Noce i Dnie E07

Jestem juz w lozeczku, troche pozno juz, no ale co zrobie, tak sie zeszlo z kolacja i liczeniem pieniedzy dzis i pozniej zaczalem ogladac. wrocilem wlasnie do lozka, bo sie mylem i musialem sie ogolic no i czas plynie. ale zalatwione i fajnie. bo w pizzeri bylem, u ojca jeszcze bylem i zadzwonili do mnie, no to pojechalem i jezdzilem dzis dla nich, zatankowalem przy okazji samochod za 40 pln, no dwa razy po 20 bylem no i nie tak zle, choc i tak minimum mam w baku, no ale na troche starczy, oby na jutro jak zadzwonia bo mowia, ze zadzwonia. kase liczylem bo nie wiedzialem jak, no i ustalilem sobie, ze zarobilem 85 pln, ale moglem pomylic sie o 7 pln, czyli moglo byc o 7 pln wiecej, no ale trudno, mam co mam i tyle, koniec tematu. jutro moze zadzwonia jeszcze bo mowili mi tak, ze moga zadzwonic bo jutro maja czynne wiec pewnie tak bedzie, bo tylko ta knajpa jest czynna inne pozamykane w koncu swieto jest, no ale tam czynne i mowili, ze pewnie zadzwonia, no jak tak to nie fajnie jakby, no ale jakas kase zarobie i jakis plus bedzie.

serial sobie obejrzalem i tez fajnie, te odcinki wcale ich nie znam, no nie pamietam tego. a bogumil mial romans bo barbara mieszka w miescie to jakas chlopka sie znajdzie jakby, znowu jakas dla niego, a on nie oponuje, w koncu on wie, ze ona, no jego zona go nie kocha, no ale on ja kocha nadal. dzis odcinek byl o tych romansach i takich tam, no milosc. ale bylo cos co mnie zainteresowalo, ale nie moge tego polaczyc z niczym jakby. no myslalem, ze to moze rewolucja z 1905 roku, ale nie moze to byc to, nie moze. bo na poczatku odcinka powiedzieli, ze oni w serbinowie sa 15 lat, no to pal licho. on byl w powstaniu styczniowym, no walczyl, potem mieli slub, no to niech bedzie to rok 1870, plus te 15 w serbinowie no to mi da 1885, a nie bylo wtedy zadnej rewolucji, no jedyna jaka byla to 1905 rok, i jeszcze jakas wojna bo brali chlopow niechcina na jakas wojne, no i to tez mi nie pasuje do konca. no ok byla wojna krymska jakby ale to 70 lata XIX wieku, no to wczesnie jakby, no i nie wiem o co tu chodzi z tym, to zagadka dla mnie, ale moze w nastepnym odcinku sie cos mi rozjasni, zobacze co tam beda mowic. jutro jak bede w pizzeri to obejrze kolejny odcinek, mialem ten film chaplina obejrzec ale zdecydowalem inaczej. bo mecz jest w czwartek to sobie ten mecz obejrze a zaczyna sie o 19 to jak sie skonczy po 21 to w sam raz na film, ktory trwa tylko godzine, nie bedzie zle. bedzie ok, wiec jutro jak bede w pizzeri to obejrze noce i dnie znowu, bedzie ok.
dzis bylem u ojca, troche rozmawialismy, obiad zjadlem u niego, no nic dobrego bo to takie sobie, nie robione samemu tylko kupne a ja juz nie chce tak jesc, bede robil sobie wszystko sam i koniec, ale ojciec je jak on chce, no ale tak tez taniej jakby, no ale nie wazne. no bylem u ojca, rozmawialismy troche i na jutro sie umowilismy, wiec ma przyjechac po mnie o 10 rano i pojedziemy na cmentarz do kroczewa, to mnie cieszy bo juz tam nie bylem dawno.
Arek dzis do mnie zadzwonil, nie widzialem sie z nim i jego zona z dwa lata, no ostatnio to na pewno w 2008 roku to tak. ale caly 2009 nie i caly 2010 tez nie no juz koniec tego roku i nie wiem czy uda nam sie predko spotkac, moze jutro, ale jak mam byc w pizzeri to watpie, no ale zobaczymy. zaprosil mnie do siebie do warszawy wiec moze pojade kiedys, no zobacze, musze tylko zarobic na paliwo, te 60 pln musze zarobic jakos, moze sie uda, jak dostane ta prace przy tym pakowaniu na tydzien to moze zarobie z 500 pln to moze mi sie uda, no zobacze.
no i dzien tak szybko minal jakos, no ale ojciec a potem praca i w domu dlugo nie bylem. rano boso przez swiat a potem zakupy, wydalem 7 pln no i do ojca a potem pizzeria no i tak. myslalem, ze obejrze sobie mecz w pilke reczna, ale nie udalo sie bo bylem w pracy, ale remis byl no i trudno. jutro sportu nie ma wcale i dobrze, we wtorek graja siatkarki to postaram sie obejrzec. dzis rano mi sie udalo i polki gladko wygraly, wiec nie tak zle. a dzis rano wstalem i bardzo rano bo jeszcze czas zmienili godzina w tyl i dobrze, moze tak lepiej i normalniej bede spal teraz, obym tylko zasnal normalnie, bo wczoraj tak srednio z tym bylo, no ale jakos po 45 minutach chyba spalem, no to jeszcze. zobacze jak bedzie dzis.
dodalem nowy film do sciagniecia. druzyna a, to taka nowosc jakby i dlatego to dodalem, no zobacze, moze to bedzie dobre, choc tego serialu z lat 70 o tym samym tytule, no to za tym nie przepadalem. film o narutowiczu mam 81%, nie tak zle, moze bede mial na srode to bym to obejrzal, moze sie uda. a rajdy nie sciagaja sie wcale bo znowu nie ma zrodel, nawet jednego zrodla no to w ten sposob nie sciagnie sie nic, wiec czekam na choc jedno zrodlo, pewnie sie nie doczekam predko.
dobra ide, pogram jeszcze chwilke bo koniec planszy mam i spac ide.

Noce i Dnie E06

Obejrzalem kolejny odcinek nocy i dni, no i fajnie, udalo sie. bylem w pizzeri wiec moglem. duzo pracy nie bylo, no ale 47 pln zarobilem, 30 km zrobilem, jakos moze byc, paliwa troche malo, jutro bede juz musial zatankowac nie ma wyjscia. ale serial, kolejny odcinek tez dobry. dzis zmiana byla, bo zona niechcica wyjechala do miasta i on sam zostal w serbinowie. tam poznal kogos, poznal kobiete, ktora go kochala, byla od niego pewnie tak z 25 lat mlodsza, ale ona go kochala, a on coz, on powiedzial jej nie. tylko nie mogl jej powiedziec, a ona go kochala, jego obecna zona go nie kocha. on o tym wie, ze barbara go nie kocha, no i co, coz takie jest zycie. jeszcze troche odcinkow mi zostalo. jutro obejrze nastepny jak bede w pizzeri a jak bede w poniedzialek w pizzeri tez, no swieto jest, no to wtedy sobie obejrze po pracy jak wroce ten film chaplina cyrk. szukalem o tym filmie dalej informacji. znowu widzialem te zdjecia kogos kto jest na filmie i jakby rozmawial przez telefon, no nie wiem jak, ale to tak wyglada. myslalem, ze to jest w filmie i dlatego go sciagnalem, ale to nie jest w filmie, tylko w dodatku do filmu, to jest taki film z premiery filmu przed kinem, i wlasnie przed tym kinem ktos sobie idzie i trzyma cos w dloni przy uchu i mowi do tego. nie wiem jak, jak to mozliwe jest, nie mam pojecia. ale jak patrze na te zdjecia to naprawde widac jak ta osoba trzyma cos w dloni, cos czarnego i mowi do tego, nawet jakby sie usmiecha do tego, no nie wiem co o tym myslec. to nie moze byc telefon komorkowy, w jakiej sieci by byl, w 1928 roku nie bylo zadnych nadajnikow, bo jak. nawet jak to ktos z przyszlosci to nie mogl rozmawiac z przyszloscia bedac w przeszlosci, no bo jak, nie mam pojecia, to zostanie wielka moja zagadka, no na zawsze.

dzis wstalem wczesnie bo te polki graly mecz, myslalem, ze nici z tego, ze tak wczesnie sie nie obudze, no bo i tak o 5 rano sie obudzilem, no ale jakos o 8 sie udalo i ten mecz obejrzalem, ale polki znowu przegraly a to kolejny mecz, ktory one mogly naprawde wygrac bo nie tak zle graly, no z japonia graly o niebo lepiej ale wtedy tez przegraly, jutro graja tez jakis mecz, a tez nie wiem czy obejrze, no zobacze, moze sie uda. bo podobno ten mecz jest o 6 rano, ale w tv ma byc o 8 wiec moze jakos obejrze go rano, no zoabacze. ten mecz obejrzalem sobie, potem sniadanie i boso przez swiat. pozniej gralem troche w ta glupia gre, ale przeszedlem ta plansze i tyle, nic ciekawego. no a potem zakupy, duzo dzis kupilem do jedzenia, naprawde bardzo duzo, mieso bylo najdrozsze z tego wszystkiego bo kosztowalo 20 pln, reszta 10 no i w sumie wydalem 30 pln, no duzo troche, ale miesa to mam jak sadze na miesiac gdzies, kiedys to zjem, nie bedzie zle. ziemiaki tez kupilem, jakos tam bedzie, no zobacze. potem wrocilem do domu no i czytalem. chcialem gazete ale nie za bardzo sie dalo. bo w nocy to lekarstwo na luszczyce mi sie wylalo i zabrudzilo mi portfel, ktory chcialem umyc jakos, ale to nie pomoglo, no i zalana jest cala gazeta wrc, wiec lipa, wiec czytalem ksiazke sobie o hessie. ale ksiazka mi sie nie podoba, jakie tam sa klamstwa tak naprawde. no dla kogos kto sie nie zna to moze i ciekawe, ale nie dla mnie. ten autor nic nie wie o historii i po co to pisal. podal nazwisko adiutanta hessa, nazwisko to ruus, jakos tam, ale hess nie mial takiego adiutanta. poza tym jak sadze to hess mial trzech adiutantow i ten, ktory przekazal hitlerowi informacje o locie hessa do anglii nie nazwyal sie tak jak ten w ksiazce, wiec ta ksiazka to bajka jakby no i tyle, wiec ona mi sie podobac nie bedzie. no ale czytam to, dzis sporo przeczytalem no i tyle.
pozniej, no po czytaniu to wlaczylem mecz jakis, arka grala nie wiem z kim, nie pamietam, bo nie ogladalem, tak to sobie lecialo a ja zasnalem sobie. potem wstalem bo juz nie moglem spac tak mi sie siku chcialo, no to poszedlem do lazienki ale nie moglem tego siku zrobic, ale mi sie chcialo, no to siadam na kibel i zrobilem co innego a to dziwne bo robilem ostatnio dwa dni temu, no to dziwne bo ja to robie raz na 3 dni, a ostatnio zrobilem jeden raz w tygodniu, wiec raz na dwa dni to nie jest dla mojego organizmu normalne. potem jak wrocilem cos tam robilem, patrzylem w internecie, mialem obiad zrobic, ale zadzwonili z pizzeri no to tam pojechalem. duzo pracy nie bylo znowu, no ale te 50 pln prawie mam, moze byc, nie tak zle. no i jak wrocilem to moj kochany serial i tyle, obejrzalem, w polowie do lozka, no czym predzej i fajnie. jeszcze wpadlem na pomysl, ze moze serial dom sciagnac kiedys, no ale nie wiem, pomysle o tym jeszcze, bo tylko chce te stare odcinki te realizowane w latach 80, te nowe nie, pomysle o tym jeszcze kiedys, ale na razie to nie. kuchni polskiej nie sciagne no nie ma tego serialu, raz cos znalazlem ale nie bylo zadnego zrodla wiec lipa, nie obejrze, film moge sciagnac, ale filmu nie chce ja chce serial kuchnia polska i 6 odcinkow, ale czy sie uda, no nie wiem, moze kiedys, moze. polska telewizja tego nie powtorzy nigdy a serial byl naprawde swietny, bylem malym dzieckiem i pamietam, ile ja mialem lat z 12 jak to ogladalem ale pamietam.
nic mi sie nie sciaga jakby juz. bo wrc nie ma znowu zadnego zrodla. kilka zrodel ma film o zabojstwie narutowicza i to sie troszke sciaga, mam juz tego filmu 70%, wiec nie tak zle, moze w przyszlym tygodniu uda sie to obejrzec, no zobacze, powoli sie sciaga.
kurwa tak tesknie mocno za psem, tak mocno, nie moge juz, przed chwila ogladalem sobie male szczeniaczki husky na allegro, tam gdzie kupilem znowu maja na sprzedaz ale juz 380 pln, jak kupilem rok temu taniej, ale nie sa tak ladnie jak ladny byl moj, moj byl piekne, te tez sa ladne, na allegro niektore sa bajecznie ladne, no ale co ja zrobie, nie moge miec psa, bo nigdy, przenigdy go nie zostawie samego, nigdy, to dla takiej rasy jest meczarnia i one nie moga nigdy byc same w zamknieciu, nigdy na to nie pozwole, one musza byc na wolnosci, a gdzie ja go zostawie i puszcze no gdzie, nigdzie, nie moge, wiec nie moge miec psa, a tak tesknie bardzo za tym moim, tak mocno go kochalem i nadal kocham, i co zrobie nic, moze kiedys bede jeszcze mial takiego psa, moze, no nie wiem, ale marze, ze sie uda, ze kiedys sie uda.
no dobra ide juz, moglbym cos obejrzec jeszcze, niepokonanych, ale moze innym razem, no zobacze. zagram chwile w ta glupia gre a potem spac.

Noce i Dnie E05

Wiec udalo mi sie obejrzec piaty odcinek i fajnie. z tego sie ciesze, teraz tylko musze czekac na jutro i niedziele, moze sie tez uda, moze tez w poniedzialek bo 1 listopada jest wiec moze, kto wie, no moze tez bede im potrzebny. dzis nawet bylem w tej pizzeri dwa razy, bo najpierw zadzwonili o 15 i bylem tylko godzine potem znowu o 18:30 i moglem byc do konca, caly dzien tam i mam 60 pln wiecej, to nie tak zle, dobre i to i 30 km zrobione, mialem nadzieje, ze zrobie mniej, ale bylo kilka dalekich kursow, tak moze z 3, bo bylo tez sporo blisko, no ale czasem sie trafi cos daleko, no trudno, na to nie mam wplywu, ale dobrze, ze zarobilem cos, nie tak zle. jeszcze mam jutro i niedziele przede mna to moze tez sie cos uda, no oby. a dzis rano, no tak kolo 11 zadzwonili do mnie z tej pracy gdzie poszedlem w srode, wiec zadzwonili i powiedzieli, ze praca ma sie zaczac 8 listopada, maja zadzwonic do mnie jeszcze za tydzien. tylko tydzien ma trwac ta praca, no ale dobre i to, lepsze to niz nic, cos tam zarobie. no to jakis maly plus, no ale praca dla ludzi po zawodowce jak pisali i mnie tez pytali o doswiadczenie moje to dobrze, ze bylem w irlandii i anglii to im pasowala tamta moja praca, mialem doswiadczenie wiec wezma mnie i to jakis maly plus. jak mi zaplaca to cos sobie kupie. ten regal na ksiazki w pierwszej kolejnosci, bo juz nie mam gdzie trzymac tego, a mam tego duzo, no zobaczymy.

dzis caly dzien mi przelecial tez szybko. wstalem tak nawet rano, nawet juz nie pamietam czy budzilem sie o 5 rano, ale na pewno tak, no budze sie zawsze, ale teraz juz nie pamietalem tej nocy. jakos wstalem kolo 9, wlaczylem sobie gre i gralem tak do 10, no i potem wstalem i zjadlem sniadanie z kolejnym odcinkiem pelnej chaty, ktory nawet byl troszke zabawny. no a pozniej to juz czekalem tylko na mecz siatkarek i tak wyszlo, ze ten mecz trwal tak dlugo, ze po nim pojechalem do pizzeri. w siatke nasze powinny wygrac bo wygrywaly juz 2:0 ale przegraly po tie breaku, no i lipa. a jadlem lody i jak jadlem to nasze wygrywaly a jak przestalem to przegraly dwa sety to ostatniego seta wzialem lody na nowo, ale to nie pomoglo. ogolnie to nasze graly ladnie, podobalo mi sie, bo glinka siala tam postrach, no co atak to genialnie to robila. a w obronie byly dwie takie, ale ja nie znam ich nazwisk, to one szalaly tam, takie pilki wyciagaly, ze dla mnie to byly pewne punkty dla japonii ale one wyciagaly te pilki, no ale niestety nic to nie dalo bo nasze przegraly. jutro kolejny mecz, ale nie wiem czy obejrze, bo mecz bedzie bardzo rano, wiec tak rano to moge nie wstac, no watpie w to.
dzis nic nie czytalem, tej ksiazki o hessie nie, bo mi sie i tak nie podoba, jeden artykul w wrc tylko przeczytalem bo tak to caly dzien mecz, potem praca, a jak mialem przerwe to troche ogladalem sobie tv i gralem, zaraz moze jeszcze ciut pogram no zobacze. bo moglbym niepokonanych obejrzec ale moze to jutro na obiad. ojca jutro nie ma wiec musze sobie sam obiad zrobic, to nie bylo w planie. ale cos tam wymysle i zrobie sobie. kupie kasze sobie gryczana i zjem ja, tylko mieso musze jakies znalezc ale nie wiem jakie i w biedronce moze takiego nie byc, no ale zobacze. jutro musze isc na zakupy, kupic jedzenia troche, cos tam znajde, w niedziele tez bede musial pojsc bo 1 listopada sklep zamkniety i ten dzien by mi wypadal wiec w niedziele tez bede musial pojsc.
no i coz to prawie tyle, tylko sciagnie. jak rajd niemiec mi sie sciagal ostatnio ladnie no to koniec na razie, bo znowu juz nie ma zrodel i koniec tego sciagania, ale moze kiedys wroci. rajd hiszpanii mam 10% dwa dni, ostatniego trzeciego dnia nie ma jeszcze. film smierc prezydenta mam juz ponad 60%, wiec nie tak zle, moze do nastepnego tygodnia sie sciagnie i bede mogl to obejrzec. dzis tez dodalem film cyrk. ogladalem go kiedys w kinie w zwierzyncu, no tak z 3 lata temu gdzies. a wpadlem na pomysl obejrzenia go raz jeszcze bo ktos pokazal w necie postac z tego filmu, ktora ma telefon komorkowy i mowi do niego, obejrzalem ten urywkek i to tak wyglada, serio tak wyglada. tylko jest jedno ale, nikt w 1928 roku nie mogl miec komorki, a ta postac wyglada tak jakby cos w dloni miala i do tej dloni mowila, wiec nie wiem. pokazywali tylko urywek ale skad go wzieli to tego nie wiem. dlatego sciagam ten film i jak obejrze go calego to sobie zobacze, no ale predko to raczej tego nie obejrze. to sobie obejrze kiedys wlasnie jak wroce z pracy, ten film ma tylko godzine wiec tak jakbym serial ogladal wiec bedzie pasowalo. wiec jak skoncze noce i dnie to sobie ten cyrk obejrze a juz sporo sie sciagnelo bo tez mam ponad 60%.
no dobra uciekam juz. pogram chwile i spac.

Rewers 2009

OK movie was not so bad, but not awesome, movie like movie, not for me, but this history make something. couse I was thinking about one thing. Someday long, long time ago I watched one serie, kuchnia polska, the same times like in this movie rewers, and I want to download this kuchnia polska but I can’t, maybe someday, I will see. But this movie was only ok, not so bad but not grata.

and polish movie and I’m writtin in english, but don’t want to write a lot tooday, but ok.
of course wake up at 5 o clock, like always. but sleep again, I’ve got two dreams, don’t remember about what, but in the morning I was remember but now, I don’t. one dream was about war, and only this I know. but I wake up at 9 o clock, not so bad. watched full house and after that I go to biedronka. and I spent down there 14 pln, will be 9 pln but I bought ice creams and 5 pln more, and after biedronka I go for my newspaper and lost 20 pln for that. and when I came back to home I read this newspaper about chinnese tank type 59, and read a little bit of WRC, thats all, not reading of this book about hess, maybe tomorrow.
after that I ate dinner, not so good. couse I bougth this dinner at biedronka and that was not so good idea. I must make dinner by myself only, not buying it, never.
and I ate, not so bad, but I must doing this by myself. and next was polish match. poland played with ukraine and we won. it was a hand ball, don’t like that, but when poland is playing I’m watching, and thats all.
I was playing Dune 2000, but don’t like this game it’s not good, but still I’m playing, and I will play once again in few minutes.
and at the end, couse don’t want to write more, don’t know why, but don’t want. so downloading. I found sex in the city 2 to download and I add this movie and almost get this movie. this movie about killing of firt polish president I’ve got almost 50%, not so bad. this sex 85%. quite good. and rally germany was really good. It’s downloaded a lot today. really a lot. first day 57%, more 15% per day, second day 57%, 5% more and last third day  97%, and it’s 57% more, not so bad. and today I can add also rally spain, two first days, so I add this and waiting also for that, we will see, and maybe tomorrow will be last third day, I will see.
ok that’s all, I will go and play this stupid game and after that I will watch szerokie tory, and will be end of this day for me. and pray to God for tomorrow, praying for phone from pizza place, so I will earn a little bit, don’t know, but maybe.

The Shawshank Redemption 1994

Film sie skonczyl, znowu krotki to nie jest. literki sobie leca wlasnie. obejrzalem, juz nie wiem ktory raz, ale ostatnio to widzialem to dawno temu, juz nie pamietalem wszystkiego z filmu. no film jest naprawde dobry, ja go ocenilem na filmweb na 9/10 a dzis sobie mysle, ze powinien dostac ocene 8, no tak mysle, ale zostawiam ta moja 9, juz nie zmieniam tego. no cos w tej historii jest. fajnie sie na to patrzy. szybko mi sie sciagnelo, mialem dzis cos innego obejrzec a sciagnelo sie. a wczoraj o 22 dodalem ten film i juz go mam dzis, szybko. tak kolo 14 juz go mialem calego no i fajnie. ksiazke tez czytalem kiedys. ale ksiazka byla po angielsku i nic z tej ksiazki nie pamietam, a ksiazke to czytalem tak pewnie z 12 lat temu, no jak nic. ostatni raz widzialem ten film pewnie tez z 10 lat temu. no ten czas mija szybko. tak samo jak dni mijaja szybko. wczoraj minelo szybko i dzis tez, juz jest noc i kolejny dzien mnie czeka i on tez minie szybko. ale film, ze obejrzalem to sie ciesze, no fajnie, obejrzalem i dobrze, bo chcialem go ponownie obejrzec i to zrobilem, pomyslow na nowe filmy do sciagniecia to nie mam, ale moze cos mi sie przypomni tak jak z tym narutowiczem i ten film mam juz 15%, no powoli sie sciaga jak sie uda to obejrze go za tydzien w czwartek, no jak sie uda, bo tego nie wiem, ale zobaczymy.

dzis dzien zaczal sie inaczej, oczywiscie obudzilem sie o 5 rano jak zwykle, nic nowego, ale ustawilem budzik na 9:30 to nie lezalem do 11 jak codzien, i to fajnie. juz moja glowa wiedziala, ze budzik bedzie i sama mnie obudzila o normalniej porze. wiec rano obejrzalem sobie ostatni dzien rajdu francji, nic tam nowego sie nie stalo. wiadomo citroen rzadzi na asfaltach i tak sie stanie, ze w tym roku zaden kierowca forda nic nie zdobedzie. bo drugi bedzie ogier a pewnie trzeci i to wielki sukces bedzie p. solberg, no i z tego sie ciesze bo on na to zasluguje, no ale ford dostal mocno, moze w przyszlym roku bedzie lepiej, no zobacze. ale obejrzalem ten rajd przegralem go potem na stacjonarke i mam 1 gb wiecej na dysku. a potem poszedlem sobie spacerkiem co nie jest dla mnie latwe spacerowanie, ale poszedlem o ta prace. bylo tam 36 osob, nie tak malo. no ale moze ta prace dostane. zadna to praca skoro tam trzeba miec wyksztalcenie zawodowe a ja mam studia nie wiem po co, no ale mam. tam spotkalem przemka przybylowskiego, wrocil z warszawy, fajnie, ze on tam byl. z ta praca nie mialem zle, bo mam doswiadczenie z mojej pracy w anglii i irlandii to mi sie jakby w tej pracy moze przydac, wiec moze do tej pracy mnie wezma i zatrudnia. zadne to pieniadze, ale moze z 800 na miesiac bedzie, no to dobre i to jak nie mam nic, to dobre i 800 nie. no ale zobaczymy. chyba faceci bardziej im potrzebni a bylo ich tylko 8 wiec moze mam szanse, moze, zobacze. maja dzwonic w piatek podobno i sie przekonam.
potem wrocilem do domu, rozne rzeczy robilem, slonce swiecilo i fajnie, bo cieplo dzieki temu bylo. slonce jak swieci to mam cieplo i to lubie. przegralem rajd francji na stacjonarke i wlaczylem gre, no i gralem w ta gre z 15 minut, no nie dluzej, ogolnie mnie to troche nudzi, bo juz w to gralem gdzies w lipcu i troche mi sie nie chce, no ale nastepny raz pewnie bedzie dopiero za tydzien, choc nie wiem, moze za dwa, no nie wiem. ale pogralem troche. potem czytalem tez troche. no wrc i troche ksiazki, wiecej niz wczoraj choc ta ksiazka mi sie i tak nie podoba, jutro bede ja czytal tez jak i wrc, jakos tam bedzie. czytac jakby mam co. obiad sobie zrobilem tak po 15, dzis byl ryz z kurczakiem, dawno tego nie jadlem, da sie zjesc, jutro musze cos zrobic innego, cos tam postaram sie wymyslic, nie wiem jeszcze, no ale postaram sie kupic ziemiaki, to cos zrobie. jutro wlasnie te ziemiaki mudze kupic. gazeta jest to tez 20 pln na to pojdzie. no i w biedronce cole musze kupic, bulki i moze jakies mieso na obiad. jedzenie to pewnie bedzie z 10 pln, ta gazeta drogo. kasa mi sie wydaje i to mnie nie cieszy, no ale co zrobie, tak juz jest. przez to wydawanie nie wplacilem na konto pieniedzy i nie zrobie tego raczej szybko, oj nie wiem kiedy, no zobacze. bo jeszcze rachunek za prad przyjdzie, tak jak liczylem to okolo 60 pln, nie tak duzo bo wychodzi 30 na miesiac, to tak w miare, wode dzis zaplacilem za dwa miesiace 18 pln wyszlo, wiec tez znowu nie tak bardzo duzo, no ale to tez pieniadze a ja ich znowu duzo nie mam wiec to mnie nie cieszy, no ale zobacze. jakos moze dam rade, moze.
tv tez dzis troche ogladalem, no duze dzieci znowu, no codziennie jeden odcinek jakby, ale jutro juz nie moze. no nie wiem. bo jak kupie lody to pewnie obejrze, a dzis chcialem pojsc specjalnie do sklepu by kupic te lody ale jednak nie poszedlem i zaoszczedzilem te 5 pln, no ale jutro nie wiem, moze kupie, zobacze. te duze dzieci, kurcze z 2005 roku ten program i byla pani kozuchowska i mowila, ze jest panna a juz nie jest, zycie sie zmienia nie. bo ona wyszla za maz w 2008 roku. a te dzieci w 2005 roku mialy po 9 lat, no to teraz ile maja, no kurcze tak po 14 juz sa duze i to bardzo. no coz czas plynie dla kazdego dla tych dzieci rowniez. ale lubie patrzec na ten program, naprawde to lubie. pozniej wieczorem, no tak od 17 do 19:30 to ogladalem caly czas obrady sejmu, bo nie mialem juz co robic, przerwalem dopiero na wiadomosci. czekalem az ta gra dune mi sie sciagnie i sciagnela sie, juz zainstalowalem i zaraz przed snem pogram w nia troche, teraz juz noce bede mial zajete na to, ale juz spojrzalem i nie ma w tej grze opcji takiej zwyklej bitwy poza gra i juz mi sie to nie podoba, no ale trudno, nic nie poradze, w ten sposob ta gra bedzie na krocej. wczoraj w nocy to gralem w gre wings z 1990 roku. dawne dzieje. I wojna i zagralem jeden miesiac roku 1916, marzec caly, no dzis nie zagram w to, teraz mam dune wiec predko raczej w to nie zagram, zobaczymy. zostal mi tylko ten narutowicz do sciagniecia jak pisalem bo mam go juz 15% no i rajd niemiec. a sciaga sie teraz bo jest jedno zrodlo i w te dwa dni sciagnelo sie tego 80 mb, wiec to jest dosc duzo, bo tyle to nie sciagnelo mi sie przez caly miesiac co w te dwa dni, wiec moze uda sie to sciagnac jakos w miare, no zobacze.
no dobrze to chyba wszystko, chyba bo nie wiem. ide sobie pogram chwile i spac.

Oceans 2009

Film byl naprawde dobry, no nie dziwie sie, ale nie latwo mi sie to ogladalo. pokazywali jak ludzie niszcza ta planete, cale zycie jakie jest w oceanach, no wszystko ludzkosc zabija i niszczy, jak tak mozna, ja tak nie moge. te zwierzeta wszystkie skazane na zaglade tak naprawde kto je uratuje. jaka w tych oceanach jest ogromna roznorodnosc stworzen, to jest piekne, tylko ludzie to niszcza. byla scena jak ludzie zabijali ryby, odcinali im pletwy i wyrzucali do wody, ale ta ryba nie mogla juz plywac, ona tam byla wyrzucona tylko po to by sobie umrzec, no ja nie moge na to patrzec, to jest takie smutne, nie zgadzam sie z tym wcale. nie podoba mi sie, ale te oceany sa ogromne, jaka to jest ogromna przestrzen. to jest nie do opanowania. male ludzkie stateczki podczas sztormu sa niczym, no ale jakos im sie udaje, jakos. ten film byl o zwierzetach wiec juz mnie to rusza mocno, bo ja chce miec swoje zwierzatko, no ale nie moge jakby. nie moge miec psa bo nie moge patrzec jak on sie u mnie meczy jak ja ide do pracy i on co ma robic sam, jak bym mial podworko to by sobie biegal sam, a tak to nie zostawie go w domu samego, bo co on bedzie robil. to jest przykre dla mnie, ale tak bardzo chce miec psa, tak mocno, takiego samego jakiego mialem, taka sama rasa, innej nie moge, ta rase kocham, no ale nie moge. nie fajnie wcale. co zrobie, nic. ale tak bardzo chcialbym sie czyms takim opiekowac, no chcialbym no ale jak, nie moge. ta moja potrzeba opieki nad czyms jest smutna dla mnie mocno, i ten film ja wzmocnil mocno, no ale zapomne moze, przespie sie i obym zapomnial o tym, obym.

dzis dzien zaczal sie dla mnie dokladnie o 4:45, tak sie obudzilem, nie wiem ile nie spalem, no ale troche na pewno, potem sie jakos obudzilem. obejrzalem rajd francji. loeb nie do zatrzymania, tak jak i citroeny, ford slabo, normalne bo asfalt, nikt ich nie dogoni jakby, no to drugi dzien obejrzalem, jutro ostatni i zgram na stacjonarke sobie, bede mial 1 gb wiecej miejsca na dysku. potem poszedlem na zakupy. bylem w biedronce i kupilem bulki i nie wiedzialem co jeszcze, no nie wiedzialem, ale kupilem pyzy mrozone i zrobilem je sobie dzis na obiad, ale chyba kupilem to ostatni raz, wiecej juz tego nie kupie i bede robil inne obiady. jutro sobie zrobie kurczaka. jeszcze bylem na bazarku i pomidory kupilem sobie i na koniec gazete, a jak wrocilem do mieszkania to poszedlem jeszcze po paluszki, no i to wszystko kosztowalo mnie 20 pln, no gazeta z tego 8 pln, jedzenie 12. potem jak wrocilem do domu to zaczalem sobie czytac gazete, no po to ja kupilem w koncu. ksiazke mam ale przez caly dzien prawie jej nie tknalem bo mi sie nie podoba, przeczytalem tylko jeden rozdzial. ale tak to czytalem gazety troche. ojciec przyszedl do mnie, nie wiem po co. no to troche z nim rozmawialem. powiedzial, ze jakas pralka ma byc w promocji za 600 pln, nie tak drogo, na raty moglbym wziac, no ale nie wiem, on tez nie wiedzial dokladnie, bo to ma w jakiejs gazetce promocyjnej, no nie wazne. posiedzial chwile u mnie a potem poszedl sobie i zostalem sam. no to czytalem sobie dalej gazete. pozniej zaczalem robic obiad, no i zrobilem te pyzy z miesem, srednio mi to smakuje i dlatego wiecej tego nie kupie raczej, no ale na miesiac to co kupilem mi starczy jak sadze, no zobacze. no i jak jadlem to ogladalem telewizje, zjadlem obiad i lody po tym jadlem i zjadlem cale opakowanie, duzo tych lodow zjadlem dzis, ale one sa naprawde dobre, musze z tym zastopowac troche bo znowu pogoda na to nie jest by cos zimnego jesc, no zobacze jeszcze. troch tej tv ogladalem. duze dzieci patrzylem a potem jakis program z tvp info jakis polityczny co ziemkiewicz prowadzi i ten program nasunal mi pomysl. bo wiadomo co sie stalo. zabili jednego goscia z pis-u, no i nie fajnie, nie wiem po co ten idiota to zrobil, nie wolno tak, mozna miec inne przekonania ale nie wolno nikogo za to karac smiercia nawet jezeli przekonania pana kaczynskiego mi sie bardzo nie podobaja to i tak krzywdy mu nigdy nie zrobie, no nigdy. ale dzieki temu co sie stalo wpadlem na pomysl, ze chce obejrzec film zabic prezydenta, to o tym jak zostal zabity narutowicz w 22 roku. no artysta malarz go zabil, endencja jakby go wspierala, glupie to bylo, no ale coz stalo sie. po tym co stalo sie wlasnie ostatnio to ten film choc ogladalem bedac dzieckiem, moze mialem z 15 lat to obejrze go raz jeszcze i dodalem go do sciagniecia. kiedys tam sie sciagnie. dzis do sciagania to troche dodalem. bo tak, pojawil sie czas honoru nastepny odcinek to dodalem i dodalem tez skazanych na shawshank, tez to ogladalem z dwa razy, ale obejrze raz jeszcze bo to naprawde jest genialny film. ta gra dune sciagnelo mi sie wczoraj 14% a dzis mam 7%, no nie duzo, ale jeszcze jest troche czasu, to moze z 3% sie sciagnie choc watpie. no ale to zobacze jutro rano. jak by sie sciagnelo z 35 mb to by bylo fajnie bo by tylko zostalo 100 mb do konca, no ale zobaczymy, nie wiem czy na jutro to bedzie, nie wiem, ale kiedys bedzie. ta gra i tak mi sie nie podoba, ale nie mam pomyslu na zadna inna gre na myslenie, taka strategiczna, nie znam innej, wiec nie wiem, moze w ta uda sie pograc troche, ale tez nie wiem, bo mnie zdenerwuje pewnie i bedzie koniec tego.
Ann mnie wkurzyla bo kupilem jej buty jakies dwa miesiace temu, ale powiedzialem, ze po tym czasie bedzie musiala mi oddac kase, no i nie oddala a musze juz zaplacic z te buty, i w koncu zrobilem tak, ze nie zaplacilem, no zaplacilem 30 pln, ale przysla za miesiac odsetki od tego, i co bedzie, nie wiem. nie wiem jakie beda odsetki, nie wiem tez czy ona mi odda pieniadze za te buty, a przeciez ja nie pracuje i nie mam pieniedzy na nic, jej to nie obchodzi, bo co.
jutro mam isc na rozmowe o prace, no praca nie praca, bo placa 4 pln za godzine, ale dobre i to jak nic nie ma, i wyksztalcenie podstawowe, to moje studia nie wiem czy sa dobre i czy beda dla nich odpowiednie. no zobacze. i tak nie wiem, na ktora to godzine ma byc, bo jak dzwonila to wydaje mi sie, ze powiedziala, ze na 11, ale nie wiem, moze powiedziala, ze 10, no nie wiem. ale pojde na 11, nie bede tam szedl dwa razy, nie chce mi sie. pojde na ta 11, moze mnie do tej pracy wezma, dobre i te 4 pln, a to i tak 5-8 dni pracy, nie wiecej, zadne pieniadze. zarobie moze max 200 pln, no nie wiecej, no ale dobre i to, bede mial na podatek za mieszkanie.
dobra koniec pisania na dzis. cos moze sobie obejrze w tv jeszcze, no nie wiem, a potem spaciu.

Hai Yang Tian Tang 2010

No to jestem, jakos sie udalo. wrocilem spod prysznica, jakos sie i to udalo. nie porozlewala sie woda i fajnie, ale prysznic musi byc nisko i tak musi byc. glowa umyta. suszarka tak sobie dziala, no ale jakos dziala, troszke wlosy mi podsuszyla, wiec nie tak zle, jakos dala rade, wiec ok.

film obejrzalem, chinski fim, mial byc na jutro, ale dzis bo nie bylem wczoraj w pracy, ale dzis bylem, ale potem o tym. film naprawde dobry byl. bal bym sie miec takie dziecko, to wielka odpowiedzialnosc, ogromna. ten ojciec w tym filmie mase pracy wkladal i powiem, ze udalo mu sie nauczyc cos to dziecko autystyczne jakie on mial. naprwde nauczyl jezdzic autobusem, gotowac troche, no takie drobnostki, ale te dzieci tego nie czuja przeciez to wiadomo. jestem ciekaw czy ten co gral to jest prawdziwy aktor czy prawdziwe autystyczne dziecko, no nie wiem i nigdzie na filmwebie o tym nie pisza wiec sie nie dowiem. a ten film na filmweb widzialo tylko 38 osob, malo. jak sa filmy, ktore ocenilo prawie 100 tys osob, no to jest duzo, a ten tylko 38 osob, malo ja bylem 39, naprawde malo. ale film nowy bo z tego roku no i chinski to nie latwo to obejrzec i wez znajdz napisy do tego, a mi sie udalo i fajnie. ale jak bym mial miec dziecko to balbym sie byle tylko ono takie sie nie urodzilo, a pisza, ze 1 na 110 urodzen to jedno wlasnie takie dziecko, duzo jakos. no w samych chinach jest podbno 10 milionow autystycznych, kurcze to wiecej niz niektore europejskie kraje maja mieszkancow, no nie fajnie. opieka nad tym dzieckiem nie latwa, wielka praca do konca zycia bo to dziecko nigdy nie dojrzeje, nigdy nie bedzie dorosle, w tym filmie ten chlopiec mial 21 lat i byl jak 2 letnie dziecko, no moze 4 letnie, no kurcze nie latwe to jest. no ale film naprawde ok, jutro obejrze ten dokument sobie o oceanach a w srode albo dlug, albo rewers jeszcze pomysle.
bylem dzis tez pizzeri, zadzwonili do mnie bo szef mial dentyste i zabiera ten ich samochod do wozenia pizzy, no i bylem 2 godziny i zarobilem 50 pln, nie tak malo, bardzo mi sie przyda ta kasa, fajnie sie stalo. jutro moze pojde wplacic. policzylem dzis i mam 900 pln w portfelu i moglbym wplacic na konto 400 ale wplace 350 i tak wiecej niz mialem, bo mialem 300, no ale jakos dam rade. jutro zakupy to tez troche wydam, musze pomidory kupic i ziemiaki i gazeta jest dla mnie, czeka na mnie, jakos tam dam rade, powinno sie udac, no mam nadzieje.
dzis obudzilem sie inaczej, nie tak zle, ale nie fajnie i tak. bo zasnac szybko sie nie udalo, ale tak okolo 00:40 to spalem, a obudzilem sie o 6:45 dokladnie, troche za wczesnie ale lepiej, ze nie 5 rano. prawie 7 byla, to lezalem sobie dalej i zasnalem no i co z tego, zle wlasnie bo kurna obudzilem sie przed 11, no i lipa. no ale jakos wstalem i obejrzalem sobie rajd francji, jutro drugi dzien, jakos przeleci. to pozne wstawanie ma jakies plusy bo mam mniej czasu na siedzenie przy laptopie to i mniej pradu spale, to maly plus jakby. no ale wstalem rajd obejrzalem, sniadanie zjadlem a potem czytalem ta ksiazke o hessie, tylko to zwykla sensacja, nie ma nic wspolnego z prawdziwa historia hessa, no ale jak zaczalem to skoncze to czytac, trudno sie mowi, zobacze co ten autor tam napisal i co wymyslil. no ale juz pisze, ze hess byl chory na cos, ze mial jakas paranoje, no ale psychicznie chory jak pisze i nie wiem co o tym myslec, watpie w to troche, no ale tak pisze. pojechalem po czytaniu, no w przerwie, no pojechalem kupic sobie poduszke. no i kupilem, pojechalem samochodem bo ten sklep daleko i kupilem poduszke, super jest, lepsza 100 razy od tej jaka mialem a kosztowala tylko 7,60 pln, wiec fajnie poduszka fajna, zakup sie udal. pozniej wrocilem to czytalem dalej i obiad sobie zrobilem, normalny obiad, ktory normalnie gotuje, jutro znowu tak, tylko ziemiaki kupie na bazarku, cos tam wymysle. no bedzie dobrze mam nadzieje. a jak zjadlem to zadzwonili z pizzeri bym byl u nich o 18 no to pojechalem, pojezdzilem dla nich troche i wrocilem do domku na kolacje i film.
wczoraj w nocy przed snem ogladalem sobie duze dzieci. zszokowal mnie ten pierwszy odcinek tego programu bo on byl w 2005 roku, kurna to ponad 5 lat temu, jak dawno, sam mann mial wtedy 57 lat a ile ma teraz. tatiana okupnik wtedy byla gosciem i ona miala 27 lat a kurna teraz 32, no ona jest w moim wieku jakby, no prawie. te dzieci juz sa duze kurcze, no niech wtedy mialy po 10 lat, no to jeszcze dziecko, no to teraz maja lat 15, kurcze juz dorosle dzieciaki, no duze. niektore tamte dziewczynki mi sie bardzo podobaja, jestem ciekaw co z nich wyrosnie, ale juz sie nie dowiem niestety, tego programu to juz w tv nie ma, a fajny byl ten program ja go bardzo lubilem, ale nie mialem pojecia, ze on byl w tv od 2005 roku, ja to ogladalem jak wrocilem z anglii no to 2008 rok byl ale kurna nie 05, boze, ten czas leci niemilosiernie. boze jak to leci no.
czasem przypomni mi sie film idioci z wczoraj i ta scena gdzie oni uprawiali seks, no i obrzydzenie mnie nachodzi i to mocne, jakie to okropne bylo i jest raczej, seks nie przemawia do mnie wcale, to jest okropne, nie moge na to patrzec i myslec o tym, bron boze.
znalazlem dzis dwa nowe ogloszenia o prace. no dwa i wymagania to wyksztalcenie podstawowe lub zawodowe, no ale co, zglaszam sie i tam, lepsze to niz nic. zobacze co z tego bedzie. dzis miala pani z warty zadzwonic i nie zadzwonila, moze to i lepiej bo nie chcialbym takiej pracy, nie wazne.
udalo mi sie uruchomic jedna gre, w ktora gralem 20 lat temu, no i moze kiedys w nia troche pogram, bo to historyczna gra jest o I wojnie wiec moge sobie poczytac co tam jest bo zolnierz prowadzi tam dziennik i zaczyna w marcu 1916 roku, wiec to czytanie jest fajne, bo gra to bardziej zrecznosciowa, moze uda mi sie w to jakos grac, no zobacze. bo wtedy te 20 lat temu jak gralem no to troche gralem ale tej gry nie skonczylem a chce doczekac w niej konca wojny gdy ten wojak, no pilot wroci do domu po wojnie.
sciaganie to wiadomo, ze nic nie sciagam, choc rajd niemiec, pierwszy dzien mial jedno zrodlo, ale nie sciagnelo sie wcale, zero. za to ta gra dune sie sciaga, teraz dopiero bo w dzien to nic, choc laptopa trzymalem wlaczonego caly dzien, no glownie na baterii chodzil, ale trzymalem by z kolejki do sciagania nie wypasc. wczoraj sie sciagnelo 30%  a dzis 20% wiec to duzo, myslalem, ze max bede mial z 5%, a nawet nie tak zle. tak na oko zostalo okolo 200 mb, jak tak dalej bedzie to ta gre powinienem miec na srode, no zobacze.
no dobra uciekam, lis jest juz dostepny do ogladania to obejrze sobie a potem spac.

Idioterne 1998

Kurcze rozczarowal mnie ten film i to bardzo, nie wiem czemu, no troche wiem. znalazlem kilka takich szczegolow, bylo widac kamere raz, ale to nie wazne i kilka razy mikrofon w trakcie trwania filmu, ale to malo wazne. tylko po co ten film, nie wiem, nie rozumiem tego. moze i bycie idiota daje jakas wolnosc, ale udawanie idioty wcale nie powoduje, ze twoje zycie jest prostsze, no tak mysle, nic nie zmienia wcale. poza tym juz sie pogubilem w filmie kto z nich udawal a kto byl naprawde, nie wiem tego juz, bo mysle, ze moze wsrod nich ktos tam byl naprawde takie, ze nie kazdy udawal, no nie wiem. filmu moze bym tak nisko nie ocenil, a to najnizej oceniony film von thiera jaki widziale, jemu dalem najnizsza ocene. ale ta scena pornograficzna w filmie bardzo spowodowala to, ze obnizylem mu ocene. bo w filmie ci aktorzy naprawde uprawiali seks, naprawde, jak w jakims filmie pornograficzny, oj to mi sie nie podobalo gdy widzialem, jak meskie narzady plciowe wchodza centralnie w narzady kobiece, to jest pornografia czysta dla mnie i nic tego nie tlumaczy, nawet zadna artystyczna potrzeba. tak samo bylo w filmie 9 piosenek, ktory mi sie nie podbal wcale, a nagrody jakies zdobyl, no wiec film idioci cienko, no obejrzalem i skasowalem, cos tam wiem wiecej jakby, ale nie podobalo mi sie. nie bylem dzis w pizzeri i to zle, bo bym obejrzal noce i dnie a tak to lipa. ten film mialem obejrzec jutro i tak to musze sobie zmienic grafik. jutro obejrze sobie ten chinski o autystycznych ludziach tam w chinach, we wtorek ten dokument o oceanach, w srode dlug a w czwartek nie wiem, pomysle jeszcze, zobaczymy.

nie bylem w pizzeri i nie fajnie bo nic nie zarobilem, wiec bardzo nie dobrze, no ale co ja moge. ogolnie dzien zly jak zawsze. obudzilem sie dzis nie o 5 rano, obudzilem sie o 3 a zasnalem cos kolo 1:30, no kurna to ile ja spalem, no tyle co nic. obudzilem sie o 3 i nie moglem zasnac na nowo. jakos sie udalo i obudzilem sie kolo 9. wlaczylem laptopa i zaczalem sobie ogladac f1 choc mnie to nie bawi. ale obejrzalem, tez nie do konca, bo poszedlem zrobic sniadanie i obejrzec boso przez swiat i to zrobilem. po tym skonczylem czytac ksiazke o tym madagaskarze, nie tak zle i skonczylem wiec fajnie. po tym poszedlem na zakupy, kupilem troche jedzenia, no wydalem 14 pln, nie tak malo znowu, lody kupilem a one 5 pln. te lody sa dobre, naprawde swietne bo jadlem je dzis troszke, nie duzo, ale troche tak. to nieznana marka lodow ale sa dobre, smakuja mi bardziej niz algida, ktora kupowalem wczesniej, teraz juz bede kupowal tylko te lody, a i tak nie wiem jak one sie nazywaja. kupilem wedliny troche no i bulki, gdyby nie lody to bym wydal 9 pln, no ale trudno, jakos moze dam rade, moze nie wiem, zobaczymy. po tym wszystkim pojechalem do ojca, posiedzialem u niego troche, rozmawialem i zjadlem obiad i wrocilem cos po 16 do siebie, nie tak zle. wrocilem i nie mialem co robic, ale cos tam robilem, ogladalem cos w tv co sie dalo no i tyle, bo co wiecej moge, nic nie moge. jakos ten dzien spedzalem, ogolnie to czekalem az zadzwonia po mnie z pizzeri ale to sie nie stalo i wieczor spedzilem sam, no nie fajnie, ale co ja moge.
nic mi sie nie sciaga bo mam dodany rajd niemiec a on nie ma zrodel. rajd hiszpanii jest juz ale z motors tv dwa dni ale tego nie sciagam czekam az bedzie z one hd ale jest na razie tylko shakedown, moze niedlugo sie pojawi, spawdze jeszcze pozniej dzisiaj, moze bedzie. no i ta gra sie ciut sciaga, dzis duzo. bo bylo tak, ze ta gra sciagala sie 10% dziennie a dzis sciagnelo sie az 30% i mam jej 50%, wiec nie tak malo, ale ona tez ma malo zrodel wiec sobie na nia poczekam. szukam jakiejs innej gdy, ale nie mam pomyslu w co ja moge bedac w lozku w nocy czekajac na sen zagrac, no nie wiem, nie wiem. no ale trudno. ta gra moze sie jakos sciagnie niedlugo, ale ja juz wiem, ze nie bedzie mia sie podobala, ale co tam, nie wazne.
dzis jeszcze sprawdzilem i zrobil sie przelew do pzu i nie mam 2 tys na koncie przez to, ale juz ten przelew skasowalem, no zlecenie stale i sie wiecej nie zrobi, musze to ubezpieczenie skasowac bo za co ja mam placic, nie mam kasy na to, no trudno. rekawiczki przed chwila znalazlem i to takie jak mialem w anglii wiec fajnie, kupie jedna pare, choc moze lepiej by bylo jak bym kupil dwie, no ale kupie jedna pare to sa fajne ocieplane rekawiczki w sam raz na zime, 14 pln, no to jeszcze jakos znajde, jakos to kupie.
wczoraj jak wracalem od ojca to poszedlem w jedno miejsce obok mojego mieszkania, bo tam cos bylo chcialem to zobaczyc i zobaczylem. tam stoi takie cos, taka plyta i napisane jest, ze niemcy tu rozstrzelali zydow podczas wojny, a tam spory teren jest, dwa bloki mozna by bylo postawic ale nikt nic nie robi. ogolnie to ta plyta jest za kratami, ale juz wiem co sie tu podczas wojny dzialo. ogolnie to podczas wojny to w tym miejscu nie bylo jeszcze mojego miasta, no tutaj byla wies juz, no poza miastem czyste pola no i widocznie tutaj niemcy zydow wywozili i zabijali. od razu widzialem to oczami mojej wyobrazni jak to wyglada, nie mile to uczucie, no ale coz, taki byl ten swiat. czesc naszej historii.
jeszcze mam godzine, pewnie sobie obejrze w tvp duze dzieci i wtedy pojde spac, bo co mam robic, nie wiem, wiec obejrze i ide spac. 
juz mialem isc, ale jeszcze cos. dzis na nk cos zobaczylem, male cos. burza, ela imie, zobaczylem, ze ona ma nowe nazwisko juz, suchocka, wiec kolejna dziewczyna, ktora bardzo mi sie podobala wyszla za maz, no i nie za mnie. ona naprawde bardzo mi sie podobala, bardzo. blondynka wiec wiadomo jakby nie, no ale juz nie dla mnie, juz jest suchocka i koniec, dla mnie nie bedzie nikogo. choc ja wiem, ze ta ela mi sie tylko podobala bo nie pasowala by do mnie, nie zrozumiala by mnie, jak i zadna nigdy mnie nie zrozumie, no ale coz, co ja moge, wiadomo, ze nic.
dzis tez troche popisalem na gg z grzeskiem, ktorego poznalem w zwierzyncu, laczy nas milosc do kina i filmow. pokazal mi ze, moge kupic 3 filmy na fvd za 18 pln, no i nie tak zle, bo w tych 4 filmach na pewno mialym juno, a inne cos bym moze i znalazl, pomysle o tym, tylko czy ja moge tak sobie wydac 18 pln, mysle, ze nie, no i nie odbiore tego bo jak, jak moge to odebrac tylko w empiku a przeciez do wawy nie pojade po to. wczoraj w nocy, bo dlugo siedzialem, gralem w colonization, ale juz skasowalem ta gre, nie chce wiecej. no ale dlugo siedzialem to z iwona popisalem troche, brakuje mi tego troche, nawet bardzo. nie mam teraz renaty, to nie mam nikogo, jestem sam jak palec, nie mam psa, wiec smutno mi bo jestem sam, nikomu nie potrzebny a pies by cos pomogl ale juz go nie ma i nie bedzie.
no dobra ide juz, obejrze te duze dzieci i spac.

Noce i Dnie E04

No i jestem w koncu, juz w lozku, na szczescie, kocham byc w lozku. tak sobie pobieglem do lozka czym predzej, tylko zjadlem kolacje i poszedlem sie umyc. wiec noce i dnie skonczylem ogladac bedac juz w lozku. dzis 4 odcinek, ten serial naprawde jest genialny. no binczycki fajna rola, ale ona, ona ta hrabina cosel jakby, z innej roli, ona jest genialna, gra to swietnie, a to nie latwa rola jak sadze. jedno wiem, nigdy w zyciu z nikim taki sie zwiazac jaka byla ona. oj nie, nigdy takiej zony, no nikogo na cale zycie, ona to tylko utrapieniem niechcia byla cale zycie, zda sobie sprawe z tego po jegos smierci dopiero, no ale coz. kobiety takie juz sa. ale fajnie, ze bylem w pizzeri, no 3 godziny tylko, ale dobrze, ze bylem to sobie noce obejrzalem bo juz planowalem co bede ogladal, jakis film planowalem ale pojechalem i problem z glowy, obym jeszcze tylko jutro pojechal. dzis duzo pracy nie bylo jakby, no ale te 35 pln mam i za 30 pln zatankowalem samochod, wiec nie tak zle.

dzis z rana tak sobie postanowilem, ze nie bede czytal, ze jutro ta ksiazke skoncze a nie wiem czy sie uda bo ojciec powiedzial bym znowu do niego pojechal, a jutro chce ta ksiazke skonczyc, no moze sie uda, obym tylko rano wstal, ale to latwe nie bedzie bo znowu tak jak i dzis obudze sie o 5 rano i nie bede mogl zasnac, nie ma na to lekarstwa zadnego, codziennie 5 rano pobudka i koniec. no nie chcialem czytac to poszedlem sobie rano do sklepu kupic suszarke do wlosow i wybralem taka najtansza i kupilem ja, kosztowala 25 pln, jakos tam dziala, moze byc i taka, zobacze w poniedzialek jak dziala bo w poniedzialek umyje sobie wlosy, jakos to bedzie, zobaczymy. potem po tym zakupie pojechalem do ojca, no troche siedzialem u niego i pozniej pojechalismy razem w jedno miejsce na zupe, bo tam zupa jest za 3,5 i tam zjadlem zupe ogorkowa, no dawno tak dobrej zupy nie jadlem, naprawde swietna jest, po tym to wrocilem do domu, nie mialem co robic, no bo co tu robic, czekalem az z pizzeri zadzwonia, no i zadzwonili. ale obejrzalem sobie znowu duze dzieci ten program co byl na tvp2. lubie to ogladac i obejrzalem sobie znowu. jeszcze zrobilem tak, ze nagralem piosenke z tego programu bo bardzo mi sie podobala, znalazlem pierwszy program i tam byla cala ta piosenka i nagralem ja sobie w mp3 i moge ja sobie sluchac teraz, lubie ja. pozniejsze odcinki to nie byla cala piosenka ale w pierszym odcinku mam dwie zwrotki, te pozniejsze odcinki to na koniec jest tylko jedna zwrotka, to chyba cala ta piosenka, nie moglem jej nigdzie znalezc i fajnie, ze udalo mi sie ja nagrac, to fajne.
nic mi sie nie sciaga bo wszystko co kiedys dodalem juz mam. rajd niemiec mam, ale to nie ma zrodel i nie sciaga sie wcale. ta gra dune, ktora ostatnio dodalem to mam jej juz 20%, no dobre i to, ale to tez predko raczej nie bedzie, ale nie wazne znowu bardzo.
rajd hiszpanii troche sie dzialo dzis, ogier odpadl i to mocno, cos sie stalo, wypadl albo jakas awaria, nie wiem do konca, moze sie dowiem kiedys, jak bede mogl obejrzec to sobie. za to p. solberg bardzo dobrze, drugie miejsce, no tu jestem pod wrazeniem, odzyl petter w tym roku i fajnie, walczy. ford jak to asfalt zawsze slabo nic dziwnego, choc latvala cos tam jedzie jeszcze, moze to 3 miejsce utrzyma, zobacze jutro, moze sie mu uda. ogolnie to mozna juz 1 dzien sciagnac, ale z motors tv to nie chce bede czekal na ta relacje z one hd, no i juz jest ale shakedown, no ale bede czekal, moze sie uda, zobacze.
na zakonczenie napisze tak. wczoraj dostalem tego maila z wydawnictwa ale balem sie przeczytac, no ale dzis rano przeczytalem, i gosc pisze mi tak cytuje „Szanowny Panie,połowa tekstu faktycznie stanowi dość fajny materiał na książkę. Wstępnie bylibyśmy zainteresowani podjęcie z Panem współpracy.” co ja mam o tym myslec, nie wiem, co to znaczy, nie wiem. ogolnie staram sie myslec pozytywnie, ale nadal nie wiem czy to znaczy, ze oni wydadza mnie, nie wiem naprawde nie wiem, chcialbym ale nie wiem. marze o tym, ale jak bedzie nie wiem. no nie wiem. co ja mam o tym myslec, tu zadnych konkretow nie ma, tak mu odpisalem, zobacze co odpisze, ale na jego odpowiedz znowu pewnie bede czekal okolo tygodnia, tak mysle, no ale zobacze. 
no uciekam juz, obym jutro byl w pizzeri i cos jeszcze zarobil. nie wiem czy bedzie latwo, oj nie wiem, i tak mi duzo brakuje, bardzo duzo.

Noce i Dnie E03

Noce i dnie obejrzalem sobie, ten serial naprawde jest genialny, no to jest boskie, no kurde swietnie zrobione, ksiazka, ktorej nie czytalem ale chce zdobyc tez musi widocznie taka byc. przerwe sobie pod koniec zrobilem, pozmywalem naczynia w kuchni i umylem sie, potem skonczylem ogladac, trzeci odcinek juz, no dopiero, jutro i w niedziele moze uda sie obejrzec nastepne, no mam nadzieje, jak bedzie zobacze, moze sie uda. ale fajnie, ze to ogladam. to mnie cieszy, maly plus przy braku pieniedzy.

jakos wczoraj zasnalem, predko nie, ale jakos sie udalo, tak z pol godziny i spalem, tylko co z tego skoro budze sie o 5 rano, no i obudzilem sie jak zawsze o 5, potem zasnalem cos kolo 7. no i obudzilem sie kolo 10, nie lubie tak, bardzo tak nie lubie, ale tak jest codziennie i nie moge tego zmienic. i jak tak o 5 wstalem to liczylem ile pieniedzy nie mam, i tak mi wychodzi, ze od 10 do 15 tys. pln mi brakuje, jak ja to zdobede nie mam pojecia, no nie wiem, nie wiem, co zrobic, jakbym mial prace to bym mogl jakis kredyt wziac, ale pracy nie mam i nie wezme, bo jak. a jak bym mial prace to nawet ten kredyt 10 tys. to jakos z pensji bym co miesiac odkladal i splacal, ale jak, no nie ma szans. choc dzis zadzwonili do mnie z jednej firmy, bo wysylalem cv do warty, ale to zadna praca, umowa na 3 miesiace i ubezpieczenia, na tym rynku to nie ma szans na to, oj nie ma i nic z tego nie bedzie.
rano obejrzalem sobie pelna chate a potem poszedlem zrobic zakupy, no cos do jedzenia miec, 7 pln wydane, moglem ciut mniej, ale i tak 7 to nie tak duzo, w miare ok. potem jak wrocilem to juz tylko czytalem, ale tez nie za duzo by mi zostalo do niedzieli, choc mam ostatni rozdzial juz, wiec moge go przeczytac jutro i pewnie tak bedzie. ogladalem dzis tez sporo telewizji bo co tu robic innego. obejrzalem ostatni odcinek jaki sie pokazal bylem gangsterem no i znowu Bog odmienil jego zycie, ten Bog ma tu duzo do powiedzenia, zmienia zycie ludzi, ktorzy byli przestepcami, ten przesiedzial 14 lat w wiezieniu i dopiero gdy odkryl Boga to wszystko sie zmienilo. pozniej jeszcze obejrzalem cos o polityce przy kawie, tak sie program nazywa byl kandydat na prezydenta miasta warszawy no i pozniej jeszcze duze dzieci, to tak na koniec ogladania. chcialem jeszcze teleekspres obejrzec ale zasnalem na nim, wiadomo, bo jak sie nie spi w nocy to kiedys spac trzeba. dobrze i tak, ze nie zasypiam gdy czytam, to mnie cieszy. no i z pracy zadzwonili wiec fajnie, zarobilem 55 pln wiec nie tak zle. 3,5 godziny pracy a tak naprawde 2,5 bo ostatnia godzine nic nie robilem tylko siedzialem i zrobilem 24 km, wiec to tez ok. przejezdzalem bo mialem dostawe w jedno miejsce i przejechalem obok tej chinskiej restauracji ale ona byla zamknieta. no ja tam juz nie pracuje, ale czy tam pracuje ktokolwiek teraz, oj nie wiem, no nie wiem. ojciec tez czekal w pizzeri jak przyjechalem to on tam byl. powiedzial bym przyjechal jutro do niego no to pojade, a nie chcialem, no ale pojade, trudno, nic sie nie stanie moze.
nie fajnie wcale, skad ja wezme te 10 tys, nie wiem. dzis robilem obiad i spalilem w piekarniku to, no jeszcze nie tak bym nie mogl tego zjesc, jakos zjadlem ale tak sobie, oglnie zrobie od nastepnego tygodnia inaczej, juz nie bede tak jadl. kupie sobie ziemiaki na bazarku, no z dwa kg na poczatek i bede robil inne obiady, ale to co teraz jem, cos tam moze sobie zostawie, ale ogolnie to zmienie mocno jadlospis sobie, ziemiakow wiecej bo nie jem ich teraz wcale, no zero. kupie i zaczne je jesc. jakies schabowe sobie zrobie, jakiegos kurczaka bede gotowal, no cos wymysle, moze kasze gryczana z jakims miesem i sosem, no zobacze, ale to od przyszlego tygodnia, nie bede juz jadl tak jak jadlem do tej pory, zmienie troche, tylko bedzie drozej no i nie wiem, ale musze zmienic, nie ma wyjscia.
ogolnie to wszystko mi sie sciagnelo bo mam juz ten film idioci i obejrze go w poniedzialek jak sie uda. powinno byc ok, uda sie mam nadzieje. sciagnal sie jak pojechalem do pizzeri, zostawilem lapka wlaczonego na 40 minut i sie dociagnelo bo i tak bylo 3 mb tylko, wiec poszlo. zostal tak naprawde tylko rajd niemiec, ale on zrodel nie ma wcale to nie sciagnie sie. rano skasowalem sciaganie tej gry dune, ale potem w poludnie dodalem jeszcze raz, a pal licho moze jakos w to bede gral, choc z tego co pamietam to ta gra tak do konca mi sie nie podobala, kiedys w nia gralem, ale mam zle wspomnienia, tylko zadna strategia mi sie nie przypomina, no zadna gra na myslenie, bo ja tylko moge grac w cos to powoduje, ze trzeba myslec i sie zastanowic nad czyms jak to przejsc, ale nie mam nic w glowie w co moglbym zagrac. no jest jedna gra taka, moglbym ja kupic, ale sie wstrzymuje, bo na laptopie nie bedzie dzialac a ja lubie grac tylko wtedy gdy jestem w lozku w nocy wiec odpada troche, no ale zobacze.
szukalem tez papierow od ubezpieczenia mojego w pzu, tam mam jakies pieniadze podobno wiec moze uda sie to zlikwidowac, ale nie moglem tych papierow znalezc od tego, nie wiem gdzie one sa. musze tam zadzwonic i zapytac o to, poszukam moze jeszcze raz jutro, ale nie znalazlem dzis wiec watpie bym to gdzies mial.
wyslal mi tez gosc z wydawnictwa maila, ale nie czytam dzis, boje sie, przeczytam jutro po sniadaniu, zobacze co on tam napisal, nie wiem, watpie czy oni mnie wydadza a ostatnio nie szukam wydawcy zadnego. mialem go w firefoksie ustawionego nadal mam, ale teraz juz korzystam tylko z przegladarki google chrome bo jest szybsza i tego nie mam, moze jak wroce do firefoxa to bede szukal wydawcy dalej, zobacze.
do benvolio napisalem, ale ona nie odpisala, widocznie ona nie istnieje, to kim ona byla, pod kogo ona sie podszyla by uzyskac adres mojego bloga, mysle tylko o mojej siostrze, ale jak to bylo, no nie dowiem sie raczej juz.
lech wczoraj przegral, 1:3 bylo, ale to tylko sport, nic ciekawego, no ale jakos grali, no obejrzalem to i tyle, nic ciekawego.
rajd hiszpani trwa, no i loeb prowadzi nic nowego jakby. sordo mnie zaskoczyl bo bardzo nisko jest, nie wiem czemu. za to latvala mnie zaskakuje pozytywnie bo to asfalt i on jest wysoko i lepszy jest od hirvonena, no nie wiem, bo na to wychodzi, ze latvala przeskoczyl hirvo, no dziwne troche, ale tak jest. ogier tez niezle jedzie i tylko on moze jeszcze loeba przegonic, tylko on, inni nie maja juz szansy. ogolnie to 6 zawodnikow trzyma poziom bo za nimi juz jest koniec bajki, oni juz sa z innego swiata, za duzo traca. tak o 1 miejsce walczy dwoch jak patrzylem, ale zerkne zaraz na autoklub i zobacze co nowego napisali. o 3 miejsce walczy tez 2, potem juz nic nie ma ciekawego. no jada. do 6 miejsca jakos jada bo potem to juz przepasc jest.
no dobra ide juz. spac zaraz, ale jeszcze cos o mnie, jedno zdanie o mnie jaki ja jestem i bede. a mysle ciagle o tej ksiazce mojej pozwol mi wejsc czyli let me in, ale nie wiem, bo film amerykanie zrobili o tym jakby, covera szweckiego jakby, no i nie wiem czy to teraz pisac, bo to za bardzo na czasie jest, moze odczekac troche, ale mysli mi sie fajnie o tej ksiazce, i bardzo dluga nie bedzie wiec moze bedzie to latwiej wydac, nie wiem, zobacze. dobra i na koniec to jedno zdanie o mnie.
a ja urodzilem sie i zyje by kreowac robic zywe.
wiec ja taki jestem i tak bede robil, bede kreowal do konca zycia nawet jezeli mi to nic nie przyniesie, ale moze po smierci przyniesie.