Unsere Mütter, Unsere Väter, 2013

Ogldam sobie ten film. jeszcze jeden odcinek. pierwszy byl sredni. drugi tez, ale ciut lepszy. ogolnie to jest srednie. ocena ma tylko 5,9. ja ocenilem troche nizej. a ocenilo to tylko 4 tys. osob. dziwne bo w tvp to bylo reklamowane dosc mocno. ale nie warto tego ogladac. to nie jest wcale dobre. to dla niemcow bylo nakrecone. ale to jest taki inny obraz wojny. widzialem lepsze niemieckie filmy o wojnie. oni je robili bardzo dobre. mam je na dvd. ale ten jest slaby. jeszcze tylko jedna czesc i pojde spac.
Wczoraj bylo jak zawsze ostatnio. obejrzalem wnikajac i szklo. potem polozylem sie spac. szybko zasnalem. bylo ok. no i sobie spalem. ale noc nie byla lata. ciagle sie po snach budzilem. a mialem ich mase. pewnie z dziesiec. bardzo duzo. nic mi sie nie udalo zapamietac. bylo tego za duzo. mam tylko w glowie cos takiego, ze budowalem skocznie z piasku. one byly pionowe. potem mozna na tym bylo skakac jakos. tylko to wiem. jeszcze bylem w lazience w nocy. nie wiem, ktora byla godzina. jak wrocilem to jeszcze spalem. noc jakos minela. ale srednio ogolnie. dzis juz wezme wiecej na sen. by spac normalniej.
Rano nie wstalem. nie moglem wstac jak zawsze. dopiero o 8.45 wstalem. nie tak zle. zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. potem troche poczytalem. ale malo. pojechalem z tata na miasto na zakupy. no i kupilem wedline sobie. nie tak zle. ale musialem do lazienki jak tam bylem. ledwo dojechalem do domu i poszedlem. zapominam zawsze, ze jak wychodze gdzies to najpierw do lazienki musze. udalo mi sie. bylem u siebie to jeszcze troche poczytalem. a potem poszedlem do taty. tam siedzialem. troche drzemalem. przez noc bo nie spalem. mialem drzemke dosc dluga. prawie dwie godziny. obiad tez zjdlem u taty. tak czas mijal. o 18 wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. no i ogladam ten film. jeszcze jeden i sie skoczy. pojde spac.
filmy wszystkie sciagnalem. no i fajnie. mam nadzieje, ze nic nowego predko nie dodadza.

A Most Wanted Man, 2014

Film taki sobie. nie podobalo mi sie zbytnio. on jest oceniony przez 11 tys. osob. a ocena to 6,6. a ja oceniam nizej. mnie ta historia nie porusza wcale. takie sobie. jeszcze dwie godziny. no ale obejrzalem. dla mnie nudne. gralem w karty. ale ostatnio nie wygrywam wcale. no a film jakos przesiedzialem. sam koniec byl interesujacy. przez to nie wiadomo jak ta historia sie konczy.
Wczoraj obejrzalem serial i szklo. poszedlem spac. szybko dosc poszlo. no i sobie spalem. nawet dobrze spalem. raz sie obudzilem i odlaczylem prad. drugi raz sie obudzilem nad ranem. byla 5. sen z tego okresu pamietalem. szybko nie zasnalem wiec go pamietalem. ale jeszcze zasnalem. no i spalem do rana. obudzilo mnie pukanie do drzwi. ale nikt nie otworzyl. pewnie tata pukal. nie wiem, ktora byla godzina. moze i sen mialem. ale z tego nic nie pamietam. ten, ktory pamietam byl taki.
siedzialem na ulicy sienkiewicza. mialem nogi wyprostowane. no i jechalem w ten sposob. chyba do babci. dojechalem w ten sposob do biedronki. mialem wodke. dwie butelki. ona byla brazowa. chyba jakas wodka z jablek. no nie wiem.
Tak to spanie minelo. dzis jeszcze mniej biore na sen. moze jakos o 8 wstane. nie jest latwo.
Rano nie spalem o 8. ale wstac nie moglem. ciezko bylo. ledwo wstalem o 9.20. nie moge o tej 8 wstac. no nie wiem. zrobilem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. odcinek ok, nawet mi sie podobalo. ale ja ten serial lubie. po tym troche poczytalem. no i poszedlem na zakupy. kupilem papierosy, nie tak zle. ale sklep z wedlina byl zamkniety. no i nie mam wedliny. cos tam wymysle. moze jutro uda sie do biedronki pojechac. no nie wiem. wrocilem do siebie i jeszcze troche poczytalem. do 14 czytalem. potem byl mecz w siatke. powtork i obejrzalem sobie. mial byc drugi mecz. tata przyjechal z pizza. no to ja zjadlem. no i zaczal sie drugi mecz. tym razem na zywo. zaksa grala. to mnie interesuje. no i wygrali ze skra. jakos skra przez ostatni miesiac gra tak sobie. dzis tak bylo. no i zaksa ma 3 pkt.. jak sie mecz skonczyl to zrobilem kolacje. no i zjadlem ja ogladajac film. no i juz jest po tym. jeszcze wnikajac obejrze i szklo. pojde spac. jakos to bedzie.
no i to tyle. nic sie nie dzialo. ale zapominam. wczoraj nie napisalem wszystkiego. bo nie pamietam jak pisze. dzis pewnie jest podobnie.

Begin Again, 2013

Ten film tez mi sie nie podoba. nic mi sie nie podoba. to bylo muzyczne i muzyka byla nie taka zla. choc ja slucham czegos innego. Keira grala, ale ona juz mi sie nie podoba. a ma tylko 29 lat. ogolnie to bylo srednie. no dla mnie. film ma wysoka ocene. cos kolo 7,4. a ocenilo to juz 18 tys. ludzi. ale nie dla mnie. ja mam wymagania ogromne.
Wczoraj zasnalem dosc szybko. wizialem wiecej na sen. no i spalem. budzilem sie chyba, ale nic nie pamietam z tej nocy. prad byl odlaczony wiec musialem sie obudzic. rano tez sie budzilem i zasypialem na nowo. jeden sen udalo mi sie troche zapamietac. choc nic z tego nie wiem. to mogly byc dwa takie same sny. to bylo jak w filmie auta. ale nic nie wiem.
Telefon zadzwonil o 8 jak zawsze. nie wstalem oczywiscie. bardzo zle. no i szybko nie wstalem. dopiero o 9.30. nie fajnie. zobacze jak bedzie tej nocy. musze sie nauczyc wstawac o 8. no ale wstalem. zrobilem sniadanie i je zjadlem. obejrzalem cudowne lata. bylo ok. odcinek dosc polityczny. potem czytalem. o 12 skonczylem te ksiazke. nie tak zle. jak skonczylem to poszedlem kupic papierosy. nie bylo ich. moze jutro uda mi sie je kupic. no nie wiem. albo nie bede palil jak ich nie bedzie. jak beda to kupie dwie paczki na zapas. wrocilem do siebie to ogladalem mecz w siatke z niedzieli. srednio mnie to interesowalo wiec troche na tym drzemalem. i tak wiedzialem kto wygral. potem ogladalem dalej tv. nic nie bylo, ale patrzylem. czekalem na kolacje. no i sie doczekalem. zjadlem ja i obejrzalem film. tak sie dzien konczy. jeszcze obejrze wnikajac i szklo. no i pojde spac.
nic sie wiecej nie dzialo. tylko filmy mi sie powoli sciagaja. jeszcze tylko jeden zostal. staram sie nic nie dodawac.

Adult World, 2013

Taki sobie ten film. nic specjalnego. ocene ma 5,9 tylko. a ocenilo to 2 tys. osob. takie sobie. mozna obejrzec. ale troche nuda. nic sie nie dzieje. no troche sie dzieje, ale ta historia nie dla mnie.
Wczoraj nie bylo latwo zasnac. wzialem druga polowke tisercinu. jakos zasnalem. ale nie na dlugo. obudzilem sie o 2 w nocy i spac nie moglem. poszedlem do lazienki bo musialem. wrocilem do lozka i tak nie moglem spac. tak cala noc nie spalem. ciezko bylo. dzis wezme wiecej na sen. moze bede spal. ale jakies sny mialem. tylko jeden pamietam. ale i tak malo z niego. byl taki.
Mialem dwa sny. oba byly w lidzbarku welskim. tam sa jeziora. plywalem w jednym z nich. wyplynalem daleko. na srodek jeziora. daleko poza miejsce gdzie wolno sie kapac. tyle tylko pamietam.
no i tyle z tego spania. noc nie byla przespana raczej. nie dobrze. oby dzis bylo lepiej bo chce rano wstac.
A dzis rano nie wstalem. nie moglem bo nie spalem. wstalem dopiero o 9.30. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je i poszedlem do taty. jego nie bylo. siedzialem sam z 45 minut. wroci no i siedzielismy razem. nic sie nie dzialo. zobaczylem kolekcje monet jakie tata kupil. jeszcze obiad zjadlem. po tym pojechalismy do babci. tam siedzialem. troche jadle bo babcia dawala. jakos ten czas minal. nie obejrzalem przez to meczu w siatke. jutro jest powtorka o 13 to obejrze sobie. sprawdzilem juz program do srody polsatu sport. wrocilem do siebie tak na 18. no moze 18.30. no i sobie zrobilem kolacje. obejrzalem film. no i dzien sie konczy. jeszcze obejrze wnikajac i szklo. taki bedzie koniec. obym tylko spal. boje sie, ze bedzie ciezko. a chce rano o 8 wstac. nie bedzie latwo.
filmy powoli sie sciagaja. dobrze, ze nie dodali nowych.
paznokiec niby krotki. ale ciut go mam.
przelyk jak zawsze cos tam mam. moze mniej, no nie wiem.
no i to tyle.

Qu’est-ce qu’on a fait au Bon Dieu?, 2014

Film mi sie nie podobal. to nie dla mnie kino. bo to bylo o mazestwie. mnie to nigdy nie spotka. nie takie zle. ale dla mnie to bylo troche nudne. wiec nisko ocenilem. a ocene ten film ma wysoka. to jest tak na oko 7,4. ocenilo to okolo 11 tys. osob. nie tak malo jak na tak nowy film. no ale nie dla mnie. szkoda troche, bo nadzieje mialem.
Wczoraj obejrzalem sobie film wynikajac w tajemnice umyslo. srednio mi sie podobalo. ogladam bo kiedys to ogladalem. potem jeszcze szklo i poszedlem spac. juz z tego zasypiania nic nie pamietam. ale chyba nie moglem zasnac. rano wszystkie leki na sen jakie mialem byly wziete. no i spalem. jakos sie obudzilem bo prad odlaczylem. ale nie pamietam tego. obudzilem sie rano. kolo 5 raczej. nie moglem zasnac. musialem isc do lazienki. no i poszedlem do niej po 6. no i zasnalem jak wrocilem. dlugo raczej nie spalem. no i jeden sen zapamietalem. jak sie budzilem o 5 to nie pamietalem zadnego. ale potem zasnalem i mialem sen. byl taki.
Ten sen byl nad ranem. tak po 6 rano. jeszcze bylo ciemno. gralem we snie w siatkowke. bylem z tata. druzyny byly male. dwie, trzy osoby tylko. moi przeciwnicy jakos zle grali. ja chcialem by dano im zolta kartke za opoznianie gry. oni twierdzili, ze w pilce jest za malo powietrza. a ta pilka to byla duza pilka plazowa.
Tyle udalo sie zapamietac. noc nie byla taka zla. choc niewiele z niej pamietam.
Rano moglem wstac o 8. ale nie wstalem, choc juz nie spalem. wstalem dopiero o 10.15. troche pozno. jutro juz musze o 8. no i wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je. cos tam ogladalem w tv. nic nie bylo. potem poszedlem do taty. no i tam siedzialem, patrzylem na tv. nic nie bylo. ogladalem powtorki siatkowki. jeszcze pojechalem z tata na zakupy. moj samochod juz nie pali. wiec tak dwa miesiace nie mam samochodu. kupilem sobie garnek na zakupach. tacie nie odpowiadalo, ze przez caly sklep nie chodze i nie marnuje na to czasu. tylko kupuje to co chce. siku mi sie chcialo i caly sie obsikalem. no niestety. tak juz mam. potem byl jeszcze jeden sklep. tata szukal szarlotki i nie znalazl. wrocilismy. ja zrobilem w koncu siku. bylem u taty. kazal mi sie przebrac bo wszystko bedzie smierdziec i nie wyschnie. a to wyschnie, ale tata wie lepiej. tak sobie potem siedzialem u taty. nic sie nie dzialo. do 18.30 to siedzialem. wrocilem do siebie. obejrzalem film. no i dzien sie konczy powoli. jeszcze cos obejrze i pojde spac. obym tylko zasnal. nie bral wszystkich lekow. nie wiem jak bedzie. w dzien u taty chcialo mi sie spac. mialem drzemke. nie taka krotka, wiec nie wiem jak bedzie teraz.
no i to tyle.

You’ve Got Mail, 1998

Ogladalem ten film ostatnio w styczniu 2013 roku. dlugo nie minelo nim ogladam go ponownie. to nie jest takie zle. milo sie to oglada. ale nic specjalnego w tym nie ma. mgeg ryan jak zwykle piekna. ona nawet w moim typie byla. no kiedys. film mozna sobie czasem obejrzec, nie takie zle.
Wczoraj przed snem obejrzalem jeszcze szklo. no i poszedlem spac. zasnac nie moglem. ponad dwie godziny sobie lezalem. bralem dodatkowe leki. sporo tego wzialem. dwie tabletki tisercinu a biore zawsze tylko pol. dzis tez. jeszcze inny wzialem lek. jakos zasnalem. ale bylo ciezko i to bardzo. no i sobie spalem. raczej sie nie budzilem. nie bylo poptrzeby bo prad odlaczylem wczesniej. no i do rana spalem. telefon zadzwonil o 8, ale nie wstawalem. nie moglem zasnac i dlatego. wstalem o 9.30. no to sobie zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cos w tv. nie wiem nawet. troche posiedzialem i poszedlem do taty. tam siedzialem. nic nie robilem. ogladalem tv. nic nie bylo dla mnie. obiad tez potem zjadlem. tata pojechal o 14 do pracy. no to ja wrocilem do siebie. cos tam robilem. niby chcialem miec drzemke. wiec staralem sie spac. oby tylko w nocy zasnac. czas przelecial. no to byla kolacja. zrobilem ja. no i obejrzalem film. nie taki zly. no i dzien sie konczy. jeszcze cos obejrzec i na koniec szklo. potem pojde spac. obym tylko spal.
filmy powoli sie sciagaja. malo mam do sciagniecia. moze jutro beda nowe, no nie wiem.
no i to tyle. dzis krotko. nic sie nie dzialo.

Reality Bites, 1994

Ogladam ten film tak co dwa lata. ostatnio w marcu 2013 roku. to mi sie nie podoba. moze z powodu muzyki. ale jej tam duzo nie ma. to taki film dla ludzi konczacych studia w latach 90-tych. to nie dla mnie. wiecej juz tego raczej nie obejrze. ale kto wie jak bedzie. ja nie wiem. ale mi sie nie podoba ta historia. troche o milosci. tak dziwnie troche. nie dla mnie ten film. ocenilo go malo osob. chyba tylko 9 tys., ocene ma wysoka. ponad 7. ale nie dla mnie to jest.
Wczoraj przed snem ogladalem pasterke w watykanie. nie bylo nic innego. to sobie to ogladalem. no i obejrzalem do konca. czas zlecial. myslalem, ze czytania pisma swietego beda ciekwe. ale bylo sredni. jak sie skonczylo to polozylem sie spac. wzialem jeszcze ten lek, po ktorym chodze ciagle do lazienki. zasnalem nawet szybko. bylo cos po polnocy jak spalem. no i sobie spalem. z nocy niewiele pamietam. jakos prad odlaczylem. nie pamietam tego. spalem do rana. rano sie pewnie budzilem. na pewno bo sny mialem, ale ich nie zapamietalem. ostatni mi sie udalo jaki mialem nad ranem. ten sen byl taki.
to byl raczej moj trzeci sen nad ranem. to pamietam, tych wczesniejszych z nocy nie. w tym snie jechalem na rowerze. poczatkowo do plonska. potem siodemka do warszawy. ten rower byl szybki. ja szybko jechalem. tak 100 i 110 km/h caly czas. na rower to szybko. ale jak jechalem do warszawy to mialem na liczniku 295 km/h. no szybko. mijalem samochody slalomem. tata ze mna jechal, ale zostal gdzies z tylu.
Tyle udalo mi sie zapamietac. rano tak to zapisalem.
A dzis wstalem o 8. nie bylo problemu. nie bralem tego leku od psychiatry na przelyk. normalnie mi sie wstalo. tak mi pasuje. wstalem rano. zrobilem sniadanie i je szybko zjadlem. potem umylem zeby. no i sobie lezalem przed telewizorem z zamknietymi oczami. nie bylo co ogladac. w koncu przyszla godzina 10. to jechalem z tata do dziadka. jakos dojechalismy. dzis tylko duzy wiatr byl i zimny do tego. bylem u dziadka. jakos to zlecialo. troche zjadlem. no jadlem co bylo, co dziadek mial. tak tam czas mi jakos zlecial. troche rozmawialem. bardziej sluchalem co dziadek mowil. no i czas tam mi zlecial. wracalismy do domu. jak juz bylem na miejscu to poszedlem do taty. troche tam posiedzialem. do 18.30 tylko. no i wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. ugotowalem jajka na poniedzialek. choc moze zjem je jutro. no nie wiem. kolacje zjadlem na filmie jaki juz widzialem trzy razy. jutro zrobie podobnie. teraz troche muzyki slucham. obejrze szklo i pojde spac. moze bede spal. obym tylko rano wstal. moze nie bedzie problemu. mam nadzieje.
filmy mi sie powoli sciagaja. mam tego duzo. kiedys to obejrze. ale nie wiem kiedy.
nic sie wiecej nie dzialo. wiec to tyle.

New Poland, 2010

Ogladalem ten film niedawno. byl tak dobry, ze chcialem jeszcze raz. no i na jakis czas mi starczy. ale to jest fajne. troche tragiczna rola polski w drugiej wojnie. milo sie to oglada. chcialem w wigilie obejrzec cos krotkiego i w miare dobrego. to sie udalo. ten film jest dobry. ale tylko 600 osob go ocenilo. ocene ma 7,2. to tak normalnie dosc. ja ocenilem to podobnie. dzis dalem ciut wiecej.
Wczoraj przed snem skonczylem ogladac serial. potem jeszcze szklo. no i poszedlem spac. tak w okolo 40 minut zasnalem. zle nie bylo. jakos spalem. budzilem sie tez. ale spalem. jeden sen zapamietalem. choc bylo ich wiecej. jak bym wczesniej wstal to moze bym je pamietal. a ten jeden sen byl taki.
Rzecz dziala sie na sienkiewicza. ja bylem obok stacji pkp. dzialo sie kolo poczty. byla walka. chyba o tanzanie. walczyly sily komunistyczne i demokratyczne. ja bylem po stronie tych drugich. ale komunisci wygrali. to ci ode mnie starali sie o jakies wizy tez na terenie poczty.
pierwszy sen byl podobny. dzial sie w tym samym miejscu. tylko ja robilem zakupy raczej u lewandowskiego. ale co nie wiem. bylo jeszcze cos u mojej babci na podworku, ale nie wiem.
tyle tylko udalo sie zapamietac. i tak nie tak zle.
Nie wstalem rano. nie fajnie wcale. budzik dzwoni o 8 i to juz jest pozno. nie wstalem. o 9 tez nie. dopiero o 10.15 wstalem. i to ledwo. nie fajnie. jutro musze rano wstac. nie wiem jak bedzie. nie rano a o 9. ale wez wstan o tej. nie wiem jak bedzie. wstalem i zrobilem sniadanie. potem je zjadlem ogladajac cudowne lata. ale ten odcinek niedawno ogladalem. odcinek ok, ale srednio tak sie patrzy to co sie juz widzialo z dwa dni temu. no i po tym sobie czytalem. troche przeczytalem. te 50 stron za mna. dobre i to. przerwe mialem w czytaniu to sie ogolilem. nie tak zle. po tym tata wrocil z pracy to poszedlem do niego. tam siedzialem. cos tam w tv ogladalem, nic nie bylo. byla 17 to tata zadzwonil do babci i pojechalismy do niej. u niej miala byc wigilia. no i tam bylem. nic sie nie dzialo. babci przygotowywala wigilie. wieczerze dokladniej. no i ona sie zaczela. bylo troche jedzenia. ja bylem glodny to jadlem wszystko po trzy razy. na koniec babcia przyniosla barszcz. jak go zjadlem to bylem pelny calkowicie. nie mialem sily na nic. jeszcze pozniej byly pierogi. jakos je zjadlem, tylko jeden. tak to sie skonczylo. troche rozmawialismy. ten czas minal. wrocilem do siebie tak na 20. no i sobie obejrzalem ten film na koniec. to juz niby wszystko. na dzis to tyle. nic sie nie dzialo.
paznokiec stracilem dzis jak czytalem. troche zostalo. ale ogolnie go nie mam. teraz musze czekac tak dwa tygodnie nim bedzie znowu dlugi.
to tyle. uciekam. nie ma co ogladac. moze pojde wczesniej spac. moze wczesniej wstane. nie bedzie latwo.

Michael Kohlhaas, 2013

Ten film tez mi sie nie podobal. taka sobie historia. walczyl pan o sprawiedliwosc. no i ja uzyskal za kare smierci. ginie w ostatniej scenie zostawiajac corke. to nie bylo fajne. nudne bardzo. gralem w karty. a film ma ocene 6,0. ocenilo to prawie 3 tys. osob. a mi sie wcale nie podobalo. wynudzilem sie mocno.
Wczoraj przed snem obejrzalem siedem zyczen. ten odcinek mi sie nie podobal. przeniesli go do egiptu starozytnego. takie sobie. wole jak dzieje sie w prl’u. potem jeszcze szklo obejrzalem i poszedlem spac. nawet szybko zasnalem. tak okolo 40 minut i spalem. nie tak zle bylo. no i sobie spalem. ale budzilem sie. tak na chwile tylko. zaraz na nowo spalem. szybko odlaczylem prad. spalem dalej. raczej do rana. obudzilem sie rano. bylo ciemno jeszcze. zadnego snu nie pamietalem. udalo sie jeszcze zasnac. no i mialem sen. ten sen byl taki.
chodzilem po miescie. nie sam. byli ze mna Jan Pawel II, Benedykt XVI i moze Franciszek. o czyms z nimi rozmawialem. moze o siostrze Faustynie. nie wiem do konca co oni robili w tym snie. ja chodzilem do bibliotek. tam znalazlem ksiazki jakie kupuje. one kosztowaly 28 pln. a w necie kupuje je za 22 pln. wiec ich we snie nie kupilem, ale patrzylem na nie.
tak mi sie spalo. jeden sen to dobrze. udalo sie dzisiaj. no nie byla taka zla. obudzilem sie na nowo raczej rano.
no i nie moglem wstac. telefon zadzwonil a ja siedzialem na lozku nie mogac otworzyc oczu. no i tak sobie siedzialem godzine. nie fajnie wcale. w koncu otworzylem oczy. byla juz 9. no to zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek nie taki zly. ale dziewczyna nie w moim typie teraz. a taj sie stalo wczoraj, ze zmarl coker. a on spiewa na wstepie tego serialu. ladnie spiewa. ja to lubie. mial 70 lat tylko. potem sobie czytalem. jakos czytalem. choc to zle mi sie czytac. tylko do 12 czytalem. nie mialem wiecej sily na to. no i tak 2,5 godziny czytalem. jeszcze sporo mi zostalo do konca. jutro jeszcze troche przeczytam. po 12 poszedlem do taty. no i tam sobie siedzialem. nic sie nie dzialo. obiad jakis zjadlem. pene bylo. nawet to lubie. tak siedzialem i ogladalem tv. nic nie bylo do ogladania zbytnio. no i tak tam bylo. wrocilem do siebie wieczorem. zrobilem kolacje. zjadlem ja ogladajac film. no i tak sie konczy ten dzien. jeszcze ostatni odcinek obejrze i szklo. pojde spac.
dzis zobaczylem, ze dodali dwa nowe filmy. jeden z nich sciagam. mial wysoka ocene. tylko takie bede sciagal. moze bedzie lepiej z ogladaniem.
no i to tyle. obejrze sobie serial do konca.

A Long Way Down, 2014

Film mi sie nie podobal. mialem nadzieje po wczorajszym. ten tez mial wysoka ocene. ale takie sobie to bylo. to o samobojcach. w sumie takie srednie. dla mnie nic ciekawego. ocena to 6,7 a ja dalem tylko 4. to i tak duzo bo czesto daje mniej. a ocenilo to cos kolo 15 tys. osob. mozna obejrzec. ale dla mnie to jest nudne. nic szczegolnego sie nie dzieje. no chca sie zabic i tyle.
Wczoraj przed snem obejrzalem jeszcze siedem zyczen. potem szklo. zasnalem po szkle dosc szybko. bylo ok. no i sobie spalem. budzilem sie na pewno. prad odlaczylem. dzis sie dowiedzialem, ze za wczesnie. czyli szybko sie obudzilem po zasnieciu. ogolnie to spalem do rana. jak sie rano obudzilem to bylo ciemno. nie wiem, ktora byla godzina, ale rano. teraz sa najkrotsze dni w roku. lezalem sobie dalej. moze zasnalem. pewnie tak. no i telefon zadzwonil o 8. wylaczylem budzik. ale lezalem dalej. zle sie dzieje. mialem sny, ale nic nie udalo mi sie zapamietac. jakbym wstal o 8 to bym wiedzial. lezalem sobie. czas lecial. wstalem dopiero jak tata przyszedl o 10. nie fajnie. tyle dnia straconego. a z nocy pamietam tylko, ze jak mialem jakis sen to mialem erekcje. ale nie wiem co mi sie snilo. watpie by to mialo jakis erotyczny wplyw. tak sie noc nie fajnie skonczyla. moze jutro uda sie wstac wczesniej. bior mniej na sen. moze sie uda. nie bedzie latwo.
No i wstalem o tej 10. bardzo pozno bylo. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek tez dobry. potem czytalem ksiazke. nie podoba mi sie zbytnio. to biografia sobieskiego. krola jana III. nie podoba mi sie. czytalem gdzies do 13. potem poszedlem sie ogolic by nie robic tego wieczorem. jeszcze ciut poczytalem. tata zadzwonil bym przyszedl do niego na obiad. no to poszedlem. tam bylem. zjadlem i ogladalem siatkowke. powtorke z niedzieli. nie pamietalem tego dobrze. tak czas mijal. no i zlecialo. wrocilem do siebie. zrobilem kolacje i obejrzalem film. no i jeszcze obejrze siedem zyczen i szklo. pojde spac. ale boje sie, ze nie zasne bo za pozno wstalem. oby jutro udalo sie wstac o 8. no nie wiem.
to raczej tyle. nic innego co pisalem sie nie zmienia. ani paznokiec, ani przelyk.