Ausrotten, wytępić, 1979

Film nie taki zly. to calkiem ok bylo. tylko o nie fajnej rzeczy. zabijali niemcy ksierzy. to krotkie bylo. cudem to obejrzalem bo byla przerwa w snookerze. film ok.
Wczoraj jakos zasnalem. zle nie bylo. w miare szybko zasnalem. nie pamietam wiele. spalem. malo sie budzilem. nic nie pamietam praktycznie. obudzilem sie raz by wylaczyc prad. ale jak to bylo nie pamietam. jakos spalem. snu tez nie zapamietalem zadnego. po tym nowym leku juz nic nie pamietam. ale lepiej spie. no i w sumie to spalo mi sie dobrze.
Wstalem o 9. tak mialo byc. ale jak bym nie mial budzika to bym lezal do 11 jak nic. no ale wstalem. zjadlem sniadanie. obejrzalem cejrowskiego. a potem jak biegla justyna. dobiegla jako 4. nie tak zle. potem jeszcze troche filmu kochaj albo rzuc. 10 milionow osob bylo w kinie na tym. niezly wynik. potem byl juz snooker. chyba gral robertson. ale pozniej. tak moze od 16 gral. kto przed nim nie pamietam. ale snookera ogladalem. robertson o malo nie odpadl. ale udalo mu sie. byla tez siatkowka. no i ten mecz pomiedzy skra i resovia obejrzalem. ale skra nie miala podejscia. wygrali gladko 3:0. potem dalej snooker byl. tak sobie patrzylem. nic innego dzis nie robilem. snookera patrzylem juz ciagle. byl w tv, w necie patrzylem bo nie mam tego kanalu. jak zrobili przerwe to obejrzalem sobie film. a juz myslalem, ze nie obejrze go dzisiaj. udalo sie. zjadlem tez kolacje. dzis z pasztetem. no i niby tyle. dzien sie konczy. obym tylko spal. popatrze troche na snookera jeszcze, do 23 i pojde spac.
Dzis tez dodalem filmy do sciagania. kilka, no moze okolo dziesieciu. tylko powyzej 6 oceny. a i tak wyszlo ich sporo. moze tylko dwoch nie dodalem. jakos sie moze sciagnie. no nie wiem. mam tydzien czasu na to.
no i to tyle.

Wołyń – zapis zbrodni, 2003

Ten film jest dobry. ogladalem to juz w kwietniu 2013 roku. podejscie ukraincow do tego co sie dzialo na wolyniu jest dla mnie dziwne. oni uwazaja, ze polacy zabijali ukraincow. a bylo odwrotnie. polakoww wtedy zginelo tak na oko 60 tys., ukraincow moze 15 tys., tylko watpie by polacy ich zabijali. nie latwa historia. ale trzeba sobie nawzajem wybaczyc. ten film byl ok. obejrzalem to bo chce snookrera obejrzec o 20.30, moze sie uda, no nie wiem.
Noc nie byla latwa. zasnalem latwo po tym leku od profesora. obudzilem sie o 2 w nocy i juz nie spalem cala noc. tylko chodzilem do lazienki co godzina. ale moglem chodzic. cala noc nie spalem, ale czas lecial szybko. przyszedl poranek. no i chcialem wstac. bylo przed 8.
no i wstawalem, ale nie moglem wstac. nie moglem usiasc, nie moglem stanac. nic nie moglem. to moze dlatego, ze wczoraj lek bralem na sm. no nie wiem. jakos wstalem. zaparlem sie w sobie, ze wstane. no i wstalem by zaraz poleciec na podloge. uderzylem w szafke i bylem na podlodze. spadlem tez na laptopa. balem sie by nic mu sie nie stalo bo by byla tragedia. jak upadlem to nic nie moglem zrobic. nie moglem wstac. nie moglem wrocic do lozka bo bylo za wysoko dla mnie. czolgalem sie po mieszkaniu. do lazienki by zrobic siku. nie bylo na to szansy. potem bylem tez w kuchni. nic nie moglem zrobic. nagle poprawilo mi sie i moglem usiasc, to doczolgalem sie do lozka i wzialem telefon. zadzwonilem do taty, ze nic nie moge zrobic. tata przyszedl i nic nie robil tylko zmywal nie wiem po co. no sprzatal. ja tego nie robie. mi zaczelo sie poprawiac. lezalem w lozku. poszedlem do lazienki i udalo sie. zrobilem siku. potem wrocilem do lozka i sobie lezalem. ogladalem tv. dwa programy obejrzalem. no i poszedlem zrobic sniadanie. juz moglem chodzic. co mi sie stalo nie wiem. zadzwonie do lekarza w poniedzialek. zrobilem sniadanie. jakos je zjadlem. potem mialem caly dzien dla siebie. cos tam ogladalem w tv. nic nie bylo. przez chwile czytalem ksiazke. ale krotko. czekalem na 14 bo mial byc snooker. no i troche obejrzalem. Ding gral i nie wygrywal. nie wiem jak to sie skonczylo. zobacze w necie moze. potem dalej ogladalem tv. nic nie bylo jak zawsze. skonczyly sie skoki i zrobilem kolacje. no i ja sobie zjadlem na tym krotkim filmie. jeszcze snookera popatrze jak sie uda i pojde spac. nie spalem calej nocy ostatniej wiec moze dzis sie uda. no nie wiem.
filmy znowu dodali dzis. ale nie dodaje ich. jeszcze i tak mam ich duzo. nie ma sensu.
to chyba tyle. no tyle mam teraz w glowie. moze cos zapomnialem.

A Good Man, 2014

Film mi sie nie spodobal. normalne dosc. to Segal w tym gral a ja takich filmow nie lubie. on ma juz 62 lata. prezentuje sie dobrze. ale film w sumie dla mnie nudny. gralem w karty glownie. nuda i tyle.
wczoraj przed snem ogladalem szklo. chyba zasnalem pod koniec. nie pamietam wiec pewnie spalem. ten lek wzialem. dzis tez wezme. bede bral prawie codziennie. ogladalem szklo i spalem. bylo ok. potem w nocy spalem. budzilem sie na pewno bo laptop byl odlaczony od pradu. mialem tez jeden sen. nie udalo mi sie go zapamietac. po tisercinie spi mi sie lepiej. bede teraz to bral. ale oko czasem ciagne. nie fajnie. jakos sie wyspalem, zle nie bylo.
Wstalem rano. choc 8 to nie rano. ale wstalem o tej 8. no i wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. tego odcinka tez nie pamietalem. w koncu ogladalem to 4 lata temu. po tym troche poczytalem. skonczylem czytac ksiazke Davisa. byla 10 i pojechalem do biblioteki. mialem nic nie brac. ale cztery ksiazki wzialem. jutro zaczne czytac. potem jeszcze do biedronki. cos tam kupilem. no i 15 pln nie ma. nie tak zle. duzo nie. jeszcze papier musze kupic. zrobie to nastepnym razem. na grudzien jeszcze mam. jak wracalem do domu to zapomnialem podjechac po wedline. ale zawrocilem i kupilem ja. 4 pln tylko. nie tak zle. no i wrocilem do siebie. popatrztlem na tv troche. snookera troche powtorke. widzialem to juz kilka razy. tata wrocil kolo 12 i poszedlem do niego. tam sobie siedzialem, nic sie nie dzialo. ogladalem tv. glownie siatkowke. takie powtorki z gry kobiet. malo mnie to bawi. nawet obiad zjadlem u taty. tak ten czas przesiedzialem. no i na koniec po 1 z 10 wrocilem do siebie. a 1 z 10 byl ciekawy bo final. no i ten dobry, ktorego pamietalem wygral. sporo punktow zdobyl. final byl fajny. wrocilem do siebie. zrobilem kolacje. obejrzalem film. tak dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. jakos to bedzie. pewnie zasne. bede sie staral zasnac na szkle. ale zobacze jak to bedzie.
filmy chyba zaczne sciagac. ale bede sprawdzal jaka maja ocene na filmwebie. powyzej 6,0 bede sciagal inne nie. nie ma po co. bo sciagam film taki jak dzis. nie ma sensu tracic czasu na takie filmy.
byly wybory i nic o tym nie pisalem. nie poszedlem na nie. ale moze w niedziele pojde. zobacze, no nie wiem. wybory byly. chcial nie tylko pis je uniewaznic. glupie to dla mnie. pis wygral minimalnie. u mnie nie wiadomo jak bedzie. prezydent nie wybrany. wlasnie w niedziele bedzie wybor miedzy po i pis. moze pojde.
no dobra. to tyle. jeszcze szklo.

LOK 1 – 0 LEG

Legia przegrala. byla szansa na remis 0-0. ale tak sobie wyszlo. troche szkoda. bylo remisowo. legia miala szanse. lokeren tez mialo swoje szanse i jedna wykorzystali. no i jest przegrana. szkoda troche. ja to ogladam bo unikam jak moge ogladania filmow. jutro sie pewnie nie uda. cos obejrze. jeszcze zobacze jak to bedzie.
Wczoraj przed snem ogladalem mecz w siatke. dobry mecz byl. piec setow bylo. ogladalo sie ok. potem polozylem sie spac. wzialem ten lek, po ktorym zasypiam. nie spie ale zasypiam. no i zasnalem ladnie. spalem slabo. wiekszosc nocy to raczej nie spalem. ale rano bylem wyspsny. ale spalem malo. jeszcze w nocy wstalem do lazienki. czy ja spalem to nie wiem. raczej bylo slabo z tym spaniem. nie pamietam prawie nic z tej nocy. moze dzis bedzie inaczej bo wzialem tisercin na sen. pewnie zasne. ale ten lek od profesora tez wezme. ale nie bede go juz bral. z tej nocy udalo mi sie zapamietac jeden sen. moze to byly dwa. nie wiem. malo pamietam. to musialo mi sie przysnic nad ranem. pewnie tak bylo kolo 5 rano. a ten sen byl taki.
niewiele pamietam. gdzies chodzilem. tam byly dziewczyny i filmy ktos ogladal. moze to dwa sny. wiem, ze Gosia Chrostek byla i Avril Lavigne. siedzialy obok siebie. ktos filmy ogladal i ja patrzylem czy dac im nowe.
Tyle udalo sie zapamietac. ale nie wiem do konca jak to bylo. dzis biore tisercin wiec moze cos zapamietam z tej nocy.
Wstalem dzis o 8 rano. nawet dobrze. juz i tak nie spalem, ale nie wiem, od ktorej. wstalem i zrobilem sobie jedzenie. szybko je zjadlem i pojechalem do lekarza. dalem rade z jazda. a nie jezdzilem juz ponad miesiac. akumulator zakrecil. moglem jechac. no i dojechalem. tam czekalem dlugo jak zawsze. czytalem ksiazke i sporo przeczytalem. u lekarza troche powiedzialem i dostalem recepte na leki. sporo tego bylo. w aptece to kupilem, kosztowalo 50 pln. nawet sporo jak na mnie. nie mam takich pieniedzy. potem wrocilem do domu. zapomnialem kupic wedline. zjadlem dzis cos innego. bylem u siebie to czytalem sobie dalej. ale przyszli jehowi i zabrali mi poltorej godziny. nie fajnie. mowili co pisze pismo na temat smierci. co jest po. no i sobie gadali. za tydzien znowu przyjda. musze ich jakos uniknac. nie wiem czy sie uda. jak poszli to tata wrocil do domu. jeszczw chwile poczytalem i poszedlem do niego. tam siedzialem sobie. obejrzalem powtorke snookera. juz tego nie pamietalem co bylo. a ogladalem to przeciez. cos tam jeszcze patrzylem. ale wrocilem do siebie bo tata poszedle spac 17. u siebie siedzialem i czekalem na mecz. doczekalem sie i go obejrzaem. legia nie wygrala, nawet remisu nie bylo. no nie fajnie. w przerwie sie wykapalem. glowe umylen. druga polowa byla taka sobie. no ale obejrzalem. no i teraz pisze. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. moze uda sie zasnac na tym szkle. bede sie staral.
jutro pojade do biblioteki i na zakupy do biedronki. poki moge to jezdze.
filmy mi sie prawie nie sciagaja. nic nie dodaje nowego. jeszcze 21 filmow. to sie bedzie sciagac raczej dlugo.
film, ktory wczoraj obejrzalem sciagnalem go sobie na nowo. obejrze jeszcze raz kiedys. to bylo dobre.
pisze mi sie dzis dobrze. jest ciemno i nie myle sie w pisaniu. jest poprawa.
oko troche ciagne. a tisercinu nie bralem. ale przelyk mam ciagle zapchany. co to jest nie wiem. ale to nie jest jak nic wina lekow. nie biore ich a ciagle mam cos w przelyku.
no chyba tyle. malo dzis nie napisalem. calkiem sporo.

New Poland, 2010

Ogladalem ten film w 2011 roku. troche minelo. ale to jest dobre. podoba mi sie. nic sie nie zmienilo przez 3 lata. fajne to jest. troche mozna sie dowiedziec obejrzalem to bo bylo krotkie a bedzie mecz w siatke i sobie go obejrze dzieki temu.
Zasnalem wczoraj ladnie. dosc szybko. ten lek nie na sen dziala dobrze. zasypiam szybko. dlugo nie spalem. tak o 3.37 sie obudzilem i juz do rana nie spalem. ale czas szynko minal jak nie spalem. no i snu jak zawsze nie pamietam zadnego. tak po tym leku mam.
Wstalem o 8 a nie mialem budzika ustawionego. nawet fajnie. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek ok. to bylo o wojsku. jego brat. kevina brat zaciagnal sie do wojska. mogl jechac do wietnamu. ale mial luszczyce i go nie wzieli. to bylo ok. potem czytalem ksiazke. nawet sporo przeczytalem. tak na oko 160 stron. jutro postaram sie to skonczyc. choc ide do lekarza i nie wiem jak bedzie. czytalem mniej wiecej do 16. potem obejrzalem rozmowy i teleexpress. troche kobiecej siatkowki. no i 1 z 10. odcinek byl fajny. pytania sie skonczyly. no i na koniec obejrzalem film, ktory juz widzialem. ale to fajne bylo. to mi sie podoba. no i sie umylem, skorzystalem z lazienki. nawet dzis mialem stolec. to cudem. ponad tydzien na to czekalem. to dobry efekt uboczny, ze nie moge zrobic. no i tak sie konczy. jeszcze mecz w siatke obejrze i pojde spac.
filmy bardzo powoli sie sciagaja. jeszcze 21. nic nowego predko nie dodam.
to raczej tyle. bede ogladal mecz. dwie w miare dobre druzyny graja.

Draft Day, 2014

Ten film jest o drafcie. w usa to wazna chwila. wiele sie decyduje. w tym fimie Costner to swietnie rozegral. film nie taki zly. wysoko oceniony. a ocenilo go tylko 3 tys. osob. to nowy film, z tego roku. dalo sie obejrzec. szkoda, ze nie bylo lepsze. ale jakby bylo o drafcie w nba, to interesowalo by mnie bardziej. football amerykanski srednio mnie interesuje. ale ladnie bylo zagrane. tyle o tym.
W nocy jakos zasnalem. ale nie tak szybko. ale w miare szybko, jak nie ja. ten lek na sen dziala dobrze, ale tez ma efekty uboczne i ja juz je mam. zasnalem tak po pol godzinie. no i spalem. dlugo nie. kolo 3 sie obudzilem. musialem do lazienki. co godzina musze. a w nocy raz. no to wstalem o tej 3 i poszedlem do lazienki. wzialem jeszcze raz lek na sen. szybko nie zasnalem, ale uadlo sie i spalem sobie dalej. do rana spalem. snu nie zapamietalem zadnego. troche szkoda. ale na tym leku nie zapamietam nic. dzis pewnie bedzie podobnie. spalem jeszcze do rana. chyba obudzilem sie o 6.30. patrzylem chyba na zegarek. jeszcze troche polezalem.
Wstalem o 8. bez problemu. oby i jutro sie tak udalo. jak wstalem to zrobilem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. nie pamietalem tego odcinka. nie byl zly. potem juz tylko czytalem. sporo przeczytalem. 150 stron. nie tak zle, choc moglem wiecej. jak skonczylem to ogladalem tv. nic nie bylo, ale ogladalem, cos tam patrzylem. dosc dlugo. doczekalem sie 1 z 10. obejrzalem to sobie. ale mieli mala wiedze. nie znali odpowiedzi na pytania jakie znam ja. potem byla kolacja i film. kolacja byla bardzo dobra. smakowala mi. byly makrele w sosie pomidorowym. lubie to a jem rzadko. no i film sie skonczyl. jeszcze obejrze szklo i pojde spac. jakos to bedzie. moze uda sie zasnac na szkle. zobacze jak to bedzie.
nie korzystalem z lazienki juz ponad tydzien. to efekt uboczny tego leku. co poradzic. a oko zaczynam ciagnac z kazdym dniem coraz wiecej. nie wiem czemu. skad to sie bierze?
i to chyba tyle.

Rapture-Palooza, 2013

Film bardzo slaby. nikomu go nie polecam. po co takie cos sie kreci. no nie wiem. bardzo to slabe bylo i o niczym. niczym waznym i istotnym. ocenilo to prawie 2 tys. osob. ocena byla niska, tylko 4,8. a ja ocenilem jeszcze nizej. porazka ten film. ja go tylko obejrzalem bo byl krotki.
Noc byla ok. zasypiam szybko. ogladalem szklo i na tym zasnalem. ten lek dziala na spanie dobrze. dzis tez tak wezme. szkla nie obejrzalem do konca. zasnalem. obudzilem sie raczej w polnoc. no i polozylem sie spac. szybko zasnalem. no i sobie spalem do rana. nic z nocy nie pamietam. chyba sie raz obudzilem. wzialem lek na sen ponownie. no i spalem do rana. ale nic nie pamietam. nie wiem co mi sie snilo. po tym leku nic nie zapamietuje. jakos spalem, zle nie bylo. i rano wstalem.
Wstalem o 8 rano. tak lepiej. jutro tez tak chce. tak sobie telefon ustawilem. zjadlem sniadanie i obejrzalem cudowwne lata. odcinek nie byl taki zly. ten aktor, ktory gral dziadka nadal zyje. ale ma 86 lat juz. nawet fajnie. odcinek nie byl taki zly. kevin dostal samochod od dziadka. potem trohe poczytalem. dwa rozdzialy mi sie udalo. jutro moze uda sie wiecej. potem poszedlem do taty bo mialem lekarza. nawet nie bo on jest masarzysta brdziej. dotykal moich plecow. bardzo bolalo. potem mnie przypalal jakim cygarem. troche to bolalo. no i potem mnie wymasowal. ale dotknal plecow i juz tak nie bolalo dotykajac kregow na plecach. to trwalo okolo godziny. pojechalem potem z tata rozwiazac umowe na internet jaki mialem. nie moglem pisac wiec tata napisal za mnie. ja teraz odkad mam sm nie moge pisac. potem pojechalismy do banku. no i zalatwilem to do konca. juz moge sie logowac. nie tak zle. no i bylem w domu. porobilem przelewy tacie. posprawdzalem czy moge sie logowac. wszystko bylo ok. no i poszedlem do taty. a tata przywiozl obiad. to go zjadlem. dobry byl. no i cos tam ogladalem. dlugo u taty nie siedzialem. Angela chciala by tata ja zwiozl do jakiegos sklepu. wiec tata pojechal a ja wrocilem do siebie. jeszcze moj samochod wepchnalem do jego garazu. bo byly mrozu i moj samochod juz nie pali. moze sie doladuje. musze kupic nowy akumulator. nie ma wyjscia. potem siedzalem u siebie. nic sie nie dzialo. cos tam ogladalem. powtorke ze snookera. wczoraj final byl bardzo krotki. skonczylo sie 4:0. przyszedl czas na 1 z 10. to obejrzalem i zrobilem kolacje. no i zjadlem ja na tym filmie. no i tak ten dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. jakos bedzie. tylko bym spal. rano chce wstac.
paznokiec powoli odrasta. tak jeszcze tydzien i bedzie dlugi.
ale mam cos takiego, ze nie bylem w lazience juz tydzien. tylko na siku chodze. no i chodze co godzina. ale wyproznienia nie mam juz tydzie. dziwne to. nie wiem. chyba zle.
no i chyba to tyle. teraz nie pamietam wiecej.

Murphy – Milkins

Zaraz ten mecz sie zacznie. obejrze go sobie. napisze teraz. mam teraz. pewnie murphy wygra. tak mysle.
Wczoraj zasnalem latwo. odkad biore ten lek od profesora to zasypiam ladnie. tylko sie budze. wtedy biore drugi raz. tej nocy tez tak bylo. zasnalem i spalem. raz sie obudzilem i wzialem lek drugi raz. ale kolo 5 obudzilem sie znowu. nic nie bralem. jakos udalo sie zasnac. mialem sen, ale malo z niego zapamietalem. ten sen byl taki.
Bylem w modlinie. na blokach wojskowych. ale tam byly tylko takie. tylko te byle nowe w miare. stalem tam miedzy blokami. tam byl plac zabaw dla dzieci. cos tam robilem, ale nie pamietam. moze czyms rzucalem. ale nie wiem.
tyle udalo sie zapamietac tylko.
Rano wstalem. nawet fajnie, byla 8.20. mialem czas. zrobilem sniadanie. obejrzalem cejrowskiego. potem patrzylem na snookera. nie pamietam kto gral. do konca nie ogladalem. poszedlem do taty. tam siedzialem i nic nie robilem. byl przerwami snooker i jego ogladalem. ale nic nie pamietam. dopiero mecz o 16 pamietam bo gral Trump. wygrywal 3:0, ale przegral i Murphy jest w finale. po tym meczu wrocilem do siebie. no i ten mecz obejrzalem do konca. potem zrobilem kolacje. zjadlem ja ogladajac film dokumentalny o kbw. to sily zbrojne polskiej partii z lat 50. nie takie zle. teraz sie juz mecz zaczal i go sobie obejrze.
przelyk mam zatkany nadal. a tisercinu nie biore juz tydzien. moze to jakis inny powod tego jest. no nie wiem.
to tyle. krotko bo chce obejrzec. a i tak zle mi sie pisze.

Trump – Selt

Wlasnie sie zaczal ten mecz. ogladam go sobie. nie wiem jak sie skonczy. ale mysle, ze Trump wygra. choc kto wie.
Wczoraj zasnalem ladnie. bardzo krotko to trwalo. moze piec minut. moze krocej. ale tabletek na sen wzialem moze i piec. no i sobie spalem ladnie. obudzilem sie chyba w nocy. nie pamietam nic z tej nocy. wzialem jeszcze cos na sen i spalem do rana.
Wstalem nawet rano. dobrze spalem wiec wstalem o 8.20. nawet fanie. od razu mam wiecej czasu dla siebie. zrobilem sniadanie i zjadlem je ogladajac weekendowy magazyn filmowy. czasem to ogladam. potem juz byl snooker. no i go sobie ogladam caly dzien. poczatkowo gral trump i wygral. potem byly inne mecze. malo wazne. jak byla przerwa to przelaczylem na siatkowke. zaksa grala i bylem ciekaw czy im sie uda wygrac. no i wygrali. w trakcie tego meczu tata przyjechal z pizza to ja zjedlismy razem. tata wrocil do pracy a ja do snookera. gral polak. mlody jest, ale jeszcze mu troche brakuje do najlepszych. za malo gra. ten Kacper jest dobry, ale to za malo. on ma 19 lat, a chinczycy maja takich samych 15 latkow. ja dalej sobie ogladalem. zrobilem i zjadlem kolacje. jakos czas plynal. nawet sie ogolilem. czas plynal i juz prawie nocy. zobaczymy czy bede spal. dzis jedna tabletka mniej. obym spal to rano wstane. a chce rano wstac. caly dzien ze snookerem. jutro tez tak bedzie. tyle ile mi sie uda.
filmow dzis na szczescie nie dodali. a ja juz mam troche mniej do sciagania. powoli sie sciaga.
z neta jestem zadowolony. filmy nie sciagaja sie szybciej. ale to jest za darmo.
glolwe ciagle drapie, nie wiem dlaczego. specjalnie umylem glowe i nie jest lepiej.
legia wygrala wczoraj, nie tak zle.
tyle chyba mialem napisac. moze cos zapomnialem. moze mi sie przypomni. no nie wiem. na razie to tyle.

Robertson 2 – 2 Steadman

Jest remisowo teraz. zobacze jak to sie skonczy. Neil mi raczej wieksze szanse. to ostatni mecz jaki dzis ogladam.
Noc nie byla latwa cala noc nie spalem. zasnalem najpierw gdzies okolo 23.30. obudzilem sie o 1 w nocy. i juz nie spalem cala noc. tylko sie przewracalem po lozku. czas lecial nawet szybko. druga tabletke na sen wzialem o 4.40. no i zasnalem kolo 5. ale tez dlugo nie spalem. prawie nic tej nocy nie spalem. wiec i snu nie ma bo nie spalem.
Wstalem o 9. zrobilem sniaanie. no i zaczalem ogladac snookera. dzis caly dzien ogladam. jeszcze patrze. pierwszy mecz gral Allen. no i wygrywal 3:0. ale potem byl remis. ale wygral Allen ten mecz. potem zaczal Robertson. tego juz nie ogladalem bo chlopak przejechal mi podlaczyc internet. wiec mam juz interet za darmo. unia za to ma placic. musze tylko zlikwidowac ten, ktory mam. potem byly kolejne mecze. ale juz nie wiem kto tam gral. ale byly mecz. tak ogladalem caly dzien. jutro tez. czas plynal. doczekalem sie kolacji. no i ja zjadlem. dalej ogladalem. ale juz w necie bo w tv nie moglem. kolacje zjadlem. jakos sie umylem. no i teraz ogladam dalej. jak sie skonczy to pojde spac. moze dzis zasne. bo 4 tebletki na sen wezme.
paznokiec wczoraj przed snem obgryzlem. no i nie mam go wcale. z dwa tygodnie i odrosnie. trzeba czekac. juz nie bede go tak obcinal. przez to obciecie go stracilem.
chyba starczy na dzis. ide ogladac dalej. zaraz sie skonczy moze.