Endless Love, 2014

Film o milosci. takiej nastolatkow troche. czy to mozliwe? raczej tak. ale to sie raczej nie dzieje. Film obejrzalo juz 11 tysiecy osob. calkiem duzo jak na tak nowy film. ocena tez jest wysoka. cos kolo 6,8. to wysoko jest. a mi jak zwykle nic sie nie podoba i to mi sie nie podobalo. moze kiedys dawno temu by mi sie podobalo. lubilem filmy o milosci. a teraz juz nie. szkoda troche. no ale obejrzalem po raz ostatni. nigdy wiecej.
Wczoraj polozylem sie spac po meczu. byla 23. no i sobie lezalem i sluchalem sensacji. dlugo nie zasypialem. tak sobie lezalem. ze sluchaniem bylo slabo. po 40 minutach musialem isc do lazienki. nie wiem czemu mnie tak nagle zlapalo. no i zrobilem. jak wrocilem to zaraz zasnalem. nawet pewnie nie bylo 5 minut. no i spalem. spalem sobie do rana. jak laptopa odlaczylem od pradu tego nie wiem. ale byl odlaczony. spalem do rana. no i rano sie obudzilem. pamietalem niby dwa sny. one byly takie.
Bylem gdzies. nie wiem gdzie to bylo. pracowalem z pradem. chcialem zrobic tak by cos podlaczone do pradu latalo. i chyba mi sie to udalo.
w drugim snie bylem poza miastem. kiedys tam naprawialem komputer. no i bylem tam by komputer naprawic. ale on byl dobry. wszystko dzialalo. mial haslo i ja wiedzialem jakie. ale tam tez robilem eksperymanty z lataniem po podlaczeniu do pradu.
Tyle udalo mi sie zapamietac. te sny nie byly takie zle. ale czemu to latanie po podlaczeniu do pradu to nie wiem. z niczym mi sie to nie wiaze.
Wstalem nawet wczesnie jak na dzis. byla 8. no i wstalem. zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. potem czytalem ksiazke. no i skonczylem ja. nie taka zla. czytalo sie ok. 11 lat minelo. tak szybko. jak skonczylem to poszedlem do taty. tam siedzialem i ogladalem telewizje. tata oczywiscie spal. no bo o 15 jest noc to sie spi. jakos to przesiedzialem. wrocilem do siebie wieczorem. no i obejrzalem film. no i niby to tyle.
cos tam mialem jeszcze napisac. ale nie chce mi sie. troche chce mi sie spac.

LEG 4 – 1 CEL

Chyba wynik juz sie nie zmieni. Legia gra tak sobie. ale miala szanse by ten mecz wygrac 4:1. no i koniec. watpie by oni w szkocji mogli wygrac albo zremisowa. pewnie odpadna. a mieli w tym meczu szanse. nawet karny byl. wiedzialem, ze nie strzela. no i tak sie stalo. byly szanse. ale to raczej koniec grania o lige mistrzow dla legi. tak sobie mysle. moze bedzie inaczej. dowiem sie za tydzien. ale nie wroze legi nic dobrego.
Wczoraj polozylem sie spac ogladajac telewizje. tv nie ustawilem by sie wylaczyla. nie wiem czy spalem. chyba tak. chyba sie obudzilem o 23.20. no to polozylem sie spac. szybko zasnalem. nie bylo zle. tak lubie zasypiac. nie wiem jak dzis bedzie. no i sobie spalem. budzilem sie tez. chyba czesto bo sporo snow zapamietalem. choc z nich malo. ale w sumie to moze az 4 sny zapamietalem. nie wiem do konca jak to bylo. te sny byly takie.
Gralem mecz pilkarski. raczej przeciwko ameryce. polska bo w niej raczej gralem wygrywala 2:0. ja jedna bramke strzelilem. tyle tylko wiem. cos sie moze i dzialo. ale nic nie wiem.
Byl sen zwiazany z przelewami. mialem gdzies do jakiegos banku przelew zrobic, ale nie moglem. nie mialem nazwy urzytkownika i nie moglem sie zalogowac do banku. Tam moze Uminiak byl w tym snie. nie wiem juz. chodzilem po ulicy Sienkiewicza. malo pamietam.
Pracowalem gdzies. bylo duzo pracy. zrobiono mnie zaraz kierownikiem. nic wiecej nie pamietam.
Tyle z tego spania. snow bylo duzo. ale niewiele zapamietalem.
Dzis wstalem o 7.40. mialem pozniej, o 8. ale udalo sie. pojechalem kupic bulki. kupilem ostatnie jakie byly. a bylem wczesnie. zrobilem sobie sniadanie. zjadlem ogladajac cudowne lata. potem sobie czytalem ksiazke Kowal. czytalem to ostatnio w 2003 roku. troche minelo. sporo nie pamietam. troche tak. to nie jest takie zle. czyta sie ok. lubie takie biografie czytac. podoba mi sie. jutro to skoncze. zrobilem sobie przerwe w czytaniu i pojechalem do biblioteki. mam sporo nowych ksiazek. kupilem tez wedline. wrocilem to dalej czytalem. kolejna krotka przerwa na prysznic. jest tak goraca, ze ledwo moge to wytrzymac. w pokoju mam 28 stopni. cieplo jest strasznie. no lato. jak skonczylem czytac to poszedlem do taty. byla 15 co oznacza, ze tata spi. no i spal. w koncu 15 to jest noc. legia strzelila cudem. no i jest 3:1. to jest jakas szansa. tata spal. ale w koncu wstal. troche z nim rozmawialem. ogladalem telewizje. cos tam bylo to patrzylem. jakos to przetrwalem. no i wrocilem do siebie po 19. karny drugi jeszcze. oby strzelili. jak sie uda to graja dalej raczej. no i nie strzelili. dwa karne dzisiaj. nie wiem jak bedzie za tydzien. no i wrocilem do siebie. to czekalem na mecz. doczekalem sie. no i sobie obejrzalem. mecz sie konczy. jeszcze posiedze i pojde spac. jakos tam bedzie. obym tylko zasnal. moze sie uda.
paznokiec nie odrasta. troche go mecze, moze dlatego. nie wiem.
oko ciagne. te krople jakie mam nie pomagaja wcale na nic.
Do Ani wyslalem maila jak mi sie przysnila i nie odpisala mi. to juz gdzies tydzien.
mam tylko 700 pln na caly sierpien. nie wiem czy sie utrzymam za to. za mieszkanie zaplace. ale czy inne rzeczy oplace to nie wiem.
no i legia jednak strzelila. jest 4:1. a moglo byc z 6:!. moze im sie uda. nie wiem jeszcze. dowiem sie za tydzien.
co moze jeszcze mialem napisac. nie wiem teraz. moze wszystko. moze nie. nie wiem.
nic na stronie nie dodaja do sciagania. moze i w sobote nie dodadza nowych filmow. mam nadzieje, ze nic nowego nie bedzie.
no i to tyle na dzis.

Date and Switch, 2014

Film ocenilo 1,300 osob. to nie jest tak malo. wiecej niz 200. ale i tak malo. ocena to tylko 4,9. no i mi tez sie nie podobalo. takie sobie. nic ciekawego w tym nie bylo. nuda straszna. byl w tvp kultura film, ktory kiedys mi sie podobal. to kiedys to 2003 rok. pewnie teraz by mi sie nie podobal. nie obejrzalem. to z dysku i wcale dobre nie bylo nuda straszna. jakos to wymeczylem.
Wczoraj zasnalem ladnie. ogladalem szklo. polozylem sie spac. no i zasnalem. obudzilem sie o 22.2o raczej. polozylem sie spac i zasnalem szybko. zle nie bylo. no i spalem. ale budzilem sie czesto. nie wiem ile razy. ale budzilem sie czesto. na nowo dosc szybko zasypialem. bardzo zle nie bylo. no i spalem do rana. a rano obdzilem sie. nie moglem sobie przypomniec zadnego snu. a mialem ich duzo. sny mialem, ale nie udalo sie nic zapamietac. troche szkoda. nic nie poradze.
Wstalem sobie o 8. nie tak zle. dzis nie musialem. zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. potem czytalem tyle ile moglem. dlugo nie bo jehowi przyszli i musiale czytac pismo swiete. nuda. trwlo to godzine. potem czytalem dalej. ksiazka miala 250 stron. udalo mi sie to w jeden dzien przeczytac. bylo o katyniu. ja nie lubie tego. zgineli tam ludzie za nic. przeczytalem sobie juz wszystkie ksiazki jakie wypozyczylem. byla 15 jak skonczylem czytac. poszedlem do taty. tam sobie siedzialem. cos tam ogladalem w telewizji. jakos czas mijal. wrocilem do siebie. obejrzalem jeszcze 1 z 10. potem kolacja i film. no i dzien sie konczy. jakos minelo. zle nie bylo. tylko ci jehowi mnie wkurzaja.
Zapalilem papierosa. te filmy sa tak slabe, ze nie mam co robic. a palic mi nie wolno i koniec. musze przestac i koniec. tylko sobie tak mowie. nie jest latwo.
chyba tyle.

A Fighting Man, 2014

Film ocenilo tylko 200 osob. bardzo popularne to nie jest. ocena 6,1 chyba. mi sie nie podobalo wcale. to o boksie jest troche. moze nie do konca. cel jest inny. ale jest o boksie. a ja boksu nie lubie bardzo. czesto o tym filmy sie robi. mi sie nie podobalo. moglem obejrzec cos innego. byla w telewizji czesc tereska. to mi sie bardzo kiedys podobalo. ale ja to ogladalem pewnie okolo 13 lat temu. czy podobalo by mi sie nadal. no nie wiem. pewnie nie. no i obejrzalem cos na laptopie. nie tak zle. ale film slaby.
Wczoraj nie bylo latwo zasnac. no i sobie troche lezalem i sluchalem sensacji. z tym sluchaniem bylo srednio. ale tak okolo 40 minut zasypialem. dlugo bylo. moze i dluzej niz to 40. ale jakos zasnalem. no i spalem. raz sie obudzilem i odaczylem laptopa od pradu. no i spalem dalej. spalem do rana. rano jakos bylo, ale nie pamietam dokladnie jak bylo. pewnie sie budzilem i zasypialem. no nie wiem. dwa sny udalo mi sie zapamietac. ale malo z nich. ciezko je zapamietac. te sny byly takie.
Bylem w wojsku. tam czegos bronilem. byly moze dwa miejsca. po przeciwleglych stronach. ja bylem po jednej z nich. najpierw sam pilnowalem czy obce wojsko tam nie wchodzi. potem bylo nas moze pieciu. co tam sie dzialo nie pamietam.
jechalem ulica babci samochodem. chyba po to jechalem by oddac samochod na badanie techniczne.
Tyle udalo sie zapamietac. nie bylo latwo zasnac. ale spalo sie nie tak zle.
Rano lezalem dlugo. nie bylo problemu bym wstal o 7.30. no i wstalem. pojechalem kupic bulki. kupilem a potem do okulisty. tam dlugo nie czekalem. ale nic nowego nie wiem. zapalenia nie mam. doktor powiedziala, ze jest ok. ale oko ciagne dalej. nie tak mocno, ale ciagne. obsikalem sie tam mocno. nie bylo wolnej lazienki. ktos dlugo w niej siedzial. nie moglem wejsc. no to sie obsikalem. wrocilem do siebie. no i zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. odcinek nie taki zly. ale nie o dziewczynach. potem sobie czytalem. szybko skonczylem ta ksiazke. bardzo zla nie byla. nie wszystko mnie interesowalo. skonczylem o 12. no to sobie film obejrzalem bo byl na tvp kultura. nie podobal mi sie ten film. zagrany bardzo ladnie. ale nie podobalo mi sie. cos tam jeszcze pozniej ogladalem. ale nie wiem co. tata wrocil o 15 i poszedlem do niego. tam sobie siedzialem. nic sie nie dzialo. jakos to przesiedzialem. cos tam w tv ogladalem. cos tam jeszcze znajduje. no i wrocilem do siebie po 1 z 10. no i zrobilem kolacje. zjadlem ja ogladajac film, ktory wcale mi sie nie podobal. wiedzialem, ze tak bedzie. no coz. no i dzien sie powoli konczy. jeszcze szko obejrze i pojde spac. moze dzis uda sie szybciej zasnac. no nie wiem. pewnie latwo nie bedzie.
oko troche mecze. nic nie moge na to poradzic.
paznokiec jest nadal krotki. bardzo dlugo juz. nie odrasta wcale.
zapalilem dzis papierosa. nie powinienem. ale mialem nowe i chcialem sprawdzic jak smakuja. jutro nie zapale i basta. nie sa takie zle. myslalem, ze beda za mocne. ale nie sa takie zle.
chyba wszystko.

Gdzie rosną poziomki?, 2006

Obejrzalem to bo bylo krotkie. taki dokument. moze lepiej, ze nie ogladalem nic normalnego. mialem malo czasu. a ten dokument podobal mi sie srednio. ja nie lubie sluchac o zabojstwach dokonanych przez Stalina. tam zabito troche polakow. ale ukraincow tez nie malo. wkurzaja mnie tamte czasy. bo gineli ludzie za nic. no i zabito tak miliony. ale to tylko statystyka. oni na filmie szukali sladow zmarlych tam polakow. zabitych nie zmarlych. troche znalezli. ale malo mnie to interesuje.
Wczoraj z zasnieciem bylo roznie. zasnalem ogladajac telewizje. dosc wczesnie bo byla 21.30. no i spalem. siatkowke plazowa chyba ogladalem. moze i polacy grali. ale zasnalem. no i sobie spalem do polnocy. obudzilem sie przed 00. no i polozylem sie spac. ale latwo zasnac nie bylo. dlugo sobie lezalem i sluchalem sensacji. tak srednio sluchalem. trwalo to godzine. no i zasnalem. no i sobie spalem. raz sie obudzilem i odlaczylem laptopa od pradu. ale nie pamietam tego. spalem niby do rana. rano jak bylo to do konca nie wiem. jak sie budze to nie pamietam zadnego snu. ale wiem, ze mialem ich bardzo duzo. zasypiam na nowo i budze sie. zasypiam jeszcze raz. tak w kolko jest rano. z tej nocy udalo mi sie zapamietac dwa sny. ale mialem ich o wiele wiecej. a to co zapamietalem to takie nic. bardzo malo. no ale te sny byly takie.
Scigalem sie w grze Colin McRae. no i bylem najlepszy. mialem najlepszy czas. bylem najszybszy. chyba Ogiera pokonalem. no nie wiem. za tym szla jakas nagroda. ale nic wiecej nie wiem.
Bylem w domu na Przybosia. lata 90 siate. dostalem informacje, ze mnie zwolniono z pracy. ale tak bylo napisane, ze mnie zwolniono. ale z neostrady nie. wiec myslalem czy da sie wrocic na neostrade. choc wiedzialem, ze ona jest w warszawie.
Tyle udalo mi sie zapamietac. a snilo mi sie o wiele wiecej. dzis pewnie tez wiele nie zapamietam. tym bardziej, ze jade rano do lekarza.
Rano lezalem sobie wieki. ja myslalem, ze juz jest 10. no tyle lezalem, ze mogla byc i ta godzina. ale jak spojrzalem na zegarek to byla 8. no i wstalem o 8.15. nie tak zle. zjadlem sniadanie ogladajac cejrowskiego. potem ponownie krolik po berlinsku. wczoraj to ogladalem. ale to jest dobre i moglem obejrzec ponownie. potem cos tam jeszcze ogladalem. ale bardziej to lezalem i nic nie robilem. jak sie skonczyly programy to o 12 zaczalem czytac ksiazke. no i troche poczytalem. no i tak przyszedl to pojechalem na przybosia. tam siedzialem i nic nie robilem. nuda troche. ale dobra. jakos czas mijal. bylem u mamy to skolowalem sobie ksiazke pan tadeusz. takie miniaturowe wydanie. chcialem to miec. no i tam sobie siedzialem. nic sie nie dzialo. wrocilem do siebie na 20. dzieci siostry przyjechaly. Sarah powiedziala jakie mam male mieszkanie. no niestety male. ale ja sie mieszcze. wieksze mi nie potrzebne. no i jakos kolacje zrobilem. obejrzalem film. srednio mi sie podobalo. no i z dzis stalo sie w skrocie tyle. raczej nic wiecej.
Nie pale papierosow. nie mam ich to nie pale. jak mialem i mowilem sobie, ze nie pale to i tak palilem. teraz nie mam i nie pale. nie bede palil i koniec. zobacze jeszcze jak to bedzie. nie jest to wcale latwe.
Chyba tyle z waznych w miare rzeczy. uciekam ogladac szklo. moze uda sie zasnac. ale chyba latwo nie bedzie.

Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową, 2000

Ogladalem to 14 lat temu. bardzo mi sie podobalo. dzis juz tak mocno nie. zle nie bylo. ale ocenilem srednio. dawno temu to bylo. wtedy bardzo mi sie podobalo. no i zle nie bylo. ale moze czegos brakowalo. no nie wiem. srednio wyszlo.
Wczoraj nawet zasnalem ogladajac szklo. nie wiem jak to sie stalo. spac mi sie nie chcialo. ale zasnalem. dlugo nie spalem. zaras sie obudzilem. byla tak 22.15 gdzies. no i polozylem sie spac. dosc szybko zasnalem wiec zle nie bylo. no i sobie spalem. raz sie obudzilem by wylaczyc laptopa. ale to zle zrobilem. za wczesnie go wylaczylem o czym przekonalem sie rano. no ale spalem do rana. rano jak bylo nie wiem. ale raczej budzilem sie i zasypialem. nic nie pamietam. ale dwa sny udalo mi sie zapamietac. choc rano lezalem i nic nie pamietalem. no ale zasypialem i w ten sposob sa te sny. te sny byly takie.
bylem u babci. tam byly zwierzeta. ja sie nimi opiekowalem. byly dzikie. bo chyba tygrys byl. ale byly i normalne. moze kury. nie wiem. ja im dawalem mieso i inny pokarm. ale pamietam, ze miesa raz dalem bardzo duzo. te zwierzeta powiedzialy mi, ze za duzo. tyle nie zjedza. ale im zostawilem.
w drugim snie bylem w pracy. moze i kierownikiem bylem. nie wiem. cos tam w tej pracy robilem. podawalem numery telefonow. ale tez poprawialem baze numerow. tyle pamietam tylko.
no i tyle z tego spania. wiele nie zapamietalem. ale dobre i to.
Lezalem rano bardzo dlugo. juz nie mialem na to sily i wstalem o 7.55. czyli 5 minut wczesniej niz mialem. kupilem sobie bulki. nie tak zle. zjadlem sniadanie. potem sobie czytalem. moglem wiecej. ale goraczka mnie zlapala i zycie sie skonczylo. nic nie moglem robic. tylko lezalem z zamknietymi oczami. tak caly dzien. goraczke mialem tak kolo 38,5 stopni. nawet nie malo. nic nie moglem robic. cudem wieczorem doszedlem do siebie. moglem film obejrzec. myslalem, ze nic z tego. ale sie udalo. caly dzien przelezalem. nic sie nie dzialo. wieczorem obejrzalem film. no i tak srednio mi sie podobal. jeszcze szklo obejrze. nie wiem czy uda sie zasnac. bo caly dzien staralem sie spac. nie wiem jak bedzie. moze sie uda.
oko mecze dosc mocno.
pieniadze Joli przelalem w czwartek. oddalem jej 20 tys. udalo sie. no i chyba koniec z tym. moge teraz zbierac dla siebie. nie wiem jak bedzie.
no i chyba tyle. moze wszystko. albo znowu czegos zapomnialem.

4Closed, 2013

Ten film ocenilo tylko 340 osob. ocena tylko 4,6. ja ocenilem podobnie. to wcale dobre nie bylo. mozna sobie obejrzec. ale to nie jest nic wyjatkowego. nie warte ogladania. no ale ja patrze, bo tylko takie filmy mam. To byla walka o dom. moglo sie stac. ale to wcale do mnie nie przemawia. jutro sobota i moze cos lepszego obejrze. kiedys mi sie podobalo. wiec moze zle nie bedzie. ale dzis bylo fatalnie. cale szczescie, ze to krotkie bylo. tak sie mocno nie wynudzilem. ale troche tak.
Wczoraj nie zasnalem ogladajac szklo. juz nie zasypiam. dawno juz nie zasnalem. ale jak sie polozylem spac to raczej dlugo to nie trwalo. dosc szybko raczej zasnalem. nawet nie wiem, w ktorym miejscu skonczylem sluchac sensacje. zasnalem racze szybko. z nocy nic nie pamieta. obudzilem sie bo laptop od pradu byl odlaczony. ale ja tego nie pamietam. Spalem raczej do rana. jak tam rano bylo to tez do konca nie wiem. na pewno jak sie obudzilem to nie pamietalem zadnego snu. ale musialo mi sie udac zasnac bo jakis sen zapamietalem. ale to mogly byc dwa sny wiec moglem spac dwa razy. ale nie wiem jak bylo. ten sen, ktory zapamietalem byl o tym.
Bylem tam gdzie wczoraj. u Nejmanow. tam chodzilo o ksiazke i rajdy samochodowe. ksiazke tam czytalem moze Zasady. do konca nie wiem. ale chodzilo w niej o rajdy samochodowe raczej. malo pamietam. potem przesnioslem sie do babci. obok mieszkaja Murawscy. u nich bylem. o jakis samochod pytalem. bardziej o to czy wstawia mi silnik 1.2 do mojego seicento. tyle pamietam.
No i tyle z tego spania. zle nie bylo. oby i dzis bylo dobrze. nie wiem jak bedzie.
Wstalem o 8 no bo po bulki trzeba bylo jechac. no i je kupilem. Zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. odcinek nawet fajny. no ciekawy. o tym jak to jest miedzy dziewczynami i chlopcami. biorac pod uwage to, ze oni maja tylko 12 lat. a juz sie ze soba spotykali. no ciekawe. ja tego nigdy nie doswiadczylem. ale to dzieci robily z mojego otoczenia. tylko ja nie. potem sobie czytalem. tylko do 11. ale prawie 100 stron przeczytalem. nawet niezle. jakbym mial caly dzien to moze bym to skonczyl. ale nie moglem. moja sis przyjechala i musialem do niej jechac. wiec siedzialem caly dzien u babci. jakos tam byolo. przezylem to jakos. jutro znowu jade. teraz bede tam codziennie. wiec raczej sobie nie poczytam. no i tam sobie siedzialem. nic sie nie dzialo. jakos to przesiedzialem. wrocilem do siebie okolo 18. no i siedzialem. udalo mi sie ksiazke kupic. i fajnie, ze ja bede mial. o powstaniu bedzie. bede mial juz dwie takie. troche kosztowalo a nie mam kasy. no i moglem film obejrzec wieczorem. kolacje zjadlem i film obejrzalem. taki sobie byl. nic ciekawego. no i to tyle z dzis niby. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. jakos to minelo. kazdy dzien mija. nic dobrego. wolalbym by ten czas tak nie lecial. ale nie moge.
Oko nadal troche ciagne, ale mniej.
noga lewa mnie boli. dokladnie udo. nie moge tego dotknac tak boli. ledwo przez to chodze. to od zastrzykow jakie sobie robie. dzis robie i w ta noge nie zrobie. to boli bardzo mocno. nie moge ta noga ruszac. jak nie ruszam to jest dobrze. ale kazdy ruch to potworny bol.
No i to chyba tyle. moze wszystko. dobrze, ze ksiazke mam. to maly plus. reszta tak sobie. zobacze jak bedzie jutro.

Afflicted, 2013

Film ocenilo 800 osob. to nie jest wiele. ocena to tylko 5,7. no i dla mnie to jest za wysoko. ja ocenilem znacznie nizej. nic w tym ciekawego nie bylo. niby wampir. ale po co to kerecic to nie wiem. bardzo mi sie nie podobalo. jutro pewnie lepiej nie bedzie.
Zasnalem szybko ostatniej nocy. polozylem sie i spalem. nie wiem nawet jak dlugo sluchalem sensacji. szybko bylo. no i sobie spalem. zle nie bylo. no i spalem. raz sie obudzilem i odlaczylem laptopa od pradu. spalem do rana. rano sie jakos obudzilem. bylo raczej wczesnie. jeden sen udalo mi sie zapamietac. byl taki.
Mialem bardzo duzo snow. nic z nich nie pamietam. tylko jeden troche. bylem gdzies. mieszkalem sobie w pokoju. to moze hotel. a moze sanatorium jak wczoraj. bylem tam z Kasia Bieniak. traktowalem ja jak siostre. ubieralem i rozbieralem sie przy niej. nie wstydzilem sie jej. pamietam, ze mylem zeby. ona na to patrzyla. chyba czas mi mierzyla. troche sie tam jeszcze dzialo, ale nic nie pamietam.
No i tyle udalo sie zapamietac. bardzo malo z tego co mi sie snilo. nawet mi sie podobalo. ja lubie jak dziewczyny mi sie snia.
Rano lezalem wieki. bardzo dlugo. myslalem, ze juz jest 9. ale tak nie bylo. jak spojrzalem na zegarek to byla 7.40 i zaraz wstalem. zle nie bylo. godzina ok. zrobilem i zjadlem sniadanie. obejrzalem cudowne lata. juz nie pamietam o czym to bylo. potem troche czytalem. tak sobie mi sie to podoba. to sa wyklady jakie przeprowadzil Davies, ale one mnie nie interesuja. temat taki sobie. jak skonczylem czytac to trzeba bylo jechac do warszawy, do lekarza. no i jechalem. jakos dojechalem. tam sie troche zeszlo. pani doktor Orlowka powiedziala, ze wyniki mam gorsze, ale nadal sa bardzo dobre. jakos sie trzymam. troche sie tam zeszlo. kasy za paliwo nie dostalem. to nie dobrze bo bym chcial je tacie dac. jak wracalismy to wjechalismy w dwa miejsca. bylismy u dziadka. troche tam posiedzialem. potem bylismy u Slawka Nejmana. tam ok. troche rozmawialismy. nie bylem tam z 30 lat. on ma corke i nie wiem jak ona ma na imie. jak mialem lat 8 to wiedzialem. dobrze ja znalem. a Slawek ma 55 lat. juz troche przezyl. jego mama ma 82. jeszcze jest na chodzie. nie tak zle. troche tam posiedzielismy. troche sie dowiedzialem. no i wracalismy do siebie. bylem u siebie o 19.15. no to sobie zrobilem kolacje. no i zjadlem ogladajac film. nie podobal mi sie. po filmie jeszcze sie wykapalem. ale zle bo po tym musialem siasc na sedes. wiec jutro pewnie tez sie bede kapal. no i jestem juz w lozku. dzien sie konczy. jeszcze szklo obejrze i pojde spac. moze uda sie zasnac. ale nie wiem. zobacze jak to bedzie. moze bedzie sie dobrze spalo.
Oko troche ciagne. ale o wiele mniej niz wczesniej. ale do okulisty sie zapisalem. w poniedzialek musze isc.
w przelyku mi cos siedzi. nie wiem co to jest. juz bylo lepiej. ale teraz jest zle. moze tez pojde do lekarza. moze mi cos na to poradzi.
filmy powol sie sciagaja. ale na stronie gdzie je dodaja to nie dodano nic od soboty. moze w sobote nastepna nic nie bedzie. mam nadzieje. ale nie wiem jak bedzie. ale skoro nic nie dodaja to moze szansa jakas jest.
mialem juz nie palic papierosow. od dzis. nie udalo sie. jutro juz nie zapale i koniec paleniem. bede palil, ale bardzo rzadko. tak raz w tygodniu moze. przez jakis czas. nie moge palic i koniec. w sierpniu nie ma palenia na pewno. potem zobacze jak bedzie.
no i to tyle. chyba wszystko. no nie wszystko. ale trudno.

SP 0 – 5 LW

Jeszcze mecz ogladam. jeszcze trwa. no z 15 minut jeszcze zostalo. ogladam bo lubie legie. nie ogladalem ostatnio. ale postanowilem sobie, ze bede ogladal. no i nawet wygrali. a to mogl byc ich koniec w pucharach i walce o lige mistrzow. wygrali, ale graja tak sobie. nic specjalnego. najwazniejsze, ze wygrali. nastepny przeciwnik bedzie bardzo trudny i watpie by go przeszli. no ale zobaczymy. bede ogladal.
Wczoraj pedko nie zasnalem. balem sie, ze nie zasne. ale jakos sie udalo. trwalo to okolo pol godziny. no i sobie spalem. obudzilem sie raz. mialem sen. nie udalo sie go zapamietac. rano nie wiedzialem co mi sie snilo. a staralem sie zapamietac. spalem dalej. dosc szybko zasnalem. no i sobie spalem do rana. a rano jak bylo do konca nie wiem. wiem, ze mialem sen i ten udalo mi sie zapamietac. choc tak wiele z niego nie pamietalem. ale to, ze Ania byla pamietalem. ten sen byl taki.
Sen byl dosc dlugi. moze nie jeden tylko dwa. nie pamietam. wiem tylko, ze bylem w sanatorium. sam bylem i mialem pokoj dwu osobowy. ale pojawila sie tam Ania. i ona nie byla sama. nie byla z mezem tylko z kims. no jakis facet. wygladalo na to, ze sa razem. no i tam sie troche dzialo. a ja pamietam tylko jak bylem w pokoju. chyba wieczor. ogladalem telewizje i nic w niej nie bylo. potem rano zobaczylem, ze Ani nie ma w pokoju. a miala u mnie podobno nocowac. byl za to jej facet. on spal jeszcze. to wiem tylko.
tyle z tego spania. zle nie bylo. tylko trudno bylo zasnac. dzis pewnie bedzie podobnie. trudniej mi sie juz zasypia.
Wstalem rano. bulki trzeba bylo kupic. no i kupilem je. obejrzalem na sniadanie cudowne lata. potem sobie troche poczytalem. ksiazka jest ok. nawet mi sie podoba. to jest o europie. srednio mnie interesuje. ale takie ksiazki moge czytac. jak skonczylem to poszedlem kupic wedline. no i kupilem. potem pojechalem z tata na pogrzeb. tam nie bylo tak zle. tylko ja slabo chodze a chodzic troche trzeba bylo. zmarla miala 72 lata. ona z domu Nejman. z meza malo istotne dla mnie. pogrzeb nie byl taki zly. spotkalem troche osob z rodziny. jakos to minelo. ale ja za pogrzebami nie przepadam jakos. no ale ludzie umieraja. rodza sie rzadziej. to minelo. wrocilem do siebie. i juz siedzialem u siebie. czekalem na mecz. cos tam ogladalem w telewizji. doczekalem sie meczu. no i sobie go jeszcze ogladam. zaraz sie skonczy. legia jeszcze w trakcie pisania strzelila dwie bramki. no niezle sie konczy. moglo byc gorzej. no i to tyle z skrocie o dniu dzisiejszym.
Krople do oczu mi sie skonczyly. oka tak mocno nie ciagne. ale czuje, ze nie jest do konca dobrze. moze jutro profesor mi to przepissze jeszcze. albo pojde jeszcze raz do okulisty.
paznokiec mecze mocno. krotki jest, ale mecze mocno. to i mnie meczy.
Serial mi sie sciaga. mam trzecia serie. teraz idzie czwarta. teraz to nagrac. a latwe to nie bedzie.
no i to chyba tyle. mecz sie konczy. jeszcze szklo popatrze i pojde spac. pewnie szybko nie zasne. no i kolejna bramka wpadla. to juz jest wysoki wynik.

3 Days to Kill, 2014

Film ocenilo juz prawie 11 tys. osob. to nowe jest wiec jest jeszcze czas na obejrzenie tego. ocena 6,4. no nie wysoka. a mi nie podobalo sie wcale. ale mi sie nic nie podoba. ale ten film to juz przesada wg mnie. nic ciekawego. ja wole takie zyciowe historie. a to takie o niczym. nic istotnego.
Wczoraj nie zasnalem ogladajac szklo. ale jak sie polozylem spac to zaraz spalem. to nie bylo nawet 10 minut. nawet fajnie. tak mi sie podoba. no i sobie spalem. raz sie obudzilem i odlaczylem laptopa od pradu. zaraz na nowo zasnalem. no i spalem do rana. jak rano bylo do konca nie wiem. ale dwa sny zapamietalem wiec moglem sie budzic. a moze to byl tylko jeden sen tylko ja odebralem go jako dwa. te sny byly takie.
Bylem w modlinie. przy bramie na lotnistko. przeszedlem dalej. w strone poczty. tam byl mecz. grano w football amerykanski. chyba dzieci graly. ja na to patrzylem sobie. w poprzek boiska grano. potem byl moze drugi sen albo bylo ciagle to samo. tez tam bylem. obok boiska sa bloki. chyba z mama tam poszedlem. nie pamietam co sie dzialo. ale wracalem z tamtad bo mialem z mama gdzies jeszcze pojsc. inne bloki. tam niedaleko mieszkala Ania Halas. ale nie ten jej blok. no i tam z mama pojechalem chyba. nic nie pamietam. wiem tylko, ze na koniec bylem w aptece. chcialem lek kupic. witamine b3. ale nie mieli do konca tego co chcialem. mieli cos innego i to kupilem. dostalem mase papierow z tym. a ja chcialem tylko znac cene. i jej nie poznalem.
Tyle z tego spania. sen nawet mi sie podobal. zobacze jak bedzie dzis.
Wstalem nawet rano. telefonu nie ustawialem. byla 8.30. nie tak zle. wstalem to zrobilem sniadanie. zjadlem je ogladajac cudowne lata. odcinek nie taki zly. cos mi sie jednak podoba. potem czytalem ksiazke. no i skonczylem to. nie podobalo mi sie bardzo. cale szczescie, ze to juz koniec. nigdy wiecej. a ja lubilem Bulhakowa. to mi sie nie podobalo. bardzo nie. skonczylem czytac o 16. no i poszedlem do taty. tam posiedzialem dwie godziny. ogladalem telewizje. tata spal. bo co mozna robic w dzien. trzeba spac. wrocilem do siebie na 1 z 10. obejrzalem sobie. no i potem film. i tez obejrzalem. nie podobalo mi sie wcale. no i tyle z dzisiaj. nic sie wiecej nie dzialo. jutro moze bedzie wiecej. bo pogrzeb mam miec. nie wiem jak z tym bedzie.
Oko ciagne mocno. te krople skacza mi sie. wiec bede musial do okulisty pojsc ponownie. nie chce mi sie, ale bede musial.
Paznokiec tez mecze. nie ma go, ale go mecze. troche mnie to meczy/
No i chyba starczy.