Seven Pounds, 2008

Wynudzilem sie mocno na tym filmie. nie podobalo mi sie wcale. ale wg filmwebu mialo mi sie podobac bardzo. ale ta historia do mnie nie przemowila wcale. takie sobie. pomagal ludziom, oddal niby swoje zycie za to, ale ja i tak nie wiem po co on to robil, jaki mial cel. no pomagac, no ale nie wiem. nie podobalo mi sie, jutro juz bedzie lepiej bo zielona mila a to mi sie z 10 lat temu podobalo bardzo wiec moze jutro tez tak bedzie, zobaczymy.

w nocy spalem, nawet mialem sen, ktory rano pamietalem, ale teraz juz nie pamietam wiec nie napisze co mi sie snilo. jak dzis bedzie ze spaniem to nie wiem, ale moze sie uda.
wstalem rano i chcialem obejrzec skrzydla ale nie da sie, te pliki nie nadaja sie do ogladania wiec sciagnalem od nowa dwa pierwsze odcinki i jutro zaczne od nowa to ogladac. plyta, na ktora to nagralem juz trafila do kosza bo tego nie da sie ogladac, pewnie bede musial sciagac wszystko od nowa, no ale zobaczymy. sniadanie zjadlem no i potem juz tylko czytalem. a czytalem o walkach niemcow na roznych frontach uzywajacych tygrysow I. ksiazka ok, czytalem do to godziny 15, potem nie mialem co robic, niby ogladalem tvn24, ale tez srednio. staralem sie grac w panzer general, ale nie da sie, bo zawieszalo sie i w koncu to skasowalem. teraz nie mam zadnego przerwynika na nic nie robienie, pomysle czym to zastapic, moze sie uda, ale kto wie. bedzie trudno. tak ogladalem tv do 19, ojciec nie przychodzil to poszedlem sam do niego. potem i on sie zjawil. posiedzialem u niego chwile. wiadomosci obejrzalem no i wrocilem do siebie na kolacje i film. w ten sposob konczy sie ten dzien. jeszcze poczytam troche mein kampf i pojde spac.
znowu nic sie nie dzialo. odpisala na mojego maila ta ania z sm jak ja, ale nic ciekawego mi nie napisala, wiec raczej nic juz wiecej do niej nie napisze. ogloszenie jest o prace znowu tam gdzie pracowalem i mysle nad tym, ale nie wiem co z tego bedzie. tylko pol etatu jak cos, wiecej nie dam rady, moze sie jutro tym zajme, zobacze.
no dobra, chyba starczy na dzis, poczytam a potem spac.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.