Her, 2013

Nie podobal mi sie ten film. dla mnie to o niczym. tragedia. ale ocenilo to az 60 tys. osob. bardzo duzo jak na tak nowy film. ocene ma 7,4. to tez bardzo wysoko. a mi sie nie podobalo. co poradzic. nic mi sie nie podoba. takie sobie to bylo. nie wiem po co to bylo nakrecone. dziwne dla mnie.
Wczoraj nie bylo tak latwo zasnac. ale jakos po 45 minutach zasnalem. moze przez drzemke jaka mialem w ciagu dnia. ale zasnalem. no i troche spalem. zaraz sie obudzilem. odlaczylem prad. spalem dalej. no i nad ranem budzilem sie ponownie. mialem sporo snow, ale zadnego nie udalo mi sie zapamietac. szkoda troche. moze dzis sie uda.
Wstalem o 9. tata do mnie przyszedl bo jechal do pracy. no to wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. byla dziewczyna. ale to bylo dziecko. nie dla mnie. potem czytalem ksiazke. sporo czytalem. skonczylem o 17. ksiazka nie jest taka zla. historia polski. jak skonczylem to ogladalem tv. no i wlaczylem gre i troche gralem. bardziej patrzylem co sie dzieje w tej grze. nic nie robilem. tylko buduje armie by w afryce pokonac anglie. moze sie uda. oni tam nic nie maja. no i tak czas uciekal. przyszedl 1 z 10 to sobie obejrzlalem. potem kolacja. no i film obejrzalem. no i tak dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. rano trzeba wstac. moze bedzie dobrze.
filmy nawet dwa sie sciagnely. jutro pewnie tez cos bedzie. ale nadal jest ich duzo.
dzis krotko i starczy.

Fonzy, 2013

Film mi sie nie podobal. a ja to juz ogladalem. no nie ten film. ale amerykanie zrobili calkiem taki sam. tamten mi sie nie podobal. no i ten tez. watki byly te same. slabe to bylo. nie lubie takich. no ale ogladam co mam.
Zasnalem ladnie wczoraj. ten inny lek na sen zadzialal ladnie. tak okolo 5 minut i juz spalem. ale budzilem sie jak zawsze. najpierw krotko by odlaczyc prad. spalem dalej. potem budzilem sie znowu, ale wydaje mi sie, ze rzadziej. no i z tych obudzen nie udalo mi sie zadnego snu zapamietac. ale jeszcze zasnalem i rano spalem. nawet po 7 jeszcze spalem. mialem tez sny. choc myslalem, ze to mi sie nie sni. te sny byly takie.
To sa ostatnie sny jakie mi sie snily. ja myslalem, ze to juz nie sen tylko o tym mysle. to bylo po 7 rano. wczesniejszych snow nie pamietam a bylo ich duzo.
bylem w modlinie. szedlem na zakupy do starej piekarni. no i cos tam kupilem. sprzedajacy powiedzial bym nie placil. miala zaplacic moja zona jak przyjdzie. co kupowalem to nie wiem.
znowu modlin i chcialem kupic mieszkanie, w ktorym kiedys mieszkalem. nie chcialem tam mieszkac. chcialem je tylko kupic by je miec. a ci co tam mieszaja mogliby mieszkac nadal. tylko 100 pln za to chcialem. ale mieszkanie bylo moje. tak nawet bym chcial, ale nie mam pieniedzy by ten plan zrealizowac.
Tyle z tego spania. nawet dobrze sie spalo. oby dzis bylo podobnie.
Dzis trzeba bylo wstac o 8. no i bulki kupic. no i je kupilem. mam co jesc do srody. obejrzalem sobie cudowne lata. odcinek calkiem ok. choc dziewczyn nie bylo. potem sobie czytalem. moze byc ta ksiazka. troche czytalem. no od 9 do 15. to jest sporo godzin. ale jak czytalem to zasnalem po 13. troche spalem. tak kolo godziny. jak sie obudzilem to dalej czytalem. no i jak skonczylem czytac to troche pogralem. tylko pol godziny. mysle jak to rozegrac. nie bedzie latwo. a potem poszedlem do taty. choc go nie bylo bo caly dzien w pracy byl. jutro pewnie tez. po 12 godzin pracuje. ja sie ciesze, ze ma prce. ale taka mi malo pasuje. bylem u taty chwile. cos tam patrzylem w tv. wrocilem do siebie na 1 z 10. no i sobie obejrzalem. potem kolacja i film. obejrzalem sobie. ale to byl film o niczym. taka powtorka, ktora i tak juz widzialem. no i tyle. dzien sie powoli konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. obym tylko ladnie zasnal.
filmy sie sciagaja, ale to jeszcze potrwa raczej.
dzis tez wyslalem jedno moje cv. moze dostane prace. nie wiem co to bedzie. nie wiem czy bede chcial. no ale wyslalem. zobacze jak to bedzie.
na dzis starczy.

Gangs of New York, 2002

Ogladalem to w zeszlym roku. chcialem to obejrzec ponownie. no bo obejrzalem a nie wiedzialem o czym to bylo. dzis troche wiem wiecej. ale nadal mi sie to nie podoba. jeszcze prawie 3 godziny to ma. ale nie podoba mi sie ten film wcale. nuda straszna. gralem przez wiekszosc czasu w karty. ale pytanie czy wtedy w nowym jorku tak bylo. czy to sie dzialo naprawde. to pytanie mam tylko. ale ogolnie to film o niczym. no ale sobie obejrzalem. juz wiecej nie obejrze.
Zasnac nie bylo latwo. lezalem sobie, chcialem spac, ale nie moglem. trwalo to okolo 45 minut. wiec jeszcze nie tak zle. no i zasnalem. troche spalem. ale budze sie jak zawsze. najpierw by odlaczyc prad. szybko zasnalem. potem obudzilem sie jeszcze raz. pewnie byla 4. mialem sen, ale nie bylo szansy by go zapamietac. zasnac na nowo nie bylo latwo. jakos sie udalo. jeszcze troche spalem. obudzilem sie rano. nie wiem, ktora byla godzina. mialem sen. malo z niego zapamietalem. ale cos tam wiem. ten sen byl taki.
Patrzylem na cos z gory. sterowalem pojazdami z gory. pierwszy byl statek i nim plynalem. omijalem jakies przeszkody. potem ten statek zmienil sie na cos innego bo nie dalo sie dalej plynac. na co sie zmienialo nie pamietam. ale bylo tych pojazdow kilka. tylko to pamietam.
No i tyle z tego spania. bardzo zle nie bylo. tylko trudno zasnac. inny lek mialem i moze dlatego. dzis tez inny. zobacze jak bedzie.
Wstalem dzis o 8.51. jeszcze nie tak zle. zaczalem ogladac Cejrowsiego. zrobilem sniadanie. byl odcinek, ktorego nigdy nie widzialem raczej. nie pamietam tego. pewnie tego nie mam. jak to skonczylem ogladac to poszedlem do taty. byla 10.10 okolo. ale dlugo u taty nie posiedzialem. tata zaraz chcial jechac do babci. no i pojechalem z nim. no i tam siedzialem i nic nie robilem. zjadlem troche malin, troche jable, no i troche marchewek. tak jak zawsze. z babcia nie rozmawialem. bo ja nie mam o czym. tata rozmawial. Angela przyszla. z nia troche rozmawialem. ona chce miec meza polaka by mogla tu mieszkac. chce zaplacic za to. ona jest niezla. nie moze pojac dlaczego ja place za mieszkanie babci. to dla niej jest dziwne. a ja place. Angela poszla a my pojechalismy na cmentarz. jakos to minelo. odwiedzilem groby. sprawdzilem ile by mial lat Michal. bylem tego ciekaw. no i wiem, ze jest z 1929 roku. mialby juz teraz duzo lat. ale nie dozyl nawet 65. potem wrocilismy do babci. jeszcze tam troche posiedzialem. ale wracalismy do domu. byla 17 jak bylem u siebie. troche popatrzylem na tv. no i szykowalem sie do ogladania filmu. no i sobie obejrzalem. dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. raczej na tym nie zasne. teraz juz nie zasypiam nigdy. to sie skonczylo.
Filmow nie dodali do sciagania. ciesze sie. ale nadal mam 35 do sciagniecia. to sie nie sciaga. powoli idzie, ale tak powoli, ze predko tych filmow miec nie bede. to dobrze bo bede ogladal i kasowal to co mam. bedzie ciut wiecej miejsca na dysku.
rajd wygral Chuchała, nawet dobrze sie stalo
to chyba tyle na dzis. nie chce mi sie spac, a rano trzeba wstac.

Pan Wołodyjowski, 1969

Ja to ogladalem wieki temu. wtedy bym dal ocene 8. jak ocenialem w 2010 to dalem 7. troche zmniejszylem. tak myslalem. a to co mialem dzis, to mialem to juz dwa lata na dysku i dopiero dzis obejrzalem. troche to czekalo. no i obejrzalem. ale juz mi sie tak nie podoba. ocena to tylko 6. szkoda, troche szkoda. nic nie poradze. to juz mnie nie bawi a nudzi raczej. ale jakos obejrzalem. film ma ocene 7,3 to jest tak w miare dobrze. a ocenilo to tylko 20 tys. osob. to jest bardzo malo jak na taki film. nie wiem czemu tak malo. skoro w kinie na tym bylo pewnie z 10 milionow, na potopie jeszcze wiecej. ale te osoby nie oceniaja filmow w necie. obejrzalem sobie. raczej wiecej tego nie bede ogladal. to juz nie dla mnie jest. ale aktorka, ktora grala Basie byla piekna. ona mi sie podoba. czyli jeszcze czasem ktos w oko mi wpadnie. ona ma juz 70 lat prawie i nie wyglada tak jak wtedy. Cholubek na jej pieknie skorzystal tylko. mial farta. ja tez bym chcial miec tak ladna dziewczynke. film mozna sobie obejrzec. ale to juz nie jest rewelacja dla mnie. szkoda troche. ale mi sie nic nie podoba. a tu dalem i tak wysoka ocene.
Zasnalem wczoraj ladnie. tak pol godziny i spalem. bylo ok. w miare szybko zasnalem. no i troche spalem. tak po dwoch godzinach sie obudzilem. tylko prad odlaczylem. zaraz spalem na nowo. juz dluzej spalem. do rana spalem. cos kolo 4 sie obudzilem. tylko sen pamietalem. szybko na nowo nie zasnalem. dzieki temu sen zapamietalem. zasnalem na nowo. no i jeszcze troche spalem. mialem kolejny sen. tez go zapamietalem. bo ja tylko to robie. budze sie i staram sie pamietac co tam bylo. dwa sny sie dzis udalo. a one byly takie.
Bylem w mojej szkole podstawowej nr 5. no i pisalem klasowke. to chyba byl jezyk polski. moglem sprawdzic swoja ostatnia ocene. dostalem 5+. nawet dobrze. ale byly dwie oceny 8.
Bylem na Przybosia. cos tam robilem. nic nie pamietam praktycznie. ale robilem cos z kablami. moglem sobie kabel podlaczyc do stopy i to robilem. to byla raczej koncowka rj 45 i mi sie to w stope miescilio wiec to podlaczalem. to bylo chyba do sluchania muzyki. moja siostra przyjechala samochodem od strony babci.
Tyle udalo sie zapamietac, nie tak zle. czasem wydaje mi sie, ze mam erekcje podczas snu. choc nic erotycznego sie w nim nie dzieje. dzis chyba mialem, ale pewnosci nie mam. tyle z tego spania. bardzo zle nie bylo. dzis inny lek na sen wzialem to zobacze jak bedzie sie spalo. jutro tez inny. mala przerwe robie od tego co biore.
Wstalem dzis o 9.30. no dzis moglem, jutro tez. dzis mi sie nie spieszylo. wstalem to zapisalem sny. zrobilem sniadanie. zjadlem je. ogladalem telewizje sobie. ale nic nie bylo. cos tam patrzylem. nie pamietam. jak zjadlem to poszedlem do taty. ale taty nie bylo. tak myslalem. mowil wczoraj, ze pojedzie do pracy. nie bylo go to pojechal. siedzialem tam sam. ogladalem tv. takie historycne programy glownie. tata wrocil na 13. powiedzial, ze byl w pracy. nie na caly dzien. tam sie chodzi do pracy na 13 godzin. ja nie chcialbym by tata mial taka prace. no ale jak nic nie bedzie innego. no to niech jezdzi z tymi pizzami. cos tam zarobi. ale siedzenie tam 13 godzin to troche dlugo. ja tez to robilem wiec wiem jak bylo. zobacze jak tata zadecyduje. no i dalej siedzialem u taty. cos tam ogladalem. ale nie bylo co ogladac. tak bywa czesto. za tydzien bedzie snooker wiec bede mial co patrzec. ale dzis nic. tak sobie siedzialem. obejrzalem na koniec sport telegram i wrocilem do siebie. no i film obejrzalem. ale jestem troche rozczarowany. srednie bylo. samej ksiazki to nie czytalem z 20 lat. film ogladalem pewnie tez 20 lat temu. podobalo mi sie wtedy. teraz juz mnie to nie bawi. a na jutro nie mam nic lepszego. po filmie jeszce poszedlem sie ogolic. jest juz ladnie. lubie byc ogolony. tak powinno byc zawsze. ale nie da sie. teraz skora jest taka gladka. no lubie tak. jutro juz tak nie bedzie. goli sie teraz dobrze, odkad mam ta nowa maszynke. troche ona kosztowala. kupilem ja i nie mialem nic pieniedzy. golic sie moge ladnie i to cieszy. zeby jakos umylem. to nie jest latwe. kiedys kupie jakas dobra szczoteczke, ale ona bedzie droga. no i tak dzien sie konczy. jeszcze szklo ogladam. no i pojde spac.
filmow nowych do sciagania nie dodali. ciesze sie z tego. i tak mam 35 do sciagniecia. juz tydzien sie sciagaja a ja nie mam nawet jednego.
Legia gra dzis mecz. nie moge tego ogladac. moze sie kiedys zainteresuje co zrobic by moc je ogladac. no bo legie to bym popatrzyl. to jest chyba na nc+, ale jaka opcja, jaka kasa. ja nie chce placic wiecej niz 40 pln. zobacze jak to bedzie kiedys. pojde gdzies gdzie to sprzedaja i zapytam. a legia gra. przegrywala juz 2:0, teraz jest 2:1. a graja u siebie. moze choc remis. ale watpie. nie dobrze bedzie. nie moga takich meczow przegrywac.
i jeszcze jest rajd nadwislanski. nie moge patrzec. nigdzie tego nie pokazuja. ale wypowiedzi sluchalem. kuchar, grzyb i Chuchała co mowili. wyniki znam. no i jutro sie zadecyduje. male sa roznice. skoro Chuchała ma tylko 1 s. do Grzyba. jutro sie zdecyduje. sprawdze wieczorem.
to chyba tyle. i tak sporo napisalem jak mi sie wydaje. sny sa najwazniejsze.

Tian zhu ding, 2013

Film jest polecany prze filmweb. ale ocenilo to tylko 900 osob. niewiele, ale to nawet nowy film. mi sie nie podobalo. takie sobie. jeszcze dodatkowo bardzo dlugie. mialo ponad dwie godziny. ale dla mnie to bylo o niczym. ale jest polecane. a ocene ten film ma tylko 6,2.
Wczoraj zasnalem w miare szybko. tak na oko trwalo to pol godziny. zle nie bylo. no i sobie spalem. ale budzilem sie jak zawsze. na krotko. najpierw odlaczyc prad. tylko sie obudzilem odlaczylem i dalej spalem. potem juz na dluzej sie budzilem. okolo 4 rano sie obudzilem. mialem sen i staralem sie go pamietac. to sie udalo bo szybko nie zasnalem. ale udalo sie i jeszcze troche spalem. w miare wczesnie sie jeszcze obudzilem. tez mialem sen. troche rano jeszcze mialem czas by sobie polezec przed 8. a te sny byly takie.
Bylem w szkole. to moze moja szkola podstawowa. nie wiem. no i mialem lekcje jezyka rosyjskiego. zostalem wywolany do odpowiedzi. ale nic nie potrafilem powiedziec. ktos inny to robil za mnie. potem byla lekcja. pani Wieteska z mojej szkoly sredniej mowila cos o historii rosji. o jakiejs bitwie waznej dla Rosji. to gdzies XVII wiek byl. no nie wiem. ale we snie byla podana data i nazwa tej bitwy, ale ja nie pamietam. ja potem do swojego zeszytu zapisywalem sobie wszystko, ale to byly jakies dziwne zapiski, ktorych oczywiscie nie pamietam.
druga czesc tego snu byla w modlinie. na klatce schodowej u dziadka. nie do konca tak wygladala. szedlem do domu. nie sam. oni weszli po schodach a ja nie. jakos po poreczy wjechalem. a jak bylem juz w mieszkaniu to mialem pic piwo. kolega przyniosl. patrze co on ma i mial piwo Harnas. nie pilem tego nigdy jeszcze i nie napije sie.
Tyle udalo sie zapamietac. nawet nie malo.
Wstalem o 8. bulki kupilem. nie tak zle. potem obejrzalem cudowne lata. nie takie zle. ale nie bylo dziewczyn, a ja to lubie bardzo. potem czytalem ksiazke. no i skonczylem ja czytac o 11.51, nie tak zle. nie podobala mi sie ta ksiazka. poczatek jeszcze znosny. ale im dalej tym bylo gorzej. no ale przeczytalem. jak skonczylem to poszedlem na zakupy. pani miala wszystko wiec nie musialem robic dlugiego spaceru. kupilem salate, jajka i pomidory. nawet fajnie, ale wydalem 11 pln. jak wrocilem do siebie to zaczalem czytac nastepna ksiazke. tylko wstep przeczytalem. potem troche pogralem. wlochami gram. juz widze, ze nie bedzie latwo. staram sie gospodarke tylo rozwijac i budowac armie. tylko rok gralem. wiec mam luty 1937. potem sobie troche telewizji ogladalem. do taty nie moglem pojsc bo byl w pracy. na przyuczeniu. wrocil cos kolo 16.30 to poszedlem do niego. no i sobie tam siedzialem. nic sie nie dzialo. cos tam ogladalem. do 19.15, wrocilem do siebie. no i obejrzalem film. zjadlem kolacje. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. dzis pilem cole wiec moze nie bedzie latwo, no nie wiem.
filmy sciagam. mam 35 w kolejce. ale juz nie ma do nich zrodel. nie wiem czy to sie sciagnie. oby tylko jutro nie dodali nic nowego. no nie wiem jak bedzie.
to tyle.

A.C.O.D., 2013

Ten film ocenilo tylko 860 osob. to nie jest wiele. no ale to calkiem nowy film. choc watpie by za kilka lat bylo znacznie wiecej ogladajacych. to takie sobie jest. mi sie nie podobalo jak wiekszosc filmow. ocene to mialo tylko 5,2. to i tak duzo jak na to co zobaczylem. to jest o syndromie dziecka, ktorego rodzice sie rozwiedli. nie wiem czy to prawda. czy tak te dzieci maja. no nie wiem. ale film i tak mi sie nie podobal. nudne to bylo. gralem przez wiekszosc czasu w karty.
Wczoraj zasnalem nawet szybko. to dziwne dla mnie bylo bo cole pilem na kolacje. ale zasnalem tak po okolo pol godzinie. to dla mnie szybko jest. no i spalem. troche sie budzilem jak zawsze. ale zasypialem na nowo dosc szybko. zle nie bylo. mialem mase snow. z tego nie zapamietalem prawie nic. jedna rzecz mi sie udalo. ale z tego nic prawie nie pamietalem. ten sen byl taki.
Bylem w Modlinie. jedno z glownych skrzyzowan. dziadek ma niedaleko zaklad. nic nie pamietam. mialem jechac samochodem do nowego dworu. ale jeszcze z kims rozmawialem przed tym.
Tyle tylko udalo sie zapamietac. tak bywa czasem.
Wstalem dzis nawet wczesnie jak na dzien kiedy nie musze wstawac. byla 8.51. moze byc. wstalem i zrobilem sniadanie. obejrzalem sobie cudowne lata. odcinek nie taki zly. byla dziewczyna. nie w moim typie niestety. ale musiala byc ladna. no i byla, ale nie dla mnie. potem sobie czytalem ksiazke. juz mi sie nie podoba wcale. ale ta opowiesc jest ladnie prowadzona. ale juz jak ona wie, ze on jest wampirem i powiedziala, ze go kocha to juz to nie jest fajne. no i czytalem. ale Jehowa przyszedl. zabral mi 1,5 godziny. wkurwia mnie to mocno. ja mu mowie, ze mnie to nie interesuje. ale on chce przychodzic. no i bedzie przychodzil. a mnie to i tak nie interesuje co on mowi i czyta. to glupoty sa. ale co jehowa moze powiedziec. potem dalej czytalem. udalo mi sie skonczyc tyle ile chcialem. na jutro tylko 100 stron mi zostalo. powinienem sie z tym szybko uporac. jak skonczylem czytac to poszedlem do taty. no i tam siedzialem. cos tam ogladalem. glownie raczej siatkowke kobiet. nie ma nic innego. jeszcze cos tam popatrzylem. na koniec 1 z 10. no i wrocilem do siebie. no to zrobilem kolacje. troche mniejsza bo u taty zjadlem obiad. no i film obejrzalem. no i dzien sie powoli konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. oby dobrze sie spalo. obym tylko szybko zasnal.
kropli do oczu juz nie mam. bede oko ciagnal mocno. musze je jakos kupic. zobacze jak sie ulozy.
filmy sciagam. mam 35 do sciagniecia. wiele nie przybywa. moze i dobrze. tylko by nowych nie dodali w sobote. kiedys sie to sciagnie. na razie dobrze bo kasuje to co mam i nie przybywa nic nowego.
no i to raczej tyle.

Chinese Zodiac, 2012

Tylko spojrzalem kto w tym gra i juz wiedzialem, ze nie bedzie mi sie podobac. no i tak bylo. nie lubie takich filmow. jak bylem dzieckiem, mialem okolo 8 lat to by mi sie podobalo. teraz nie lubie takiego kina. ale Chan ma juz 60 lat. niezle. nie wiedzialem, ze ma juz tyle lat. strata czasu ten film, ale obejrzalem, moge zapomniec. ocenilo to prawie 1,7 tys. osob. ocena jak dla mnie wysoka bo az 6,2. ja dalem o wiele mniej. nuda straszna.
Wczoraj nie ogladalem szkla. obejrzalem 15 minut. polozylem sie spac bo mi sie chcialo. zasnalem tak po okolo pol godzinie. zle nie bylo. no i troche spalem. ale sie budzilem. nie tak zle bo zaraz zasypialem. ale rano sie obudzilem o 5 i juz zasnac nie moglem. wczesnie sie polozylem. wiec skoro zasnalem o 23 to spi sie do 5. tyle czlowiek spi. i ja tyle spalem. obudzilem sie o tej 5 i nie moglem zasnac. staralem sie zapamietac sen i to sie udalo. spojrzalem na zegarek i bylo po 6. i jakos udalo sie zasnac. jeszcze troche spalem. obudzilem sie przed 8. nie tak zle. i tak mialem zaraz wstawac. mialem kolejny sen i tez go zapamietalem. nie tak zle. tej nocy dwa sny. a one byly takie.
Bylem na weselu. no i sobie siedzialem przy stole. alkohol raczej pilem. nie pamietam wiele. wiem, ze musialem isc do lazienki i poszedlem. razem z tata. nic raczej w niej nie robilem. jak wracalem do stolu to spotkalem Krasniewskch. no i z nimi usiadlem. tam siedzialem. patrzylem za piwem. chcialem sie napic. ale wszystkie dwa byly juz otwarte wiec raczej ktos z nich pil.
Bylem w szkole. na studiach. to odbywalo sie zaocznie. bylem w weekend. jak patrzylem na plan to zajecia byly tez w poniedzialki. bylem tam na zajeciach i szukalem jednej sali. nie moglem jej znalezc. nie tylko ja. nikt nie mogl. nie wiem co tam mialo byc. nie pamietam numeru sali. ale nie bylo tej sali. poszedlem do dziekanatu aby o tym powiedziec. no i tam sie jeszcze cos dzialo, ale nie pamietam.
Tyle z tego spania. bardzo zle nie bylo. tylko niepotrzebne to obudzeie sie o 5. dzis juz tak nie bedzie. nie chce mi sie spac. raczej predko nie zasne.
Wstalem o tej 8. udalo mi sie bulki kupic. nie tak zle. no i zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. to juz nowa czesc. nie tak zle. potem pojechalem z tata do dentysty. tata mial. zalatwil to a ja czytalem sobie gazete. byl ciekawy artykul o narkotykach. kupilem tez sobie w biedronce napoje. cole tez. dzis ja wypilem. ale juz mi tak nie smakuje. wiecej nie kupie. wypije to jakos na raty. potem poszedlem z tata do babci. no i tam siedzialem ponad godzine. nic nie robilem. jadlem maliny bo babcia zerwala to miala. troche zjadlem. potem pojechalismy na poczte. tata mial tam cos do zalatwienia w banku. no i na koniec pojechalem po internet. no i umowe podpisalem. tak okolo 2 miesiecy i mi ten internet podlacza. troche sie o tym internecie dowiedzialem. nie bedzie taki zly. tak mysle. beda instalowac to bede wiedzial. no ale bede mial 29 pln oszczednosci na miesiac. to duzo jak dla mnie. to malo, ale jak sie spojrzy rocznie to duzo. wiec bede mial internet 6 lat za darmo. no i wrocilem do siebie na koniec. byla juz 14. poczytalem troche. udalo mi sie przeczytac do momentu gdzie ona mowi do siebie, ze go kocha. no i tyle. poszedlem do taty. tam siedzialem, nic sie nie dzialo. troche siatkowki ogladalem kobiet. potem jeszcze teleexpress. troche na tym chcialo mi sie spac. legia zaczela gra to sobie to ogladalem. nawet wygrali wysoko, ale tylko pierwsza polowe ogladalem. potem jeszcze 1 z 10. no i wrocilem do siebie. no to sobie film obejrzalem. kolacje zjadlem. no i tyle na dzis niby. teraz patrze troche na mecz lecha. ale moze przestane. szklo juz jest. no zobacze.
na dzis to tyle. sprawdzam czy ktos tu wchodzi i nikt nie wchodzi poza mna. to mnie cieszy bo nie chce by ktokolwiek to czytal.

13 Sins, 2014

Film jako tako. scenariusz nie taki zly. nawet wysoko ocenilem. dalem 6. tak jest tez oceniony. a ocenilo to 8 tys. osob. a to nowy film. jakos to ludzie widzieli. ale ogolnie to srednie. no ale sobie obejrzalem. nie takie bardzo zle jak codzien.
Wczoraj staralem sie obejrzec szklo. no i patrzylem. byly reklamy o 22.15 to przelaczylem bo reklam nigdy nie ogladam. no i na tym przelaczeniu zasnalem. nie bylem na to gotowy. nie ustawilem telewizora by sie wylaczyl. ja juz dlugo nie zasypialem, wiec watpilem w to. ale zasnalem. obudzilem sie o 23.45. ja myslalem, ze nie spalem. ale spalem jak nic. no i polozylem sie spac. ale zaraz musialem wstac by zrobic sobie zastrzyk. zapomnialem w piatek. no i jakos zrobilem. polozylem sie spac i zaraz zasnalem. jakos tam sie spalo. ale jak codzien budzilem sie czesto. mialem sny, staralem sie je zapamietac. ale nie udalo sie. udalo sie zapamietac troche ten ostatni, ktory mi sie snil nad samym ranem. nie wiem, ktora byla godzina. ten sen byl taki.
W ostatnim snie chodzilo o kupienie pizzy. ale powiedziano mi bym nie kupowal w Warszawie. w moim miescie podano dwie lokalizacje. chyba na ranieckiej, ale tam pizzy nie ma. ale tez bylo drogo i mialem nie kupowac nigdzie. podano miejscowosc Wołoszczyzna gdzie mozna kupowac. ale takiego miasta to raczej nie ma. no i ja bylem chyba na Asnyka i mialem kupic. dostalem pieniadze od mamy i siostry. oddawaly mi za cos. ale ciagle bylo malo. wiecej nie pamietam.
Tyle zapamietalem. zobacze jak bedzie dzis. troche spac mi sie chce.
Wstalem o 9. nawet wczesnie jak na dzien, w ktorym nie musze wczesnie wstawac. no i zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. to ostatni odcinek 3 serii. nie fajnie. to sie konczy. no i sie skonczy. potem czytalem zmierzch. nie podoba mi sie. w 2008 roku tez mi sie nie podobala ta historia. ale ladnie jest napisane. lubie jak ktos tak pisze. wszystko mozna zrozumiec. wiem co sie dzieje. czytalem do 14. wtedy poszedlem do taty. chcialem mu office’a zainstalowac. nie udal sie, nie wiem dlaczego. wiec tata go nie ma. potem siedzialem. cos tam ogladalem w tv. jakos czas mijal. w koncu przyszedl wieczor. no to wrocilem do siebie. obejrzalem film. zjadlem kolacje. no i dzien sie konczy. teraz bede staral sie zasnac. napisac cos nie bylo latwo.

The Bag Man, 2014

Film bardzo mi sie nie podobal. bardzo nie. ale ocene ma tylko 5,1. nie jest to wysoko, wiec i mi sie nie podobalo. ale to bylo bardzo o niczym. ale atorzy byli znani i dobzi. ale film poraza totalna. teraz takie bede ogladal. nie mam nic dobrego. nie ma siatkowki. nie ma sportu wiec musze takie szmiry ogladac.
Wczoraj jeszcze mecz ogladalem. udalo sie dosc latwo wygrac. fajnie, ciesze sie. mamy zloty medal po 40 latach. fajnie sie stalo. na koniec jeszcze czesc rajdu cypru. Kajto byl drugi. nie tak zle. no i poszedlem spac.
Zasnac nie bylo latwo. ponad godzine to trwalo. ale srednio mi sie sluchalo. nie slyszalem tego co lecialo. nie moglem zasnac. jakos sie to udalo. dlugo to trwalo. nie fajnie. no ale zasnalem i spalem. jakos spalem. ale sie budzilem jak zawsze. szybko zasypialem na nowo. wiec zle nie bylo. Rano sie obudzilem. ale zasnalem i spalem sobie. ale telefon o 6.40 zadzwonil. ktos do mnie dzwonil. odebralem, ale to nie bylo do mnie. no i polozylem sie. zaraz mialem wstawac. no i zasnalem ponownie. znowu telefon mnie obudzil. mialem chyba jakis sen, ale tego nie udalo mi sie zapamietac. wczesniejszy pamietalem. no i drugi, ktory mialem jak telefon do mnie dzwonil. te sny byly takie.
Bylem w domu na Przybosia. w pokoju na dole. to niby piwnica jest. choc nie do konca. no i tam siedze. jest tam duzo osob i rozmawiam z nimi. jest dziewczyna, z ktora kiedys pracowalem. ja uczylem ja. ona nie byla taka zla. nawet mi sie troche podobala. troche z nia tez rozmawialem, glownie o ksiazkach. byl tez facet od ksiazek. no i ksiazek bylo duzo po pokoju. ja spotkalem Pawla i z nim rozmawialem o pilce noznej. o tym, ze ksiazke o Kowalczyku kupilem. i jeszcze o kartach, ktore chce kupic a kiedys mialem. potem z ta dziewczyna rozmawialem. nie wiem jak ona ma na imie. o ksiazce Zmierzch jej mowilem bo myslalem, ze ona to mogla czytac. tam bylo duzo ksiazek historycznych. zapamietalem z tego tylko cuszime 1905.
Nad ranem mialem sen, ale go prawie nie pamietam. telefon mi przerwal zapamietanie tego snu. podjechalem pod jakis dom. ale nie wchodzilem do niego. poszedlem do innego. no i tam chwile bylem. no i wracalem do tego domu. ale mialem wrocic z kobieta. ona byla na wozku i ja ja mialem pchac. byla zima straszna. masa sniegu. i jakos do tego domu z nia doszedlem. ale telefon zadzwonil i sie obudzilem.
Tyle udalo sie zapamietac. nawet nie tak malo. no nie tak zle. moze dzis tez sie tak uda.
Rano o tej 8 wstalem. bulki kupilem. sniadanie zjadlem. obejrzalem cudowne lata. byly urodziny Karen w odcinku. moje dzis tez. nie fajnie. ale odcinek ok. potem sobie czytalem. koniec ksiazki juz byl. no i ona odeszla od picassa. nie taka zla ta ksiazka. skonczylem ja. jutro bedzie zmierzch. czytalem to w 2008 roku. w przerwie poszedlem po wedline. tata mnie zawiozl. nawet ok. jak wrocilem do domu to skonczylem czytac. o 13 wlaczylem gre. no i dwie godziny gralem. japonia sie poddala. nie bylo nic do roboty. czekalem tylko az to sie skonczy. no i sie skonczylo. koniec gry. wygrali ja alianci czyi ja. teraz moze jeszcze troche pogram. pewnie wlochami. kiedys gralem, ale nie wiem jak to sie skonczylo. jak skonczylem grac to poszedlem do taty. tam siedzialem, nic sie nie dzialo. tata chce kupic dzialke i pojechalem z nim by ja obejrzec. taka sobie. mnie to nie interesuje. co ja tam mialbym robic. tylko czytac. tata raczej jej nie kupi. wrocilem do taty. jeszcze obejrzalem 1 z 10. no i wrocilem do siebie. obejrzalem film. no i dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac.
oko dzis ciagne ciut mniej ale krople mam. troche jednak pomagaja. do okulisty nie udalo mi sie zapisac. a dzwonilem 40 razy.
no i to tyle.

BRA 1 – 1 POL

Udalo sie drugiego seta wyciagnac. nie bylo latwo. prowadzili w nim wysoko, ale bylo remisowo pod koniec. ale wygrali i jest remis. jakas szansa na wygranie jest. pierwszy set bardzo slabo. przegrali. ale mamy remis. nie tak zle. jest szansa. ja mam nadzieje, ze wygraja. tak raz na 40 lat mozemy wygrac. no mam nadzieje. zobacze jak bedzie dalej.
Wczoraj grali i wygrali. nie byl latwy mecz. ciezko bylo wygrac. no ale wygrali. na koniec jeszcze obejrzalem relacje z rajdu cypru. bylo ciekawie. kajetan prowadzil. bylo fajnie. na koniec przed snem obgryzlem troche paznokcia, ale nadal jest w miare dlugi.
no i poszedlem sobie spac. lek na sen zapomnialem. ale w miare szybko zasnalem. zle nie bylo. tak okolo pol godziny i spalem. no i troche spalem. ale budzilem sie jak zawsze bardzo czesto. nic nie poradze. latwo nie bylo. z reguly zasypialem na nowo szybko. nie bylo zle. zapamietalem jeden sen. ale ich bylo kilka. tylko ciagle snilo mi sie to samo. budzilem sie. zasypialem na nowo. no i snilo mi sie to samo. nie to samo. tylko dalsza czesc tego co bylo wczesniej. ten sen byl taki.
Pracowalem w duzym magazynie. sporo osob tam pracowalo. no i tam chodzilem i pracowalem. jakies produkty nosilem. tam raczej bylo wszystko. tak samo jak w londynie. pamietam tylko, ze chcialem zapalic papierosa. wyszedlem na powietrze, ale nie udalo mi sie. nie moglem zapalic papierosa zapalkami. rece mi nie dzialaly. pamietam tez, ze chcialem cos ukrasc. bylo tego tyle. chcialem cos wziac sobie do golenia. ale nic nie wzialem. koniec snu to koniec pracy. mialem juz stamtad wychodzic. a praca tam byla ciagla. nawet w nocy byly zmiany. wiecej placili.
Tyle udalo sie zapamietac. nie tak zle.
Rano dlugo lezalem. nie wiem, do ktorej spalem. lezalem sobie i nie moglem wstac. ledwo wstalem o 9.30 z lozka. no moze byc. ale to pozno. jakos wstalem. zrobilem sniadanie i je zjadlem. ogladjac cejrowskiego. potem troche pogralem i poszedlem do taty. tam siedzialem. cos tam ogladalem w tv. obejrzalem mecz rosji, ktorego wczoraj nie widzialem tylko wynik znalem. no i rosja gladko wygrala. potem jeszcze familiade obejrzalem. no i pojechalem z tata na jedzenie. tata nic nie robil do jedzenia. no i pojechalismy na kebaba, ktory dopiero co otworzyli. no i sobie zjadlem, ale nie kebaba. zle nie bylo. byla baranina. dalo sie zjesc. ale takie sobie. po tym poszedlem do sklepu swiat alkoholi. i mojego piwa nie maja. tak myslalem. wrocilismy do domu. obejrzalem mecz w siatke. byl mecz o trzecie miejsce. wygrali niemcy. tego sie nie spodziewalem. no moze byc. jak sie mecz skonczyl to wrocilem do siebie. a u siebie sie ogolilem. mecz to nie moglbym sie golic w trakcie meczu. potem troche gralem. no i japonia jest juz prawie pokonana. cala wyspa japonska jest zdobyta. male wyspy jeszcze i filipiny, ale nie bedzie latwo. cala flote stracilem na tym. odbuduje ja kiesys. ale to potrwa dwa lata. no i mecz sie zaczynal. zrobilem kolacje i zaczalem ogladac. wlasnie sie zaczal trzeci sen, wiec uciekam patrzec. na razie jest 3:1 dla nas.