The Lord Of The Rings

Postaram sie szybko napisac bo literki leca pierwszej czewci. wiec wstalem rano, ale ledwo, ojciec po mnie przyjechal by mnie zawiezc do pracy, kupilem w biedronce jeszcze ciut, no a potem praca, ale tylko dwie godziny bo potem zwolnili mnie do domu, no i dobrze bo mialem wiecej czasu, ale przespalem ten czas. potem sie obudzilem i poszedlem jeszcze cos kupic, no i tak, jeszcze bylem ostatnim klientems sklepu i dali mi szampana, no i tak. potem byla pizzeria ale tylko chwile, wyrwalem sie o 20 i wzialem pizze, tak mi smakowala sobie, srednio, ale zjadlem, no ale sie srednio czulem, mialem mandarynki i troche ich zjadlem, ale tez nie duzo, bo nie moglem, zle sie czule, teraz lepiej, to moze teraz na drugiej czesci filmu zjem ciut, choc w lozku juz jestem i umylem sie i zeby tez, no ale trudno. ojca spotkalem, troche rozmawialem, no i tak. ale z kazdym dniem tej choroby jest mi coraz trudniej zyc i tak jest, nie wiem jak dlugo jeszcze dam rade, no nie wiem.

dodalem dzis jeszcze jeden film azjatycki do sciagniecia choc nie ma do niego napisow, ale ocene ma bardzo wysoka, choc widzialo go tylko 13 osob, a moze mnie, no sciagne to kiedys, przegram na stacjonarke i bede czekal na napisy, moze kiedys sie pojawia i obejrze ten film, bo historia wydaje sie ciekawa no to sciagam to. i jedna gre tez dodalem dzis, moze bedzie ok, zobaczymy.
no dobra to tyle na dzis, bo nie mam czasu, lece ogladac dalej bo zostaly jeszcze dwie czesci a to jak nic ponad 6 godzin jak sadze, wiec zobaczymy. wiec pa.

Czas Honoru – 3×07 – Bracia

no to juz jestem w lozku, ciezko bylo, caly dzien w pracy. rano poszedlem do tp, no i tam bylem, ale zadzwonili z pizzeri jak tam bylem i jak skonczylem to tp to pognalem do pizzeri i jezdzilem dla nich, dobre i to bo zarobilem 80 pln, to nie tak malo jak dla mnie, a jutro bedzie znowu jak sadze, no zobaczymy, ale na pewno jutro bede jezdzil i w nowy rok tez, to masa pracy mnie czeka i nic nie zrobie w domu, ale moze potem przyjdzie troszke wolnego i bedzie ok, jakos sie wyrobie. nic dzis nie zrobilem co planowalem. mialem pojechac zrobic samochod, ale nie mialem czasu, moja chrzestna zadzwonila do mnie, bo wie, ze jestem chory i powiedziala, ze we wszystkim mi pomoze nawet finansowo, ale do niej tez nie pojechalem choc mialem, no ale moze w nowym roku uda mi sie ja odwiedzic, zobaczymy.

wrocilem sobie z pracy to obejrzalem czas honoru, taki sobie ten odcinek, kto to wymyslil by komunisci byli w okupowanej polsce jeszcze przed atakiem nazistow na zsrr, a o tym nie ma mowy a juz bylo blisko, nie wiem kto pisze scenariusze do tego.
padniety jestem mocno, ide zaraz spac. jutro przed praca jeszcze kupie bulki sobie rano i dzem, bo jak bede wracal z pracy to nie wiem czy biedronka bedzie czynna i czy to co bede chcial kupic jeszcze tam bedzie, bo moze nie byc, no ale zobaczymy. jakos tam dam rade znowu odebrac w pracy kolo 200 telefonow i koniec bedzie. nowy rok mam miec wolne a potem znowu 10-15. jakos dam rade. ale czas udalo mi sie zbic do 26 sekund, to fajnie, jeszcze brakuje mi dwoch sekund, no bede sie staral, a jak laczenia to nie wiem, no ale moze mi powiedza kiedys, zobacze.
dodalem do sciagania dwa filmy, jeden polski podobno dobry no to dodalem, no a drugi nastepny azjatycki a mialem juz nie dodawac, ale dodalem i trudno, bo napisy znalazlem do niego i dodalem a scenariusz moze i ciekawy to kiedys to obejrze sobie i zobacze no i ocenie. pewnie moja ocena obnizy rating tego filmu, no ale zobaczymy.
jutro wyjatkowy dzien, przygotowuje sie do niego. pizze wezme na koniec pracy, mandarynki mam, jedno male piwo mam, trawa jest, cygaretka jest no i trzy filmy wladscy pierscienia, moze bedzie fajnie i obejrze wszystkie te filmy, no mam nadzieje, ze sie uda. troche to czasu zajmie, pewnie pojde spac kolo 5 jak nie pozniej, no ale zobaczymy, to juz jutro i troche nie moge sie doczekac. jakos moze napisze jutro na bloga cos, ale tez nie wiem, moze jutro nie napisze nic, nie bede mial sily i czasu na to, napisze juz w nowy rok pewnie, no tak mysle, ale zobaczymy.
no dobra uciekam juz, cos porobie, moze zagram w civilizacje ciut i spac juz, bo rano do pracy.

Czas Honoru – 3×06 – Inga

Jestem w koncu, mialo byc inaczej, ale zadzwonili z pizzeri to musialem czas honoru obejrzec, bo tak to bylby ten azjatycki film, no ale zadzwonili o 20 to pojechalem zarobic 20 pln, dobre i to. serial obejrzalem jakos, ale on naprawde slabiutki jest i tyle.

dzien sie zaczal, jakos wstalem, ojciec po mnie przyjechal to zawiozl mnie do biedronki i kupilem ciut do jedzenia a potem juz praca. ale praca ok, bo bylo szkolenie 2,5 godziny nic nie robilem a potem pracowalem kolejne 2,5 godziny, jakos dalem rade, i dzis udalo mi sie miec czas 26 sekund, wiec jest spora poprawa, no tylko nie wie ile polaczylem klientow, moze mi kiedys powiedzia. jak skonczylem ta prace, no a w pracy ciut dzieki temu szkoleniu zalatwilem bo mialem na to czas. a po pracy pojechalem wyrejestrowac sie z bezrobocia i potem przedluzyc dowod rejestracyjny samochodu, to kosztowalo 100 pln, no ale karta zaplacilem nie gotowka. potem zatankowalem za 20 pln paliwa, bo juz mialem rezerwe ciagle, to na dzien mi starczy jezdzenia. potem tez mechanik i jutro jade do niego znowu, bo dzis nie mial czasu, zobacze co on mi jutro powie. bo przy przedluzaniu powiedzial, ze z hlodnicy cieknie i dobrze, ze mam zapasowa ale jutro zobacze co robert mi powie i zobacze czy trzeba bedzie wymienic, najwazniejszy wydech bo chyba dziury sa w nim, ale moze podspawa to, no zobacze jutro po pracy. jeszcze jeden lekarz mnie czeka, jakos musze do niego zadzwonic, na nastepny tydzien sie z nim umowie i zobacze co on powie, to medycyna naturalna jest, nie taka normalna, ale kiedys mi pomogl jak nie moglem chodzic to zrobil, ze chodzilem, to moze teraz tez cos to da, no zobacze. no i w domu bylem dzis malo, no tak to bywa, obiadu nie jadlem juz nie wiem ile dni, no w poniedzialek to jadlem, a jutro czy zjem to tez nie wiem, no ale zobaczymy, moze zjem cos jutro.
do sciagania nie ma nic, i dobrze. dodali dzis jeden film ale widzialem go kiedys i mam go na dvd to nie sciagalem tego.a miejsca na dysku mam 15 gb, no to jeszcze, ale przyjdzie sylwester to odzyskam 6 gb z wladcy pierscienia i zrobi sie ciut wiecej, bedzie ok. spacja tak sobie mi dziala, bardziej nie dziala niz dziala, ale klawiatury to raczej predko nie wymienie, nie ma szans, bo to tez kosztuje. jakos tam daje rade pisac, ale ciagle musze wracac bo nie robi odstepow, nic nie poradze.
moze i bym popisal wiecej, ale nie mam sily, spie juz dobrze dzieki temu co mi pani doktor przepisala wiec to dobrze choc z tym. ide zaraz spac i koniec, bo nie wiem co wiecej robic, w tv nic nie obejrze raczej. konkurs czterech skoczni sie zaczal ale nie ogladalem do konca bo mnie nie bylo w domu, ale moze w piatek uda sie choc troche obejrzec, no zobaczymy. no to ide i pa. a chory jestem na stwardnienie rozsiane i to nie jest latwe dla mnie, oj nie jest. troche ludzi mi wspolczuje, ale Ania nie, no bo to Ania ona swoje wie lepiej, bo ja udaje pewnie, i to co lekarze mowia, to oni nie maja racji, Ania wie lepiej przeciez. no to tyle. jutro bedzie cos nowego i moze wolny wieczor to ten azjatycki film obejrze jakos, zobaczymy. dobrze by bylo.

Ching Yan 2008

Film mnie nie zachwycil, bardzo zly nie byl, ale znowu nie rewelka i moja ocena obnizyla mu ciut rating jak kazdy azjatycki jaki ostatnio ogladalem. no zostal mi juz tylko jeden na jutro i bedzie koniec z tym. dzis co prawda dodali 3 kolejne do sciagniecia fimy z azji ale juz ich nie dodaje, tylko lektor i koniec. no ale w tym filmie cos bylo, takie ladne pomieszanie watkow, to bylo ok, ale takie sobie to ogolnie bylo.

dzis ogolnie to slabo. no rano wstalem, no i do pracy, jakos przesiedzialem, co znowu latwe nie jest, i dwa papierosy pale tylko w pracy, wiec nie tak zle. wiec praca. w pracy tak sobie bo czas mialem dzis 29 sek, wczoraj bylo 28, nie moge zejsc do tych 24, wiec cienko, ale laczenie najwazniejsze jak mi dzis powiedziano a mam tylko 10% a mam miec ponad 20%, musze nad tym pracowac teraz glownie, wiec od jutra laczenie glownie, zobaczymy, to tez nie takie latwe. po pracy to poszedlem do pzu, ale nie bylo tej mojej pani, potem poszedlem do fryzjera no i wlosy moga mi zrobic ale to bedzie kosztowalo kolo 150 pln, no i nie wiem czy je robic czy nie, bo troche drogo bedzie, wiec moze za rok, jak dozyje. pozniej poszedlem do lekarza, no i pani doktor powiedziala mi, ze to na pewno jest stwardnienie rozsiane i tyle z tego. jestem chory na stwardnienie i to koniec zycia dla mnie. no ok, juz sie na to nie umiera, juz mozna smierc jakos odlozyc w czasie, ale to i tak cienko skoro jestem na to chory, to juz inwalida do konca zycia, i nie wiem jak bedzie. caly dzien mi sie zeszlo z tym.wrocilem do domu okolo 19, wiec pozno. ojciec jeszcze do mnie przyjechal, troche rozmawialismy o tej mojej chorobie no i tyle, no bo co. troche z kasia na gg tez o tym, a potem kolacja i ten film. ta choroba bardzo nie fajnie, nie wie co teraz z tym zrobic, co mam zrobic z ta choroba moja, nie wiem. tylko zmienie ksiazke cien miej milosci i glowny bohater bedzie wlasnie na to chory, no i tak, tylko to zmienie. chodza mi teraz rozne mysli po glowie, ale wszystko jest wlasnie zwiazane tylko z ta choroba. mam teraz jakies cos glowy miec zrobione w szpitalu i potem mam wrocic do tej pani doktor, ale to pewnie dopiero marzec, tak mi powiedziala, ze na to sie czeka dosc dlugo. no ale ojciec chce mi jeszcze ciut pomoc i zobaczymy co z tego bedzie.
jutro musze pojechac w koncu sie wyrejestrowac z urzedu pracy i musze przedluzyc dowod rejestracyjny samochodu, wiec pewnie obiadu znowu nie zjem. a zakupy tez musze zrobic. no bulki choc kupic bym mial sniadanie i kolacje. wiedliny jeszcze mam nie tak malo, to mi starczy. ale bulki i sok musze kupic i koniec.
no dobra to ide juz, pogram moze jeszcze ciut i spac, bo jutro rano do pracy. a ledwo chodze, nie jest latwo tam dojsc i nie jest latwo chodzic w srodku, oj nie latwo, jakbym byl pijany, no ale coz. pani doktor powiedziala, ze wszystko co mam to te objawy mowia o tej chorobie i koniec. wiec ide spac z ta choroba i koniec na dzis.

Haendeupon 2009

Wzialem sobie przysznic, nie tak zle, wlosy dlugie i troche wkurza, zetne je jakos na dniach i zobaczymy. nawet siku zrobilem, a dzis to 3 razy, duzo jak na mnie. prysznic i nawet stopy udalo mi sie domyc wiec fajnie. no i dobra wracam do ogladania filmu, jak skoncze go ogladac, bo jeszcze godzina gdzies to skoncze tu pisac.

film mi sie oczywiscie nie podobal, nic dziwnego, ale ocene mial wysoka, jak te cale azjatyckie kino jakie sciagalem, moje oceny obnizaja ocene tych filmow ale malo, no nieznacznie, mi sie nie podobaja, ale tego azjatyckiego kina mam jeszcze duzo, no na ten caly tydzien to raczej mam. ale juz po i tyle. minelo jakos a dlugie bylo, no z przerwa na prysznic.
dzien tak sobie minal. no ranek. spie bardzo ladnie, ten lek mi pomaga na spanie i to cieszy. potem praca byla, tak sobie. jeszcze grafik mi dali, ktory mi nie odpowiada i tak pracowac nie moge, zobacze co mi powiedza jutro o tym, no zobacze. potem po pracy robilem zakupy i spodnie oddalem do krawcowej, no godzina sie zeszla. potem obiad zrobilem, obejrzalem cos no i czytalem tyle ile mogle. to i tak ciagle malo. jeszcze do konca powstania okolo 150 stron zostalo. postaram sie to jak najszybciej skonczyc, no zobaczymy, moze sie uda. w pracy latwo nie jest, ale jakos daje rade. no a potem zjadlem i czytalem. jutro na nowo praca i tak caly tydzien, codziennie 10-15, moze i troche zle, bo weekendy powinienem sobie robic moze wolne albo do 14, ale to zawsze kasa wiec bede pracowal do 15, zobaczymy moze dam rade jakos.
jutro do lekarza, pojde po pracy, no koncze o 15, a lekarz na 16, to pojde tam do niego, kolejka pewnie bedzie to i obiadu nie zjem, no ale zobacze co mi ten lekarz powie. wypowiedzialem umowe ubezpieczenia samochodu w pzu, wiec to zalatwione i ojciec dorobil klucz do mojego mieszkania, warto na wszelki wypadek miec. dzis bedzie  malo napisane, i tak nie latwo sie pisze bo klawiatura pada i sie nie da latwo pisac, ciezko jest. spacja tak sobie dzilala. zaraz tomka lisa obejrze i pojde spac. a sciagnelo mi sie wszystko co mialem do sciagniecia, wszystkie filmy i moze juz nie bede sciagal wiecej bo i miejsca na dysku nie mam, no ale zobaczymy. no uciekam juz ogladac tego lisa, wiec do jutra.

Yugamseureoyun Doshi 2009

Film mi sie oczywiscie nie podobal, nic dziwnego jakby. ale ocene mial wysoka i ja pogorszylem ja troche moja ocena i tyle, no dla mnie ten film o niczym i koniec. umylem sie tylko w trakcie i ogolilem i tyle z tego.

dzis caly dzien bylem u dziadka, ale dziwne bo sranie mialem. a nie mialem go juz 9 dni, a dzis mialem dwa razy, najpierw przed wyjazdem a potem jak bylem u dziadka a nie chcialem robic, tylko chcialem siku i siku nie zrobilem a zrobilem to. u dziadka bylo ok, jak zawsze, dowiedzialem sie nowych rzeczy, dziadek wie i zna historie wiec cos mi powie, bo powiedzial mi dzis, ze moj prawdziadek mial propozycje podpisania volkslisty, czyli mogl byc volksdeutschem, to moja rodzina byla by niemcami po czesci jakby. ale nie podpisal. nazwisko mam takie jakby niemieckie wiec niemcom to odpowiadalo a nie mieszkali w generalnej guberni to jeszcze za nimi przemawialo troche, no ale nie podpisal i tyle. dziadek dal mi w prezencie az 400 pln, wiec fajnie, mam ciut wiecej kasy dzieki temu, ale pewnie bede musial troche z tego wydac na naprawde samochodu, to sprawdze w srode, no i moze pojde do fryzjera juz, zrobie sobie blond wlosy, spodnie znowu oddam do krawcowej to mi zrobi, tak oddam je pojedynczno, jutro pierwsza para i jak je zrobi to dam jej drugie. no i dzien ogolnie to caly u dziadka i w samochodzie z ojcem. wrocilem do mieszkania kolo 18 no i czekalem juz tylko na film, obejrzalem wiadomosci jeszcze i tyle. kurwa spacja i tak nie chce dzialac jak nalezy, ale co poradze, ciagle musze poprawiac, bo nie robi odstepow. ale nic nie poradze, bo nowej klawiatury to raczej nie kupie, bo jak ja zamontuje to nie wiem. a to i tak 100 pln, i nie wiem czy chce tyle wydac, jakos moze dam rade, dluzej bedzie sie pisac, i ciagle musze poprawiac, no ale jakos musze dac rade.
film obejrzalem i byl do niczego, no nic w nim nie bylo. a ocenilo go cos kolo 12 osob tylko. jutro kolejny koreanski. no te azjatyckie filmy na ten tydzien beda. dzis tez jeszcze jakis nowy dodalem i zobacze co to jest, choc watpie by to bylo dobre, no ale dodalem i koniec. jutro jeszcze przemek mi da te co mi nagral i zobacze co to bedzie. kiedys i je obejrze. 
jutro do pracy na 10, cos tam bede kombinowal by w srode dali mi dyzur na 12, zobace czy to sie uda, no zobacze. ogolnie to planuje pracowac caly tydzien od 10-15, ale nie wie czy mi dadza tak, przekonam sie jutro. no dobra ide juz. cos porobie i ide spac.
a jeszcze jedno, tak samotnych swiat nie przezylem nigdy. nawet jak mieszkalem w anglii to nie bylem az tak sam, no ale coz. no i brakuje mi mocno, kobiecego ciepla, nie seksualnego ciepla, tylko takiego zwyklego ciepla, nawet od samego przytulenia, brakuje mi tego mocno, no ale i tego nie dostane.

Love Actually 2003

No to sobie film obejrzalem, potem mi laptop padl i koniec byl, bo spacja nie dziala i chcialem ja zrobic no i laptop padl i nie chce sie wlaczyc.jakos ta spacje ciut poprawilem i lepiej ciut dziala, ale ta klawiatura i tak nie jest boska no ale jakos dziala, jakos, super nie, ale i ta spacja ciut lepiej dziala, no ciut, nie zawsze dziala jak bym chcial, ale jest ciut lepiej, klawisz m tez niby lepiej, wiec moze nie bede kupowal nowej klawiatury, ale i tak z tym laptopem musze bardzo ostroznie postepowac bo niedlugo nie bede mial go wcale i wtedy bedzie bardzo zle.

no ale wracajac do filmu, o ktorym juz napisalem sporo, no ale jeszcze raz. ogladalemten film nie wiem ile raz juz. ogladam go zawsze w pierwszy dzien swiat i ten rok nie byl inny. kocham ten film. tyle w nim milosci, kazdy ma swoja milosc, no ja nie mam ale bohaterowie filmu kim nie sa to milosc maja. jeszcze keira moja kochana bond wlosy tam ma, swietna tam byla, i wez jej nie kochaj. elisha tez tam miala drobna role, a wczoraj ja ogladalem, tylko w tamtym filmie miala 30 lat gdzies a w tym miala 23 to wiadomo, ze mlodsza. tyle czasu juz minelo od tego filmu, no 7 lat juz. jak ten czas leci no. nawet ta dziewczynka co spiewala all I want for christmas to miala w filmie z 11 lat a teraz ma juz 18, juz jest dorosla, no i co, czas leci. no ten film kocham i tyle, za rok w pierwszy dzien swiat obejrze go ponownie, jak tylko sie da, ale powinno sie udac, zobaczymy jeszcze, mam rok na to.
spacja i tak nie chce dzialac, musze ja w specjalne miejsce dotknac to bedzie dzialac, inaczej nie, tylko centralnie w sam srodek to ona zadziala, wiec troche lipa, no ale co zrobie, nic nie poradze.
dzis dzien tak sobie, caly dzien w pracy, no 8 godzin, ale juz bede pracowal codziennie tylko po 5 godzin, jakos bedzie mi latwiej i bede mial wiecej czasu dla siebie, zobaczymy, zaczynam od poniedzialku. dzis bylem, 3 papierosy wypalilem i tylko tyle z tego. ale tak. ogolnie pierwszego dnia jak przyszedlem to mialem czas 45, potem kolejne dni byly w przedziale 32-34, a dzis moj rekord osiagnalem bo mialem 28 sekund. ale wg nich, to ja musze miec minimum 24 sekundy, wiec jeszcze musze troche zbic, no zobaczymy, bede sie staral, moze sie uda, nie wiem czy bedzie latwo, ale moze sie uda.
no i tak jeszcze, nie sciagam juz zadnych nowych filmow, poza lektorem. nic innego, nawet jak bedzie dobre i azjatyckie to nie. no ostatnio dodalem 4 takie filmy ale juz nie bede, no trzy z nich juz mam, jeden obejrzalem i w tym tygodniu, no nastepnym obejrze je wszystkie sobie i wiecej nie dodaje, tylko lektor i koniec, bo i tak za duzo mam filmow to nie ma co sciagac, musze obejrzec to co mam na stacjonarce i tyle. dzis dodalem jakis film z lektorem ale tez azjatycki, nie wiem co to bedzie. napisali o nim sredni, ale zobacze, moze bedzie ok, da sie obejrzec, zobaczymy.
dzis w mieszkaniu znalazlem dwie muszki, jedna w kuchni, druga w pokoju, zadnej nie udalo sie zabic, ale jest ich mniej jak sadze, moze i te dwie jakos zlapie.
napisze dzis do ani chyba maila, bo widzialem jej meza i jakos zle mi z tym, wiec napisze jej o tym i napisze jej wiersz, zobacze co powie, a moze nic nie powie. teraz obejrze jeszcze sobie sceny wyciete z mojego filmu a potem pojde spac pewnie. jutro jade do mojego dziadka na swieta jakby, no odwiedziec go, jak wroce to pewnie pojade do pracy w pizzeri, no mam nadzieje zarobic i tam troche grosza, no ale to zobaczymy jak bedzie. no uciekam juz, no i nie wiem czy wszystko napisalem, pewnie nie, ale trudno. wiec pa.

He Was A Quiet Man 2007

No to sobie film obejrzalem, znowu nie taki zly, no cos w nim bylo, ale znowu nie rewelka, dalo sie obejrzec, troche krotkie, moze to i lepiej, nie wiem. slater to w takiej roli go nie widzialem jeszcze a kochana Elisha, ktora byla boginia seksu i urody tu nie podobala mi sie wcale, ale wiadomo, tam byla blondynka a tu nia nie byla i to pewnie dlatego, ze nie blond wiec juz mi sie nie podobala, albo podobala mi sie te 4 lata temu bo byla mlodsza a teraz ma prawie 30 lat, no coz, nie takie wazne.

laptop mi ledwo dziala. klawiatura sie rozpada. jakos to zrobilem, ale to i tak srednio dziala. dzis myszka nie dzialala jak wrocilem z pracy, no ale jakos zrobilem. spacja tak sobie dziala, slabo, klawisz m tak samo, ale teraz spacja to tragedia, wciskam i nic. lipa ale nic z tym nie zrobie bo jak. musialbym zmienic laptopa a jak patrzylem to taki sam kosztuje cos kolo 1300. bo chce taki sam, przeloze tylko dyski i bede mial ten sam system tylko klawiatura bedzie lepiej dzialala i tyle, no ale zobacze co zrobic. nowa klawiatura kosztuje kolo 80 pln, i zobacze co z tym zrobic, jak ja wymienic, moze przemek mi powie, moze on bedzie wiedzial. choc nie tylko klawiatura pada, inne czesci tez sie rozpadaja, ale klawiatura najwazniejsza i tyle.
dzis oczywiscie bylem w pracy, mialem byc do 22, ale udalo sie i zwolnili mnie o 18, wiec nawet nie tak zle, tylko zapomnialem sie wylogowac, no ale trudno, zobacze co na to powiedza jutro, moze nic sie nie stalo i ktos mnie potem wylogowal jakos, zobacze jutro. w pracy jakos przesiedzialem te 8 godzin, nawet przerwy nie wykorzystalem wcale, jakos sie udalo, no i tylko 3 papierosy wypalilem wiec to tez nie tak zle znowu, zobacze jak bedzie jutro, bo jutro ide znowu na 10, mam miec do 19:30, chyba, ze mnie zwolnia, no zobaczymy, zwolnia mnie jak beda malo dzwonic, dzis malo dzwonili, cos kolo 200 telefonow odebralem, to jak na 8 godzin to jest malo. normalnie to odbiera sie nawet okolo 400, no ale dzis malo. tylko ta gorsza sala gdzie krzesla sa niewygodne, no ale jakos dalem rade. ciut tez wrc przeczytalem, duzo nie, ale troche.
telefonu nie wzialem do pracy bo zapomnialem go wziac z domu, jak wrocilem to bylo mase sms’ow, ale nawet nie chcialo mi sie na nie odpisac, no nie chce mi sie i tyle. jutro ta praca, jakos dam rade, ale bede sam. bo przemka nie bedzie, no ale jakos moze dam rade, zobaczymy. przemek mial mi przegrac filmy i to zrobil ale zapomnial mi dzis ich dac, wiec da w poniedzialek. no ale jeszcze mam troche. sciagaja sie trzy filmy i moze niedlugo beda, no i mam jeden, nie wiem kiedy go obejrze. no bo jutro ogladam love actually, jak co roku w swieta, moj gwiazdkowy film o milosci, ktory ja kocham, poza tym jest w nim keira i to jest tam blondynka wiec bardzo mi sie podoba, nieziemsko tam wyglada. bogini normalnie.
muszke dzis zobaczylem jedna mala, ale nie wiem czy udalo mi sie ja zabic, moze tak, moze nie, no nie wiem. ale ogolnie to muszek nie widze za bardzo. te swieta mi komplikuja troche zakupy, no kupilem troche, ale zabraknie mi troche. no cola to moze mi starczy, ale soki musze kupic bo nie mam, a to dopiero w poniedzialek zrobie.
no tak sobie czekam by obejrzec warto rozmawiac, ale troche mi sie sciaga, ale moze uda sie to obejrzec, wiec uciekam i bede to ogladal, a potem spac, choc wczesnie jeszcze jest. ale pojde, i tak rano musze wstac. choc jutro weekend i cejrowski rano, i dzemu tez juz mam troche malo, no ale moze na jutro i niedziele mi starczy, zobacze. no wiec uciekam, popisze jutro, cos tam mialem jeszcze napisac, ale juz nie wiem co, nie wazne.

Tank Girl 1995

No i napisalem juz duzo, ale klawiatura padla i komp mi padl i nie dzialal, myslalem, ze juz koniec. ale ten klawisz m naprawilem i juz chyba bedzie ok, teraz nie dziala mi spacja, ciezko, no i co zrobie, nie wiem, moze kiedys do tej spacji usiade i to zrobie bo przerwy nie chca sie robic i tyle. ale cudem mi laptop dziala bo juz myslalem, ze sie nie uruchomi i koniec bym mial.

o filmie napisalem duzo, naprawde duzo. kiedys jak mialem z 17 lat to jakby go widzialem, nie caly, ale pamietam, ze byl w tv bardzo pozno w nocy, i ja tak pstrykalem sobie i ciut ogladalem a dzis obejrzalem do konca. srednio mi sie podobal, no ale aktorka blond wiec nie tak zle. czolg jakby na poczatku m68, ale potem to byl inny czolg ale nie wiem jaki, jakby brytyjski jakis, ale nie mam pewnosci, no nie wiem jaki to byl czolg bo juz na pewno nie m68 za bardzo byl zmieniony.
dzien tak sobie minal. bo praca caly dzien i tyle. ale inna sala, lepsze fotele, bardziej wygodne, lepsza klawiatura i jakos te 8 godzin znioslem. a jutro bede 12 godzin az, zobaczymny czy dam rade, no ale musze. duzo znajomych spotykam i sobie z nimi rozmawiam, wiec to fajne jest. no jakos znioslem ta prace. a jak wrocilem do domu to zjadlem i ciut poczytalem. no obejrzalem teleekspress i wiadomosci a potem film, to wiadomo. a ogrzewanie caly dzien dzis nie chodzilo. cos rano sie wlaczylo jak spalem na godzine a tak to nic, no bo i cieplej dzis bylo. zobacze jak bedzie jutro, a raczej to nie zobacze bo nie bedzie mnie caly dzien w domu i tak.
dzis bedzie malo napisane bo sie wkurzylem na laptopa i spacja nadal nie dziala i nie wiem kiedy to naprawie i czy to sie uda, bo nie wiem. siku dzis chyba nie zrobilem wcale przez caly dzien, ale niby mi sie chce ale jak wchodze do lazienki to juz mi sie nie chce. i muszek owocowek nie mam w mieszkaniu, to plus. juz trzy dni ich nie widze, wiec to fajnie z tym, maly plus. no i ciesze sie, ze mi ten laptop dziala bo juz nie wiem co bym zrobil, nie wiem. ale z dnia na dzien z laptopem jest coraz to gorzej i nie wiem jak bedzie, oj nie wiem.
a wczoraj jak bylem w pracy to jakas dziewczyna sie do mnie usmiechala, ale nie wiem po co, nie znam jej. pewnie to nic nie znaczylo. nigdy nic nie znaczy.
dobra bedzie tylko tyle bo nie dam rady wiecej boje sie o laptopa by tylko dzialal i koniec. kiedys zrobie ta spacje moze jak sie da, ale to po swietach raczej bo nie wiem czy uda mi sie szybciej.

Shi 2010

No to film sobie obejrzalem, mialo byc lepsze. mial wysoka i to bardzo ocene, ja ocenilem go nizej, i tak mniej dalem ale po ostatnim wierszu w filmie zwiekszylem ocene o jeden punkt, film nie jest zly, ale nie jest bardzo wazny spolecznie dla mnie wiec wiadomo, ze wysoko nie ocenie, ale nie bylo zle. jutro obejrze pewnie sobie tank girl, no tak mysle. bo te filmy co sie sciagaja to jeszcze troche to potrwa, raczej nie predko, a dzis dodalem tez nowy film jakis. nikt tego nie ogladal i dlatego po czesci, ale ma tez wysoka ocene, no wysoka ale nikt tego prawie nie ocenial, no z 20 osob, no to zadna ocena, ale kiedys sie sciagnie i obejrze sobie. a film ogolnie, to po koreansku to shi ale po poklsku to poezja, i tyle o tym.

spalem calkiem fajnie. bo klade sie i zasypiam w 5 minut, wiec ladnie. potem budze sie o 6 rano bo ogrzewanie sie wlacza i to mnie budzi i nic na to nie moge poradzic, nie moge tego wylaczyc wiec obudze sie i jutro rano o 6, nic na to nie poradze, bo w grzejnikach woda chlupocze i nie umiem zrobic by tak nie bylo. no i tak. ale wstalem rano i poszedlem do pracy. no i bylem w pracy. szkolenie dzis jeszcze godzina i pracowalem juz sam. jutro znowu ide na 8 godzin az i nie wiem jak to przezyje, bo papierosow nie bede mial, dopiero bede fajki mial wieczorem, no ale bede mial papierosy juz od piatku to bede mial co palic, jakos dam rade sobie. osiem godzin jutro, calkiem sporo, no ale jakos dam rade. znajomych spotykam ciagle, no i tak to wyglada. dopiero poczatek, zobaczymy jak tam sie to wszystko ulozy. dopiero pierwsze dni, jakos to musze sobie ulozyc tak bym mogl w pizzeri jeszcze jezdzic, no i postaram sie, bo oni maja ogromne braki kadrowe i nie ma kto pracowac, no ale jak bede mogl to bede pracowal. przez ta prace to nic nie czytam, nie mam czasu na to. dzis tylko jeden dzien z powstania warszawskiego. 1 wrzesnia i tylko tyle. no nic nie poradze. moge tylko po jednym dniu czytac, moze jutro uda sie wiecej, zobacze. jutro musze przed praca pojsc kupic chleb bo jak bede wracal po 17 to nie wiem czy jeszcze bedzie wiec wole kupic rano. reszte mam, nawet ojciec mi przywiozl wedline wiec mam na swieta wszystko, tylko ten chleb, jakos dam rade. jutro kupie i moze jeszcze uda mi sie kupic 24 grudnia, no zobacze, moze sie uda.
laptop stary i mi sie zawsze cos dzieje. dzis klawisz m mi sie rozwalil i naprawialem go pol godziny i nadal nie jest dobrze, nie jest tak jak bylo, no ale jakos dziala, a nie chce zmieniac laptopa bo tu mam za duzo w nim w archiwum o2, wiec nie moge, bo to materialy do ksiazki sa, wiec nie wiem, no nie zmienie laptopa.
no i tyle na dzis chyba, bo nie wiem juz co pisac dalej, jutro do pracy na caly dzien, zobaczymy jak to przetrwam, no ale cos zarobie, jakies grosze mi wpadna w koncu, lepsze to niz nic.