Potop, 1974

Film jest dobry. te 40 lat temu robili w polsce dobre kino. ale ja to lubie glownie dla Braunek. ona byla taka sliczna. te 20 lat temu podobala mi sie jeszcze bardziej. ale byla sliczna. miala tylko 27 lat jak w tym grala. ju w lalce tak mi sie nie podobala. to byla krotka wersja, tylko 3 godzinna. kiedys obejrze pelna. no i obejrzalem. caly film drapalem glowe. zetne wlosy w poniedzialek moze, ale nie wiem czy to cos da. film jest ok, da sie czasem obejrzec. kiedy to ostatnio ogladalem to nie wiem. dawno temu. jak nic ponad 10 lat. pewnie dluzej.
Wczoraj obejrzalem szklo. jakos tam bylo. no skonczylo sie. no to polozylem sie spac.
nic to nie dalo. lezalem cala noc. nie spalem. sensacje tylko dwie godziny. i tak nie spalem. cala noc nie spalem. tylko lezalem i nic sie nie dzialo. jakos jednak zasnalem po 5. godzine moze spalem. jeden sen mialem i go zapamietalem. sen byl o tym.
Udalo sie zasnac po 5. mialem nawet sen. podobal mi sie. mialem malucha i go robilem. na posesji Arka. wszystko praktycznie zrobilem. nie pamietam juz co. wydech chyba. widzialem jak go zabieram do bagaznika. nie moglem tylko przedluzenia dowodu zrobic. jakas firma to robila. cos mowili, ze zly przebieg jest. a ja robilem tym maluchem tylko 100 km rocznie. wiele to nie pamietam. ale cud, ze snillem choc przez godzine.
Tyle zapamietalem. cudem spalem. cala noc nie. nie ma latwo. tak moze byc dalej.
Nawet wstalem rano. cudem o 7.30. tak lubie. zrobilem sniadanie. no i obejrzalem friends. nie pamietam juz co bylo. Joey poznal sliczna dziewczynke. jak mi sie podobala. nie czesto tak mam. byla sliczna. taka mlodziutka. on nie pamietal kiedy z nia spal. a nie spal. tylko z jej kolezanka. Chander porno ogladal i Monika sie troche martwila o to. ale Rachel powiedziala, ze kazdy facet to robi. a ja nie robie. nie lubie porno wcale. jest okropne. po tym czytalem ksiazke. nie podobala mi sie nadal. skonczylem o 10. no i nie mialem co robic. ogladalem tv. tez nic nie bylo. cos o 11 tata przyszedl i zabral mnie do lekarza. nie bylo tam latwo. ja od niej nic nie chce. powiedziala bym zmienil lekarza. ale jakos mnie zbadala. tak to jest ok. wypisala mi sterydy. boje sie, ze to nic nie da. no i rehabilitacje jeszcze. powiedziala, ze ja musze spac bo juz bym nie zyl. rehabilitacji nie chce bo po tym nie chodze. tak mi pomaga. za miesiac mam byc znowu. troche mi sie nie chce. po tym pojechalismy do babci. tam siedzialem do 16. cos tam jadlem, tyle co nic. jakos to przesiedzialem. no i wrocilem do siebie. dodalem pelna chate do sciagniecia. w 2008 sie sciagnelo. teraz nie ma szans. na dvd patrzylem. da sie kupic, ale 500 pln. moze kiedys kupie bo jak nic sie nie sciagnie, a chcialbym to obejrzec jeszcze raz. wiele chce obejrzec. jak nic, nic sie nie sciagnie. obejrzalem teleexpress. po tym jeszcze jaka to melodia. no i obejrzalem film. kolacji malo robie bo boje sie, ze mi chleba zabraknie. wedliny juz nie mam. pasztetu malo. jakos zjadlem. film obejrzalem. no i sie skonczyl. na bloga napisalem. szkla nie ma. skoncze pisac to sie poloze. dzis moze zasne. wzialem cos na sen. moze zadziala i bede spal. troche watpie bo spac mi sie nie chce wcale.
InsSso byla. nie zadzwoni oczywiscie. potem zniknela. pewnie poszla na sylwestra gdzies. mysle o niej duzo, sporo za duzo. no tak mam. za bardzo jej pragne. nigdy z nikim tak nie chcialem byc.
na fejsie dodalem foto gdzie mialem moze 4 lata. ludziom sie podobalo. jeszcze cos dodam. chcialbym dodac foto Joli z 2008 roku. no ale nie moge. byla by zla na to.
chce mi sie bardzo pisac ksiazke dla Ann. nie wiem czy sie uda. ledwo na bloga pisze.
moze i tyle. nie wiem.

Północ – Południe s02e06

Na szczescie ostatni odcinek. juz nigdy wiecej. tak sobie sie to konczy. wojna wygrana, ale nic sie nie zmienia. tylko Lincolna na koniec zabili. no tak bylo. jakos to obejrzalem, ale nie podobalo mi sie wcale. juz nigdy wiecej tego nie obejrze. szkoda troche.
Wczoraj na koniec obejrzalem szklo. jakos mionelo i polozylem sie spac.
Nie spalem wcale. sensacje chodzily do 3. wlaczalem na nowo jak sie konczylo. no nie spie wcale. nie wiem czy dzis sie uda. mam nadzieje, ze tak. cala noc nie spalem. troche nudno. sensacje slucham i czas jakos leci. ale po 3 zasnalem. tak to rano zapisalem. troche chyba spalem.
Wszystko mi sie skasowalo, nie wiem czy pamietam.
Bylem w pociagu. zbroilem go. jakies armaty montowalem w kazdym wagonie. sprawdzalem potem czy niszcza czolgi. w pierwszym i ostatnim wagonie komunikacje jakas. nie pamietam juz. wiem, ze na koniec powiedzial ktos dobra robota. choc to robil przede mna ktos o moim nazwisku i nic nie bylo zrobione. a ja dobrze. nie pamietam juz nic.
Rano nie moglem wstac. bylem o 8 w lazience. ale dalej staralem sie spac. no nie moglem. wstalem dopiero o 9. tak sobie. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. do konca nie wiem co bylo. na pewno o pracy Chandlera. po tym czytalem busz po polsku. kiedys chyba to czytalem. nie podoba mi sie. o 13 przyszedl jehowa i nie moglem czytac. dwie godziny mi zabral. glupoty gada. nie chce tego sluchac. on cos gadal a ja czytalem biblie i sie usmiechnalem. Daniel zwrocil na to uwage. a ja powinienem plakac bo to tylko mowi, ze spedze zycie sam. poszedl to jeszcze czytalem. 90 stron za mna. nie podoba mi sie. po tym poszedlem do samochodu i przynioslem wode. wczoraj nie moglem. dzis dalem rade. po tym ogladalem tv. nic nie bylo. od 16 sensacje. potem teleexpress. no i znowu nic nie bylo. czekalem na 1 z 10. odcinek byl slaby. jakos obejrzalem. po tym zrobilem kolacje. no i film obejrzalem. jeszcze szklo obejrze. obym tylko spal. ale boje sie i to mocno.
Nic sie nie sciaga. tylko ten shaka troche. mam juz 500 mb. ale nic innego. dodaja mase filmow. ale tylko z napisami. a napisow nie ma wiec nie sciagam.
InsSso byla. ona do mnie nigdy nie zadzwoni. za duzo jej mowie. ona tego nie lubi. nie chce mnie. nikt mnie nie chce. napisalem, ze I was born to make you happy. nie wolno mi tak. ona jak nic sie na to gniewa. nie zadzwoni. na fejsie dalem komenta do jej zdjecia i ona to skasowala. to mile nie bylo. zobaczylem tez jej sis na fejsie. nawet podobna troche. w holandii zyje 3 lata. tesknie za nia mocno. mysle o niej duzo. ale jej nie bedzie.
Dzis tez na fejsie szukalem Karolin. znalazlem tylko Kubicka. nie podoba mi sie. kochalem ja kiedys. no ja kocham czasem, ale to nic nie daje. Karolina jest bardzo chora.
szukalem tez Karoliny Krolickej. ale jej nie znalazlem. jestem ciekaw co u niej. podobala mi sie bardzo kiedys.
jutro tata chce mnie zapisac do lekarza rano. a jakim cudem ja mam wstac jak nie bede spal cala noc.
oby tata mi tylko rano bulki kupil. nie wiem czy to sie uda.
obym tylko spal. wzialem lek, ktory wczoraj wzialem o polnocy. jakos po 3 zasnalem. moze i dzis zasne. no mam nadzieje. obym spal i rano wstal.
moze i tyle. nie wiem juz. szkoda tego snu.

Północ – Południe s02e05

Takie sobie nadal. tylko wojna sie konczy. jutro ostatni odcinek. szkoda, ze to mi sie nie podoba. tak to bym to ogladal. a tak to juz nigdy wiecej. nie bede mial co ogladc.
Wczoraj obejrzalem szklo na koniec. jakos to minelo.
chyba zasnalem gdzies po pol godzinie. dlugo nie spalem. moze pol godziny tylko. no i cala noc lezalem. nic sie nie dzialo. po 5 bylem w lazience. po 6 jeszcze zasnalem moze na pol go;dziny. ogolnie to cala noc lezalem i trwalo to bardzo dlugo. jakos to przetrwalem. zapamietalmem sny. choc nie wiem czy to mi sie snilo bo cala noc nie spalem. te sny krotkie byly takie.
To snilo mi sie kolo 12. byl mecz w siatke. chyba zaksa grala. nic nie pamietam. potem byl moze i drugi mecz. po tym jeszcze cos sie dzialo chyba w modlinie. ale nic nie pamietam.
spalem jeszcze ciut po 6. tym razem byla Jola. ona pracowala. sprzedawala cos przez telefon. pamietam jak mowila, ze reklamacje sa na 15. ten chlopak ze zdjecia tez chyba byl.
Tyle zapamietalem, ale nie wiem czy tak bylo bo cala noc nie spalem.
Rano jakos o 8.20 wstalem. nie chcialo mi sie wcale. jakos wstalem i zrobilem sniadanie. ledwo zjadlem. wszystko mi wypadalo z rak. friends obejrzalem. dzis Emma plakala. no i Chandler dostal prace w innym stanie. po tym czytalem. nie podobalo mi sie. ta pani zmarla podczas porodu. glupie to bylo. skonczylem o 13. siku robilem co 5 minut. pojechalem do biblioteki. sranie mnie zlapalo. cudem zrobilem w przychodni. nie obsikalem sie cudem. w bibliotece wypozyczylem ksiazki kapuscinskiego. potem biedronka. troche kupilem. masla nie ma. czekolady nie ma. potem pojechalem na pizze. ledwo zjadlem. nie mam rak i nic nie moge. ledwo sie udalo. potem wracalem do domu. ale chodzic nie moglem. ledwo wrocilem do domu. nawet prosto nie moglem stac. ledwo. w domu juz tylko lezalem. nic nie moglem robic. chodzic nie moglem. sensacje sie zaczely to obejrzalem. po tym byly skoki. troche patrzylem. polacy tylko tlem. jakos teleexpress tez. no i na koniec 1 z 10. odcinek byl dobry. ten pan jest pierwszy. no i zrobilem kolacje. myslalem, ze nie bede stal. jakos sie udalo. no i zjadlem na filmie, ktory mi sie nie podoba wcale. no i tak dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i poloze sie spac. dzis wezme cos na sen, ale nie wiem czy zadziala. polecono mi w aptece. pewnie znowu cala noc nie bede spal. a tak chce spac. kazdy spi.
InsSso byla, ale nie zadzwonila. chce z nia byc bardzo. nigdy nie bedziemy razem. bede o niej marzyl do konca moich dni. caly czas chce by nikogo nie miala. by byla sama. tak nie bedzie. kogos bedzie miala.
Tata jak przyszedl to powiedzial, ze ja spie. bo jak w dzien mam zamkniete oczy to spie. on tak spi. a ja czekam na sen dlugo. nie tylko zamkniecie oczu.
Nic sie nie sciaga. troche tylko zulu. mam moze 200 mb. jako tako, ale potrzebuje tego 5 gb. niania nic a na tym mi mocno zalezy. zmiennicy ciut tylko.
Wlosy drapie mocno. nie mam sily na to.
oko ciagne, choc leku na sen nie biore. nie wiem kiedy to sie skonczy.
palcow nie mam bardzo. ledwo to napisalem. ponad 40 minut. tak dlugo to nigdy nie pisalem. zle litery wciskam i ciagle musze poprawiac. nie ma sensu pisac troche, ale chce.

Północ – Południe s02e04

Wojna sie konczy na szczescie. tylko dwa odcinki mi zostaly. jakos to obejrze. wcale mi sie nie podoba. to nie bedzie fajne. nie ma takiej szansy.
Wczoraj nie mialem nic do roboty. dopiero od 22 patrzylem szklo. jakos to minelo. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Nie bylo latwo. cala noc nie spalem. sensacje przelecialy cale. wiec dwie godziny. no i nie spalem. nie slyszalem tego do konca. troche tylko. moze zasypialem. po tym tez nie spalem. lezalem tak do rana. czas jakos plynal. moze i szybko. moze czasem zasypialem na 5 minut. nie wiem jak bylo. o 6 musialem isc do lazienki. pampers nie byl potrzebny bo nie spalem. zrobilem i wrocilem do lozka. jakos chyba na chwile zasnalem. moze piec minut. ale rano nie moglem wstac. nic nie spalem i nie moglem. sen moze byl taki rano. choc do konca nie wiem czy ten sen mialem.
Sen byl chyba w zwierzyncu. tam poznalem Karoline i o niej troche bylo. bylem na sali. Karolina miala przyjsc a ja mialem dla niej cos napisac.
tak to zapamietalem. nie wiem czy to mi sie snilo. nic nie spalem tak naprawde.
Rano nie moglem wstac. bardzo zle bylo. wstalem dopiero o 9. fatalnie jest zawsze. chce choc o 8. najlepiej o 7. no nie da sie. nie spalem cala noc. jakos wstalem to zrobilem sniadanie. no i zjadlem na friends. dzis juz 9 seria. bylo tak, ze Joey oswiadczyl sie Rachel i dochodzili jak bylo. Ross pytal co ona odpowiedziala. a Joey mowil, ze sie nie oswiadczal. jak to skonczylem to czytalem ksiazke. bardzo mi sie nie podoba. marne bardzo. 200 stron przeczytalem. ale czytalem do 16. za pozno wstaje. jutro to jakos skoncze. po tym obejrzalem sensacje. takie sobie. po tym teleexpress. po tym nie bylo nic. ogolilem sie. troche krwi bylo. no nie tak duzo. no i czekalem na 1 z 10. obejrzalem jakos. taki sobie odcinek. no obejrzalem. po tym film. zjadlem kolacje. jem to co kiedys. jest tego mniej. jem tylko 20 minut. powinienem jesc o wiele wiecej. jakos starczy. bede na miescie wiecej jadl. nawet i sranie mialem o 11. wczoraj o 9. duzo jadlem i dlatego. jakos film obejrzalem. szklo jeszcze obejrze. jak nic cala noc nie bede spal. cos na sen wzialem. pewnie nie zadziala. watpie bardzo.
nic sie nie sciaga. ciut mam dziennie. nie tak duzo. moze kiedys sie sciagnie. tylko ile lat.
mamie w sobote wyslalem zdjecie InsSso. dzis mi napisala, ze jej sie podoba. no mi tez. ale ja jej nie. jestem cierpliwy, czy to cos da watpie. ona dodala foto na fejsie z jakims chlopakiem. nie podoba mi sie on. moze miala randke. nie wiem.
wlosy drapie mocno. jak czytam nie. ale jak ogladam cos to mocno.
moze i tyle. nie jest latwo. jutro przeczytam i pojade do biblioteki. do biedronki tez. nie wiem jak te zakupy przyniose. moze byc ciezko bo nic nie chodze przeciez.
moze i tyle. tylko to szklo. i cala nie przespana noc.

Ile waży koń trojański?, 2008

Ogladalem to chyba w czerwcu 2009 chyba. to mozliwe. udalo sie obejrzec bo to kupilem na dvd. troche czekalem. nie tak krotko. obejrze znowu jak bede mial 40 lat. ta pani w tym filmie ma tyle lat. podoba mi sie nadal. nawet bardzo. to jest smieszne dla mnie. te czasy 87 roku swietne. wtedy tak bylo. mi sie to bardzo podoba. ale to ma ocene tylko 6,1 wiec nie podoba sie nikomu. szkoda troche. a ja to bardzo lubie, dobrze, ze to kupilem. troche jest o milosci i nawet to bardzo mi pasuje. no fajne to jest. nie wiem czemu to nikomu sie nie podoba.
Wczoraj to staralem sie ogladac szklo. tylko sie staralem. do konca nie obejrzalem. zasnalem cos po 22.40. byly reklamy wtedy. ja lek na sen bardzo wczesnie wzialem. nawet zadzialal. nie zawsze dziala. obudzilem sie o 23.17. no i polozylem sie spac na dobre.
Tym razem zasnalem szybko. tak moze 10 minut i spalem. bylo ok. nie budziem sie. tylko spalem do rana. pewnie tak do 4 tylko. obudzilem sie i nic nie pamietam. moze jeszze zasnalem. nawet sny mialem i cos rano jak wstalem pamietalem. ale nie tak duzo. bylo tak.
Najpierw mialem atlas. mialem taki jak bylem dzieckiem. patrzylem w ten atlas. na oceanie i na azje. glownie na indie i indochiny. po tym znalazlem sie w indiach i przez ten kraj jechalem. nic nie pamietam. wiem tylko, ze bylo tam wiele panstw. wszystkie zwiedzalem. nie bylo to takie latwe. jakos tam mieszkalem i spalem. wiem, ze pod koniec byl Kapuscinski i z nim rozmawialem. tak to nic nie pamietam.
na koniec byl jeszcze jeden sen. byla tam dziewczyna, z ktora pracowalem. nie wiem jak sie nazywa. o co chodzilo tez nie wiem. bylo tego bardzo duzo i prawie nic nie pamietam.
tyle tylko zapamietalem. dobre i to. takie male fragmenty.
Wczesnie sie raczej obudzilem. o ktorej to nie wiem. lezalem i nie moglem wstac. budzik dzwoni a ja nie wstane. co mam zrobic. bardzo mi sie to nie podoba. wstalem dopiero o 8.55. bardzo pozno. no za pozno. jutro pewnie tez tak bedzie. tata zaraz przyszedl by sprawdzic mojego pampersa. powiedzial, ze byl mokry. ja tego nie czulem. jak nic robie siku jak spie. nie podoba mi sie bardzo. tata poszedl to ja zrobilem sniadanie. zjadlem je na siatkowce. sa powtorki same. zjadlem to poszedlem do taty. tam siedzialem i mecz ogladalem dalej. po tym staralem sie obejrzec kawe, ale nie moglem bo tata rozmawial z sis na skype. nic nie slyszalem. potem to tata zabral mnie na zakupy. kupil mi wedline i dzis ja jadlem. potem pojechal dalej. pytac o telefon. ja zapytalem tez o moj. potem na pizze. jakos zjadlem. to nie jest latwe. nie mam palcow. nie moge tego wziac w dlonie. jadlem o wiele dluzej niz tata. jakos wrocilismy. prawie nic nie chodzilem. tylko pod reke z ojcem. po schodach ledwo w pizzeri. wrocilem to familiade obejrzalem. nie wygrali choc bylo blisko. 198 pkt. tylko dwa zabraklo. ten drugi slabo odpowiadal. po tym cos ogladalem. film na tvn24. bylo o teleskopie hubble’a. podobalo mi sie bardzo. powiedzieli, ze wszechswiat ma 13,7 miliarda lat. ja dawalem 15 miliardow. troche to trwa. gdzie tu moje skromne lata. podali jeszcze ile jest gwiaz. chyba 2 i 22 zera. nie wiem co to za liczba. ale to duzo. i tak mysle, ze jest wiecej. jakos doczekalem do teleexpressu. no i obejrzalem. wrocilem do siebie. kolacje jakos zrobilem. latwo nie jest. jakos zrobilem. no i film obejrzalem. bede pewnie teraz troche na dvd ogladal. nic innego nie ma. kolacje jadlem ponad 40 minut. to jest sporo. ledwo tyle jem. bede ile sie da. musze przytyc. no i obejrzalem. to jest fajne. po tym sie wykapalem. nie bylo latwo. nie moge tego robic a musze. przewrocilem sie w wannie. jak wychodzilem. ja nie wstane. jak to robic. nic nie moge robic. nie wiem co sie dzieje. boje sie, ze to sie nigdy nie skonczy. juz do konca zycia nic nie zrobie. nie wiem co bedzie. nie wiem jak bede zyl. poki jest ojciec jakos tak. jak go nie bedzie to nie wiem. jak bylem u mamy to mowila bym u niej mieszkal. a ja tam nie chce. i tak jej tam nie ma, mieszka w warszawie. tam mi nikt nie pomoze. a tu tata jeszcze mi pieczywo przynajmniej kupi. mam co jesc.
jakos dzien minal. jeszcze tylko szklo obejrze i pojde spad. ledwo to napisalem. no nie moge. magikow nie obejrzalem. nie fajnie bo to czasem mi sie przydaje do ksazki. ale cos czuje, ze nigdy jej nie napisze. a bardzo chce. nie mam palcow i nic nie moge.
InsSso jest odkad wlaczylem laptopa. ale mnie nie ma. nie zadzwoni bo mnie nie widzi. cos czuje, ze ja wciaz ja kocham. pewnie tak jest. ona tego nie przeczyta wiec nie bedzie wiedziec. kocham ja 8 lat juz. tyle lat czekam tylko na Jole. nic nie bedzie z tego. z nikim tak mocno nie chcialem byc jak z nia. nie dla mnie jest Jola. jestem cierpliwy. ale co to da.
moze i tyle. obym tylko spal. rano jak nic nie wstane. moze choc o 8. chce jutro sporo przeczytac.

Child 44, 2015

Nie podobalo mi sie wcale. nuda straszna. dla mnie o niczym. to sie nawet podoba bo ma ocene 6,7. ale nie mi. ja gralem przez caly film w karty. jakos minelo. fajne nie bylo. nic takiego sie juz nie kreci. filmy bede raczej ogladal tylko w weekedy. w tygodniu seriale. choc tak duzo to ich nie mam. filmow tez nie mam wiele. cos musze wymyslic bym mial co ogladac na kolacje. to dzis nie bylo fajne.
Wczoraj to obejrzalem szklo. to bylo nagrane. nie na zywo. dzis tez tak bedzie. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Bylo trudno zasnac. niby zasypialem na sensacjach. ale sie budzilem i ciagle to slyszalem. na koniec sie obudzilem i tylko prad odlaczylem. spalem juz do rana. te rano to chyba 6. nie wiem do konca. ciemno bylo jak nic. nie wstawalem. jeden sen nad ranem mialem. bylo ciezko to zapamietac. rano jakos tak to zapisalem.
Chodzilo o jakis pociag. to bylo na przejezdzie koleowym na plonsk. byl tam pociag na torach. nie pamietam wiele. ten pociag jechal i te tory rozebrano. by mogl wrocic odbudowano je. jakos tak bylo. chyba jeszcze o studiach cos bylo, nie pamietam nic.
Tak to zapamietalem. niewiele.
Rano wstalem juz o 8. no bo do lazienki musialem. obsikal bym sie. to jakos wstalem. popatrzylem troche siatkowki. o 9 zrobilem sniadanie. dalej patrzylem siatkowke. jak zjadlem to poszedlem do taty. byla chyba 10. no to tam siedzialem i ogladalem siatke. powtorki same. troche magikow tez popatrzylem. cos mi sie przypomnialo. moze zapomne. familiade obejrzalem tez. nie lubie takich specjalnych odcinkow. potem tvn24 bo tata nie dal mi dalej siatkowki. no i na koniec slownik i teleexpress. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. latwo nie bylo. ciezko mi sie smaruje. no nie mam dloni. jakos zrobilem 10 kromek. tata w tym czasie robil mi lozko. no i obejrzaem ten film. nie podobal mi sie wcale. kolacje jadlem 40 minut. robie ile sie da. po tym jeszcze sie ogolilem. malo krwi bylo. tyle co nic. tylko jablko ciut. na brodzie nic. tak to sie konczy. jeszcze szklo obejrze. wczoraj jakos zasnalem to pewnie dzis nie zasne. pewnie rano nie wstane bo nie bede spal. mam nadzieje, ze sie uda.
mowilem tacie, ze moze sikam w nocy. pewnosci nie mam. to on kupil mi pampersy. dzis juz w nim spie. nie wiem czy to po cos jest. zobacze rano. ale rano jak wstawalem to spodenki mialem suche. troche wilgotne. watpie by to byl mocz. byly suche zawsze.
InsSso dzis nie ma. wczoraj dodala zdjecie na fejsie. zapisalem sobie od razu. nie na kazdym jest sliczna. na tym jest sliczna. lubie na nie patrzec.
Chce mi sie pisac bardzo ksiazke. no ale nie moge bo nie mam pacow. bloga ledwo pisze. trwa to dlugo bo ciagle poprawiam.
jutro nie wiem co bedzie. w tv raczej nic. jakos to moze przezyje. tylko to szklo dzis jeszcze. potem spac. obym tylko spal.

Północ – Południe s02e03

Nie podoba mi sie nadal. to fajne nie bedzie. wojna sie toczy. juz minal Gettysburg i Wicksburg. wiec dwa lata wojny minely. ale tego nie pokazuja wcale. na to moze bym popatrzyl. gram w karty caly czas. jakos to mija. kolacje jadlem 40 minut. duzo robie. no chce zjesc wszystko co mam. tylko ten pasztet z chlebem mi nie zmakuje. no jakos jem.
Wczoraj po napisaniu na bloga ogladalem koniec pasterki. skonczylo sie o 23.30. pozniej sie polozylem, ale to nic nie dalo. jakos polozylem sie spac.
Zasnac nie moglem. dwie godziny lezalem i nie spalem. nie chcialo mi sie spac. myslalem, ze juz nie bede spal cala noc. tak sie jeszcze nie stalo bym przesluchal cale sensacje. pelne dwie godziny. sporo tego czasu myslalem tylko o niej. tylko ona istnieje. jakims cudem zasnalem. bylo tak po 2 gdzies. dlugo nie pospalem sobie. obudzilem sie juz o 6. tylko 4 godziny spania. tak sobie. snu nie pamietalem zadnego. tak nie lubie. jak sie obudzilem to musialem do lazienki bo bym sie obsikal. jakos zrobilem i wrocilem do lozka. nie moglem wstac. no i lezalem dlugo. ale nie spalem. dopiero o 8.55 wstalem. jest coraz gorzej. boje sie jak bedzie jutro. nie wiem czy bede spal.
wstalem to zrobilem sniadanie. no i obejrzalem ostatni odcinek friends 8 serii. bylo ok. Rachel urodzila dziewczynke. mysla o imieniu dla niej. Ross dostal od mamy pierscionek zareczynowy babci dla Rachel. By sie oswiadczyl. Tylko to Joey znalazl ten pierscionek. wyciagnal go do Rachel a ona powiedziala mu ok. ale oni nie beda razem. ja to wiem. jak obejrzalem to umylem tylko zeby. dzis dalem rade bo wczoraj nie moglem. no i poszedlem do taty. Tam siedzialem. tv ogladalem. glownie to tvn24. nigdzie nic nie ma. troche papieza popatrzylem. po nim pojechalem do mamy. dzwonilem do niej rano, ze przyjade. babcia zadzwonila do taty i on pojechal do niej. ja u mamy siedzialem. nic nie robilem. Tylko Angela mowi mi bym sie z nia ozenil. a ja jej mowie, ze nie moge bo chce byc z Jola. troche jej i mamie o niej powiedzialem. jakos obiad tam zjadlem. sporo nawet. udalo mi sie samemu. nikt mnie nie karmil. choc latwo nie bylo. troche widelec mi wypadal. jakos zjadlem. tak tam siedzialem. chcialem po ksiazke pojsc. poszukac jej, ale mama mi nie dala. nie wiem kiedy to znajde. tata pod koniec przyszedl. z mama o pieniadzach rozmawial. nie podobalo mi sie. z mama nie mozna o tym rozmawiac. troche jeszcze siedzialem. tylko jaka to melodia sie skonczyla to wracalem do domu. jakos wrocilem. ledwo chodze. jest coraz gorzej. jakos kolacje zrobilem. film obejrzalem. jakos zjadlem. nie bylo latwo i wcale mi nie smakuje ten pasztet z chlebem. ciezko to zrobic. nie moge go rozsmarowac. no i jestem juz po. szklo obejrze na koniec. na zywo nie bedzie. ale maja nagrany to zobacze. jak sie skonczy to pololze sie spac. cos czuje, ze tez nie zasne. boje sie mocno o to. tak chce spac i miec jakis sen. fajnie by bylo jakbym tez rano wstal. tak sie nie stanie jak nic.
Rano jak obejrzalem friends to jeszcze do InsSso napisalem na skype. tylko o tym, ze widzialem, ze dzwonila, ale mnie nie bylo. no i napisalem I was born to make you happy. balem sie czy to nie za duzo. co ona o tym pomysli. ale jak wrocilem wieczorem to zobaczylem, ze ona na to nic nie odpisala. teraz jest na skype. ale mnie nie ma. dzis nawet mamie jej zdjecie wyslalem. niech wie w kim sie kocham. moze cos powie na to. nie wiem.
moze i tyle. no nie wiem. jutro do dziadka moze pojade. nie wiem do konca co tata powie. obym tylko spal i rano wstal. boje sie bardzo. wczoraj bylo zle. na razie nie chce mi sie spac. ale najedzony jestem mocno.
Jeszcze jest tak ostatnio, ze wydaje mi sie, ze jak spie to robie siku w spodenki. sa wilgotne rano. no nie wiem.
moze i tyle.

The Light Bulb Conspiracy, 2010

Film mi sie podobal. dobre to bylo. nie myslalem tak. teraz juz wiem, ze jak cos robia to tylko na okreslony czas. po nim nie dziala i trzeba kupic znowu. zaczelo sie od zarowki na tylko 1000 godzin. potem robili tak ze wszystkim. drukarki na czele troche. to fajne bylo. lubie takie filmy. dobrze, ze obejrzalem.
Wczoraj to chcialem obejrzec szklo. nie bylo bo pokazywali debate w senacie o trybunale. jakos sie skonczylo to szklo obejrzalem. nie tak zle. nawet kilka minut dluzej bylo. no i sie skonczylo. no to polozylem sie spac.
Zasnalem bardzo szybko. nic nie pamietam z zasypiania. no i spalem gdzies do 4. wtedy dopiero prad odlaczylem. jeden sen pamietalem. jeszcze zasnalem. troche spalem. jako tako. obudzilem xie o 7 jak nic. moze dwie minuty pozniej zadzwonil budzik. sen kolejny pamietalem. wiec mialem dwa. byly takie.
Bylem na przybosia. ogladalem raczej tv. byl w pokoju tata i sis. sciagalem tez jakies filmy z netu. z osloskop choc ta strona juz wiele lat nie dziala.
w drugim snie bylem u siebie. spalem sobie. chcialem rano wstac by isc po chleb. moze i sny mialem. no nie wiem. tata przyszedl i mnie obudzil o 6.30. wystraszyl mnie mocno. tylko mnie dotknal. wstalem i zobaczylem, ze mam psa. no to na spacer z nim. ale byl i drugi pies. jakis kundel. spal na moim ubraniu. wiec powiedzialem do Willy’ego bierz go. no to sie psy ganialy. ja sie moze ubieralem. tylko nie mialem w co. tyle tylko pamietam z tego.
Tyle z tego spania. lubie jak cos pamietam. moze i dzis sie uda. tylko nie wiem czy bede spal. bo po tym leku jest teraz srednio. nie zawsze sie udaje. moze dzis nie.
No i obudzilem sie o tej 7. nic z tego i tak nie moglem wstac. ale i tak cudem wstalem o 7.50. lepszy czas o godzine. nie tak zle. poszedlem kupic chleb. jakos tam doszedlem. nie wiem jak bo ja nawet po domu prawie nie chodze. kupilem az dwa chleby. ale juz nie bede. wracam do buklek. bo tego chleba jem ogromne ilosci. z bulkami nie tak duzo. chleba moge jesc mase. jak wrocilem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. Rachel rodzi. cos tam sie dzialo. jak obejrzalem to przeczytalem gazete o IS-2. nawet mi sie poldobalo. ten czolg byl dobry. rosjanie dobre robili. ponad 4000 zrobili. niemcy na to odpowiedzieli swoimi 180 tylko. taka sama klasa. choc rosyjski i tak byl lepszy. to czytalem ostatnio gdzies w 2008 roku. troche minelo. po tym wlaczylem sobie film. zaczalem ogladac. fatalny byl. bardzo zly, nie podobal mi sie wcale. obejrzalem to tylko dla niej. Sarah Roemer w tym grala. gdybym nie wiedzial kogo ona gra to bym jej nie poznal. juz sliczna nie byla. nie zwrocil bym na taka Sare uwagi nigdy. jakos to obejrzalem. ale bylo bardzo slabe. nie lubie tak. to bylo krotkie. po tym nie mialem nic do roboty. byla dopiero 12. w tv ogladalem siatkowke. najpierw mecz resovi o mistrza kraju. jakos wygrali. potem polacy grali z usa. troche tez patrzylem. tata wrocil z pracy. ja zadzwonilem do babci i mielismy juz do niej jechac. no i pojechalismy o 16.30. no to bylem u babci. no i wigilia sie zaczela. tylko ja nie mam dloni. nic nie moglem zjesc. bo ja nic nie wezme w dlonie. nie wezme widelca. nic nie moge. wiec tata mie karmil. pod koniec troche prawa reka jadlem. tylko ja to mańkut. nic nie moge. babcia ma trzy corki i zadna u niej nie byla choc mieszkaja obok. tylko Grazyna do niej zadzwonila. ale ona jest w Gdyni. troche tam posiedzielismy. rozmawiali sobie. ja sie nie odzywalem. tylko sobie siedzialem. no i w koncu wracalismy. tak kolo 20.40 bylemw domu. umylem zeby, ale nie moglem. tak mi sie reka trzesla, ze nie moglem. ledwo jakos sie udalo. po tym sie ogolilem. jako tako sie udalo. nie zacialem sie. udaje sie ostatnio. po tym obejrzalem sobie film z youtube’a. podobal mi sie. choc myslalem, ze bedzie jak pierwszy o czyms innym troche. teraz mam pasterke wlaczona. nie patrze bo pisze. jak sie skonczy to poloze sie spac.
Dzis laptop chodzi od 8 rano. myslalem, ze niania sie troche sciagnie. ale nic. no nic nie idzie. a to dodalem 3 filmy sprzed dwoch miesiecy. dwa sie sciagnely. kiedys obejrze. ale one sa slabe. lepsze to niz nic. dodalem tez serial z 86 roku. juz prawie 30 lat. nie wiem czy sie sciagnie.
Dzis na skype bylem caly dzien. InsSso byla od 11. nic nie dzwonila. miala pewnie wolne. dopiero jak wrocilem do domu to zobaczylem, ze dzwonila do mnie o 20.20 gdzies. jakbym byl te 10 minut wczesniej to bym z nia porozmawial. a tak tego chce. cale dnie tylko na nia czekam. cale dnie tylko o niej mysle. nie udalo sie. nie wiem kiedy zadzwoni znowu. bede czekal. I was born to make her happy. tak chce myslec. ale ona tak nie pomysli nigdy.
dzis tez dodalem to co napisale dla Ann. jak to przeczyta to jestem ciekaw co powie.
dobra moze i tyle. tylko pasterka sie skonczy.

Pozwól mi wejść

Wyszedłem sobie na spacer w nocy. Mogłem chodzić tylko po nocach. Słońce byłoby dla mnie zabójcze. Więc sobie spaceruje. Było już kilka minut po 23. Byłem już w centrum miasta. Tam jest urząd miasta. Jest tam też taki duży przystanek autobusowy. Sporo ich tam podjeżdża. Spaceruje sobie i słucham muzyki. Zawsze tak robię gdy gdzieś idę. Z muzyką nie rozstaje się nigdy. Dochodziłem już to tego przystanku, ale tam nie wyglądało to dobrze. Siedziała tam sobie dziewczynka jakaś. Młoda raczej. No tak wyglądała. Ale obok niej było trzech facetów. Jak nic byli kompletnie pijani. No i coś od niej chcieli. Nie wiem na co liczyli. Podszedłem do nich. Wyłączyłem muze i mówię delikatnie. Nie chciałem im nic robić.
- co wy robicie. Zostawcie ją w spokoju. Co ona wam zrobiła
Oni nie byli mili od początku. Jeden z nich zaraz do mnie wystartował.
- co się wtrącasz. Ona jest nasza i tyle
- no nie wiem. Tak siedzi jakby się jej to nie podobało. Czeka sobie na autobus tylko by wrócić do domu. Zaraz może przyjedzie więc pojedzie do domu
- my jej nigdzie nie puścimy
- no weźcie zostawcie ją bo coś wam zrobię. Nie lubię tego robić
- ty do nas startujesz. Jesteś sam, a nas jest trzech
- no widzę, ale wy jesteście kompletnie pijani. Zostawcie ją w spokoju
Ten chłopiec, z którym rozmawiałem zaraz do mnie wystartował. Zamachnął się i chciał mnie uderzyć. Był bardzo wolny. Nie wiem na co on liczył. Nigdy się z nikim nie biłem przez całe życie. On się zamachnął. Złapałem jego rękę. Wykręciłem ją i odepchnąłem go od siebie. Zaraz wystartował drugi. Robił to samo. To było za łatwe dla mnie. Zrobiłem to samo co wcześniej. Tylko tego podniosłem i wyrzuciłem na ulice. Trochę poleciał. Miałem siłę. W tym czasie przejeżdżał autobus. Kierowca widział co się dzieje i nawet się nie zatrzymał. Jak to się stało to i ta dziewczynka odeszła gdzieś dalej. Wiadomo uciekała gdzie się da, byle tylko nie być przy tej bójce. No i dwóch załatwiłem. Jeszcze był trzeci, ale on tylko machał rękoma, że nic nie chce. Ten pierwszy poszedł do kolegi, który leżał sobie na ulicy. Chyba się skończyło. Więcej już nic nie mogło być. Poszedłem do tej dziewczyny. Stała sobie na pasach. Pewnie czekała na zielone światło. Podszedłem do niej i mówię
- wszystko w porządku
- no jest ok.
- nic Ci nie zrobili
- nie jest dobrze. Tylko teraz musze iść pieszo do domu. Już nie będzie żadnego autobusu. Mam trochę daleko. Całe miasto musze przejść
- spoko, odprowadzę Cię. Nic Ci się nie stanie jak będziesz pod moją opieką
- no dobrze, ale ja daleko mieszkam
- to nie problem. Ja i tak idę daleko. Tak do stacji kolejowej to idę
- to ja jeszcze dalej mieszkam. Ale blisko dworca
- więc widzisz. Pójdziemy sobie. Nic Ci się nie stanie. To najważniejsze byś była bezpieczna
- no to chodź bo już jest długo zielone i nam się zaraz zmieni
- prowadź. Będę szedł za Tobą
No i zaczęliśmy spacer. Przeszliśmy przez te pasy. No i sobie szliśmy. Nie włączałem sobie nawet muzy. W końcu mogła chcieć ze mną trochę porozmawiać. No i tak się stało. Ona zaczęła.
- słuchasz sobie muzyki?
- No teraz nie. No bo idziemy razem. Może coś będziesz chciała to nie włączam
- Ale włącz sobie, no słuchaj sobie. Nie chce Ci przeszkadzać. I tak dużo zrobiłeś. Uratowałeś nie przed nimi
- No dobra, ale może sama chcesz posłuchać
- Ale jak
- No włączę i dam Ci jedną słuchawkę więc będziemy sobie razem słuchać
- No dobra. Niech tak będzie
No to wyjąłem sobie z ucha jedna słuchawkę. Podałem jej. Ona włożyła sobie do ucha. Wcisnąłem play. No i sobie muza zaczęła lecieć. Pierwsza piosenka to było Social Distortion. Już ta piosenka miała trochę lat. Tytuł to było Story Of My Life. No i sobie leciało. To już był koniec piosenki. Słuchałem tego przed tą bójką. Zaczęło lecieć od nowa. Pytam jej wtedy
- jak Ci się podoba?
- Nie słucham nic takiego
- A czego słuchasz
- Michaela Jacksona głównie. Jego to kocham
- Wiadomo on był królem. Cały świat go kochał. Szkoda, że już nie żyje. Coś jeszcze słuchasz
- No tak. Pitbull, Marc Anthony, Tede. Trochę tego jest
- Spoko. Nawet fajnie. Dobrze, że tego Jacksona kochasz. On był genialny
- No wiem
- Wiesz co źle zrobiłem bo nie powiedziałem na wstępie jak się nazywam. Ja jestem DJ. No tak na mnie mówili wszyscy
- A co to znaczy?
- No bo to są literki z mojego imienia i nazwiska. Mam na imię Don. A nazywam się Jones. Tak pasowało i wszyscy tak na mnie mówili
- To nie jesteś z Polski
- No nie. Urodziłem się w Nowym Yorku dawno temu
- To jesteś z Ameryki
- No tak. Jestem jeszcze Amerykaninem
- Ale po polsku mówisz dobrze. Nic nie słychać byś był z innego kraju
- Uczyłem się tego z trzy miesiące. Choć nadal się uczę
- No fajnie. Ja jestem Angelika
- No spoko. Ale jak się jeszcze spotkamy kiedyś to będę mówił do Ciebie Ann. Tak mi pasuje bardziej
- Nawet mi się podoba. Zawsze tak zmieniasz imiona
- No tak. Ładnym dziewczynkom daje swoje imiona
- Mi się podoba. Fajnie tak. Tak jest nawet krócej. Nie tak źle
- No i dobrze. Ale młodziutka jesteś. Pozwalają Ci rodzice tak późno samej chodzić
- Tu się nigdy nic nie dzieje
- Ale stało się
- No wiem, ale tak nigdy nic ma. To był przypadek
- Dobrze, że się nic nie stało. No i ile masz latek
- Jeszcze mam 18, ale za kilka miesięcy będę miała 19
- Kurczę jaka jesteś młoda. Mogła byś być moją córką
- Niemożliwe. Wyglądasz na może 25 lat
- Mam dużo więcej. Oj dużo
- No to kiedy się urodziłeś?
- W 69 roku
- Niemożliwe. Nie wierzę w to. Wcale nie wyglądasz na tyle lat
- Wiesz co jak byłem u lekarza gdy miałem 35 lat to pani, z która tam rozmawiałem dała mi 25 lat
- No i na tyle wyglądasz
- Pewnie się, już nie starzeje. To może i jest możliwe
- Nie mogę uwierzyć, że jesteś z tego roku
No i tak zaczęliśmy rozmowę. Dowiedziałem się jak ma na imię. Imię było za długie więc je skróciłem do Ann. To mi się podobało. Rozmawialiśmy a muza sobie leciała. Trochę już przeszliśmy. No a muza leciała. Zaczęła się wtedy piosenka TATU. Ann to usłyszała i mówi
- nawet po rosyjsku coś masz. Te wcześniejsze piosenki takie nie były. Wszystkie chyba amerykańskie
- no tak, ale to też słucham czasem. Dawno temu to było. chyba 2001 rok
- pamiętam to, ale to było dawno temu. Nie słuchałam tego, ale było popularne nawet
- no było. Ale one były dziwne. Grały lesbijki a wcale nimi nie były. To się sprzedawało
- no ja myślałam, że były razem
- no ale tak nie było. posłuchaj co one tu śpiewają
Właśnie zaczął się ten fragment i jej mówię
Без тебя я не я
Без тебя меня нет
А они говорят,
Говорят это бред
- nie rozumiem tego. nie znam rosyjskiego
- na polski to jest jakoś tak
Bez ciebie nie jestem sobą
Nie ma mnie bez ciebie
A oni mówią
Mówią, że to brednie
- więc widzisz co śpiewały. No i ludzie w to wierzyli
- znasz rosyjski tak dobrze
- no znam sporo języków. Rosyjskiego uczyłem się jako dziecko. Choć mi się nie chciało. Ale trochę się nauczyłem. Ta pani, która mnie uczyła grać była z Moskwy. Nie miała mnie czego muzycznie uczyć wiec uczyła mnie rosyjskiego
- fajnie tak znać tyle języków. Ja znam tylko angielski
- no nie tak źle. Dobre i to
Muzyka leciała dalej. Następna piosenka to było Tenacious D. Miałem ich dwie piosenki tylko. Pierwsza leciała The Metal. Powiedziałem wtedy do Ann
- zgadnij przynajmniej jaki to tytuł. Bo kto śpiewa nie będziesz jak nic wiedzieć. Nie słuchasz takiej muzy przecież
- no kto to nie wiem. Posłucham i dowiem się o czym śpiewają
No i wysłuchała jednej zwrotki. Powiedziała wtedy
- tytuł to chyba metal. Tak mi się wydaje
- no tak. Taki właśnie jest tytuł. To stara już piosenka
No i skończyło się. Zaczęła lecieć druga. Powiedziałem do Ann to samo by zgadła tytuł. Tu słuchała trochę dużej. Ale po jakimś czasie mówi
- nie wiem do końca. Chyba Tribute, ale nie wiem
- no właśnie tak. To było chyba w 2007 roku. Jakoś tak. Trochę już lat minęło
No i leciało sobie dalej. Następna była The Eagles – Hotel California. Zaczęło sobie lecieć i mówię do Ann
- this is the best song ever
- nie znam tego
- ja to bardzo lubię. No najlepsza dla mnie. To było dawno temu. Był rok chyba 77. jakoś tak. Nie było Cię na świecie. Ja miałem tylko 8 lat. Ale kocham to
No i sobie doleciało do końca. Następna była The Who – The Seeker. Też to kochałem.
- tego też nie znam
- no tak bo jesteś za młoda. Trochę innej muzyki słuchasz. To jest nawet nowe. Ale oni grają już od bardzo dawna. Też to bardzo lubię. Tak jak Hotel
No i doleciało do końca. Następna była Vanessa Paradis – Joe Le Taxi. To były dawne dzieje. Więc Ann nie mogła tego w życiu znać
- no tego też nie znam
- to było dawno temu. Nie mogłaś tego słyszeć. Tego już chyba w tv nie puszczają. Ale to było świetne
- ale nie słuchasz takiej mocnej muzyki tylko. Tak myślałam po pierwszych piosenkach. No takie leciały. Ale nie tylko takie.
- No nie. Mam takie, które były przebojami
- To mi się nawet podoba. Fajne jest. Choć nie znam francuskiego. Bo to chyba ten język
- No tak to francuska piosenka. Koniec lat 80-tych
No i się skończyło. Następna była Wamdue Project. Nie słucham takiej muzy, ale to mi się podobało. Tytuł był King Of My Castle
- no to kojarzę. Było nawet popularne. Ale już trochę lat minęło
- to był chyba 98 rok. Więc byłaś malutka
- ale to czasem puszczają na kanałach muzycznych
- to był duży przebój
No i doleciało sobie do końca. Te piosenki sobie leciały. A my sobie szliśmy na pewno byliśmy coraz bliżej jej domu. następna była Young Deenay. Też stara piosenka. Ona tak naprawdę nic nie zaśpiewała. Miała dwie piosenki znane tylko. Tak sobie. Ale, że to był hip-hop trochę więc to miałem. Tytuł to było Walk On Bay. Ann na to
- nie znam tego
- wiesz co to było dawno temu. Już nawet nie pamiętam. Chyba 97 rok. No to ile miałaś lat
- no byłam dziecko. Ale tego nie puszczają nigdzie teraz. Ani w radio, ani w tv
- w tym 97 roku to było popularne. Ale teraz nikt tego nie słucha już. Tak to jest
- nie słuchasz tylko takiej mocnej muzyki. Takiej ciężkiej. Po pierwszych piosenkach tak myślałam. Ale tak wcale nie jest
- no nie. Słucham tak naprawdę wszystkiego co mi się podoba. No i tak to jest. Tu na tej pamięci mam właśnie taką muzę. Różna bardzo
- no nawet
No i po tym zaczęło sobie lecieć Zucchero – everybody’s got to learn sometime. To z jakiegoś filmu było. film to miałem na dvd nawet. Piosenka nie była taka zła, ale z piosenek Zucchero miałem tylko to. No i zaczęło sobie lecieć
- nie znam tego, ale nie takie złe. Nawet fajne
- wiesz co to chyba ostatnia piosenka to już jest na z więc to koniec. Zacznie lecieć od nowa
No i tak się stało. To się skończyło. Były nowe piosenki na a. Pierwsza poleciała sobie All I Want Is You. To było chyba z filmu Juno. Dawne dzieje, film nie taki zły. To był 2007 rok. Nawet miałem to na dvd. No i sobie leciało. Ann na to tylko, że jej się podoba. Następne to było coś. Nie wiedziałem co na to powie. To była piosenka Jacksona choć kto inny ją śpiewał. No i zaczęło sobie lecieć. Ann posłuchała chwile i mówi.
- To Michael
- No jego piosenka, ale to nie ona śpiewa. Nie słyszysz tego
- Myślałam, że to on
- To śpiewali już dawno temu Alien ant farm
- No nie znam tego wcale
- Michaela piosenki sporo wykorzystywało. No i oni tak zrobili. Ja to słyszę, mam świetny słuch. W końcu jestem muzykiem. Całe życie grałem
- No mówiłeś coś o tym, że ktoś Cię uczył. W takim razie na czym grałeś
- On the piano
- No dobra fortepian może być
- Tak sobie grałem. Kochałem to, ale już nie gram wcale. Tak gdzieś od 2000 roku nie gram już
- A dlaczego?
- Wiesz co to nie takie łatwe dla mnie było. zachorowałem na chorobę, na którą nikt nie choruje. No i nie mogłem grać wcale. Nie tylko to. Wiele nie mogłem
- A co to była za choroba?
- Nie znasz tego pewnie. To nazywali sclerosis multiplex
- No nie wiem co to jest wcale. Ma to jakąś polską nazwę
- Wy chyba na to mówicie stwardnienie rozsiane
- No teraz coś kojarzę. I przez to nie mogłeś grać
- Tak mi się ręce trzęsły, że nic nie mogłem. Nawet pisać nie mogłem. No tak było
- To jest chyba nieuleczalne
- No jest. Lekarstwa na to pewnie nigdy nie znajdą
- Ale ci chorzy to są chyba wszyscy na wózkach a Ty chodzisz
- No tak. Ze 70% osób z tą chorobą nie chodzi wcale. Ja też nie chodziłem, ale teraz chodzę
Tak sobie pogadaliśmy chwile o mojej chorobie. Piosenka się skończyła. Zaczęła lecieć następna. To było Daara J. Nawet to lubiłem. Nie było takie złe. Miałem ich tylko trzy piosenki. To się udało z neta ściągnąć. Ann na to.
- tego też nie znam
- wiesz co to jest w miarę nowe. Byłem na ich koncercie w 2006 roku w Płocku. No i trochę tego słucham. To był koncert reggae i nie wiem dlaczego ich zaprosili
- wiesz co już dochodzimy do mnie. Szybko mi minęło. Tak sobie trochę porozmawialiśmy i muzyki posłuchaliśmy. Podobało mi się
- tutaj gdzieś mieszkasz?
- no nie. Jeszcze kawałek. Ale tu możesz mnie zostawić. Te ostatnie 500 metrów sobie przejdę sama. To moje osiedle. Tu nikt nie chodzi. A sam skręcisz sobie w lewo i będziesz zaraz na dworcu
- no dobra
- po co w ogóle idziesz na dworzec o takiej godzinie
- umówiłem się z kimś. Mam coś mu sprzedać
- tak późno. Co masz dla niego
- no ja chodzę po nocach zawsze. A on chce marihuanę. Czasem to komuś dostarczę, ale bardzo rzadko
- ale to są narkotyki
- powiedzmy, ale wątpię by marihuana taka była. Jak byłem chory to tylko po tym trochę chodziłem. A tak to prawie wcale
- no dobra to idź sobie. Spotkamy się jeszcze?
- No nie wiem. Jak będziesz miała ochotę to może tak
- Ja chcę bardzo
- No dobra to dam Ci moją wizytówkę i będziesz miała kontakt do mnie. Napiszesz jak coś
Wyciągnąłem wtedy tą wizytówkę i jej podałem. Spojrzała tylko na to i mówi
- wiesz co, nie mam gadu
- ja też nie mam. Ale mogę na gg pisać. Napisałem sobie program do tego
- mam tylko skype
- no spoko też mam. Ale masz tu do mnie numer i maila. Więc jak coś to kontakt masz
- dobra. To ja już idę do siebie
Tak się rozstaliśmy. Ona poszła sobie prosto a ja skręciłem w lewo na ten dworzec. Na koniec pożegnaliśmy się i to było tyle. Fajnie, że ją spotkałem. Była taka śliczna. To nie często mi się zdarzało. Choć była taka młoda. Kurcze tylko 18 lat. Ona była jak nic z 93 roku. Jak się urodziła to ja już byłem po dwudziestce. No dobra szedłem sobie dalej. Słuchałem sobie dalej muzyki. Dwie piosenki jeszcze poleciały. Pierwsza to była Def Leppard – Photograph. To też stare dzieje. Chyba 83 rok. To lubiłem. No i ich słuchałem często. Po tym poleciało jeszcze Song 2. To Blur śpiewali. Dawno temu to było. chyba 97 rok to był. Lubiłem ich też bardzo. No i byłem na dworcu. Ten gościu co chciał kupić też był. Szybko to załatwiłem. Skasowałem te 30 pln. A nie każdy mi zawsze płacił. Ale ten płacił zawsze. Choć często nie brał ode mnie. No i po tym wróciłem sobie do domu. Znowu całe miasto trzeba było przejść pieszo. Ale słuchałem sobie muzy. Czas mi minął szybko. No i byłem w domu. No a jak byłem u siebie to włączyłem neta na chwile. Chciałem sprawdzić czy ktoś do mnie nic nie napisał bo tak to bym sobie coś czytał cała noc raczej. Włączyłem też gg i patrzę a to ktoś napisał coś do mnie. To było jakiś czas temu, ale ona była nadal dostępna. Nie wiedziałem kto to jest. Nigdy z tym kimś nie pisałem. Ta osoba tylko zaczęła „to ja”. Nie wiedziałem co to za ja, napisałem do niej

Północ – Południe s02e02

Nie podoba mi sie nadal. wojna trwa, ale jej nie pokazuja. mowia o niej tylko. bitew nie ma. a to bym chcial widziec. wczoraj byla pierwsza. nie pamietam by bylo cos wiecej. w trakcie gram w karty i jakos to mija.
Wczoraj ogladalem przed snem tvn24. czekalem na szklo. moglo nie byc bo byly glosowania w sejmie o trybunale. to co PiS z tym robi bardzo mi sie nie podoba. ludzie tak wybrali i musze sie z tym meczyc 4 lata. jakos sie to skonczylo i szklo obejrzalem. jakos minelo. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Zasnac nie bylo latwo. prawie dwie godziny lezalem. prawie cale sensacje. tylko tego jak Canaris zginal nie slyszalem. troche wiecej bo myslalem o ksiazce dla Ann i nie slyszalem. tak na dobre to zasnalem dopiero po 1. i to dlugo po. nie fajnie. nie moge zasnac wcale. nie wiem jak dzis bedzie. cos czuje, ze podobnie. jakos zasnalem i spalem. rano mialem jakis sen. tak sobie zapamietalem. bylo tak.
to moze bylo w egipcie. tak myslalem. byl tam kot. no i ja wyrwalem mu oko. to oko bylo jak nogi ludzika z lego. kot poszedl. ale jeszcze wrocil i ja te nogi do oka chcialem mu wlozyc.
Tyle zapamietalem tylko. nic wiecej nie pamietam.
Rano budzik dzwonil o 7. przed chwila musialem sie obudzic. krotko trwalo nim sie obudzilem a zadzwnonil budzik. ale nie wstalem jak zawsze. dzwonil o 8 tez. no i nie wstalem znowu. ledwo o 8.50 wstalem. coraz gorzej jest. jak wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. w odcinku bylo o tym, ze Rachel jest w ciazy i nie moze urodzic. pytala co ma zrobic. lekarz powiedzial seks. chciala Rossa zaciagnac do lozka. ale nie chcial. ale juz rodzi. jutro beda urodziny. po tym czytalem ksiazke. i ja skonczylem o 12.50. tak sobie sie skonczylo bo Garret zginal. z tej milosci nic nie wyszlo. tylko sie pokochali troche. nie podobalo mi sie. jak skonczylem to pojechalem do szpitala. wstapilem po drodze po wedline i nie bylo. bylem w szpitalu. trzeci w kolejce. pol godziny i mnie przyjal. nic nie powiedzial bo z kolanem jest dobrze. powiedzial tylko, ze moze mi stabilizator przepisac, ale ja nie chcialem. no i wracalem do domu. mialem pojechac na jedzenie. ale nie pojechalem. uznalem, ze nie mam kasy. kupilem po drodze jeszcze pasztet. po swietach musze kupic znowu. no i wrocilem do siebie. nic nie bylo w tv. sprwdzilem w necie kase. dostalem rente wiec mam kasy troche. cos tam patrzylem. od 16 byly sensacje. jakos obejrzalem. po tym teleexpress. no i znowu nic nie bylo. ale 1 z 10 obejrzalem. odcinek slaby. tylko pan bylo duzo. ale slabo bylo. po tym zrobilem kolacje. robie ile sie da. ale ciagle czuje, ze za malo jem. za krotko to trwa. jakos zjadlem. no i tyle. obejrzalem jakos. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. nie wiem czy zasne. pewnie nie bedzie latwo. rano musze wstac. najlepiej o 6. ale nie wstane. pewnie o 9. chleba juz pewnie nie bedzie. nie wiem co zrobie. nie bede mial co jesc przez swieta.
Nic sie nie sciaga. kilka mega zmiennikow. ale niania nic a na tym mi zalezy. znalazlem to na chomiku i moze kiedys sciagne. mam nadzieje, ze bede mial.
Szukalem filmow w jakich grala Sarah Roemer. chce ja ogladac. nie ma nic do sciagniecia. jeden znalazlem z 2009 roku. za stare, ale kiedys obejrze. zobacze jaka byla. ale chcialem cos nowego by miala te 30 lat. no nie da sie.
Za InsSso tesknie. chce ja ogladac. na skype caly dzien jej nie ma. nie wiem co robi. no pracuje. ale jak to nie wiem. mysle o niej duzo.
jutro nie czytam ksiazki. poczytam czolgi raczej. no i rano musze isc po chleb. nie wiem czy to sie uda. no nie wiem. boje sie, ze nie zasne normalnie dzis. rano nie wstane jak nic.
moze i tyle. chyba wszystko.