Selby 15 – 15 Fu

Jest remisowo caly czas. nie wiem kto wygra. moze to bedzie Fu i bedzie chinski final. no nie wiem. troche jeszcze popatrze. ale tylko do polnocy. powtorke obejrze jutro rano.
Wczoraj ogladalem snookera. no i Ding nawet sporo prowadzil. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Jakos zasnalem na sensacjach. myslalem, ze to sie nie uda bo dlugo sluchalem. no ale zasnalem. jakos sie zaraz obudzilem i prad odlaczylem. no i spalem do rana potem. rano jak bylo to nie wiem. pewnie rano sie obudilem. lezalem wieki nim wstalem. sny mialem. pamietalem tylko jeden. ten sen byl taki.
Chodzilem po miescie w poszukiwaniu sali. byl ze mna jakis chlopak i Asia Dejnakowska. sale mi sie nie podobaly. nic w nich nie bylo. albo byly w zlym punkcie. a chcialem by tam ludzie przychodzili. nie wiem po co mi ta sala byla potrzebna. pewnie na jakies imprezy. chyba na koncu jakas sale znalazlem. ale tylko tyle pamietam.
Tyle pamietalem tylko. jakos ta noc minela. nie tak zle. tylko rano nie moge wstac i to mi sie nie podoba bardzo.
Rano jakos wstalem o 8.09. no i zrobilem sniadanie. zjadlem jakos na snookerze. powtorka byla. w necie patrzylem. potem o 11 bylo na zywo w tv to patrzylem. Chyba Selby gral. juz nie pamietam. ogladalem do 13. bylo chyba po 10. poszedlem do taty o 13. tam obejrzalem familiade i wielka gre tylko. no i wrocilem do siebie o 15.30. ogladalem snookera w necie. w tv woleli konie pokazywac. jak sie skonczyly konie to w tv bylo i patrzylem. Ding gral i wysoko 17-11 wygral. sporo rekordow bylo w tym meczu. ale jest chinczyk w finale po raz pierwszy w historii. po meczu sie ogolilem. juz od poniedzialku nowe ostrza. bedzie lepiej moze. od 19 byl snooker. no to ogladalem powtorke meczu Selby’ego i Fu. byla jedna partia, ktora trwala 75 minut. i to chyba rekord najdluzszej partii. od 20 bylo na zywo. nadal ogladam. kolacje jakos zjadlem. juz salate i pomidory jem. tak sie dzien konczy. jeszcze snookera popatrze i pojde spac.
Dzis dali mase filmow. dodalem 5. chaty mam dwa odcinki. to wazne. na tym mi mocno zalezy.
Na fejsa wszedlem. kto do mnie napisal jak odmienia sie moje nazwisko. no to mu cos napisalem. jeszcze zobaczylem, ze Jola wyjezdza z anglii. bedzie mieszkac od 13 maja w holandii. podrozuje sobie sporo.
chyba tyle.

Ding 13 – 10 McManus

Ding wygra ten mecz. bedzie pierwszym chinczykiem w finale. moze jeszcze wygrac. kto tam wie. mecz nie taki zly. McManus nie gra tak zle. ale robi bledy i przegrywa. ostatnia partia teraz trwa. po tym klade sie spac.
Wczoraj ogladalem snookera. Selby troche prowadzil. skonczylo sie o 23.30 to polozylem sie spac. chodzilem do lazienki w trakcie zasypiania. ogolnie zasnalem szybko. sensacje sie nie skoncyly. chwile spalem. obudzilem sie i prad odlaczylem. no i spalem juz do rana. rano jakos sie budzilem. mialem moze trzy sny. nic nie pamietam. wydawalo mi sie, ze mam sen, w ktorym sie budze przed 5. i sobie leze jak zawsze. nie wiem czy to byl sen. noc jakos minela.
Rano lezalem wieki. nie moglem wstac. jakos o 8.10 wstalem. zrobilem sniadanie. no i zjadlem. obejrzalem psy. to jest takie sobie. po tym pojechalem kupic wedline. no i mam. wrocilem do siebie. zagralem w blitz. jedna plansza. tak samo gram jak 10 lat temu. jak to pamietam to nie wiem. ale nie podoba mi sie ta gra. jakos gram. od 11 byl snooker to ogladalem. Ding prowadzil na poczatek 5-0. do 14 ogladalem. potem znowu gralem troche. nie podoba mi sie ta gra wcale. no i od 15.30 byl snooker to patrzylem. Selby gral. tak jest remisowo. jest po 8. moze i Fu wygra, kto tam wie. byla przerwa o 17 to poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem Cejrowskiego. no i 1 z 10. po tym wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i ogladam snookera. wlasnie sie konczy. poloze sie spac. jakos zasne. tylko chce sny pamietac. nie bedzie latwo.
Nic sie nie sciaga. no jeden odcinek chaty mam. ale to tyle co nic.
moze i tyle.

Selby 4 – 2 Fu

No i sobie ogladam. jako tako. tylko w necie bo w polsce wola pilke. ogladam angielski eurosport. cale szczescie jest w miare remisowo. ale moze sie skonczyc. chce by dlugo trwalo. by bylo co ogladac. szybko sie skoncy i nie bedzie co ogladac.
Wczoraj ogladalem snookera. byl mecz Hawkinsa. zasnalem na tym. Fu jednak wygral. obudzilem sie o 00.20. no to polozylem sie spac.
Zasnalem bardzo szybko. z sensacji nic nie slyszalem. no i spalem do rana. jakos ta noc minela. rano sie obudzilem wczesnie. nie moge wstac. wieki lezalem. jak sie obudzilem to mialem erekcje. nic z nia nie zrobie. nie pamietam bym mial jakis sen, ktory moglby wywolac erekcje. mialem inny sen. nic nie pamietam. za dlugo lezalem i zapomnialem. tylko takie male cos wiem. ale nie wiem czy tak bylo.
to bylo moze w pociagu. no nie wiem. jakis maly robocik byl. on chyba kogos zabil. ja go jakos unieszkodliwilem. no zlapalem. nic nie pamietam.
Tyle z tego spania. noc jakos minela. moze dzis tez bedzie dobrze.
Rano wstalem dopiero o 8.20. tata przyszedl to wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem psy. srednio mi sie podoba. 15 lat temu bylo swietne. nie bylo snookera to czytalem. no i ksiazke skonczylem. snooker bul od 14. to patrzylem. McManus przegrywal 0-5. po co wygral wczoraj to nie wiem. ogladalem do 17. no i poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexoress i jaka to melodia. no i siatke kobiet. policzanki znowu mistrzem kraju. chyba juz trzeci raz. potem 1 z 10. odcinek byl sredni. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. jakos zjadlem. no i ogladam snookera. troche jeszcze potrwa. ale tylko do polnocy ogladam i ide spac. jakos moze zasne.
Wczoraj w nocy gra mi sie sciagnela. no i nic nie ma do sciagania. tylko chata. to nie ma zrodel. choc jeden odcinek dzis mam.
moze i starczy. wole ogladac niz pisac.

Higgins 11 – 11 McManus

Jest remisowo. mecz jest dobry. podoba mi sie nawet. nie wiem jak sie skonczy. cos czuje, ze to jednak Higgins wygra. w koncu jest mistrzem swiata. troche to jeszcze na szczescie potrwa. chce sie pozno spac polozyc.
Wczoraj ogladalem snookera. jakos tam bylo. juz nie pamietam kto gral. skonczylo sie o 23.30. no to polozylem sie spac.
Ale nie zasnalem szybko. a nawet pozno sie polozylem. cale sensacje przelecialy i nie spalem. dlugo jeszcze lezalem nim zasnalem. pewnie tak po 1 spalem. no i jakos do rana spalem. jako tako bylo. rano sie obudzilem caly obsikany. te pampersy nic nie daja juz. snow mialem mase. pewnie tak try. ale nic nie pamietalem. takie nic. nic sie nie udalo zapamietac. ale snow bylo bardzo duzo. rano lezalem dlugo. nigdy nie moge wstac.
Jakos o 8.17 wstalem. no to zrobilem sniadanie. zjadlem na psach. nadal srednie. potem troche poczytalem. od 11 byl snooker to ogladalem. Selby wygral dosc latwo. potem dalej czytalem. no i od 15.30 byl znowu snooker. no to patrzylem. Hawkins juz przegrywal 9-1. nie mial szans. to ja poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem roznie. byl final 1 z 10 to obejrzalem. ale final byl dzis slaby. no i wrocilem po tym do siebie. zrobilem kolacje i ogladalem snookera. dalej patrze. wlasnie McManus prowadzi. bedzie wygrywal co wcale nie swiadczy, ze wygra. jeszcze troche popatrze i pojde spac. w drugim meczu Hawkins bardzo przegrywal, ale sporo odrobil. jest remisowo. ale to Fu wygra jak nic.
Sciaga sie ciut. mam trzy odcinki chaty. nie tak zle. blitz tez idzie. przy duzej dozie szczescia bede to mial jutro. watpie troche.
jutro bedzie malo snookera w tv. bede w necie ogladal. w anglii bedzie. skoncze czytac ksiazke jutro. jakos tam bedzie.
Dzis do mnie przyszli z mopsu. chca bym do nich jedzil. no to bede jezdzil. moze kogos poznam i pogadam. zobacze jak bedzie.
no chyba tyle. moze i wszystko.

Selby 8 – 6 Wilson

Troche Wilson walczy. w innych meczach tak nie ma. nie bedzie jutro co ogladac. ten mecz dobry jest. milo mi sie patrzy. mam nadzieje, ze bedzie remis i wszystko rozstrzygnie sie jutro. no zobacze jak to bedzie. troche jeszcze potrwa.
Wczoraj to napisalem bloga i polozylem sie spac. zasnalem w miare szybko. tak na oko pol godziny. sensacje nie przelecialy cale. tylko pol. no i spalem. zaraz sie obudzilem i prad odlaczylem. no i spalem dalej do rana. Rano sie obudzilem. snu nie mialem zadnego. juz widno bylo. jeszcze zasnalem. troche spalem. dwa sny udalo mi sie zapamietac. te sny byly takie. wiele to nie pamietalem.
Bylem w szkole podstawowej nr. 3. tam rozmawialem z Pawłem Ragusem o tym jak w szkole sredniej gralismy w pilke. potem cos Pawel mowil do mnie tylko nie pamietam. cos moze bylo o jakims filmie. albo o nowym laptopie. no nie wiem. ja cos mu powiedzialem, ze moze zarobie cos na gieldzie.
bylem pod domem Dusiow. nie wiem po co. z kims chyba rozmawialem. no i mialem isc do ich sklepu na Sienkiewicza.
Tyle tylko pamietalem.
Rano lezalem wieki. nie moglem wstac. bylem rano caly obsikany. cale lozko mokre. ja tez mokry. tak lezalem. staralem sie sny pamietac. wstalem o 8.07. nie tak zle. oby i jutro tak. wstalem to zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac snookera. powtorka meczu z wczoraj. do 10 ogladalem. potem troche poczytalem. od 11 ogladalem snookera. gral chyba Selby. no i prowadzil. jak sie skonczylo to troche jeszcze poczytalem. potem od 15.30 gral Hawkins. przegrywal 4-0. nie bylo walki. wczoraj wygral a dzis tak przegrywa. Fu prowadzi 7-1. nie ma meczu wcale. po tym poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem siatke. skra latwo zdobyla trzecie miejsce. no i 1 z 10 na koniec. tak sobie sie skonczylo. slabo slyszalem bo tata rozmawial na skype z sis. jutro wielki final. no i wrocilem do siebie. ogolilem sie jakos. zrobilem kolacje. no i ogladalem snookera. kompa wlaczylem i skasowalem wszystkie dane przegladarki. zle zrobielem bo wszystko mi sie skasiowalo. niewiele odzyskalem. nie wiem co robic. nie pamietam juz czego nie mam. ogladalem snookera. dalej patrze, jest ciekawie. troche potrwa jeszcze.
Dzis troche sie sciagalo. mam jedenb film, ktory dodalem. dzis tez dodalem film o kurczakach i juz go mam. blitz tylko 300 mb do konca. moze w piatek juz bedzie.
Zaksa tez jest mistrzem. dobrze sie stalo. tylko nic z tego nie ogadalem. wole snookera.
Jutro to bede ogladal co bedzie a raczej wiele nie bedzie do patrzenia. pojde na zakupy. kupie jajka bo juz nie mam.
moze i starczy.

O’Sullivan 12 – 13 Hawkins

Jakos sie stalo, ze Ronnie przegral. nie wiem jak to sie stalo. jak grali w mastersie to wygral 10-1. A tu przegral. no tak jakos wyszlo. odpadaja ci najlepsi.
Wcoraj ogladalem snookera przed snem. no i zasnalem na tym. ostatnia partia byla. obudzilem sie o 00.20. no to polozylem sie spac.
Nie zasnalem szybko. myslalem, ze skoro juz spalem to zamkne oczy i bede spal. tak nie bylo. cale sensacje przelecialy. jakos jednak zasnalem. no i spalem do rana. zle nie bylo. rano sie obudzilem, ale nie zasnalem na nowo. no i snu nie pamietalem przez to zadnego. cos moze mi sie snilo. ale nie wiem. jakos noc minela.
Rano nie moglem wstac. jakos o 8.35 wstalem. no i zrobilem sniadanie. zjadlem na prawdziwych psach. to widzialem w 2001 roku. tyle lat czekalem. to mi sie wtedy bardzo podobalo. dzis srednio. ten, ktory prowadzi ten serial zabil sie w 2014 roku. mial 48 lat tylko. glina byl dobrym. jak to obejrzalem to poszedlem na zakupy. kupiem margaryne bo mojego masla nie ma. ledwo wrocilem do siebie. ledwo chodze. jak wrocilem to czytalem ksiazke. kupilem to w 88 roku. co ja mialem wtedy w glowie. 8 lat i takie ksiazki. to jest o odzialach powstania warszawskiego. no i czytalem do 14. prawie 80 stron. no i ogladalem snookera sobie. Trump gral i przegral z Dingiem. po meczu poszedlem do taty. obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem powtorke siatki. no i 1 z 10. i wrocilem do siebie. zrobilem jedzenie i ogladalem snookera. jakos to lecialo. jak byla przerwa to sie wykapalem. no i ogladalem dalej. jakos sie skonczylo. dzien sie konczy. no ide spac. jakos zasne.
Sciaga sie malo. chata nic. troche filmu i blitz. bede to mial gdzies za 4 dni.
moze starczy, nic sie nie dzieje tak naprawde.

Trump 4 – 9 Ding

Jakos slabo gra Trumo. on tak ma jakos. Z Wenbo tez przegrywal a jednak jakos wygral. tu przegrywa wysoko. Ding gra bardzo dobrze. nie wiem jak sie skonczy. ale nie wroze nic dobrego Trumpowi.
Wczoraj przed snem ogladalem mecz Selby’ego. skonczylem o 00.30. jeszcze mecz sie nie skonczyl. bylo wiadomo, ze Selby wygra. no to polozylem sie spac.
zamknalem oczy i juz spalem. to moze trwalo minute. nic nie pamietam z nocy. nie wiem jak sie obudzilem by prad odlaczyc. spalem do rana. Rano sie obudzilem i zadnego snu nie pamietalem. jeszcze jakos zasnalem. bylo ju i tak widno. jeden sen udalo mi sie zapamietac. troche malo. bylo tak.
Bylem w domu. chcialem chyba na lody. no to pojechalem do mrowki. tam bylem na lodach i spotkalem Sylwie Kurse.
Tyle pamietalem tylko rano.
Lezalem rano dlugo. jakos o 8.10 wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem na Cejrowskim. potem ogladalem snookera. Trump gral. bylo 2-1. no i poszedlem do taty. tam obejrzalem relacje z rajdu. zobaczylem jak Latvala rolowal. potem familiada. troche magikow. podobalo mi sie. jeszcze ciut rajdu. no i po 15 wrocilem do siebie. ogladalem snookera w necie. w tv nie bylo. Gral Ronnie. jakos przegrywa 9-7. nie wygra z Hawkinsem. ostatniej partii nie ogladalem. ogolilem sie jakos. ostrza w poniedzialek wymienie. bedzie lepiej sie golic. po tym zrobilem kolacje. no i zjadlem na snookerze. gral Walden i przegrywa wysoko. potem powtorka meczu Trumpa. przegrywal 6-2. potem od 20 juz na zywo. Trump jakos tam gra. tak sobie. na drugim stole Allen. przegrywal rano 7-1. teraz jest 5-10. no i tak sobie ogladam. do polnocy raczej bede ogladal. no i spac. jakos zasne.
dziewczyny na wbw ogladam codziennie. podobaja mi sie te bagie fotki dziewczyn. lubie piersi i te ogolone psioszki. jak sa ogolone to sa ladniutkie.
Sciaga sie malo. dzis dali moze 6 filmow. nic nie sciagam. chata prawie nic. blitz mam juz 4 giga. jeszcze 500 mega. w tydzien sie sciagnie. nie wiem czy bede w to gral. to slabe jest.
Rajd wygral Paddon. nawet fajnie, ze nie Ogier. ale byl drugi.
jutro nie bedzie snookera. moze ciut poczytam. pojde te kupie maslo.
moze i starczy.ogladam dalej.

Selby 11 – 10 Baird

Tak sie zrobilo remisowo. no nie wiem kto wygra. ja tylko chcialem by to dlugo bylo. bym pozno poszedl spac. moze sie uda. no zobacze. tego frame nie obejrze bo pisze.
Wczoraj ogladalem snookera przed snem. nie pamietam juz kto gral. skonczylo sie o polnocy. no to polozylem sie spac.
Zamknalem oczy i spalem. nic to nie trwalo. no i spalem. ze spania nic nie pamietam. jak prad odlaczylem to nie wiem. do rana spalem. raczej sie rano sporo budzilem bo pamietalem z 4 sny. jak sie obudzilem to tylko dwa. te sny byly takie.
Gralem w gre Heroes. chyba w 5 czesc. nigdy w to nie gralem. gra sie zawiesila i wlaczyla sie od nowa. ale inna plansza. nie chcialem w to grac. wylaczylem komputer. mama weszla do pokoju i mowi mi bym zlozyl dziadkowi zyczenia imieninowe. to ostatni sen jaki mialem.
jeszcze pamietam dziewczyny, ktore strzelaly do celu. to zawody byly. polki chyba dobrze to robily. to tez na czas bylo. tyle pamietam tylko.
Bylo tego duzo, ale tylko to pamietalem.
Rano lezalem wieki nim wstalem. myslalem, ze sie obsikalem. moze pampers zle zalozony. nie takie latwe to jest. ale jak wstalem to wszystko bylo suche. koszulka nie pachnie moczem tylko proszkiem. nie moglem wstac. jakos o 8.20 wstalem. tak sobie. no to zrobilem sniadanie. jadlem od 9.30 bo snooker byl. no i ogladalem do 12. byly dobre mecze. po 12 poszedlem do taty. tam siedzialem. obejrzalem siatke. potem familiade. zaczalem siatke kobiet. po pierwszym secie wrocilem do siebie. ogladalem snookera w necie. nie bylo w tv. w anglii bylo. gral I’Sullivan i przegrywa 5-3. tak sobie troche. potem juz od 17 bylo w tv. ogladalem sobie. dzis tak bylo, ze Carter i Holt odpadli a pokonali wczesniej nie byle kogo. po 18 zjadlem kolacje. no i ogladam mecz Selby’ego teraz. zobacze jak sie skonczy. tak dzien minal. jakos to minelo. super nie jest. do lazienki co 15 minut. nic nie pije caly dzien. pragnienie mam ogromne. tylko pije wieczorem litr. tylko to malo. pic mi sie chce o wiele wiecej.
Troszke sie sciaga. dzis dali 6 filmow. sciagam tylko jeden. tylko jeden jest dobry. blitz idzie powoli. tak 60 mb dziennie. jeszcze 700 mb. moze w tydzien bede mial. no nie wiem. dzis tez sciagnalem serial prawdziwe psy. chcialem to na youtube obejrzec, ale nie da sie. ogladalem to gdzies 16 lat temu. podobalo mi sie. no i obejrze od poniedzialku. chata tez powoli idzie. mam 4 odcinki z ostatnich dni.
na wbw patrze na dziewczyny. tylko na zdjecia, ktore one same sobie robia w lustrze telefonem. podobaja mi sie te cycki. tylko na to patrze. psioszki nie. chyba, ze bez wloskow.
Rajd jest argentyny. Latvala prowadzil. wylecial na 15 odcinku. dla niego koniec. wyniki to sprawdzam. nie ogladam. nie mam jak. tylko snooker.
moze i wszystko, juz nie wiem. ogladam dalej.

Fu 13 – 9 McGill

Latwo Fu wygral. troche walki bylo. nie mial szans McGill. jakos tak wyszlo. wczesnie sie skonczylo. pewnie drugi mecz pokaza. cos tam jeszcze popatrze.
Wczoraj zasnalem na snookerze. dwa frame’y spalem. jakos Wilson wygral, ale byl decider. no nie ogladalem. obudzilem sie o 00.30. mialem erekcje. tylko w trakcie spania mam. taka lekka byla. nigdy takiej malej nie mialem. jak mialem to sie masturbowalem. ladnej dziewczyny zdjecia. nie do konca nago. tylko male piersi. ale ona mi sie podoba. tylko to nic nie dalo. nie moglem sie masturbowac. to mnie nie podnieca wcale. no to polozylem sie spac.
Tak po pol godzinie zasnalem. no i spalem. nie budzilem sie. pradu nie odlaczylem. dopiero rano. spalem do rana. dopiero o 7 budzik mnie obudzil. mialem tez sny. troche pamietalem i bylo tak.
Bylem w modlinie. ulica kiedys ploretariatczykow. teraz nie wiem. zaprosilem do mieszkania Agnieszke Zielińsa. lezalem z nia w łóżku. bylo male. ledwo sie miescilem. lezalem na niej. moze chcialem cos wiecej. nie wiem. tylko ja przytulalem i moze tylko o to chodzilo.
Drugi sen tez byl w modlinie. szedlem do dziadka jakos. kupilem samochod. byl maly i szybki. nie wiem jaka marka. potem bylem zobaczyc mieszkanie gdzie kiedys mieszkalem. no i obejrzalem. bylo inne. potem kupilem znowu jakis maly i szybki samochod. scigalem sie nim jakos potem. nie pamietam dorze.
Tyle tylko zapamietalem. nie tak zle. zawsze cos.
Rano wstalem o 8.15. nie tak tragicznie. zrobilem sniadanie. no i zjadlem. obejrzalem tajemnice. ostatni odcinek. bylo o zawiszy czarnym. takie sobie, potem od 10 ogladalem snookera. najpierw powtorka Trumpa. zobaczylem jak wygral. od 11 bylo na zywo. Holt gral. mial remis po 4. ostatniego frame nie ogladalem bo chcialo mi sie spac. potem nastepne mecze ogladalem. chyba Carter. do 17 patrzylem. no i poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem siatka. Skra wygrala wysoko drugi mecz. maja to trzecie miejscie. no i 1 z 10 na koniec. dobry odcinek byl. pan 200 punktow. nawet fajnie. po tym wrocilem do siebie. ogolilem sie. nie tak zle. lubie byc ogolony. no i zrobilem kolacje. ogladalem snoiokera. dalej patrze. troche jeszcze popatrze. bede sie staral do polnocy. potem pojde spac.
Malo sie sciaga tyle co nic. nie ma zrodel i tyle. chata idzie powoli. blitz mam 82%. kiedys bede mial.
legia dzis gra. prowadza 3-0. wygraja gladko. nie wiem jak piast. sprawzde jakos.
no i zaksa tez grala. latwo wygrali. maja mistrza. tylko jeden mecz i koniec. nic nie obejrze bo patrze snookera. to wole.
moze starczy, moze wszystko.

Perry 8 – 8 Wilson

Jest remis. no i dobrze. moze to jeszcze dlugo potrwa. nie wiem kto wygra. obaj sa bardzo dobzi. tak licze troche na Wilsona. ale nie wiem.
Wczoraj ogladalem snookera. jakos Ding wygral i gra dalej. to skonczylo sie o 23.30. no i polozylem sie spac.
Tak predko nie zasnalem. ale na pueblo na pewno spalem. jakos sie obudzilem i prad odlaczylem. spalem do rana. to rano bylo przed 5. jakos jeszcze zasnalem. no i obudzilem sie na dobre. jak sie obudzilem o 5 to nie pamietalem zadnego snu. ale z rana dwa pamietalem. byly takie.
Obudzilem sie przed 5. spojrzalem na zegarek i byla 5.15. jakos jeszcze zasnalem. mialem dwa takie same sny. w trakcie snu zobaczylem, ze mam erekcje. no to chcialem sie masturbowac. no i to robilem. wlaczylem laptopa i jeden film tylko mialem a wczoraj z 7 sciagnalem. przy ladniej dziewczynie to robilem. jak nie spie to tez bym chcial, ale nie moge.
w drugim snie bylo to samo. nadal mialem erekcje. nie wlaczalem laptopa. tylko bez tego sie onanizowalem. tak jakos bylo.
tak mi sie snilo. lepiej by bylo jakbym kochal sie z jakas ladna dziewczyna.
Rano o 8 wstalem. jakos sniadanie zjadlem. dzis film o partyzance po drugiej wojnie. przeciw komunistom. znam temat. dlugo jem sniadanie. no i poczekalem troche i byl snooker. byly tylko powtorki. ogladalem je. o 14 bylo na zywo. no i patrzylem. Trump gral. przegrywal 3-7. ale potem doprowadzil do po 7. to poszedlem do taty. bylem spokojny, ze wygra. u taty obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. no i siatke tez. Skra gladko wygrala 3-0. no i 1 z 10. odcinek sredni. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i ogladalem snookera. dalej patrze. moze zaraz sie skonczy. ale moze bedzie walka. no nie wiem.
dzis sciagnal mi sie jeden odcinek chaty. i mam caly serial zulu shaka. predko nie obejrze tego.
chce sie kochac. nie mam z kim. za 200 pln moge. ale ja nie moge. nie moge miec erekcji. moe kobieta by to zrobils. ja nie moge. tylko jak spie.
dobra ogladam dalej, moze ostatnia partia.