Noah, 2014

Nie podobal mi sie ten film. bardzo nie. ale swietnie zagrany. ale film do niczego. a to pierwszy taki Aronowskiego. nic ciekaego w tym nie bylo. nie znam dokladnie historii biblijnej, wiec nie wiem jak to sie ma do prawdy. ale nie podobalo mi sie wcalem.
Jakos wczoraj zasnalem. po tak 50 minutach. ale spalem. nawet dlugo. obudzilem sie w nocy. ale chyba nie na dlugo, spalem dalej. jakos spalem tej nocy. obudzilem sie rano. pewnie kolo 6. no i juz nie spalem. czekalem az wstane. snu nie pamietalem zadnego. i tak sobie lezalem. zasnalem jeszcze bo pamietam jeden krtoki sen. bylo w wesolym miasteczku. jezdzilem tam elektrycznym samochodem razem z siostra. ona byla z dzieckiem. nie wiem ktorym. ja jezdzilem w kolo i uderzalem w jej samochodzik. w koncu mi powiedziala za drugim razem bym tego nie rb=obil. i nie robilem. tyle udalo mi sie zapamietac. rano jeszcze ciut spalem. ale chwl=ile tylko. polezalem troche. w nocy troche spalem wiec zle nie bylo.
Wstalem rano. byla 8 rano na nowy czas. nawet dobrze, ze tak mi sie udalo. zjadlem sniadanie szybko. poszedlem do taty. byla 8.55 jak do niego szedlem. no i tam u niego spedzilem caly dzien. jakos to przesiedzialem. ogladalem to bylo w tv. czasem cos bylo. tata wezwal pogotowie do mnie. ale nic mi nie powiedzieli. do szpitala mnie nie wzieli. a tego sie balem. jakos bylo. no i przesiedzialem ten czas. obiad zjadlem. bylo spagetti, ktore mi juz nie smakuje wcale. no nie wiem. jakos to przesiedzialem. no i wrocilem do siebie na 18. obejrzalem film. no i dzien sie konczy. jeszcze snookera troche popatrze i ide spac. jakos bedzie. obym tylko spal rano wstalem wiec moze sie uda.
filmy nie sciagaja mi sie prawie wcale. mam 30 i musze je jakos sciagnac. kiedys moze sie uda. nie bedzie latwo.

Lista Sendlerowej, 2002

Nie wiem czy dam rade cos napisac.
Film nawet mi sie podobal. bo ja jestem zachwycony tym co pani Irena robila. ogolnie to jest takie srednie. ale za to co ona robila ocenilem wysoko. choc to ma ocene tylko 5,3 chyba. a ocenilo to tylko 30 osob. bardzo malo. ale i ja w koncu to obejrzalem. 12 lat czekalo to na mnie.
Wczoraj dosc wczesnie sie polozylem. nie bylo latwo zasnac. jakos po godzinie lezenia sie udalo. no i spalem te dwie godziny. potem juz cala noc nie spalem. tak sobie lezalem tylko. co robic. nie wiem. no i nie spalem cala noc. dopiero nad ranem zasnalem i troche pospalem. rano mialem sny. jeden troche pamietam. w nocy tez, ale nic nie pamietam. ogolnie to nic nie spalem. a ten jeden sen byl taki.
nad ranem mialem sny. bo wtedy spalem. szukalem jakichs dzieci do spiewania. dziewczynka miala zastapic Karioke.
Tyle tylko udalo sie zapamietac. ogolnie to cala noc nie spalem. zobacze jak bedzie dzis.
Rano nie moglem wstac. nie spalem to i nie moglem wstac. dopiero o 10.30 wstalem. troche pozno. ale nie 11. zrobilem sniadanie. zjadlem je. bylo skromne dzis. ogladalem tv. nic nie bylo. poszedlem do taty na chwile. wzialem bulke sobie. troche tam posiedzialem, ale chwile tylko. wrocilem do siebie. ogladalem tv. nic nie bylo. cos tam patrzylem. obejrzalen familiade. a jak sie skonczyla to czytalem ksiazke. troche przeczytalem. tak 12 stron to mi zostalo by ja skonczyc. ale nie podoba mi sie. te 13 lat temu podobalo mi sie bardzo. potem byl mecz w siatke i go obejrzalem. zaksa grala. i poczatek dawal nadzieje, ze cos ugraja. ale przegrali. jak to obejrzalem to spojrzalem na ten film z tytulu. jakos obejrzalem. no i dzien sie konczy. jeszze szklo obejrze i pojde spac. wiec to tyle.
jakos udalo sie napisac. ale to trwa dlugo.

yesterday

Nie napisalem wczoraj. teraz sie postaram.
Wczoraj jakos wstalem. nie tak zle bo byla 9.30. robilem to co zwykle. czytalem troche. chc ta ksiazke czytalem 13 lat temu i bardzo mi sie podobala, teraz jest taka sobie. potem ogladalem tv u siebie. tata w pracy. tak mi dzien mijal. no i na koniec film obejrzalem. no i dzien sie konczyl. poszedem spac, ale nie spalem. tyle pisabua starczy, i tak nie moge pisac.
jeszcze jehowi byli. wkurwuaja mnie mocno. poltorej godziny, strata czasu.

Non-Stop, 2014

Nic nie moge robic. pisac nie moge. nie mam kotroli nad dlomi. nic nie zrobie. ledwo jedzenie. nie moge palic tez. no nic nie moge.
film mi sie oczywiscie nie podobal. Neeson tego nie ratowal. ale to kosztowalo nie malo na pewno. slabe dla mnie to bylo. amerykanie moze na tak. ogolnie to mialo wysoka ocene i sporo osob to ocenilo. cos kolo 30 tys. no nie malo. ale nie dla mnie takie kino.
Wczoraj jakos zasnalem. ale godzine to trwalo. dlugo troche. jakos spalem. dwie tabletki wzialem. nawet duzo. wczesniej tylko pol. ale juz nie zasne tylko po polowce. no i po godzinie spalem. troche dluzej, ale spalem. budzilem sie w nocy trzy razy. nie do konca tak spalem. no ale spalem. budzilem sie, ale zasypialem na nowo. zle bardzo nie bylo. troche w sumie spalem. a snow mialem mase. dwa zapamietalem. dobre i to. byly takie.
W pierwszym snie jechalem samochodem. bylem obok biedronki na armii krajowej. zostawilem samochod na skrzyzowaniu. jakbym jechal dalej. nikt inny nie mogl by skrecic. tak zostawilem samochod. no i poszedlem sobie do tp. nic z tego spaceru nie pamietam. jak doszedlem to wskoczylem na dach dawnego tp. bylem na dachu. nic tam raczej nie robilem. ale byl problem jak zejsc i wydostac sie stamtad. chyba po Anie zadzwonilem. no i mialem wychodzic. cos ochronie musialem zaplacic. wystawili mi paragony. cos kolo 50 pln nie mialem dzieki temu. chcialem wyjsc z budynku. ale Ania stanela mi w drzwiach. nie chciala mnie przepuscic. jakos wyszedlem. ale ona caly czas stala przede mna. jak jest wyjscie, przed furtka tez stanela. nie moglem przejsc. tez stalem. czekalem az ona mnie przepusci. a ona mnie pocalowala. pocalunek byl ok. ale Ania chyba calowala lepiej. tak to pamietam. po pocalunku sie obudzilem.
Mialem jeszcze sen gdzie gralem w pilke nozna na komputerze. w fife gralem raczej. gralem francja przeciwko hiszpanii. pierwszy mecz w hiszpanii wygralem 3:2. a tu przegrywalem 1:0. nie atakowalem. slabo grali. ja na bramce raczej stalem. ale moi jakos zdobyli dwie bramki. ale sytuacji po temu nie mieli. tyle pamietam. ale snow mialem o wiele wiecej.
Tyle zapamietalem. wiecej pisac nie moge. nic sie nie dzialo. nie moge pisac. nic nie moge roibic.

Odd Thomas, 2013

To na pdst. ksiayki jest. mi sie nie podobalo wcale. ale ludziom sie t ksiazka podoba. dlatego powstal film. mi sie nie podobalo wcale. film ocenilo juz 4 tys. osob. ocena nie niska bo az 6,2. moze nie rewelka, ale zawsze cos. takie ksiazki sie pisze i wydaje. moich nie. kiedys wydam. ale film bardzo mi sie nie podobal. tak myslalem, ze bedzie.
Wczoraj nie bylo latwo zasnac. ten lek, ktory kupilem tez nie dziala wiec strata 60 pln. co poradze, no nic. wzialem potem tisercin i jakos zasnalem. ale troche to trwalo. konczylo sie juz to czego slucham do snu. a to ma przciez az dwie godziny. jakos zansalem. no i spale troche. zle nie bylo. spalem, ale sie obudzilem. jakos w nocy. mialem sen i go zapamietalem. troche nie spalem. ale jakos zasnalem na nowo. jeszcze spalem do rana. jakos ta noc minela. rano nie bylo lekko. nie moglem wstac. tata przyszedl jak codzien rano. a ja sie nie ruszylem nawet. nie moglem nic zrobic rano. no nic. ciezko bylo. tylko sobie lezalem, starajac sie zasnac na nowo. a ten sen jeden byl taki.
Bylem w afryce, poludniowej afryce. nie wiem jaki to byl kraj. ale jakis maly. bieda tam byla. najpierw bylem w szkole. pisalem prace o tym kraju. mialem juz dwa rozdzialy. zostal ostatni. w szkole nie bylem sam. potem bylem juz w tym kraju i pracowalem. sialem cos. robilem pola. swinie zaganialem. no tak pracowalem. cos tam sie jeszcze dzialo ale nie pamietam.
Tyle z tego spania. nie bylo latwo. dzis moze bedzie lepiej. robie wszystko by rano wstac.
No i wstalem dopiero o 11 dzis. nie fajnie. ale nie moge spac i dlatego tak jest. no ciezko. oby dzis bylo lepiej. wstalem i zrobilem sniadanie. potem obejrzalem cudowne lata. odcinek ok. byl nawet Schwimmer. fajnie bylo. potem czytalem ksiazke. szybko ja skoczylem. godzina i bylo po. poszedlem do taty. tam siedzialem. ogladalem tv. powtorki siatkowki glownie. no i zaskonczylo mnie to bo myslalem, ze lotos przegral a wygral. no nie wiem czemu tak. ja slyszalem wczoraj, ze przegrali. tak sobie ogladalem. bylo na koniec 1 z 10 tez obejrzalem. choc nie chcialem by ten czas tak mijal. no i wrocilem do siebie. obejrzalem film. zjadlem kolacje. no i dzien sie konczy. jak bedzie ze spaniem nie wiem. moze dobrze. byle tylko rano wstac.
nie moge chodzic przez to dretwienie ciala. nie wiem co bedzie dalej. ciezko jest. palce tez nie latwo. nie moge pisac wcale.
to chyba tyle. ide spaciu.

Dżej Dżej, 2014

Film bardzo slaby. bardzo o niczym. ocene ma tylko 3,0. ja ocenilem jeszcze mniej. ocenilo to 1,200 osob. troche to juz widzialo. ale bardzo slabe to bylo. tragedia. no ale obejrzalem sobie. jeden skasowany wiecej. no i nigdy wiecej go nie obejrze ponownie. troche szkoda Szyca, ze gra w tak zlych filmach.
Wczoraj nie zasnalem normalnie. a cala tabletke wzialem. to nadal za malo. ale zasnalem tak po godzinie. ale co z tego skoro zaraz sie obudzilem. dlugo nie spalem. moze dwie godziny. krotko troche. no i wiecej juz nie spalem. cala noc przelezalem do rana. zasnalem jeszcze w nocy na chwile. ale potem dalej nie spalem do rana. a rano okolo 6 zasnalem ponownie. jakos spalem tylko malo. no i sobie rano lezalem. o 8 na pewno nie spalem. tata przyszedl i przyniosl mi bulki. no i zmywal nie wiem po co. nie lubie tego. a ja nie spalem. ale jeszcze zasnalem. mialem nawet sen. jakos ta noc minela. ale latwo nie bylo. snow w sumie troche mialem. troche udalo sie zapamietac. z tym nie tak zle. bo ze spaniem to slabo. te sny byly takie.
Rozmawialem z kims o serialu outer limits. mowilem mu, ze mam caly. prawie caly bez 4 odcinkow. on pytal czy po polsku. to powiedzialem, ze tak. ale nie chcial tego ode mnie. mowil, ze zle tlumaczenie pewnie jest zrobione wiec woli w oryginale.
jakis film mi sie snil. nie wiem do konca. znani aktorzy byli. konrad byl na pewno. chyba kaczor tez. ale nie wiem co sie tam dzialo.
gralem w koszykowke. nie bylem taki zly. ale latwych koszy z bliska tez nie trafialem.
rano, a bylo na pewno po 9 spojrzalem na zegarek. wskazywal 12.30, to musial byc sen bo wstalem wczesniej.
No i tyle z tego spania. cos tam zapamietalem. ale spalem malo. dzis nowy lek na sen. moze bede spal. no nie wiem.
Wstalem dzis o 10. kilka minut po. jako tako. ale to za pozno jak nic. tragedia. musze spac no. zrobilem sniadanie. zjadlem ogladajac cudowne lata. odcinek mi sie podobal. byl fajny bo o milosci. takie lubie. potem czytalem ksiazke. dzis byla biografia Wojciecha Manna. podoba mi sie. muzycznie mi sie podoba. ja lubie muzyke a on o tym pisze jak dorastal z muzyka. byl na fajnych koncertach. fajnie mial. jutro to pewnie skoncze. tak sobie czytalem do 14.40 okolo. potem juz tata wrocil od lekarza to pojechalem z nim na zakupy. kupilem serki i lek na sen. no i wrocilem do taty. tam siedzialem. ogladalem tv. skonczylem na 1 z 10. no i wrocilem do siebie. obejrzalem film, ktory byl fatalny. no i dzien sie powoli konczy. jeszcze siatkowke popatrze chwile i pojde spac.
dzis legia grala i wygrala. nie ogladalem tego. bylo o zlej godzinie. bylem u taty. tam nie moge ogladac.
cialo nadal mam dretwe w polowie. przez to trudniej mi chodzic. nie wiem co jest i dlaczego. ciezko sie chodzi. ale w rekach tez mam trudniej cokolwiek zrobic. nie wiem co jest.
paznokiec dlugi jest. naewet fajnie. jak dlugo go utrzymam to nie wiem. zobaczymy.
chyba tyle.

Committed, 2014

Film lepszy niz ten wczoraj. o niebo lepszy. ale w sumie sredni. dalo sie obejrzec. choc przez wieksza czesc to gralem w karty. o aktorach nic sie nie dowiedzialem. bylem ciekaw ile maja lat. nie wiem tego. film ogolnie sredni. nie mam go juz wiec dobrze.
Wczoraj nie bylo latwo zasnac. ciezko bylo a bralem tisrcin, ktorego nie moge brac. nie moglem zasnac. wzialem druga polowe leku. jakos zasnalem. no i spalem. ale nie dlugo. moze tak dwie godziny. ale spalem. obudzilem sie kolo 1 i mialem dwa sny. ale udalo sie zapaietac tylko jeden z nich. no i nie spalem cala noc. tak sobie lezalem. nic sie nie dzialo. o niczym nie myslalem. tylko o tym by spac. ale nie moglem. tak przelezalem cala noc. zasnalem na nowo nad ranem. byla pewnie 6. dlugo nie pospalem bo tata przyszedl i mnie obudzil. wiec nie spie. a on bedzie mnie budzil codziennie. nigdy nie przestanie. jak mnie obudzil rano to mialem znowu sen, ale nie bylo szansy go zapamietac. wiec prakrycznie cala noc nie spalem. jak bedzie dzis to nie wiem. a sen byl taki.
To byl modlin i byl wyscig kolarski. ja tam pomagalem zawodnikom. ktos jechal na czele to ja bieglem kolo niego i mowilem mu co ma robic. szybko biegalem. rower jest szybszy. najpierw z jednym chlopakiem bieglem potem jak sie zmienil na czele inny to z nim bieglem. dziewczyny tez jechaly. w koncu pogubilem droge w modlinie. no i siedzialem sobie z nimi bo nie wiedzialem gdzie jechac. powiedziano, ze dyskwalifikacja za pomylenie drogi. wkurzylem sie na to. sen chyba sie skonczyl. ale pamietam jeszcze taki sam wyscig rozpoczynal sie w nowym dworze. do legionowa mial jechac raczej. tylko to wiem.z tego spania.
Duzo w sumie to nie spalem. ale jeden sen zapamietalem. wiec jako tako. oby dzis bylo lepiej.
Wstalem rano. no bo tata przyszedl i mnie obudzil to wstalem. byla 9.30. no nie tak zle. zrobilem sniadanie. zjadlem je ogadajac cudowne lata. odcinem nie taki zly. a potem czytalem ksiazke. udalo sie cala. dodatki skonczylem. potem pojechalem do lekrza. jeszcze wedline kupilem. a u lekarza bylem i mi nic nie podpisal. nic dobrego. potem do biblioteki. ksiazki oddalem i wzialem nowe. dalem te, ktore z biblioteki ukradli. potem do biedronki. ale juz chodzic nie moglem. nie udalo mi sie allmete kupic. juz w biedronce nie ma. musze gdzie indziej kupic. no ale kupilem co trzeba. nie moglem chodzic wiec nie moglem tych zakupow zaniesc do samochodu. jakis pan mi pomogl. jak dojechalem do domu to nie moglem zakupow wziac do domu. nie moglem cbodzic. nie moglem stac. ledwo dowlokem sie do domu. no i juz tylko lezalem. nie mialem na nic sily. chcialem odpoczac bym mogl zrobic sobie kolacje. wlaczylem laptopa. zobaczylem, ze filmy dodali. wkurwilem sie mocno na to. nowych 30 filmow. no i wez to obejrzyj. wkurzylem sie mocno na to. ogladalem tv. bylo 1 z 10. odcinek nie taki zly. byl ok. potem juz kolacja i film. obejrzalem sobie. no i dzien sie konczy. nic sie wiecej nie dzialo. ale ciezko bo chodzic nie moglem. papierosow nie mam tez. musze jakos je kupic.
Dzis wzialem wiecej na sen. cala tabletke. moze jakos zasne. no nie wiem. przekonam sie zaraz. na dzis to tyle.

Maleficent, 2014

To film dla dzieci. bardzo mi sie nie podobal. ale to historyjka dziecieca byla. no nie dla mnie. ale sprawdzilem, ze Jolie jest w moim wieku. nie wiedzialem tego. nie wiedzialem, ze jest az tak mloda. ale film slaby, nie dla mnie wcale.
No i wczoraj nie moglem zasnac. wzialem drugi raz ten lek, ktory profesor przepisal. nie spalem. tak po 40 minutach wzialem tisercin choc nie moge. predko nie zasnalem. prawie sie konczylo to czego slucham do snu. a to ma dwie godziny. ale jakos zasnalem. dlugo nie spalem. moze godzine. moze dwie. i sie budzilem. ale potem cala noc sie budzilem. zasypialem. spalem 15 minut i sie budzilem. mialem mase snow. staralem sie je zapamietac. nie udalo sie. ostatnie jakos troche pamietalem. ale malo. bylo w tych snach tak.
Bylem raczej w Warszawie. mialem jechac do lekarza. wyszedlem na autobus, ale nie wiem jak to sie konczy.
kolo cmentarza bylem w kinie. tam nic takiego nie ma. na jakims wyjatkowym filmie. ale nie wiem co to bylo.
polska przegrala mecz w pilke z florencja. choc nie ma takiego kraju.
Tyle udalo sie zapapamietac. choc snow mialem mase.
Noc ogolnie slaba byla. malo spalem, ale troche tak. ale ciezko. dzis juz wzialem tisercin na sen. moze zasne. no nie wiem jak bedzie.
Rano nie wstalem. nie moglem. nie spalem w nocy. dopiero o 10.15 wstalem. no to sniadanie i cudowne lata. potem czytalem i skonczylem wladce. tylko dodatki mi zostaly. jutro postaram sie to przeczytac jak uda sie wczesnie wstac. bede sie staral. jak skonczylem czytac to poszedlem do taty. dlugo tam nie siedzialem. pojechalismy do Angeli. troche z nia rozmawialem. nie tak zle. pomoglem Tigranowi odrobic lekcje jakie mial zadane do domu. ale glupie sa te lekcje. glupot dzieci ucza. to niepotrzebne jest wcale. a skad dziecko ma wiedziec jak wyglada flag łotwy to nie wiem. moj tata nie wie. ale odrobilem z nim. on umie mowic po polsku. pisac tez umie. da sobie rade. zle nie jest. bylo juz pozno nio to wrocilem do domu. zrobilem kolacje. obejrzalem film. no i dzien sie konczy. jeszcze najwazniejsza rzecz bym spal. nie wiem jak bedzie. moze sie uda.
do lekarza udalo mi sie zapisac i leki na sen bede mial za tydzien. ale jakos musze jeszcze spac.
no i chya tyle. pisze sie zle. nie trafiam w litery.

American Hustle, 2013

A ten film mi sie nie spodobal. taka sobie historia. troche to czekalo nim obejrze. no ale obejrzalem i jestem rozczarowany. nic specjalnego. choc ocene ma wysoka i sporo osob to ocenilo. ale film sredni dla mnie. choc znowu policja wygrywa, choc moze nie do konca.
Wczoraj bralem nowy lek na sen. no i co? nie zasnalem. co robic. po godzinie wzialem tisercin a nie moge go brac. no i zasnalem. ale troche to w sumie trwalo. w nocy tez sie budzilem. ale zasypialem na nowo. jakos bylo. ale dobrze nie. no ale troche spalem. mialem tez sny. staralem sie je zapamietac, ale to latwe nie bylo. no i sobie spie rano. o 10 przychodzi tata a ja sie budze dopiero. mialem sen nawet. tata mnie obudzil i pojechal do pracy. a ja i tak lezalem dalej. do 11 lezalem nie mogac wstac. a sny jakie udalo mi sie zapamietac byly takie, ale duzo tego nie ma.
Gralem w snookera. ale jak bylo nic nie pamietam.
Bylem na jakims polu. to moze zniwa. nie wiem. duzo osob bylo. ale nie bylo pracy. nie bylo co robic. poszedlem nad rzeke bo byla blisko. bylo tam duzo osob. a ja chcialem zrobic siku, ale nie mialem jak.
Tyle z tego spania. bylo slabo. nie wiem jak dzis bedzie bo tez wzialem tylko ten lek, po ktorym nie zasnalem wczoraj.
No i wstalem o tej 11. zrobilem sniadanie. obejrzalem Cejrowskiego. sniadanie zjedzone. no i sobie czytalem ksiazke do 14. troche przeczytalem. potem byla familiada. obejrzalem. a po tym siatkowka i tez obejrzalem. ale skra gladko wygrala 3:0. nie bylo walki prawie wcale. tym nie jestem zdziwiony wcale. a potem dalej czytalem do kolacji i filmu. sporo dzis przeczytalem. jak jutro rano wstane to skoncze wladce. oby sie udalo. a jak skonczylem czytac to obejrzalem film i zjadlem kolacje. dzien minal. jutro kolejny. tak to mija.
mam dretwa polowe ciala. nie wiem czemu. ale od pasa w dol jestem dretwy i nic nie czuje. posladki najgorzej.
dzis i pisac nie moge. ciagle poprawiam bo zle pisze. no nie wiem.
to tyle. ide spac.

The Wolf of Wall Street, 2013

Film mi sie podobal. dalem bardzo wysoka ocene. nigdy takiej nie daje ostatnio. ale to bylo tak dobre jak chlopcy z ferajny. podobnie sie tez konczy. Ci ludzie, ktorzy maja tyle kasy wcale mnie nie interesuja. ala tacy sa. nic sie nie poradzi. zarabiaja setki milionow dolcow. film to przedstawil w miare ladny sposob. ale to Scorsese wiec sie nie dziwie. troche czekalem by to obejrzec, ale jest juz zamna. dlugie filmy bede ogladal w weekendy. no i to bylo dobre. fajnie w koncu obejrzec cos dobrego. po miesiacach nudy.
Wczoraj nie bylo latwo. nie moglem zasnac. a lek bralem na sen. no i nie spalem. tak po godzinie lezenia wzialem drugi i juz jakos po pewnym czasie zasnalem. ale nie tak od razu. skonczylo sie to co leci i ja to slyszalem wiec odlaczylem prad no i juz spalem do rana. jakos sie spalo. zle nie byo. tylko trudno zasnac bylo. wiec pozno zasnale. juz byla sobota. jeszcze przed snem mecz legii obejrzalem. slabo grali. cudem udalo im sie wygrac. dobrze, ze w necie byla transmisja to popatrzylem. no i zasnlem sobie. spalem w miare dobrze. niby sie nie budzilem. ale rano tak. mialem 3 sny. wiec po kazdym musialem sie obudzic. nie udalo mi sie zapamietac zadnego z nich. ten ostatni sie staralem, ale nie dalo sie. noc nie byla latwa. nie lubie tak.
Rano oczywiscie nie moglem wstac. budzik na 9 nie postawil mnie na nogi. tata przyszedl o 10 no to juz wstalem. zjadlem szybkie sniadanie. potem pojechalem kupic leki. ale nie ma jednego. bede musial go szukac po aptekach. pojechalem na spotkanie ludzi z sm jak ja. no i tam siedzialem. nic sie nie dzialo. strata czasu. wiecej nie pojde. moze w przyszlym roku. jakos to przesiedzialem. wrocilem do siebie. czytalem ksiazke. tyle ile sie dalo. jutro wiecej poczytam. obym tylko wczesnie wstal. bede sie staral bo zaraz poloze sie spac. potem jeszcze obejrzalem familiade i siatkowke, na ktora czekalem. mecz byl dobry. podobal mi sie. piec setow az bylo. a w piatym bylo tak, ze Resovia przegrywala 6:0, no to sobie mysle koniec meczu. a oni jeszcze tego seta wygrali. niewiarygodne. potem jeszcze troche popatrzylem na tv. glownie muzyka. no i robilem kolacje. no i zjadlem ja na filmie. skonczyl sie film. wiec dzien sie konczy. zaraz ide spac.
nic wiecej sie raczej nie dzialo. jakos to minelo.
no ale InsSso nie ma i nie bedzie nigdy. bardzo tego chce. mocno jej pragne, ale nie ma jej. nie mam do niej zadnego kontaktu.
no i to tyle.