene 8,2. to jest bardzo wysoko. takiej oceny nie spotyka się nidy. ocenilo 400 tys. osób. też nie mało. wszystkim się podoba. ale dla mnie było marne.
Wczoraj chciałem siatke obejrzeć. nie było. woleli ksw pokazywać. tego to ja nie patrze. słuchałem sobie muzyki tylko. tak do 23. no i poszedlem do łazienki. mało co robiłem. potem założyłem pampersa na noc. no i połozyłem się spać.
Nie było dobrze. na sensacjach nie zasnałem. potem jeszcze troche leżałem nim zasnąłem. trochę spałem. ale przed 4 się obudziłem. co ja spałem. może trzy godziny. tyle co nic. snu nie miałem chyba żadnego. choć jak tak leżałem to o jakimś filmie myślałem, ale nie wiem jakim. tata przyszedł o 3.58. przyniósł wode nie wiem po co. pojechał do pracy. nic nie spałem. nie chciało mi się spać. tak sobie leżałem. wstałem o 5. pampers był cały mokry. a nic nie spałem. łóżko było suche. ten plus. no i poszedłem o tej 5 po bułki. i je kupiłem. noga mniej boli. szło się lepiej. byłem u siebie o 5.30. co tu robić. to włączyłem neta. patrzyłem na książki. było ich 1,400. nawet sporo. dodałem do kupienia 6. może się uda kupuić. nie będzie łatwo. wszystkie 250 patrzyłem jakie wydali. i tylko właśne 6 nie mam. tylko tylu. chce je mieć. jakoś może uda się kupić. siedziałem przy tym godzine. potem nie było co robić. coś tam w tv oglądałem. raczej siatke kobiet. doczekałem do 8. no to zrobiłem śniadanie. jakoś zjadłem. nianie obejrzałem. nawet nie wiem o czym było. mało rozumiałem. jakiś wyjazd chyba był. po tym już czytałem. jakoś się czyta. do 14.15 czytałem. no i tv patrzyłem. nic nie było. tylko muzyka. tam coś zawsze jest. na ksiązki też patrzyłem.. były sensacje to obejrzałem. to widziałem już setki razy. po tym teleexpress i jaka to melodia. pan wygrał. potem znowu nic nie było. na koniec 1z10. odcinek nawet dobry był. ładna walka była. to ostatni odcinek był. w poniedziałek finał. no i będzie koniec. same powtórki więc nie wiem czy oglądać. w tamtym roku nie oglądałem. po tym zrobiłem kolacje. no i zjadłem na filmie. film był męczący. bardzo słabe. nie lubie takich. nic nie lubie, ale takich bardzo nie. tak to się kończy. dziś jest siatke. trochę popatrze. o 23 położe się spać. może jakoś będe spał. nie spałem tej nocy to może dziś będę spał. ale dobrze by było gdybym się obudził o 4 jak dziś. od jutra jest siatka to bym mógł oglądać. zobacze jak się uda obudzić. jak nie o 4 to choć o 6. no zobacze. rano po bułki musze iść. obym tylko wstał. na śniadanie obejrze siatke. potem będę u taty cały dzień. jakoś to minie.
Dziś ściągneło się 135 mb tylko. ale dwa odcinki mam. dobre i to. zależy mi na tym bardzo. filmów nie dodaja i dobrze. nie chce nic ściągać. chce tylko kasować co mam.
na cda jest mase filmów, które bym obejrzał. może kiedyś, nie wiem.
no i chyba tyle. obym tylko spał. no i nie chce łóżka obsikać. kilka dni już tak nie robię. może i dziś się uda.

Pentameron, 2015

Nie podobało mi się wcale. Straszna słabizna. dla mnie o niuczym. to się w miarę podoba. ma ocene 6,5 i ja nie wiem za co. może dla Hayek, która w tym grała. ale ona ma już 50 lat. to mi się nie podoba. nie lubie jak ludzie się starzeją. to oceniło 18 tys. osób. to też jest dużo. nawet na imdb tyle nie ma. a mi się wcale nie podoba. co mam zrobić. już nic mi się nie podoba. ale coś tam patrze. nie mam nic innego do roboty to oglądam.
Wczoraj to raczej jakąś siatke patrzyłem. jakieś powtórki. tak sobie oglądałem do 23. poszedłem do łazienki na koniec. potem założyłem pampersa na noc. no i położyłem sie spać.
prędko nie zasnąłem. Stalin się skończył. była ruga część. chyba Beria. do końca nie wiem. dziś się przekonam. jakoś zasnąłem. chwilę spałem. Zaraz sie obudziłem. tylko porąd odłączyłem. spałem na nowo szybko. no i do rana spałem. nie tak źle. obudziłem się jakoś o 6.01. no i już nie spałem. tylko leżałem. dziś nie musiałem wcześnie wstawać. jeden sen pamiętałem. był taki.
To była gra komputerowa. jakieś potwory musiałem zabijać. to jak doom troche. ale grałem w 4 osobowej drużynie więc counter strike. no i te potwory zabijałem. koniec snu był. ale spałem dalej. znowu potwory zabijałem. było to bardzo trudne. one nie chciały ginąć. cały magazynek i więcej w nie wrzucałem i ginęły. tyle pamiętam.
Takie sny, niby dwa. w Doom’a to grałem 20 lat temu. w counter z 15. a moja głowa nadal to pamięta.
Trochę rano leżałem. nie musiałem rano wstawać. ale wstałem o 7.33. oby i jutro tak. łatwo nie będzie. wstałem to zapisałem sobie sen. potem zrobiłem śniadnie. no i zjadłem jakoś. obejrzałem magików. teraz to mało oglądam. nie pamiętam tych sztuczek. ta dziś jedna z zapałkami mi się podobała. obym tylko nie zapomniał. dużo zapomniałem. po tym oglądałem siatkę kobiet. były powtorki. trochę muzy też. o 12 zadzwoniłem do taty czy jest. czy wrócił z prac. no i wrócił to poszedłem do niego. tam siedziałem. muza grała cały dzień. familiade jakoś. choc to powtórka była. znowu muza. była dobra. jakoś sensacje. widziałem to już wiele razy. mogłem dalej muze. po tym teleexpress i jaka to melodia. po tym wróciłem do siebie. no i zrobiłem kolacje. zjadłem na filmie. było strasznie. nie podobało mi się bardzo. jakoś to się skończyło. po filmie się ogoliłem. jeszcze jest ostre. jeszcze z dwa tygodnie. potem będzie trudno. no i tyle na dziś. jakos te dni mijają. najważniejsze, że śpie. nic innego się nie liczy. tylko chce spać.
Dziś nic się nie ściąga. nie ma źródeł. nic nie ma. nawet 1 mb. nie tak źle. filmów nie ma i dobrze. nie chce ich ściągać.
Jutro rano musze po bułki. obym spał to wstane. noga mnie mniej boli. jakoś dojde. coś może poczytam. coś moze popisze. jakoś to będzie.
na dziś starczy.

Crimson Peak, 2015

Jakie to było marne. bardzo o niczym. trochę o miłości. ale jak. to się nawet podoba. ocena 6,6 więc w miarę ok. oceniło aż 75 tys. osób. bardzo dużo. nie wiem za co to się podoba. dla mnie taka historia o niczym. nic w tym nie było. tylko nuda. grałem w karty. coś tam patrzyłem w necie. jakoś czas mijal. to było bardzo słabe. tak teraz mam z każdym filmem.
Wczoraj nie pamiętam co oglądałem. może i szkło. jak się skończyło to tylko pampersa na noc zakładam i kładę się spać.
No i się położyłem. prędko nie zasnałem. ale jakimś cudem na stalinie mi się udało. no i sobie spałem troche. ale tylko do 3.30. no i już nie spałem, długo nie spałem. sen pamiętałem. dopiero wtedy prąd odłączyłem. no i leżałem długo. miałem wstać po 4. ale leżałem. spać mi się nie chciało. jakimś cudem koło 5 zasnałem. jeszcze trochę spałem. coś się obudziłem koło 6.30. całe szczęście, że nie o 7 bo bym po bułki rano nie wstał. ogólnie to mało spałem tej nocy. może dziś będzie lepiej. ale się nie obsikałem tej nocy. łóżko było suche. miałem sranie i dlatego. dziś nie miałem i jutro moge obsikać całe łóżko. jakoś rano o 7 wstałem. nie było problemu. poszedłem pol bułki. ledwo szedłem. stopa strasznie boli. ledwo chodzę nawet po mieszkaniu. jakoś te bułki kupiłem. no i zapisałem sobie sen jaki miałem. był taki.
To działo się w Modlinie. pod szkołą. ktoś ludzi atakował. może coś. nie wiem co to było. ludzie uciekali właśnie pod szkołe. ja tam stałem. to dawne lata. szkoła już tak nie wygląda. chyba policja coś robiła by ludzi chronić. pod koniec snu może się to udawało.
Tyle pamiętałem tylko. no sen jak sen.
Zrobiłem śniadanie o 8. no i zjadłem na niani. były święta. niania je obchodziła. ale to dziwne bo ona jest żydówką. nie wiem czy to nie był ich błąd. po tym pisałem książke. dwie strony napisałem. sporo godzin to pisałem. wcale nie jest łatwo. jakoś pisze. mam pomysły w głowie, ale jest kurcze trudno. jak skończyłem pisać to czytałem książkę Monteskiusza. mam ją od 2002 roku. dopiero teraz czytam. jakoś czytam. do 15.15 czytałem. no i włączyłem tv. coś tam patrzyłem. raczej muzyke. potem sensacje. to już widziałem. potem teleexpress i jaka to melodia. po tym Radwńska grała i oglądałem. dość łatwo wygrała. no i był 1z10. był dobry odcinek. ponad 200 pkt. było. ten pan miał tylko jedną szanse i tak brał pytania na siebie. to było ogromne ryzyko. jakoś wygrał. pytań mało zostało. no i po tym zrobiłem kolację. jakoś zjadłem na filmie. film był taki sobie. nic specjalnego. tylko nuda. jakoś obejrzałem. tak to się dzień kończy. coś tam popatrze jeszcze. pewnie siatke bo szkła trochę nie chce. jak się skończy to położę się spać. może jakoś będę spał. nie musze rano wstawać. więc nie musze tak dobrze spać. jakoś będę spał. obym tylko sny pamiętał. choć dwa. dziś nic nie spałem i był tylko jeden.
Mało się ściąga. coś koło 100 mb tylko. ale może jeden odcinek będe miał. filmów dziś dali mase. ale nie z lektorem to ja nie ściągam. oby nic nie dodawali. nic nie chce ściągać. tylko ogladać i kasować.
to chyba tyle dziś. jutro boże ciało. spędzę dzień u taty. jakoś to minie.

Hot Pursuit, 2015

Słabizna straszna. nie wiem po co to kręcą. to nie jest zabawne ani śmieszne. strasznie złe. nikomu się nie poldoba. to ma ocene tylko 5,1 i oceniło aż 30 tys. osób. to ocena z imdb. w polsce jest ciut wyżej i tylko 10 tys. osób. strata czasu tylko. nic fajnego. tylko krótkie całe szczęście. nie wiem czemu Reese mając oskara gra w takich filmach. chce mieć na życie. ale po co w czymś takim. nie tylko mi się nie poldob. nikomu się nie poldolba. jutro wcale lepiej nie będzie. choć może ciut lepiej niż dziś.
Wczoraj to chyba szkło oglądałem. za bardzo to nie pamiętam. spać mi się chciało. nie wiem o czym mówiono. pod koniec szkła to prawie spałem. jak się skończyło to założyłem pampersa na noc. no i położyłem się spać.
Zamknąłem oczy i już spałem. nic sensacji nie słyszałem. no i sobie spałem. gdzieś po godzinie się obudziłem. tylko odłączyłem prąd i spałem dalej. Do rana raczej spałem. Rano musiałem się budzić dziesiątki razy. mase snów pamiętałem. nie wszystko zapamiętałem. chyba najdłuższy i pierwszy sen nie. ale sporo mi się udało. sny były takie.
Czarny kupował samochód. ja w tym mu może pomagałem. nic nie pamiętam.
jakaś dziewczyna miała mnie uczyć angielskiego. podobała mi się ona mocno. była blondynką. z tej nauki nie wiem co było.
mieszkałem na przybosia. pokój z lat 90-tych. wstałem i poszedłem do łazienki. chciałem się wykąpać. nie było wanny. nic nie było w łazience. nie tak jak jest teraz. może jak się wykąpałem to wyszedłem na taras. nie pamiętam.
byłem jeszcze w jakimś lesie chyba. na wsi może, nie pamiętam. jakaś droga była. chyba zarośnięta. ja miałem coś z tym zrobić.
Tyle pamiętałem. trochę tak, ale nic z poszczególnych snów. było z tym średnio. zobacze jak będzie tej nocy. Rano leżałem długo. nie chciałem wstawać. tak sobie leżałem. starałen=m się tylko sny pamięytać. nawet się udało.
jakoś o 8 wstałem. jako tako. no i zrobiłem śniuadanie. zjadłem na niani. mała była u lekarza. coś sobie wymyśliła. kogoś jej zabito. tylko to było zmyslone. jakoś cudem to jeszcze pamięam. po tym starałem się grać. ale ta plansza jest za trudna i zrezygnowałem. chciałem pisać. ale czytałem co już napisałem. tata wrócił z pracy. ja miałem sranie. to pojechałem na zakupy. kupiłem wędline. bylem w biedronce. tylko picie kupiłem. papieru zapomniałem. musze kupić. wróciłem do siebie. nie jest łatwo. stopoa mnie tak boli i ledwo chodze. już 4 dni. nie wiem kiedy przestanie. już długo. boli bardzo. kuleje mocno. jak jutro pójde po bułki to nie wiem. byle bym rano wstał. wróciłem to czytałen co napisałem. sporo tego było. jakoś przeczytałem. mało napisałem. jutro będe się starał. mam cały dzień. tata w pracy. nawet mi się podoba to co napisałem. a mi się takie rzeczy nie podobają. ale to co napisałem jest fajne. do 15 czytałem. no i poszedłem do taty. tv oglądałem. muze glównie. potem sensacje. no i teleexpress i jaka to melodia. potem troche siatki, troche panoramy, troche muzy. no i było 1 z 10. to obejrzałem. nie było tak źle. w miare dużo pkt. po tym wróciłem do siebie. jakoś kolacje zrobiłem. no i zjadłem na filmie, który był fatalny. po filmie sie ogoliłem. troszkę usta zaciąłem. ciut krwi było. no i tyle. tak to mineło. jeszcze szkło obejrze. no i położe się spać. obym spał. rano musze wstać. może się uda. może jakoś dojde, nie wiem.
Tylko 50 mb się dziś ściągneło. filmów nie ma i dobrze. chata nie idzie prawie wcale. nic nie poradze. może jutro coś się ściągnie.
Może i tyle. szkło się zaczyna.

Victor Frankenstein, 2015

Film jest słabiutki. nikomu się to nie podoba. ocena tylko 5,7. oceniło 10 tys. osób. to nie jest fajne. takie tworzenie życia jak w Frankensteinie. nuda straszna. grałem w karty tylko. na imdb ocena jest 6,0 i oceniło 20 tys. osób. ale to też nie jest wysoko. nikomu się nie podoba.
Wczoraj oglądałem najpierw siatkę. Japonia grała i jakoś w piątym secie wygrała. długo to trwało. po tym obejrzałem relacje z trzeciego dnia rajdu. no i tak coś po 23.30 położyłem się spać.
Jakoś zasnąłem na sensacjach. na drugiej części tego. było o Stalinie. no i spałem. jakoś się obudziłem i prąd odłączyłem. potem spałem dalej. nie tak długo. o 3 tata przyszedł. chciał wyrzucić mi pampersy. nie da mi w nich chodzić. codziennie chce wyrzucać. a ja chce chodzić jak nie obsikany. nie daje mi ojciec. ja nie spałem oczywiście o tej 3. i nie wyrzucił. pojechał sobie do pracy. ja chyba jeszcze zasnąłem. ciemno było o tej 3. jakoś spałem do rana chyba. jakoś się obudziłem. tak wyszło, że tej nocy żadnego snu nie pamiętałem. nie wiem czy coś mi się śniło. rano trochę leżałem. musiałem wcześnie się obudzić.
Wstałem o 7. nie tak źle. łóżko tak nie było obsikane mocno nigdy. całe łóżko. ogromna plama. ja poszedłem po bułki. noga ogromnie boli. już trzy dni. nie wien czemu nie jest mniej. może jutro. nie wiem. ledwo doszedłem do sklepu. jakoś bułki kupiłem. ledwo do siebie wróciłem. no i o 8 zrobiłem śniadanie. obejrzałem nianie. ten odcinek nie był taki zły. troche jadłem. no i po tym już czytałem tylko. jakoś to przeczytałem. nie takie złe. skonczyłem o 14.20. no i włączyłem tv i laptopa. coś tam oglądałem. pewnie muzyke. potem jakoś sensacje. już to widziałem wiele razy. potem teleexpress i jaka to melodia. potem nie było co. to muzyki na nowo. no i było 1 z 10. nie taki zły odcinek. jakoś obejrzałem. po tym zrobiłem kolacje. no i film jakoś obejrzałem. nie podobało mi się wcale. nuda straszna. jakoś to mineło. po filmie się wykąpałem. głowę umyłem. nie jest łatwo. ja ledwo stoje, tak noga mnie boli. dzień tak się kończy. jeszcze szkło obejrze. no i pójde spać. łóżko będzie rano całe obsikane. co ja na to moge. nic nie moge. szkło już się zaczyna.
Dziś ściągnał się jeden film. i nic więcej nie mam. jeden odcinek chaty. nie tak źle. tak to nic nie ma. ale z chomika ściągnałem 3 filmy. jakoś to obejrze. jakoś znajde czas na te filmy.
Ciut grałem dziś. może 15 minut. ale nie mogę tego przejść. już wszystko przeczytałem. to może jutro ppogram. będe starał się pisać. zobaczymy czy się uda.
może i tyle.

Creed, 2015

Nie podobało mi się. ja nie lubie tych bokserskich filmów. to taki rocky 5 byl. nie fajne wcale. ale to sie podoba bardzol. ma ocene 7,7 i ocenilo ponad 100 tys. osób. co poradzić. mi się nie popdoba wcale. słabizna straszna. dla mnie nuda. jakoś się wynudziłem. a to ponad dwie godziny. grałem w karty sobie tylko. jakoś to mineło.
Wczoraj to oglądałem siatke plażową. lepsze niż szkło. jakoś było. potem był juz rajd. jakoś obejrzałem. skończyło się to połolżyłem się spać.
Prędko nie zasnąłem. ale udało się na sensacjach. tylko na drugiej części. no i spałem. jakoś się obudziłem zaraz. odłączyłem prąd. potem znowu się obudziłem. znowu chciałem prąd odłączyć, ale był wyłączony. jakoś spałem dalej. do rana spałem. pewnie tak do 4. jakoś widno było. nic już z tego nie pamiętam. Rano wieki leżałem. jakoś mie wstawałem. jeden sen tylko pamiętałem. ale mało z niego. nic nie pamioętałem. tylko to zapamiętałem.
Wybory chyba były. nic nie pamiętam. chyba chodziło o to, że wszyscy wyjeżdzają. tyle tylko wiem. jakie partie były to nie wiem.
Nie było łatwo pamietać nawet to.
rano jakoś o 8 wstałem. chciałem o 7. nie udało się. jakoś wstałem. tylko sen zapisałem. zaraz pojechałem do mamy. no i tam byłem. zjadłem tam śniadanie. takie sobie. nie jem wędliny rano a mama mi dała. bułki za to dobre. obejrzałem mecz w siatke. włoszki łatwo wygrały. potem był rajd. no i patrzyłem. potem nic nie było to tylko muzykę. był o 13 power stage. to obejrzałem. Ogier wygrał. ale w całym rajdzie był 3. wygrał Meeke. po tym familiada była. jakoś obejrzałem. potem poszedłem do babci. chwile tam byłem. juz było po 15. tata wrócił. no to i ja wróciłem do domu. jakoś się udało. prawie nie chodze. u siebie oglądałem hokeja. rosjanie wysoko wygrali. mają brązowy medal. potem teleexpress. no i zrobiłem kolacje. jakoś zjadłem. film obejrzałem. wcale mi się nie podobało. po filmie się ogoliłem. nie tak źle. jeszcze są ostre ostrza i moge się dobrze golić. no i tyle. jeszcze finał hokeja obejrze. właśnie trwa druga tercja kanadyjczycy prowadzą 1-0. może coś będzie. na koniec obejrze relacje z dzisiejszego dnia rajdu. no i położe się spać. jakoś zasne może. no nie wiem. rano o 7 musze wstać. trzeba po bułki pójść. nie chodze wcale. no nie moge. nie wiem jak jutro pójde. nie wiem. tata nie chce pracować. ja chce by pracował. ale nie chodze. może jak będe spał to jakoś rano będe chodził. taj to dzień się kończy.
Ściąga się mało. coś tylko 100 mb. ale jeden odcinek chaty mam więc dobrze. tylko jeden film do ściągnięcia. to potrwa troche. chce obehrzeć jak najwięcej. jak najwięcej skasować.
jutro rano po bułki. obym tylko wstał. mama ma urlop i chce bym u niej był. a ja chce czytać tylko. nie wiem jak będzie.
to chyba tyle.