The Calling, 2014

Film ma ocene tylko 6,1. to nie jest duzo. no i mi sie nie podobalo. choc aktorzy znani i slawni byli. choc maja juz swoje lata. jeden juz 80 lat. ocenilo to nie duzo ludzi. tyko 3 tys. no dobre i to. to jest jeszcze w miare nowe. no i mi sie nie podobalo. takie sobie bylo. taka sobie historia tak naprawde o niczym. no nie dla mnie ten film. ale obejrzalem. tylko strata czasu.
Wczoraj obejrzalem jeszcze final snookera. mial trwac ten final dwie godziny. ale trwal trzy. przez to nie obejrzalem rajdu barum. nie potrzeba bylo bo i tak wiedzialem jak ten rajd sie skonczyl. ogladalem tego snookera. nie byl zly mecz. nawet fajnie sie ogladalo. mecz sie skonczyl wynikiem 4-3 dla Alego Cartera. dobrze, ze on wygral. za nim trzymalem kciuki. no bo on ma nowotwor. walczy z nim wiec ja jestem za nim juz od jakiego czasu. chce zeby zyl. nie wiem jak bedzie. przekonam sie jak dalej bede ogladal. snooker skonczyl sie o 23 no i polozylem sie wtedy spac.
Jakos zasnalem chyba szybko. nie budzilem sie. nie pamietam by tak bylo. wiec ok bylo. obudzilem sie pozniej i odlaczylem prad. no i spalem dalej do rana. tej nocy bylo ok. no i sobie spalem. rano sie obudzilem. nie wiem, o ktorej godzinie. raczej wczesnie. no i sobie lezalem jak zawsze. nie wstawalem. jeden sen pamietalem. raczej to nad ranem mi sie snilo. ten sen byl taki. no nie taki zly.
pojechalem do pracy na niechodzka. pracowalem tam w 98 roku. no i tam bylem. wszedlem do budynku. tam jest kuchania. z kims rozmawialem. nie pamietam z kim. potem byla sala. sporo osob siedzialo. moze i pracowali. no i na koniec wszedlem do kierownika. tam siedziala Agnieszka Rudnicka. cos z nia rozmawialem. nie pamietam. no i po tym obchodzie wracalem do domu pewnie. samochodem jechalem, ale nie wiem jakim.
Tyle zapamietalem. nie tak duzo. ale cos tak. szkoda, ze Ani nie bylo w tym snie. byloby lepiej.
Rano sporo lezalem. nie moglem wstac. tak mam zawsze. wstalem o 8.30. no jako tako. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. byl rozwod Rossa i Rachel. jakos to obejrzalem. po tym juz tylko czytalem. powstanie juz upada. ale polacy walcza nadal. juz glownie to w kanalach. ale walcza. jak skonczylem jeden podrozdzial to poszedle kupic pomidora. no i kupilem. wrocilem i czytalem sobie dalej. ale tata zaraz przyszedl i zabral mnie do babci. a babci nie bylo. pojechala do warszawy na chemie. wiec sam tam siedzialem i czytalem. przeczytalem 100 stron wiec nie tak zle. czekalem na powrot. poszedlem do Angeli by zrobic jej komputer. ale to nie dzialalo co robilem. nie wiem jak te skroty zrobic. no nie wiem. jeszcze Angela dala mi troche jedzenia. nie chcialem jesc. dala mi same ziemiaki. jakos to zjadlem. potem dala jeszcze owoce. troche ich zjadlem, choc tez nie chcialem. tak o 17 wrocilem do siebie. obejrzalem u siebie jeszcze teleexpress. po nim poszedlem do taty. no i tam siedzialem. teraz dluzej siedze bo wakacje sie juz skonczyly. jest 1 z 10. no to sobie to obejrzalem. odcinek byl dobry. pan zdobyl prawie 200 pkt. to obejrzalem i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. choc wcale nie chcialo mi sie jesc. no ale zjadlem. film obejrzalem. wcale mi sie nie podobal. po filmie poszedlem do lazienki. przemylem sie. no i ogolilem. najwazniejsze prawie. no zeby najwazniejsze. ale golenie tez. no i juz jestem w lozku. napisalem na bloga. obejrze jeszcze szklo. no i po nim pojde spac. jakos moze zasne.
dzis sciagnal mi sie kolejny odcinek boso. mam juz chyba trzy. kiedys to sie sciagnie. ale jeszcze troche. inne rzeczy moze sie sciagaja. ale za wiele dni bede to mial. bardzo dlugo. niania nie sciaga sie praktycznie wcale.
no i to chyba tyle.

Jagielonia 1 – 1 Legia

Balem sie troche tego meczu. jagielonia nie jest slaba. dobra jest. mecz nie zaczal sie dobrze. to jagielonia atakowala. ale legia zdobyla bramke z niczego. mieli szczescie. i to duzo. druga polowa sie zaczela. no i jagielonia dalej atakowala. legia prawie nic nie robila. no i jagielonia strzelila ta bramke na remis. no i tak sobie sie konczy. lepiej by bylo wygrac. ale na pewno nie dzis. nie przy takiej grze. dobry i ten remis. lech znowu przegral. no i na 7 meczow wygral tylko jeden mecz. lech jest w fatalnej sytuacji. legia troche lepiej. ale slabo jak na nich. oni musza prowadzic zawsze.
Wczoraj obejrzalem sobie snookera przed snem. gral Trump. wygral w godzine. szybki byl ten mecz. po nim popatrzylem troche na szklo. polowe tylko. potem relacje z rajdu barum. wiedzialem jak to sie skonczylo tego dnia. Kajto byl trzeci wiec nie tak zle. obejrzalem to i polozylem sie spac.
Nie bylo latwo zasnac. chyba zasnalem tak po 40 minutach. nie wiem do konca. ja myslalem, ze caly czas slucham sensacji. obudzilem sie zaraz. dalej sluchalem. byl juz koniec. ale do konca nie dosluchalem. zasnalem na nowo. tez na chwile. jak sie obudzilem to odlaczylem prad. no i juz spalem do rana. od tej 1 spalo sie w miare dobrze. nie budzilem sie. dopiero rano. ale, o ktorej to nie wiem. wydaje mi sie, ze bardzo wczesnie. juz nie moglem niby zasnac. ale moze zasnalem bo ten czas mi minal szybko. jeden sen udalo mi sie zapamietac. chyba w nocy mi sie to snilo. raczej nie nad ranem. choc tak naprawde to nie wiem. sen byl taki.
jechalem samochodem. byla piecio pasmowa droga. cala zakorkowana. bylo mase samochodow. nie dalo sie jechac. byl jeden pas po prawej stronie pusty. to tak zjechalem i moglem jechac. ale nie dlugo. potem jakos zrobily sie tylko dwa pasy ruchu. tam pojawily sie autobusy i nie moglem jechac. ten autobusy chcialy skrecic. jakos to sie udalo. no i pas mialem odblokowany i moglem jechac.
Tyle zapamietalem. ale moze do konca tak nie bylo. no nie wiem.
Rano dlugo lezalem jak zawsze. wstalem o 7.40 do lazienki. dalej potem do 8 lezalem. o 8 wstalem. wlaczylem tv. zaczalem ogladac Cejrowskiego. tata zaraz przyszedl i powiedzial, ze jedzie do kroczewa. dziadek robi pomnik swoich rodzicow. to tata pojechal a ja ogladalem boso. zjadlem sniadanie. ogladalem boso do 10. potem snookera do 12. o 12 tata wrocil wiec poszedlem do niego. tam siedzialem. ogladalem lekka atletyke. polacy dzis nie wystepowali. ale patrzylem. potem troche siatkowki plazowej. na obiad byla zupa pieczarkowa. ale dobra nie byla. wrocilem do siebie o 16. tata pojechal do Angeli. ja bylem u siebie juz. obejrzalem do konca siatkowke. potem teleexpress. no i czekalem na mecz. zrobilem kolacje. no i mecz obejrzalem. taki sobie byl. legia nie wygrywa. tak sobie. teraz bede ogladal snookera. final jest. zobacze kto wygra. na koniec jeszcze szklo i rajd barum. choc wiem jak sie skonczyl. Kajto trzeci wiec nawet dobrze. dalej bedzie liderem. jeszcze trzy rajdy. jak bede mogl to obejrze.
na dzis to tyle. a oko ciagne mocno na nowo. nie wiem co robic.

Nebraska, 2013

Nie podobalo mi sie to wcale. slabe bylo. no i o niczym. o podrozy ojca i synow, razem z matka po odebranie nagrody jakiej nie wygrali. cale z tym perypetie. no nie fajne. mi sie nie podobalo. ale swiatu to sie podoba i to bardzo. nawet zlota palme ten film zdobyl. dla aktora tylko, ale zawsze. to ma ocene az 7,4. to nie tak malo. calkiem wysoko. a ocenilo to 15 tys. osob. no to troche osob juz to widzialo. ja tak z reguly ogladam film, ktore maja tak z 500 ogladajacych. rzadko cos wiecej. no ale to niestety mi sie nie podobalo. nic nie poradze.
Wczoraj przed snem obejrzalem jeszcze ostatni odcinek outer limits. byl takim podumowaniem pierwszej serii. bylo o kazdym odcinku. srednie to bylo. no ale obejrzalem. po tym bylo szklo. ale nie ogladalem tego. chcialo mi sie spac. wiec cale szklo przelezalem z zamknietymi oczami. na koniec sie przebudzilem o 22.45. obejrzalem zapowiedz rajdu barum. jakos sie udalo. no i o 23 polozylem sie spac.
Ale nie bylo latwo zasnac. sluchalem dlugo. ale jak nic mniej niz godzine. jakos zasnalem. ale zaraz sie obudzilem i sluchalem dalej. ja myslalem, ze nic nie spalem tylko sobie to od poczatku sluchalem. a nie chcialem tego wysluchac do konca. jeszcze pod koniec sensacji zasnalem jakos. obudzilem sie potem tylko po to by odlaczyc prad. to sie udalo. no i po tym spalem juz do rana. jakos to bylo. rano sie obudzilem. tak pewnie kolo 6. moze wczesniej. no nie wiem. ale sie obudzilem. nie wstawalem jak zawsze. no nie moge. no i tak sobie lezalem. tata przyniosl bulki kolo 7 chyba. a ja lezalem. zadnego snu nie pamietalem. ale udalo mi sie jeszcze zasnac. no nie tak zle. no i mialem sen. ten zapamietalem. byl taki.
to snilo mi sie rano. byla tak okolo 7.40. jeszcze zasnalem. bylem w pokoju mojej sis. to byl po 2000 roku tez moj pokoj. siedze tam przed komputerem. chce otworzyc strone autoklubu by przeczytac cos o rajdzie barum. nie udalo mi sie to. strona sie nie otworzyla. tylko same reklamy.
Tyle zapamietalem. jakos spalem. ale latwo nie bylo. zobacze jak bedzie dzis.
Wstalem o 8.20. nie tak zle. wstalem i ogladalem boso. zrobilem sniadanie i dalej ogladalem boso. do 10.30 ogladalem. po tym poszedlem do taty. tam tez to ogladalem. do 11.30 ogladalem to u taty. potem juz nie pamietam co. moze lekka atletyke. chyba to. dwa medale wiecej mamy. nie tak zle. o 14 obejrzalem familiade. ale nie wygrali. tak sobie. potem cos jeszcze patrzylem. ale nie pamietam. zaraz i tak pojechalismy do babci. no i tam siedzialem. troche z babcia rozmawiale. czas tam minal. do siebie wrocilem na 18. no to jak bylem u siebie to zrobilem kolacje. no i film obejrzalem, ale nie podobal mi sie wcale. nic nie poradze. po filmie jeszcze sie ogolilem. no i jestem juz w lozku. czekam sobie na snookera. obejrze sobie. potem na koniec troche szkla. no i na sam koniec relacje z rajdu barum. Kajto jest trzeci. nie tak zle. nie wiem czy awansuje dalej. ale nie tak zle jest bo prowadzi z Breenem. obejrze dzis i zobacze jak bylo. na razie uklada sie dosc dobrze. to bedzie koniec. no i poloze sie spac.
no i to tyle. no tyle sie dzialo.

L’autre vie de Richard Kemp, 2013

Nie podobal mi sie ten film. taki sobie byl. o niczym to bylo. no o czyms, ale dla mnie o niczym. troche policyjne. to ma ocene 6,3. no niby nie tak malo. choc to jest nisko. ja ocenilem nizej. ale to ocenilo tylko 500 osob. to jest bardzo malo. a film ma juz dwa lata. nikt przez ten czas tego nie obejrzal. ale komentarze ten film ma bardzo pozytywne. ludzie to oceniali na 8. tak im sie podobalo. ja nie wiem za co. ta historia nie miala nic w sobied. ogolna ocena to odzwierciedla. ale to tylko 500 osob.
Wczoraj obejrzalem jeszcze druga polowe meczu. legia strzelila bramke. bylem juz spokojny. ale zaraz znowu z rzutu wolnego stracili. znowu byl remis po 2. jedna bramka i mogl byc koniec. ale juz zblizal sie koniec meczu. zoria sie troche odslonila. nawet bardzo. musieli atakowac by zdobyc bramke. nie bylo obroncow wcale. moze dwoch tylko. legia zaatakowala. no i byl karny. strzelili go w 94 minucie. no i byl juz koniec meczu. zakonczylo sie dobrze. po tym polozylem sie spac.
Ale predko nie zasnalem. sluchalem sobie sensacji. nie zasypialem. troche to trwalo. nagle slysze koniec. no prawie koniec. wiec musialem troche przespac. nie lubie tak. no ale tak bylo. jeszcze jakos zasnalem przed koncem. nie bylo tak zle. potem sie obudzilem i odlaczylem prad. tak na koniec. no i dalej spalem. ale nie dlugo. o 2.30 musialem wstac do lazienki. nie wiem czemu. nic nie pilem praktycznie przed snem. a bylem w lazience przed 23. no to wstalem i zrobilem. wrocilem do lozka. myslalem, ze juz nie zasne. w koncu bylo po 2. lek na sen juz nie mogl dzialac przeciez. ale chyba zasnalem bo czas mi szybko minal jakos do obudzenia. obudzilem sie raczej kolo 5. choc nie wiem dokladnie. moze troche pozniej. o 6 musialem isc znowu do lazienki. nie wiem czemu tak. ja nic nie pilem. no i aobie dalej lezalem. nie wstawalem. tata przyniosl bulki cos kolo 6. jak wrocilem z lazienki to on je przyniosl. ja sobie lezalem dalej. nie zasypialem. choc moze chcialo mi sie spac. zawsze mi sie chce jeszcze spac. no i tak lezalem bardzo dlugo. najdluzej odkad biore ten lek na sen. jeden sen udalo mi sie zapamietac. nie byl taki zly.
Bylem w jakiejs bibliotece. patrze na ksiazki sobie. znalazlem tam ksiazki jakie chcialbym miec. to taka seria jaka mam. ale nie wszystko mam. byla wsrod tych ksiazek ksiazka stalingrad. chcialem to miec. pytam pani bibliotekarki co mam zrobic by te ksiazki miec. ona powiedziala, ze mam je kupic. pytam o cene, ale nie powiedziala mi za ile. odwrocilem ksiazke jedna i tam byla cena 320 pln.
Tyle udalo sie zapamietac z tej nocy.
Rano lezalem wieki. nie wstawalem. nie chcialem. chcialem wstac o 9. no i tak wstalem. tylko po to by sniadanie zjesc na snookerze. no i tak zrobilem. wstalem i zrobilem sniadanie. ogladalem snookera od 9.30. troche patrzylem do 15.30. troche meczow bylo. najpierw gral Bingham z Higginsem. bylo rowno. skonczylo sie na 4-3 dla Higginsa. trwalo to ponad dwie godziny. po tym pokazali powtorke z meczu Trumpa. gral z Allenem. no i Trump przegral 4-2. potem Allen gral znowu. tym razem on przrgral. ale bylo 4-3. na koniec obejrzalem jeszcze mecz Murphego. ale tylko jedna partie obejrzalem. no i wygral ja Murphy. potem poszedlem do taty. tam obejrzalem jeszcze program na tvp historia. o panstwach neutralnych podczas drugiej wojny. glownie szwecja i szwajcaria. o tym mowili. po tym popatrzylem troche na powtorke meczu w siatke z francja. no i byl teleexpress. no to go obejrzalem. tata juz spal sobie. ja obejrzalem i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. nie podobalo mi sie. nie wiem jak jutro bedzie. pewnie podobnie. choc film ma wysoka ocene. no zobacze jutro. tak to sie dzien konczy. jeszcze outer limits obejrze. to juz ostatni odcinek pierwszej serii. no zobacze czy bedzie dobry. na koniec obejrze jeszcze szklo. no i o 22.45 zapowiedz rajdu barum. jutro sie zaczyna. Kajto jak czytalem pojechal na 4 miejsce na wstapnym odcinku. zobacze jutro jak to bedzie. raczej wygrac mu sie nie uda. ale moze bedzie wysoko.
no i to tyle. chyba wszystko.

Legia 1 – 1 Zoria

No i jest remis. tak sobie. prowadzili, ale glupi faul przed polem karnym i jest remis. jest groznie. no bo straca jeszcze jedna bramke i to koniec dla nich pucharow. nie chce tak. no chce ich dalej ogladac. nie wiem jak bedzie. moze uda sie im strzelic jedna bramke i bedzie dobrze. jeszcze to obejrze w drugiej polowie. oby .tylko udalo sie wygrac. nawet ten remis da im awans. a ja chce ich dalej ogladac. byle bym mogl do konca roku ogladac. na razie bede mogl. jak sie skonczy to zaraz sie dowiem.
Wczoraj obejrzalem sobie outer limits. nie podobal mi sie ten odcinek. taki sobie byl. ogladalem to te 10 lat temu, ale nic nie pamietalem. to bylo dla mnie nowe. jakbym pierwszy raz w zyciu to obejrzal. po tym obejrzalem jeszcze szklo. no a po nim polozylem sie spac.
Chyba szybko zasnalem. nie pamietam na czym skonczylem sluchac. wiec raczej to bylo szybko. moze 20 minut. no nie wiem. no i sobie spalem. obudzilem sie jeszcze by odlaczyc prad. no i bylo ok. laptop byl juz wylaczony. no i sobie spalem do rana. bylo ok. spalo sie w miare dobrze. no i rano sie obudzilem. nie wiem, o ktorej. pewnie rano. snu nie udalo mi sie zapamietac zadnego. tak tez bywa. rano dlugo lezalem. jak zawsze nie moglem wstac.
ale dzis wstalem o 8. nie tak zle. nawet wczesnie. zrobilem sniadanie. zjadlem je i obejrzalem friends. cos tam pamietam. Ross mial wyklady i uzywal angielskiego akcentu. Ale Rachel wie, ze nie maja rozwodu. po tym pojechalem na zakupy. kupilem wedline. potem bylem w biedronce. wydalem 9 pln. tylko cos do picia kupilem. wrocilem do siebie o 9.10. nie tak zle. wczesnie jeszcze bylo. no i sobie czytalem ksiazke. duzo nie poczytalem. tata przyszedl i musialem z nim jechac do babci. ksiazke wzialem. troche tam poczytalem. ale w domu bym wiecej poczytal. te 70 stron przeczytalem. powstanie wybuchlo. nie przegrali, ale nie wygrali tez. poczytam w poniedzialek dalej. u babci czytalem do 12 tylko. potem siedzialem i nic nie robilem. tam nie ma nic do roboty. tacie to pasuje. on nie ma u siebie nic do roboty. to woli nie miec nic u babci. i tam siedzi. jemu to pasuje. ale mi nie. no i tam dlugo siedzialem. tata nie chcial wracac. wrocilem do siebie na 18. troche pozno. mialem film obejrzec. ale bylo na to za pozno. no to jak wrocilem do siebie to dodalem filmy do sciagania. wczoraj sie pojawily. dodalem 21. nie tak zle. tylko wez to teraz sciagnij. jakos sie uda. poczekam troche. oby tylko teraz nic nie dodawali. potem sie ogolilem. no i po tym zrobilem jeszcze kolacje. no i zjadlem kolacje na meczu lecha. udalo im sie wygrac. nawet sie ciesze. moga byc dwa zespoly w lidze europy. dobrze by bylo. moze sie uda. wlasnie sie zaczyna druga polowa legii. po meczu lecha zaczalem ogladac wlasnie legie. jeszcze troche popatrze. jak sie skonczy to poloze sie spac. tak sie dzien konczy.
Oko ciagne coraz bardziej. nie wiem czemu. ale z kazdym dniem coraz mocniej. czemu tak nie wiem. czy to przez ten lek, ktory biore teraz na sen. no nie wiem.
przelyk jest zablokowany mocno caly czas.
jest tez tak, ze ja caly dzien placze. czytam ksiazke i lzy mi plyna z prawego oka. nie wiem czemu. ale tego jest duzo. reke, ktora to wycieram ma cala mokra.
jutro bede staral sie ogladac snookera. zobacze czy mi sie uda. no nie wiem. bo tata pewnie bedzie mnie chcial znowu zabrac do babci.
to tyle.

My Old Lady, 2014

Nie dla mnie ten film. no nie podobalo mi sie. taka sobie historia. nie dla mnie. no dla mnie to bylo o niczym. jakas ta historia byla. o 92 letniej pani. choc aktorka miala tylko 80. dziwne to bylo. nic sie tak naprawde nie dzialo. mial byc dom sprzedany, ale w koncu go nie sprzedal. takie sobie to bylo. a to sie nawet podoba. ma ocene 6,5. no nie tak slabo. tylko, ze to ocenilo tylko 1100 osob. no to nie jest duzo. ale mi sie nie podoba i tyle.
Wczoraj obejrzalem jeszcze outer limits. ogladalem 10 lat temu, ale to bylo dla mnie jakbym ogladal to po raz pierwszy. nic nie pamietalem. no i ten odcinek mi sie nie podobal. taki sobie byl. nic fajnego. taka sobie historyjka. po tym obejrzalem jeszcze szklo. a jak ono sie skonczylo to polozylem sie spac.
Predko nie zasnalem. tak 50 minut sensacji to na pewno slyszalem. ale do czechoslowacji nie doszedlem. juz spalem. jeszcze sie obudzilem raz. laptop juz nie dzialal. tylko prad odlaczylem. zaraz spalem od nowa. nie byl tak zle. spalem sobie do rana. pewnie tak do 5. no tak mysle. ale nie wstane jak zawsze. obudzilem sie to myslalem o snach, ktore mialem. juz nie pamietam jak to bylo dokladnie. jeden zapisalem. ten sen byl taki.
Ten sen snil mi sie raczej dwa razy. nic nie pamietam z pierwszego. z drugiego malo. to dzialo sie w modlinie. nie mialem czym jezdzic. poszedlem gdzies by naprawili mi rower. to bylo w tej wojskowej czesci, ktorej juz nie ma. naprawili mi rower. moglem jezdzic. to chyba bylo mi potrzebne do pracy. ale nie wiem co robilem. nic nie pamietam.
nic nie pamietalem tak naprawde. tylko to, ze dzilo sie to w modlinie. reszta jest dosc problematyczna.
Tak sobie rano lezalem. dosc dlugo. nie moglem wstac jak zawsze. nie moge oczu otworzyc. w tym problem. jakos wstalem o 8.30. no nie tak zle. dobrze, ze nie wstaje o 9. wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. juz nawet nie pamietam o czym byl odcinek. no a po tym czytalem ksiazke. kolejny rozdzial. jutro juz wybuchnie powstanie. bylo potrzebne 300 stron wstepy. mi sie podoba jak to jest napisane. czytalem do 14. wlaczylem tv. cos tam patrzylem. chyba siatkowke. powtorke meczu z francja. tak do 15. no i po 15 poszedlem do taty. tam siedzialem troche. ogladalem tvp historia. no i na koniec teleexpress. po tym wrocilem do siebie. no i film obejrzalem. tak dzien sie prawie konczy. jeszcze obejrze zaraz outer limits i na koniec szklo. potem pojde spac.
jutro rano po sniadaniu pojade do biedronki. wedline tez kupie. moge to zrobic. jutro nie bede ogladal zadnego filmu. powinienem ale nie. musze oszczedzac bo nic nie dodaja. wiec nie wiem czy juz filmow nigdy nie bedzie. mam je tylko na rok. a co potem to nie wiem. obejrze jutro mecze w pilke. najpierw lecha i potem legii. tak mi wieczor minie.
to tyle.

Nightcrawler, 2014

Myslalem, ze to nie bedzie mi sie podobac. to ma ocene az 7,4. nie tak nisko. poczatkowo nie podobalo mi sie. takie sobie bylo. ale to sie rozkrecalo. wyszlo bardzo dobrze. podobalo mi sie. fajne bylo. to co robil ten chlopak dobre nie bylo. no ale kasa oczywiscie rzadzi wszystkim. to co on robil nie podobalo mi sie. doprowadzil do smierci swojego pracowanika. no tak wyszlo. ale zdobyl swietny material. to ocenilo az 60 tys. osob. troche osob to widzialo. to sie podoba i fajnie. ja tez tak to ocenilem. bylo dzis dobrze.
Wczoraj obejrzalem jeszcze mecz polski z francja w siatke. bylo zle. przegrywali juz 2:0. tak gladko te sety przeszly. ale potem sie obudzili jakby. tak pod koniec trzeciego seta udalo im sie tego seta wygrac. bylo blisko przegranej. a skoro wygrali tego seta to i caly mecz. nawet fajnie sie stalo. wygrali memorial i fajnie. jak to sie skonczylo to polozylem sie spac. byla 23.10.
Predko nie zasnalem. nie wiem jak bylo. nie wiem jak dlugo. gubie sie w tym. nie wiem jak dlugo sluchalem. ale lotu nad belgia nie bylo wiec nie tak dlugo chyba. zasnalem sobie. zaraz sie obudzilem. pewnie tak po pol godzinie. obudzilem sie to byl zamach na heyricha. zasnalem szybko na nowo. no i troche spalem. jeszcze raz sie obudzilem. prad tylko odlaczylem i spalem dalej. do rana spalem. raczej wczesnie. moze juz 5. no nie wiem do konca. mialem sny. malo udalo mi sie zapamietac. choc sie staralem jak rano lezalem i nie moglem wstac. ten sen jeden byl taki.
Mialem trzy sny, ale juz nic nie pamietam. no pamietam, ze gralem w pilke. moze nie gralem, ale ktos gral. bylo takie kwadratowe pole. dwa takie. no i zawodnicy na nim grali w pilke. w polu pilka mogla sie odbic raz. no i tak sobie grali.
niewiele zapamietalem. cos tam jeszcze mi chodzi po glowie. no ale nie wiem.
Rano lezalem dlugo. jak zawsze. nie moglem wstac. budzik dzwonil o 8. ale nie wstalem. zle sie dzieje. wstalem o 8.30. no jako tako. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. no i czytalem ksiazke. dwa rozdzialy przeczytalem. 120 stron. nie tak zle. ale powstanie jeszcze nie wybuchlo. jak patrzylem na ksiazke to dzieje sie to gdzies za 300 strona. wiec jeszcze nie jutro. ale to jest dobrze napisne. podoba mi sie. czytalem do 15. no i poszedlem do taty. tam siedzialem. ogladalem tv. nic nie bylo. no cos tam na tvp historia ogladalem. troche tez powtorki siatkowki. no i na koniec teleexpress. tata oczywiscie spal. o 16 polozyl sie spac i spal. nie jest w koncu noc. ale on spi w dzien. o 17 zadzwonila Angela i go obudzila. pojechal po nia. no ja obejrzalem ten teleexpress i wrocilem do siebie. najpierw sie ogolilem. jest ok. ale rano juz nie bede ogolony. nie fajnie. po tym zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. podobal mi sie. juz go nie mam. ale fajne bylo. warto by to obejrzec kiedys jeszcze raz. pewnie to sie nie uda. no i jestem po filmie. dzien sie konczy. czas leci szybko. jutro juz niestety sroda. bardzo szybko to leci. to nie jest fajne, ze tak szybko. ale zbliza sie czwartek i mecz legii obejrze. dzis jeszcze. no zaraz obejrze outer limits. mam trzy odcinki tylko. jakos to obejrze. na koniec szklo i pojde spac. jakos to bedzie.
to chyba tyle, nic sie wiecej nie dzialo. bloga nikt nie czyta i fajnie. na tym mi zalezy.

Revival, 2013

To bylo czeskie. wiec powinno mi sie podobac. ale tak sie nie stalo. nie podobalo mi sie. takie sobie bylo. muzyczne i ta muzyka nie byla taka slaba. nawet mi sie podobala. ale film dla mnie bez wyrazu. no nie podobalo mi sie. co poradzic. a to ma wysoka ocene. az 6,9, nie wiem za co ludzie tak wysoko to oceniaja. co prawda tylko 400 osob to ocenilo. bardzo malo. a film ma juz dwa lata. praktycznie nikt tego nie ogladal.
Wczoraj jeszcze na koniec obejrzalem sobie mecz polakow w siatke. nawet latwo wygrali. a to byl trudny mecz. iran jest bardzo dobry. ale udalo sie wygrac bez problemu. wielkiej walki nie bylo. jak mecz sie skonczyl to obejrzalem jeszcze szklo. no i jak szklo sie skonczylo to polozylem sie spac.
latwo mi sie nie zasypia. ale jakos zasypiam. ale zawsze nie spie jak trzeba laptopa odlaczyc od pradi. zasypiam i po chwili sie budze. no tak mam po tym leku na sen. no ale zasnalem o 1 na dobre i spalem juz do rana. nie tak zle. spalo sie ok. do rana spalem. do ktorej to nie wiem, ale raczej wczesnie. na pewno przed 6 sie budze. no i nie moge wstac. tak jest zawsze. jeden sen udalo mi sie z tej nocy zapamietac. on byl bardzo dlugi. cos tam zapamietalem. ale chyba nie wszystko. we snie bylo tak.
Bylem u babci na dzialce. ale babci tam raczej nie bylo. a ja bylem tam by sadzic krzewy i drzewa. chodzilem po calej dzialce i szukalem miejsc. duzo tak zgladalem. chcialem sadzic czerwone pozeczki i drzewka grapefruita. chcialem nawet sadzic na drodze jaka sie jedzie do babci. tam pozeczke. chyba skopalem kawalek dzialki i tam chcialem sadzic marchwke. na tym ten sen polegal.
no i tyle z tego spania. nie bylo tak zle. ale trudno sie zasypia. nie jest latwo. jakos spalem. oby dzis bylo dobrze.
Rano jak zwykle nie moglem wstac. coraz pozniej wstaje. nie dobrze. musze wczesniej. dzis wstalem o 8.40. coraz gorzej jest. w koncu bede wstawal o 9. nie chce tak. no ale wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. juz 6 seria. poczatek dopiero. jak to skonczylem to czytalem ksiazke. teraz czytam powstanie 44. nawet mi sie podoba. dlugo nie czytalem. tata przyszedl i chcial jechac do babci. to pojechalem z nim. wzialem ksiazke i dzieki temu mialem co robic. czytalem tam do 16. jeden rozdzial skonczylem. 100 stron przeczytalem. jeszcze o powstaniu nie ma slowa. dopiero wstep byl. do siebie wrocilem dopiero na 17. poszedlem jeszcze do taty i obejrzalem tam teleexpress. jak sie skonczyl to wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. chcialem mecz w siatke obejrzec. no ale obejrzalem film. moze i lepiej. jeden skasowany. ja lubie je kasowac. film obejrzalem. kolacje ledwo zjadlem. sporo bylo. tak sobie robie zawsze. no i tyle na dzis. jeszcze mecz w siatke sobie obejrze. beda polacy grali. mecz bedzie dobry raczej. jak sie skonczy to poloze sie spac. bede spal na pewno. tylko bym tak sie nie budzil czesto.
Filmow nadal nie ma. dlugo juz nie ma. w lipcu ostatnio dodali cos. tak to nic. nic nie sciagam. tylko nianie, ktora sie nie sciaga prawie wcale.
no i to tyle. chyba wszystko.

Legia 1 -2 Korona

No i przegrali sobie. tak sobie to bylo. atakowali caly mecz. mieli posiadanie pilki 60%. korona nic nie grala. w pierwszej minucie zdobyli bramke. potem legia atakowala. nic to nie dawalo. w koncu byl karny. ale go nie bylo. udalo sie doprowadzic do remisu. ale to nic nie dalo. w 92 minucie stracili druga bramke. byla sytuacja sam na sam z bramkrzem. no i Kuciak tego nie mial szans obronic. no i przegrali. to, ze lech tez nie wygral to duzo nie daje.
Wczoraj ogladalem sobie mecz w siatke. gralismy z japonia. pierwszy set byl mocno wyrownany. skonczyl sie chyba 28:26. jakos wygrali. potem juz bylo latwo. wygrywali wysoko sety. nie bylo tak zle. jak to sie skonczylo to obejrzalem chyba jeszcze kilka minut szkla. no i polozylem sie spac.
Nie bylo latwo zasnac. dlugo lezalem sobie. sluchalem sensacji. no i wszystko prawie slyszalem. wiec nie zasypialem. dwa male fragmenty przepadly wiec musialem chwilowo spac. ale do konca wysluchalem. odlaczylem prad. tak juz po 1 zasnalem na cala noc. juz spalem. no i do rana sobie pospalem. do ktorej to nie wiem. ale pewnie wczesnie. jeden sen udalo mi sie zapamietac. ale tak naprawde nic z niego nie pamietalem. byla jakas wojna tylko. tak to rano zapisalem.
Byla chyba wojna w afganistanie. walczylem tam chyba. byl jakis atak. jeden afganczyk zginal. nie bylo latwo. nic nie pamietam tak naprawde.
Tyle z tej nocy. jakos spalem wiec nie tak zle. ale jak bedzie dzis. no nie wiem.
Rano dlugo lezalem i nie moglem wstac. no ale jakos wstalem o 8.20. no moze byc. zaczalem ogladac Cejrowskiego. zjadlem sniadanie. no i ogladalem do 10. potem poszedlem do taty. tam siedzialem caly dzien. ogladalem tv. najpierw tvn24. ale nie ogladalem tego. mialem zamkniete oczy. chcialo mi sie spac. od 12 ogladalem rajd niemiec. wiele sie tam nie zmienilo. Ogier wygral. ale power stage nie wygral. po tym jeszcze magikow obejrzalem. choc to juz widzialem. potem byla familiada. tez obejrzalem, ale nie wygrali. troche mistrzostw swiata w lekkiejatletyce ogladalem. dwa medale byly. potem znowu mi sie chcialo spac. nic nie patrzylem. tata to i tak spal caly dzien. nie robil obiadu. ja nie chcialem. tata spal praktycznie caly dzien. moze o 16 wstal na dobre. ale i tak sie zle czul. ja na koniec obejrzalem teleexpress. no i wrocilem do siebie. ogolilem sie. moze byc. potem zrobilem kolacje. no i obejrzalem mecz sobie. jak on sie skonczyl to zaczela sie siatkowka. i nadal na nia patrze. troche jeszcze popatrze. na razie jest po 1 w setach. moze jeszcze szklo sie uda obejrzec. no i pojde spac.
oko i tak ciagne. jak jestem u siebie i wieczorem ogladam tv. w dzien tak nie ciagne. przelyk tez zablokowany caly czas. ale ciagle mi sie wydaje, ze mniej. ale jest zablokowany.
udalo mi sie nawet jeden odcinek boso sciagnac. to cud jest. nie ma zrodel wcale. moze to kiedys sie sciagnie.
to chyba tyle. ogladam dalej mecz.

IRI 0 – 3 FRA

Nie mieli szans iranczycy. ten mecz przeszedl bez echa. obejrzalem sobie. mialem film. ale pewnie nie podobaloby mi sie, no to mecz obejrzalem. jakos to minelo. francja nie miala wielkiego przeciwnika. pewnie oni caly turniej wygraja. no tak mysle. jeszcze zaraz mecz polakow obejrze. ten mecz byl sredni.
Wczoraj przed snem obejrzalem odcinek outer limits. nie podobal mi sie ten odcinek. taki sobie byl. ale ten wiedzialem, ze bedzie. wiedzialem, ze jeden odcinek o robocie byl i ten taki byl. ale srednie to bylo. po tym ogladalem jeszcze troche szklo. tak pol godziny. no i na koniec relacje z rajdu niemiec. obejrzalem sobie. choc wiedzialem co sie dzialo. wszystko w necie przeczytalem. Kubica odpadl juz na starcie. wymienil silnik i dostal za to 5 minut. nie liczyl sie juz. za to Latvala troche walczyl. troche prowadzil. ale Ogiera nikt nie objedzie. tak bywa. jak to sie skonczylo to polozylem sie spac.
Zasnalem szybko. tak moze po 20 minutach. moze szybciej. zasnalem, mialem sen i zaraz sie obudzilem. pospalem moze 20 minut. zasnalem na nowo dosc szybko. ale tez dlugo nie pospalem. tez mialem sen. spalem moze 30 minut znowu. ale juz trzecim razem zasnalem na cala noc. no i sobie spalem do rana. jakos bylo. boje sie zasypiac. boje sie, ze nie zasne, no ale zasypiam. dzis na pewno tez tak bedzie. a sny byly takie.
pierwszy sen byl jak zasnalem podczas sensacji. bylem w biedronce na armii krajowej. no i cos tam kupowalem chyba. nie pamietam tego. pamietam tylko, ze wylecialem stamtad. i lecialem nad ta biedronka. wiecej nie wiem.
obudzilem sie po tym snie i sensacje trwaly dalej. zasnalem jeszcze raz tak po 20 minutach. mialem kolejny sen. ale nic z niego nie pamietam.
nad ranem mialem trzeci sen. cos podobnego juz mi sie snilo ostatnio. to byla gra transport tycoon. ja w tej grze poprawialem tory. byly zle zbudowane. nie bylo swiatel, wiec pociagi mogly sie zderzyc. no i to poprawialem i same tory tez.
Tyle z tego spania. sny byly sredni. ja lubie jak kobiety mi sie snia. tej nocy tak nie bylo. zobacze jak bedzie dzis. nie wiadomo czy cokolwiek zapamietam.
Rano lezalem dlugo. nie wiem, o ktorej sie obudzilem. ale na pewno wczesnie. tak sobie lezalem. wstalem o 8. musialem juz do lazienki. no to wstalem. zapisalem sobie sny. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac Cejrowskiego. troche na to patrzylem. choc znam te odcinki. popatrzylem troche. do taty poszedlem o 10. tam dalej Cejrowskiego ogladalem. jak to sie skonczylo to troche popatrzylem na siatkowke kobiet. no i tak sobie siedzialem. obejrzalem tez familiade. nie wygrali. tak sobie final zagrali. no slabo. po tym obejrzalem tez szerokie tory. bylo w moldawi o winie. potem jeszcze wielka gre. a po tym tata nie chcial siedziec w domu. no to pojechalem z nim na dzialke. chce marnowac paliwo to marnuje. a jedzie tylko 60 km/h. a to nie jest teren zabudowany. wiecej paliwa marnuje w ten sposob. dojechalem na moja dzialke. tata tam rozmawial z panem, ktory tam mieszka. a ja wyrywalem drzewka. sporo ich wyrwalem. ponad 50 na pewno. nie jest to latwe. troche sie zmeczyl. troche sily do tego trzeba bylo uzyc. no i wrocilismy do miasta. tata nie chcial wracac do domu. pojechal do marcredo. po nic. popatrzyl troche na laptopy. a i tak nic nie kupi. no i w koncu po tym wrocilem do siebie. posiedzialem troche. obejrzalem teleexpress. no i zrobilem kolacje. zjadlem ja na meczu. jakos to obejrzalem. nie bylo takie zle. skonczylo sie. zaraz polacy zagraja. tez sobie obejrze. na pewno wygraja. po meczu moze szklo jeszcze bedzie to popatrze. jak nie to od razu poloze sie spac. tak sie dzien skonczy.
Filmow do sciagania nadal nie ma. ale dwa odcinki niani mi sie sciagnely. ale jeszcze 70 odcinkow trzeba sciagnac.
Oko ciagne nadal. mniej, ale ciagne. nie wiem kiedy przestane.
przelyk nadal zablokowany. moze i mniej, ale wcale tak sie nie czuje. ciagle jest zatkany. kiedy to minie nie wiem.
no i to chyba tyle.