day by day

Dzis w pracy bylo ciut lepiej, ciut. tylko dlatego, ze ponad 13 pln na plusie wiec to fajnie. jakos tez przelecialo, jeszcze tylko jutro i mam dwa dni wolne, na nic nie robieniu je spedze. nie podoba mi sie takie mieszkanie z ojcem ale co ja moge. z pracy juz zrezygnowalem, ale to taka rezygnacja, ze jeszcze 3 tygodnie musze pracowac. nie fajnie, ale jakos moze wytrzymam. mase papierosow sobie biore stamtad. juz 4 paczki. to za darmo kradzione, ale nawet nie pale ich, tak sobie je zostawiam na potem. jak skoncze prace to juz palic nie bede wcale, pale tylko dlatego, ze pracuje, ale wczesniej nie palilem tam wcale. no ale to troche relaksuje.

nie wiem co bedzie z tym mieszkaniem, nie wiem jak bede zyl, zobacze jeszcze w srode, moze pojade tam do domu po ksiazki i cos tam wezme to moze matka bedzie i cos mi powie.
no lece.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.