way out

Mama wywalila mnie z mieszkania, nie mam gdzie spac, nie mam internetu, nic nie mam, nie wiem jak bedzie. jade teraz do ojca i zobacze co bedzie. matka powiedziala tylko wypierdalaj i temat sie skonczyl, nie zjadlem nawet obiadu, nic dzis nie jadlem. wstalem z pozno do pracy, no ale tak wyszlo, jakos tam zdazylem i odbebnilem te swoje 8 godzin, to sie udalo, jutro na szczescie mam wolne. tylko problem jest jeden, gdzie bede spal, mase rzeczy zostawilem tam w domu, no ale ksiazke sobie wzialem do czytania, leki tylko na sen potrzebne, ale moze jutro je wezme, zobacze.

no uciekam walczyc o moja przyszlosc bez mieszkania.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.