The Mortician, 2011

Obejrzalem to, ale nie wiem wcale o czym to bylo. to ocenilo tylko 400 osob. bardzo malo. a to juz ma kilka lat. nie jest to popularne. nie podoba sie tez. to ma ocene 4,6 tylko. nie wiem po co to bylo nakrecone. dla mnie o niczym. nic w tym nie bylo. no nic. moze jutro bedzie lepiej. zaraz cos wybiore.
Wczoraj po meczu jeszcze ogladalem drugi mecz. wlochy graly z serbia. nawet szkla tak nie ogladalem. wolalem ten mecz. a bylo piec setow. bylo co ogladac. no i serbia wygrala. jeszcze jak ogladalem to paznokiec obgryzlem, no i nie mam. po tym polozylem sie spac. nawet szybko zasnalem. tak 20 minut i spalem. bylo dobrze.
No i sobie spalem. zaraz sie obudzilem by prad odlaczyc. jakos zasnalem na nowo. bardzo latwo nie bylo. no i spalem juz do rana. obudzilem sie o 4.40. wczesnie bylo. nie wstawalem. jeszcze lezalem. udalo sie zasnac. z tego okresu zapamietalem sen. mialem tez w nocy jeden jak sie budzilem by odlaczyc prad, ale tego nie udalo sie zapamietac. a ten z rana mi sie podobal. lubie jak snia mi sie kobiety. bylo tak.
Bylem zagranica. nie wiem jaki kraj. ale chyba anglia, choc nie wiem. Kasia byla i mysle, ze dlatego to moze byc anglia. ja tam szukalem pracy. bylo duzo ogloszen. ale nic dla mnie. mieszkalem w pokoju z kasia. dwa lozka byly. tam spalem. no i po snie wstalem. bylo rano. ubralem sie. choc majtek nie zmienialem. spalem w nich. no i jak sie ubralem to poszedlem do lazienki. byla duza. sporo pisuarow bylo. ale ja nic nie moglem zrobic. no i po tym poszedlem na zakupy. cos mialem kupic do jedzenia. ogloszenia o prace byly wazne, ale tego nie pamietam.
No i tyle z tego snu i calego spania. moze dzis bedzie dobrze. moze nie bede sie tak czesto budzil. bedzie lepiej.
Obudzilem sie cos kolol 6, ale nie moglem, nie chcialem wstawac. telefon mi powiedzial jaka godzina to wstalem. byla 7.05. nie tak zle. chcialem tak wstac. jutro moge pozniej. chce o 8, ale zobacze jak to bedzie. no i wstalem. zle nie bylo. chcialem pojsc po bulki. ale nie moglem bo musialem miec sranie. tak dzis wypadalo. no i cudem udalo mi sie zrobic. no to poszedlem po bulki. no i kupilem je, ale ostatnie trzy byly. juz nic wiecej. no to wzialem sobie. no i kupilem, mam co jesc. wrocilem do siebie. chwile posiedzialem. no i pojechalem do mopsu. no i wyniosek do dabka zostawilem. pewnie rok czekania. jeszcze maja do mnie przyjsc na wywiad. pewnie sprawdzic czy nie jestem za bogaty. no i wrocilem do siebie po tym. czekalem na snookera. zaczal sie po 9. no i sobie zjadlem sniadanie. Gral Bingham. mistrz swiata. prowadzil 4-2. ale nie wygral, przegral 4-5. no a mistrz swiata. potem gral Trump. i on wygral 5-0. nawet dwie setki wbil. niezle gral. po tym meczu pokazywali od nowa Bingham. ogladalem sobie, bo nie mialem nic do roboty. o 13.30 poszedlem do taty. tam posiedzialem do 15. nic sie nie dzialo. po 15 pojechalismy do Angeli. telewizja jej nie dzialala. ale zrobilem to jej. odlaczylem dekoder od pradu bo sie zawiesil i juz wszystko dziala. Angela dala cos zjesc. choc nie chcialem. zjadlem zupe, nie wiem jaka, ale dobra. potem troche owocow. nie tak zle. o 17 wracalem do siebie. no i wrocilem. popatrzylem na teleexpress sobie. no i po tym zrobilem kolacje. obejrzalem film o niczym. no i tyle. tak sie dzien powoli konczy. jeszcze noce i dnie obejrze i na koniec szklo. jakos to bedzie. pojde spac. obym spal ladnie. rano nie musze wstawac ale tak najpozniej o 8. zobacze jak to bedzie.
Do mamy dzis zadzwonilem. powiedzialem, ze jestem u niej i naprawiam telewizor. no i o tym, ze do Dabka jade.
Tak sie dzieje na swiecie, ze nie wiem co o tym myslec. byly znowu zamachy. byly we francji, tunezji i kuwejcie. ale nie wiem czemu. bo w kuwejcie bylo w meczecie i zabili muzulumanow. nie wiem czemu muzulumanie zabijaja swoich. i to nie malo. nie rozumiem panstwa islamskiego.
no to chyba tyle na dzis.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.