Gone Girl, 2014

Dziwne to bylo. nie podobalo mi sie oczywiscie. dla mnie to o niczym. niby o zaginionej dziewczynie. ale tak nie bylo. nie wiem po co ta cala fabula o tym. a film ma ocene 7,8. no a mi sie nie podoba. ocenilo 146 tys. osob. tez nie malo. tyle osob nie moze sie mylic. a mi i tak sie nie podoba. nic nie poradze. tak juz mam.
Wczoraj obejrzalem noce i dnie. bylo ok. choc odcinek sredni. potem jeszcze szklo na koniec. jakos to minelo. no i polozylem sie spac. bylo dobrze. zasnalem w 10 minut. swientnie sie ulozylo.
No i sobie spalem. obudzilem sie zaraz by odlaczyc prad. no i to zrobilem. zasnalem na nowo natychmiast. nawet tego jak to bylo nie pamietam. no i spalem dalej. ale dlugo nie spalem. obudzilem sie o 4. nie moglem spac. ale lezalem. nic nie robilem. snu zadnego nie pamietalem. czas plynal. udalo mi sie jeszcze zasnac kolo 6. no i pospalem pol godziny. nie tak zle. ale wstawac mi sie nie chcialo. chcialem dzis o 8. ale wstalem o 7.30. no nie tak zle. jutro oby wczesniej. zobacze jak to bedzie.
Wstalem to troche tv ogladalem. obejrzalem wiadomosci. no i zrobilem sniadanie. potem jeszcze cos a od 8.30 byl snooker. no to sobie na nim zjadlem sniadanie. gral Selby. no i wygra 5-1. ale mecz byl wyrownany. nie taki zly. potem byly inne mecz. ale malo istotne. no i od 11 gral Robertson. gral sobie. ale slabo. przegrywal juz 4-0. ale zaczal walczyc. doprowadzil do 4-3. jeszcze to ogladalem. ale przyszli jehowi to czytalem z nimi pismo swiete. nie ogladalem. jak poszli to patrzylem dalej. nie skonczylo sie jeszcze. a Robertson doprowadzil do po 4. no i byl decider. a w nim juz nie wygral, choc walczyl. frame trwal ponad godzine. tak to sobie popatrzylem. taty nie bylo to nie bylem u niego. wrocil cos kolo 16 to poszedlem do niego. troche tam posiedzialem. cos tam ogladalem w tv. glownie to teleexpress. po nim wrocilem do siebie. ogolilem sie. nie tak zle. no i zrobilem kolacje. obejrzalem film i juz jest wieczor. obejrze jeszcze noce i szklo na koniec. tak to dzien minal.
Dzis dodai troche filmow. ale ja dodalem tylko jeden z nich. a bylo ich sporo.
Nianie sciagam juz rowny miesiac. mam 44 odcinki. jak by to sie sciagalo w tym tempie to bym mial serial za dwa miesiace. a ja sobie dawalem dwa lata. zobacze jak to bedzie. teraz sie mniej sciaga jakos.
No i to tyle. uciekam.

The Mortician, 2011

Obejrzalem to, ale nie wiem wcale o czym to bylo. to ocenilo tylko 400 osob. bardzo malo. a to juz ma kilka lat. nie jest to popularne. nie podoba sie tez. to ma ocene 4,6 tylko. nie wiem po co to bylo nakrecone. dla mnie o niczym. nic w tym nie bylo. no nic. moze jutro bedzie lepiej. zaraz cos wybiore.
Wczoraj po meczu jeszcze ogladalem drugi mecz. wlochy graly z serbia. nawet szkla tak nie ogladalem. wolalem ten mecz. a bylo piec setow. bylo co ogladac. no i serbia wygrala. jeszcze jak ogladalem to paznokiec obgryzlem, no i nie mam. po tym polozylem sie spac. nawet szybko zasnalem. tak 20 minut i spalem. bylo dobrze.
No i sobie spalem. zaraz sie obudzilem by prad odlaczyc. jakos zasnalem na nowo. bardzo latwo nie bylo. no i spalem juz do rana. obudzilem sie o 4.40. wczesnie bylo. nie wstawalem. jeszcze lezalem. udalo sie zasnac. z tego okresu zapamietalem sen. mialem tez w nocy jeden jak sie budzilem by odlaczyc prad, ale tego nie udalo sie zapamietac. a ten z rana mi sie podobal. lubie jak snia mi sie kobiety. bylo tak.
Bylem zagranica. nie wiem jaki kraj. ale chyba anglia, choc nie wiem. Kasia byla i mysle, ze dlatego to moze byc anglia. ja tam szukalem pracy. bylo duzo ogloszen. ale nic dla mnie. mieszkalem w pokoju z kasia. dwa lozka byly. tam spalem. no i po snie wstalem. bylo rano. ubralem sie. choc majtek nie zmienialem. spalem w nich. no i jak sie ubralem to poszedlem do lazienki. byla duza. sporo pisuarow bylo. ale ja nic nie moglem zrobic. no i po tym poszedlem na zakupy. cos mialem kupic do jedzenia. ogloszenia o prace byly wazne, ale tego nie pamietam.
No i tyle z tego snu i calego spania. moze dzis bedzie dobrze. moze nie bede sie tak czesto budzil. bedzie lepiej.
Obudzilem sie cos kolol 6, ale nie moglem, nie chcialem wstawac. telefon mi powiedzial jaka godzina to wstalem. byla 7.05. nie tak zle. chcialem tak wstac. jutro moge pozniej. chce o 8, ale zobacze jak to bedzie. no i wstalem. zle nie bylo. chcialem pojsc po bulki. ale nie moglem bo musialem miec sranie. tak dzis wypadalo. no i cudem udalo mi sie zrobic. no to poszedlem po bulki. no i kupilem je, ale ostatnie trzy byly. juz nic wiecej. no to wzialem sobie. no i kupilem, mam co jesc. wrocilem do siebie. chwile posiedzialem. no i pojechalem do mopsu. no i wyniosek do dabka zostawilem. pewnie rok czekania. jeszcze maja do mnie przyjsc na wywiad. pewnie sprawdzic czy nie jestem za bogaty. no i wrocilem do siebie po tym. czekalem na snookera. zaczal sie po 9. no i sobie zjadlem sniadanie. Gral Bingham. mistrz swiata. prowadzil 4-2. ale nie wygral, przegral 4-5. no a mistrz swiata. potem gral Trump. i on wygral 5-0. nawet dwie setki wbil. niezle gral. po tym meczu pokazywali od nowa Bingham. ogladalem sobie, bo nie mialem nic do roboty. o 13.30 poszedlem do taty. tam posiedzialem do 15. nic sie nie dzialo. po 15 pojechalismy do Angeli. telewizja jej nie dzialala. ale zrobilem to jej. odlaczylem dekoder od pradu bo sie zawiesil i juz wszystko dziala. Angela dala cos zjesc. choc nie chcialem. zjadlem zupe, nie wiem jaka, ale dobra. potem troche owocow. nie tak zle. o 17 wracalem do siebie. no i wrocilem. popatrzylem na teleexpress sobie. no i po tym zrobilem kolacje. obejrzalem film o niczym. no i tyle. tak sie dzien powoli konczy. jeszcze noce i dnie obejrze i na koniec szklo. jakos to bedzie. pojde spac. obym spal ladnie. rano nie musze wstawac ale tak najpozniej o 8. zobacze jak to bedzie.
Do mamy dzis zadzwonilem. powiedzialem, ze jestem u niej i naprawiam telewizor. no i o tym, ze do Dabka jade.
Tak sie dzieje na swiecie, ze nie wiem co o tym myslec. byly znowu zamachy. byly we francji, tunezji i kuwejcie. ale nie wiem czemu. bo w kuwejcie bylo w meczecie i zabili muzulumanow. nie wiem czemu muzulumanie zabijaja swoich. i to nie malo. nie rozumiem panstwa islamskiego.
no to chyba tyle na dzis.

Iran 1 – 3 Polska

Udalo sie wygrac ten mecz. nie bylo latwo. bardzo ciezko bylo. ale udalo sie. nawet fajnie. dzieki temu raczej zagramy w finale. zdecyduje za tydzien mecz z usa. moze wygramy. tylko jeden musimy. za to iran pewnie wygra z rosja i to nic nie zmienia. oby nasi wygrali. dzis sie udalo. nawet fajnie. udalo sie obejrzec. w piatek mialem goraczke i nie moglem ogladac, ale wynik znalem.
Wczoraj polozylem sie spac. szybko nie zasnalem. tak kolo 00.30. nie tak zle. nie spalem dlugo. telefon mnie obudzil o 2 w nocy. dokladnie o 1.50. zmienilem telefon na ten z 2008 roku. moze uda sie go uzywac. jak bateria bedzie trzymac. dzis naladowalem. ale zadzwonil telefon z 2010 roku, ktory byl wylaczony. no i co? obudzilem sie i nie moglem zasnac na nowo. nie bylo fajnie. a chcialem rano wstac. ale udalo sie jakos zasnac. jakos sie udalo. no i jeszcze troche spalem. nawet sen mialem, ale malo z niego zapamietalem. bylo tak.
Nic prawie nie pamietam z tego snu. bylo tak, ze gdzies bylem. w jakims osrodku. no nie wiem, ale bylem. no i tam czekalem na kogos. chyba na lekarza. on mial byc slawny. no nie wiem. pamietam dokladnie tylko, ze powiedzialem, ze jak sie jest juz slabym to trzeba sie wycofac jak zrobil to Adam Malysz.
Tyle z tego snu i spania.
Rano wstalem o 6.50. nie tak zle. pewnie jak bym nie obudzil sie o 2 to wstal bym o 6. dzis tak chce by bylo. no i wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem mecz polakow w siatke na olimpiadzie. nie wygrali. jak to sie skonczylo to poszedlem do taty. byla cos kolo 9. no i tam siedzialem, dalej siatkowke ogladalem. byl final i niemcy go wygrali dosc latwo. jeszcze cejrowskiego udalo sie obejrzec. po tym nie bylo co ogladac. no ale siedzialem. kolo 13 chcialo mi sie spac. mialem mala drzemke. no i po tym zjadlem obiad. tata zrobil spageti. nie smakowalo mi bo bylo miesto, a ja miesa nie lubie. jak to zjadlem to obejrzalem familiade. ale nie wygrali. no i pojechalem do babci z tata. babci nie ma w domu, mieszka u swojej corki. no i tam siedzialem. babcia jest w fatalnym stanie. nie wiem jak dlugo bedzie walczyc z tym nowotworem i zakrzepica. no nie wiem. chyba nie dlugo. a nie chce by odchodzila. ale kazdy kiedys umrze, nawet ja. no i tam siedzialem do 17. jako tako bylo. no i wrocilem do siebie. a u siebie ogolilem sie najpierw. nie lubie sie golic, ale lubie byc ogolony. wiec musze to robic. po tym zrobilem kolacje. choc nie bylem glodny jakos. no i na mecz czekalem. doczekalem sie. zaczelo sie. no to kolacje zjadlem. no i mecz ogladalem. latwo nie bylo, ale wygralismy. po meczu sobie pisze bloga. jeszcze mecz wloch w siatke patrze. ale szklo sie zaraz zacznie to sobie obejrze i pojde spac. jakos to bedzie.
jutro chce rano wstac. kupic bulki rano a potem pojechac zlozyc wniosek do dabka. no a po tym chce ogladac snookera. nie wiem czy sie uda. bo tata chce znowu jechac do babci. place za telewizje a nie moge jej ogladac kiedy chce, a chce rzadko.
no i to chyba tyle, moze i wszystko.

Swelter, 2014

No i sobie obejrzalem ten film. nic specjalnego. nie podobalo mi sie. to ma ocene tylko 4,6. to nie jest duzo. ja dalem jeszcze mniej. to o niczym bylo. a ocenilo to tylko 1300 osob. to nie jest popularne i nigdy nie bedzie. jutro mam mecz na szczescie. nic nie ogladam.
W czwartek mialem sen ale go przez goraczke nie zapisalem. malo pamietalem, ale bylo tak.
Nie pamietam wiele. jezdzilem samochodem. to na pewno. przewozilem nim bydlo. nie wem jakie. samochod trzeba bylo do tego przystosowac. jakos to sie robilo. kredyt sie chyba na to bralo. a samochod byl chyba specjalny. jakiejs firmy. ale nie pamietam.
No i tyle z tego spania.
Rano wstalem bez problemu o 6. fajnie tak. lubie tak rano wstawac. zobacze czy dzis sie uda. ale budzik jak cos ustawilem na 7. no i skonczylem czytac waterloo dzis. nie tak zle. potem czekalem na sniadanie. nie chcialem wczesnie. zjadlem o 8.30. moze byc. po tym poszedlem do taty. tam nic sie nie dzialo. siedzialem i ogladalem tv. nic nie bylo do patrzenia. a tata jak to w dzien spal. tak zawsze w dzien spi. ja tak kolo 14 tez mialem drzemke. nie obejrzalem przez to familiady. zjadlem obiad tez. ogladalem siatkowke kobiet. ale mnie to nie interesuje. ale ogladalem. polki zlotego medalu nie zdobyly. tak sobie. na koniec jeszcze obejrzalem slownik i teleexpress. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. jakos to minelo. nie tak zle. nie mam goraczki wiec jest dobrze. spie bez lekow i jest cudownie. tylko ten przelyk i oko jakos niech przestanie. no i filmy obejrzalem. jeszcze obejrze noce i dnie. no i na koniec szklo. jak to sie skonczy to poloze sie spac. obym tylko zasnal. no dwa dni sie udaje. moze sie uda i dzis. rano moze o 6 wstane. dobrze by bylo. na dzis to tyle.

Fever

Mialem wczoraj goraczke. nic nie moglem zrobic. wiec napisac tez nie. nie moglem chodzic. wiec nie moglem sie umyc normalnie. lozka poscielis tez nie. nawet przebrac sie do spania. bylo zle, ale jakos to zrobilem i ogladalem tv. no ale o 23 polozylem sie spac. a wszystko wczesniej wygladalo tak.
Najpierw obejrzalem noce i dnie. potem szklo. no i polozylem sie spac. na sen nic nie bralem. no i zasnalem tak kolo 1. jeszcze nie tak zle. wazne, ze nic nie biore a spie. a spalem tylko do 4. o 5 wstalem. nie tak zle. poszedlem kupic bulke bym mial co jesc. no i czytalem sobie ksiazke. troche przeczytalem. o 7.30 poszedlem do taty. no i jechalem do warszawy. no i dojechalem. mialem byc u taty o 8, ale nie moglem tyle spac to poszedlem wczesniej. no i w warszawie bylismy w miare wczesnie. byla 9.30. nie tak zle. mialem tam badania nie wiem po co. no ale przelecialo. profesor mi wypisal papiery na dabek. nie tak zle. jeszcze pani Ela mi zrobila zastrzyk. zle sie stalo bo mialem goraczke. a to juz ostatni byl. juz wiecej tego leku brac nie bede. zobaczymy jak to bedzie. tak do 12 tam bylem. no i wracalem. tata nie pojechal nigdzie na jedzenie. do dziadka tez nie pojechal. ale na cmentarz wstapil. jakos wrocilem do siebie. zrobilem sobie cos do jedzenia. zjadlem to poszedlem do taty. tam tez zjadlem. tata zrobil pomidorowke. ale dobra nie byla. no i tam siedzialem. ogladalem mecz jaki polcy grali w siatke na olimpiadzie. bylo 5 setow. ale nie wygralismy. jak to sie skonczylo to obejrzalem jeszcze teleexpress. no i wrocilem do siebie. goraczke juz mialem, chodzic nie moglem. ledwo sie ogolilem. ale mialem dopiero 37 tylko. zrobilem kolacje. zjadlem ja szybko. na mecz nie czekalem. jakos zjadlem, ale bylo ciezko. goraczka mi rosla. mialem juz 38. a paracetamol bralem, ale nic nie pomagalo. mecz sobie polakow obejrzalem. bylo piec setow. ale nie wygralismy. srednio mi sie to ogladalo. nie moglem, mialem za wysoka goraczke. ale jakos do konca dotrwalem. no i staralem sie umyc na koniec. nie bylo szans na to. ciezko bylo. poslac lozko i polozyc sie spac tez ciezko. ale to juz ostatni zastrzyk wiec dobrze. wielka ulga. juz goraczek miec nie bede. na koniec jeszcze obejrzalem wstep do rajdu polski. zobacze za tydzien jak to bedzie. no i polozylem sie spac. szybko zasnalem.bylo ok. no i spalem sobie nie budzac sie do rana. obudzilem sie o 5. nie tak zle. wstalem o 6. czytalem sobie ksiazke. no i skonczylem ja czytac. juz jestem po. nie takie zle bylo. no i po tym wszystkim na bloga napisalem. zaraz zrobie sniadanie. no i tak dzien jakos minie. wiec to tyle. wieczorem napisze cos jeszcze.

That Awkward Moment, 2014

To tez mi sie nie podobalo. bardzo slabe bylo. podobne byly opinie tych co to ogladali. ale to mialo 6,2 ocene. wiec sa ludzie, ktorym sie to podoba. ale dla mnie bardzo slabe. ocenilo to juz 33 tys. osob. calkiem sporo jak na tak slaby film. ale on zarobil 40 milionow dolarow. jakos ludzie na to chodza. ale to nie dla mnie. nuda i nic wiecej. jutro mam przerwe. obejrze sobie siatkowke. choc nie wygramy. no ale obejrze. ten film do niczego na koniec.
Wczoraj obejrzlem noce i szklo na koniec. jakos to minelo. no i polozylem sie spac. po 45 minutach nadal nie spalem. sensacje sie skonczyly. no i nie spie. dzis tez nie bede spal. nie biore nic na sen. no tylko lek, ktory nie dziala na moj sen. moze nie bede spal i przez to rano wstane. no nie wiem jak to bedzie. ale musze rano wstac. nie rano, bo o 8. to nie rano. ale bedzie ciezko. no a wczoraj nie zasnalem. no i sobie lezalem i czekalem na sen. spac nie chcialo mi sie wcale. nie wiem jak mam spac. jakos zasnalem, ale pewnie bylo cos kolo 1. no nie wiem, nie patrzylem na zegarek. no i spalem. troche pospalem, zle nie bylo. do rana spalem. a rano jak zawsze wstac nie moge. nawet jeden sen zapamietalem. on byl nad ranem. sen byl taki.
To bylo w mojej szkole sredniej. byla koszykowka. tam sobie grali. ja nie gralem. ale patrzylem na to. moze trenerem jakiejs klasy bylem. nic wiecej nie pamietam.
No i tyle z tego spania. troche spalem wiec nie tak zle. ale zasnac nie moge. jak bedzie dzis to zagadka. moze przez cala noc bede czytal. ale chyba nie. rano musze wstac bo jade do lekarza.
Dzis wstalem o 9. zawsze tak wstaje. latwo nie bylo. ale wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friends. nie tak zle. pamietam co bylo w odcinku. jako tako. no i po tym zaczalem sobie czytac. nie dlugo bo tata przyszedl i mowi, ze jedziemy do babci. a mialem jeszcze zakupy zrobic i te 100 stron przeczytac. no i pojechalem do babci. jajka i salate udalo mi sie kupic. no i u babci bylem. czytalem sobie. te 100 stron przeczytalem. nie tak zle. ale jutro mnie nie ma i tego nie skoncze. nie fajnie. tata nie mial nic do roboty to kosil trawe, nie wiem po co, nie byla dluga wcale. no ale on kosi. co ma robic. siedziec i nic nie robic. to potrafi jak malo kto. babci nawet nie widzialem. zle sie czula. to juz chyba dlugo nie potrwa. nie wiem jak to sie skonczy, ale raczej nie dobrze. nie cieszy mnie to. tak o 14 wracalem do domu. no i wrocilem. tata truskawki kupil. potem je zjadlem. byly nawet dobre. ten pan ma dobre. no i siedzialem u taty. polki graly w siatke to sobie to obejrzalem. wygraly nawet w pieciu setach. nie tak zle. graja w finale pewnie w sobote. moze obejrze. no nie wiem. jak to obejrzalem to byl teleexpress, ale nie obejrzalem tego. spac mi sie chcialo. no i nie obejrzalem. wrocilem do siebie. no i zrobilem kolacje. zjadlem ja na filmie. to bylo slabe. nic wielkiego, ale obejrzalem. no i teraz jestem po to pisze. mecz trwa turczynek. to tez o final z polkami. jakos to sie skonczy. obejrze sobie noce i dnie. no i na koniec szklo. wtedy poloze sie spac. ale jak nic nie zasne. zobacze jak to bedzie. to raczej tyle. najwazniejsze rzeczy.

The Secret Service, 2014

Ten film jest wysoko oceniony. ma az 7,4. ja nie wiem za co. a ocenilo to 50 tys. osob. nie malo. a mi sie wcale nie podobalo. to bylo tragicznie zle. bardzo zle. co poradze, tylko takie filmy sie kreci teraz. jakos dziwnie. kiedys mi sie podobalo. teraz juz nie. ale nie wiem czemu tak wysoko oceniony jest ten film. aktorzy znani, ale film do niczego. dla mnie do niczego.
Wczoraj jeszcze obejrzalem noce i dnie. nie tak zle. ale te odcinki nie sa dobrze nagrane. lepszych miec nie bede. watpie w to. jeszcze to sprawdze. no nie ma tego nigdzie. ogladam to co mam. to nie jest takie zle. lubie to nawet. no i sobie obejrzalem kolejny odcinek. za chwile ponownie. teraz to ogladam. po tym obejrzalem jeszcze szklo. no i po nim polozylem sie spac. ale zasnac nie moglem. moze mi sie udalo jak byl Gering, ale zaraz sie obudzilem. no i jak nie bylo sensacji to juz nie spalem. tak sobie lezalem. jakos po pewnym czasie zasnalem. ale nie wiem ile czasu to trwalo. tak teraz mam. nie zasypiam w miare szybko. zle sie dzieje. dzis pewnie tez tak bedzie. nie dobrze. no ale jakos zasnalem.
No i sobie spalem. nie obudzilem sie ani razu. nie potrzebuje jak juz prad odlacze. no i sobie spalem do rana. a to rano to moze 5. nie wiem. nie patrze na zegarek. ale lezalem wieki. moze zasypialem jeszcze. no nie wiem. jakis sen mialem, ale nie udalo sie go zapamietac. tak bywa. zapamietac jest bardzo trudno. ale rano lezalem wieki i nie spalem. jak zawsze. tej nocy tez tak bedzie.
Jakos udalo mi sie wstac o 9. nie tak jeszcze zle. lepsze to od 11. ale nie 8. no ale dobra. wstalem jakos. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends sobie. po tym czytalem. troche poczytalem. w przerwie poszedlem po wedline. no i sobie kupilem. jak wrocilem to skonczylem czytac ksiazke. srednie to bylo. ale jerozolima zostala zdobyta. ja myslalem, ze te kruciaty mialy wiecej ludzi. a tu walczylo moze 1200 rycerzy. bardzo malo. choc to byla pierwsza krucjata, nie ostatnia. dziwne to bylo. nic dobrego nie robili. nie wiem po co to bylo robione. jak skonczylem czytac to poszedlem do taty. no i tam troche posiedzialem. nic sie nie dzialo. cos tam chcialem ogladac, ale nic nie bylo. jakos do 16 posiedzialem. tata pojechal na spotkanie w spoldzielni. a ja wrocilem do siebie. troche rozmowy w toku popatrzylem. no i teleexpress. po nim ogolilem sie. nowe nozyki wiec poszlo ladnie. no i zrobilem kolacje. no i tez obejrzalem film. tak ten dzien minal. no prawie. film mi sie nie podobal. kolacje jakos zjadlem. no i jeszcze obejrze noce i szklo. po tym poloze sie spac. jak nic nie zasne. tak to sie konczy dzisiaj.
Dzis tez dodali filmy do sciagania. ja dodalem tylko 4. dobre i to. tylko te z wysoka ocena sciagam. a one i tak mi sie nie podobaja. zobacze jak bedzie po tych. ogladam to co mam. jakos to leci. moze kiedys sie skonczy. no nie wiem. co wtedy bede robil nie wiem. cos tam bede ogladal. mam jeszcze tv.
No i to tyle. chyba wszystko.

American Sniper, 2014

No i nawet to mi sie nie podobalo. takie sobie bylo. to wojna. ale jakos taka wojna mnie nie bawi i nie interesuje. ale autentyczna historia. naprawde sie stalo. szkoda, ze on tak prozaicznie zginal. na wojnie nie, ale w kraju tak. dziwnie to wyszlo. to ma wysoka ocene, az 7,5 i ocenilo to 100 tys. osob. nie malo. tak wysoko ocenili a mi i tak sie nie podoba. zobacze jak bedzie jutro. pewnie podobnie. nawet Eastwood byl rezyserem, a jego filmy lubie. ale nie ten. troche szkoda. no ale sobie obejrzalem.
Wczoraj obejrzalem noce i dnie. takie sobie. moze dlatego tego nie nagrywalem, bo to wcale az tak dobre nie jest. ale zle nie jest. teraz juz to mam. no i obejrzalem. na koniec jeszcze szklo. no i po nim poszedlem spac. nie bylo latwo. polozylem sie i sluchalem. ale zasnac nie moglem. bylo ciezko. myslalem, ze nie bede spal cala noc. nie chcialo mi sie spac wcale. skonczylo sie to czego sluchalem. to mialo z 46 minut. no i nie spalem. ale lezalem dalej. w koncu jakos zasnalem. ale nie wiem jak to sie stalo.
No i sobie spalem. nic nie pamietam. jakos spalem. nie obudzilem sie ani razu. moze dopiero nad ranem. sny jakies mialem, ale nic nie udalo mi sie zapamietac. tak sobie bylo. no ale rano jakos sie obudzilem. ale wstac nie moglem. jak zawsze. bylo bardzo ciezko. chcialem wstac nawet wczesnie. ale nie moge. no i tak sobie lezalem cale wieki. no i nie wstalem.
Dopiero o 9 mi sie udalo. Ledwo wstaje, ale potem jest normalnie. wszystko robie dobrze. no to wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. no i czytalem. troche przeczytalem. ale o 12 przyjechali jehowi. no to 2 godziny mi zbalamucili. ale ja lubie sluchac i czytac slowo boze. jakos to minelo. jeszcze troche poczytalem. by przekroczyc liczbe 100 stron. jutro to skoncze. ale ksiazka mi sie nie podoba. taka sobie. o wyprawie krzyzowej. ale to nie jest fajne. dobrze to wiedziec, ale oni o Boga nie walczyli. nie wiem sam o co. jak to skonczylem czytac. to troche popatrzylem na siatkowke w tv. kobiety graly. nie polki. nie interesowalo mnie to. o 15.15 poszedlem do taty. tam troche posiedzialem. czas lecial. cos tam ogladalem, ale nie bylo co ogladac. na koniec teleexpress i wrocilem do siebie. zrobilem sobie kolacje. no i obejrzalem film. tak to sie konczy. jeszcz noce obejrze, no i szklo na koniec. tak dzien minal. nic specjalnego. to tyle na dzis.

Someone Marry Barry, 2014

To bylo slabe. i to bardzo. nie podobalo mi sie. ale to cos pokazuje. jak rozni sa ludzie. no i to, ze kazdy moze kogos znalezc z kim mu bedzie dobrze. ale ja nie moge. tyle lat poszukiwan i nic. tak bywa. nic nie poradze. choc moze nigdy nikogo nie szukalem. to tez czesc prawdy jest. ale nie do konca. troche szukalem, ale malo. no i ten film byl taki. nie fajna historia. nie zabawna. jakos sie skonczylo. i dobrze. moglem sobie skasowac. dobrze sie stalo. jutro moze bedzie lepiej.
Wczoraj obejrzalem sobie final snookera. no i chiny b wygraly. a chiny a juz dawno odpadly. wiec wygral chlopiec, ktory ma 15 i 17 lat. tacy mlodzi. a grali z zawodowcami. ale wygrali. ogladalo sie dobrze. po tym jeszcze szklo obejrzalem. jakos minelo. srednio sie patrzylo. po polozylem sie spac. nic nie pamietam z tego okresu prawie. chyba szybko zasnalem.
No i sobie spalem. nie pamietam jak to bylo. ale sny udalo mi sie zapamietac. jak odlaczylem prad to nie wiem. jak rano bylo tez do konca nie wiem. no nie spalem chyba, ale moze zasypialem. no nie wiem. ale rano dlugo nie spalem. wiec musialem wczesnie sie obudzic. moze juz kolo 5. nie wiem. ale sny pamietam. byly takie.
Wspinalem sie. droga byla latwa. byly spore chwyty. robilem to bez asekuracji. wiec jak bym spadl to moglbym zginac. ale wchodze. jest ok. jest latwo. ale dochodze do miejaca gdzie nie ma chwytu. trzeba doskonczyc. wiec skacze. ale nie udalo sie. spadam w dol. ale nic mi nie jest.
jestem w jakims domu. to moze mazury. nie wiem. nie moj dom. jakiegos pana. a ja we snie mam tez dom. to taka inwestycja na emeryture. nic takiego nie mam. no i w tym domu bylem. nie pamietam juz co sie tam dzialo dokladnie.
jeszcze jak spalem, a moze nie, to myslalem o telefonie. o budzikach jakie w nim mam. no bo mam trzy. i myslalem, ze sa ustawione tak. to mial telefon dzwonic sam jak wstaje slonce. ale tak nie mam. to jest niemozliwe prakrtycznie by telefon tak ustawic.
Tyle zapamietalem, nie tak malo.
Rano lezalem wieki. nie moglem wstac. zawsze tak jest. chyba to przez lek na sen. kiedys tak nie mialem. ale teraz tak mam. nie moge wstac po kazdej nocy. jakos wstalem o 8.40. nie tak zle. nie 9. dobre i to, ale to pozno i tak jest. nie mam sily do tego. ale jakos wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je na friends. na tym odcinku raz sie usmiechnalem. to duzo bo nie usmiecham sie nigdy. a to komediowe jest. no i dobra, obejrzalem. po tym czytalem ksiazke. onegina skonczylem o 12. nie tak zle. nie podobalo mi sie to. takie sobie. dla mnie to o niczym bylo. po tym porobilem sobie bank w necie. troche ustawilem. przeczytalem wstep do jutrzejszej ksiazki. no i tyle. byla 14. no to poszedlem do taty. no i tam siedzialem. nic sie nie dzialo. ogladac tez w tv nie bylo co. ale jako to przesiedzialem. wrocilem do siebie po teleexpressie. no i ogolilem sie. zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. tak dzien w skrocie minal. jeszcze obejrze noce i dnie i szklo na koniec. jakos to minie. no i poloze sie spac. zobaczymy jak zasne. moze bedzie dobrze. na dzis to tyle.

Predestination, 2014

To takie sobie bylo. nic specjalnego. ale to ma wysoka ocene, ja nie wiem za co. az 7,0 ma. a ocenilo to ponad 30 tys. osob. ja nic nie wiem. nie wiem czemu to sie tak podoba. dla mnie bylo slabe i o niczym. tak bywa. jutro lepiej nie bedzie. ale wracam do ogladania filmow. nie tak zle. moze troche ich pokasuje. bedzie dobrze. ale to mi sie nie podobalo.
Wczoraj przed snem obejrzalem snookera. nie pamietam juz kto i jak gral. no nie wiem. na koniec szklo i po nim poszedlem spac. choc nigdzie nie ide, tylko sie klade. no i nie zasnelo sie normalnie. nic nie pamietam. ale nie zasnalem normalnie. jakos zasnalem na pierwszej czesci. ale zaraz sie obudzilem. jak to sie skonczylo to nie pamietam. jakos spalem dalej. ale slabo sie spalo. jakos mi sie wydawalo, ze ja nie spie. na pewno obudzilem sie o 5, to sprawdzilem na zegarku. i chyba zasypialem jeszcze, ale nie wiem. moze nie spalem, ale wstac nie moglem. ogolnie tej nocy to mialem dwa sny, ale nic nie udalo mi sie zapamietac. ale dwa sny byly. tylko nie wiem o czym. noc minela srednio. moze dzis bedzie lepiej, ale jakos w to watpie. nie moglem rano wstac. nie spalem dlugo, ale wstac nie moglem, telefon dzwonil a ja nie wstawalem. nie dobrze bylo. ledwo wstalem o 9. no jako tako. ale slabo. no ale jakos wstalem. ciezko bylo nawet o tej 9. ale wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je szybko. ogladalem snookera sobie. nie pamietam kto gral. chyba walia grala. i drugie chiny tez chyba graly. ale nie pamietam jak to sie pokonczylo. zaraz final obejrze. bedzie od 20. ogladalem do 11. no i poszedlem do taty. tam siedzialem, nic nie robilem. cos tam ogladalem w tv, ale nic nie bylo. troche moze olimpiade. tak sobie bylo. jakos zupe zjadlem. nie smakowala mi jak wszystko co tata robi. no i familiade obejrzalem. ale nie wygrali. po tym pojechalem z tata zobaczyc dzialke. tata chce kupic by nie siedziec caly czas w bloku. taka sobie byla ta dzialka. za dobra trzeba dac 10 tys. a tu bylo cos kolo 4. jeszcze lody sobie kupilem w marcredo. ta dzialka niedaleko byla. no i wrocilem jeszcze do taty. tam posiedzialem sobie. obejrzalem teleexpress. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. tak dzien sie konczy. no jeszcze troche. obejrze sobie snookera i na koniec szklo. jakos to minie. tak to sie konczy.
myslalem dzisiaj o sciagnieciu 07 zglos sie. ale nie sciagne tego bo nie ma tego w necie. nie wiem tez jak bedzie z x. no nie wiem. moze za kilka lat. nie wiem. ale 07 nie ma. kilka odcinkow jest. ale calosci nie ma.
no i tyle. ide do lozka juz. choc wczesnie jeszcze. nie ma 20 choc juz dochodzi.