Selby 2 – 2 Jones

Jest remisowo, ale to Jones tak naprawde ma przewage. moglo byc lekko 4-0. no jest remis. nie wiem czy Selby jednak wygra. zapalilem nawet papierosa. nie jest latwo. wypale to co mam i koniec. wiecej juz nie zapale nigdy. nie mam dloni i nie moge. dzis lecialo mi tez. ale tylko do popielniczki. nie moge palic i tyle. nic juz nie moge.
Wczoraj po snookerze polozylem sie spac. gral Robertson, jakos wygral, ale latwo nie mial. zasnac nie moglem wcale. sensacje lecialy, ale ja nic nie slyszalem. tylko slyszalem, ze sie skonczylo to odlaczylem prad. nie spalem nadal. tak chyba po 2,5 godzinie zasnalem.
No i spalem raczej do rana. do ktorej to nie wiem. ale jak budzik dzwonil o 7 to i tak juz dlugo nie spalem. snu nie pamietalem zadnego. tak jest coraz czesciej. spalo sie slabo.
Rano oczywiscie nie moglem wstac. dlugo lezalem juz nie spiac. wstalem dopiero o 8.35. bardzo slabo, ale co ja moge. jakos wstalem to zrobilem sniadanie. no i zjadlem ogladajac friends. odcinek taki sobie. po tym juz czytalem. dzis byly czolgi polskie, angielskie, wrgierskie i amerykanskie. tak sobie. no przeczytalem. w trakcie jeszcze magikow obejrzalem. tak do 14 to czytalem. jak skonczylem to ogladalem snookera. Higgins gral i gladko Carrtera pokonal. no jako tako. po tym obejrzalem teleexpress. jaka to melodia tez. po tym sie ogolilem. nie bylo latwo. jakos sie udalo i nie zacialem sie. nie tak zle, ale latwo nie jest. palcow nie mam do niczego. po tym ogladalem siatke. radomianie grali i wygrali dosc latwo. jeszcze 1 z 10. tak sobie bylo. no i zrobilem kolacje. ogladam snookera. jeszcze troche potrwa. jak sie skonczy to poloze sie spac. moze zasne. latwo jak nic nie brdzie.
Dzis jak wlaczylem laptopa to byla InsSso, ale nie zadzwonila. no jako tako. tylko sprawdzilem jej fejsa i zmienila swoje glowne zdjecie na to, ktore wczoraj jej wyslalem. tam jest sliczna. no miala 16 lat.
filmow nie ma. nic nie sciagam. moze nie bedzie ich juz nigdy. mysle sobie by ogladac seriale. moze tak zrobie,
oka nie mam, nie jest latwo tak. nie chce mi sie zyc. ale nie umre przeciez.
dzis malo, ale nie mam sily juz.

Patrzę na ciebie, Marysiu, 1999

Nawet to mi sie nie podobalo. no tak sobie. obejrzalem to tylko dla Maji. ona miala wtedy 28 lat i chcialem ja zobaczyc. ale takie sobie bylo. to ma ocene 6,9 wiec sie podoba, nie tak zle. ocenilo 2,500 tys. osob. z tym tak sobie. ale to nie dla mnie. no ale obejrzalem. zawsze cos ogladam. udalo sie. myslalem, ze nie obejrze bo z InsSso rozmawialem, ale poszla wiec obejrzalem.
Wczoraj co ogladalem to do konca nie wiem. raczej to z InsSso rozmawialem. troche rozmawialismy. chyba o muzie glownie. tak cos kolo 22.45 skonczylismy. obejrzalem jeszcze ciut szklo. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Zasnalem bardzo szybko. moze 15 minut. ale szybko bylo. no i sobie spalem. obudzilem sie dopiero o 4. no i juz spac nie moglem. dlugo lezalem. zasnalem tak naprawde dopiero po 7. tak sobie bylo. troche za pozno zasypiam. sny jakies pamietalem, ale prawie nic tak naprawde. bylo tak.
Nic nie pamietam tak naprawde. pierwszego snu z nocy nic. drugi sen przed 4 byl o tym, ze jakas dziewczyna powiedziala mi, ze bede tata. w trzecim snie po 7 Asia Wieckowska pokazywala mi zdjecia swojego taty. naprawde to zrobila 20 lat temu. jej tata byl sedzia pilkarskim. wczesnie zmarl.
Tyle z tego spania. tyle zapamietalem tylko. czy tak bylo do konca to nie wiem. ale tak mi sie chyba snilo.
Rano oczywiscie nie moglem wstac jak zawsze. dopiero po 7 zasnalem. jakos o 8.35 wstalem. to jest za pozno. wstalem to zrobilem sniadanie. no i zjadlem na Cejrowskim. o 10 tata przyszedl i pojechalismy do dziadka. ma dzis 84 urodziny. no nie tak zle. w trakcie jazdy zlapalo mnie sranie. nie fajnie. tata zatrzymal sie na cmentarzu. tam chcialem zrobic, ale nie moglem bo ludzi bylo za duzo. tylko siku zrobilem bym sie nie obsikal. no i potem pojechal tata na stacje i tam zrobilem. nie fajnie bylo. nie lubie tak jak mnie lapie. no i bylem u dziadka. tam siedzialem. dziadek mowil jak w 38 roku nie chcieli go do szkly bo mial 6 lat. ale od listopada mial 7. wzieli go do szkoly i byl najlepszym uczniem. tak mowil. pytal mnie tez czy wlosy mi nie wypadaja. ale ja lysy jak on nie bede nigdy. w innego dziadka jestem. nawet obiad jakis dal. tylko ja nie moge jesc. nie utrzymsm w rece lyzki. nie dam rady. ja nie moge jesc. jakos zjadlem. dlugo u niego nie siedzielismy. o 15 wracalismy. no i byl powrot. tata przejechal na czerwonym i go policja zatrzymala. pierwsze jego slowa, ze ja nie mam pasow. a ja nigdy nie mam, ale jak z nim jade to mam. no i dostal mandat za to czerwone 300 pln. nie chce placic. jakos wrocilismy do domu. tata pojechal do babci. ja nie chcialem bo legia grala i chcialem troche obejrzec. wlaczylem laptopa. meczu nie obejrzalem bo Jola zaraz zadzwonila. gadalem z nia 1,5 godziny. nie tak zle. i tak troche za nia tesknie caly czas. legia przegrywala, jakos wygrywala 2-1. ale stracili bramke w 93 minucie. no i remis. fatalnie troche, piast wszystko wygrywa. a ja rozmawialem z Jola. wszystkie fotki jakie jej mam to jej wyslalem. to z 2008 roku. moze to oda na fejsa. ona sporo fotek tez przeslala. troche zapisalem. jak o muzie rano czytalem to tak mi napisala o tym co jej przeslalem. „jedyne Muse mi nie pasuje, widze niezla muze sluchasz.” nawet fajnie. moze to nas choc troche polaczy. ona pokazala mi sporo swoich przyjaciol. wszyscy to chlopcy. moze ja bede choc jej przyjacielem skoro nie moge z nia byc. sporo gadalismy o niej. zawsze o niej. o mnie malo. lubie z nia rozmawiac i to bardzo. fajnie, ze zadzwonila. moze i jutro. ma jutro ma 6 wiec jak wroci z pracy to moze zadzwoni. bede czekal. jakos skonczylismy. no to film obejrzalem. no i teraz ogladam snookera. bede caly tydzien ogladac. czytalem wyniki w necie. wszyscy wygrywaja co mieli. tylko Ding przegral. troche popatrze. jak sie skonczy to poloze sie spax. tylko pewnie tylko do 4 pospie i rano nie wstane. nie fajnie.
Filmow nie ma nadal. no nic. tylko Cejrowski mi sie sciagnal. jako tako.
Oka nie mam. jak u kogos jestem to jako tako, ale jak u siebie to oka nie mam. caly czas zamkniete.
moze to tyle. starczy na dzis. latwo nie jest pisac.

The Legend of Hercules, 2014

To bylo bardzo slabe. bardzo o niczym. troche z mitologi, ale tak naprawde wcale. to ocenilo duzo. az 42tys. wiec troche ludzi to widzialo, ale nikomu to sie nie podoba. ocene ma tylko 4,2. wiec jest slabizna. w polsce ciut wiecej, ale tez malo. nie podoba sie to nikomu.
Wczoraj po filmie jeszcze szklo obejrzalem. jak sie polozylem to zaraz spalem. nic nie pamietam z zasypiania. wiec zamknalem oczy i juz spalem. bylo ok. ale dlugo nie spalem. zaraz sie obudzilem, jeszcze sensacje trwaly. ale chwila i spalem dalej. znowu nie dlugo. obudzilem sie drugi raz na chwile. nawet pradu nie odlaczylem. zasnalem szybko na nowo. tym razem juz spalem do 4. obudzilem sie i dlugo nie moglem spac. zasnalem dopiero po 6.30. tate slyszalem jak bulki przyniosl. dlugo nie spalem bo telefon o 7 mnie obudzil. ale jeszcze po 7 zasnalem. no i o 8 mnie obudzil znowu. nie moglem wstac. ciagle sie budze i nie spie. nie chce tak. snow mialem mase. ale tylko te z rana pamietam. byly takie.
Mialem mase snow. ale malo pamietam. w ostatnim mieszkalem chyba na rzeczkowskiej. jezdzilem skuterem bez kasku. robilem zakupy na plonskiej. kupowalem wedline i ogorki. raz kupilem buty. kilka par, ale wszystkie mi spadly jak jechalem skuterem.
byl jeszcze taki sen o Joli. ona chciala gdzies jechac. chyba do japonii. bylo jeszcze tak, ze byla w anglii, ale nic nie pamietam.
Duzo nie zapamietalem. malo troche, ale fajnie, ze Jola byla. lubie jak on mi sie sni.
Rano oczywiscie nie moglem wstac. nie wiem co sie dzieje. po tym wstawalem o 7. teraz nie moge. dzis wstalem o 9.07. bardzo zle. zrobilem sniadanie. nie moglem zjesc bo nie bylo Cejrowskiego. jakos sie zaczelo to zjadlem. no i o 10 poszedlem do taty. ale taty nie bylo do 12. siedzialem tam i obejrzalem biegi bo Justyna biegla. slabo bylo. byla 29, tak sobie. po tym troche siatkowki. no i jak to dziala. dalej siatkowka. no i familiada. udalo sie nawet wygrac wiec fajnie. po tym byl mecz w siatke. zaksa grala. mialem nadzieje, ze wygraja, ale przegrali w pieciu setach. troche sie spoznilem na slownik, ale obejrzalem troche. no i wrocilem do siebie. obejrzalem teleexpress. po tym zrobilem kolacje. wlaczylem film, ale byl po angielsku wiec wybralem cos innego. to co mialem obejrzec sciagam po polsku. kiedys obejrze. film byl fatalny. po nim sie jeszcze ogolilem. nie bylo latwo bo nie mam palcow. maszynka mi ciagle leci na podloge. nie moge jej trzymac. jakos to zrobilem. teraz troche popatrze na siatke kobiet. moze szklo na koniec. pojde spac. moze jakos zasne. tak chce rano wstac. watpie czy sie uda. ale chce. bedzie ciezko.
o InsSso mysle caly dzien. ja sie w niej zakocham jak nic. nie chce troche. wolalbym by ona mnie kochala najpierw. dobrze, ze jej nie ma to nie zadzwoni. moze poszla na jakas randke. tego bym nie chcial. wlasnie sie pojawila. tez sie pewnie wlacze.
no to starczy.

Pride, 2014

Kurcze nawet to mi sie nie podobalo. no nie wiem. a to podoba sie bardzo. ale naprawde sie podoba. ma ocene 7,8 wiec bardzo sie podoba. ocenilo 30 tys. osob. nawet wiele to widzialo. to ocena z imdb, ale w polsce tez jest wysoko. to jest na faktach. a mi sie nie podoba pewnie przez ta gejowska otoczke. no mi sie nie podobalo, ale nic mi sie nie podoba i tyle.
Wczoraj obejrzalem na koniec mecz legii. nawet udalo im sie wygrac. ale ta bramka to byl cud. no i wygrali, ale to nic nie zmienia. dalej grac nie beda. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Nie moglem zasnac. dlugo lezalem. sluchalem sensacji. ale z tym bylo slabo. myslalem o ksiazce dla Ann. ale i tak sporo zapomnialem. jakos po 40 minutach zasnalem. no i spalem. jako tako bylo. obudzilem sie o 4. latwo nie zasnalem na nowo. jakos sie udalo. troche pospalem i znowu sie obudzilem. zasnalem na nowo. no i troche spalem. z rana sny zapamietalem. te sny byly takie. nie takie zle.
Bylo powstanie. ukrywalem sie w jakims zniszczonym domu. bardziej w piwnicach. bron mialem, ale amunicji nie. niemcy tez nie. wiec nikt nie strzelal. jakos to trwalo.
w drugiej czesci myslalem o czolgach. tez dla powstania. chcialem jakas pantere zdobyc, ale nic nie bylo.
Tyle zapamietalem. nie tak zle.
A rano nie moglem wstac. nie fajnie. wstalem dopiero o 8.30. fatalnie troche. wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. bylo halloween, nie lubie tego. odcinek sredni. tylko Penn gral i to bylo ladne. jak to skonczylem to mialem pisac. ale tylko przeczytalem co ostatnio napisalem. troche poporawilem. tylko literowki. no i po tym czytalem ksiazke o czolgach. nie czytalem tego wiele lat. nawet mi sie podoba i to bardzo. przeczytalem o czolgach z australii, kanady, francji i niemiec. te ostatnie mnie najbardziej interesowaly. w trakcie dostalem woz bojowy. tez przeczytalem. kupilem to tylko dlatego, ze nie bylo tego na wiki. przeczytalem i wiem o czym to jest. francuzi to robili, potem niemcy przejeli. nawet sporo tego zrobiono. no kaliber 150 mm wiec mi sie podobalo. skonczylem o 14. cos chcialem w tv, ale nic nie bylo. cos tam ogladalem. pewnie tvn24. od 16 troche sensacji. teleexpressu nie bylo bo skoki. cos tam patrzylem. od 18 byla siatka. no to ogladalem. jednego seta tylko. skra gladko ten mecz wygrala, ale pierwszy set byl na przewagi. po tym jeszcze 1 z 10. odcinek taki sobie. pkt. duzo nie bylo. no i po tym obejrzalem film, ktory wcale mi sie nie podobal. po filmie jeszcze sie umylem. nawet sie wykapalem i glowe umylem. nie tak zle, ale nie latwo bo ja prawie nie chodze. no i juz w lozku. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. obym tylko szybko zasnal. pewnie tak nie bedzie. nie lubie dlugo. ale tak pewnie bedzie. rano tez chcialbym wstac. ale nie wstane. obudze sie o 4 i zasne na nowo. pozno wstane. chcialbym o 6.30. tydzien temu sie udalo. jutro pewnie nie.
filmow nie ma do sciagania. dodalem sobie muse. jak sie sciagnie to poslucham. niania nawet jeden odcinek mam. ale jeszcze duzo.
O InsSso mysle caly dzien. dobrze, ze ona tego nie czyta. ale duzo o niej mysle. za bardzo chce z nia byc.
moze i tyle.

Far from the Madding Crowd, 2015

To jest wysoko ocenione. no podoba sie ludziom. ocenili na 6,7. calkiem ladnie. nawet sporo osob. no jest 11 tys. nie tak malo. na imdb jeszcze lepiej. tam jest 7,1 i ocenilo 20 tys. to sie podoba i to bardzo. a mi nie podobalo sie wcale. troche o milosci moze bylo. ale to do mnie nie przemawia wcale. nie podobalo mi sie i tyle. strata czasu tylko.
Wczoraj mecz sie skonczyl to napisalem tylko na bloga. jak skonczylem to polozylem sie spac. bylo jakos 20 po 23. no jako tako.
polozylem sie i juz spalwm. to nic nie trwalo. nic nie pomyslalem przed snem. no i sobie spalem. nie tak zle. nie obudzilem sie ani razu. obudzilem sie dopiero o 4. snu nie pamietalem zadnego. udalo sie jakos jeszcze zasnac. ale to nie bylo latwe. jeszcze troche rano spalem. z tego okresu juz cos zapamietalem. sny byly takie.
Bylem w jakiejs pracy. pracowalem tam. na telefonie to bylo. co robilem, co obslugiwalem do konca nie wiem. moze z komputerami cos. moze z netem. pracowalem tam tylko nocami. konczylem o 7. pamietam, ze jak konczylem to zmienialem cale ubranie. pamietam jeszcze, ze chodzilem po firmie. po korytarzach tam, ale nie pamietam.
jeszcze bylo cos jak serial wszyscy kochaja raymonda. moze ja bylem glowna postacia. nic nie pamietam.
tak to zapamietalem, ale nie wiem czy tak bylo. jakos ta noc minela.
Rano oczywiscie nie moglem wstac. nie wiem czemu tak jest teraz. wstawalem po tym o 7. moze jutro sie uda. troche watpie. obym tylko zasnal. jakos wstalem o 8.20. tak sobie. troche pozno. ale wstalem. zrobilem sniadanie. no i zjadlem na friends. Rachel nawet miala randke. nic z tego nie wyszlo. po tym juz tylko czytalem. byl koniec ksiazki. bylo o tajnej kulturze i nauczaniu. jakos sie skonczyo. koniec byl o 12.20. no i pojechalem przedluzyc dowod. udalo sie, ale pan powiedzial, ze nie mam hamulcow. ale podsteplowal mi. mam na rok spokoj. po tym pojechalem do biedronki. no i kupilem co trzeba. tylko masla nie bylo. nie wiem czemu. bede musial gdzie indziej kupowac pewnie. tylko slabo chodzilem. nie moglem wcale. jak nioslem zakupy do domu to ledwo szedlem. po scianie bardziej. nie moge chodzic wcale. jest coraz gorzej. jakos sie dowloklem. sprawdzilem filmy bo przyszly. no i dzialaja. fajnie jest. za miesiac kupie znowu dwa. chcialem cos porobic, ale nie moglem. jehowi przyszli. no i godzine mi zabrali. tak sobie. nie lubie tego. mam wolne na tydzien od nich. jak mialem czas to wyslalem moja muze InsSso na fejsie. ona mi troche wyslala i chciala bym jej cos swojego wyslal. to tak zrobilem. tylko ta muza to ma 20 lat. miala moze 4 lata. jak to zrobilem to ogladalem tv. troche siatkowki kobiet. ktos tam gral. no i teleexpress i jaka to melodia. po tym zrobilem juz kolacje. nie bylo 1 z 10 to wczesniej ogladalem cos. no i obejrzalem, ale nie podobalo mi sie wcale. po tym poszedlem sie umyc. nie bylo latwo. paznokcie obcinalem z 10 minut. a tylko 5 mialem do obciecia. jeszcze jestem pokaleczony. nie mam palcow. nie moge tego robic. ogolenie sie tez nie bylo latwe. jakos to zrobilem, ale nie moge. no nie mam palcow. nic w dloniach nie czuje. kluczyki od samochodu nie czuje. nie moge nic z nimi robic. pilota od telewizora tak samo. nie moge przelaczac. jest coraz gorzej. jakos to zrobilem. no i wrocilem do lozka. bloga juz napisalem. prawie koniec. legia bedzie grala no to sobie troche popatrze. tak sie dzien skonczy. moze zasne. chyba bedzie dobrze.
Jedna rzecz dzis dodali. cejrowskiego i szybko mi sie sciagnal. tylko to. nic wiecej. nic nie dodaja.
Z InsSso to jest tak, ze jak nic sie w niej zakocham znowu. troche nie chce. ona sama tak robi. nie ma przede mna tajemnic. wszystko mi mowi. nawet w bieliznie mi sie pokazuje. zawsze chcialem by moja dziewczyna wszystko mi mowila. no i ona to robi. oby nie dzwonika. nie wiem czy dam rade z nia. dla niej to nic nie znaczy. a dla mnie tak. dobrze, ze tego nie przeczyta. bym ja pewnie wystraszyl. moze i bym chcial jej to powiediec, ale moze lepiej nie. ona nadal jest sliczna. nie tak jak w 2008 roku, ale zawsze cos. mi sie podoba. no chce z nia byc i to bardzo.
jutro raczej nie bede czytal. skonczylem ksiazke z czego bardzo sie ciesze i moze troche jutro popisze sobie.
moze starczy.

Resovia 1 – 3 Zaksa

Mecz byl bardzo dobry. podobalo mi sie bardzo. fajnie, ze to obejrzalem. nawet zaksa wygrala i fajnie. resovia rzadko przegrywa. Kurek nie do powstrzymania. Ale Bociek podobnie. fajnie grali, no podobalo mi sie i to bardzo.
Wczoraj przed snem obejrzalem szklo. jakos minelo. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Predko nie zasnalem. tak sobie lezalem 40 minut. no troche. myslalem o ksiazce. troche pomyslalem. jakos zasnalem i sobie spalem. chyba tej nocy sie budzilem. no tak mysle. no troche spalem. na pewno o 4 sie obudzilem. snu nie pamietalem zadnego. no szkoda. rano sie obudzilem i nie moglem wstac. dlugo lezalem. wstalem dopiero o 8.15. jako tako, ale chcialem o 7.
Wstalem to zrobilem sniadanie. no i zjadlem. obejrzalem friends. odcinek o tym jak Ross i Rachel sie kochali. jak to sie stalo. chodzilo o to, ze Ross juz 6 miesiecy sie z nikim nie kochal. jak to skonczylem to czytalem. dzis bylo o polakach w ruchu oporu w europie. bylo tez o obcokrajowcach w polskim. byl tez wywiad i pomoc zydom. przeczytalem 90 stron. nie tak zle. jutro tylko 50 ston. w trakcie czytania poszedlem tez na zakupy. kupilem jajka i pomidora. jak wrocilem to dalej czytalem. do 15 czytalem. potem wlaczylem tv. cos tam patrzylem. ale glownie to byla muza na laptopie. sciagnalem juz ostatni album skee lo. mam wszystko i cala muze wysylam na chomika. nie strace jej nigdy dzieki temu. potem InsSso do mnie zadzwonila. no i godzine z nia gadalem. glownie o niej. wszystko mi mowi o sobie. podoba mi sie. o pierdzeniu, o sraniu. nawet mi beka. jest ok, mi tak pasuje. sporo tez o muzie. ona fajnej slucha, choc mi sie nie podoba zbytnio. po tym obejrzalem teleexpress. jaka to melodia troche. no i InsSso zadzwonila ponownie. tym razem rozmawialismy 1,5 godziny. w sumie dzis 2,5 godziny. nie tak zle. tesknilem za nia troche. dzis ja dostalem. rozmawiamy o wszystkim. ona mowi, ze moze mi mowic wszystko bo nie traktuje mnie jako chlopaka, tylko kumpla. wiec mowi. przez to nie obejrzalem 1 z 10. skonczylismy po 20. no to zrobilem kolacje. no i czekalem na mecz. no i sie zaczal to zjadlem. jak nioslem kolaje to zjedzenia to wszystko mi spadlo na podloge. nie mam palcow. potem tez palilem papierosa. ale nie moge. wypadl mi dwa razy. a trzymam w prawej rece bo lewej nie mam. mecz jakos obejrzalem. bylo dobrze.
Filmy mi sie wszystkie sciagnely. nawet niania jeden odcinek. nie tak zle.
jutro skoncze czytac. potem pojade przedluzyc dowod rejestracyjny. troche sie o to boje. na koniec biedronka bedzie.
to moze i wszystko.

The Art of the Steal, 2013

Takie sobie. nie podobalo mi sie wcale. muzyke sobie roblem. jeden album zrobilem. to sie nie podoba nikomu. ocena tylko 5,8. no tak sobie. ocenilo 3,200 osob. no troche. na imdb jest lepiej. tam tylko 6,3. tez nie rewelka. ale ocenilo tam 7,200 osob. no nie fajnie. tylko strata czasu. wiedzialem, ze tak bedzie. nie fajnie.
Wczoraj po filmie ogladalem jeszcze szklo. glownie to pisalem. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Zasnalem bardzo szybko. nie wiem ile to trwalo, ale szybko. nic nie pomyslalem przed snem. no spalem. chyba sie budzilem. do konca to nie wiem. jakos tam rano sie budzilem. spalo sie nie tak zle. snow zapamietalem sporo wiec musialem sie budzic. te sny byly takie.
Bylo ognisko w lesie. jakos sie palilo. bylo duzo ludzi i wszyscy stali i patrzyli jak plonie. no i ja tez. blisko bylem, ale goraco nie bylo. ognisko bylo przykryte galeziami choinek. myslalem, ze sie wcale nie pali. ale sie palilo. w koncu sie spalilo. poszedlem w las po drzewo. no i palilo sie dalej. jakos bylo. ale po co to nie wiem. to mialo chyba dwie czesci.
jeszcze snila mi sie gra transport tycoon. chyba trzy sny. gralem sobie i jakos linie kolejowe otwieralem. zarabialem kase. jakos tak bylo. bylo tez raz tak, ze bylem w pracy. tam chcialem w to grac, ale nie moglem. chyba Monice o tym mowilem. za bardzo nie pamietam. to byla centrala miedzynarodowa. ta sala.
Tyle zapamietalem, nie tak zle.
Ale rano nie moglem wcale wstac. dlugo lezalem. budzik dzwonil i nie wstawalem. no nie wiem czemu. jakos tam przed 9 wstalem. troche pozno. zrobilem sniadanie. zjadlem i obejrzalem friends. Ross sie dowiedzial, ze bedzie mial dziecko. jako tako. po tym juz czytalem. dzis bylo o dzialaniu partyzantki w 45 roku. wiele nie bylo do roboty. ale oni pociagi atakowali caly czas.. potem bylo o polskim ruchu oporu w innych krajach. w kazdym gdzie byli niemcy. czytalem tylko do 14.30. no i wlaczylem laptopa. cos tam chcialem robic. ale nic nie robilem. ogladalem tv tylko. cos tam bylo. tylko szydlo tak naprawde patrzylem. mowila co robi. nie podoba mi sie i tak. obejrzalem potem sensacje. po tym teleexpress. troche jaka to melodia. po tym sie ogolilem. nie bylo latwo. nie moglem tego zrobic. nie mam dloni. wszystko na podloge mi leci. jak tu sie golic. jakos sie udalo. nawet sie nie zacialem. po tym troche siatki ogladalem. nawet polki wygraly. choc tylko dwa sety widzialem. na koniec 1 z 10. slaby byl odcinek. ten co wygral tylko 20 pkt. po tym zrobilem kolacje. no i zjadlem na filmie. nie podobal mi sie wcale. no tak to jest. po tym sie jakos umylem. no i juz koncze bloga. tylko szklo obejrze. jak sie skonczy to poloze sie spac. obym tylko spal ladnie. no i chce rano wstac. nie wiem czy sie uda. chce tak o 7. no nie wiem.
jeszcze jeden album sobie zaraz zrobie. bede mial wszystkie.
dzis te kasety dalem na olx, ale nie dodadza tego ogloszenia bo narusza regulamin. no to te kasety zostana. nikomu nie dam.
jeden album zrobilem. nie wszystkie piosenki. ale troche tak. czasem slucham i mi sie podoba. tylko to bylo w 95 roku. no troche minelo.
InsSso wczoraj dlugo byla, ale nie dzwoni. dzis juz jej nie ma. rozmawialem z nia ostatnio 10 listopada. troche minelo. troche teskie za nia. nic nie poradze. ona nie teskni.
Troche sie sciaga. filmy dodaja, ale tylko z napisami i je sciagam. nie obejrze raczej. nawet jeden odcinek niani sie sciagnal wiec fajnie.
moze i tyle. chyba wszystko.

Pokłosie, 2012

Bardzo mi sie ten film podoba. no swietny jest. ogladalem 3 lata temu. teraz bede ogladal juz filmy tylko w tv. z kompa tylko 3 tygodniowo. to bylo swietne. w tv cos dobrego puszcza. na kompie nic takiego nie mam.. no fajne bylo.
Wczoraj przed snem obejrzalem szklo. jakos obejrzalem. no i jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Nawet szybko zasnalem. tak 20 minut i spalem. bylo dobrze. tylko dlugo nie pospalem. ale nie obudzilem sie w trakcie ani razu. obudzilem sie o 4 jak zawsze. troche wczesnie. no i lezalem. snu nie pamietalem adnego. mialem nadzieje, ze zasne. do 6.30 lezalem. nie zasnalem to wstalem. chcialem muze posciagac, ale dalej to nie dzialalo. w necie siedzialem i cos czytalem. o 8 zrobilem sniadanie. no i zjadlem. obejrzalem friends. juz wszyscy wiedza, ze to jego dziecko. tylko on sam tego nie wie. moze sie jutro dowie. po tym juz tylko czytalem. sporo nawet. prawie 90 stron. rozdzial skonczkony. juz za mna 900 stron. no nie tak zle. ale takie sobie bylo. koniec wojny juz jest i malo jest do pisania. koniec 44 roku. jak skonczylem to dalej chcialem muze robic, ale nie dzialalo. jakos to zrobilem. dwa albumy mam. ale nie podobaja mi sie wcale. nie bede tego sluchal. to bylo w 95 roku. dawno temu. wtedy tego sluchalem, teraz juz nie. no i patrzylem sobie tv. obejrzalem sensacje. potem teleexpress. po nim kawalek jaka to melodia. troche siatkowki kobiet. no i na koniec 1 z 10. odcinek taki sobie. nic nie bylo. potem jeszcze koniec meczu. no i po nim kolacje zrobilem. no i czekalem na film. jak czekalem to przejrzalem wszystkie kasety jakie mam. nie sa wszystkie. nie wiem gdzie sa. postaram sie je jakos na olx oddac komus. moze ktos wezmie. nie wiem. ja wszystko mam na mp3. tylko da albumy nie. ale je sciagne jakos. no i pearl jam nie bede mial. no trudno. no i po tym obejrzalem film. podobalo mi sie i tyle. jeszcze szklo obejrze i poloze sie spac. jakos moze zasne. moze nie bedzie latwo. no nie wiem. obym spal. pewnie jak tak to tylko do 4.
filmy dodaje bez lektora, dwa mam, ale nie wiem czy to obejrze. bez napisow na pewno nie. nawet dwa odcinki niani sie sciagnely. nie tak zle. nawet fajnie.
bylem dlugo dzis dostepny na skype. InsSso tez byla, ale nie zadzwonila. jakos zyje. wczoraj przed snem nie myslalem o niej. tylko o ksiazce dla Ann.
a Ann nie ma wcale. nic nie pisze. troche na nia czekam. moze sie pojawi.
no chyba tyle.

Zawrócony, 1994

Srednio na to patrzylem. no ale troche tak. nie jest takie zle. troche pamietalem. tylko ogladalem to w tv w 95 roku. juz 20 lat. to bylo dobrze. filmow kutza widzialem 5 i podobaja mi sie tylko dwa. ten nie jest taki zly. jakos obejrzalem. na filmie nawet zapalilem papierosa. ale nie moge. no nie umiem. fifke trzymalem w dwoch rekach. i tak mi wypadla 5 razy. na podloge, na lozko i na ubranie. nie pale wiecej jak nic. no nie moge. moze kiedys. no nie wiem. nie ma latwo. nic nie moge robic.
Wczoraj obejrzalem siatkowke. no i walki troche bylo. bydgoszczanie troche walczyli. nawet jednego seta wygrali. ale z resovia nikt nie wygrywa. choc jak patrzylem oni z kims przegrali. musze sprrawdzic z kim. mecz sie skonczyl to jeszcze szklo obejrzalem. jakos obejrzalem. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
juz wiem z kim przegrali. z jastrzebiem, ale w pieciu setach.
Wczoraj polozylem sie spac. predko nie zasnalem. na sen wzialem tisercin. troche nie moge tego. zasnalem po 40 minutach. spalem moze pol godziny. obudzilem sie na zamachu na heydricha. jakos zasnalem na nowo w miare szybko. tym razem spalem juz do rana. obudzilem sie o 4. jeden sen chyba pamietalem. poszedlem do lazienki tylko. wrocilem i staralem sie spac. latwo nie bylo. jakos zasnalem, ale pozno. obudzilem sie dopiero o 8. troche pozno. nie lubie tak. te sny byly takie.
Bylem z Ania. razem bylismy. nie kochalismy sie choc moglem. tylko bylismy w moim domu czasem. no i chodzilismy. raz spacerowalismy na marii dabrowskiej i tam w stawie kapala sie Ela Burzynska. te 10 lat temu bardzo chcialem z nia byc. w tym snie mialem dwa samochody seicento. jeden byl czarny i nim jezdzilem. myslalem, ze jest moj. ale byl tez i zielony. jeden kluczyk pasowal do obu. ten czarny wstawilem do garazu.
jeszcze mialem taki sen, ze polska walczyla o niepodleglosc. ja tam chyba organizowalem powstanie. to chyba bylo kolo ulicy Asnyka. tyle pamietam tylko.
wstalem dopiero o 9. fatalnie troche. jakos wstalem to zrobilem sniadanie. no i ogladalem boso. troche popatrzylem. no i poszedlem do taty. tam siedzialem i dalej boso ogladalem. byly tez nowe odcinki. no jako tako. nic nie slyszalem bo tata z sis rozmawial przez skype. po tym troche papieza popatrzylem. po nim troche magikow. nawet mi sie podobalo. po tym familiade. no i po tym pojechalem do babci. wszedlem jeszcze do mamy na chwilr. mama mnie zobaczyla to przytulila sie do mnie i plakala. mowi, ze teskni. no spoko, ale ja tam poszedlem tylko po kasety. jakos mama je znalazla. nie bylo to latwe. udalo mi sie tez znalezc cos do scierania ziemiakow. no wszystko mam. jeszcze sa kasety z nba, ale ich nie chce. ta muza najwazniejsza. tego jest duzo. no i po tym bylem u babci. tam siedzialem. nic sie nie dzialo. babcia mi tylko mowi bym jedzil do sanatoriow caly czas. a to mi nic nie pomaga. a ona twierdzi, ze po tym jestem zdrowy. ale ja juz nigdy nie bede zdrowy. pytala mnie tez co mysle o rzadzie. a to mi sie bardzo nie podoba co Szydlo robi. nie wiem jak zniose te 4 lata. zniszczy ona ten kraj. prezydent nie jest lepszy. jest fatalnie. nie podoba mi sie wcale. a nie moge z tad wyjechac. jakos po 17 wrocilem do siebie. sprawdzilem program i wiedzialem co bedzie w tv i chcialem to obejrzec. no to wrocilem. jakos kolacje zrobilem. film jakos obejrzalem. nie bylo to latwe. po filmie ogolilem sie. zacialem sie troche. zawsze tak jest. ale nie mialem palcow i nie moglem sie golic. jeszcze sie wykapalem. no i jestem w lozku. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. obym jakos zasnal. ale najazniejsze jest to bym rano wstal. nie wiem czy sie uda.
Oka lewego nie mam. caly dzien jest zamkniete. musial bym nie spac. a ja chce spac wiec oka nie bede mial wcale.
Na siku chodze co 15 minut. no co chwila. to nic nie daje bo i tak jedna kropla poleci mi w majtki. nie wiem co robic. jutro bedzie tak samo.
spojrzalem na dwa zespoly i juz sciagam te albumy. raczej nie do sciagniecia. nie mam tego na mp3. musial bym to nagrac jakos. musze kiedys kupic magnetofon. moze jakos sie nagra. no nie wiem. bede sie staral. kiedys na te kasety jeszcze popatrze. tego jest duzo.
nawet filmy z napisami dodalem. bylo 10 a dodalem 2 tylko. jeden juz sie sciagnal. nie wiem czy bede to ogladal. pewnie jednak tv.
W nocy przed snem mysle tylko o InsSo. chce o ksiazce dla Ann. ale tylko InsSo. no nie moge. dzis pewnie bedzie tak samo.
Tata nawet dzis powiedzial, ze powinienem z nim mieszkac. ale ja chce mieszkac tylo z InsSso. tata chce mi pomagac bo ja nic nie moge robic.
InsSso jest na skype. pewnie sie wlaczee. moze zadzwoni. lepiej by nie dzwonila.

Legia 1 – 0 Śląsk

Cudem wygraja. ta bramka to cud troche. z niczego padla. no i fajnie bo balem sie, ze bedzie remis. na to wygladalo. a piast nie traci punktow. tak by bylo. ale cudowna bramka i skonczy sie dobrze. mecz byl taki sobie. legia grala tak sobie. no nic specjalnego. to jest cud. nawet ok.
Wczoraj to obejrzalem szklo przed snem. no jako tako. jakos sie skonczylo. wiec polozylem sie spac.
Jakos zasnalem. nie bylo tak zle. trwalo cos kolo 20 minut. nie tak zle. no i spalem. nawet raz sie nie obudzilem. ale obudzilem sie juz o 4.30. troche wczesnie. dlugo to nie spalem. snu nie pamietalem zadnego. tak nie lubie. myslalem, ze jeszcze zasne po 6. ale tak sie nie stalo. wiec wstalem o 6.45. nie tak zle, ale troche wczesnie i nie mialem nic do roboty.
Ogladalem sobie siatkowkw. jakas powtorka meczu. malo wazne. rano tez o 6 pisalem sms’y o te wozy bojowe. ten pan mial przyjechac o 11. a jak pisal, o ktorej to te kturej napisal tak. tacy ludzie sa i tak jezyk znaja. ja obejrzalem ta siatkowke. jak sie skonczylo to zrobilem sniadanie. no i zjadlem na Cejrowskim. czekalem az przyjedzie po te wozy. no i byl po 10. dalem mu 25 wozow. nie tak malo. polowe oddalem za darmo. mnie to kosztowalo z 800 pln przez 3 lata. ale nie chcialem tego juz miec. mam dwie polki wolne. jak InsSso zmieszka to ma gdzie ksiazki trzymac. moglem mu jeszcze daz z 20. zostawil bym tylko te z drugiej wojny. ale i tak sporo sie pozbylem. na olx chca to sprzedac za 1000 pln i nikt tego nie chce. ja jakos za darmo to oddalem. on dla syn to wzial. on ma 7 lat. ten pan raczej w moim wieku. no tak mysle. jak je zabral to ja poszedlem do taty. no i tam siedzialem. ogladalem glownie tvn24. potem familiade. tak sobie bylo. po tym siatkowke. radomianie latwo wygrali. pierwszego seta do 15. nastepne byla walka, ale i tak radomianie wygrali latwo. szkoda, ze zaksy nie pokazuja. czasem skre, ale nie zawsze. jak sie mecz skonczyl to wrocilem do siebie. tak sobie siedzialem. kupilem czolg jeden. nie mam kasy, ale kupilem. nie wiem co to jest. nawet na wiki o tym nic nie ma. no to kupilem. moglem wiecej, ale nie chcialem. tylko ten jeden. jak przyjdzie to przeczytam. po tym obejrzalem slownik. po nim jeszcze teleexpress. no i po tym zrobilem kolacje. jakos mecz obejrzalem. zaraz sie skonczy. obejrze jeszcze siatkowke. bedzie grala resovia i latwo wygra jak nic. jak sie skonczy to moze szklo. no i poloze sie spac. jakos moze zasne. no nie wiem bo dzis biore co innego na sen. moze sie uda.
Wczoraj przed snem przypomnial mi sie film europa europa. bym to obejrzal. nie widzialem 4 lata. nie do kupienia jest. moze jakos sciagne kiedys. no nie wiem.
filmy sie nie sciagaja. nic nie mam dodanego tak naprawde. tylko niania. a to nic nie idzie. dodaja filmy z napisami i moze takie bede sciagal. bo nie ma nic innego. ogolnie ogladam z kompa tylko do konca roku. potem juz tylko z tv. no tak bedzie.
no moze i tyle. ide do lozka juz. jeszcze obejrze ta siatke. InsSso jest na skype. ale nie chce z nia gadac. moze przed snem sie wlacze. jakos juz mnie tak nie pociaga.