Some Velvet Morning, 2013

Nie podobalo mi sie to bardzo. bardzo takie sobie to bylo. to ma ocene tylko 5,5. a ocenilo to tylko 780 osob. nie jest to popularny film. ale nie ma powodu by byl. za slaby jest. nikt tego nie bedzie ogladal. i to zakonczenie gdy dowiaduje sie, ze ona byla prostytutka. taka dziwna gra miedzy nimi. watpie by klienci prostytutek sie tak bawili. no ale tu tak bylo. nie warto bylo to ogladac. no ale obejrzalem i skasowalem. jakos minelo.
Wczoraj chcialem jeszcze mecz legii obejrzec. nie moglem bo byla awaria. tak siedzialem i czekalem kiedy to zacznie dzoala. ale predko nie zaczelo. tak w 40 minucie sie zaczelo. no to sobie ogladalem 5 minut. potem pzerwa. legia prowadzila 1:0. potem byla druga polowa. no i zaczelo sie od remisu. ale legia zaraz strzelila na 2:1. no i to byl koniec meczu w 52 minucie. ktos rzucil podobno kamieniem w Dude chyba. no i sedzia przerwal mecz. no i nie bylo grania. nie bylo tez ogladania. tak sluchalem co mowili o tym. czas plynal. no i jeszcze to szklo na koniec obejrzalem. nie tak zle bylo. skonczylo sie szklo to polozylem sie spac.
No i zasnalem szybko. fajnie bylo. a nie bralem niby nic na sen. tylko leki, po ktorych nie zasypiam. tym razem zasnalem. tak po pol godzinie spalem. no i spalo mi sie dobrze. jak odlaczylem prad to tego nie pamietam. jakos to zrobilem. musialem sie obudzic. ale nie pamietam tego. no spalem sobie. do rana spalem. tak pewnie kolo 5 sie obudzilem. no i lezalem sobie. tata przyniosl bulki o 6. no to ja nie czekalem i wstalem zaraz. wstalem o 6.30. nawet wczesnie sie udalo. balem sie, ze to sie nie uda, ale udalo sie. mialem jeden sen w nocy. no jeden pamietalem rano. jak wstalem to tak to zapisalem.
Bylem na statku. strzelalem z rufy, z dziala do innego statku. nawet go trafilem. ale nie zatopilem. tak mi sie wydaje, ze to byl francuski statek a ja bylem na wloskim. ale tego nie moge potwierdzic.
No i tyle z tego spania. zle nie bylo bo spalem. myslalem, ze cala noc nie bede spal. ale udalo sie. teraz juz tego nie bede bral. wezme w polowie sierpnia raz. moze zadzialo. no zobaczymy.
No i wstalem rano. nic nie robilem. tylko zapisalem sen. no i poszedlem do taty. pojechalismy do tej warszawy. no i jechalem. dojechalem cos kolo 8.30. no nie tak zle. no i tam bylem. pobrali mi krew i juz mialem wracac. ale zatrzymali mnie. no to jeszcze tam bylem 2 godziny. tak sobie tam siedzialem i czekalem na profesora. no i z nim rozmawialem. mowil, ze to koniec podawania tego leku. ja sie z tego ciesze. ale powiedzial, ze moge to brac dalej w Siedlcach. nie chce mi sie. zobacze jak to bedzie. no i tak to bylo z profesorem. a jeszcze rozmawialem z pania z szatni. tak o czyms rozmawialismy i ona mi dala 25 lat. a ja jej mowie, ze mam prawie 40. no i co. fajnie, ze tak mlodo wygladam. fajnie by bylo miec te 25 lat. no i po tym wszytkim wracalem do domu. byla tak na oko 10.40. no nie tak pozno. moze byc. no i jechalem do domu. ale tak sie stalo, ze musialem do lazienki. balem sie, ze to dzis w drodze sie stanie. no i sie stalo. w mc udalo mi sie z lazienki skorzystac. ale jak szedlem do niej to caly seie obsikalem. cale spodnie byly mokre. no ale zrobilem tam. no i jechalem do domu. cala lewa nogawke spodni mialem mokre. co poradzic. tak mam zawsze. a staram sie uwazac na to. ale co ja moge. no i jechalismy. do dziadka nie wstapilismy. ale na cmentarz tak. no i tam bylem. wialo mocno. zimno bylo. ale spodnie dzieki temu mi wyschly. no i po tym jechalem dalej. no i do domu dojechalem na 13. no nie tak zle. no to zaczalem sobie ogladac snookera. no choc troche. caly dzien mi przepadl. ale duzo nie popatrzylem. zasnalem sobie. cieszylem sie z tego mocno. no bo jak nic nie biore na sen i spie to jest cud. no i z tego cudu sie cieszylem i to mocno. spalem i mialem sny nawet. chyba dwa. troche pamietam. byly takie.
Pierwszy byl zwiazany z polityka. ja chyba kandydowalem z list bialo czerwonych. tak mi sie wydaje. nic nie pamietam dokladnie. tylko nazwe tej parti.
W drugim snie snila mi sie gra hearts of iron 2. ja w tej grze gralem polska. no i tak chcialem grac bym mial samoloty losie. nigdy mi sie to nie udal. gralem tak chyba dwa razy, ale to mi sie chyba nigdy nie udalo. na czolgi zawsze stawialem.
No i tak mi sie snili. obudzilem sie tak o 15. no i mialem isc do taty. ale jeszcze obejrzalem jednego frame’a meczu. nie pamietam kto gral. obejrzalem i poszedlem do taty. no i tam siedzialem. cos tam ogladalem w tv. nie pamietam juz do konca. sportu nie bylo. polsat news ogladalem a potem rozmowy w toku. no i na koniec teleexpress. po nim wrocilem do siebie. no i sobie zrobilem kolacje. obejrzalem film, ktory wcale mi sie nie podobal. tak to dzien minal. nie tak zle. myslalem, ze bedzie gorzej.
jeszcze popatrze na troche snookera. no dwie godziny. moze jakis ciekawy mecz bedzie. no zobacze. na koniec obejrze sobie relacje z rajdu finlandii. dzis pierwszy dzien. Kubica juz odpadl. a nie jechal tak zle. ale juz nie jedzie. Latvala prowadzi. ale ma tylko 2 sekundy przewagi. nie wiadomo jak to sie skonczy.
No i niania. pierwszego miesiaca sciagnelo mi sie 40 odcinkow. w tym tylko 24. nie wiem kiedy to bede mial. ale nic na to nie wskazuje. no ale czekam. moze kiedys sie sciagnie.
No koncze bo snooker sie zaczal. Selby gra.

Song One, 2014

Nie podobalo mi sie to. nuda straszna. nic sie nie dzialo. tylko muzyka nie najgorsza brzmiala. ale nic w tym nie bylo. spolecznosc ocenila to na 6,3. no nie tak wysoko bardzo. ale ocenilo to tylko 800 osob. jeszcze malo. czy bedzie wiecej to nie wiem. moze nie. to nie jest jakies popularne kino. no ale obejrzalem pomimo tego, ze mi sie nie podobalo. no i skasowalem to wiec tego nie ma. koniec z tym. nigdy wiecej tego nie obejrze.
Wczoraj przed snem ogladalem mecz. no i lech przegrl 3:1. nie mieli najmniejszej szansy. no slabo bylo i to bardzo. przegrali i to u siebie. nie maja szans na lige mistrzow. moglem miec nadzieje, ale nic z tego. jak sie mecz skonczyl to polozylem sie spac.
Ale latwo nie bylo zasnac. dlugo to trwalo. no ale jakos zasnalem. tak cos kolo godziny to trwa nim zasne. no ale zasnalem. ze sluchaniem bylo slabo bo deszcz padal i nic nie slyszalem. no i spalem do rana. jakos prad odlaczylem. wiec musialem sie obudzic, ale nie pamietam tego. no spalem do rana, zle nie bylo. mialem sny. chyba trzy. no na pewno. tylko dwa byly podobne do siebie. no i te dwa pamietalem jak wstalem. ale zapomnialem ich zapisac wiec przepadly. Rano troche lezalem i nie moglem wstac. co poradzic na to. tak lezalem bardzo dlugo.
Jakos o 8.50 wstalem. bardzo pozno. ale i tak 10 minut wczesniej. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friends. no jako tako. cos tam rozumiem. no i po tym czytalem ksiazke. to sa lata teraz 1971-76. Gierek rzadzi. jest troche lepiej. ale to jest wszystko na kredyt. jest 8 mld dolarow dlugu. trzeba bedzie to splacic. te inwestycje byly nietrafione. pieniadze byly wyrzucane w bloto. no i tak czytalem do 13 chyba. no nie wiem do konca. no i chcialem pojechac zatankowac samochod by bylo na jutro. tata chcial tez jechac. ale w koncu nie pojechalem. no to poszedlem sobie kupic pomidora. salaty nie bylo niestety. wrocilem do siebie i dalej czytalem. no jako tako. o tych czasach Gierka. tak do 14.20 czytalem. potem troche tv popatrzylem. poszedlem do taty, ale go nie bylo. to siedzialem u siebie. wrocil tata to poszedlem do niego. godzine tam posiedzialem. no i pojechalem z nim po jego samochod. odzyskal go wiec jutro nie jade swoim. to maly plus tylko. no i potem siedzialem juz u taty. cos tam ogladalem. nie bylo co. na koniec teleexpress. no nie tak zle. jak to obejrzalem to wrocilem do siebie. no i ogolilem sie. moze byc. zrobilem kolacje. no i zjadlem ja ogladajac film. no i film sie skonczyl. wcale mi sie to nie podobalo. jutro bedzie jeszcze gorszy film. no i tak to sie konczy.
Jeszcze obejrze mecz legii sobie. powinni wygrac. no powinno tak byc. zaraz sie zacznie. no za 10 minut.
Jutro musze jechac do Warszawy. musze wstac przed 7. nie zrobie tego jak nic. nie wiem jak ja wstane. no nie wiem. a i tak nie bede spal cala noc. nie biore na sen dzis tisercinu. to nie bede spal. to co biore to po tym nie spie. trzy tabletki wezme. ale nie zasne. nie wiem jak ja wstane. no nie wiem. nie chce mi sie jechac wcale. wkrwiony jestem na maxa przez to.
Rajd Finlandii sie zaczyna. juz trwa pierwszy odcinek specjalny. kubica na razie chyba drugi. choc nie wiem do konca. Teraz jedzie Ogier. pewnie on wygra. jak sie da to bede ogladal relacje z tego. no zobaczymy.
to tyle. moze i wszystko. no nie wiem teraz. moze pozniej mi sie przypomni.

Carte Blanche, 2015

To nie bylo takie zle. choc troche mnie nudzilo. ale nie takie zle. jeszcze polskie to bylo. no fajnie. na faktach nawet. ten nauczyciel nadal pracuje. to fajne nawet. ogladalo sie ok. to ocenilo juz 18 tys. osob. a to calkiem nowe jest przeciez. to ma ocene 7,4. bardzo wysoko i fajnie. ja dalem tylko 6 bo troche mnie nudzilo. ale bylo w miare ok.
Wczoraj obejrzalem to outer limits. odcinek byl ok. ogladalem to 10 lat temu. ale nic nie pamietalem. no zero. odcinek nie byl taki zly. ale troche dziwny bo robot chcial zabic czlowieka, a zgodnie z prawem Asimova to nie jest mozliwe. jakos to obejrzalem, nie bylo takie zle. po tym jeszcze szklo. no jakos obejrzalem. srednio bylo. no ale obejrzalem. jak sie skonczylo to polozylem sie spac.
Nie bylo latwo zasnac. dlugo tak lezalem i sluchalem sensacji. srednio mi sie sluchalo. ale jakos moze po 50 minutach zasnalem. no i sobie spalem. jakos prad odlaczylem, ale nie wiem jak. nie pamietam tego. spalem do rana praktycznie. no tak mi sie wydaje. z tej nocy udalo mi sie zapamietac dwa sny. no nie tak zle. choc ten drugi snil mi sie chyba rano. juz nie spalem po 7, ale jeszcze chyba zasnalem. no i mialem sen. te sny byly takie.
Gralem w karty. mam taka talie z samochodami. w tej grze chodzilo o wybor tego ktory samochod jest szybszy albo ma wiecej koni. to jest na kartach napisane. chyba te gre wygrywalem.
w drugim snie. nad samym ranem. chyba mi sie to snilo po 7. bylo w tym troche friends. no byl Ross. jemu sie podobala jakas dziewczyna. no i chcial ja jeszcze raz spotkac. szukal jej. ale nie wiem nic wiecej.
No i tyle z tego spania. nie bylo tak zle. choc ciezko bylo zasnac. zobacze jak bedzie dzis. jutro juz leku na sen nie wezme wiec cala noc nie bede spal. ale ta noc jakos spalem. nie tak zle. bylo ok. no i rano dlugo lezalem, nie moglem wstac jak zawsze jak wezme cos na sen.
Udalo sie wstac o 9. no jakos wstalem. nie tak latwo. nigdy nie jest latwo jak biore cos na sen. wstalem i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friends. jakos to obejrzalem. no i po tym czytalem ksiazke. nie tak zle. od 1966 roku. no i skonczylem na 1970. Gomulka zostal odsuniety bo wydarzeniach na wybrzezu. No i Gierek zostal sekretarzem. jutro poczytam dalej. czytalem do 13. wtedy jehowi przyszli. no i musialem z nimi czytac pismo swiete. tak sobie. oni ciagle mowia o koncu swiata. ze koniec swiata jest juz blisko bo tak jest napisane w pismie swietym. a ja bardzo w to watpie. no ale sobie gadaja. nie lubie tego zbytnio. takie sobie gadanie o koncu swiata, ktory nie nadejdzie. po co o tym mowic. nie ma sensu. zabrali mi dwie godziny. nie moglem czytac. sporo czasu. ale jak poszli to jeszcze troche poczytalem. skonczylem podrozdzial, na ktorym mi przerwali. skonczylem czytac o 15.30. no i poszedlem do taty. no i tam siedzialem. nie bylo co ogladac. cos tam patrzylem. no nie wiem. na koniec teleexpress i bylo ok. po tym wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. dzis byly jajka. no i obejrzalem film. nie bylo takie zle. no i tak to sie dzis konczy. jeszcze mecz lecha sobie obejrze na koniec dnia. pewnie przegraja. no tak mysle, ze bedzie. moze remis. raczej nie wygraja. jeszcze 40 minut do tego. obejrze i pojde spac. dzis jeszcze zasne. no jakos to bedzie.
Dzis zadzwonila do mnie pani Ela, ze mam jechac w piatek do warszawy. nie wiem po co bo oni juz ode mnie nic nie chca. ale chca moja krew podobno. nie wiem po co. wkurwiony jestem na to mocno. wkurza mnie to mocno. nie obejrze przez to snookera w piatek, no wcale. jeszcze tata nie ma samochodu wiec musze pojechac moim. a tata juz mowi, ze moim nie da sie jechac bo ja nim nie jezdze wiec nie da sie pojechac. jutro mam go zrobic by dalo sie w piatek jechac. nie wiem ile to bedzie kosztowa. po co mi ten wyjazd to nie wiem. mialem tam jechac we wrzesniu. no nie wiem. wurzony jestem na to na maxa.
no i to tyle. no nie wszystko. wczoraj zapomnialem napisac, ze dostalem te ksiazki. trzy grube tomy. no po 1000 stron. bede mial co czytac. wczoraj to dostalem. kurier mi przywiozl. nawet sie ciesze.
no i to chyba naprawde tyle.

Black Sea, 2014

Czemu takie filmy sie kreci. no nie wiem. ale to bylo fatalne. bardzo zle. to ma ocene 6,1. ocenilo dopiero 3 tys. osob. ale to i tak wysoka ocena jak na takie cos. mi sie bardzo nie podobalo. ja dalem tylko 3. no ja tak daje ostatnio. tylko oceny 3 i 4. to bylo na morzu czarnym jak tytul. byl okret podwodny i oni plyneli po zloto. glupia historia. no dla mnie beznadziejna i tyle.
Wczoraj jeszcze obejrzalem outer limits. nie pamietalem jak to sie konczylo. ogladalem to 10 lat temu. no i nie paietalem. ale obejrzalem to wiem, ze glowny bohater zginal. zobacze o czym bedzie dzis. no i po tym serialu obejrzalem jeszcze szklo. no i to minelo to polozylem sie spac.
Ale cala noc nie spalem. sluchalem sobie sensacji. to az dwie godziny. ale slabo sluchalem. nie slyszalem o czechoslowacji. ale troche w koncu sluchalem. to jest bardzo dlugie i trudno sie na tym skupic. pod koniec byla burza to nic nie slyszalem bo deszcz padal. no i po tych dowch godzinach to wylaczylem. no i sobie lezalem tak do rana. troche to trwalo. troche trzeba lezec i nic nie robic. nuda troche. choc tak naprawde w miare szybko mi to minelo. nie bylo tak zle. jakos to przetrwalem. ale nie zasnalem wcale. nawet na 5 minut. nie mialem zadnego snu. no nic. nie bylo latwo. tak przelezalem cala noc.
Rano w miare rano wstalem. no o 8 wstalem. nie bylo tak zle. oczywiscie bylem wyspany choc nie spalem cala noc. zrobilem sniadanie sobie. no i zjadlem je ogladajac friends. no jako tako. potem czytalem. koniec lat 50 w polsce. nie tak fajnie. czytalem do 13. tata chcial jechac na dzialke to pojechalem z nim. byla zla pogoda. deszcz padal i nic tam nie zrobilismy. tata chcial drzewa powyrywac. ja wyrwalem dwa. no i wracalismy do domu. troche to trwalo. tata jechal caly czas 60 km/h. a to nie jest teren zabudowany. mozna jechac 90, ale on nie pojedzie. jak wjechalismy do miasta to jechal 40. nie moge tak jezdzic. wkurza mnie to. jeszcze w miecie to wszysyko jedno. ale poza miastem jechac sobie tylko 60. wszyscy nas wyprzedzali. ale tacie to nie przeszkadza. wrocilem do siebie to dalej czytalem. skoczylem na roku 66. wiec obchody tysiac lecia polski. komunistom sie to bardzo nie podobalo. no bo to byl chrzest. na tym skonczylem. choc moglem jeszcze jeden podrozdzial przeczytac. no ale bedzie na jutro. jak skonczylem to poszedlem do taty. no i tam siedzialem. nic sie nie dzialo. nie bylo co ogladac w tv. no jakos siedzialem. cos tam ogladalem. ale nie bylo sportu. cos tam patrzylem. na koniec teleexpresa. no i wrocilem do siebied. a u siebie ogolilem sie. no i zrobilem kolacje. po tym obejrzalem film. bardzo mi sie nie podobal. no i to tyle na dzis.
obejrze jeszcze kolejny odcinek serialu, no i szklo na koniec. dzis wezme juz tisercin na sen. no to bede spal. ale rano nie wstane. no wezme dzis i jutro. ale potem znowu nie wezme i nie bede spal cala noc. nie lubie tak. no ale musze tak robic bo nic praktycznie na sen nie mam. no to tyle. chyba wszystko.

Frank, 2014

Bardzo mi sie ten film nie podobal. ale to bardzo. nie wiem czemu ma to ocene az 6,9. no nie wiem za co. w tym nic nie ma. no nic ciekawego. zadnej historii. a ocenilo to juz 17 tys. osob. wiec nie tak malo. nie wiem czemu to jest tak wysoko ocenione. ja nawet 4 nie dalem. no wcale mi sie nie podobalo. mialem obejrzec cos innego. ale poziej wrocilem do domu to obejrzalem cos krotszego. nie byla to dobra zamiana. choc tamto morze czarne tez pewnie nie bylo dobrw. moze to jutro obejrze.
Wczoraj obejrzalem odcinek pierwszy outer limits. srednio mi sie podobalo. 10 lat temu bardziej. ja to 10 lat temu przetlumaczylem ten odcinek i razem z Ania go obejrzalem. ale ten odcinek byl inny. byl krotszy. nie byl caly. dzis dopiero obejrze zakonczenie. da sie to ogladac. choc ten serial ma juz 20 lat. tak to zlecialo. no nie bylo takie zle. potem obejrzalem jeszcze szklo. jakos sie udalo i polozylem sie spac.
Nie bylo latwo zasnac. nigdy nie jest teraz. jakos zasnalem. tak okolo 50 minut to trwalo. no ale zasnalem. tak gdzies po godzinie sie obudzilem i odlaczylem prad. no i spalem dalej d rana. juz sie nie budzilem. bylo ok. jeden sen z samego rana udalo mi sie zapamietac. co mi sie snilo w nocy to nie wiem. ten sen rano tuz przed obudzeniem byl taki.
Snilo mi sie, ze kupuje firanki. jedna chyba. na okrzei. tam jest taki sklep. no i kupowalem. chcialem dwa metry. no i zyczylem sobie by na firance byly slonce i ziemia. chyba takich firanek to nie ma. ale we snie byla taka do wyboru.
Tyle z tego spania. bardzo zle nie bylo. tylko troche dlugo trwa zasypianie. no ale jakos spie. moze dzis tez sie uda. choc codziennie sie boje, ze nie bede spal.
Rano jakos o 8 wstalem. nie bylo tak trudno. wstalem to zrobilem sniadanie. no i zjadlem je na friends. no jak zawsze teraz. potem sobie czytalem. byla smierc Stalina. dobrze sie stalo, ale w polsce tak sobie. mala przerwe zrobilem i pojechalem na zakupy do biedronki. no i sobie kupilem co trzeba. wydalem tylko 13 pln. nie tak zle. wrocilem do siebie i dalej czytalem. sporo dzis przeczytalem. no 130 stron, nie tak zle. to byly lata 53-58. jutro bedzie dalej. chce to do czwartku przeczytac. ale nie wiem czy sie uda bo to ma 900 stron. skonczyem czytac o 15. no i tata powiedzial, ze jedziemy na przybosia do siostry. no to pojechalem. tam troche siedzialem. ogladalem tv sobie. no teleexpress staralem sie obejrzec. nie bylo to latwe bo Tigran i Diego grali w GTA i nie bylol slychac. nawet zjadem tam obiad. byl bardzo dobry. moja siostra gotuje swietnie. mozna sobie to jesc. do siebie wrocilem tak na 18.15. no jeszcze nie tak zle. przyjechalem to dodalem filmy do sciagniecia bo dzis dodali nowe. no to je sciagam. bylo ich duzo, ale dodalem tylko 7. no nie tak zle. tyle jeszcze moge obejrzec. no i potem zrobilem sobie kolacje. no i zjadlem ja na filmie. bardzo mi sie nie podobalo. no i tak to sie konczy. jeszcze drugi odcinek obejrze. no i na koniec szklo i poloze sie spac. obym tylko spal.
Dzis udalo sie sciagnac jeden odcinek niani. no fajnie. ale jeszcze tego bardzo duzo zostalo.
no i to tyle. tak to sie dzialo dzis.

Legia 5 – 0 Podbeskidzie

No i wysoko wygrali. nie bylo tak zle. choc pierwsza polowa troche lepsza. obejrzalem sobie ten mecz. nie tak zle. kolejny obejrze w srode. jakos sie doczekam. no ten nie byl taki zly. najwazniejsze, ze legia wygrala. tylko to sie liczy.
Wczoraj obejrzalem tego playboya. nie podobalo mi sie. nie lubie nagich kobiet. a to mialo ocene 10. najwyzsza, ale ocenila to tylko jedna osoba. dlatego tak wysoko. nie wiem za co mu sie to podobalo. mi sie nie podobalo. no a po tym obejrzalem szklo. to sie szybko skonczylo. jeszcze po tym playboyu ogladalem sobie mecz lecha. jak skoczylem to lech prowadzil 1-0. ale mecz sie skonczyl 2-1. na koncu sie dzialo. padla bramka w 90 i 92 minucie. ale tego nie ogladalem. obejrzalem szklo. takie sobie bylo. no ale ogladam to. jako tako. no i jak sie skonczyo to polozylem sie spac.
Zasnalem szybko. wzialem trzy tabletki i to dlatego. spalem szybko. co sie dzialo nie pamietam. jakos prad odlaczylem, ale nie wiem jak to sie stalo. spalem do rana. nie bylo tak zle. rano raczej wczesnie sie obudzilem. pewnie tak kolo 5. no tak mysle. mialem tez sny w nocy. ale nic nie udalo mi sie zapamietac. tylko takie male nieokresone cos.
Bylem w jakims domu. to bylo chyba na wsi. nie bylem tam sam. ale nic nie wiem co sie tam dzialo i o czym to bylo.
tak ta noc minela. nie bylo tak zle. obym dzis tylko choc tak spal.
Rano jakos nie moglem wstac. wstalem o 8.30. nie tak zle. zrobilem sniadanie i zjadlem je na cejrowskim. do taty poszedlem cos kolo 9.15. no i tam siedzialem caly dzien. najpierw to ogladalem cejrowskiego dalej. potem troche siatkowki kobiet. wcale mnie to nie interesuje. po tym jeszcze cos ogladalem. nie wiem juz co. o 13 obejrzalem magikow z ulicy. sztuczki mi sie podobaly. nastepne beda za tydzien. no i familiade obejrzalem. jakos czas plynal. na koniec jeszcze sensacje bo byly. no i teleexpress na sam koniec. po nim wrocilem do siebied. no i zrobilem kolacje. zjadlem ja na meczu. ogladalem sobie. nie bylo tak zle. oby w czwartek tak bylo. no i mecz sie skonczyl. jeszcze obejrze outer limits sobie. mialem film, ale lepie bedzie ten serial bo chce go do konca sierpnia skonczyc. musze kazdy dzien jaki mam wykorzystac na to. no i na koniec obejrze sobie szklo. no i pojde spac. tak sie dzien skonczy.
Filmy slabo mi sie sciagaja. no moze nie tak zle. ale niania nie sciaga sie wcale. no zero totalne. nie wiem kiedy to bede mial. moze nigdy. no nie wiem.
Moja sis przyjechala dzis. no i pewnie jutro bede musial do niej jechac. a nie chce. bo chce czytac. no i do biedronki bym pojechal bo moge. dzis bylem w lazience to moge. moze sie to uda zrobic. ale watpie w to troche. obym tylko poczytal troche. to smierc stalina bedzie.
no i to tyle.

Tusen ganger god natt, 2013

Ten film tez mi sie nie podobal. nuda straszna byla. gralem w karty glownie. no i patrzylem na losowanie w pilke do mistrzostw swiata. jakos ten film zmeczylem. nie inaczej. nie podobalo mi sie wcale. to bylo o zdjeciach i pracy jednej pani fotograf. ale mnie to nie zachecio do niczego. no i nie podobalo mi sie. tak juz jest. nic mi sie nie podoba.
Wczoraj obejrzalem tego playboya na koniec. ale wiecej to ja w karty gram niz na to patrze. no ale troche popatrzylem. no i na koniec obejrzalem szklo. szybko to mija. no i ide spac. polozylem sie o tej 23.
Ale predko nie zasnalem. bylo ciezko. a dwie tabletki na sen wzialem. ale jakos zasnalem. nie bylo tak zle. troche spalem. mialem sny tez i udalo sie je zapamietac. byly takie.
Najpierw snily mi sie drzewa. szumialy sobie. byly wyoskie. to mi sie snilo jak jeszcze sluchalem sensacji.
Drugi sen byl na przybosia. w pokoju, w ktorym mieszkalem w latach 90-tych. no i cos tam robilem. nie wiem do konca. byly ze mna dwie osoby. pamietam tylko Tyszke. no ona byla. pamietam tylko, ze ksiazki byly wazne i je przegladalem. na pewno mialem zbrodnie i kare. ale jeszcze inne. tylko to pamietam.
trzeci sen byl w tym samym miejscu. nic nie pamietam. sam nie bylem. cos robilem przy komputerze. wiem, ze monitor zgasl. i cos robilem by dalej byl wlaczony. sprawdzilem jego podlaczenie od tylu i bylo dobrze. wlaczylem go na nowo i bylo dobrze. to tylko pamietam.
Tyle z tego spania. nie bylo tak zle. troche spalem. zobaczymy jak bedzie dzis.
Rano o 8 wstalem. nie bylo takie trudne. wstalem to obejrzalem zapowiedz rajdu finlandii. no to obejrzalem. potem zrobilem sniadanie. no i zjadlem je. ogladalem na eurosporcie polska lige. bo oni to teraz pokazuja. no to patrze na to. gral ruch. no to obejrzalem jak wygrali. skonczylem to ogladac o 9.45. no i poszedlem do taty. no i tam siedzialem caly dzien. ogladalem tv. od 10 byla bitwa o anglie. to obejrzalem. nie takie zle bylo. potem troche siatkowki kobiet. no i cos tam jeszcze. no i familiade. potem zjadlem obiad. nie smakowal mi wcale. no ale zjadlem. jeszcze ogladalem troche tvp historia. program o powstaniu wielkopolskim i goebelsie. no i na koniec slownik polsko polski. po tym zrobila sie burza i telewizja nie dzialala. no to wrocilem do siebie. obejrzalem sobie w necie teleexpress. potem zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. nie podobal mi sie. na szczescie jutro mecz. bede sobie ogladal. nie film. legia moze wygra. no i tak to sie konczy. jeszcze dzis obejrze tego playboya. mialem co innego, ale to od jutra bede ogladal. dzis ostatni raz ten playboy. no i potem popatrze jeszcze troche na szklo. no i pojde spac. dzis wezme trzy tabletki na sen. zobacze jak bedzie. choc po dwoch jako tako spie. obym tyko rano wstal, a nie zasnal na wieki. jakos to moze bedzie. wiec to tyle.

The Imitation Game, 2014

No i to tez mi sie nie podobalo. dla mnie bylo nudne. cos tam sie dzialo. ale dla mnie to nie bylo ciekawe. wcale nie bylo. ale film ma ocene az 7,4. to sie podoba i to bardzo. ale nie mi. ocenilo to az 78 tys. osob. bardzo duzo. a mi sie nie podoba. mi sie nic nie podoba, ale ogladam. wiecej to gram w karty na tych filmach niz je ogladam. no tak mam. szkoda, ze mi sie nie spodobalo. moze jutro bedzie lepiej. ale watpie w to troche.
Wczoraj przed snem obejrzalem playboya. nie podobalo mi sie. nagie kobiety mnie nie kreca. choc ja to kiedys na pewno ogladalem. tak 15 lat temu moglem to ogladac. cos tam mi sie przypominalo. moglem to ogladac. kiedys to ogladalem. czekalem ma to. to mialo ocene az 8,4. tak wysoko, ale ocenilo to tylko 4 osoby. ja dalem tylko 4. no tak daje tyle wszyskiemu. jak to obejrzalem to jeszcze szklo popatrzylem. no i jakos obejrzalem. no to polozylem sie spac.
No i sobie lezalem cala noc. nic nie spalem. dlugo to trwa. jakos dalem rade. wysluchalem sensacji. bylo tylko 40 minut. dzis bedzie dwie godziny, tez wyslucham. to bedzie wszystko. bede musial sluchac od nowa. no to sobie przelezalem cala noc. nic nie robilem tylko lezalem. nie lubie tak. dzis pewnie tez nie bede spal. moze w niedziele wezme tisercin to zasne. wiec jeszcze dwie noce bez spania. no i tak przelezalem cala noc. nic sie nie dzialo. ale mialem szczescie ogromne. udalo mi sie zasnac po 6. nawet mialem sen. no i fajnie. tak lubie miec sny i je zapamietywac. ten sen byl taki.
Snil mi sie Bartoszewski. nie on dokladnie. ale czytalem o nim ksiazke. moze ktos mi czytal. ale patrzylem na tekst. podobalo mi sie to co czytalem o nim.
Sen byl krotki. dlugo nie spalem. moze piec minut. no i tyle ze spania. fajnie nie bylo.
Rano jakos o 8 wstalem. to nie jest takie trudne jak nie spie cala noc. no to wstalem. zrobilem sniadanie. no i zjadlem je ogladajac friends. po tym czytalem. byly lata 1950-52. moglem dluzej poczytac, ale tata chcial jechac do babci. no to skonczylem o 11.30. jak bym dalej czytal to Stalin by zmarl. no ale nie skonczylem. malo przeczytalem. poszedlem do taty. tam troche posiedzialem. ogladalem jakas siatkowke kobiet. nic ciekawego. no i o 13.30 pojechalismy do babci. tam siedzialem i nic nie robilem. tylko mozna siedziec. pozeczek juz nie bylo wcale. wyrwalem jedna marchewke. dobra byla. Troche pokopalem pilke z Maksiem. tak czas mijal jakos. troche tam siedzialem. do siebie wrocilem o 17.30. no to jak wszedlem do siebie to sie ogolilem. potem zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. tak dzien sie konczy. jeszcze playboya obejrze. ale ostatni raz. od jutra zaczne ogladac outer limits. no i na koniec jeszcze szklo obejrze. no i pojde spac. ale pewnie spac nie bede znowu cala noc.
Dzis wezme dwie tabletki na sen. jedna nie dziala. moze dwie cos dadza. ale watpie w to troched. jutro wezme trzy. kupilem je za 40 pln i musze je jakos zmarnowac. no ale spac nie bede.
Ciesze sie mocno, ze te ksiazki kupilem. czekam az do mnie przyjda. to kosztowalo 40 pln. nie tak malo. ale ksiazki same to tylko 20. za trzy ksiazki to nie jest drogo. i to takie fajne. tylko przesylka az 20. no ale bede to mial. ciesze sie.
no i to chyba wszystko. obejrze jeszcze tego playboya i szklo.

FC Botosani 0 – 3 Legia

No i legia sobie wygrywa. jeszcze 10 minut. zaraz sie skonczy. wynik sie raczej nie zmieni. wygrali wysoko. w warszawie tak dobrze nie bylo. za tydzien kolejny mecz. tez sobie obejrze. no jakos to bedzie. ten mecz w sumie taki sobie. nic specjalnego. ale trzy bramki byly.
Wczoraj na meczu zasnalem. dobrze sie stalo. obudzilem sie zaraz. no i polozylem sie na dobre spac. szybko zasnalem no i spalem sobie cala noc prawie.
No spalem. szybko zasnalem. potem nad ranem sie obudzilem. bylo juz widno. zadnego snu nie pamietalem. procz tego, ktory mi sie snil jak zasypialem wieczorem na meczu. ale jeszcze rano udalo sie zasnac. no i troche jeszcze spalem. jak sie obudzilem rano to dwa kolejne sny pamietalem. no jeden tak naprawde bo drugi to prawie nic. a te sny bly takie.
Zasnalem na meczu. nie obejrzalem go do konca. mialem wtedy sen. Snilo mi sie, ze ogladam 07 zglos sie. no i chcialem wylaczyc telewizor. robilem to, ale on sie po chwili sam wlaczal. tak samo bylo z dekoderem. najpierw telewizor potem dekoder. ale to sie wlaczalo samo. nie wiedzialem dlaczego. a ja chcialem isc spac. no i chyba jakos poszedlem, ale nie wiem czy ten telewizor w koncu sie wylczyl.
W drugim snie juz nad ranem bylem w pracy. w tp pracowalem. w miejscu gdzie pracowalem w 98 roku. no i przyszedlem tam do pracy. ale dlugo mnie tam nie bylo. pewnie bylem chory na cos. no i bylem tam, ale nie pracowalem. tak sobie siedzialem. nie chcialem tego robic. to bylo 913. nie lubilem tego. Ania tam byla tez. razem z Bogusia Niekras siedziala w kuchni. Rzadzila tam. ale ja nie pracowalem wcale. w koncu poszedlem do samochodu. byl zaparkowany tam gdzie nie mozna sie bylo zatrzymac. ale we snie bylo mozna. wrocilem sobie do domu. i w internecie szukalem jakiejs innej pracy. cos chyba znalazlem.
W trzecim snie bylem chyba w Warszawie. no duze miasto to bylo. no i chodzilem po nim sobie. cos tam zalatwialem. ale nic nie pamietam. bylem chyba w jakims schronisku. ale nie wiem czy dla zwierzat. nic nie pamietam.
No i tyle z tego spania. nawet sporo udalo sie zapamietac. podoba mi sie tak. troche spalem bo wzialem tisercin.
Rano nie moglem wstac. jakos o tej 9 wstalem. tak sobie. no to zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friends. potem czytalem ksiazke. to byly lata 47-49 w polsce. no nie tylko. tez o tym co sie dzialo zagranica. podoba mi sie. czytalem do 14. no i potem to poszedlem do taty. no i tam siedzialem. tata spal sobie. ja ogladalem troche siatkowki kobiet. udlo sie tez rozmowy w toku. no i na koniec teleexpress. no i wrocilem do siebie. czekalem na mecz. obejrzalem pierwsza polowe jagieloni. ale przrgrali. nie ma juz poza legia nikogo wiecej w lidze europy. tak bywa. zrobilem sobie kolacje. no i zjadlem ja na meczu. nie tak zle. po pierwszej polowie wykapalem sie. umylem glowe. no i obejrzalem druga polowe. wlasnie sie skonczyla.
Obejrze jeszcze sobie playboya dzis. nie bedzie mi sie podobac. ale ogladam. chce to pokasowac.
Dzis nie bralem tisercinu na sen wiec pewnie nie bede spal cala noc. no tak mysle. to co wzialem to nie dziala. no zobaczymy jak to bedzie. moze jakis sen bedzie. no mam nadzieje.
no i to tyle.

Lech 1 – 0 FK Sarajewo

No i lech wygrywa. przechodzi dalej. no musieliby stracic 4 bramki. to sie nie stanie. ale w kolejnej rundzie nie maja szans. obejrze sobie, ale to bedzie koniec gry o lige mistrzow. a ten mecz jest taki sredni. nic sie nie dzieje. tak sobie. no ale obejrze sobie.
Wczoraj obejrzalem tego playboya, ale nie podobalo mi sie. nagie kobiety mnie nie kreca. to mnie nie podnieca wcale. one nawet mi sie nie podobaja. po tym obejrzalem jeszcze szklo. no i po nim polozylem sie spac.
Ale nie spalem cala noc. sluchalem sensacji przez godzine i nie zasnalem. no i cala noc nie spalem. tak sobie lezalem a czas powoli plynal. za powoli. ale jakos chyba zasnalem na chwile nad ranem. nie pamietam tego. ale dwa sny mialem. udalo sie je zapamietac. te sny byly takie.
jechalem samochodem sobie. no i pojechalem na pkp. chcialem jechac pociagiem do warszawy. podjechalem tam i pociag juz stal na peronie. no to ide tam. przeszedlem przez tory. takiego przejscia juz nie ma. pociag byl zamkniety. nie moglem do niego wsiasc. i nagle on rusza. ale jedzie w strone gdanska. dobrze, ze nie wsiadlem. no to sobie wrocilem do samochodu. no i wyjezdzam sobie spod pkp.
w drugim snie tez jechalem samochodem. wracalem do domu. no i nagle skrecam w sienkiewicza i mysle sobie, ze pojade do pracy. jest niedziela to moze kogos zastapie. pomyslalem sobie, ze Ania Nażgiewicz nie chce pracowac w niedziele to ja zastpie. no to pojechalem do tej pracy. ja tam pracowalem w 98 roku. Ania tam nigdy nie pracowala. no i tam jakos dojechalem, ale nie pamietam co sie dzialo. kogo widzialem. no nie wiem. Tylko pania Tereske widzialem jak sprzatala, tylko to.
Tyle z tego spania. ale tak naprawde to cala noc nie spalem. dzis juz wzialem tisercin wiec zasne jakos. ale potem bede juz bral tyko to po czym nie spie. wiec nie bede spal wcale wiele dni.
Rano obudzilem sie kolo 5. no i tak sobie lezalem do rana. troche dlugo to trwalo. no i w koncu o 8 wstalem. no nie tak zle. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friends jak zwykle. teraz tylko to. no i po tym czytalem ksiazke. w przerwie poszedlem kupic wedline. no i ja mam. 4 pln wydalem. nie tak zle. wrocilem do siebie to dalej czytalem. teraz mam rok 1946 w polsce. nie jest dobrze. fatalnie jest. zsrr robil zle. to sam stalin to robil. nie fajnie. czytalem do 13. no i po 13 pojechalem do babci. no i tam siedzialem. troche rozmawialem z Tomkiem. fajnie bylo. rozmawialismy o komunie w polsce i sporo sie usmialem. obiad tez tam zjadlem. przez to kolacje ledwo zjadlem. no ale jakos zjadlem. cala rodzina tam przyszla. Monika nawet byla z dzieckiem. bylo duzo dzieci. tylko ja nie mam zadnego i miec nigdy nie bede. Krasniewscy tez przyszli. no i oni i babci mowia mi bym sprzedal samochod. wkurza mnie to bo ja nigdy go nie sprzedam. bede nim jezdzil do konca zycia. ja tak chce. tam dlugo siedzialem. tata nie chcial wracac. bym pewnie siedzial do 22. no ale jakos wrocilem do siebie na 20. bylo bardzo pozno. nic nie moglem juz obejrzec. no to postanowilem, ze zjem kolacje na meczu. no i tak zrobilem. jeszcze druga polowe obejrze. no i po tym pojde spac. dzis bede spal. ale potem juz nie bede spal caly miesiac raczej. nie fajnie. na dzis to tyle.