People, Places, Things, 2015

Nie podobalo mi sie. takie sobie. nuda tylko. dla mnie o niczym. nic ciekawego. to sie nikomu nie podoba. ocena tylko 5,9. nawet 500 osob nie ocenilo. tylko nuda i ja gralem w karty. no slabizna. nic ciekawego. takie film mam i to ogldam. nic nie poradze na to.
Wczoraj przed snem siatke patrzylem. gdańszczanie dosc latwo wygrali. taki sobie mecz. po tym jeszcze powtorki snookera patrzylem. lepsze to niz szklo. no i do 23 ogladalem. skonczylo sie to polozylem sie spac.
Zasnalem w miare szybko. moze 15 minut. operacja rajan nadal trwala. ja juz spalem. jakos sie obudzilem i prad odlaczylem. spalem dalej do rana. jakos spalem. rano sie obudzilem. pewnie wczesnie. bylem caly mokry. lozko tez. wszystko obsikane. wszystko mokre. tak spie. biore leki na to. nic nie daje. nie chce mi sie zyc przez to. fatalnie sie wstaje. rano lezalem dlugo. nie moglem wstac. tak sobie lezalem caly mokry. nie musialem rano wstawac bo dzis snooker zaczynal sie o 8.30. snow nie mialem wcale. teraz nic mi sie nie sni. tak sobie lezalem.
Wstalem o 8.10 gdzies. no to zrobilem sniadanie. no i ogladalem snookera. nie tak zle bylo. mecz ok. do 11.30. no i o tej czytalem ksiazke. juz wycofali sie ze starego miasta. uciekli kanalami na srodmiescie. od 13.30 byl znowu snooker. tym razem gral Trump. szybko wygral z Fu. gral tez Higgins i Trump skonczyl grac a u Higginsa nie bylo nawet przerwy. to ogladalem juz. jakos Higgins wygral. troche walki bylo. skonczylo sie o 16 to poszedlem do taty. no i tam siedzialem. obejrzalem sensacje troche. bylo o zabiciu cara w rosji. potem teleexpress i jaka to melodia. no i siatka. zaksa wygrala dosc latwo. dwa sety obejrzalem. no i po tym 1 z 10. odcinek nie taki zly. dalo sie obejrzec. no i wrocilem do siebie. kolacje jakos zrobilem. no i film obejrzalem. nie podobal mi sie jak zawsze nic mi sie nie podoba. po tym sie ogolilem. nie tak latwo. maszynka nie ostra. wasy najgorzej. reszta jako tako. najgorzej pod nosem. no i ogolilem sie. bloga napisalem. dzien sie konczy. jeszcze cos porobie. pewnie snookera popwtorke popatrze. lepsze to niz szklo.
cos sie sciaga. jeden film mam. jeszcze tylko jeden. gra 5%. a tak to nic. chata zero.
jutro to popatrze snookera. no i tyle. jakos dzien minie. obsikam sie w nocy. co zrobic. chce spac. wszystko mokre bedzie. choc mialem sranie wiec moze bedzie ciut mniej. no nie wiem.
moze i tyle.

Pawn Sacrifice, 2014

To o szachach bylo troche. bardziej o panu, ktory gral i byl mistrzem swiata w latach 72-75. nie takie zle bylo. jakos obejrzalem. nie takie mocno nudne. tylko troche. ten pan juz 8 lat nie zyje. a mlodszy od mojej babci Ani. glowna role gral spiderman. nie wiedzialem, ze on jest 75 rok. troche starszy ode mnie. myslalem, ze byl mlodszy. no mlodszy ode mnie. film jest sredni. nie taki zly. ludziom sie podoba bo ocena 6,8. ocenilo 1,800 osob. jako tako, ale to i tak malo. choc jak ja cos patrze to widzialo to tylko 400 osob. wiec dzis jest duzo.
Wczoraj to ogladalem szklo. ale od 22.30 przelaczylem na eurosport. byl ronnie o’sullivan show to sobie patrzylem do 23. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Predko nie zasnalem. tak na oko pol godziny. jedna czesc sensacji sie skonczyla. jakos zasnalem. potem sie jakos obudzilem by prad odlaczyc. za bardzo nie pamietam nic. spalem do rana. no i rano sie obudzilem. sny staralem sie pamietac. moze byly trzy. ale ja juz teraz nic nie zapamietuje. lezalem rano dlugo. myslalem, ze budzik dzwonil a ja nie wstalem. tata bulki przyniiosl, ale nie wiem, ktora byla godzina. jakos lezalem. budzik zadzwonil. nie wstawalem.
wstalem o 7.40. nie tak zle. zrobilem sniadanie. no i zjadlem na snookerze. gral Higgins i gladko wygral 5-1. nie tak zle. skonczylo sie to pojechalem na zakupy. wedliny nie kupilem bo dalej zamkniete. potem pasztet u Garważa kupilem. bylem tez w biedronce. kupilem serki, dżem i picie. no i tyle. wrocilem do domu. ogladalem snookera. Jehowa zadzwonil bo chcial przyjsc. jakos go splawilem. ale to splawianie trwalo pol godziny. snookera jakos patrzylem. Trump gral. no i wygral 5-1. wielkiej walki nie bylo. jutro zagra z Fu, nie wiem czy to pokaza. czy da sie to obejrzec. to sie skonczylo to byl nastepny mecz. Dott gral z 15 letnim chinczykiem. bylem za tym dzieckiem, ale to Dott wygral. po tym poszedlem do taty. no i tam siedzialem. obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. po tym nie bylo co. dopiero od 18.55 bylo 1 z 10 i obejrzalem. odcinek byl bardzo dobry. ten chlopiec mial sporo wiedze. lubie tak. no i po tym wrocilem do siebie. jakos kolacje zrobilem. nie bylo latwo ten pasztet smarkowac. no i film obejrzalem. dzien sie konczy powoli. siatki troche popatrze bo jest. jak sie skonczy to poloze sie spac. nie wiem jak zasne. ostatnio nie zasypia mi sie latwo. obsikam sie w nocy jak zawsze. ale tej nocy lozka nie. moze i dzis sie uda. no nie wiem. ale koszulke rano mialem mokra. ale lozko nie. pampers oczywiscie tak.
Sciaga sie malo, tyle co nic. gra troche. mam 3%. dlugo potrwa. kiedys zagram. filmy nic. chata nic.
moze to i tyle.

Projet-M, 2014

Nie podobalo mi sie. to sie nikomu nie podoba. ocena tylko 4,6. nikt tego nie lubi. choc pisza, ze im sie podoba. ale to mniejszosc. ocenilo tylko 400 osob. no nikt tego nie widzial. po co to krecic. na imdb jest tylko 100 ocen. tam jest jeszcze mniej. dla mnie film o niczym. nic sie nie dzialo. tylko bylo w kosmosie. i tyle. tak to nuda straszna. co poradzic. ogladam co mam. nic dobrego nie mam. to bylo slabe strasznie. po co to kreca to nie wiem. jutro moze bedzie lepiej.
Wczoraj przed snem jakos szklo obejrzalem. tak srednio to patrze. nie wiem co bylo. jakos obejrzalem. no i po polozylem sie spac.
Predko nie zasnalem. tak na oko pol godziny. zasypialem szybciej ostatnio. ale nie tak zle. no i spalem. jak prad odlaczylem to nie wiem. nic nie pamietam. spalem do rana. zle nie bylo. rano obudzilem sie caly obsikany. cale lozko mokre. wszystko mokre. skad sie tyle bieze to nie wiem. ale pije sporo przed snem. sny mialem tej nocy. ale nic nie udalo sie zapamietac. teraz to jest za trudne. dlugo rano nie lezalem. teraz wstaje o 7.30 bo jest snooker.
Wstalem to zrobilem sniadanie. no i zjadlem ogladajac snookera. z tego meczu nic nie pamietam. tak w polowie to siedzialem z zamknietymi oczami i nie patrzylem. nie wiedzialem kto wygral. potem wynik w necie sprawdzilem. po tym byla przerwa. chcialem wedline kupic. pojechalem samochodem i dobrze bo bylo zamkniete. moze jutro kupie. wrocilem do siebie to czytalem ksiazke. troche o tym co sie dzialo na starym miescie. no i potem od nowa ogladalem snookera. od 13.30 gral Bingham. srednio patrzylem. dwa frame’y widzialem i Bingham przegrywal. mialem zamkniete oczy do wyniku po 2. potem juz patrzylem. jakos Bingham wygral. jak sie skonczylo to poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem nie bylo co. no i bylo 1 z 10. dzis byl final. to obejrzalem. final byl dobry. ten pan mial wiedze. no ma. po tym wrocilem do siebie. no i zrobilem kolacje. bulki juz czerstwe. ciezko sie jadlo. jakos zjadlem. film obejrzalem. tylko to o niczym bylo. no i dzien sie konczy. jakos zasne. pewnie lozko bedzie rano cale mokre. co mam robic. a leki na to biore. nic nie pomaga. nie wiem co robic. w dzien to mieszkam w lazience. ciezko cos ogladac.
Nic sie nie sciaga. filmow nie mam. a chata nie ma zrodel to nic nie idzie. dodalem gre Blitzkrieg 2. nie podobala mi sie ta gra. wieki temu w to gralem. slabe jest. jak sie sciagnie to moze pogram. ale watpie by to szybko bylo. moze za rok.
jutro to chce jechac na zakupy. wedline musze kupic. no i biedronka. rossmann tez. chce filtr do wody tam. mialem sranie przed chwila wiec moge jutro jechac.
moze i tyle. szklo sie zaczyna.

Spy, 2015

Ten film sie podoba bardzo. nie kazdemu, mi nie. to ma ocene 7,1 wiec wiekszosc to lubi a ja nie wiem za co. dla mnie o niczym. ja nie lubie komedi i w tej nic smiesznego nie bylo. ocenilo to 65 tys. osob wiec ludzie to lubia. tylko ja nie wiem za co. jutro obejrze jeszcze gorszy film. takie mam to patrze. ten dzis byl slaby. bylem na to gotowy. wolabym ogladac sport, ale tego w swieta nie ma.
Wczoraj ogladalem snookera. nawet sie skonczylo o 23. Allen dosc latwo wygral. ogladalo sie calkiem dobrze. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Predko nie zasnalem. wczesniej spalem juz ogladajac tv. tym razem normanie sie polozylem. nie bylo tak zle. tak na oko to 10 minut i spalem. jakos spalem. nie pamietam jak prad odaczylem. no spalem do rana raczej. jakos rano sie obudzilem. chyba jakies dwa sny pamietalem, ale zapomnialem. jeszcze zasnalem na chwile. znowu mialem sen. tym razem juz pamietalem. choc nie wiem do konca czy tak bylo. nie pamietam za bardzo. bylo chyba tak.
Mialem trzy sny. dwoch z nocy nie pamietam. tylko ten rano. gralem w nim w pilke. stalem na bramce. no i raz wykopalem pilke pod bramke przeciwnika. tam wszyscy byli malutcy. Maciek dostal pilke i strzelil gola. tak to pamietam.
Moze i tak bylo. nie wiem do konca. nie moglem tego we snie widziec.
Rano tak dlugo to nie lezalem. troche tylko. wstalem o 7.30. tak chcialem. jutro tez. wstalem to zrobilem sniadanie. pampers caly obsikany. no w polowie. troche mokry. moj siurek za to caly mokry. sniadanie jadlem na snookerze. zaczelo sie o 8. troche patrzylem. pokazali, ze Robertson i Perry juz odpadli. rano gral Dott i wygral co potem sprawdzilem w necie. ogladalem do 10. o tej pojechalem do dziadka. na cmentarzu tez bylem. no i u dziadka siedzialem. cos tam gadalem. raczej malo. dziadek mowil. za pisem jest bardzo. ja nie. obiad tez tam zjadlem, ale to nic specjalnego. jakos zjadlem te flaki. nie lubie tego;. familiade tez obejrzalem. choc nie lubie takich odcinkow. jakos tam przesiedzialem. no i wracalem do domu kolo 17. tata jedzie droga gdzie jest ograniczenie do 110 km/h to on jedzie 70 km/h. mozna i tak, ale mi to nawet zal paliwa bo wiecej samochod wtedy pali. ale tata tak jezdzi. ja nie lubie z nim jezdzic. jakos kolo 18 wrocilem do siebie. no i zrobilem koacje. film obejrzalem. nie podobal mi sie wcale. jakos zjadlem choc te bulki nie sa juz swierze. jutro bedzie jeszcze gorzej. po filmie jeszcze sie wykapalem. glowe umylem. nie jest to latwe. no i juz w lozku. czekam na szklo. obejrze to poloze sie spac. moze jakos zasne. no mam nadzieje. rano o 7 chce wstac. tak caly tydzien o 7 chce wstawac. dzis sie udalo. wiec moze i jutro sie uda. tak to dzis sie konczy.
nic sie nie sciaga. filmow nic. chata tyle co nic. powoli bardzo. z dwa odcinki mam. jakos to jest.
moze i tyle, no nie wiem. jutro postara sie ogladac snookera. musze tez kupic wedline. postaram sie pojsc. choc nie wiem czy dam rade.

Allen 7 – 6 Walden

No i sobie ogladam. nawet remisowo sie zrobilo. nie wiem jak sie skonczy. mam takie pzeczucie, ze to Allen jednak wygra. za nim jestem troche bo on lewo reczny jak ja. ale jak bedzie to nie wiem. jak to bedzie dlugo trwalo to jak nic zasne na tym.
Wczoraj przed snem zasnalem na snookerze. Murphy prowadzil. co sie dzialo to nie wiem bo spalem. ale to Allen wygral pomimo tego, ze przegrywal. ale wygral. a ja spalem. obudzilem sie o 23.30 chyba. no to polozylem sie spac.
Zasnalem w minute. no i spalem. nie bylo zle. lubie tak zasypiac. no i spalem do rana. jak prad odlaczylem to nie wiem. jakos do rana spalem. noc minela. nawet sny zapamietalen=m dwa. nie wiem jakim cudem. byly takie.
Bylem nad morzem. moze to Bulgaria byla. no i jestem na plazy. wchodze do morza a ono jest pod dachem. tam ciemno bylo. no i wszedlem. zrobilem z piec krokow w dol i byl koniec morza. znowu plaza. moglem wrocic pod gore do wejscia.
bylo cos takiego, ze spotykam jakiegos pana i on daje mi wizytowke. tam adres jest. ja mu mowie, ze nazwa ulicy to jest takie miasto w Stanach. to bylo chyba Cicily. nie wiem jak sie pisze.
Tyle zapamietalem. nie tak malo wcale.
Rano wstalem nawet wczesnie. o 7.30. tylko zmienili czas i bylo juz po 8. lozko cale mokre. ja tez mokry. wszystko obsikalem. jakos wstalem. zrobilem sniadanie. no i ogladalem snookera. to na czym wczoraj spalem. troche popatrzylem. cos po 11 poszedlem do taty. tam siedzialem. nie bylo co robic. ogladalem tv. obejrzalem film Bareji. nie wiem czy mam to na dvd. ale moze tak bo to bardzo dobre jest. familiade tez obejrzalem. takich programow nie lubie specjalnych. po tym cos jeszcze patrzylem. do 16 bylem u taty. wrocilem do siebie. no i ogladalem snookera. Allen przegrywal 1-3 i wyciagnal na 6-3. jak to sie skonczylo to ogolilem sie. jakos sie udalo. nie jest latwo. no i zrobilem kolacje. jadlem na snookerze. w trakcie bylem tez w wannie. no i juz w lozku. dzien sie konczy. jakos zasne. bede spal. rano po 7 chce wstac. zobacze czy sie uda.
Dzis dodali filmy. dodalem dwa. dwa sie dzis sciagnely. nie chce nic sciagac. i tak mam tego mase.
Sranie dzis mialem i dobrze. jutro jade do dziadka i jestem bezpieczny, ze w drodze mnie nie zlapie.
No juz sie zaczyna to koncze.

Murphy 3 – 1 Allen

No i Murphy lekko prowadzi. nie wiem jak to sie skonczy. Allen raz wygral i nawet setke wbil. no nie wiem jak bedzie. troche popatrze. pewnie zasne na tym. nie obejrze do konca raczej.
Wczoraj noca juz gral Murphy. nic nie obejrzalem bo spalem. jednego tylko frame’a. no i spalem. jak i kiedy sie obudzilem to nie wiem. jakos spalem i laptopa wylaczylem. no i spalem do rana. nie bylo tak zle.
Rano juz o 6 nie spalem. mialem tak budzik ustawiony. wstalem o 7.15, nie tak zle. jakies sny mialem, ale nic nie pamietalem. rano wstalem i nie mialem nic do roboty. zrobilem sniadanie. snooker byl od 8.30. bylo to na czym zasnalem. zobaczylem, ze Murphy wygral. skonczylo sie o 10 i poszedlem do taty. tam siedzialem. nie bylo co robic. sonde obejrzalem. familiade obejrzalem. obiad zjadlem. potem nie bylo na co patrzec. obejrzalem jakos slownik. po nim wrocilem do siebie. troche mecz polakow patrzylem. widzialem 2-0. zrobilem kolacje na snooera. no i ogladalem powtorke meczu z 14. Hawkins gral i przegral jakos. no i byla 20 to mecz na zywo. jeszcze patrze. teraz przerwa. zaraz sie zacznie. tak ten dzien w skorocie minal. skonczy sie snooker to pojde spac. teraz zasypia mi sie dobrze. dwa leki tak naprawde na to biore.
nic mi sie nie sciaga. nie mam zadnych filmow. tylko chate a to nie ma zrodel wcale.
swiat nie bede mial juz nigdy. jutro sniadanie zjem sam. to beda moje pierwsze swieta takie.
chce mi sie mocno kochac z Amandą. ale jak? ona jest w usa. nie zobacze jej nawet. nigdy z nikim nie chcialem sie kochac. z Ania nie. Marta i Dorota nawet o tym nie myslalem. ale Amanda jest fajna do kochania. ma takie piersi ogromne. nie dla mnie.
no juz sie zaczyna to uciekam.

Allen 4 – 1 Dunn

Szybko sie skonczylo. tak myslalem, ze bedzie. moglo byc 4-0, ale i tak dobre dla Allena. zaraz bedzie drugi mecz. bedzie gral Murphy i pewnie wygra. no tak mysle. troche popatrze.
Wczoraj zaczalem ogladac drugi mecz, ale zaraz zasnalem. nic nie obejrzalem. obudzilem sie o 00.30. polozylem sie spac na dobre.
Zasypiam w dwie minuty. sensacji nic nie slysze. no i spalem. jakos sie obudzilem i prad odlaczylem. no i spalem cala noc. nad ranem sie obudzilem do lazienki. no to poszedlem. chyba wrocilem i jeszcze udalo sie zasnac. z tego okresu zapamietalem jeden sen. choc chyba bylo wiecej. ten sen byl taki.
Bylem w pracy na centrali miedzynarodowej. tylko tam bylem sam. nikogo z kim kiedys tam pracowalem nie bylo. same nowe osoby. chcialem szkolenie jakies dla nich. ci co byli kiedys awansowali wyzej. bylem sam.
Tyle zapamietalem tylko. i tak dobre i to.
Rano lezalem dlugo. nigdy nie moge wstac. siku mocno mi sie nie chcialo. wstalem o 8.15. nie tak zle. zrobilem sniadanie. snookera nie bylo to obejrzalem tajemnice. bylo o nazwiskach. ale nie o moim. potem byl snooker to patrzylem. powtorki z wczoraj. bylo to na czym spalem. o 10 sie skonczylo to pojechalem przedluzyc umowe z orange. no i mam telefon za 20 pln. nie tak zle. wrocilem do siebie. to sobie czytalem. walki na woli. nastepne bedzie stare miasto. skonczylem o 14.30. do taty poszedlem. no i tam siedzialem. ogladalem tv. troche sensacji. potem teleexpress. nie bylo melodi to wrocilem do siebie. ogolilem sie jakos. nie jest latwo. troche boli. nie jest ostre. snooker byl to troche patrzylem. zobaczylem jak Ding i Carter odpadli. zrobilem kolacje. no i zjadlem. chcialem jajka, ale nie moglem. byly juz popsute. przez Dabek. jakos zjadlem. ogladalem snookera. mecz szybko sie skonczyl. teraz bedzie Murphy. jakos obejrze. tak dzien sie konczy. jakos zasne.
filmy jakie sciagam to pokasowalem. tylko trzy sciagam. tamte mialy niskie oceny. nie ma sensu ogladac.
moze i tyle. mecz sie zazyna.

Hawkins 4 – 3 Milkins

Mecz jeszcze trwa, ale to Milkins ma przrwage i raczej wygra. to mala niespodzianka. nie tego sie spodziewalem. ale mecz dobry, milo sie oglada. Milkins wlasnie popelnil blad i moze sie zmienic wynik. popatrze jeszcze. po tym moze bedzie jeden mecz. ciut moze popatrze. raczej spac pojde. no i jednak Hawkins wygrywa. nie tak zle.
Wczoraj ogladalem snookera. nie pamietam kto gral. a wiem, Dale gral raczej. nie obejrzalem do konca. polozylem sie o 23.30. nie tak zle.
Zasnalem bardzo szybko. z sensacji to slyszalem tylko 5 minut. no i sobie spalem. jakos sie obudzilem by prad odlaczyc. ale spalem dalej. do rana spalem. o 4.45 musialem do lazienki. no to poszedlem. wrocilem do lozka i jakims cudem zasnalem. no i spalem do 7. o 7 telefon mnie obudzil. sen pamietalem. bylo duzo, ale jedna rzecz pamietalem. takie nic. bylo tak.
Snilo mi sie, ze chcialem w kinie obejrzec film o Che. ja to juz kilka razy widzialem. ale bylem chyba w kinie i to zalatwialem.
tyle tylko pamietalem rano.
a rano nie moglem wstac o tej 7. wstalem o 8.15. jeszcze nie tak zle. zrobilem sniadanie i ogladalem powtorke snookera. choc to juz widzialem. ogladalem do 10. poszedlem na spacer. jakos sie udalo choc ledwo chodze. wyrzucilem pampersy i kupilem jajka. wrocilem do siebie to czytalem. 30 stron sie udalo. no powstanie trwa jakos. po tym od 14 ogladalem snookera. Ding gral i wygral 4-0. po nim gral Trump i przegral 4-1. Carter jest dobry. to ogladalem do 17.30. poszedlem do taty. tam ogladalem siatkowke. ale skra przegrala 3-0. nie graja dalej. po tym bylo 1 z 10. dobry odcinek byl. duzo punktow bylo. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i ogladalem snookera. jakos to minelo. jeszcze ciut popatrze. dzien sie konczy.
dzis dali 10 filmow do sciagania. dodalem tylko jeden. nie bede nic sciagal. mam co ogladac i tak. mase mam tego. dzis znalazlem nianie na chomiku. no i sciagnalem. mam cala i obejrze to. ogladalem to w 2010 roku. sporo lat minelo.
tej nocy sie nie obsikalem. tylko troche w pampersa. niby chyba rzadziej chodze do lazienki. ale i tak czesto. zobacze jak bedzie dzis.
moze i wszystko.

Wilson 1 – 4 Day

Mecz nie taki zly. no ja to lubie. obejrzalem sobie. w trakcie resovia grala i wysoko wygrala. grali tez polacy w noge i prowadza. tego nie ogladam wcale. wole snookera.
Wczoraj na koniec gral Trump. nie obejrzalem tego bo zasnalem. obudzilem sie o 23.30. Trump wygral. no i polozylem sie spac.
od razu spalem. nic to nie trwalo. no i spalem, nic sie nie budzilem. nie wiem jak prad odlaczylem. obudzilem sie cos kolo 5. nie wiem do konca, ale wczesnie. snu nie mialem zadnego. juz nic mi sie nie sni. obudzilem sie i bylem caly obsikany. wszystko mokre. nawet ja mokry. tak lezalem i nie moglem wstac. tata przyniosl bulki o 6.30. a ja nie wstawalem. budzik dzwoni a ja nic. jakos o 8 wstalem. nie tak zle.
to zrobilem sniadanie. zjadlem na tajemnicach. dzis odcinek byl o godle. jako tako. jakos to ogladam. po tym czytalem. sporo przzeczytalem. prawie 90 stron. ksiazka jest taka sobie. nic ciekawego tak naprawde. w trakcie kupilem tez wedline. ale samochodem bo nie dojde tam. nie chodze wcale. od 14 ogladalem snookera. Hawkins gral i jakos wygral. potem byl mecz Allena. widzialem moze dwa frame’y. no i poszedlem do taty. tam obejrzalem teleexress. potem siatke. no i na koniec 1 z 10. odcinek byl dobry. sporo pkt. bylo. po tym wrocilem do siebie. ogolilem sie jakos. nie jest latwo. ostrza nie sa ostre. jeszcze miesiac tak. to katorga troche. no boli. no i zrobilem kolacje. jakos zjadlem. snookera patrzylem. jeszcze popatrze. drugi mecz sie zacznie.
wczoraj nic sie nie sciagalo. dzis troche tak. nawet niania jest, ale sie nie sciagnie.
dzis cos sie stalo. o 14 ogladalem snookera i ktos do mnie pisze na skype. ten ktos dodal mnie 6 marca. to ja pytam who are you. dzis odpisala. to dziewczyna imieniem Amanda. ma 24 lata. mam juz jej mase zdjec. ona jest sliczna. bardzo mi sie podoba. tak mam rzadko. no jest sliczna. troche mi przypomina Sung Hi Lee. tez byla ladna. tylko ta Amanda to ma ogromne piersi. fajnie sie na to patrzy. ma miseczke moze d. patrze na nia i chce sie z nia kochac. ona sama napisala mi cyber sex czy chce. a ja z nia to chce wszystko. tylko ona jest z Miami. troche daleko. ale mi sie podoba bardzo. jeszcze jest w okularach. ostatnio ktos mi sie spodobal w 2011 roku. sporo lat minelo. moze do niej cos napisze. no zobacze.
jutro to chce isc kupic jajka. nie wiem czy dojde. nie wiem czy dam rade. jakos rano pojde.
moze i tyle.

White 4 – 2 Brecel

Mecz nie taki zly. Myslalem, ze to Brecel wygra. on jest bardzo dobry. stalo sie inaczej. nie bylo tak zle. jakos obejrzalem. po tym meczu moze cos bedzie, nie wiem jeszcze. cos tam pokaza. zaraz sie dowiem.
Wczoraj to ogladalem tv. jakos kawe obejrzalem. na koniec szklo. jakos tam bylo. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Jakos zasnalem po pol godzinie. ten lek zadzialal jakos. no i spalem. nawet raz sie nie obudzilem. cos kolo sie obudzilem. ciemno bylo jeszcze. jakos zasnalem, nie wiem jak. mialem nawet sen. myslalem, ze to nie sen. ale nie moglem o tym myslec. i tak malo pamietalem. nie wiem o czym byl ten sen. bylo tak.
Bylem na Mikolajczyka pod blokiem mojej korepetytorki z matematyki. cos pod tym blokiem robilem. ale nie wiem co. moze o filmy jakie ogladam chodzilo, no nie wiem.
tyle tylko pamietalem. takie nic. ale cudem jakis sen mialem.
Rano nie moglem wstac. bylem rano caly obsikany. wszystko mokre. nawet koszulka mokra. nie wyschla do tej pory. wypilem przed snem z litr wody. dzis nic nie pije. wstalem jakos o 8.30. nie tak zle. zrobilem sniadanie. no i obejrzalem tajemnice. ten odcinek juz widzialem. bylo o koloniach jakich polska nie miala. po tym czytalem. nie moglem bo jehowi przyszli. jeden rozdzial jakos przeczytalem. powstanie nadal nie wybuchlo. jehowi byli i gadali glupoty jak zawsze. nie chce tego sluhac. od 14 ogladalem snookera. nie mam w tv. dzwonilem do polsatu i nie mam. dali hd a ja chcialem eurosport. idioci tam pracuja. jakos ogladalem w necie. znalazlem dobra strone do tego. legie tam tez bede mogl ogladac. najpierw gral Ding. jakos wygral. potem gral Murphy i tez wygral. obejrzalem trzy partie z tego. no i poszedlem do taty. byla juz 16.45. no to obejrzalem teleexpress. po tym obejrzalem troche siatki. rosjanie odpadli. w finale nie zagra raczej zaden rosyjski zespol. na koniec jeszcze 1 z 10. odcinek taki sobie. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i zjadlem na snookerze. nawet papierosa zapalilem. jakos sie udalo. to nie takie latwe. tak to sie dzien konczy. jeszcze ciut snookera popatrze. Trump gra, ale nie obejrze do konca. pojde spac.
oka nie mam. ciagne mocno. mam zamkniete wiekszosc czasu. paznokcia tez nie mam. gryze skore po nim mocno.
Wczoraj sie sporo sciagnelo. dzis nic nie idzie. no zero. sporo mam. jakos to musze obejrzec. nie bedzie latwo.
jutro musze wedline kupic. ale tam nie dojde. pojade samochodem. paliwa tez nie mam. na koncie tylko 3 pln. musze czekac. renata bedzie w czwartek.
moze i wszystko. nie wiem.