Iran 1 – 3 Polska

Udalo sie wygrac ten mecz. nie bylo latwo. bardzo ciezko bylo. ale udalo sie. nawet fajnie. dzieki temu raczej zagramy w finale. zdecyduje za tydzien mecz z usa. moze wygramy. tylko jeden musimy. za to iran pewnie wygra z rosja i to nic nie zmienia. oby nasi wygrali. dzis sie udalo. nawet fajnie. udalo sie obejrzec. w piatek mialem goraczke i nie moglem ogladac, ale wynik znalem.
Wczoraj polozylem sie spac. szybko nie zasnalem. tak kolo 00.30. nie tak zle. nie spalem dlugo. telefon mnie obudzil o 2 w nocy. dokladnie o 1.50. zmienilem telefon na ten z 2008 roku. moze uda sie go uzywac. jak bateria bedzie trzymac. dzis naladowalem. ale zadzwonil telefon z 2010 roku, ktory byl wylaczony. no i co? obudzilem sie i nie moglem zasnac na nowo. nie bylo fajnie. a chcialem rano wstac. ale udalo sie jakos zasnac. jakos sie udalo. no i jeszcze troche spalem. nawet sen mialem, ale malo z niego zapamietalem. bylo tak.
Nic prawie nie pamietam z tego snu. bylo tak, ze gdzies bylem. w jakims osrodku. no nie wiem, ale bylem. no i tam czekalem na kogos. chyba na lekarza. on mial byc slawny. no nie wiem. pamietam dokladnie tylko, ze powiedzialem, ze jak sie jest juz slabym to trzeba sie wycofac jak zrobil to Adam Malysz.
Tyle z tego snu i spania.
Rano wstalem o 6.50. nie tak zle. pewnie jak bym nie obudzil sie o 2 to wstal bym o 6. dzis tak chce by bylo. no i wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem mecz polakow w siatke na olimpiadzie. nie wygrali. jak to sie skonczylo to poszedlem do taty. byla cos kolo 9. no i tam siedzialem, dalej siatkowke ogladalem. byl final i niemcy go wygrali dosc latwo. jeszcze cejrowskiego udalo sie obejrzec. po tym nie bylo co ogladac. no ale siedzialem. kolo 13 chcialo mi sie spac. mialem mala drzemke. no i po tym zjadlem obiad. tata zrobil spageti. nie smakowalo mi bo bylo miesto, a ja miesa nie lubie. jak to zjadlem to obejrzalem familiade. ale nie wygrali. no i pojechalem do babci z tata. babci nie ma w domu, mieszka u swojej corki. no i tam siedzialem. babcia jest w fatalnym stanie. nie wiem jak dlugo bedzie walczyc z tym nowotworem i zakrzepica. no nie wiem. chyba nie dlugo. a nie chce by odchodzila. ale kazdy kiedys umrze, nawet ja. no i tam siedzialem do 17. jako tako bylo. no i wrocilem do siebie. a u siebie ogolilem sie najpierw. nie lubie sie golic, ale lubie byc ogolony. wiec musze to robic. po tym zrobilem kolacje. choc nie bylem glodny jakos. no i na mecz czekalem. doczekalem sie. zaczelo sie. no to kolacje zjadlem. no i mecz ogladalem. latwo nie bylo, ale wygralismy. po meczu sobie pisze bloga. jeszcze mecz wloch w siatke patrze. ale szklo sie zaraz zacznie to sobie obejrze i pojde spac. jakos to bedzie.
jutro chce rano wstac. kupic bulki rano a potem pojechac zlozyc wniosek do dabka. no a po tym chce ogladac snookera. nie wiem czy sie uda. bo tata chce znowu jechac do babci. place za telewizje a nie moge jej ogladac kiedy chce, a chce rzadko.
no i to chyba tyle, moze i wszystko.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.