Obietnica, 2014

Film sredni. nic wyjatkowego. polski i moze dlatego. srednie to bylo. moze i opowiada jakas historie. ale taka sobie jest. ocenilo to juz 7 tys. osob. ocene ma 4,8. ja ocenilem podobnie a to sie rzadko zdarza. taki sobie zapychacz czasu. nic wyjatkowego.
Zasnalem nawet w miare tej nocy. tak troche dluzej niz pol godziny. no i spalem. ale nie tak dlugo. o 3 sie obudzilem. nawet sen pamietalem. nie moglem zasnac na nowo. tak okolo godziny lezalem i czekalem na sen. w koncu sie doczekalem i zasnalem. troche spalem. obudzilem sie raczej o 8.30. no i zapamietalem sen z rana. ten z nocy zapomnialem. a ten sen, ktory zapamietalem byl taki. wiele to nie zapamietalem, ale bylo tak.
Szedlem korytarzem. na scianie byla gra z atari. sprawdzilem czy mam pamiec przenosna bym mogl to sobie nagrac. obok mnie byly jeszcze trzy osoby.
Tyle tylko zapamietalem. noc byla srednia. dlugo nie spalem. moze dzis bedzie lepiej.
Obudzilem sie okolo 8.30 i wstalem o 9. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek byl o prawie jazdy. potem troche poczytalem. do 11 tylko. potem poszedlem do taty i pojechalismy na miasto bo mialem troche spraw do zalatwienia. no i pojechalem to zalatwiac. troche sie udalo. list wyslalem. bylem w banku, ale to nie jest do konca zalatwione. no i bylem po karte parkingowa. o 14 bylem spowrotem w domu. bardziej u taty. tata kupil obiad i go zjadlem. tak sobie siedzialem u taty, cos tam ogladalem w tv. powtorki meczow jakie juz widzialem. wiec nie wiem czy jest sens ogladania tego na zywo skoro moge potem obejrzec powtorke. lepiej te filmy stracic. tak przesiedzialem sobie. no i o 18 wrocilem do siebie. tata pojechal zawiezc Angele do sklepu. ja bylem u siebie i ogladalem tv. ale ogolilem sie tez. no i obejrzalem 1 z 10. potem juz kolacja. no i zjadlem ogladajac film. to sie skonczylo. po filmie jeszcze sie wykapalem. no i dzien sie konczy. jeszcze popatrze troche na tv i pojde spac. wiec to tyle na dzis. jutro nie wiem jak bedzie. raczej snookera bede ogladal caly dzien.

ACH 0 – 3 Asseco

Mecz sie skonczyl. nie bylo problemu by go wygrac. w trzecim secie troche problemow bylo. ale i tak wygrali. sa dobzi. lepsi niz przeciwnicy. nie ogladalem filmu bo to nie ma sensu. nudze sie na tym. a mecz byl w miare ok.
Wczoraj jakos zasnalem. tak pol godziny raczej. szybko zasypiam po tym leku. fajnie nawet. obudzilem sie o 3 i wzialem ten lek ponownie. juz dzis tak nie zrobie. musze oszczedzac ten lek. zaraz o tej 3 zasnalem na nowo. spalem raczej do rana. snu nie zapamietalem zadnego. po tym leku tak mam.
Rano nie bylo latwo wstac. lezalem dlugo. nie chcialo mi sie otwierac oczu. w koncu o 9 telefon zadzwonil to wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek ok. juz nawet nie pamietam o czym to bylo. potem troche poczytalem. jeden rozdzial tylko. nie mialem wiecej czasu. pojechalem z tata na zakupy. no i kupilem co chcialem. wydalem 20 pln. potem jeszcze pojechalismy do babci. tam siedzialem. wypilem herbate. troche ciastek zjadlem. powiedzialem babci by mi skolowala pamietnik siostry Faustyny. kiedys to czytalem i chce jeszcze raz. jak od babci wracalismy to jeszcze do jednego sklepu. tata cos szukal. potem juz bylem u taty. ogladalem tv. cos tam bylo. glownie teleexpress i 1 z 10. jeszcze troche siatkowki. no i wrocilem do siebie. postanowilem nie ogladac filmu. wiec obejrzalem siatkowke. miedzy setami umylem sie. potem dalej ogladalem. no i mecz sie skonczyl. polski zespol wygral. nie tak zle. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. moze jakos zasne. zobaczymy.
przelyk jest zatkany caly czas. ale moze troche mniej.
musze glowe jutro umyc. jakis krotki film obejrze. bo ogolic sie tez musze.
paznokiec obcialem. byl juz bardzo dlugi i nie chcialem go stracic. jest sporo krotszy.
ledwo zeby umylem. tak mi sie rece trzesly.
no i to raczej tyle.

POL 2 – 2 SUI

Mecz jeszcze trwa. wygrywamy nawet. ale szwajcaria jest od naszych lepsza. widac jak graja. mielismy sporo szczescia. mamy ciagle sytuacje. cos sie dzieje. jeszcze 15 minut. mysle, ze wygramy.
Wczoraj jakos zasnalem. wzialem dwie tabletki. dzis tylko jedna. jakos zasnalem i spalem. nie za dlugo. obudzilem sie o 3. no i mialem problem wtedy ze spaniem. chyba spalem bo czas mi minal bardzo szybko. ale snu nie zapamietalem zadnego wiec nie wiem czy spalem. noc minela szybko. troche spalem. zobacze jak bedzie dzis.
Wstalem o 9. nawet bylem wyspany, nie chcialo mi sie spac. wiec raczej troche spalem tej nocy. w dzien nie chcialo mi sie spac. ciezko jest wstac. ale jakos wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. odcinek ok. ja to lubie ogladac. potem czytalem. przeczytalem 120 stron dzisiaj. tak o 14 mialem przerwe. poszedlem kupic papierosy. obrucilem w 20 minut. no jako tako. papierosy mam. potem jeszcze ciut czytalem. jak skonczylem to poszedlem na zupe do taty. zjadlem ja sobie. jak wrocilem do siebie to ogladalem tv. nic nie bylo. obejrzalem rozmowy w toku na tvn. potem jeszcze teleexpres. no a potem mecz w siatke, ktory jastrzebie wygralo gladko. jeszcze 1 z 10. no i czekalem na mecz. ogolilem sie tez. lepiej wczesniej jak ogladam mecz. no i mecz nadszedl. ogladam go sobie. jeszcze 4 minuty. moze wygramy. jednak nie. jest juz remis. tez nie tak zle. ale szkoda troche. no i to tyle.
zaraz pojde spac. obym tylko zasnal.
paznokiec jest dlugi. troche mi przeszkadza. ale staram sie by byl dlugi.
przelyk mam zatkany. nie wiem czemu. no bo tisercinu nie biore. no nie wiem.
to raczej tyle. jutro bedzie cos nowego. a raczej to samo bo bede czytal i cos obejrze wieczorem.

Neighbors, 2014

Film ocenilo 35 tys. osob. to duzo jak na tak nowy film. ludzie lubia komedia. to nie dla mnie. ocena spolecznosci to 6,0. a ja ocenilem tak samo. decenilem ich starania. bardzo zle nie bylo. nie taka straszna nuda. choc troche tak. srednie w sumie.
Wczoraj zasnalem ogladajac szklo. tego sie nie spodziewalem bo tylko jedna tabletke wzialem. no i zasnalem. obudzilem sie o polnocy. wzialem wtedy druga tabletke. no bo moglem nie zasnac. ale zasnalem na nowo szybko. zle zrobilem, ze wzialem bo pootem sie obudzilem i nie moglem spac. ogolnie to troche spalem. mialem nawet dwa sny. udalo sie zapamietac tylko ten ostatni. ten pierszy byl chyba ciekawszy. duzo nie spalem. pamietam z tej nocy praktycznie tylko lezenia i nic nie robienie. a ten sen byl taki.
bylem u babci przed domem. raczej bylem po kapieli. mialem sie przebrac. nie bylo zbytnio ubran. szukalem ich. jakos w pokoju goscinnym sie przebieralem. malo pamietam.
tyle tylko z tego spania. wiele nie zapamietalem.
rano nawet wstalem. byla 8.20, nawet fajnie. wstalem i zaraz tata przyszedl i przyniosl mi chleb. ja zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek ok, ale bez dziewczyn. potem juz od 9 czytalem. dzis sporo. prawie 200 stron przeczytalem. ksiazka tak srednio mi sie podoba. ale jest dobre napisana. czytalem do 17. ciut dluzej nawet. potem patrzylem na tv. nie bylo nic. tylko 1 z 10 obejrzalem. odcinek byl dobry. facet jeden byl genialny. duzo punktow zdobyl, duzo wiedzial. potem juz film obejrzalem. zjadlem kolacje. troche latwiej jesc chleb niz bulki. jakby mnie, ale i tak spro jem. no i film sie skonczyl. umylem sie i jestem w lozku. jeszcze szklo obejrze, no i pojde spac. jakos moze zasne. mam w zapasie druga tabletke. nie wiem jak to bedzie.
paznokiec ciagle jest dlugi. nie wiem ile czasu, ale raczej dlugo mam juz paznokiec.
przelyk mam zatkany. cos tam siedzi. nie biore tisercinu wiec powinno byc lepiej, ale nie jest.
no i to chyba tyle. na dzis starczy. a jutro mecz. raczje go obejrze. moze tez sporo poczytam. zobacze jak sie dzien ulozy.

Edge of Tomorrow, 2014

Film ocenilo 50 tys. osob. calkiem sporo jak na tak nowy film. ocena tego filmu to az 7,4. bardzo wysoko. a mi sie nie podobalo wcale. dla mnie to bylo o niczym. nic ciekawego. nuda straszna. jutro tez tak bedzie.
W nocy bylo tak sobie. nawet szybko zasnalem. tak okolo pol godziny i spalem. bylo ok z zasypianiem. ale dlugo to nie spalem. obudzilem sie o 4.37. i juz reszty nocy nie spalem. ale bylem przez caly dzien wyspany. nie chcialo mi sie spac. a spalem tylko 5 godzin. snu tez nie zapamietalem zadnego. no i tyle ze spania.
Wstalem o 9. nawet przed budzikiem. minute wczesniej. no i wstalem. zjadlem sniadanie. ogladalem cejrowskiego. jak zjadlem to poszedlem do taty. tam siedzialem caly dzien. poczatkowo ogladalem cejrowskieo. potem nic nie bylo. czekalem na familiade. no i sie doczekalem. obiad tez zjadlem. dzis bylo pene. malo to pozywne. no tak mysle, ale zjadlem. potem byla siatkowka. no i sobie obejrzalem. byl ciekawy mecz. piec setow az. no i skra wygrala. ale moglo byc inaczej. potem nic nie bylo. tak sobie siedzialem. tata dzis nie spal. no spal rano o 9.30 jak do niego przyszedlem. tak sobie siedzialem. nic sie nie dzialo. troche rozmawialismy. jakos to przetrwalem. wrocilem do siebie o 18.40. no i sobie kolacje zrobilem. zjadlem ja ogladajac film. no i tyle. nic wiecej sie raczej nie dzialo. jeszcze popatrze troche na tv i pojde spac.
Byl rajd Walii i ogier wygral. to mnie nie dziwi. nie obejrze tego niestety/ kubica 11 byl. tak sobie. rajdy nie dla niego.
no i to chyba tyle.

X-Men: Days of Future Past, 2014

Film mi sie nie podobal. te 14 lat temu nawet to lubilem. teraz to jest nuda dla mnie straszna. nic w tym ciekawego nie bylo. nuda straszna. wiele osob to ocenilo. az 56 tys. ocena tez wysoka. prawie 8. bardzo wysoko. a mi sie nie podobalo i koniec. jakos to zmeczylem i obejrzalem. nie mam dobrych filmow. nic dobrego nie obejrze. czy jest sens to ogladac. nie wiem. strata czasu tylko. ale co innego mialbym robic. nie wiem.
W nocy zasnalem szybko. nie wiem jak szybko to bylo. ale szybko. wiec po tym leku niby spie. no zasypiam szybko. no i sobie troche spalem. ale nie dlugo. tak kolo 3 sie obudziem. i juz nie zasnalem do rana. tak sobie lezalem. nic nie robilem, tylko lerzalem. snu nie pamietalem zadnego. tata przyszedl o 6. zabral mi ubranie i dal nowe. ale ja z tym nic nie zrobilem. wyciagnalem te stare i nadal w nich chodze. ja nie wstawalem o tej 6. lerzalem do 9. no i wstalem o tej 9. choc myslalem, ze jest 8. jako wstalem. zjadlem siadanie. obejrzalem jak to dziala. no i poszedlem do taty. tam siedzialem i ogladalem tv. jakies historyczne programy. okolo 12 pojechalismy do sklepu. tata chce stol kupic. ja znalazlem szczoteczke do zebow. 100 pln kosztje. moze tata mi kupi. no nie wiem. moze ja. wrocilismy do domu. zjadlame obiad. dzis bylo spagetti. bylo dobre. makaron byl ok. potem popatrzylem na siatkowke. mecz byl sredni. aseco wygrla gladko. nie bylo walki. moze w drugim secie. potem siedzialem i cos tam ogladalem. slotwnik polsko polski dosc wazne. to lubie. jak obejrzalem wszystko to wrocilem do siebie. zjadlem kolacje. obejrzale film. no i dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. ale nie wiem czy zasne. tisercinu nie biore. ale mam nadal efekty uboczne od tego.
Filmow dodali dzis z 20. nie dodaje tego. mam na dysku 80. a sciaga mi sie 40. nie ma sensu dodawac. w tym roku juz nic nie dodam raczej.
no i to tyle.

GEO 0 – 4 POL

Udalo sie wygrac ten mecz. pierwsza polowa nie wskazywala na taki wynik. ciezko bylo. ale jak juz zdobyli pierwasz bramke to jakos poszlo. sporo zdobyli. stale fragmenty byly kluczowe. dwie bramki tak padly. mecz seredni. gruzini sie bronili. nie bylo na co patrzec. udalo sie wygrac i fajnie. we wtorek kolejny mecz. tez obejrze. ale ten mecz bedzie o nic. taki sobie, ale obejrze. a ten mecz byl sredni. na szczescie wygrany.
Wczoraj polozyle sie spac. nie chcialo mi sie spac. ale zasnalem szybko. bylo ok. no i sobie spalem. budzilem sie w nocy. ale zasypialem na nowo. nie bylo tak zle. troche spalem. snu nie zapamietalem zadnego. to raczej oznaka tego, ze spalem dobrze. dzis nie wzialem na sen tisercinu. inne leki. nie wiem czy zasne. mam nadzieje, ze tak. bo juz mam efekty uboczne. przelyk zablokowany caly czas. oko troche ciagne, ale malo jeszcze. ale ta noc byla w miare ok. ale snu nie ma zadnego.
Dzis ponownie wstalem o 8. mialem isc po chleb. juz sie ubralem. ale zobaczylem, ze tata przyniosl bulki jak spalem. no to mialem co jesc i nie poszedlem. zrobilem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. potem sobie czytalem. nawet sporo przeczytalem. tak na oko 150 stron. nawet ladnie. skonczylem cos kolo 15. no i sobie tv ogladalem. nic nie bylo, ale patrzylem. czekalem na mecz. doczekalem sie. no i sobie ten mecz obejrzalem. zjadlem kolacje. jakos to minelo. po meczu jeszcze sie umylem. ogolilem tez i mala kapiel wzialem. a teraz patrze na tv. bedzie mecz. popatrze troche na niego. potem jeszcze szklo bedzie. obejrze sobie. no i to tyle niby. nie wszystko, ale niby wszystko.
nie bralem tisercinu na sen. nie wiem czy zasne. wzialem 3 inne tabletki. nie wiem czy zasne. mam nadzieje, ze sie uda bo nie chce juz brac tisercinu.

Labor Day, 2013

Film tez taki sobie. srednie to dla mnie bylo. ocenilo to na razie 2,600 osob. ocena wysoka bo az 6,8. no jak na taki film o niczym niby to wysoko. ta historia nie dla mnie. prawie nic juz dla mnie nie jest. choc czasem trafia mi sie cos dobrego. ale rzadko. to takie sobie bylo. troche nuda.
Wczoraj zasnalem ladnie. konczylem ogladac mecz w siatke. skonczyl sie i przelaczylem na szklo. zaraz zasnalem. nawet nie udalo mi sie telewizora ustawic by sie sam wylaczyl. obudzilem sie zaraz. no i juz spalem na dobre. w nocy sie budzilem. ale zasypialem na nowo. jakos spalem. budzilem sie w nocy i zadnego snu nie pamietalem. dopiero nad ranem udalo mi sie zapamietac jeden z nich. ten sen byl taki.
Naprwialem komputer. moze nie, ale cos z nim robilem. byl rozkrecony caly. to bylo raczej na przybosia. cos tam bylo nie tak. moze karta sieciowa. moze muzyczna. no nie wiem. pomagali mi chlopcy z dawnej kawiarenki. nie wiem jak to sie skonczylo.
Tyle tylko udalo sie zapamietac. w sumie noc nie taka zla. troche spalem, ale budzilem sie czesto.
Rano wstalem szybko. zaraz jak tata przyszedl. bylo przed 8. no to wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. bylo ok. ale wczesnie rano. zaczalem czytac i byla 8.30. no i sobie czytalem. nie dlugo bo panie do mnie wolontariuszki przyszly gdzies o 10. beda do mnie przychodzi. one sa z mopsu. jakos to minelo. nie wiem jak to bedzie. zobacze za tydzien. potem tata mnie zawiozl bym kupil wedlinie. nie musialem isc. jak wrocilem to juz czytalem tylko. no i sporo przeczytalem. jutro tez sie bede tak staral. moze wiecej niz dzis. skonczylem czytac po 14. tata przyjechal i przywiozl pizze. tak srednio mi to smakuje. ale zjadlem. no i ogladalem potem tv. cos tam patrze. obejrzalem sensacje. potem rozmowy w toku. jaka to melodia i 1 z 10. jakos to minelo. przyszla kolacja. no to ja zjadlem na filmie. obejrzane i skasowane. juz wiecej tego nie obejrze. tak sie dzien konczy. wiele sie nie dzialo. chyba wszystko.

Last Passenger, 2013

Film mi sie nie podobal. zawsze tak jest. nic juz w miare dobrego nie ogladam. troche mi sie juz nie chce tak patrzyc codziennie. a ocena tego filmu to tylko 4,8 chyba. ocenilo tylko 900 osob. nie jest to popularny film. nowy dosc. ale lepiej tego nie ogladac. nuda straszna. tylko krotki, to jedyny plus tego. i byl polak w filmie. byl magikem nawet. ale film slaby. nisko ocenilem.
Wczoraj zasnalem ladnie. na szkle zasnalem. bylo ok. ostatnio tak zasypiam. zobacze jak bedzie dzis. no i zasnalem. obudzilem sie o 23.30. no to polozylem sie spac. zaraz spalem. to nic nie trwalo. no i sobie spalem cala noc prawie. budzilem sie jak zawsze. zasypialem na nowo. no i sobie spalem do rana. snu nie zapamietalem zadnego. troche szkoda. troche spalem.
Rano nie bylo latwo wstac. udalo sie przed 9. marnie troche. ja chce o 7.30 wstawac. nie wiem czy to mi sie kieds uda. ja juz o tej nie spie, ale wstac nie moge. ale jakos wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek ok. potem troche poczytalem, ale malo. poszedlem do taty o 11. jego nie bylo bo zalatwial sprawy na miescie. potem jak wrocil to pojechalem z nim do lekarza. tata mial wizyte. po lekarzu pojechalismy cos zjesc. no i zjadlem sajgonki. potem bylem juz u taty. tak sobie siedzialem. ogladalem glownie siatkowke, ale nie tylko to. no i wrocilem do siebie po 1 z 10. odcinek byl dobry. mial facet wiedze. no i u mnie obejrzalem film. zjadlem kolacje. no i dzien sie konczy. jeszcze po sie ogolilem. nowe nozyki. dobre sa. teraz jeszcze mecz w siatke mam wlaczony. popatrze troche. jeszcze szklo moze i pojde spac. boje sie tego bo slabo spie. moze sie uda.
to tyle.

Big Bad Wolves, 2013

Film mi sie nie podobal. nic mi sie juz nie podoba. nawet te filmy, ktore kiedys mi sie bardzo podobaly. teraz nic. a o tym Tarantino powiedzial podobno, ze to najlepszy film 2013 roku. a mi sie nie podobal wcale. dziwna historia. nie dla mnie wcale. krwawa troche, to tarantino lubi, ja nie.
Wczoraj zasnalem ogladajac szklo. dobrze sie stalo. obudzilem sie tak okolo 23.30, polozylem sie spac i zaraz spalem. jakos spalem, zle nie bylo. budzilem sie w nocy, ale nie tak czesto jak bywa czasami. zaraz spalem na nowo. ogolnie noc nie minela tak zle. oby dzis tez tak bylo. cos czuje, ze latwo nie bedzie. mialem sny. jeden udalo mi sie troche zapamietac. choc tak naprawde to nic z niego nie pamietalem. to moze mi sie snilo, choc nie wiem. sen byl taki.
kochalem sie chyba z Alicja Silverstone. tak dziwnie to bylo. nic nie pamietam. chyba erekcje mialem. ale pewnosci nie mam. to bylo w jakims domu. chyba obok ktos byl.
Tyle ze snu wiem, malo troche. czy tak bylo nie wiem. czy to byla ona, nie wiem.
Rano otworzylem oczy to byla 7,30 i trzeba bylo wstac. ale nie zrobilem tego. dopiero o 8,45 wstalem. jeszcze nie tak pozno. nie bylo 11. ale srednio. wstalem i zrobilem sniadanie. zjadlem ogladajac cudowne lata. nawet fajne bylo. dziewczyna byla. ale o niej malo sprawdzilem potem. nie wiem ile ma lat. nie bylo napisane. potem troche poczytalem. no troche. no i poszedlem do taty. no bo dzis swieto, wiec traktuje to jako niedziela. bylem u taty. nic nie robilem. ogladalem tv. nic nie bylo, ale cos ogladalem. obiad zjadlem, tata zrobil pene dzis. moze byc. od 16 tata spal. a ja siedzialem. jakos czas mijal. no i minal ten czas. byla 18.35 to wrocilem do siebie. no i kolacje zjadlem. film obejrzalem. no i dzien sie konczy. nic sie raczej nie dzialo. jeszcze szklo obejrze. moze uda sie zasnac. no nie wiem. zobaczymy.
tak ogolnie musze rano wstawac. o 8 najpozniej musze wstawac. chce dobrze zasypiac wiec musze rano wstawac. bede sie staral. od jutra zaczynam. moze uda mi sie docelowo do 7.30. no zobaczymy.
chyba tyle.