Ivanovo detstvo, 1962

Mialem duze nadzieje odnosnie tego filmu. mialem ogromna nadzieje, ze mi sie spodoba. ale nic co ogladam na tvp kultura mi sie nie podoba. ten film byl dla mnie o niczym. a moze i podstawe mial w sobie. ale nic nie wyszlo. no i nie podobalo mi sie.
Polozylem sie wczesnie. byla okolo 22.20. no i lezalem bardzo dlugo nim zasnalem. prawie dwie godziny. nie krotko. ale musze jeszcze wczesniej sie klasc to moze wyslucham to do konca. no i jakos zasnalem i troche spalem. budzilem sie jak zawsze. tej nocy chyba dwa razy, no moze trzy. jakos zasypialem. mialem tez sny. dwa pamietalem jak spalem. ale rano mialem trzeci dosc krotki sen i ten pamietalem, ale tamte zapomnialem. a w tym snie bylo tak.
byl mecz siatkowki. dwie osoby w druzynie tylko. boniek serwowal. ja mowie, ze bedzie as. no i byl. no to boniek drugi raz serwuje a ja mowie, ze bedzie as i byl ponownie.
tyle z tego snu. a bylo wiecej, tylko nie udalo sie zapamietac. no ale troche spalem.
Rano nie moglem wstac. no ale jakos zwloklem sie z lozka o 8.45. bulki jeszcze byly to sobie kupilem. zjadlem sniadanie. obejrzalem film o odkrywcy zrodel nilu. nie bylo to latwe jak nic. potem czytalem sobie. o 12 ojciec z ojcem pojechalem do domu mamy. tam czytalem na sloncu. ladna pogoda byla. nawet sporo przeczytalem. no ale jak bym byl w domu to bym wiecej przeczytal. zjadlem u babci zupe ormianska. potem u mamy w domu zjadlem golabki. no i wrocilem do siebie. troche patrzylem na tv. ale tez przysnalem chwile. tak przed teleekspresem. czekalem na rehab ale Kuba nie przyszedl. nawet fajnie, nie musialem cwiczyc. ogladalem tv sobie. potem poszedlem do ojca, ale on nie wrocil do domu bo moja sis przyjechala z holandii. no to tam siedzial. ja wrocilem do siebie. zrobilem kolacje, no i obejrzalem ten film, ktory mi sie nie spodoba. wiec na dzis to tyle.
cos tam moglbym jeszcze napisac, ale nie mam sily.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.