The Hobbit: The Battle of the Five Armies, 2014

To tez mi sie nie podobalo. normalne dosc. walki byly moze ok. ale ja nie wiem jak sie robi taki film. jest tyle efektow specjalnych. nie wiem jak to robia. ktos kto ma 170 cm wzrostu wyglada tak jakby mial 130 cm. no nie wiem. a to nie tylko to. ze wszystkim tak jest. ta historia dopelnia historie hobbita. calosc zamknieta. po tym moze przyjsc czas na wladce pierscienia. no nie podobalo mi sie to. bylo troche krotsze. nie cale 3 godziny. troche mniej, ale tez dlugo. starczy o tym.
wczoraj przed snem obejrzalem szklo. mija szybko zawsze. przez te reklamy to jest krotkie. no ale obejrzalem. choc byla para niedzielna. zobacze kto dzis bedzie. po tym poszedlem spac. zasnalem szybko. tak moze 10 minut bylo. a moze szybciej.
No i sobie spalem. nie bylo zle. raz sie obudzilem. prad odlaczylem. no i spalem po tym do rana. a to rano to 5 godzina. troche wczesnie. nic nie poradze. jak zasypiam o 23 to budze sie o 5. jak o polnocy to budze sie o 6. budze sie, ale wstac nie moge. dzis tez tak bylo. jeden sen udalo mi sie zapamietac. ten sen byl taki.
Malo pamietam, sen byl dlugi. jezdzilem tam samochodem. dostarczalem jedzenie do domow. to nie byly pizze. ale cos podobnego. jakos to dostarczalem. tylko to pamietam. no i to, ze kombinowalem jak mniej robic kilometrow. chyba tak bylo.
Tyle ze spania. sen sie udalo. to cud jest. ciezko cokolwiek zapamietac.
Jakos wstalem o 8.30. tak chcialem. no chcialem wstac. zrobic sniadanie i zjesc je na cejrowskim. to sie udalo. po tym poszedle md taty. tam siedzialem. nic nie robilem. ogladalem tv. to co zawsze z reguly. zjadlem tez zupe. rosol byl. no ok. jak siedzialem u taty. to tata przyszedl do mnie i sprzatal. bardzo mi to nie pasuje. wkurwia mnie to. wszystko jest zle. jemu to nie przeszkadza, a mi bardzo. wrocilem do siebie na 15. chcialem mecz obejrzec legii. no i obejrzalem. cudem sie udalo wygrac. ale to nic nie daje, bo lech tez wygral. jeszcze dwie kolejki. mistrza raczej nie obronia. watpie w to jakos. jak to obejrzalem to sie ogolilem. no i zrobilem kolacje. zjadlem ja na filmie. no i obejrzalem. tak sie dzien konczy. dzis jeszcze szklo obejrze. no i pojde spac. jakos to bedzie. boje sie klasc spac bo wiem, ze nie bedzie latwo wstac. nie wiem jak bedzie dzis. oby udalo sie o 8. zobaczymy.
Seriali nie da sie sciagnac. tylko chomik zostaje. ale ja chce sciagnac z tvu. pewnie sie nie uda. no zobaczymy.
to tyle. biore juz leki na sen. obejrze jeszcze mecz w siatke a potem szklo. no i pojde spac.

The Hobbit: The Desolation of Smaug, 2013

Nie podobal mi sie ten film. pierwszy nie byl lepszy. ostatni jutro tez mi sie nie spodoba. takie sobie to bylo. cos sie tam dziala. efekty dobre. ale mnie to nie kreci. nie podobalo mi sie. a jeszcze to mialo ponad 3 godziny. jutro bedzie troche krocej. nie wiem po co to bylo robione. to nie dla mnie. ale 200 tys. osob to ocenilo. nie malo. a ocena to az 7,7. no i co, ja dalem tylko 4. no i tak to sie konczy.
Wczoraj po napisaniu na bloga ogladalem dalej mecz. nawet udalo sie wygrac. ale bylo potrzeb az 5 setow na to. mecz nie byl taki zly. skonczyl sie o 23.20, no i wtedy dopiero poszedlem spac.
No i zasnalem raczej szybko. tak pewnie 5 minut i spalem. nie bylo tak zle. ale obudzilem sie o 1 w nocy. tak zawsze sie budze i zaraz zasypiam. no i spie do rana. tej nocy nie zasnalem. obudzilem sie o 1 i lezalem do rana. nie moglem zasnac. snu nie pamietalem zadnego. nie bylo nocy.
Wstalem o 6. tyle lezalem nie spiac i juz mi sie znudzilo. to, ze tak wczesnie wstalem to mi sie podobalo. wlaczylem telewizor i lezalem przed nim z zamknietymi oczami. cos tam slyszalem, ale spac nie moglem. cos kolo 9 zrobilem sniadanie. zjadlem je szybko i poszedlem do taty. no i u taty siedzialem. nie bylo tak zle. powtorki siatkowki ogladalem. nie tak zle. zjadlem tez u taty obiad. obejrzalem tez familiade. nie udalo sie wygrac, choc bylo blisko. potem pojechalem z tata do miasta. tata umyl samochod za 2 pln. potem bylismy w centrum handlowym. nic ciekawego. no i wrocilismy do siebie. cos kolo 16 bylo. ja wlaczylem laptopa by sprawdzic czy legia gra. ale jutro graja. no to poszedlem jeszcze do taty. obejrzalem slownik i teleexpress. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i obejrzalem film. nie podobalo mi sie. jeszcze na koniec szklo obejrze i pojde spac.
Paznokiec obgryzlem. byl za dlugi troche i mi przeszkadzal. ale troche go mam.
przelyk zatkany caly czas. oko ciagne caly czas. nie teraz bo pisze.
Mysle o sciagnieciu serialii. tak moze 7 ich bedzie. ale nagram je na plyty. bede je mial zawsze i bede mogl ogladac kiedy chce. zobacze czy to sie w ogole uda. no nie wiem. te co juz kiedys sciagnalem. zle, ze ich nie nagralem. to byla niania w 2008 roku. no i w 2010 chyba pelna chata. moze to sie uda sciagnac. filmy wszystkie mi sie sciagnely. nie tak zle. oby nic nowego nie dali. jakos tam bede ogladal co mam. a mam nie malo.
no i to chyba tyle w skrocie. jutro tez jest dzien. jakos minie. dni uciekaja. nie moge tego zatrzymac. z kazdym dniem jestem starszy.

POL 1 – 1 RUS

Jest remisowo. nie bedzie latwo wygrac tego meczu. no moze sie uda. nie wiem. Kurek gra niezle. Mika tez. no nie wiem jak to sie skonczy. Rosjanie graja lepiej niz wczoraj.
Wczoraj jeszcze popatrzylem po meczu na szklo. po nim poszedlem spac. zasnalem tak po 10 minutach na oko.
No i sobie spalem. jako tako bylo. raz sie obudzilem. prad odlaczylem. no i spalem dalej do rana. zle nie bylo. ale rano bylo zle. obudzilem sie wczesnie. ale nie moglem wstac. nie fajnie. nigdy nie moge. cud jest jak wstane o 8 a to juz jest przeciec. z pozno. Sen jakis mialem. ale nic nie zapamietalem.
Wstalem o 8.32. jako tako. dobrze, ze nie o 9. ale i tak pozno. wstalem to zrobilem sniadanie. zjadlem je i obejrzalem friends. pamietam co bylo. czasem zapominam. no i po tym to czytalem ksiazke. skonczylem o 12.30. nawet fajnie. podobala mi sie biografia Religi. po tym poszedlem do taty. tam chwile posiedzialem. no i pojechalem z tata do babci. u niej siedzialem. obiad tam zjadlem. nie tak zle. no i tam siedzialem. nie bylo nic do roboty. tylko tam chodzilem z miejsca na miejsce. jakos to przetrwalem. no i o 17.30 wracalem do siebie. no i wrocilem. obejrzalem jeszcze koniec jaka to melodia. ta dziewczyna nie wygrala. ale raz wygrala i bylo fajnie. lubie jak ktos wygrywa i dostaje za to 10 tys. potem jeszcze cos patrzylem. no i byl final 1 z 10. to obejrzalem to. bylo ok. finaly sa zawsze dobre. po tym sie ogolilem. no i jest ok. nastepne golenie w niedziele. no i na mecz czekalem. doczekalem sie. jeszcze troche popatrzylem na nowego prezydenta w tv. no i zrobilem kolacje. ogladalem mecz w siatke i na tym zjadlem i zapalilem. ale palenie mi sie nie podoba i to bardzo. wypale to co mam i koniec. no i mecz polski sie zaczal. juz bylem w lozku. udalo mi sie przed umyc. no i jestem w lozku. mecz do konca obejrze i pojde spac. jakos to bedzie. szkla nie obejrze dzisiaj. jutro juz tak. wiec na dzis to tyle. jeszcze musze sobie zastrzyk zrobic. zaraz to zrobie.

POL 3 – 0 RUS

No i wygralismy ten mecz. nie bylo zle. grali dobrze, ale to nie taka sama Rosja. nie grali najlepsi. W polskiej druzynie bylo kilka nowych nazwisk. grali dobrze ci nowi. mecz byl szybki. wysoko poszczegolne sety wygrywali. jutro tez bedzie mecz i go sobie obejrze. zapalilem papierosa na meczu. nie palilem od miesiaca. i juz nie chce palic. wyplale to co mam do konca lata i juz wiecej nie kupie sobie. to wcale nie jest fajne. choc troche mnie do tego ciagnie. ale mecz byl ok. nic wielkiego. ale liga swiatowa sie zaczyna i cos sobie bede mogl ogladac.
Wczoraj przed snem obejrzalem szklo. mija zawsze szybko. jak sie skonczylo to juz polozylem sie spac. zasnalem bardzo szybko. tak 5 minut i raczej spalem. ale to duzo nie pomaga na to bym rano wstal.
No i sobie spalem, zle nie bylo. obudzilem sie w nocy by prad odlaczyc. no i to zrobilem. potem obudzilem sie o 4. spojrzalem na zegrek. potem co sie dzialo to nie wiem. moze i spalem, bo zaraz sie dzien zrobil. ale myslalem, ze nie spalem. no ale spalem jak nic. snu nie zapamietalem z tej nocy zadnego. szkoda troche. nie zawsze sie udaje. noc jakos minela. bardzo zle nie bylo. tylko niepotrzebnie sie o 4 obudzilem.
Noc minela. trzeba bylo wstac. no i nie moglem jak zawsze. walcze z tym i nie moge wygrac. dzis wstalem o 8.45 bo tata do nie przyszedl. no to wstalem. nie fajnie. za pozno. wstalem i zrobilem sniadanie. zjadlem ogladajac friends. nawet pamietam o czym bylo. po tym zaczalem czytac ksiazke. tym razem Religa. podoba mi sie. to jest nawet lepsze od filmu jaki byl o nim. troche poczytalem. 180 stron przeczytalem. jutro to skoncze. jeszcze przerwe zrobilem i pojechalem na zakupy. kupilem pasztet sobie. nie chcialem wedliny. jeszcze w biedronce bylem. kupilem ciastka i jablko. zjadlem to szybko. dalej czytalem. jak skonczylem o 14 to poszedlem do taty. tam nie bylem dlugo. zaraz pojechalismy do babci. no i u babci bylem. zjadlem zupe i troche truskawek. no i wrocilem do siebie. czekalem na mecz. ogladalem tv. 1 z 10 i wiadomosci. no i po tym byl mecz. szybko kolacje zjadlem i mecz ogladalem. skonczylo sie dobrze. wygralismy. no i tak sie dzien konczy. szklo ogladam. jak skoncze to pojde spac. jakos zasne raczej. zobacze jak to bedzie.
Mysle o serialach na noc. ale te, ktore ogladalem nie byly dobre. nie podobaly mi sie. wiec moge jakos sciagnac twin peaks. ale po co mam to ogladac jeszcze raz skoro mi sie to nie podobalo. jeszcze byl szogun. taki sobie byl. ale nic nie pamietam. moglbym to obejrzec jeszcze raz. wojna domowa jeszcze. nawet mi sie podobal. mialem na chomiku, ale mi skasowali i nie mam. wiec nie obejrze i tego. ranne seriale tez mi sie nie podobaja. wiec nie wiem po co to sciagac. pewnie tego nie zrobie. ale te, ktore ogladalem byly nie takie zle. pelna chata byla i niania tez. nawet nie byly takie zle. ale to nie jest do sciagniecia teraz. watpie w to. ale mam jeszcze 5 tytulow, ktore nie ogladalem. moglbym obejrzec. ale to sie nie da sciagnac raczej.
No i to tyle w skrocie. szklo ogladam.

Prince Avalanche, 2013

No i to tez mi sie nie podobalo. taka sobie historyjka. dwoch panow maluje pasy na drodze teksanskiej. maja jeszcze jakies problemy. ale nuda. nic sie nie dzieje tak naprawde. to ma ocene 5,9 i to dla mnie jest za wysoko . ale to wysoko nie jest. a ocenilo to tylko 1,600 osob. niewiele. ale to dopiero poczatek oceniania. to jest w miare nowy film. ale ta ocena raczej pozostanie niezmieniona. mi sie nie podobalo.
Wczoraj przed snem ogladalem szklo. no i obejrzalem. szybko to mija. obejrzalem i polozylem sie spac. szybko nie zasnalem. ponad pol godziny to trwalo. ale nie tak zle. jakos zasnalem.
No i sobie spalem. chyba sie obudzilem i odlaczylem prad. no i juz po tym to spalem do rana. nie bylo tak zle. nie budzilem sie raczej. praktycznie nic nie pamietam. rano sie obudzilem. myslalem, ze pozno bo nie slyszalem jak tata wnosil bulki. ale juz nie spalem. to uslyszalem jak tata bulki przyniosl. tak cos po 7 bylo. a ja nie moglem wstac. bylo rano i nie moglem. miale sny. ale nic nie zapisalem. myszlalem, ze to mi sie nie sni. ale chyba mi sie snilo. pamietam tylko, ze w trakcie snu gralem w gry komputerowe, w ktorych gralo sie w koszykowke. bylo ich kilka. jedna tata stara, chyba lata 80-te. to mi sie snilo. tak to pamietam. a rano lezalem i nie moglem wstac. zawsze tak mam. budze sie wczesnie a wstac nie moge. nie fajnie.
Dzis wstalem dopiero o 8.30. dobre i to. lepsze niz 9. no i wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. bylo w odcinku o bracie Phoebe. on chcial sie ozenic z kobieta stara od siebie o 25 lat. To sie Phoebe nie podobalo. a Chandler palil papierosy. to bylo. obejrzalem sobie. potem czytalem ksiazke. to bylo o malcie w XVII wieku. byla bitwa z ossmanami. no i zakon ja wygral jakos. to czytalem. bylo 160 stron. o 14 skonczylem czytac. ja te ksiazki lubie czytac. fajnie, ze to bylo w bibliotece. jak skonczylem to poszedlem do taty. troche tam posiedzialem. nic nie robilem. ogladalem tv. nic nie bylo ciekawego. teleexpress obejrzalem. no i jaka to melodia. ale nie wygrala dziewczyna. juz pierwsza piosenka i blad. no i wrocilem po tym do siebie. ogolilem sie najpierw. potem zrobilem kolacje. no i obejrzalem 1 z 10. ale bylo tak sobie. no ale ta pani zagra w wielkim finale. nie tak zle. po tym obejrzalem film. zjadlem kolacje. jako tako. film mi sie nie podobal. takie sobie. no i jestem juz w lozku. moze byc. tylko bym zasnal jakos normalnie. tylko szklo mi zostalo i poloze sie spac.
Oko ciagne caly czas. to nie wina tisercinu. ale nie wiem dlaczego to ciagne. nie wiem. lekarz tez nie bedzie wiedzial. no i to tyle na dzis.

Służby specjalne, 2014

To nawet mi sie podobalo. nie bylo zle. a to polskie jest. no zaskoczylo mnie. ocena filmu to 7,2 i ja ocenilem podobnie. nawet fajnie. sporo osob juz to ocenilo. jest 42 tys. osob. nawet fajnie. mi sie podobalo. ale mowili takim jezykiem polskim, ktorego ja nie rozumiem. nie wszystko. byly wyjasnienia tez, ale malo tego. mowili takim slangiem, ktorego ja nie rozumiem. ogolnie slaby byl nagrany. nawet to po polsku bylo srednio slychac. ale najwazniejsze jest to, ze mi sie podobalo. a to sie dzieje bardzo rzadko.
Wczoraj przed snem obejrzalem szklo. dzis tez tak zrobie. zawsze tak robie. no i sobie obejrzalem. to szybko mija. tylko godzina. nawet mniej bo sa reklamy. ale obejrzalem i poszedlem spac. zasnalem tak po 10 minutach. tak jest fajnie. lubie szybko zasypiac.
No i sobie spalem. raz sie obudzilem. odlaczylem prad. no i spalem dalej. chyba jeszcze o 3 sie obudzilem. ale zasnalem na nowo. bylo ok. spalem juz do rana. tak pewnie do 6. oczywiscie nie wstaje wtedy rano. mialem tez sny. malo zapamietalem. tylko ten cmentarz troche. bylo tak.
Chodzilem po scianie. to bylo z cegly. szerokosc jednej cegly. mialo ksztalt kwadratu. tylko tyle pamietam.
bylem na cmentarzu. mi sie wydawalo, ze byl duzy. ale nie byl duzy. na kazdym grobie byl rysunek kto tan spoczywa. te rysunki ja ogladalem. moze to byly zdjecia. tylko tyle pamietam.
No i tak wyszlo to spanie. nie bylo tak zle. cos tam zapamietalem.
Wstalem dzis o 8. calkiem fajnie. wole tak wstawac. oby i jutro sie tak udalo. wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem friends. no a po tym czytalem. ksiazka kochanek. nie podobalo mi sie. film wole. ksiazka jest taka sobie. a czytalem ja drugi raz. nie warto tego czytac. nie jest fajne. skonczylem czytac o 12. pojechalem do biblioteki i do biedronki. w bibliotece wzialem sporo ksiazek. ale mieli nawet ta serie historyczne bitwy. wzialem ksiazke o malcie. fajnie, ze nawet to maja. sporo ksiazek wzialem. nawet grube sa. bede mial co czytac. potem bylem w biedronce. troche sobie kupilem. 20 pln wydalem. nie tak zle. no i wrocilem do domu. wstep ksiazki przeczytalem i poszedlem do taty. tam siedzialem chwile. o 15 pojechalismy do Angeli. no i tam bylem troche. nawet truskawki jadlem. pierwszy raz w tym roku. ja sobie nie kupie ich nigdy. tak mocno mi nie smakuja. no i tam posiedzialem troche. tak na 18 wrocilem do siebie. nic sie nie dzialo. cos tam robilem. ogladalem tv. 1 z 10 obejrzalem. byl dobry odcinek. po tym zrobilem kolacje. no i zjadlem ja na filmie. nie tak zle. nawet mi sie podobalo. no i tak dzien minal. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. jakos to bedzie. moze bedzie sie spalo dobrze. obym tylko szybko zasnal.

Moms’ Night Out, 2014

To takie sobie bylo. to dla mam troche. byly kobiety i mialy wyjscie. zostawiajac dzieci. nie podobalo mi sie. a to oceilo 3,800 osob. nie jest ten film popularny jakos mocno. a ocena to tylko 5,6 wiec to sie nie podoba tak jak mi. srednie to bylo. jutro nie wiem czy bedzie lepiej. ale film z jutra ma wysoka ocene. no i tak sobie obejrzalem. nie tak zle.
Wczoraj po napisaniu czekalem na wybory. bylo czekania do 22.30. no bo tak wyszlo. przedluzona cisze byla. ale obejrzalem. wynik taki sobie. Duda wygral. ja na niego nie glosowalem. no i wygral. zal mi komorowskiego. nie zaslugiwal na to. ja tak sadze. moj tata nie. no i nowy prezydent bedzie. zobaczymy jak to bedzie. o 23 polozylem sie spac. zasnalem szybko. tak 10 minut i spie.
No i sobie spalem. nic nie pamietam. jakos prad odlaczylem. ale nie pamietam. spalem do rana. czyli do 5. obudzilem sie o tej 5 i spojrzalem na zegarek. bylo cos kolo 5.01. nie wstawalem. budzac sie mialem sen. ale nie udalo mi sie go zapamietac. wstac tez nie moglem. dopiero o 9 wstalem. nie lubie tak. trace dzien. no i snu nie ma, nie fajnie.
No i wstalem o tej 9. bardzo zle. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friend. ross i Rachel sie rozstaja. potem poczytalem ksiazke. to byly pociagi pod specjalnym nadzorem. film mi sie podobal. ogladalem to ponad 10 lat temu. ksiazka mi sie nie spodobala. film byl lepszy jak nic. czytalem dwie godziny tylko. tylko 100 stron bylo. no i po tym robilem komputer. bylo mase reklam i wirusow. dwie godziny robilem i nie zrobilem. bylo tych reklam mase. o 13 poszedlem do taty. tam u niego kupilem program bym mogl te reklamy skasowac. mialo kosztowac 30 dolarow. ale kosztowalo 86. no ale kupilem to. to bedzie 315 pln. dla mnie duzo. siedzialem u taty sobie. obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. dziewczyna wygrala. potem wrocilem do siebie. dalej robilem laptopa. no i zrobilem. mialem 217 malware. bardzo duzo. sporo mnie to tez kosztowalo. ale mam te 300 pln. jak to zrobilem to obejrzalem jeszcze 1 z 10. byl dobry odcinek. facet mial 200 pkt. i nie wygral. no a po tym zrobilem kolacje. zjadlem ja na filmie. to bylo slabe i tyle. tak dzien zlecial. nie fajnie, ze te dni sa tak krotkie. ale zrobilem laptopa w koncu. moze bedzie juz dobrze. jeszcze szklo obejrze, no i pojde spac.
oko ciagne caly czas. wcale nie jest mniej. przelyk tez zablokowany. to nie jest przez tisercin. a tak myslalem. nie dobrze jest. nie wiem dlaczego tak mam. no nie wiem.
no dobra, uciekam. tylko szklo zostalo.

Lone Survivor, 2013

To byla troche taka sobie strzelanka. ale bardzo zle nie bylo. ogladalo sie ok. ale amerykanie maja ogromna przewage nad talibami. 4 amerykanow zabilo gdzies setke afganczykow. ta historia byl srednia tak naprawde. ale to ma ocene 7,6. bardzo wysoko. a ocenilo to 42 tys. osob. nie moga sie mylic. ale dla mnie takie troche srednie. ale dalem 6, no jako tako. dalo sie obejrzec. no i bylo na faktach. ci zolnierze mlodsi ode mnie.
Wczoraj mialem przed snem obejrzec szklo. ale nie bylo. no to obejrzalem film dokumentalny. byl o szabrze. to bylo w polsce w trakcie wojny. gdy rosjanie kradli i wywozili wszystko z terenu niemiec. nie takie zle to bylo. obejrzalem i poszedlem spac. zasnalem w 10 minut. szybko i lubie tak zasypiac.
No i sobie spalem. nie bylo tak zle. nic nie pamietam. jak odlaczylem prad to nie wiem. ale byl odlaczony. tylko nie pamietam tego, ze sie obudzilem. spalem do rana. czyli tak do 6. no i nie moge wstac, jak zawsze. mialem sny. nie jeden. ale jeden w miare pamietam. snilo mi sie tak.
Pracowalem w tp. to bylo na mikolajczyka. chyba pierwsze pietro. tam to bylo kiedys 913. sprzedawalem telefony satelitarne. jeden kosztowal 1200 pln. abonament byl potem tani. cos kolo 30 pln. widzialem, ze tam Przemek byl. tyle tylko pamietam.
i jeszcze pamietam zdjecie doroty seremak. ona z meza ma jakos inaczej, ale nie wiem. co z tym zdjeciem bylo to nie wiem. chyba je wyciagnalem do patrzenia. nie wiem czy mam takie. na laptopie raczej tak.
Tyle z tego spania. zle nie bylo.
O 8 wstalem. nie tak zle. moze byc. zrobilem sniadanie. zjadlem je i obejrzalem relacje z drugiego dnia rajdu. potem byl odcinek specjalny. tez obejrzalem. po tym poszedlem do taty. tam siedzialem i ogladalem tv. najpierw cejrowskiego. potem znowu rajd. byl power stage. ostatni, wiec wiedzialem, ze Latvala wygral. Ogier awansowal na drugie miejsce. no i Meeke byl czwarty, troche spadl. ale Kubica byl 9. w koncu dojechal do konca. potem jeszcze obejrzalem familiade. po niej zjadlem obiad. no i pojechalem na wybory. tata nie chcial. narzekal na to, ze traci paliwo na to. no ale zaglosowalem. jako tako. zaraz sie dowiem kto wygra. mysle, ze frekwencja bedzie 52%. tak sobie mysle, ze bedzie 51% do 49%. mala przewaga bedzie. moze jeszcze mniejsza niz pisze tutaj. no nie wiem kto wygra. po tym wrocilismy do domu. posiedzialem jeszcze troche u taty. obejrzalem teleexpress. no i wrocilem do siebie. obejrzalem film. no i tyle. tak sie konczy. jeszcze obejrze relacje z trzeciago dnia rajdu. no i na koniec wieczor wyborczy. zobacze jak to bedzie. wiec na dzis to tyle. jutro bedzie slaby film.

Pogoń 0 – 1 Legia

Udalo sie wygrac. nic na to nie wskazywalo. ale legia miala mala przewage. no i jest ok. jutro wazny mecz lecha. moze nie wygraja. bede sledzil jak sie da wynik tego meczu. ale pewnie tylko spradze jaki byl wynik na koniec. udalo sie wygrac i fajnie.
Wczoraj przed snem obejrzalem sobie szklo. szybko sie skonczylo. nie zasnalem na tym. ale jak sie skonczylo to polozylem sie spac. zasnalem w 10 minut. tak lubie szybko zasypiac. moze i dzis sie uda. a juz jestem w lozku, a widno jeszcze jest.
Zasnalem i sobie spalem. nic nie pamietam z tej nocy. jakos prad odlaczylem. ale nie pamietam tego. spalem do rana. tak do 6 gdzies. i juz nie spalem tylko lezalem w lozku nie mogac wstac. snu nie zapamietalem zadnego. ale mi sie cos snilo. tylko jak spalem to myslalem, ze to nie sa sny, tylko tak sobie o tym myslalem. wiec snu nie ma dzis. spalo sie dobrze skoro o 6 sie obudzilem.
tata byl o 6.30 i przyniosl bulki. a ja lezalem nie dawalem znaku zycia. wstalem dopiero o 8. nie tak zle. ale to mnie nie zadowala. 7 to tak. o tej chce wstawac. no i wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je w miare szybko. potem obejrzalem relacje z rajdu. ale malo pamietam co tam bylo. nic nie pamietam. jutro tez obejrze. moze cos zapamietam. ale wiem kto prowadzi i kto jest drugi. jak to obejrzalem to poszedlem do taty. no i tam siedzialem do 16. tata spal caly dzien. ja siedzialem. ogladalem tv. cos tam patrzylem. a tata spal. nawet jak wychodzilem o 16 to spal dalej. nie wiem jak zamirza w nocy spac. wrocilem do siebie po 16. robilem laptopa bo mam jakiegos wirusa. nie moglem sie go pozbyc. musze kupic program do usunieca tego. ale 30 dolarow kosztuje. moze to kiedys kupie. to porobilem. no i na 18 zrobilem kolacje. no i zjadlem ja ogladajac mecz. to przelecialo. wygrali i dobrze. zobacze jak to sie skonczy. a teraz popatrze troche tv. poczekam do szkla. no i sobie obejrze. no i pojde spac. ten dzien jakos minal. to tyle. chyba wszystko.

Joe, 2013

Nie podobal mi sie i ten film. zawsze tak zaczyna. to sie nigdy nie zmieni. no moze jutro. ale nie wiem. to bylo takie sobie. nie wiem po co ta historia zostala opowiedziana. Cage mial ogromna brode. jak nigdy. takiego nigdy go nie widzialem. nie lubie takiej brody. ale film slaby. nie bylo punktu zaczepienia. ale oceniony jest na 6,6. a ocenilo to 6 tys. osob. na razie malo. ale duzo wiecej raczej nie bedzie. no tak mysle. moze max bedzie 10 tys.
Wczoraj przed snem obejrzalem jeszcze szklo. jakos to minelo. dlugo to nie trwa. no i poszedlem spac. zasnalem tak po pol godzinie. nie tak szybko wlasnie. wysluchalem jednej audycji calej. ale dzis ja jeszcze raz bede sluchal. nie wiem jak to sie skonczylo. dzis moze tez tego wyslucham do konca. no zobacze.
No i zasnalem, to spalem. nie bylo tak zle. nic nie pamietam z tej nocy. czy sie obudzilem by odlaczyc prad. nie pamietam, ale rano bylo wylaczone, wiec wylaczylem. spalem do rana. tak na oko do 6. snu nie zapamietalem zadnego. tak bywa.
Troche rano lezalem. wcale nie tak krotko. wstalem o 8 dzis. nie tak zle. moze byc. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac friends. nie pamietam co tam bylo. no i po tym zaczalem sobie czytac pismo swiete. listy byly. juz sie konczyly. dlugo nie czytalem. tata przyszedl juz o 10. no i musialem jechac do babci. nie chcialo mi sie. ale jechalem. tata czesciej odwiedza babcie niz swoja mame odwiedzal. nie chce siedziec w mieszkaniu. bo to zle. ja jechalem samochodem. no i jak jechalem to zachcialo mi sie do lazienki. dlatego ja nigdy nie opuszczam mieszkania. tak sie dzieje zawsze. a nie moge tego powstrzymac. to lecia samo. jakos tam dojechalem na przybosia. zrobilem to pod drzewem. no i potem poszedlem jeszcze do lazienki u babci. jakos doszedlem do siebie. no i czytalem sobie biblie tam. slonce bylo ladne. nawet mnie spalilo troche. widzialem to wieczorem w lazience jak sie mylem. no i tam czytalem. jak skonczylem czytac listy to poszedlem do biedronki. kupilem pomidory i jablka. po trzy. ale pomidory slabe. jakos je zjem. zobacze jak beda smakowaly. jak wrocilem to przeczytalem jeszcze apokalipse sw. jana. to mi sie nie podobalo. nic z tego nie rozumiem. nie fajne. jak skonczylem to siedzialem. zjadlem tez obiad. ale cos sie stalo i nie moglem chodzic. nie wiedzialem co jest nie tak. no to wracalem do domu. nie moglem chodzic. pod reke z tata szedlem. jak bylem w domu to nawet kapci nie moglem zalozyc. zmierzylem temperature. no i miale 37,14. nie wiem dlaczego. wzialem paracetamol i mi po jakims czasie przeszlo. ale bylo nawet 37,3. a ja jak mam temperature to chodzic nie moge. poszedlem do taty, tam posiedzialem z poltorej godziny. obejrzalem teleexpress. jaka to melodia tez. no i wrocilem do siebie. jeszcze obejrzalem 1 z 10. odcinek nie taki zly. ta pani ladnie walczyla, ale nie wygrala. no i po tym obejrzalem film joe. nie podobalo mi sie i tyle. na koniec sie umylem. bylem w wannie i sie przemylem troche. tak sie dzien konczy.
do sciagniecia tylko 3 filmy. nie tak duzo, oby tylko jutro nic nie dodali nowego. no zobacze.
Nie biore tisercinu. ale oko ciagne nadal. nie wiem czy to sie skonczy. boje sie, ze nie. choc mysle, ze ciagne mniej. ale nie wiem. moze jutro bedzie lepiej.
no i to chyba tyle. jeszcze szklo.