Elementarteilchen, 2006

Film nie ma wysokiej oceny. no i mi tez sie srednio podobalo. takie sobie bylo. no ale obejrzalem sobie. jeden film na ten tydzien. teraz kolejne trzy dni bede ogladal lalke. skoncze ja. jakos to bedzie. ale ten film dla mnie o niczym waznym. ale to moze bylo istotne, ale mnie to nie bawi.
Polozylem sie wczesnie. jak na stary czas to byla 21.30. no i jakos zasnalem. no i sobie spalem, zle nie bylo. Raz sie obudzilem i wylaczylem laptopa. no ale sobie spalem. zle nie bylo. do rana to spalem. rano juz latwo nie bylo. budzilem sie czesto i zasypialem na nowo. Mialem duzo snow, ale nic nie udalo mi sie zapamietac. tylko takie jedno male cos. taka najwazniejsza rzecz dla mnie. ale snow mialem duzo. Ten jeden jaki udalo mi sie zapamietac byl taki.
Snilo mi sie, ze kocham sie z Ania. to bylo chyba w domu mojej babci. chyba tez rozmawialismy troche. ale nie pamietam o czym. moze i spalismy potem, albo tylko ja. ale kochalem sie z nia na pewno.
Tyle tylko udalo mi sie zapamietac. niewiele. tez do konca nie wiem jak to bylo w tym snie.
Wstalem o 8 bez problemu. nawet fajnie. Lezalem sobie i tak juz dosc dlugo. wiec musialem sie wczesnie obudzic. Wstalem to pojechalem kupic bulki. no i kupilem je. zrobilem sobie sniadanie i ogladalem snookera. Kolejny turniej sie zaczal. No i patrzylem sobie. ale paznokiec stracilem na tym. no i wytrzymal trzy tygodnie i paznokcia juz nie mam. Ale sobie snookera ogladalem. Robertson tez gral i ledwo wygral. mial mase szczescia. No ale wygral. Do taty poszedlem o 16. tam dalej ogladalem snookera. ale nie tak dlugo. Cos tam sobie patrzylem. zle nie bylo. Troche u taty posiedzialem. Wrocilem do siebie. obejrzalem wiadomosci sobie. zrobilem kolacje i czekalem na film. no i sie doczekalem. Obejrzalem sobie, nie podobalo mi sie i tyle. dzien sie konczy. Jutro zacznie sie nowy. jakos to bedzie.
na dzis w skrocie to tyle.

06 Lalka – Wiejskie rozrywki

No i sobie dalej lalke ogladam. dobrze mam z tym serialem bo jest naprawde dlugi. jak za jakis czas bede ogladal seriale to one beda mialy tylko 45 minut. moze nie byc latwo. no ale zobacze jak to bedzie. Lalka jest bardzo dobra. kiedys potrafili zrobic dobry serial. teraz juz takich nie ma. to jest fajne. milo sie to oglada. nastepny odcinek bedzie we wtorek. a seriale pewnie zaczne ogladac w przyszlym roku.
Jakos zasnalem tej nocy. Troche to trwalo, no ale zasnalem. no i sobie spalem. Raz sie obudzilem by wylaczyc laptopa. no ale spalem. nawet zle nie bylo z tym spaniem. dobrze mi sie spalo. Rano sie obudzilem. zasypialem na nowo. tak bylo kilka razy. mialem snow dzieki temu mase. ale nic nie udalo mi sie zapamietac. tylko jedna rzecz. ale to takie nic jest.
Bylem w jakims domu, ukrywalem sie przed kims. balem sie mocno. ten sen mialem w nocy, ale chyba tez z jakimis zmianami nad ranem. nic nie pamietam. tylko ten strach.
Tyle udalo sie tylko zapamietac. ale snow mialem duzo. dobry i ten strach. ciekawe uczucie. ja sie tak jak w tym snie nie boje niczego. troche sie boje robic zastrzyk sobie, ale to jest bez porownania z tym strachem ze snu. No i tak sobie pospalem. nie bylo zle. nawet moge powiedziec, ze spalo mi sie bardzo dobrze.
Dzis wstalem o 8, ale to stara godzina. nawet fajnie, ze tak wczesnie. wiec byla 9 nowego czasu. ale dobrze, ze tak rano. obym jeszcze jutro tak wczesnie wstal. ale rano i tak dlugo lezalem i nie spalem. no ale wstalem. zrobilem sobie sniadanie. no i je sobie zjadlem. cos tam ogladalem w tv. No i poszedlem do taty. tam bylem tylko chwile. obejrzalem tylko Cejrowskiego. no i pojechalismy do babci. ladna pogoda i tata nie siedzi w domu. bo nie ma nic do roboty. wiec to samo nic nie robi na powietrzu. nic nie robi tylko siedzi. ale slonce swieci. tak sobie siedzialem caly dzien na sloncu. ladna pogoda byla wiec nawet fajnie. Rano byli Krasniewscy i z nimi tez troche porozmawialem. Potem byla juz tylko babcia. U babci tez zjadlem obiad. To bylo swietne. Tata nigdy nic tak dobrego nie robi. Babcia miala dobry rosol. drugie nie bylo takie zle. byly ziemiaki. a jako, ze one pochodza z jej ogrodu to sa swietne. te ziemiaki smakowaly mi bardzo. po obiedzie jeszcze troche tam siedzielismy. ale na 18 wrocilem do siebie. jak juz bylem u siebie to obejrzale powtorke wczorajszego finalu ptc. Wiedzialem jaki byl wynik bo wczoraj to sobie sprawdzilem. no ale obejrzalem sobie ten mecz. pomimo tego, ze skonczyl sie wynikiem 4:0. walki wielkiej nie bylo. no i obejrzalem to sobie. potem jeszcze wiadomosci. no i kolacja razem z lalka. jakos to minelo i dzien sie konczy. na koniec sie jeszcze wykapalem, ogolilem sie tez. no i to tyle o dzisiaj chyba.
Byl jeszcze rajd o mistrzostwa europy. nawet kajetanowicz byl trzeci. zaraz moze obejrze relacje z drugiego dnia. wczoraj troche tez patrzylem na to. ale tam jest wiecej reklam niz ogladania.
na dzis to tyle.

05 Lalka – Widziadlo

Obejrzalem dzis lalke. no bo w tv film, ktory juz widzialem. moglem z tych weekendowych filmow cos obejrzec. ale zalezy mi teraz mocno na tym serialu. on jest dobry. choc w tym odcinku Braunek nie wystapila. ale i tak to jest dobre. chce to szybko skonczyc. no i teraz bede to oglada. jutro jeszcze a potem wtorek i czwartek. troche sobie popatrze.
Tej nocy nie bylo latwo zasnac. Troche to trwalo. ale i tak bywa czasem dluzej. no bywalo tak kiedys. Jakos zasnalem i sobie spalem. raz sie obudzilem by wylaczyc laptopa. ale spalem zaraz dalej. dopiero nad ranem czesto sie budzilem i zasypialem ponownie. mialem duzo snow. ale nie udalo mi sie praktycznie nic zapamietac. tylko jeden sen jako tako. no i bylo w nim tak.
Obudzilem sie i nie moglem otworzyc oczu. moze i je otwieralem ale nic nie widziaem. chcialem oczy przemyc woda. ale nic nie pomagalo. to dzialo sie w domu na Przybosia w pokoju z lat 2003-2009. nie wiem jak to sie skonczylo.
No i tyle z tej nocy. duzo nie zapamietalem. jakos to minelo.
Rano nie bylo latwo wstac. caly czas chcialem spac. no ale juz nie spalem. wstalem dopiero o 9.30. dzis zmiana czasu wiec nie wiem jak bedzie ze wstaniem jutro. troche sie tego boje. No ale jakos wstalem. Zapisalem sobie sen. zrobilem i zjadlem sniadanie. No i poszedlem do taty. Tam siedzialem, nic sie nie dzialo. ogladalem telewizje. tez nie bylo co ogladac. obejrzalem rano program o filmach, potem jak to dziala. a pozniej byl mecz legi no to tez ogladalem. Nawet Legia wygrala, ale mecz byl dosc remisowy. pozniej byl juz snooker. no i sobie go ogladalem. Trump gral i nie wygral. ale mial przeciwnika bardzo dobrego. no i Trump odpadl w polfinale. no i byl tez mecz Marco Fu i on tez nie wygral. to taka troche niespodzianka. no i na to patrzylem sobie. no i przyszedle wieczor. to zrobilem kolacje. obejrzalem sobie lalke, no i dzien sie konczy. Zaraz pojde spac. jeszcze cos obejrze w telewizji, jak sie uda. no i pojde spac/
Dzis dodalem do listy filmow do sciagniecia dwa filmy. oba sa bardzo dobre. kiedys to sciagne.
Dzis tez dodali filmy do sciagnia z emule. no to je sobie dodalem. beda sie teraz sciagac.
to tyle.

Delta, 2008

Film dosc sredni. jakos ta historia do mnie nie przemawia. takie sobie bylo. dla mnie o niczym istotny. no ale sobie obejrzalem. dziwne to bylo w sumie.
Ogladalem przed snem snookera. no i O’Sullivan przegral i to niespodzianka. ale ci chinczycy sa bardzo dobzi. Potem gral trump. do konca nie ogladalem. ale nie bylo potrzeby. jak skonczylem bylo 3:0 dla niego. no i on wygral. no ale sobie troche popatrzylem. polozylem sie spac. zamknalem oczy i juz spalem. tylko budzilem sie czesto tej nocy. no ale spalem dosc dobrze. zasnalem od razu. spalem moze okolo 1,5 godziny. obudzilem sie i jeszcze lecialo to czego slucham przed snem. ale zaraz ponownie zasnalem. obudzilem sie jeszcze raz. no i juz wylaczylem laptopa. spalem zaraz dalej. no i do rana spalem. nad ranem czesto sie budzilem i zasypialem na nowo. sporo tego bylo. nie policze ile razy. snow dzieki temu udalo mi sie zapamietac dosc duzo. nie wszystkie raczej, ale sporo. te sny byly takie.
Bylem w szkole. sala gimnastyczna i mecz byl. niby siatkowka. ale nie do konca. nie bylo pilek. trzeba bylo odbijac jakies rzeczy, ktore tam lataly. srednio to wygladalo, ale bralem w tym udzial.
w szkole bylem ponownie. jakas dziewczyna mi sie chyba podobala i szukalem z nia kontaktu. moze i ja znalazlem, ale nie pamietam nic.
bylem w jakiejs firmie zatrudniony. cos sprzedawalem. no i mialem gdzies pojechac. tylko z droga tam byl problem. no i jej szukalem. przez jakies miasto. chyba mostu jednego nie bylo. no i chyba sam nie bylem. jakos tam do sklepu duzego dojechalem. ale nie pamietam jak tam bylo.
Bylem u mojej dentystki ale ona mi stopy robila. cos z kostka, chyba ja czyscila z naskorka. no i na paznokciach u stop mialem cos przyklejone. ale nie wiem po co to bylo.
Bylem w domu na Przybosia. w moim pierwszym pokoju. mialem sie masturbowac. szukalem gazet z kobietami w biurku. Nie moglem ich znalezc. ktos mial przyjsc i chcialem zrobic to szybko. ale sie nie udalo.
No i tyle z tego spania. spalo mi sie dobrze, zle nie bylo. nawet sie wyspalem.
Rano lezalem dlugo. no i pewnie bym polezal jeszcze dluzej. ale telefon zadzwonil. no to wstalem, byla 9 rano. pojechalem kupic bulki. no i kupilem, papierosy tez choc mam jeszcze na dlugo. ale na zapas jakby. no i zjadlem sniadanie. obejrzalem Holmesa. odcinek byl nawet dobry. Zagadka byla nie latwa. ale sie domyslilem. Potem sobie czytalem. ksiazka o westerplatte. napisane w 89 roku. Flisowski to napisal. myslalem, ze bedzie lepsze. ale bylo dobre. tylko nie bylo do konca tak jak bylo. wtedy moze nie mial jeszcze pelnej wiedzy o tej obronie. dalo sie przeczytac. czytalem do 13.30. no i potem mial byc snooker od 14. no i zaczalem go ogladac. mecz byl sredni. no ale obejrzalem. Greene wygral, ale slabo gral. Allen wcale nie lepiej, no i przegral. troche sobie popatrzylem. ogladalem do 17. potem mial byc mecz Trumpa, ale juz nie ogladalem bo poszedlem do taty. no a u niego siedzialem i ogladalem telewizje. obejrzalem teleekspres i jaka to melodia. potem byla siatkowka. gral jastrzebski wegiel i wygral dosc latwo. no i wrocilem do siebie. obejrzalem wiadomosci sobie. zrobilem kolacje. no i obejrzalem ten film, ktory mi sie nie spodobal. no i tak ten dzien zlezial. jeszcze szklo ogladam. jak sie skonczy to pojde spac. moze zasne tez szybko jak wczoraj. no nie wiem.
Paznokiec troche obcialem. byl juz dlugi. mocno go meczylem. przeszkadzal mi. juz jest krotszy. moze i troche lepiej.
Filmy z emule mi sie sciagnely. zostalo jeszcze 9, ale nie maja zrodel. to sie predko nie sciagnie. a nowych nie ma. nie wiem jak bedzie. ale mam co ogladac. wiec nie jest zle.
a filmy z chomika sciagam. trzy tygodniowo. ten tydzien mam juz z glowy. dopisuje do sciagniecia codziennie kilka filmow. kiedys to sciagne. do konca roku pewnie tak. ale to potrwa kilka lata zanim to obejrze. ale bedzie dobrze.
no i to tyle dzisiaj.

O’Sullivan – Delu

No i O’Sullivan przegrywa. to nie dziwne bo gra z chinczykiem a oni sa jakos bardzo dobzi. moglem obejrzec lalke. no ale skoro taki mecz a zaraz ma grac Trump to ogladam snookera sobie. jestem ciekaw jak ten mecz sie skonczy. moze byc ciekawie i to bardzo.
Szybko nie udalo mi sie zasnac wczoraj. wszystko bylo nie tak z ogladaniem snookera. pozno zaczalem. pozna kolacja. zasnac bylo trudno. no ale jakos sie udalo. no i spalem. jak wylaczylem laptopa z pradu to nie pamietam. ale byl wylaczony. no i sobie troche spalem. no do rana to spalem. zle nie bylo. nawet ok. udalo mi sie zapamietac jeden sen. nie budze sie to pamietam tylko jeden, po ktorym sie obudze. a potem juz nie spie. jakbym spal to snow by bylo wiecej. ale ostatnie dni spi mi sie o wiele lepiej. to sie pewnie skonczy jak zmienia czas. a ten sen byl taki.
Bylem w szkole. w jakiejs klasie. jaka lekcja nie wiem. ale nic trudnego. siedzialem w lawce z Mackiem. no i tak bylo, ze trzy zespoly mialy przygotowac piosenke. ja bylem w jednym z nich. pierwszy zaspiewal tylko jedno slowo. chyba to bylo Gothar. no nie wiem. my mielismy jakas piosenke przygotowana, ale juz nie udalo sie nam jej zaspiewac bo sen sie skonczyl.
no i tak sobie pospalem.
Rano lezalem dlugo w lozku nie mogac wstac. no i sobie leze. nic nie robie. mam tylko zamkniete oczy. No ale je otworzylem. byla 8.45 wiec wstalem. nawet nie tak zle. jeszcze ujdzie taka godzina. jutro musze w miare wczesnie wstac. no i sobie wstalem. zrobilem sniadanie. obejrzalem holmesa na sniadanie. odcinek dosc sredni. potem juz czytalem. troche mi sie udalo. ale tata przyszedl i pojechalem z nim. kupilem sobie wedline. no i pojechalem do domu gdzie mieszka mama. stamtad wzialem ksiazke jaka do mnie przyszla. mam ja na nowo. pozyczylem Arkowi, ale mi nikt nic co pozyczam nie oddaje. fajnie, ze mam ta wojne futbolowa. a jak wrocilem do siebie to czytalem dalej. skonczylem kompanie braci. ksiazka jest fajna. az za krotka. dobrze sie czyta. teraz jeszcze serial obejrze. to sie tak dobrze czyta, ze mona konczac to zaczac od poczatku. ciekawe oni mieli zycie. no ale wojna byla. mieli po 19-20 lat. byli mlodzi. gdzie moj wiek do nich. ja bylbym tam dziadkiem. tak by na mnie mowili. oficerowie mogli miec po 26 lat wiec i tak byli bardzo mlodzi. walcza w wojnach tylko mlodzi. ja jestem juz za stary na to. ale czuje sie mlodo. ksiazka fajna. za kilka lat przeczytam ponownie. jak skonczylem to zaczalem ogladac snookera. gral sobie O’Sullivan. byla powtorka. no i wygral 4:0. potem juz bylo na zywo, Marco Fu gral no i patrzylem. nie ogladalem do konca, ale chyba Fu wygral. byla 16 i poszedlem do taty. tam siedzialem i tez snookera ogladalem. ale byl sredni mecz. tata nawet wyjatkowo nie spal. ogladalem sobie. troche u taty posiedzialem. troche tez rozmawialismy. no i wrocilem do siebie okolo 19.20. patrzylem troche snookera. ale byly powtorki. zrobilem sobie kolacje. czekalem az sie zacznie na zywo. no i sie zaczelo i sobie ogladam. O’Sullivan juz wygrywa 3:2, zobacze jak to sie skonczy. jeszcze nic nie wiadomo. ale ostatnia partia bardzo mu wyszla. jeszcze po tym ma grac Trump, nie wiem czy obejrze do konca. pojde spac. no bo jutro trzeba w miare wczesnie wstac.
wiec na dzis to tyle.

Selby – Gilbert

No i sobie ogladam snookera. nie bylo z tym latwo. snooker mial 40 minut opoznienia. ale jakos sie udalo i ogladam. moze dluzej potrwa, no nie wiem. ten mecz moze byc ciekawy. juz poczatek to zwiastuje. no bo Selby nie wygrywa. a jest jak sadze faworytem tego spotkania. no ale zobacze jak bedzie.
Wczoraj przed snem ogladalem snookera. i tak jak myslalem Robertson nie wygral. nie udalo mi sie co prawda zasnac. ale bylem blisko tego. Polozylem sie spac. no i tylko zamknalem oczy i juz spalem. nawet fajnie. obudzilem sie raz. tylko po to by wylaczyc laptopa z pradu. no i sobie spalem do rana. zle nie bylo. noc byla ok. mialem nawet sen. jeden udalo mi sie zapamietac. bylo w nim tak.
Bylem w domu na Przybosia. mieszkalem w pokoju gdzie mieszkalem w latach 90. no i cos robilem. ogladalem raczej telewizje. sciagalem jakiez filmy z internetu. pamietam tylko tytul wielki gatsby. no i mialem jechac do pracy w tp. ale sobie siedze. nagle zdaje sobie sprawe, ze jest juz 23. no to jade, bede spozniony. biegne do samochodu. nagle wracam bo nie wzialem przepustki. no to ide po nia w butach w domu. no i bylem przy samochodzie. nic sie wiecej juz nie stalo, obudzilem sie.
tyle z tego spania. obudzilem sie rano. leze sobie juz dlugo. w koncu patrze na zegarek i jest 5.53. no i jest bardzo wczesnie. musialem sie obudzic o rownej 5 jak nic. no to sobie lezalem dalej. dlugo lezalem. juz nie spalem. czas lecial szybko. wstalem o 8.50. no i pojechalem po bulki. udalo sie kupic wiec mam co jesc. zrobilem sniadanie. zjadlem je i obejrzalem homesa. nie taki zly odcinek. potem juz czytalem. ksiazka sie juz powoli konczy. jutro skoncze. wojna sie juz dla 101 skonczyla. to jest ciekawe. podoba mi sie. czytalem do 13.10. no i potem zaczal sie snooker wiec go sobie ogladalem. jeszcze okazalo sie, ze nie da sie sciagnac filmu jaki chce obejrzec. znalazlem go na allegeo i moge go kupic za 2 pln. no i pewnie kupie. no i sobie snookera ogladalem prawie do 17. ale mecz byl taki dosc sredni. Day go wygral, ale nie ma on wiekszych szans dalej z taka gra. no i poszedlem do taty. tam siedzialem. ogladalem telewizje. tata poszedl o 18 spac. no i spal a ja sobie siedzialem. cos tam sobie ogladalem. wrocilem do siebie na 20. ogolilem sie wczesnie. zacialem sie dwa razy. co na to poradzic. te nozyki takie sa. czesto sie to dzieje. zrobilem kolacje i czekalem na snookera. ale nie bylo go. pokazywali wkolko golda. mnie to nie interesuje wcale. no ale sie jakims cudem doczekalem i sobie ogladam. a Selby juz przegrywa 2:0 a to jest do czterech zwyciestw tylko. no jeszcze troche popatrze i pojde spac.
Paznokiec mecze mocno. staram sie nie, ale to jest trudne. moge go stracic. jest na to duza szansa.
Filmy z chomika powoli sciagam. bede mial ich bardzo duzo. predko ich nie obejrze. to potrwa z dwa lata a moze i dluzej.
sciagam tez filmy przez emule. no i tu tez mi sie sporo sciagnelo. chyba tylko 13 jeszcze mam. a na stronie, z ktorej te filmy dodaje to nic nie daja nowego. i tak tego nie ogladam. ale moze zaczna cos tam dawac. to dodam to do sciagniecia.
no i to chyba tyle.

Robertson – Murphy

Zaczynam sobie ogladac ten mecz. no i mysle, ze Robertson nie musi wygrac. ale sie przekonam jak bedzie. to moze byc wyrowany mecz. staralem sie zrobic wszystko bym na tym zasnal. moze sie uda. no nie wiem. jak to spotkanie bedzie dlugie to moze sie uda.
Zasnalem w miare szybko tej nocy. krotko nie bylo, no ale zasnalem i sobie spalem. obudzilem sie raz by wylaczyc laptopa z pradu. nie wiem czy dobrze bo rano zle sie laptop wlaczyl. no ale wylaczylem. no i sobie spalem dalej. do rana to spalem. raczej sie wczesnie obudzilem. no ale spalem. no i sny tez mialem. dwa udalo mi sie zapamietac. nie byly te sny takie zle. a tak w nich bylo.
Byla jakas winda. wiele osob obok niej stalo. po cos byla potrzebna. nie bylo mozna nia jezdzic. ale ona sama jezdzila. piec pieter tylko. jak winda zjechala pietro nizej to wszyscy gonili za nia po schodach. co w tej windzie bylo to nie wiem.
Byl dom duzy. to jak krolewstwo jakies. No i nagle ktos napadl ten dom. ja tam bylem i chcialem sie gdzies schowac. byl schowek na poddaszu. no i tam pobieglem. nie sam bylo duzo osob obok mnie. tam na te poddasze bylo wejscie takie, ze trzeba sie tam bylo wspinac. nie bylo chwytow wspinaczkowych, tylko trzeba je bylo samemu wyszukac w cegle. ja mialem z tym jakies problemy. nie wszedlem na gore. sen sie zdazyl skonczyc.
no i tyle z tego spania.
raczej rano sie obudzilem. dlugo lezalem. no i otwieram w koncu oczy i jest 7.45. no to zaraz mialem wstac. no i wstalem o 8.15. wiec nawet fajnie. oby jutro tez sie tak udalo. dobrze by bylo. No i wstalem. Zrobilem sniadanie. no i je zjadlem. obejrzalem holmesa na sniadanie. odcinek dosc sredni. no ale obejrzalem. potem juz czytalem. dzis bylo o operacji market garden. czyta sie dobrze. no i skoro sie snooker zaczal to sobie ogladalem. od 12.30. no i sobie ogladalem. Ding gral. on w zeszlym roku wygral ten turniej. ale nie w tym roku. wygrywal 3:0, no i myslalem, ze wygra gladko. ale przegral 3:4. co poradzic. on jest dobry. no ale przegral. W trakcie ogladania kupilem tez ksiazke. rozmowy z katem. ja to lubie bardzo i chcialem to miec. jeszcze tylko inny swiat. tez kiedys kupie. mam na koncie 3.700 wiec moglem cos wydac. Dowiedzialem tez jakiego filmu szukalem. okazalo sie, ze mam go ocenionego. w 2010 ocenialem i wtedy jeszcze pamietalem tytul. teraz juz nie. ale wiem i kiedys to sciagne. ogladalem sobie snookera gdzies do 16.30 i poszedlem do taty. tam troche posiedzialem. cos tam ogladalem w tv. o 18 wrocilem do siebie. bo o 18 tata idzie spac wiec nie ma sensu bym tam siedzial. wrocilem do siebie. posiedzialem troche przy lapopie w necie. Pawel zadzonil i z nim troche porozmawialem. moze mnie odwiedzi. no i zrobilem sobie kolacje i snookera ogladalem. wczesnie znalazlem sie w lozku. o 20 juz. oby udalo sie zasnac. zobaczymy. tak ten dzien w skrocie sie konczy.

A Serious Man, 2009

Nie wszyskie filmy braci mi sie podobaja. jest jeden, ktory byl dobry. reszta taka sobie. ten tez byl taki sobie. nie podobalo mi sie. takie dziwne to bylo. dla mnie o niczym.
Zasnalem nawet szybko tej nocy. zle nie bylo. no i sobie spalem. oby i dzis tak bylo. obudzilem sie raz w nocy. no i tylko wylaczylem laptopa z pradu. szybko zasnalem na nowo. no i sobie spalem do rana. do ktorej to nie wie. no ale do rana. jakos wstalem o 9. sny mialem. ale nie bylo szansy ich zapamietac. pamietam tylko cos z dentystka moja. bylem u niej a mialem zdrowe zeby. nic do zrobienia. balem sie, ze ona mi cos znajdzie. a to sa koszty. balem sie tego. ale ogolnie to nic nie pamietam. jakos ta noc minela.
Wstalem o 9. telefon mi kazal wstac no i wstalem jakos. bardzo latwe to nie bylo. jak wstalem to pojechalem po bulki. no i je sobie kupilem. no i zrobilem sniadanie. obejrzalem holmesa na sniadanie. nie pamietalem tego odcinka. ogladalem ten serial dwa lata temu i nic nie pamietam. ale sobie obejrzalem. niektore odcinki sa dobre. ten nie byl taki zly. potem czytalem ksiazke. dzis kompania braci. to jest dobre i podoba mi sie. dobrze sie to czyta. kiedy ostatnio to czytalem to nie pamietam. ale to bylo kilka lat temu jak nic. moze z piec lat temu. to jest fajne. jutro bede czytal dalej. skonczylem cos kolo 15.15 i poszedlem do taty. tam sobie siedzialem. cos tam ogladalem w tv. nic ciekawego. jakos to przesiedzialem. tata troche spal jak zawsze. wrocilem do siebie wieczorem. czekalem na film. zrobile kolacje. no i film sie zaczal to sobie zjadlem. film tez obejrzalem i nie podobal mi sie wcale. teraz jeszcze szklo ogladam i pojde spac. jakos dzien minal.
Paznokiec mam dlugi juz dwa tygodnie. troche go mecze, ale nadal jest dlugi.
powoli sciagam filmy. bardzo wolno. mam wolny internet. do konca roku moze to sciagne. dodaje jeden, dwa filmy do listy do sciagniecia. czy to sie kiedys skonczy to watpie.
Samolot uznano za rozbity. ale daleko nie na kursie na chiny. no i nie wiem. ale uznano, ze sie rozbil
Cos jeszcze mialem napisac, ale jak zawsze zapominam. wiec to tyle na dzis. uciekam ogladac a potem spac.

Rewers, 2009

No i obejrzalem ten film. ogladalem to gdzies piec lat temu. bardziej mi sie podobalo. dzis bylo slabe. to czarna komedia jak pisza o tym. ja nie lubie komedii wcale zadnych. Nie wiem po co to bylo krecone. takie sobie. no nic. obejrzalem sobie, choc moglem cos innego. no ale moglem sobie przypomniec jak slabe to jest.
Zasnalem w miare szybko tej nocy. nie bylo zle. no i sobie spalem. obudzilem sie raz w nocy. no i tylko wylaczylem laptopa z pradu. zasnalem na nowo szybko. no i sobie spalem do rana. a rano budze sie. patrze na zegarek i nie widze dobrze. mysle, ze jest 10. ale bylo inaczej. byla 5.53. no i wczesnie. ale polozylem sie dalej. myslalem, ze poleze jeszcze z godzine i wstane. ale zasnalem na nowo i spalem. mialem kolejne dwa sny. wiec w sumie udalo sie zapamietac trzy. no i troche spalem. nie tak zle. ale dzis moge miec problem ze spaniem. no ale moze tak zle nie bedzie. przekonam sie niedlugo. no a te sny byly takie.
Gralem w bilarda. ale to nie byl snooker raczej. slabo gralem. czesto faulowalem. jak wbijalem bile to wpadala i biala. bile tez byly uszkodzone. gralem przeciwko jakiejs dziewczynie. ale nie wiem kim ona byla.
Snil mi sie samochod. peugeot 205. byl czerwony. bylem chyba w afganistanie i chcialem stamtad uciec. samochod zatankowalem do pelna.
Jeszcze snily mi sie ksiazki o Sherlocku Holmesie. ja je chcialem wypozyczyc z biblioteki. No i to mi sie udalo. ale to byla jakas dziwna czesc tej historii.
mialem chyba erekcje podczas ktoregos ze snow, ale nic nie wiem. tylko tak mi sie wydaje. ale nic podniecajacego w zadnym snie nie bylo.
Wstalem sobie o 9.30. mama zadzwonila i dlatego. pewnie gdyby nie ona to jeszcze bym lezal. no ale wstalem. sprawdzilem mamie pociag. po to dzwonila by jej sprawdzic. to jej sprawdzilem i oddzwonilem do niej. potem zrobilem sniadanie i je sobie zjadlem. cos tam w tv ogladalem. no i poszedlem do taty. tam sobie siedzialem. ogladalem tv. tata przez wiekszosc tego czasu spal. no on to lubi w dzien spac. Skoki widzialem troche. nie cale bo Cejrowskiego ogladalem. Stoch byl pierwszy, ale skonczyl na czwartym miejscu. to nic nie zmienilo bo i tak wygral caly sezon. Potem byla siatkowka. no i troche ja ogladalem. Jastrzebski Wegiel gral i nawet wygrali. wiec zajeli trzecie miejsce. lepiej niz w zeszlym roku. to maly sukces dla polskiej druzyny. potem byl final. no i rosjanie wygrali. nawet sie nie dziwie. ale piec setow moglo byc. no ale byly tylko cztery. no i to sobie obejrzalem. na koniec jeszcze jaka to melodia i wrocilem do siebie. a u mnie siedzialem i jeszcze troche ogladalem tv. cos tam bylo o siatkowce i wiadomosci. no i czekalem na film. doczekalem sie. zjadlem kolacje i obejrzalem ten film, ktory wcale mi sie nie podobal. no i dzien sie konczy. jutro bedzie nastepny. tylko szczescie, ze nie mam rehabilitacji. bedzie lepiej. jakos to bedzie.
Co bedzie z ukraina to nadal nie wiem. Dzis pojawila sie informacja o podziale ukrainy. i polska miala by dostac zachodnia czesc. no i lwow bylby ponownie polski. ja bym nawet chcial by lwow i wilno bylo w polsce. ale to jest juz niemozliwe. mamy inne czasy. nie wiem jak to sie skonczy. nie fajnie to wyglada.
no i tyle.

Tamara Drewe, 2010

Nie spodobal mi sie ten film. no ale mi sie nigdy nic nie podoba. to byl taki troche romans. moze i komedia, ale dla mnie nie smieszna. takie troche o niczym to bylo. no i dlatego mi sie nie podobalo. no obejrzalem sobie. ale to takie sobie w sumie bylo.
W nocy jakos zasnalem. troche to trwalo, ale zasnalem. troche pozno sie polozylem, byla 23.30. no i zasnalem. troche spalem. obudzilem sie i wylaczylem laptopa z pradu. no i spalem sobie dalej. zle nie bylo. no i tak do rana spalem. rano sie obudzilem. ale wtedy wlasnie zaczynalem spac na nowo. no i wtedy mialem sporo snow. wiele z nich udalo mi sie zapamietac. to wszystko bylo nad ranem. a te sny byly takie.
Gralem w snookera. raczej nie gralem tylko sie patrzylem. doradzalem jak grac. byly dwa stoly i ja bylem przy jednym z nich. tam byl chyba Sebastian Chmielewski. widzialem go ostatnio chyba w 2010 roku. byl jeszcze chyba Sławek, ale nie pamietam nazwiska. no a ja mowilem jak grac, jak uderzac. Spotkalem jeszcze Arka Rogalskiego. nie widzialem go z 10 lat. no i gra sie toczyla.
Bylo cos w lesie chyba. jakies odlegle miejsce. byl mezczyzna. mial zone na pewno. mogl miec tez dzieci. nie mial pracy chyba. mial problem z zona. chyba nie mial pieniedzy. poszedl sobie na polowanie. chyba na lwa polowal. no i chyba go postrzelil, ale nie zabral go.
Bylem w domu na Przybosia. bardziej w garazu. tam ktos byl i rozmawialem z nim. mowilem, ze mam gitare elektryczna. ale ona byla tylko od guitar hero.
No i tyle z tego spania.
Wstalem dzis o 9.30. pozniej sie polozylem i moze dlatego pozniej. no ale wstalem. zrobilem sniadanie. zjadlem je. cos tam patrzylem w tv, ale nic nie bylo chyba. poszedlem do taty. no a tam tez ogladalem tv. byly skoki i je ogladalem. nawet nasza druzyna zajela drugie miejsce. wiec to sukces jest jakby. Potem byla siatkowka. No i polski zespol gral, ale przegral. mieli szanse, ale nie potrafili wygrac. jutro graja o trzecie miejsce i tez nie wygraja. no i to sobie ogladalem caly dzien. jak sie skonczylo to obejrzalem jeszcze teleekspress. no i poszedlem do sklepu kupic tacie chleb bo on rano nie byl nigdzie. no to mu kupilem. No i wrocilem do siebie. cos tam sobie ogladalem w tv. czekalem na film. troche popatrzylem i sie doczekalem. no to kolacja i film. obejrzalem sobie, no i zjadlem. film mi sie nie spodobal. no i dzien sie konczy. jestem juz w lozku. zaraz pojde spac. jeszcze szklo ogladam. ale zaraz sie skonczy, jeszcze pol godziny. no i bedzie koniec dnia. obym tylko dobrze spal.
robilem wczoraj zastrzyk. boje sie zawsze. ale dobrze sie skonczylo bo goraczki nie mialem. wiec dobrze. ale boje sie zawsze. nie chce tego robic nigdy.
No i filmy sobie powoli sciagam. mam wolny internet wiec to szybko nie idzie. jeszcze jest okolo 45 filmow do sciagniecia. nawet sporo. czy jak je sciagne to nie bede chcial zadnych innych. tego nie wiem. ale pewnie cos mi do glowy przyjdzie. bede to sobie powoli sciagal.
no i to chyba tyle.