The Lovely Bones 2009

Ten film zbyt nostaligcziny dla mnie i ckliwy jakos, no nie wiem. ale szacunek dla jacksona, nie zamyka sie na nic nowego, kreci rozne filmy, nie tylko to o czym ludzie mysla, ze do tego zostal stworzony. to juz drugi taki film jego, ktory ja widze. nie dla mnie troche, no ale trudno, dalo sie jakos obejrzec, nie tak zle. jutro cos innego bedzie, ale tez nic dobrego jak sadze, no zobacze jutro jak obejrze. konczy sie jakos, nie tak zle. a to na podstawie ksiazki jest. ja ktos potrafil wydac, to mnie wydac nie mozna i nikt tego pewnie nie zrobi, no ale bede sie staral. choc mojej ksiazki ostatnio wcale nie czytam i nie poprawiam a dwa rozdzialy tylko do konca. kiedys przysiade do tego. skoncze czytac tarawe a potem wrc i moze przysiade choc ksiazke zaczalem a nie czytam jej wcale, wiec nie fajnie, no ale zobacze jak to sie ulozy.
sciaganie nie tak zle dzis, nawet ok, ale i tak pelna chata slabo wiec dodalem juz wszystkie odcinki boso przez swiat jakie sie pojawily, jakie byly pokazane, bede mial juz wszystkie, sciagne i nagram na plyte bedzie ok. no jeszcze na koniec 12 odcinkow takich archiwalnych tego programu, jak te 8, ktore dzis dodalem sciagne to i tamte sciagne i bede mial wszystkie. reszta sciaga sie powoli dlatego dodalem to boso przez swiat, bo sciaga sie z predkoscia tak okolo 5 kb/s  a jak dodalem boso to jest o 50 kb/s wiec lepiej, ale nie wazne. i tak udalo mi sie dzis z 3 odcinki 6 serii i jeden odcinek z serii 5 sciagnac i mam juz je. 5 serii zostalo 96 mb, no powoli to idzie.
zaraz ide sie myc i obejrze sobie debate prezydencka. wg mnie pierwsza debate wygral kaczynski choc w mediach mowia co innego, ze komorowski, no ale wg mnie jest inacze, zaraz obejrze ta druga i ostatnia debate i zobacze jak to wyszlo.
w pokoju mam goraco jak w piekle prawie. otwarte okna ale to duzo nie pomoze, ostatniej nocy nie moglem wcale zasnac, zasnalem cos kolo 3 w nocy a obudzilem sie dokladnie o 6:50, nie powinno tak byc, i pol dnia przysypialem, glownie jak czytalem cos, no ale co ja moge, tej nocy pewnie bedzie podobnie, nie wiem, ale tak czuje.
dzis tez obejrzalem, no skonczylem ogladac rajd portugalii i staralem sie nagrac na plyte te rajdy jakie mam, 5 plyt i na kazdej praktycznie po nagraniu blad crc, taki wkurwiony po tym chodzilem, no masakra, no wkurwilo mnie to, tyle plyt na smieci, no i co ja robilem nie tak, ja tylko ustawic moge record, by sie nagrywalo i to robi sie samo, ale nie chce, czemu nie, nie wiem, skad mam wiedzie, 5 plyt dobule layer poszlo do kosza a to sa drogie plyty, jak nic poszlo dzis do kosza 15 zloty, tak mysle, jezeli nie 20. ale co to kogo interesuje, no nikogo. moze jutro uda mi sie kupic jakas plyte albo dwie i ponownie postaram sie to nagrac, zobacze.
dobra nie pisze wiecej, nie wiem czy wszystko na pewnio nie. bo nic nie napisalem o Angelice a byla dzis u mnie, znowu mi smaczne placki zrobila i zjadlem je sobie, pyszne one sa, swietne, no byla u mnie. ale juz nie pisze nic wiecej. przez chwile dotknela mojej reki, nie bylo tak zle, ciekawe uczucie, no nie takie zle, balem sie, ze moge odebrac to inaczej, ale bylo ok, ten dotyk nie byl zly. ale ona na pewno tego nie wyczaila, tak mysle. dobra lece, bo caly mokry i tak jestem.

ESP – POR

Bylem w pracy niestety i przez to nie obejrzalem drugiej polowy meczu, czekam az pojawi sie na stronie tvp to sobie obejrze, ale i tak wiem bo widzialem w pracy, ze hiszpania strzelila wiec wiem jak ten mecz sie skonczy raczej. w pracy bylem pol godziny, nie wiem po co, ale 6 zloty zarobilem i mam, zawsze cos jakby nie.
za to poruszam niebo i ziemie by zrobic kosztorys mojego programu dla tvp. szukam kogos kto to bedzie mogl nakrecic i znalalem sporo firm, ale pewnie wybiore firme rewolta bo ona robi boso przez swiat i podoba mi sie jak oni to robia, jutro zadzwonie do nich i zapytam ile to mogloby kosztowac. jeszcze sebastiana zapytalem czy on nie znalazlby mi ekipy jakiejs do krecenia. cos tam moze znajdzie, pewnie beda o wiele tansi niz rewolta, ale nie wiem czy tak dobzi, no zobacze. moze sie uda i bede mial ten program w tv, bardzo bym tego chcial, moze udowodnie cos rodzicom, ale i tak w to watpie, bo ojciec powie jak zwykle czolg mi tu jedzie. wiec co ja mam z nim dyskutowac.
jezeli chodzi o sciaganie. musze dalej pisac, bo mecz nie jest jeszcze dostepny do ogladania. wiec sciaganie tak sobie, no nie tak zle dzis. jeden film mi sie sciagnal, drugi bedzie pewnie jeszcze dzis. medal of honor zostalo 5 gb do konca, duzo jeszcze ale moze przy odrobinie szczescia bede mial to do konca tygodnia, zobacze. no i pelna chata, tu tak sobie. ta 6 seria powoli sie sciaga, naprawde powoli, no ale tak srednio dziennie 100 mb przybywa, nie duzo jak na 26 odcinkow, to wyjdzie pewnie tak po 4 mb na odcinek, malo troche. za to dzis sporo mi sie sciagnelo jakos 5 serii, zostaly 3 odcinki tylko do konca i dzis sie sciagnelo troszke. zostalo do konca 120 mb, no zobaczymy, choc 2 odcinki to tylko 20 mb, moze one sie sciagna jakos szybko, no zobacze. jakos to idzie powoli a i tak nie mam miejsca na dysku. jutro za to przerwa od pilki, no dwa dni, to mam dwa dni na ogladanie filmow i zrobienia miejsca na dysku, po obejrzeniu skasuje te filmy wiec troche to pomoze mam nadzieje.
no i meczu nadal nie ma, nie wiem. juz nie pisze tu wiecej. cos porobie, poczekam na ten mecz, obejrze i pojde spac. ale jest tak goraco w pokoju, ze nie wiem czy zasne. pootwieralem wszystkie okna na maxa, ale czy to cos da nie wiem. moze troche temperatura spadnie, ale jest 25 stopni, czy uda sie zmniejszyc do 20, watpie troche, no ale zobaczymy.
no lece, cos porobie jeszcze skoro tego meczu nie ma.

maybe

Bylem na zakupach, no i nie tak zle bo wydalem tylko 10 pln, nawet ok, ale kupilem malo jedzenia, obiad tylko na dzis, cos tam jutro moze wymysle zobacze. zupe sobie moze zrobie bo mam jeszcze a w czwartek zobaczymy. ale malo wydalem wiec jestem nadal na plusie 140 pln, wiec jeszcze cos tam mam. tylko rachunki sa do zaplaty i nie wiem jak bedzie, no zobacze.
czekam na mecz sobie, juz ostatnia tura dzis, bede mial po tym dwa dni przerwy i w koncu jakies filmy sobie obejrze bo nie mam juz miejsca na dysku troche.
ale oczywiscie nic sie nie sciaga, no prawie. bo te dwa filmy, ktore dodalem to ida jak burza, bede je mial pewnie za dwie godziny, ale pelna chata nie sciaga sie wcale, normalne niby. jak te filmy sie sciagna do rozpoczecia meczu to bedzie fajnie, nie bede musial ich stopowac, moze bedzie ok, cos tam wymysle, bo jak te filmy sie sciagna to i tak ich nie przegram do katalogu z filmami bo tam nie ma juz miejsca musza wiec zostac na dysku c. a medal of honor ma juz ponad 2 gb sciagniete, no kiedys bede mial.
ale najwazniejsza rzecz. poprawilem wczoraj propozycje programowa dla tvp i odpisali mi dzis. nadal sa zainteresowani, nadal ale chca jednego, chca kosztorysu, a ja nie mam pojecia jak kosztorys dla nich zrobic, nie wiem. cos musze wymyslic, ale nie wiem. no nie mam pojecia jaki kosztorys im przedstawic. i czy ich cena nie wystraszy ja nie wiem ile kosztuje jakas produkcja telewizyjna normalnie, nie wiem no. tak mysle, ze na oko ten program moze kosztowac tyle co boso przez swiat, ale ile boso kosztuje tez nie wiem, wiec nic nie wiem i kto mi w tym moze pomoc, nie wiem. cos bede myslal. moze cos wymysle ale nie wiem. juz sobie to nawet otworzylem w necie ten formularz do zglaszania, ale nic tam nie dopisze bo nie wiem, ale zobaczymy, moze jutro cos wymysle. ogolnie dali mi termin do 13 lipca, no zobaczymy, moze sie uda i bede mial ten program.

diefenbakerO

Oczywiscie cudem zasnalem okolo 1:30, nie moglem zasnac, ale jakos sie udalo, i co. no kurna to, ze budze sie 6 rano, no kurna nie wiem czemu tak, ciagle tak no. potem obym nie spal w dzien. na sile staralem sie zasnac rano i jakos mi sie to udalo przewracajac sie w kazda strone lozka, ale udalo sie i jest juz prawie 10, wiec nie tak zle. zaraz ide zrobic sniadanie i obejrze sobie drugi dzien rajdu portugalii.
a za psem strasznie tesknie, no mocno i nie wiem. jeszcze snil mi sie, snilo mi sie, ze go odzyskalem i byl ze mna. fajnie nawet. ale juz byl inny jak wrocil. jakis nie wiem, no inny. nie wiem to tylko sen, a we snie nic nie jadl, ja nie wiedzialem, ze on jest i nic nie dawalem mu do jedzenia przez dwa dni, a on nic. tylko wode mial. to ze snu pamietam tylko, no i to, ze kupy nie robil wcale, bo jak byl ze mna to robil ja 3 razy dziennie a we snie wcale, nie jadl nic moze dlatego, nie wiem. no nie wazme. ale tesknie za psem mocno. jeszcze teraz myslalem, ze jak bym mial program w tv to moglbym psa do niego wziac, moglby sobie ganiac po tych miejscach, ale watpie czy to sie uda. jeszcze wpadlem na pomysl poprawek ale nie moge juz nic zmienic i poprawic tego co wczoraj wyslalem i trudno.
no uciekam juz.

BRA – CHI

Udalo mi sie wziac prysznic, wiec fajnie, ale i tak sobie. kasy za malo. ten rachunek za prad nie wiem z czego zaplace i jeszcze internet tez musze 80 zloty znalezc, nie bedzie latwo, zobacze.
dzis jakos dzien minal, ale tez nie spalem w nocy to zasnalem jak czytalem tarawe, nie fajnie, nie wiem jak bedzie tej nocy.
mecze byly ok, nawet te wyniki do przewidzenia, ale szkoda mi slowacji no bo na nich moglem liczyc, no ale to holandia byla to wiadomo nie, no coz.
film kolejny dodalem do sciagniecia, nie wiem po co bo to marny film, horror na podstawie ksiazki kinga, ale obejrze sobie kiedys, zobacze. i tak mam malo miejsca na dysku to nie ciekawie jest. ale jutro ostatni dzien mistrzostw, tego etapu i bede mial dwa dni wolne to jak cos obejrze to mi sie zrobi ciut miejsca na dysku, jeszcze nagram rajdy na plyte to tez mi troche zejdzie z dysku. jutro obejrze dzien drugi rajdu portugalii, dzien pierwszy byl nawet ciekawy, ale tamte drogi i trasy rajdu, oj nie latwe, bardzo trudne jak tak na nie patrze.
pelna chata jak tak sobie policzylem to mam juz z szostej serii tak z 25%, nie tak zle, wychodzi na to, ze moze bede mial cala serie w sierpniu, no coz, mozna sie bylo spodziewac.
ogolnie to jak codzien, wszystko zle. gralem ciut w kompanie braci i udalo mi sie zdobyc kolejny medal, teraz tak przechodze te plansze, ktore przeszedlem juz ale bez medalu to teraz staram sie te medale zdobyc, czasem sie udaje, moze sie uda, bede gral w to sobie, to fajna gra jest, no bede w to gral dopoki mi sie nie sciagnie medal of honor, ale to jeszcze troche. no 25% mam juz, to cos jakby nie. moze za kilka dni bedzie wiecej, zobacze.
jak zwykle wszystko zle, nie ma pracy, no i tak sobie, ale stalo sie cos. stalo sie moze cos wyjatkowego, nie wiem. wyslalem ostatnio tak od niechcenia moja propozycje programowa do tvp i co sie stalo, odpisali mi, wstepnie sa zainteresowani, to mnie zaskoczylo mocno. mialem pomysl na program fajny dla mnie. program, w ktorym beda pokazane pola bitew. gdzie wielkie bitwy byly i duzo ludzi zginelo. miejsca, w ktorych to sie dzialo maja byc w programie pokazane. mam mase takich miejsc w glowie. ale tvp jest wstepnie zainteresowane. moja pierwsza propozycja przepadla od razu, bez zadnego slowa a tu jest odzew. nie wiem co bedzie, ale tak mocno chcialbym miec taki program, bardzo bym chcial. a jeszcze jak moglbym go prowadzic, fajnie by bylo, no ale jak bedzie nie wiem. moga to jeszcze odrzucic i nici beda z tego. ale jak bym mial ten program w tv to by bylo fajnie, moze bym cos rodzicom udowolnil. bo z nimi nie da sie zyc. ojciec to mowi do mnie tylko jedno jak go spotkam, czolg mi tu jedzie, nie wiem po co mi to pokazuje pod swoim okiem, ale ciagle jedno i to samo, co nie powiem to on z tym czolgiem, ale jak bede mial program w telewizji to tez tak do niego bede mowil, ze czolg mi jedzie i to jaki mu powiem, mi bedzie jechala mekrava. no nie wazne. mam nadzieje, ze ten program przejdzie, ze bedzie fajnie, ze uda mi sie zrealizowac siebie w koncu, moze sie uda, kto wie. chcialbym mocno, ale czy ktos mi w tym pomoze, no pewnie, ze nie bo ja nikogo z tv nie znam, nikogo. no nie wiem jak to sie potoczy. dzis uzupelnilem jeszcze troche w tej propozycji danych, napisalem im treatment i scenariusz przykladowy odcinka, ale ten scenariusz mi sie nie podobal wcale, no trudno, ale co tam, nie wazne. moze sie zainteresuje tym telewizja, mi ten pomysl sie podoba.
dobra uciekam cos tam jeszcze porobie i lece spac. moze da sie jeszcze cos obejrzec w tv, nie wiem, zobacze.

not sweet home

Bylem w domu bo ojciec chcial bym mu zrobil internet to pojechalem i mu zrobilem, matka byla ale nawet do niej nie wszedlem, nie chce jej ogladac. ksiazki zabralem z domu, nie tak malo ich bylo, duzo raczej, nie wiem teraz gdzie je wypakuje, no ale cos wymysle, dzis mi sie nie chce troche, ale moze jutro zrobie z tym pozadek jakis. i tak nie wzialem wszystkich moich ksiazek, ale troche ich wzialem, nie malo, a ile jeszcze zostalo tam w domu, ja zabralem moze tylko z 1/3 wszystkiego co tam jest, no coz, nikogo te ksiazki nie interesuja tylko mnie, ale to nie wazne.
gra colin mnie wkurza, ale czasem wlaczam ja sobie, nie mam sily troche do tego, no ale nie wazne.
czytalem tez troche tarawy, juz samo ladowanie jest na wyspie, i tak ta wojna wydaje mi sie glupia bo ja bym zrobil inaczej. ja bym nie atakowal tego ataolu i powodowal, ze tylu moich zolnierzy zginie. ja zaglodzil bym japoncow na smierc. przewage we flocie mieli amerykanie, odcieli by wyspe, nic by do niej nie dotarlo i japonce by umarli z glodu i tyle, po co zabijac te 5 tys. osob, no ale tak zrobili.
czekam na mecz, obejrze sobie i obiad sobie jakis zrobie zaraz.
przyszedl rachunek za prad i nie mam tyle kasy na to, nie wiem. no jest rachunek na 315 zloty, nie wiem. co prawda to jest za calosc, moj lokal i ten na dole, ale nie wiem jak to bedzie, nie wiem ile z tych 300 zloty bedzie dla mnie. no mi tak na oko wychodzi, ze moja dzialka to jakies 75 pln, to jeszcze moze uzbieram tyle, no mam jakby, tyle to mam, moze bedzie lepiej jak cos zarobie jeszcze w pizzeri, no zobacze. bo 315 to nie mam.
nic mi sie nie sciaga praktycznie. i tak nie mam miejsca na dysku, no ale niedlugo wolne od pilki bedzie to cos obejrze i mi sie zrobic z 3 gb, zobaczymy. pelna chata nie sciaga sie prawie wcale. troszke sie sciaga medal of honor i dzis dodalem jakis film nowy, zobacze co to bedzie, podobno to jest dobre.
nie mam lodow, nie mam ciastek, ale nie chce nic wydawac kasy, wiec dzis nic nie bede mial, trudno. kupie jutro cos, cos tam jutro wydam, zobacze jak to bedzie.

not good

Zaczne od konca jakby, no moze tak.
Przytylem mocno co mnie cieszy, umylem sie wlasnie i ok jest, nie tak zle. Zaraz obejrze sobie debate kandydatow na prezydenta, bo nie moglem wczesniej, mecz byl oczywiscie. nie bylem w pracy wczoraj i dzis, to tak ucieklo mi ze 100 pln, no tak mysle, nie fajnie, no mam pieniadze na jedzenie na przyszly tydzien, to jeszcze nie tak marnie, ale szkoda tych pieniedzy, moglem zarobic, meczow bym nie widzial, no ale coz ja moge, nic nie moge. dobrze, ze mam to co mam, ale ciagle sie boje jak dlugo, ale coz.
Angelika mi napisala dzis, ze postara sie pomoc mi w wydaniu mojej ksiazki, to mile jest, zobaczymy co z tego bedzie, raczej nic jak mysle, no ale zobaczymy jak sobie Angelika z tym poradzi, bo mi za tym ganiac sie nie chce.
Gram czasem w colina mcrae 2, wkurza mnie mocno ta gra, teraz juz najtrudniejszy poziom trudnosci, ale wkurzam sie jak w to gram, no ale gram, bo odpalam ta gre na 5 minit, max 10, przejade cos i juz mam dosc, nie musze wiecej. a to jest na laptopie to moge sobie tak skakac.
czytalem dzis tez troszke tarawy, nie tak zle, ciekawe to jest. tylko to nie tarawa a wyspa betio gdzie byla ta bitwa.
wyslalem do tvp propozycje programowa, nie wiem czy cos z tego bedzie. ja bym chcial zobaczyc taki program w tvp historia, no ale pewnie odrzuca ten pomysl, no tak mysle. jeszcze jest tvn historia, zobacze pozniej, moze i tam to wysle.
mecze dzis byly dwa, to najwaniejsza rzecz jakby, dwa z nich obejrzalem. porazka totalna. oba mecze poprzez dzialania sedziow zostaly wypaczone. anglia strzelila bramke na 2:2 i nie uznali jej a widac bylo ewidentnie, ze ona nie padla, wiec lipa, potem anglia musiala grac jak grala i tak to sie skonczylo, nie ciekawie niestety. drugi mecz, meksyk to samo, bramki nie bylo a uznal sedzia, ze byla i tak ustawil mecz. no i pewnie argentyna i tak by wygrala, choc kto wie, bo meksyk na poczatku gral bardzo dobrze i nie wiem czy argentynie gdyby nie ta bramka, ktorej nie bylo to udalo by im sie tak latwo wygrac, no ale coz. analiza video musi byc w pilce noznej, mecze o taka stawke i wszystko jest wypaczone no, glupie. to jest ogromna kasa trzeba cos z tym zrobic, nie mozna inaczej no, glupio. hokej to ma, rugby ma analize tez, prawie kazdy sport, tylko nie pilka, nie wiem, moze to zmienia. bo dwa mecze dzis, no i przeszly druzyny te, ktore myslalem, ze przejda dalej, ale to nie jest sprawiedliwe co sie stalo.
nic mi sie nie sciaga prawie, tylko to, ze dodalem dwa odcinki boso przez swiat, to one sie sciagaja, bo szosta seria pelnej chaty tylke co nic, a piata nawet sie nie ruszy o 1mb, no nic. medal of honor mam juz 1 gb, ale i tak wczesnej mialem juz 3  gb, kiedys wroci to co bylo i bede mial ta gre, zobaczymy jak to bedzie.
jutro juz zaczynam ogladac sobie na sniadanie rajd portugalii, zobacze w koncu co tam bylo, a dzialo sie, ciekawie bylo.
bedzie tez przerwa od pilki za dwa dni chyba to jakis film obejrze, cos sobie wybiore, pewnie to co najwiecej zajmuje, nie wiem czy najlepsze cos, na co czekam, czy tylko byle co, no zobacze, dwa dni bede mial na ogladanie, cos tam sie ruszy w robieniu miejsca na dysku, bo mam troszke malo, no ale ruszy sie.
dobra lece ogladac ta debate bo juz pozno jest a ona trwa godzine i przez to pojde spac po 24.

USA – GHA

No coz, overtime jest w tym meczu, tak mocno trzymam kciuki za afryke, ale amerykanie maja bardzo dobra druzyne, no i moze ghana lepiej grala w pierwszej polowie, ale za to w drugiej to usa bylo lepsze ciut, wiec patrze sobie dalej, kolejne 30 minut i zobaczymy co bedzie. potem dopisze cos wiecej, no postaram sie. latwo w meczu nie bedzie, zobaczymy.
no i padla bramka i nie widzialem bo lozko scielilem no, powrorke dopiero, ale moja kochana afryka wygrywa, no tylko to nie ostanie slowo usa, tak mysle, patrze dalej.
udalo sie, moja kochana afryka wygrala, no fajnie, z tego sie ciesze. ale i tak musze powiedziec, ze usa graja genialnie, super maja druzyne, moze nie maja gwiazd wielkich ale graja fajnie. wierze, nawet nie, wiem, no wiem, ze usa bedzie kiedys mistrzem swiata, nie wiem za ile lat to sie stanie, ale to stanie sie na pewno, bo jak amerykanie sie za cos biora, a wzieli sie za pilke to zdobeda wszystko, amerykanie zawsze zdobywaja to co chca i tu tez tak bedzie. no ale koniec teraz moge czekac na ghana urugwaj mecz. jutro tez dwa ciekawe mecze beda, no zobacze. dzis mi sie udalo bo nie bylem w pracy. minus taki, ze nie zarobilem nic, ale plus taki, ze mecz obejrzalem.
zaraz jeszcze chwilke poczytam o tarawie bo zaczalem juz to czytac. skonczylem opracowanie czolgu char b1 no i fajnie, teraz tarawa na tapecie.
dzis udalo mi sie ciut sciagnac, ale i tak nie fajnie. bo mam w koncu rajd portugalii i bede mogl od poniedzialku to sobie obejrzec, skoncze w srode bo to trzy dni sa. jeden odcinek pelnej chaty mi sie sciagnal z piatej serii wiec zostaly tylko 3 odcinki a dokladnie to 160 mb. ale cos gorszego sie stalo, komp mi sie zawiesil i skasowalo mi sie to co sciagalem, taka gra medal of honor airborne, to jest o dzialaniach 82 powietrznodesantowej dywizji podczas II wojny, no i nie mam nie wiem jak, a juz mialem ponad 50% sciagniete, to juz mialem grubo ponad 3 gb sciagniete i od nowa musialem to dodac, nie fajnie, ogolnie z ta gra mi sie nie spieszy no ale szkoda, bo moglem juz ja miec na wtorek moze, a tak to nie wiem kiedy bedzie, nie wiem, ale sie zejdzie pewnie, bo jak mecze ogladam, a ogladam je cale dnie to wtedy nie sciagam nic prawie bo caly transfer idzie na ogladanie meczu.
ola laptopowa sie do mnie odezwala i chce sie ze mna spotkac, nie wiem co o tym myslec, to takie dziecko dla mnie troche, no nie wiem. ale pewnie kiedys sie z nia spotkam, ona ma wakacje, ma przerwe w szkole wiec jest w ciechanowie do pazdziernika, wiec jest troszke czasu, no zobacze jak to sie ulozy.
musze jeszcze napisac jedno. przytylem mocno odkad tu mieszkam sam, moge normanie juz jesc wiec o wiele lepiej jest. naprawde mocno przytylem bo jak tam mieszkalem to wszystkie spodnie juz ze mnie spadaly nawet takie, ktorych nie moglem zalozyc bo byly za male to jak je nosilem to musialem miec pasek a teraz to przytylem mocno, wiec to jest plus mojego mieszkania samemu. jutro pojde tez na zakupy jakies i kupie cos na obiad, zobacze, cos tam wymysle.
chlodze teraz pokoj, bo mialem 23 stopnie, a na dworzu zimno w miare to okno otwarte i moze do 20 stopni mi spadnie, no zobacze.
dobra uciekam, moze i moglbym cos jeszcze napisac, ale nie chce mi sie juz, poczytam ciut jeszcze i cos porobie a potem spac. obym tylko znowu nie obudzil sie o 6 rano no, bo tak sie budze a potem caly dzien spie jak dzis, nawet meczu nie moge obejrzec bo spie no, i tak caly dzien, wkurza mnie to, ide spac o 1 w nocy a budze sie o 6 rano i po co, nie wiem. dobra uciekam juz.

PRK – CIV

Wlaczylem sobie kolejny mecz, mialem go nie ogladac, ale tak srednio patrze, slucham glownie co mowia. dwa slowa moge napisac, o ktorych zapomnialem wczoraj.
bylem zrobic zakupy bo zapomnialem, ze nie mam miesa na obiad to kupilem, wydalem dzis 7,58 pln, no trudno, juz mam za caly tydzien wydane ponad 150 pln, sporo, najwiecej to gazety i paliwo bo tak to bym wydal moze na samo jedzenie z 50 pln, nie wiecej, ale kupilem mieso dzis i bede mial na obiad dzisiaj ale na jutro nie wiem co, wiec pewnie bede musial pojsc i jeszcze cos kupic. ziemiaki jakies moze, no nie wiem zobacze.
mecze staram sie ogladac, wczoraj jak wrocilem z pracy obejrzalem brazylie, dzis rano kolejny, hiszpanie a teraz nastepny wks i korea, tylko nie obejrze w ten sposob szwajcarki, z czterech meczow wczorajszych obejrze 3, nie tak zle.
czytam tez troche, glownie o tym czolgu char b1, zla konstrukcja ale warto ja poznac.
wczoraj jak bylem w pracy to dostarczylem pizze gosi kochanowskiej, kiedys makowskiej, wyszla za maz, dawno jej nie widzialem, no coz, nie ma lekko, dostarczylem jej pizze i tyle z tego, nie tak zle. bylo minelo.
dobra wracam do tego meczu nieszczesnego i pewnie bede sobie dalej czytal. a i tak jest juz 2:0.

POR – BRA

Tak sobie napisze dwa slowa, bo mecz ogladam sobie, mecz, ktorego obejrzec nie moglem bo bylem w pracy, przez to nie obejrze dwoch meczow, nadrobie tylko dwa, dzis wlasnie brazylie i portugalie a jutro rano na sniadanie obejrze hiszpanie. z pracy zadzwonili wczesnie i dlatego. wynik juz znam ale obejrze, bramek nie bedzie, nic waznego jakby, myslalem, ze ten mecz bedzie ciekawy, ze cos bedzie sie dzialo, no ale obejrze to zobacze. teraz nie patrze bo pisze, no ale cos tam slysze.
dzis wydalem mase kasy. bylem kupic sobie majtki i na to 8 pln, potem kupilem gazety i wydalem 40 pln, prawie 50 dzis, sporo troche, no ale coz. ogolnie moglem wydac 10 pln mniej ale znalazlem gazete o tarawie i o tym co tam sie dzialo w 43 roku, co tam 2 DPM robila i jakie straty to spowodowalo po japonskiej jak i amerykanskiej stronie, przeczytam to kiedys, zobacze. Tarawa mnie ineteresuje. jeszcze w tej serii ma byc peleliu podobno to tez to kupie. no zobacze. kilka zeszytow z tego jest ciekawych to jakich przedruk, nawet nie wiem do konca. ale peleliu jak mi sie uda i bede w polsce to kupie, no zobacze.
w pracy bylem 6 godzin, troche pracy bylo i zarobilem ponad 100 zloty, nie tak zle. samochod zatankowalem, ale o tyle jest dobrze, ze wiecej pracy jest, wiecej zarabiam i jestem 150 pln na plusie a jeszcze jutro bede w pracy i niedziele, to moge byc nawet jak znowu zatankuje 200 pln na plusie, wiec moze byc fajnie, no zobacze jak to sie ulozy, nie jest tak zle. na zycie mi starcza, ale to i tak za malo, no za malo, ale najwazniejsze, ze na zycie mam, bo inaczej to by bylo cienko, no coz.
ciagle te mecze i nic innego nie ogladam, nawet rano nie ogladam pelnej chaty bo mecz jakis puszczam sobie, wieczory tak samo, no ale niedlugo to sie skonczy, juz za kilka dni bedzie dwudniowa przerwa to dwa filmy jakies moze obejrze jak nie bede w pracy, moze sie uda, no zobacze.
dobra lece, ogladam ten mecz niby nie.
a jeszcze cos na meczu powiedzieli, ze tylko jedna druzyna z afryki awansowala dalej, no mnie to smuci, bo za afryke cala trzymalem kciuki, moze nie za cala do konca, ale za ghanne i jej sie udalo. ale jeszcze nigeria, algieria i wybrzeze kosci a one odpadly no i klapa. bo ja wierze mocno w ten kontynent i trzymam za caly ten kontynent kciuki i marze o tym by kraj z afryki kiedys zdobyl mistrza swiata w pilke, ten sport mnie nie pociaga mocno, ale chcialbym, moze to by byla jakas zmiana, no chcialbym. dobra lece juz, ogladam dalej.