Inside Llewyn Davis, 2013

Film mi sie nie podobal. taka sobie historyjka byla. o muzyku, ale bez szans na normalne zycie. takie sobie. ale to bracia Cohen to robili. ale nie wszystko co oni robia mi sie podoba. ten film taki sobie. nie wiem jak to odbierac. ocenilo to 14 tys. osob. czyli calkiem sporo. a ocena to 6,4 tylko. moze nie malo. ale tak sobie. dla mnie tez taki ten film byl. taki sobie. nic specjalnego.
Wczoraj przed snem obejrzalem jak dziala wszechswiat. nawet ok bylo. potem jeszcze szklo. no i poszedlem spac. w miare szybko zasnalem, zle nie bylo. oby i dzis tak bylo. no i sobie spalem. obudzilem sie w nocy chyba dwa razy tylko. ogolnie spalo mi sie dobrze. ale snu nie zapamietalem zadnego. nie budze sie i dlatego. a snow mialem kilka. ale nic z tego. ogolnie spalo mi sie bardzo dobrze, nie zawsze tak jest.
Rano dlugo juz nie spalem gdy zadzwonil telefon. jak zadzwonil to na szcescie tez dlugo nie lezalem. wstalem o 8.20. ciesze sie z tego mocno. oby jutro tez sie tak udalo. bylo by dobrze. zobacze jak bedzie. ale wstalem, zrobilem lozko. dalej sie polozylem. wstalem o 9. zrobilem sniadanie. zjadlem je sobie. cos tam w tv ogladalem. tak siedzialem. tata przyszedl jak jechal do pracy. no i bylem sam caly dzien. obejrzalem jeszcze rano jak to dziala. potem troche poczytalem sobie ksiazki. w poniedzialek to skoncze. no i dalej ogladalem tv. byla familiada to obejrzalem. potem siatkowka. tez obejrzalem. gdańszczanie wygrali dosc latwo. choc w 3 secie mieli problem. ale wygrali. potem jeszcze obejrzalem slownik polsko polski. no i teleexpress na koniec. no i poszedlem robic kolacje. zrobilem i jadlem ogladajac film. film obejrzany. bylem sie umyc i ogolic. zaciolem sie przy goleniu. w usta. krew leciala. no i dzien sie konczy. jeszcze tylko obejrze co ogladam i pojde spac. oby sie dobrze spalo. jest dopiero 20.13, jeszcze wczesnie. ale teraz wczesnie chodze do lozka. tak wole.
no i to tyle.

Godzilla, 2014

Filmweb twierdzil, ze ten film w moim guscie na 75%. a nie bylo nawet na 4%. co poradzic na to. nie podobalo mi sie. ale efekty specjalne dobre. wolalbym obejrzec ten film z 98 roku. pewnie tak zrobie kiedys. a ten film nie mial nic ciekawego w sobie. taka walka stworow i ludzi. malo pocieszajace. no i nudne. nudzilem sie dwie godziny. nic nie poradze. tak bywa i to czesto.
Wczoraj obejrzalem jak dziala wszechswiat. bylo ok. potem jeszcze szklo. no i poszedlem spac. szybko zasnalem. tak lubie. no i spalem ladnie. tylko dwa razy sie przebudzilem. ale spalem. na krotko sie budzilem. bylo ok. no i cala noc przespalem. snow nie udalo mi sie zapamietac. z rana pamietam cos takiego.
leze w lozku juz dlugo i nie moge otworzyc oczu. w koncu wstaje, patrze na zegaerek i jest 5.30. taki sen.
A rano nie bylo latwo wstac jak zawsze. mecze sie z tym mocno. jakos wstalem o 9.27. tak sobie. zjadlem sniadanie. obejrzalem friends. tak srednio rozumiem, ale wiem o co chodzi. potem poszedlem do taty. byla 10. no i tam siedzialem chwile. no i pojechalismy dac pani moje pit’y bo rozliczyla mi podatek. no i mam to z glowy. za tydzien mam po to pojechac. wracajac wstapilismy do biedronki. ale ja nie moglem bo do lazienki musialem. ja tak mam zawsze jak gdzies wychodze. zawiozl mnie tata do mrowki i tam zrobilem. wrocilismy do biedronki. cos tam sobie kupilem. duzo nie wydalem. tak z 15 pln tylko. a tata kupil cos na obiad. wrocilismy do domu. siedzialem u taty. ogladalem glownie siatkowke. same powtorki. nie ma nic innego. na koniec obejrzalem mecz polakow w pilke reczna. nie udalo sie wygrac. katar moze zdobyc zloto. nawet sie nie zdziwie jak tak bedzie. po meczu wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i zjadlem ogladajac film. teraz jestem po. umylem sie i jestem w lozku. jeszcze tylko jak dziala wszechswiat obejrze i szklo. to bedzie koniec.
mialem jeszcze cos napisac, ale zapomnialem. myslalem o tym w ciagu dnia. pamietam, ze chcialem to napisac normalnie z polskimi znakami. ale nie wiem teraz co to bylo. przypomni mi sie moze jutro. ale watpie.

Duke, 2013

Nie podobal mi sie ten film. bardzo mi sie nie podobal. nuda straszna. nic ciekawego w tym nie bylo. ocenilo to tylko 172 osoby. a ocena to tylko 4,5. nawet sie nie dziwiej. ja dalem jeszcze mniej. nie wiem o co im chodzilo w tym filmie. jaka historie chcieli przedstawic. dla mnie nuda.
Wczoraj obejrzalem jak dziala wszechswiat. bylo o czarnych dziurach. boje sie ich. bo to moze byc koniec swiata. choc one gwiazde wciagaja tak okolo milon lat. ale zawsze to koniec swiata. choc oni mowili, ze tak wcale byc nie musi. po tym obejrzalem jeszcze szklo. no i poszedlem spac. zasnalem bardzo szybko. moze 10 minut i spalem. nie bylo zle. budzilem sie w nocy. lapopa od pradu odlazczylem. budzilem sie. ale snow nie zapamietalem wcale. no nic prawie. moze jak bym wtal o 8 to bym cos pamietal. no nie wiem. ale pamietam cos takiego, ze mialem dlugie baki i tata mi mowil bym je obcial. tylko cos takiego mi sie przypomina. noc jakos minela. nie tak zle. spalo sie dobrze. a mialem mase snow. tylko nic nie zapamietam.
Rano nie bylo latwo wstac. z kazdym dniem wstaje pozniej. dzis dopiero o 9.17. no nie fajnie. jak bedzie jutro, juz sie boje. ale wstalem. zrobilem sniadanie. dzis ogladalem friends. po angielsku. rozumiem 80% tego co tam jest. ale ogolny sens rozumiem, wiem o co tam chodzilo. ale mnie to nie smieszy a po to, to kupilem. obejrzalem i troche czytalem, teraz Bulhakowa. troche poczytalem i poszedlem kupic wedline. no i kupilem. wrocilem to dalej czytalem. ale nie tak duzo, tylko 60 stron. jutro pewnie nic bo bede caly dzien u taty. jeszcze jak szedlem na zakupy to zobaczylem, ze zus mi przyslal papiery. jakos je wypelnie. choc profesora nie ma. nie wiem jak bedzie. troche jeszcze czytalem, ale malo. no i jehowi przyszli. nie lubie tego. no i 1,5 godziny mi zabrali. no i poszli sobie. ja sobie siedzialem. cos tam w tv patrzylem. nic nie bylo. obejrzalem teleexpress, no i na koniec jaka to melodia. no i zrobilem kolacje. a kolacje zjadlem na tym filmie. jakos to minelo. a po tym umylem sie. bardziej ogolilem. nie tak zle, lubie byc ogolony. no i dzien sie konczy. jeszcze obejrze jak dziala wszechswiat, no i szklo, pojde spac.
na dzis to tyle.

Need for Speed, 2014

Film mial mi sie bardzo podobac. tak twierdzil filmweb. ocenili, ze mi sie spodoba w 77%. a nie podobalo mi sie wcale. to jest film z gry. taka gra byla. ale ja raczej nigdy w nia nie gralem. moze w jakas czesc gralem w latach 90-tych. no nie wiem. film ocenilo 35 tys. osob. calkiem duzo. nie tak zle. ocena to 7,4. nawet wysoko. ale mi sie nie podobalo. dziwne to bylo. wyscigi zrobione dobrze. ale ja nie lubie takich wyscigow. rajdy lubie, ale nie takie sciganie. to mnie nie kreci. no i nie podobalo mi sie. nic nie poradze. nic mi sie nie podoba. bardzo rzadko cos przykuwa moja uwage.
Wczoraj przed snem obejrzalem jeszcze szklo. jakos bylo. no i polozylem sie spac. w miare szybko zasnalem. tak pewni na oko to pol godziny. zobacze jak bedzie dzis. dzis wezme wiecej na sen o jeden lek. moze bedzie lepiej.
No i sobie spalem. budzilem sie czesto. bardzo czesto. mialem mase snow. ale nic nie udalo sie zapamietac. no tak na oko to cztery sny mialem. nic mi sie nie kojrzylo rano. jakbym rano wstal to moze. ale nie moge rano wstac, no nie moge. tragedia jest. ale jakos spalem. zobacze jak bedzie dzis.
Nie wstalem o 8. a o 9 ledwo sie zwloklem z lozka. byla 9.09. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac ostatni odcinek cudownych lat. jutro juz cos nowego. beda przyjaciele. sa po angielsku, boje sie, ze nic nie zrozumiem. a jak zjadlem i obejrzalem to czytalem ksiazke. czytalem ja pierwszy raz w 2007 roku. w londynie. spodobala mi sie. dzis tez mi sie podobalo. to taka biografia Szymona Majewskigo, a ja takie ksiazki lubie. dlugo to czytalem skonczylem o 16.59. no i obejrzalem teleexpress. potem polacy grali w pilke reczna, to przelaczylem na to. no i sobie ogladalem. nawet nasi wygrali. potem sprawdzilem z kim beda jeszcze grali. z katarem im wypadnie. moze wygraja. to juz obejrze sobie. bedzie pewnie w piatek. jak to obejrzalem to zrobilem kolacje, no i obejrzalem film. jak czytalem to tez zrobilem obiad. ale srednio mi wyszedl. ta ryba jest do wyrzucenia. no i jak obejrzalem film to sie umylem. no i jestem juz w lozku. jeszcze obejrze jak dziala wszechswiat. potem jeszcze szklo i pojde spac. ze wstaniem rano bedzie ciezko. nie wiem co ja zrobie by wstawac o 8 choc. a juz i tak nie spie.
na bloga nikt nie wszedl. i dobrze, ze nikt tego nie czyta.

Skra 3 – 0 Jihostroj

Mecz mogl byc bez historii. ale trzeci set wiele zmienil. byla walka. moglo sie roznie skonczyc. ten trzeci set byl trudny dla skry. ale wygrali. tak sobie obejrzalem ten mecz. no unikam ogladania filmow. ale jutro juz cos obejrze. ten mecz byl taki sobie. walki nie bylo. czesi nie mieli szans zadnych.
Wczoraj jakos zasnalem. chyba bylo szybko. nie wiem do konca jak to bylo. no i spalem. tak cala noc spalem. pradu nie odlaczylem wiec sie raczej nie budzilem. spalo sie dobrze. jeden sen udalo mi sie zapamietac. ale malo z niego wiem.
bylo tak, ze bylem oddac mocz do badania. albo tylko pobrac probowke na to. pani chciala mi jakas dac a ja jej powiedzialem, ze juz taka mam. i mam ja w domu, w lazience. tyle tylko udalo mi sie zapamietac.
Rano nie bylo latwo wstac. nigdy nie jest. nic nie moge na to poradzic. jak snooker bedzie od 8 to bede wstawal. musze jeszcze poczekac. jakos wstalem o 9.07. tak sobie. ale wstalem. zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. jutro ostatni odcinek. a cooperowna pocalowala jakiegos chlopaka a spotyka sie z kevinem. tak bywa w mlodym zyciu. jak to obejrzalem i zjadlem to poszedlem do taty. tam siedzialem. zaraz pojechalismy na miasto. oddalem ksiazki wszystkie i nie bralem zadnych nowych. potem bylem w biedronce. kupilem 10 litrow wody. no i mam ja teraz. mam 15 litrow. mam co pic. no i wrocilismy do domu. u taty siedzialem, cos tam ogladalem. nie pamietam do konca. zjadlem obiad u taty. tata kupil w biedronce i zjedlismy. i tak sobie siedzialem. potem pojechalismy na miasto jeszcze raz. ja do apteki by wypisali mi fakture na leki. no i to zrobili. a tata do apteki tez, ale chcial kupic leki, ale nie bylo ich. pojechalismy do drugiej apteki. tata tam juz kupil leki. a tata jest bardzo chory, nie wiem czy to cos pomoze. tacie leci ropa z nosa. nie wiem czemu. chyba ma cos z zatokami. lekarz przepisal leki. moze mu to cos da. lepiej jak by byl w domu, a jutro znowu do pracy. tak sobie u taty posiedzialem. mecz w siatke obejrzalem jastrzebskiego wegla. wygrali sobie. nie bylo trudno. po meczu wrocilem do siebie. ogolilem sie zaraz bym nie musial tego robic teraz. no i zrobilem kolacje. no i czekalem na mecz. no i sie doczekalem. obejrzalem sobie. ale mecz byl slaby. bez historii. no i teraz jestem juz w lozku. trzeci set byl to poszedlem. no i sobie napisalem. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. rano pewnie nie wstane. a tak bym chcial.
nic nie sciagam bo nie ma co. nie dodaja nic nowego a juz wszystko sciagnalem co mialem.
paznokiec w miare dlugi. staram sie go nie meczyc mocno.
oko troche ciagne. dzis jak sie golilem to zobaczylem, ze to oko od mojego ciagniecia sie zmienilo. nie jest takie jak prawe. inne oko jest. tam sa takie zmarszczki na policzku ponizej oka.
no i to chyba tyle na dzis.

Divergent, 2014

Film mi sie nie podobal. taka sobie ta historia byla. to bylo s-f, ale wolalbym by bylo choc troche mozliwe, a nie bylo. ale film popularny. sporo zarobil. a na filmwebie ocenilo go 74 tys. osob. a ocena to az 7,2. to sie podoba. ale mi niestety nie. tak myslalem.
Wczoraj nie bylo latwo zasnac. zapomnialem wziac tabletek. zrobilem to pozniej niz powinienem. ale jakos zasnalem. latwo nie bylo. niby sluchajac spalem. budzilem sie i nie bylo konca tego co sluchalem. bylo nie tak. ale jakos zasnalem na dobre. no i spalem do rana. mialem dwa sny, ale nic nie udalo mi sie zapamietac. tylko takie male cos.
Gralem w koszykowke. w szkole sredniej mojej. bylo bardzo duzo osob na boisku. tyle pamietam.
no i tyle z tego spania. bylo srednio. moze dzis bedzie lepiej. no zobacze.
Rano nie moglem wstac z lozka. o 8 nie wstalem, o 9 tez nie. dopiero jak tata przyszedl do mnie bo jechal do pracy to wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. jeszcze tylko dwa odcinki mam. no a po tym czytalem. przeczytalem cala ksiazke. podobala mi sie. ja lubie biografie. to mi sie bardzo podobalo. jutro pojade do biblioteki i nic nie wezme. bede czytal to co mam w domu. skonczylem dzis czytac okolo 14. no i wlaczylem tv, cos tam patrzylem. wlaczylem gre. pogralem 15 minut. nic ciekawego. nudzi mnie to troche. ogolnie to patrzylem na tv. jakos czas plynal. na koniec obejrzalem teleexpress i jaka to melodia. no i zrobilem kolacje. obejrzalem film. tak dzien sie konczy. jeszcze obejrze jak dziala wszechswiat. no i szklo. pojde spac. dzis patrzylem w necie o tym jak dziala wszechswiat. zobaczylem, ze jest trzecia seria tego cyklu. udalo mi sie sciagnac z youtube’a. no i bede to ogladal. ale dzis zaczynam od poczatku.
no i to tyle na dzis. dzis nikt nie wszedl na strone, moze byc. tylko ja.

Not Safe for Work, 2014

Ten film nie taki zly. nie rewelka. ale moglem to obejrzec. bylo bardzo krotkie, tak chcialem. bylo ok. taka walka o zycie w biurze. nawet pomyslowe. ale film ma ocene tylko 5,4. a ja dalem ciut wiecej. a widzialo go tylko 700 osob. malo troche, choc to nowy film. ale i tak malo. to nie jest popularne, trudno to gdzies obejrzec. mi sie jakos udalo. tyle o tym.
Wczoraj obejrzalem wieczorem film o robin hood’zie. nie takie zle. ale mnie ta historia jakos nie rusza mocno. kiedys bardziej niz teraz. potem obejrzalem jeszcze szklo. jest nowe. caly wystroj jest nowy. obejrzalem to poszedlem spac. chyba szybko w miare zasnalem. no nie wiem. tak kolo 20 minut i spalem. tak mi sie wydaje, bo nie wiem jak bylo.
no i zasnalem, i spalem. nie tak zle bylo. budzilem sie pewnie, ale nie pamietam nic. wiem tylko, ze mialem dwa sny. nic prawie nie zapamietalem. jeden tylko. jak bym wstal o 8 to moze by byly dwa bo tyle mialem raczej. a ten sen, ktory pamietam byl taki.
Bylem w sklepie. na kasie siedzialem. nie bylo klientow. byl Ostroś obok mnie. tez pracowal jak ja. tyle tylko pamietam. nie wiem jak bylo. jak wstalem to juz nie pamietalem nic.
Rano jakos o 9 wstalem. nie tak zle. ale marnie jest o tej wstawac. lepiej o 8 a to i tak jest pozno ta 8. wstalem to zrobilem sniadanie. zjadlem je i obejrzalem rajd monte. byla relacja na zywo. po tym poszedlem do taty. tam siedzialem i ogladalem tv. no nie tylko. bo mylem nogi. mylem ostatnio w piatek, ale tata wie lepiej, ze mam umyc. ale nie mialem co umyc bo nie byly brudne. potem tata mi pral cale lozko. bo ja cale obsiusialem jak mialem nietrzymanie moczu. tak czas plynal. obiad tez zjadlem. pewne zjadlem. ale to jest jakies slabe. malo pozywne jakos. moze za malo zjadlem. ale taka normalna porcja. dla mnie troche malo. zadzwonilem do babci i do niej po familiadzie pojechalismy. no i bylem u babci. glownie po to by zadzwonic do sis na skype. no i 15 minut bylo z nia rozmowy. zapracowana jest. ale fajnie, ze ma co robic. ja ją podziwiam. tak babci rozmawiala, tata tez. no i Sarah troche i Agnieszką. no i tak jakos tam czas mijal. zjadlem drugi obiad. dobry byl. lubie jak babcia Ania gotuje. kompot najlepszy. wipilem go sporo. ale kompot jest nie do kupienia nigdzie. siedzialem tam u babci do teleexpressu. no i po nim wrocilem do siebie. zrobilem z tata porzadek z moim spaniem. trzeba bylo wszystko przygotowac, bo bylo wszystko prane. tata na koniec po tym wszystkim przytulil sie do mnie. a tata jak z nim rozmawialem u babci. to powiedzialem mu dlaczego mama przepisala dom na Agnieszke. to tata tego nie wiedzial. ale ja mu powiedzialem, bo sie domyslilem. tata tego nie wiedzial, ze mama zrobila to tylko by wyciagnac pieniadze od Murwiena na strych. i to sie jej udalo. kase dostala. tata poszedl przed 19. ale sie zle czuje. a jutro musi do pracy, nie wiem czy da rade. no nie wiem. bedzie ciezko. a jeszcze nie ma samochodu. no nie wiem. jezdzi drugim. jak tata poszedl to obejrzalem sobie rajd monte carlo. byla relacja w tv. teraz bede to ogladal zawsze. jak tylko beda pokazywac to bede patrzyl. po tym zrobilem kolacje i obejrzalem film. nawet nie byl taki zly. nie spodziewalem sie nic wielkiego. bylo i tak lepiej niz oczekiwalem. no i teraz jestem juz w lozku. przed jeszcze sie ogolilem. no i w lozku jestem calym wypranym dzis. no i jeszcze szklo obejrze i pojde spac.
to tyle. nic sie wiecej raczej nie wydazylo. i tak notka w miare dluga. a patrze czy nikt nie wchodzi na bloga. no i malo wchodzi, to mi pasuje. a dzis poza mna dwie osoby weszly. najlepiej jak nikt nie wchodzi i nikt nie czyta. ja to robie tylko dla siebie. czasem czytam co sie dzialo w moim zyciu. to tyle na dzis.

Dear Dumb Diary, 2013

Jestem juz w lozku. a jest dopiero 19.30. tak chodze w weekendy. jeszcze jeden film obejrze i monte. a ten film byl dla dzieci. tak 12 letnich na oko. a ja jestem starszy i mnie to nie bawilo wcale. tylko 182 osoby to ocenily. ocene mial ten film tylko 5,1. to zasluzona ocena. ja dalem jeszcze mniej. slabe to bylo, no i dla mnie o niczym. choc dla 12 letnich dziewczynek to moglo byc ciekawe. ale nie dla mnie.
Wczoraj obejrzalem jeszcze szklo przed snem. byla rocznica 10 lat szkla. troche popatrzylem. do 23 a to trwalo dluzej tego dnia. polozylem sie spac. szybko nie zasnalem. ale tak po 40 minutach raczej. wolalbym zasypiac tak po 20. nie takie latwe. jakos zasnalem i spalem. budzilem sie, ale tylko na chwile. spalem sobie do rana. snu nie zapamietalem zadnego. choc mialem jeden i w kolko go sobie powtarzalem bym zapamietal. ale nici z tego. nic nie pamietalem rano. lezalem dlugo nie mogac wstac z lozka. tata byl z bulka cos kolo 6 chyba. a ja nie spalem. no i dlugo lezalem nie mogac wstac. ciezko tak jest codziennie. nic na to nie pomaga. nawet nie wiem co robic by wstawac rano. a budziki mam ustawione. ale rano je wylazam i leze dalej.
Dzis wstalem po 9. tak dziesiec minut po. zrobilem sniadanie. zjadlem je na skokach. ale nie ogladalem tego. jak zjadlem to czytalem. tak od 10 do 13 to czytalem. troche przeczytalem. w poniedzialem powinienem skonczyc ta ksiazke. zobacze jak to sie ulozy. jak skonczylem to ogladalem tv. byly biegi narciarskie. ale jusyna nie biegla. tak sobie patrzylem. potem siatkowka byla. ja ogladalem. a po niej slownik polsko polski. no i teleexpress na koniec. po tym zobilem kolacje i obejrzalem film. dzis wiecej jadlem na kolacje bo nie jadlem obiadu. tata mial przyjechac i czekalem na niego. tak to bym sobie cos zrobil. ale trudno. no i ten film obejrzalem. do monte mam sporo czasu. obejrze jeszcze odcinek true story. no i to monte obejrze, no i pojde spac. tak ten dzien jakos minal.
Filmy sie sciagaja. nawet szybko ida.
Na Monte Kubica jedzie bardzo dobrze. wygrywa odcinki. to sie liczy. ale jest daleko po pierwszym dniu.
no i to raczej tyle.

AZS 3 – 2 MKS

Mecz sobie obejrzalem na kolacje. tak nie do konca. nie caly mecz. ale troche patrzylem. wiem jak sie skonczyl. nie chcialem filmu ogladac bo chcialem zdarzyc na wrc. to chce obejrzec. bedzie po 22. a ten mecz taki sobie. srednie zespoly graly. ale jakos czestochowianie wygrali. a przegrywali juz 2:1. mozna bylo sobie to obejrzec. oszczedzam filmy. dobre i to.
Wczoraj obejrzalem przed snem tylko szklo. cos tam robilem. ale szklo obejrzalem. nawet to lubie. dzis nie obejrze juz tego. rajd ciekawszy. to mnie bawi. wczoraj poszedlem spac o 23. no i w miare szybko zasnalem. choc zasypialem i zaraz sie budzilem. nie wiem do konca jak bylo ze sluchaniem. ale cos tam wysluchalem. no i zasnalem na dobre jakos. no i sobie spalem do rana. jakos tam bylo. snu nie zapamietalem zadnego niestety. tak bywa ostatnio czesto. spalem sobie do rana. zle nie bylo.
Nie wstalem o 8. nigdy nie wstaje. choc juz nie spie. jakos sie zwloklem z lozka o 9. no jako tako. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek ok. juz tylko trzy mi zostaly. potem troche poczytalem. ogolnie ksiazka nie jest zla. wiem, ze Mao pomimo tego, ze mial zone to spal z kobietami roznymi. a mial juz ponad 70 lat. i spal z nimi. on tego oczekiwal od kobiet i potrzebowal. nawet od mezczyzn. dziwne, ze w takim wieku jeszcze tego chcial. nie czytalem dzis dlugo. o 11.45 bylem juz u taty. taty nie bylo. byl u lekarza. no to sobie siedzialem. ogladalem tv. nic nie bylo. ale jakos siedzialem. tata wrocil po 14. no to siedzialem z nim. zjadlem jakis obiad. ale nic specjalnego. ja mialem do lekarza na 16. pojechalem na 17. mialo nie byc kolejki. ale byla ogromna. nie dostal bym sie wcale. cos tam pielegniarki wymyslily i sie dostalem jakos. taki byl rozgardiasz, ze zapomnialem, ze mi lekarz przepisal drugi raz badanie moczu. juz malo wazne. sam sie z tego wyleczylem. juz nie latam do lazienki co godzine. ale tak 6 raz w ciagu dnia to tak. jakos od tego lekarza wrocilem. pozno juz bylo. no to nie ogladalem zadnego filmu. obejrzalem sobie siatkowke. choc slaby mecz byl. jutro tez bedzie sredni. ale obejrze. po tym jeszcze sie ogolilem. wykapalem sie tez. tak dzien minal. jeszcze obejrze relacje z monte carlo. choc wiem juz co sie dzialo. w necie sprawdzilem. Kubica juz nie jedzie raczej. Loeb tez wylecial i jest daleko. za to Ogier prowadzi. Latvala jest drugi. ale obejrze. zobacze jak to sie dzialo. bylo ciekawie na pewno.
filmy sciagaja sie w miare szybko. niedlugo bede je mial. ale raczej predko nie obejrze. unikam tego jak moge.
no i to tyle.

Monte Carlo 2015 day 0

Ogladam sobie relacje z rajdu monte. unikam ogladania filmow. tak srednio na to patrze. ale filmu nie musze. zobacze jak to sie zacznie. pewnie Loeb wygra. ale w rajdach to nigdy nie wiadomo. jutro bede wiedzial juz wiecej. rajdy lubie to troche popatrze. na razie Ogier prowadzi. sa miedzyczasy wiec wiem troche. ale niech Loeb wyjedzie, wiele sie zmieni.
Wczoraj jakos zasnalem. ale balem sie, bo nie chcialo mi sie spac wcale. jakos zasnalem. no i sobie spalem. troche spalem. budzilem sie jak zawsze. tak prad odlaczylem od laptopa. no i sobie spalem do rana. dwa sny udalo mi sie zapamietac. nawet fajnie a te sny byly takie.
Jezdzilem samochodem. z gorek zjezdzalem. osiagalem predkosc 300 km/h. no i bylo szybko. trzy takie gorki mialem i sprawdzalem jak sie z nich szybko zjezdza. z kazdej byla inna predkosc. jeszcze ktos tam jezdzil ze mna. tyle z tego wiem.
w drugim snie chcialem wydac moja ksiazke. nikt nie chcial. mialem napisane trzy. jedna o milosci. jedna o wojnie i jedna historyczna raczej. w koncu wydawnictwo zgodzilo sie mnie wydac. tyle pamietam.
Tak ta noc mi minela. zle nie bylo.
W nocy zle nie bylo. dzis tez nie bedzie. ale wstac latwo nie bylo. wstalem dopiero o 9. tak bywa. nie bylo latwo. wstalem i zrobilem lozko. dalej lezalem z zamknietymi oczami. tak o 10 dopiero wstalem na dobre. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek byl o pokrze. nawet fajne. choc ja w to nie gram. potem troche poczytalem. ale nie tak duzo dzisiaj. jutro tez nie. troche tez ogladalem tv. no i tak dzien mijal. no i mijal. troche tez pogralem, ale malo. jeden miesiac w grze tylko. moze pol godziny. tata tez przyjechal z pizza to ja zjadlem w polowie. tata druga polowe. dzien jakos mijal. o 18 byl mecz w siatke i go sobie obejrzalem. gral jastrzebski wegiel. no i wygrali w pieciu setach. moglo sie skonczyc inaczej. ale wygrali. rajd sie zaczal to zaczalem go ogladac. kolacje zjadlem. no i jeszcze z 15 minut popatrze. jeszcze moze film obejrze i pojde spac. jakos to bedzie. jutro dalej rajd obejrze, po 22 ma byc na polsacie. tak ten dzien sie konczy. zaraz pojde spac.
paznokiec mi powoli odrasta. juz prawie jest dlugi. no czekam na to.
no i to tyle.