1

Mam tu cudem neta. ale nie u siebie. ma stacjonarnym kompie. ledwo tu pisze. myszki nie moge obslugiwac wcale. cos napisze, ale malo. Cala nolc nie spalem. udalo mi sie zasnac dwa razy po kilka minut. mialem dwa sny. jeden byl u lekarza. zapisalem to sobie. nic z tych snow teraz nie bedzie. wstac rano nie moglem. wstalem o 8.30 jakos. zjadlem sniadanie. pampers caly obsikany. nie wiem jak. przed snem robilem siku i to nic nie dalo. dzis jak bedzie nie wiem. tu nie ma nic do picia. a i tak chodze co 15 minut. jakos tu dojechalem cos po 12. mam pokoj dwu osobowy. jako tako. raczej znowu nie bede spal. tym razem caly miesiac. troche dzis napisalem ksiazki. moze pol strony tylko. nie tak duzo. nie mam na lapku8 neta wiec nie chce go troche miec. nie wiem jak tu wytrzymam. tata powiedzial, ze mam byc dwa miesiace. jak ja wytrzymam te trzy. najgorsze to spanie. a musze wstawac o 6.30. nie wiem jak dam rade. sniadanie jest o 7. nie wiem jak wstane. na dzis to tyle, nie mam sily tu pi8sac. no nie moge. nie wciskam tego co trzeba. co innego, ciagle musze poprawiac. nie da sie tak pisac.

Legia 2- 0 Ruch

Jakos wygrali. bardzo dobrze bo piast wczoraj przegral wiec juz prowadza. oby tak do konca. mecz nie taki zly. pierwsza polowa lepsza ciut. Duda ladnie gral w pierwszej polowie. w drugiej nie wiem bo juz nie mialem komentarza. pierwsza bramka po spalonym. nie powinno byc. dobrze, ze padla druga. szans bylo wiecej. jedna poprzeczka. jakos wygrali i fajnie. nie wiem czy bede teraz ogladal. bede w dabku i pewnie o tej porze bedzie kolacja. wiec mam przerwe od pilki na miesiac.
Wczoraj siatke ogladalem. jastrzebie jakos wygralo, ale dwa pierwsze sety przegrali. jak sie skonczylo to moze 5 minut szkka. no i polozylem sie spac.
Zasnalem tak w pol godziny. nie bylo zle. chwile spalem. zaraz sie obudzilem by odlaczyc prad. no i spalem na nowo. ciut spalem. nie tak dlugo. tylko do 5 i juz zasnac nie moglem. no i sobie lezalem tylko. dlugo to trwa do rana, ale mija mi blyskawicznie. tak o 6.40 bylem w lazience. potem tak czesto nie wstawalem. snu nie pamietalem zadnego. jakby nic mi sie nie snilo. teraz tak mam. lezalem dlugo i nie moglem wstac. czas mijal. nie lubie tak. chce wstawac o 7 albo wczesniej. i wstaje, ale tylko do lazienki. dzis wstalem o 8.30. zrobilem snidanie. obejrzalem friends. byl ostatni odcinek. prawie godzine trwal. jakos obejrzalem. no i poszedlem do taty. chcialem Cejrowskiego obejrzec. nie moglem bo tata rozmawial przez skype i nic nie slyszalem. po tym troche papieza ogladalem. nie wiem co tam mowia. no i byla familiada. te dziewczynki wygraly trzeci raz. maja 50 tys. calkiem ladnie. potem byla siatka. zaksa grala. no i przegrali. tragedii nie ma. ale z nimi w tym sezonie nie wygrali. moze byc zle na koniec. po tym wrocilem do siebie. obejrzalem teleexpress. no i ogolilem sie. jakos sie udalo. krwi nie bylo wiec dobrze. tata mi kupil pampersy az za 66 pln. tyle to kosztuje. co mam zrobic. nie chce tego. ale kosztuje. nic nie poradze. nie chce sikac do lozka. no i po tym ogladalem mecz. na deuga polowe zrobilem kolacje. no i zjadlem. skonczylo sie dobrze. teraz final snookera ogladam. moze byc ciekawie. moze Gould wygrac znowu. w niemczech jakos wygral teraz tez tak moze byc. choc Selby w finale. na razie jest o 1. tak sie dzien skonczy.
jakos zasne moze. tylko bym sie nie obsikal. nie bedzie latwo. tej nocy nie sikalem. sprawdzalem pampersa na wszystkie strony.
sciaga sie malo. ale cos tam idzie.
moze i wszystko.

Hawkins 4 – 2 Perry

Ten mecz byl dobry. obaj dobrze graja. skonczylo sie moze i dobrze. jakos to obejrzalem.
Wczoraj ogladalem snookera. jakos sie skonczylo to polozylem sie spac.
Jakos zasnalem. moze tak pol gpdziny. potem z dwa razy sie moze obudzilem. troche potem spalem. ale krotko bardzo. obudzilem sie moze o 2 i juz reszte nocy nie spalem. moze czasem przysypialem. tata przyniosl bulki o 5 a ja nie spalem. bo nic nie spalem. tak cala noc minela. tylko sobie lezalem. lezy sie dobrze, ale nie spie. jeden niby sen zapamietalem. bylo tak.
Bylo duzo ludzi. ja z kims rozmawialem i mowilem mu, ze polscy zolnierze gina na wojnie.
Tyle tylko pamietalem. ogolnie to nic nie spalem wiec nic nie moglo mi sie snic.
Lezalem cala noc. czas szybko mijal. rano nie moglem wstac. cudem o 8.30 wstalem. w zyciu bym bulek nie kupil sam. wstalem to od razu mialem sranie. jakos sniadanie zrobilem. no i friends obejrzalem. potem troche Cejrowskiego. od 12 ogladalem snookera w necie. Bingham sobie przegral. potem Ding wygral. no i byla familiada. dziewczynki znowu wygraly. potem byla siatka. jakim cudem resovia nie wygraa to nie wiem. sprawdzilem i wiem, ze skra tez nie wygrala. no i obejrzalem tez slownik. no i na nowo snookera w necie. zrobilem kolacje. no i zjadlem. byl juz snooker w tv. no i sobie mecz obejrzalem. nawet byl dobry. tak to sie konczy dzien. siatka jest teraz. ciut popatrze. zobacze jak sie skonczy.
komp chodzi caly dzien. dwa filmy mam. troche sie sciaga. ale nie to co chce.
ledwo chodze. tylko po mieszkaniu a i tak nie moge. dobrze mi sie tylko lezy.
sikam w ciagu dnia co 15 minut. ale wieczorem jak juz cos pije to nie sikam wcale. pewnie jak bede spal. tej nocy pampers byl mokry choc nic nie spalem tak naprwde i nie wiem jak to sie stalo.
chce mi sie pisac bardzo ksiazke. ale tylko o muzyce. na pewno to zrobie niedlugo. choc troche.
moze i starczy.

Higginson 4 – 3 Filipiak

Polak jest za slaby by mogl cos w takim turnieju wygrac. slabo gral, za slabo. no troche walczyl. snookery jako tako ustawial. ale bylo slabo. mecz slaby byl. nie bylo na co patrzec. tak sobie. no jakos obejrzalem i cos zjadlem.
Wczoraj jak napisalem to ogladalem mecz Radwanskiej. jakos wygrala. to nic nie dalo bo dzis i tak przegrala. po meczu ciut szkla jeszcze spojrzalem. no i po szkle polozylem sie spac.
Zasnalem w miare szybko. nie pamietam jak bylo. no zasnalem i chyba po tym obudzilem sie dwa razy. prad odlaczylem na pewno. drugi raz byl chyba sen. watpie bym zapamietal. no i spalem dalej. do rana spalem. obudzilem sie o 5 do lazienki. no i zrobilem. wrocilem i jakim cudem jeszcze zasnalem. nie wiem jak sie udalo. tak do 6 to spalem. z z z
z rana jakies sny pamietalem. tej nocy troche zapamietalem. te sny byly takie.
Mieszkalem na przybosia. przyszla do mnie paczka. wyszedlem na dwor po nia. ale nie pamietam co to bylo.
dwa ostatnie sny moze przed 6. bylo o dwoch Agnieszkach. Jezulewicz i Augustyniak. chcialem ich o cos zapytac. o milosc. chcialem powiedziec, ze sie w nich zakochalem, ale by nie wiedzialy, ze to ja. chcialem o tym napisac.
Tyle zapamietalem tylko. i tak duzo. ostatnio nie pamietalem nic. to jest trudne.
Rano lezalem wieki. nie moglem wstac. o 5 wstalem na siku. no i lezalem dlugo. ciut spalem. ale od 6 nie spalem. tylko lezalem. chcialem spac. budzik dzwonil i nie wstawalem. ledwo o 8.40 wstlem.
Wstalem to zrobilem sniadanie. jakos friends obejrzalem. Monika ogladala nowy dom. Rachel dostala nowa prace w paryzu. Ross robil co mogl by ona zostala. no i agentka Joey’a zmarla. o tym bylo. po tym ogladalem snookera. gral Fu i wygral. potem gral Selby i tez wygral. potem Maguire tez wygral. tak kolo 16 poszedlem do taty. tam nawet obiad zjadlem. zawsze jakas ryba. obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. no i wrocilem do siebie. ogolilem sie, jest dobrze. ale tylko do niedzieli. no i zrobilem kolacje. ogladalem snookera. cala wedline zjadlem. ale ona juz byla za stara. ciezko sie to jadlo. dobre nie bylo. no i ten mecz polaka obejrzalem. juz jest drugi. troche popatrze.
ciut sie sciaga, ale nie to co chce. nie wiem czy bede filmy sciagal. nie bede moze juz nic ogladac. nic mi sie nie podoba. nie ma sensu ogladac.
tata jutro jedzie do gdanska. caly dzien sam jestem. ma mi bulki kupic o 5 rano. nie wiem jak ja bym wstal. kupi to dobrze. nie wiem jak w Dabku bede wstawal.
pic mi sie chce strasznie, ale to sikanie w nocy powoduje, ze nie chce mi sie zyc. jakos nie umieram a chce. mialem nie spac by nie sikac. ale za bardzo lubie spac.
moze i tyle. ja zalamany jestem mocno. nie mam sily na nic.

Everest, 2015

Nawet to mi sie nie podobalo. a o gorach lubie. ta historia taka sobie. tylko ja tak mysle. to ma ocene 7,4 wiec podoba sie kazdemu. ocenilo 66 tys. osob. a to nowe i juz tyle. historia tragiczna. wiele osob zginelo. troche przezylo bez dloni i nosa jeden. ale ma corke przynajmniej ladniutka. szkoda, ze to nie dla mnie. ja juz nie moge nic ogladac. nic mi sie nie podoba. moze dokumenty tylko. tez z nimi srednio. tu byly tylko ladne widoki. no gory byly.
Wczoraj skonczylem ogladac mecz. zaksa wygrala. jest coraz lepiej. beda grali o mistrza jak nic. potem jeszcze ciut szkla. kilka minut i sie skonczylo. no i polozylem sie spac.
Jakos zasnalem. dlugo nie trwalo. moze pol godziny. jakos sie zaraz obudzilem i prad odlaczylem. potem juz spalem do rana. raczej sie nie budzilem. nie pamietam by tak bylo. rano jak nic obudzilem sie kolo 6. jeden sen staralem sie pamietac. jakos sie udalo i byl taki.
Bylem w tp na mikolajczyka. najwyzsze pietro. tam sali nie ma. ja patrzylem jak ludzie pracuja. bylo tam wszystko. bylo 913. ale tez uczono angielskiego przez telefon. to ja chcialem robic. bylo tego duzo. nie pamietam. spotkalem na pewno Dorote i chyba Iwone. tylko tyle wiem.
nawet mi sie sen podobal. to wspomnienia i dlatego. moglo byc lepiej.
Rano lezalem wieki. powinienem wstawac od razu jak sie budze. ale nie moge. dlugo bylo i budzik zadzwonil o 7. nie wstalem. potem zadzwonil o 8 i tez nie wstalem. do lazienki nie musialem rano jak lezalen. w pampersa nic nie zrobilem. wiec dobrze. dzis moge zasnac i spac troche.
Wstalem o 8.10. nie tak zle jeszcze. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. bylo o nowym domu Moniki. bylo o tym, ze Phoebe ma nowe imie. no i o tym, ze Ross mogl sie kochac z Rachel a tego nie zrobil. a nie kochal sie 4 miesiace juz. to jest tyle co nic. potem czytalem. skonczylem o 11. no i nie mialem co robic. powinienem pisac ksiazke. ale nie o muzyce jest i mi sie malo chce. ogladalem tv. bardzej to lezalem z zamknietymi oczami na tym. ale nie zasne w zyciu. chcialbym, ale nie. chyba siatke ogladalem kobiet. jehowi przyszli i nic nie moglem robic. czytali swoje glupie ksiazki. dlugo siedzieli. poszli o 15. to dalej ogladalem tv. troche siatki, tego co ogladalem wczoraj. do taty nie szedlem bo go nie bylo. pojechal z sis do stolicy. wrocil o 18. ja obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. potem nie bylo co. no i bylo 1 z 10. jakos obejrzalem. no i zrobilem kolacje. jakos na filmie zjadlem. jakos to obejrzalem. nic mi sie nie podoba. tak sie dzien konczy. teraz patrze jak Radwanska gra. jak skonczy to troche szklo. no i pojde spac. jakos zasne. obym tylko nie sikal w nocy. a pic mi sie chce strasznie.
Sciaga sie malo dzis. kiedys sie moze sciagnie. nie predko. mam jeden odcinek chaty tylko.
nic sie nie dzieje. ledwo chodze po mieszkaniu. jutro bedzie snooker to troche popatrze. zobacze jak bedzie. ktos tam bedzie gral.

ZAKSA 2 – 1 Resovia

Czuje, ze bedzie piec setow. no to pisze teraz. mecz jest sredni. jakos trwa. pierwszego seta zaksa prowadzila i przegrala. kolejne dwa jakos wygrala. tego jest blisko przegrania. zoacze jak bedzie. oby tylko zaksa wygrala. tp ,pze byc final ligi wiec to wazne.
Wczoraj przed snem bylo szklo. ja wlaczylem gre. niemcy przegrali wojne. zsrr cala europe zdobyli. amerykanie nic nie zrobili. skonczylem o 23 i polozylem sie spac.
Jakos zasnalem. nic nie pamietam. obudzilem sie zaraz i prad odlaczylem. no i spalem o rana. jakos sie spalo. wczesnie sie obudzilem. nie moglem lezec. co chwila do lazienki. pierwszy raz o 5.58. tak chodzilem kilka razy. to nic nie dalo bo jak spalem to caly pampers byl obsikany. nie wiem czem sie nie budze. tak chodzilem kilka razy do lazienki. wracalem do lozka. nie moglem wstac. nie podoba mi sie to wcale. musze wstawac.
Wstalem dopero o 9.15. strasznie zle. wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. bylo o mowieniu po francusku. no i do Moniki przyjechala pani, ktora urodzi jej dziecko. po tym czytalem. ksiazeczka o chrobrym. pierwszy krol. nie podoba mi sie. szybko skonczylem. no i skonczylem grac. rosja zdobyla cala azje. wygrala gre. no i tyle. po tym o 15 poszedlem do taty. tam tv ogladalem. teleexpress tylko. potem pojechalem do lekarza. miala mi papier do dabka wypisac. jakos o 19.30 wrocilem do siebie. ogolilem sie. nie bylo latwo. ale krwi nie bylo. potem robilem kolacje. nie moglem stac. ledwo chodzilem. ale stac prosto nie moglem. jakos zrobilem. no i na meczu zjadlame. jeszcze mecz trwa. konczy sie. pewnie zaksa wygra. maja przewage.
Sciaga sie malo. cos tam idzie.
ostatnia moja noc kiedy spie. jak sie obsikam to juz do konca zycia spac nie bede. choc lekarz ma jeszcze jeden lek na to, ale on kosztuje 70 pln. pampersy to podobny koszt.
Asia Blicharska wychodzi za maz. tylko ona ma prawie 39 lat. a ten pan jej ma 62. z corka sie zeni. no nie wiem. jak ona to robi to moze i ja mam szanse. tylko w to watpie.
moze i tyle.

Good Kill, 2014

To tez mi sie nie podobalo. takie sobie i dla mnie o niczym. choc ja takiej pracy w wojsku nie chcial bym. ale to bylo tak naprwde o niczym. ocena 6,2. jako tako. to tez nie jest wysoko. obejrzalem i moge zapomniec. nie bylo fajne. szkoda, ze nic mi sie nie podoba. tak to moglbym o tym pomyslec troche. tak to nie ma o czym wwspominac. slabe i tyle.
Wczoraj na szkle tp gre wlaczylem. nic w niej nie robie. tylko patrze co sie dzieje. niemcy walcza w rosji bez rostrzygniecia. tak do 23 pogralem. szklo sie skonczylo. no i polozylem sie spac.
Jakos zasnalem. cudem sie udalo. nie wiem jak dlugo to trwalo. jakos spalem. zaraz sie musialem obudzic i prad odlaczyc. spalem dalej do rana. nie wiem, do ktorej. obudzilem sie jakos. do lazienki za bardzo nie musialem. jeden sen mialem w glowie. ale jak wstalem to nic nie pamietalem. gdzies o 7.50 do lazienki. cos zrobilem. zobaczylem, ze pampers caly mokry. lozko tez. te pampersy nic nie daja skoro lozko jest mokre.
Tak wstalem kilka minut przed 8. szkoda snu. dzis tez nie bede pamietal. zrobilem sniadanie. zjadlem na friends. byl slub Phoebe. potem czytalem. skonczylem ksiazke. taka sobie byla. nic specjalnego. mialem telefon i do Dabka musze jechac w poniedzialek. nie chce, ale pojade. nie podoba mi sie tam. to nie jest za darmo. skonczylem czytac o 14.30. zaplacilem za prad. potem pojechalem do babci. tam siedzialem bo moja sis jest w polsce. zupe tam zjadlem ogorkowa. potem sis kupila jeszcze pizze. tez zjadlem. do 18 tam siedzialem. no i wrocilem do siebie. obejrzalem 1 z 10. potem zrobilem kolacje. jakos film obejrzalem. taki sobie byl. jutro bedzie tak samo. tak sie dzien konczy. jeszcze szklo, ale bede gral. chce by gra sie skonczyla bez mojego udzialu.
Filmy dzis znowu dodali. zaraz je dodam. tak kolo 1 gb sie sciaga. ale niania i chata nic. na tym mi zalezy.
nic nie poje caly dzien. pic mi sie chce strasznie. do lazienki chodze co 10 minut. ale tylko do 15. po 15 bylem tylo dwa razy. nie moge tego zniesc. ale nie robie w majtki. tylko w nocy robie w pampersa. zobacze jak dzis bedzie. prawie nic nie pilem. skad ten mocz sie bierze.
moze i tyle, moze starczy.

Antigang, 2015

Nie podobalo mi sie wcale. nie wiem nawet o czym to bylo. tak sobie tylko w karty gralem. dla mnie nic ciekawego w tym nie bylo. nuda straszna. tylko takie filmy musze ogladac. tylko takie mam. to sie tez nikomu nie podoba. ocene ma tylko 5,9. nikt za tym nie przepada. tylko 1,600 to ocenilo. malo kto na to patrzy. nie ma po co. to jest nowe. moze bedzie wiecej. ja juz tego nie zobacze nigdy. Reno w tym gral i to mile. pamietam go z dobrych filmow. teraz ma 67 lat. kazdy sie starzeje, nawet ja. film to strata czasu. ogladam co sie da by nic nie miec. ale tak to nie bedzie.
Wczoraj to ogladalem snookera. bylo tak. O’Sullivan przegrywal 5-2. od tej pory wygral wszystkie partie i wygral 9-5. on nic nie gra prawie. malo turniejoww. takie wyjatki. a jak juz gra to wygrywa. jak sie skonczylo to ogladalem szklo. jakos sie skonczylo. nie kladlem sie spac. czekalem do 23.20. wtedy sie polozylem.
Cale senacje przelecialy i nie spalem. lezalem i nie zasypialem. o 00.40 chyba wzialem jeszcze raz cos na sen. szybko jakos zasnalem. no i troche spalem. budzilem sie co chwila do lazienki. tak chodzilem ciagle. troche spalem. ale snu nie mialem jak nic zadnego. Rano wczesnie nie spalem. nie moglem wstac. no wstawalem co chwila do lazienki. wracalem do lozka. nie moge tak robic. tak sobie mowie zawsze, ale wracam do lozka. nie chce tak.
Lezalem dlugo. wstalem dopiero o 9.15. bardzo zle. jak wstalem to zobaczylem, ze caly pampers obsikany. a chodzilem cala noc do lazienki. nie wiem jak to sie stalo. jakos wstalem i zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. nic nie pamietam prawie. tylko to, ze Joey gral w tv. tylko to. po tym czytalem. ksiazka z 88 roku. jakos to wtedy kupilem. jest srednia. to jest o spoleczenstwie polski w wojnie obronnej 39. 100 stron przeczytalem.troche tez gralem. ale jest cienko. niemcy zaatakowali zsrr. usa tez w wojnie. ja sie jakos bronie. nie mam szans. ciut pogralem. o 15 poszedlem do taty. tam siedzialem. zupe zjadlem. obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. troche siatki kobiet. no i 1 z 10. po tym wrocilem do siebie. jakos kolacje zrobilem i zjadlem na filmie. jak sie skonczylo to sie ogolilem. jakos dalem rade. jeszcze jest ostre. nie zacialem sie. no i po tym do lozka. jeszcze szklo obejrze. poloze sie spac. nie wiem czy zasne. no nie wiem. boje sie. obym sie tylko nie obsikal. ale co ja moge. musialbym nie spac cala noc. a chce spac.
filmy dodali do sciagania wiec je dodalem. ciut sie sciaga. srednio troche. nie wszystko sie da dodac.
Jutro pojade do szpitala. nie wiem czy mnie przyjma. troche nie chce. watpie by sterydy cos daly. nie wiem czy rano, czy wieczorem mam tam jechac. rano jak nic nie wstane.
Sylwia Kursa znalazla mnie na fejsie i duzo do mnie pisze. troche z nia pisze. zaraz cos jej napisze.
moze i tyle, nie wiem juz.

Killing Girls, 2009

Aborcja jest w rosji popularna. choc to film ma sporo juz lat. w filmie byly dziewczynki 16 letnie. takie to robia. ogolnie to bylo srednie. obejrzalem bo dlugo bylem u babci. tak to mialem co innego.
Wczoraj ogladalem przed snem snookera. jaks Ronnie wygral, choc Perry troche walczyl. wygral ten co prawie nic nie gra a nadal wygrywa wiele. to skonczylo sie o 23 i polozylem sie spac.
Bylo jeszcze wczesnie. predko nie zasnalem. cale sensacje przelecialy. caly czas slucham tego samego. jakos po sensacjach zasnalem. no i spalem troche. ale tylko do 4. wtedy sie obudzilem bo musialem do lazienki. jakos zrobilem. wrocilem do lozka, ale watpie bym jeszcze spal. czas do rana szybko mi jakos minal. tak sobie lezalem. po 7 znowu do lazienki musialem. ciagle tak musze. nie robie w pampersa. ale wracalem do lozka. nie moge wstac. no kiedys musze zaczac. boje sie jak dzis bedzie. w nocy jeden sen mialem. nie udalo mi sie nic zapamietac. nie wiem o czym byl. Rano lezalem wieki i nie wstawalem.
Ledwo o 8.43 wstalem. fatalnie jest. musze rano o 7. wstalem to zrobilem sniadanie. jakos zjadlem na biegach. Justyna biegla. chyba byla 14. potem byl juz Cejrowski. troche patrzylem. gre wlaczylem i czas w niej lecial. dwa lata przelecialy. jeszcze 10. Cejrowski sie skonczyl to poszedlem do taty. no i tam siedzialem. cos tam ogladalem. nic nie bylo. o 12 papieza. potem jakos familiade. nawet wygrali. po tym pojechalem do babci. nawet sranie mialem wtedy. bylem u babci i siedzialem. nie odzywam sie. mama tez byla. tak siedzialem prawie do 18. no i wrocilem do siebie. jakis dokument obejrzalem. po tym sie wykapalem troche. w wannie bylem. paznokcia obciac nie moglem. tak to sie konczy. jeszcze final snookera popatrze. jak sie skonczy to poloze sie spac. jakos zasne. tylko bym rano wstal. najlepiej o 7. to sie nie stanie raczej. ale chce.
Ciut sie sciaga. mam nawet odcinek shaki. chata wcale. nigdy tego nie bede mial. niania tez nic.
Legia grala, nie moglem obejrzec bo bylem u babci. jakos wygrali i jest dobrze bo piast mial remis znowu. tylko jeden pkt.
Chodze ledwno. coraz gorzej jest. nie wiem jak dlugo bede jeszcze chodzic. za tydzien mam rehabilitacje i pewnie przestanw chodzic.
Wczoraj przed snem wypilem ponad litr. no dzis nie moge. za duzo pije. w nocy chodze do lazienki. dorze tylko, ze nie robie w pampersa.
jutro troche poczytam. chcialbym popisac cos, ale nie bede raczej.
moze i tyle.

Bitwa warszawska 1920 roku, 1993

To zly tytul. nie tylko o warszawie bylo. cala wojna byla przedstawiona. jakos obejrzalem. nie bylo takie zle. tylko to jest bardzo stare. sporo ma lat. mozna sobie obejrzec. jakos to kilka lat temu sciagnalem i jakos obejrzalem. bylo srednie.
Wczoraj obejrzalem jeszcze jeden mecz w snookera. tez byl szybki. skonczyl sie 5-1. ciut popatrzylem. potem jeszcze szklo troche. po tym polozylem sie spac.
Predko nie zasnalem. cale sensacje wysluchalem. slucham dalej tego samego. srednio to slysze. jak sie skonczylo to zasnalem. pewnie kolo polnocy. no i spalem do rana. pewnie tak do 6. pewnie o tej sie zawsze budze. godzina dobra tylko nie moge wstac. jeden sen udalo mi sie zapamietac. ale nic nie wiem. male cos. bylo tak.
Napisalem opowiadanie. chcialem je wydac jakos z tym co pisalem kiedys.
Malo pamietam. kiedys to pisalem duzo. teraz nic.
Rano nie moglem wstac. wstalem o 6.58 do lazienki. wracam do lozka. potem o 7.45 znowu lazienka. nadal nie wstaje. wstalem dopiero o 8.43 gdzies. za pozno. ta 6.58 byla dobra. nie moge tak. te sikanie mi pomaga a i tak nie wstaje. jak wstalem to zrobilem sniadanie. zjadlem na Cejrowskim. tak srednio ogladalem. chcialo mi sie spac. po tym poszedlem na zakupy. troche kupilem. jakim cudem doszedlem to nie wiem. teraz nie chodze prawie wcale. z kazdym dniem jest coraz trudniej. jakos kupilem. o malo sie nie obsikalem. jak wychodzilem to robilem siku. ale ja robie za czesto. wrocilem to znowu lazienka. nawet nie 15 minut. wrocilem i cos ogladalem. nic niw bylo. zjadlem ciastka. potem pojechalem na pizze. dalem rade. jakos zjadlem. ledwo moglem. nie chcialo mi sie. nie bylem glodny. no i po tym wrocilem do siebie. byla familiada to obejrzalem. udalo sie im wygrac. potem byla siatka. nie wiem jakim cudem gdanszczanie przegrali. tak sie stalo. po tym obejrzalem slownik. no i zrobilem kolacje. dzis szybko bym mogl snookera ogladac w lozku. juz trwa powtorka z 14, ktorej nie pokazali. po kolacji jakos sie ogolilem. nie bylo krwi wiec dobrze. popatrze jeszcze snookera i jakos poloze sie spac.
troche sie sciaga. ale wiecej to wysylam na chomika. prawie wszystko co sciagam. bym to mial nawet jak skasuje.
dzis tata byl w gdansku. jutro bedzie. bede u niego.
troche chce mi sie pisac a nie robie tego.
troche gralem. nic nie gram tylko patrze co sie dzieje. niemcy cudem francje pokonali w marcu to dolaczylem do osi. zobacze co sie stanie dalej.
moze i tyle.