The Pacific 107 Peleliu Hills

Jestem juz, pozno troche bo zaraz juz piatek, ale tak wyszlo. zadzwonili z pracy, nie powinni dzis, ale zadzwonili, duzo nie bylo, ale cos tam mam, dwie godziny tylko wiec znowu czego oczekiwac po takim czasie.
obejrzalem kolejny juz siodmy odcinek pacyfiku, kolejny o peleliu, ale juz ostatni, bo przeciez dwa kolejne to musi byc okinawa pewnie, no tak mysle, a ostatni bedzie jak wojna sie skonczy, moze jeszcze uda mi sie sciagnac ten osmy odcinek, zobacze jak bedzie, no nie wiem. ten odcinek tez nie byl latwy, bo wojna, duzo smierci, nie latwo sie na to patrzy, nie latwo, to jest okropne, co oni musieli czuc. no nie wiem, na pewno nie mieli latwo. sam bym chcial pojechac na wojne tylko po to by przekonac sie co sie wtedy czuje, nie chce nikogo zabijac, ale chce wiedziec co sie wtedy czuje gdy tobie grozi smierc jakby, no ale nie przekonam sie jak sadze bo nikt mnie na wojne nie wysle.
wzialem prysznic dzis, umylem sobie glowe, i moze ciut lepiej, troche lepiej. zmiana jakby troche, ale moze bedzie dobrze.
jeszcze dzis musze poprawic kolejne opowiadanie, no i alicje, ktora poprawilem jeszcze zmienie, jeszcze w niej cos skasuje, bo to jest chyba niepotrzebne jak sadze, zobacze, zaraz sie za to wezme.
mieszkanie widzialem dzis. nie jest super to mieszkanie, no ale moglbym tam mieszkac, jakos dalbym rade moze, nie wiem. super to warunki nie sa, ale bylbym sam i raczej sie zdecyduje na to, tylko musze kupic garnki by miec w czym gotowac i mikrofale tez musze kupic, postaram sie to zalatwic jutro. internet tez postaram sie wykombinowac bym mial, bo bez internetu to bedzie zle, na bloga nic nie napisze i co bedzie. Iza moja czytelniczka bedzie stratna wtedy troche, szkoda by byla, ale moze jutro to wszystko zalatwie, postaram sie. mieszkanie nie jest takie zle. wynajmuje je dziewczyna, z ktora chodzilem do podstawowki, ale i tak nie wiem jak ona miala na imie, nie mam pojecia, no ale coz, moze sie dowie, jakos przypomne sobie, no nie wiem, nie wazne.
czytalem dzis tez troszke, ale nie tak duzo jak nie mialem tej glupiej gry, bo gram w nia. skonczylem obrone kurlandii, glupi pomysl hitlera by tam sie bronic, nie wiem po co bronic sie w okrazeniu, to nie mialo sensu, ale jakos udalo mi sie skonczyc ta misje. teraz mam ofensywe ostatnia ofensywe niemiecka podczas II wojny, w marcu 45 roku. no i niby ok, ale to wkurza, bardzo wkurza. mam teraz przedostatnia misje,  obrona jakiejs wsi. niszcze tam 2,5 tys czolgow rosyjskich, jakim cudem tego nie wiem, ja sam trace gdzies moich z 200, no dobra niby, ale tyle czolgow to z 5 dywizji pancernych rosyjskich na jedna wies nie moglo uderzac, co jest naturalne dla mnie ale nie dla tworcow tej glupiej gry. moze jutro postaram sie w to grac dalej, ale denerwuje mnie to mocno. mam z reszta troche do zalatwiania wiec nie wiem czy sie uda.
te mieszkanie mysle o nim teraz i wszystko wskazuje na to, ze sie wyprowadze, i moze to i lepiej, mam nadzieje.
sciagnie jakos idzie, ale super to nie jest. w plecy jestem 1 gb, nie malo i ta noc tego nie zmieni raczej. maly plus dwa filmy wiecej jakby, ale dzis jednego z nich nie obejrzalem bo bylem w pracy i mam malo miejsca na dyksu, troche nie dobrze, no ale co zrobie, nic nie poradze na to, jutro tez nie obejrze w sobote i niedziele tez pewnie nie, no nie wiem, bo swieta sa i nie wiem jak z praca bedzie, nie mam pojecia, ale zobacze. cos tam musze zarobic nie. moze sie uda.
jeszcze zaraz ten przelew, podatek musze zaplacic, kurde nie dobrze, zaraz to zrobie no musze.
ale wracajac do sciagania to napisze tylko o tym, ze film siedem to wlansie to w plecy i 1 gb do sciagniecia, na jutro moze bedzie, zobacze. no i wazne crime story, trochw wazne dla mnie. to nie tak zle. do poniedzialku moze sie sciagnie wszystko i do poniedzialku nie moge wylaczyc laptopa, potem jak zmienie mieszkanie to sobie laptop troszke odpocznie, troche wiecej niz tu w domu. ale crime story zostaly dwa odcinki tylko i 40 mb do sciagniecia, nie tak zle. jeden odcinek 10 mb a drugi 30 mb, moze sie uda, mam nadzieje, ze sie uda i crime bede mial za soba.
kurde juz tylko 15 minut zostalo, malo a musze to opowiadanie jeszcze zrobic, a to sie zejdzie, dobra to koncze tu, nie mam czasu wiecej pisac, trudno. cos tam jutro napisze, zobacze.

Stargate SG-1 Continuum

Mam kolacje i mam ten film, juz wiem, ze bedzie do niczego, ale obejrze, choc na pierwszej czesci gwiezdnych wrot bylem w kinie, ale nie podobalo mi sie zbytnio, to w to watpie. no wlacze sobie. potem cos napisze.
dwadziescia minut filmu, to o niczym jest, no ale co mi pozostalo, musze obejrzec.
jeszcze troche, dwadziescia trzy minut gdzies, jaka to porazka jest ten film, naprawde nie jest wart niczego.
na szczescie juz koniec, jaka porazka ten film, no tragedia totalna, juz tylko moge o tym zapomniec. boze kto napisal scenariusz do tak chorej hisorii, no nie wiem, nie ma co porazka ten film straszna, to co wczoraj bylo bez porownania lepsze, no ale coz, zycie niby.
dostalem ta gre. chyba przeszedlem dwie plansze albo trzy, nie pamietam juz, niech bedzie dwie, wkurza mnie i tak ta gra mocno. ale mialem ochote ja sobie zostawic, jednak nie moge tego zrobic, bo ta gra instaluje sie ale nie chce dzialac, dziala tylko dodatek, ale podstawowa gra nie dziala, nie wiem dlaczego i to na zadnym z komputerow jakie mam, wiec pewnie to sprzedam. wystawie za 1 pln i moze to ktos kupic, zobacze. moze znajdzie sie chetny. gralem dzis troche w ta gre, ale ona pomimo tego, ze to jest dodatek i troche zostala zmieniona to i tak jest nadal zla, zle jest to zrobione i nie ma nic wspolnego z walkami broni pancernej, ktore ja tak lubie, no ale coz, widocznie oni nie potrafia tego zrobic i tyle.
przez noc sie troszke sciaga, nie tak malo i tej nocy znowu laptopa nie wylacze. jestem i tak w plecy z 1gb i to moze przez noc uda sie odrobic, kto wie, watpie troche w to, ale cos sie sciagnie. ta noc byla i tak niezla. ale juz nie mam miejsca na dysku troche no, cienko z tym, bo dysk d nie ma nic miejsca a dysk c to ma z 5 gb, tez nie za duzo. no ale powoli kasuje. przez noc sciagnie sie negocjator, jutro go obejrze to tez sie troszke skasuje nie, malo ale dobre i to. gdyby nie ta gra to by bylo lepiej, ale przejde ja szybko skasuje i bedzie ok, dam rade jakos, zobaczymy.
crime story zostaly dwa odcinki juz tylko i 70 mb do konca, to moze sie udac w dwa dni, szansa mala ale jest, bede trzymal kciuki za to. pelna chata tak sobie, jest bardzo duzo odcinkow gdzie jest juz 90% ale to duzo nie daje, trzeba czekac, miec wlaczone i czekac, moze kiedys sie sciagnie.
jakby znalazlem mieszkanie, jutro mam jechac je zobaczyc, po 18 to ma byc, no i zobaczymy, to niedaleko jest. 300 zloty na miesiac, jakos dam rade. jak sie ta pani zgodzi mi wnajac, bo ja nie jestem sam, psa mam, wiec tego nie wiem, zobacze jutro.
wlasnie mi sie przelaczylo na polsat a tam liga mistrzow jest, ale nie interesuje mnie to choc to juz polfinal jest przeciez, dosc wazny jakby mecz, ale mnie to juz nie rusza.
dzis tez dzwonila do mnie sSs, ale krotko, byla jakas dziwna, i w koncu wkurzona rozlaczyla sie ze mna, nie wiem o co jej chodzilo tak naprawde, ale ja tego dziecka nie zrozumiem raczej nigdy. dziwna jest, szkoda.
remis w lidze mistrzow to wchodzi do finalu chyba inter, tak mysle, dla mnie to wszystko jedno, ale coz, nie moja sprawa, niech bedzie i inter.
za te mieszkanie trzymam kciuki, tylko to sie liczy, choc nie bede mial internetu i skonczy sie sciaganie filmow, czego i tak juz nie robie, tylko to co zostalo sciagam, ale skonczy sie sciaganie serialii a to chce miec i nie bede tego mial. ale zobacze moze cos wymysle, zobacze.
gielda mi dzis ladnie spadla, niestety nie udalo mi sie kupic akcji, ktore kupic chcialem, ale cersanit poszedl w gore pomimo spadku calej gieldy i to znacznego spadku. brakuje mi 80 groszy by ten cersanit poszedl w gore i bede mial 1 tys zloty na tym, czekam na to, moze sie uda. przydaloby sie, no ale zobacze jak bedzie.
dzis zostalo mi tylko przeczytanie mojej ksiazki. kolejne opowiadnie. poprawilem juz 3 opowiadania, dzis, zaraz bedzie czwarte, tytul dorota. poprawie to zaraz. wiec uciekam to robic. jeszcze mam dwie godziny i spac.

shoping

Wrocilem z zakupow, troche kupilem, nie malo tak naprawde, no ale co. wydalem 36 zloty, nie tak malo jak na mnie, jak by bylo tylko dla mnie to by bylo 10 zloty, no moze z 15 niech bedzie, ale kupilem troche wiecej a to drogie rzeczy byly.
musialem kupic plyn do mycia szyb i mam go, nawet dobry bo z octem jest wiec mi pasuje. kupilem tez dla psa przeciw pchlom cos, juz go splyskalem tym, ale jak to bedzie dzialac tego nie wiem, to kosztowalo 8 pln, kosci dla psa tez i one sa juz w lodowce. kupilem tez w biedronce troche, nie tak malo, jakos na kilka dni mam co jesc, wiec nie tak zle.
z pracy nie wiem czy cos bedzie, choc Renata znalazla mi dzis jakies ogloszenie, ale nie wiem czy cos z tego bedzie. troche watpie, z ogloszenia w radiu byl telefon, nikt nie odbiera. mieszkanie dzwonilem i chce pani za 300 zloty, jeszcze moge pomyslec, moze byc, zobacze jutro po 18, pojade tam. moglbym wziac, ale nie bede mial internetu, ten maly minus.
wyslalem zapytanie do wydawnictwa ale dostalem odpowiedz, ze nie ma tej pani do 9 maja, wiec poczekam, choc dala mi inne maile do kontaktu ale nie chce, poczekam, az ona wroci.
gra do mnie przyszla, moze ja wlacze, ale porazka to jest, ogromna porazka. patrze jakie ta gra dostala oceny z pism o grach i te oceny sa bardzo wyoskie. jakas gazeta 9/10 albo 5+/6, ludzie ja bym dal moze 4/10 tej grze, nie wiecej skoro ona ma tyle bledow w sobie. no ale fachowcy to oceniaja, ktorzy nie maja pojecia o niczym, taki swiat. ale mam ta gre i tyle, moze ja wlacze zaraz, bo Renaty nie ma i tak.
przez noc troche mi sie sciagnelo, dwa filmy, to plus spory. jeden odcinek pelnej chaty, tez maly plus. nie bede wylaczal to przez noc sie bedzie troche sciagac, wiec moze dam rade. na dzis mam co obejrzec, choc miejsca na dysku nagle mam malo. ale co zrobie. cos tam wymysle.
dobra starczy pisania, cos porobie sobie.

Case 39. 2009

Licze, ze to bedzie dobry film, obsada jest ok, ciekawa to musi byc dobry, juz sie zaczyna to patrze sobie.
okazalo sie, ze to horror, troche mnie to zawiodlo, no ale coz moge. ide sie umyc jak wroce to napisze troche.
no i jestem wrocilem, juz lepiej troszke. zeby niestety musze myc prawa reka bo lewa i tak nie moge co wcale nie jest takie latwe dla mnie, no ale jakos te zeby myje, najwiekszy problem, ale coz, co ja moge.
Film, jak film nie. nie spodziewalem sie, ze to bedzie horror, liczylem na cos innego i tak sie zapowiadalo, ale okazalo sie inne, troche mnie rozczarowalo, ale znowu bardzo zle to nie bylo, w koncu Rene tu grala, a ona byle kim w aktorstwie to nie jest. jakos dalo sie obejrzec jutro bedzie enen, nie wiem co to jest, przekonam sie jutro. dobrze, ze obejrzalem to mam troszke wiecej miejsca na dysku. no tak nie wiem czy jutro bedzie enen, bo jak sie cos w nocy sciagnie to moze byc wlasnie to co w nocy sie sciagnie, pewnie kosmiczne wrota, tak sadze, zobacze. bo laptopa nie wylacze juz na noc do konca miesiaca, zobacze co bedzie dalej, ale musze, bo nie sciagne i tak tego co chce a tak moze dzieki tym nocom sciagnie sie troszke wiecej. kto tam wie.
pies sobie spi, jak ogladalem film to chcial wyjsc na dwor ale jakos zasnal, potem go obudze i wyjde z nim jeszcze to zrobi siku sobie i moze bedzie rano lepiej, choc kto tam wie i tak mnie budzi rano codzien.
crime story sie troszke sciagnelo, nie tak duzo, ale zostalo 120 mb, moze sie uda do konca miesiaca, ale nie wiem, no nie wiem.
pelna chata juz ja ogladam i kasuje, ale nie sciaga sie prawie wcale, tyle co nic. choc wiekszosc odcinkow to ma juz po 90% ale nie sciagaja sie do konca, wiec troche slabo jest.
dodalem te filmy co mialybyc sciagniete w czerwcu, no i jest 10 plikow, nie tak malo, to o papiezu, polowa z tego bo 5 plikow o nim, reszta to filmy dla Renaty jakby, ale predko tego nie sciagne, nie wiem czy sie uda, no nie wiem, zobacze.
ukazalo sie jedno ogloszenie o wynajem mieszkania, jutro tam zadzwonie i zobacze co to jest i za ile, jeszcze dwa miejsca z praca znalazlem to postaram sie tez jutro tam zadzwonic, bo sa tylko telefony, nie ma maila, zobacze.
dzis glownie robilem jedno. czytalem caly dzien prawie. ksiazka ps kocham cie jest juz przeczytana w polowie, wiecej nawet. to sie szybko czyta, srednio mi sie to podoba, takie nie wiem, dziwne dla mnie. ale czytam to. jak bym sie uparl to bym jutro to skonczyl albo w dwa dni, ale nie wiem czy to sie uda, nie wiem, no musialbym miec ochote na to, a nie wiem jak bedzie.
no bo jutro mam niby dostac ta gre upadek reichu no i nie wiem, moze ja zainstaluje i bede w nia gral to mi zajmie troche czasu, ale nie wiem czy dostane, choc gosc napisal, ze dzis rano wyslal, jak priorytet to moze bedzie na jutro, zobacze. ciekaw jestem troche tego.
wczoraj w nocy i dzis tez poprawilem opowiadania mojej ksiazki. w nocy wczoraj opowiadanie pierwsze alicja a dzis drugie agnieszka. alicje troche zmienilem, duzo nie, ale troche dodalem, sporo skasowalem, nie wiem czy dobrze, no ale skasowalem. agnieszki nie poprawilem wcale, moze nawet byc. zaraz pewnie poprawie karoline jeszcze, bo co tu mam robic, nie wiem. w tv nic nie ma to sobie to przeczytam i poprawie jak cos bedzie do poprawy bo moze nie bedzie nic, okaze sie. no ale to justowanie tekstu to wiadomo, zawsze cos jest, akapity i takie tam. jakbym mial alicje i karoline to bym wyslal to, pewnie tak zrobie. jutro wysle, no postaram sie wyslac pytanie do tego wydawnictwa i wyslal bym im te 30 stron. watpie by cos z tego bylo, no ale trzeba probowac.
wczoraj w nocy obejrzalem tez szerokie tory, fajny byl ten odcinek, naprawde ciekawy. byla wies, z ktorej pochodzi rodzina prezydenta rosji miedwiediewa, niezle. tak zmienili ta wies, wszystko tam jest teraz, no wszystko. a pojechala wlodarczyk do innej wsi i pyta co babcia ma w domu, ogrzewanie? nie. woda? nie, no kurwa nic nie ma, jezeli wody w domu nie ma. ale jak nie ma. jest kurna jest studnia. zima -30 stopni w woda w studni nie jest zamarznieta, dziwne jakby, ale fajnie, no takie zycie. to jest XXI wiek podobno nie. asfalt nie, nigdzie nie ma, ale wies prezydenta ma. rosja mocno w tyle jak widac, bardzo. ale zmienia sie, powoli sie zmienia, troche moze sie poprawia, ciezko jest, ale bedzie lepiej. powiedzialy te panie, ze odkad putin nastal to jest emerytura bo tak to nikt jej nie placil, wiec putin cos im dal, teraz miedwiediew tez, wiec jakis pozytyw niby. i to ma byc mocarstwo, bardzo watpie by w usa w jakims domu nie bylo wody, a w rosji tak jest, wiele ich jeszcze czeka. nie zaluje, ze ogladalem te szerokie tory, bede czekal na kolejny odcinek, to jest ciekawe dla mnie.
jak fajnie, w trakcie pisania sciagnal mi sie jeden odcinek pelnej chaty, i to 3 seria to mam z niej juz 2 odcinki, zawsze cos.
no dobra uciekam, zajme sie pewnie poprawianiem karoliny, bo ksiazka ma 600 stron a ja zrobilem dopiero 30, to jeszcze nie malo zostalo, a trzeba to zrobic.
i jeszcze jedno na koniec, by nie bylo, ze ja nie mysle, a mysle sporo, duzo mysle o Iwonie, mam nadzieje, ze jeszcze ma ochote to czytac, mysle tez o Izie, ktorej postaram sie nie nazywac juz Bella, ale mysle o niej i jestem ciekaw co u niej. no o wielu kobietach mysle i marze sobie, ale o tym innym razem, starczy na dzis.

Crime Story 111 For Love Or Money

Skonczylem juz na dzis, prawie, jeszcze dwie, trzy rzeczy, no jedna z nich wlasnie robie. wzialem prysznic i fajnie. wysmarowalem luszczyce no i tyle z tego.
czekam teraz na tomka lisa, potem jeszcze szerokie tory na tvp1, teraz jest cos na tvp1 tez, cos o tej tragedii co byla, solidarni chyba, nie wiem do konca, ale slucham, bo nie moge patrzec, przeciez pisze nie. ale czasem zerkam co tam jest, czasem.
serial, kolejny odcinek obejrzalem, to byl 11 odcinek, czyli caly miesiac ogladania, no jakby miesiac, bo juz nie pamietam kiedy zaczalem na to patrzec, kiedys sprawdzalem, ale nie wazne. no ale kwiecien niech bedzie i 11 odcinkow czyli polowa pierwszej serii jest obejrzana, no to w maju skoncze ogladac 1 serie, no tak mysle, ze tak bedzie. zobaczymy jak bedzie, ale tak moze byc.
dzis rano tez na sniadanie obejrzalem sobie ostatni dzien rajdu turcji, nie bylo tak zle. salo sie cos, co nie stalo sie od dawna bardzo dawna. bo wiadomo, ze loeb jest najlepszy i nikt z nim nie wygrywa a drugi jest zawsze hirvo, ale teraz bylo inaczej, na drugie miejsce ciagle wchodzi nie hirvonen a solberg, to jest ciekawe, za pettera trzymam kciuki, wiec nie tak zle, ale loeb jeszcze bardziej odskakuje no i nie wiem jak bedzie. kolejny rajd za dwa tygodnie i zobacze jak bedzie.
na dysku sprawdzalem, no na dysku mam 45 gb, ktore sa do skasowania, obejrzenia jakby najpierw i skasowania, sporo tego, malo miejsca na dysku mam przez to. na drugim jest prawie 20 gb tez filmy do obejrzenia i skasowania. same to co sie sciaga ma z 20 gb, nie tak malo. jutro jakis film obejrze, cos tam sie skasuje, ale to i tak malo, ciagle malo. nie chce ogladac dwoch filmow dziennie, bede ogladal jeden, jakos to sie skasuje w koncu, jakos dam rade no.
troche mi sie sciaga, ale tak srednio. crime story zostalo okolo 135 mb, nie tak duzo znowu, wiec powoli to idzie. reszta sciaga sie tak sobie. no ale troche tak. filmy najwazniejsze, negocjator 50% dopiero a sciaga sie juz 3 dni. reszta tez tak sobie. pacyfik sie dzis pokazal i tez go dodalem to ponad 500 mb, nie tak malo. dalej bedzie peleliu, tam walki trwaly dlugo, wiec jeszcze to pewnie nie ostatni odcinek o peleliu potem moze na koniec bedzie okinawa, przekonam sie, ale pacyfik mi sie sciaga. tego mam juz 70%, to juz cos.
u Renaty dzis nie bylem, teraz jest juz cieplo wiec pewnie nie bede juz do niej jezdzil tak czesto jak jezdzilem, no raz w tygodniu, teraz nie wiem jak bedzie. to ma male plusy, taniej, bo benzyna mniej mnie kosztuje no i papierosow mniej wypale, wiec to tez maly plus jest. tez mniej ciut piszemy na gg, troche zawsze piszemy, ale nie tak duzo jak kiedys. przez to wiecej czytam. dzis przeczytalem sporo ksiazki dalej, juz prawie polowe ksiazki ps kocham Cie mam za soba. tak srednio mi sie podoba, poczatek byl ok, ale teraz jest takie nie wiem, no nie wiem. ksiazka jest bardzo inna od filmu, bardzo inna, bardzo, ale to normalne dosc. ksiazka jest nawet ok, poczatek mi sie podobal, teraz jest takie nie wiem co, ale czytam, czytam dalej, kiedys to sie skonczy i bede czytal samotnosc w sieci.
czekam tez na ten fall of the reich az gosc mi przysle, bo jestem ciekaw tego, ogolnie to jak dzis wyslal to bym mial na jutro, ale watpie w to troche i jutrzejszy dzien pewnie tez mi minie na czytaniu, no i prasowaniu tez. w srode pojade zakupy zrobie jeszcze. cos tam bede musial kupic. mieso dla psa to wazne, cos na pchly dla niego tez, obym nie zapomnial tylko. jeszcze cos do mycia okien tez potrzebuje i moze mopa tez kupie, zobacze. tez potrzebuje jakiejs sikierki do krojenia kosci dla psa. bo mam w tym domu, ale musze miec jak sie wyprowadze, tak na zapas musze to kupic. mopa tez musze na zapas kupic. bym mial w przyszlosci dla mnie tylko.
zmiany male moje w sieci. nie ma mnie na czacie wcale, juz nie bedzie mnie tam nigdy raczej, bo po co, jak by byl occ to moze, ale jak nie ma nakladki na czata to juz tam nie wejde. nie ma po co, jak sSs tam byla, to jeszcze bylo po co a tak to nie ma sensu. druga zmiana to wylaczenie mnie w gg, jestem caly czas na gg, ale juz nie bede nigdy dostepny, ciagle bede juz na niewidoczym, juz nie bedzie mnie widac, ze jestem nigdy. nie chce juz tego.
czekam na lisa a tam jeszcze reklamy sa no, caly czas reklamy, kurde ile mozna no. wiec wracam sobie na tvp1 o tym jak to ludzie sa zebrani pod palacem namiestnikowskim na krakowskim i mowia o tym czekaniu po smierci prezydenta, bo reklam nie ma sensu ogladac. kurwa lis ma byc o 21:45 a juz jest 21:50 no i jak tak mozna no, jak, kurwa co z telewizja no. juz jest, dobra, moge popatrzec i posluchac. po nim z poltorej godziny czekania na szerokie tory i co bede robil, nie wiem, co moge. pozostanie mi czytanie ksiazki, i pewnie tak bedzie.
na koniec. bylem dzis na stronie wydawnictwa czarne. bylo napisane, ze wyslac mozna 30 stron. wiecej nie chca, ale jakos nie mam przekonania. wysle tam pewnie. nawet szybciej niz myslalem, bo 30 stron to poprawie dosc szybko, potem napisali, ze dwa miesiace czekania na podjecie decyzji. nie mam do tego zaufania jakos i tak mam przeczucie, ze kazdy wydawca odrzuci moja ksiazke.
a jeszcze mam jedno marzenie. od wczoraj chyba. jak bylem w pracy to dostarczylem pizze komus, taka fajna dziewczyna i ona jest bohaterka jakby. takie mlode dziecko. ona byla mloda, nie wiem ile miala lat. obok mnie mieszka, na ulicy hlaski, ktorego lubilem czytac, bo hlasko swietnie czytal. w moim marzeniu to dostarczam jej pizze a ona poznaje w mojej osobie autora ksiazki, ktora ona wlasnie czyta i podoba sie jej bardzo. rozmawia ze mna, przynosi ksiazke, ja jej sie wpisuje w niej. dedykacje jej pisze, ktora juz mam w glowie o jej oczach pisze, ktore sa urocze. no ale to tylko marzenie przeciez, moje marzenia niespelniaja sie nigdy, wiec to sie nie stanie.
dobea lece, bede ogladal tego lisa bo przeciez tylko slucham.

Crime Story 110 Justice Hits The Skids

No i dobra, skonczylem ogladac ten odcinek, nawet byl ciekawy, podobal mi sie, cos sie dzialo. nadal torello niby lucke sciaga, ale o nim nie bylo duzo. pobili tak ta czarnoskora dziewczyne tego prawnika, ze ona znalazla sie w szpitalu, bo ona w czarnej dzielnicy szukala informacji u prostytutek no u takiego ciemnego elementu to pobili ja i szpital wiec szukali tych gosci i w koncu ich znalezli. a dobre bylo na koncu to, ze jak zlapali tego goscia jednego, bo reszta zginela podczas oblawy to jego obronca jest facet tej czarnoskorej kobiety imieniem susan. no ciekawe nie. on sobie w glowie wyobrazal, ze go zabija, ale moge sobie pomysle o tym. bo to dosc moralne jest. on jest obronca i musi go bronic. ja w takiej sytuacji bym zrezygnowal z obrony tego goscia bo jestem zwiazany ze sprawa i nie wolno by mi bylo, to nieuczciwe by bylo.ale tego raczej dalej tu nie bedzie, tak mysle. za tydzien obejrze kolejny odcinek sobie. nie bylo tak zle dzis, nawet fajnie podobalo mi sie.
w pracy tez bylem, duzo pracy nie bylo, ale troche bylo, nie tak zle. cos tam mam, tylko nie pojechalem zatankowac samochodu po pracy no i nie mam do pelna. za tydzien to zrobie w piatek moze, zobacze jak wyjdzie. ale dobrze, ze bylem. tylko wypalilem az dwa papierosy, to nie dobrze i kupilem inne jakies tansze i nie smakuja mi bardzo te 20 byly lepsze, kupie je w maju ponownie, zobacze jak bedzie. pierwszy byl zly, drugi juz ciut lepszy, ale nie wiem.
wszystko mi zjdeli. dzis rano nawet ser zolty mi zjedli i musialem jechac do biedronki i sobie wszystko kupic, tak to sie robi, i pretensja do mnie, ze ja tu podobno cos jem, prawie nic nie jem, ale co ja moge, nie wazne nie. zakupy zrobione i dobrze. kupilem tez cole, ale cola zero i nie smakuje mi wcale, juz wiecej jej nie kupie. nastepnym razem kupie moze cole light sprobuje jak to smakuje bo tego nie wiem, zobacze, to nastepnym razem.
pozno juz, pozniej skonczylem ogladac serial bo bylem w trakcie sie myc i tak z 20 minut pozniej wyszlo, no trudno, ale umylem sie i jestem juz w lozku, to maly plus jest. zaraz spac. jeszcze musze obejrzec wypowiedzi zawodnikow po rajdzie elmot.
wygral kuchar, nie dziwie sie, kuzaj blisko drugiego miejsca, ale sie nie udalo. kajetan drugiego dnia lepiej. no i fajnie, elmot nie taki zly, ale ja nie mam przekonania do tego rajdu jakos, nie wiem czemu, no nie mam. jutro obejrze sobie ostatni dzien rajdu turcji rano, to zobacze jak tam bylo i moze cos napisze o tym jutro, zobacze, bo tam naprawde bylo ciekawie dosc.
dzis tez troszke czytalem ps kocham cie, ta ksiazka mi sie podoba, ma cos w sobie. milo sie to czyta. otworzylem tez moja ksiazke nieszczesna i kurde zaczalem to poprawiac i justowac tekst, zaczalem czytac i kurde podoba mi sie to, naprawde to sie fajnie czyta, to jest pisane takim innym jezykiem niz inne ksiazki jakie czytam, podoba mi sie to bardzo, naprawde bardzo mi sie to podoba, no nie tylko mi sie podoba, bo wiele osob mi mowi, ze to jest swietne, ale co to da, nie wiem. mi sie podoba, nie poprawilem duzo, tylko wyjustowalem jedna strone, bo to mi sie tak podoba, ze nie moge tego czytac, no nie moge, kurde nie moge, to jest swietne no, jak ktos nie chcialby tego wydac, nie wiem. ale coz zycie.
jezeli chodzi o sciagnie to tak sobie. ogolnie to crime story to jeszcze jakos idzie. sciagnal mi sie dzis jeden odcinek i zostaly juz tylko 3 odcinki do konca i 150 mb, powoli to idzie, tak 30 mb dziennie i bede to mial do piatku, moze sie uda. jezeli chodzi o filmy to jest slabo i zle. bo tak negocjator, ktory mial mi sie sciagnac w dwa dni bo to dwa pliki sa i mam tego 550 mb tylko, nawet to nie jest 50%.  to sie nie sciagalo to dalem inny film i mam go 13 mb tylko. no ale on jest powiedzmy na poniedzialek nie. ale co z tego i tak sie nie sciagnie pewnie. to wystartowalem film, ktory mialbyc na wtorek i jego mam 300 mb, nie tak malo ale on jest duzy bo ma 1,3 gb wiec nie malo. gra liberation 80 mb, malo bardzo i kolejna gra kompania braci 700 mb, nie tak malo jakby, ale dzis powinno byc juz z 1 gb zeby bylo normalnie, predko tego tez nie bedzie. pelna chata sie tez jakos sciaga, ale slabo, tylko 4 seria mi dochodzi, bo z 3 to mam nadal tylko jeden odcinek, cienko troche a to juz miesiac sciagania i nic tak naprawde nie mam. wiec pewnie sie zejdzie z dwa miesiace na to, tak mysle, jak nie dluzej, zobacze.
dobra lece juz, bo pozno, obejrze te wypowiedzi po elmocie, wyjde z psem na dwor i spac.
a jeszcze. dzis juz jest przekroczone 400 wejsc na bloga w tym miesiacu, raczej nie widze szansy na 500 wejsc, ale kto wie. choc 400 jeszcze akceptuje, nie wiem czy 500 to nie bedzie za duzo i czy nie zmienie adresu wtedy. choc i tak bym wolal ten adres t2m, ale w tym roku go nie bedzie juz raczej. kolejna zmiana powinna byc 1 czerwca a potem nastepna 1 wrzesnia, zobacze jeszcze jak to bedzie.
no to lece juz.

elmot not only

Leci w tv sami swoi, nie wiem ile razy to widzialem, no ale leci. bylem zrobic zakupy, musialem kupic wedline i ser zolty, bo przeciez matka dala caly moj ser, ktory by mi do srody starczyl to ona sobie zjadla, no i pretensja do mnie, bo jak inaczej, nie moze byc inaczej. ale kupilem i mam co jesc, nie tak zle.
ale pisze z innego powodu jakby. bo wczoraj bylo pozno i nie zdarzylem napisac o elmocie a tam nawet ciekawie, obejrzalem tez dzien drugi rajdu turcji. ale moze o turcji jutro. dzis i teraz o elmocie. tam jest dosc ciekawie. kuzaj dziwne bo 3 jest, nawet jest gorszy od solka co mnie dziwi, solek bardzo ladnie jedze. kuchar pierwsze miejsce. kajetan mial wczoraj pecha bo kapec i rajd sie dla niego skonczyl, ale dzis jedzie ladnie, chyba na drugie miejsce za kucharem wiec troche punktow bedzie, nie tak zle. jak patrze to frycz tez dobrze, o dziwo n-ki sa szybsze i ladnie jada. no mozna bylo sie tego spodziewac bo zwezka jest szersza o milimetr, to cos daje, nie tak zle. juz niedlugo elmot sie skonczy i zobacze jak to wyjdzie. ale kuchar jak sie nic zlego nie stanie to wygra ten rajd, a chcialbym by w koncu solek cos wygrac, bylo by ciekawie wtedy, tyle czekania na to, a by sie udalo, no zobacze, moze i przyjdzie na niego czas, kto tam wie. wielka niespodzianka sa dla mnie perkusyjni bracia. bebenki zaskoczyli mnie tym, ze nie jada w n4 tylko w pucharze citroena, i sa na pierwszym miejscu, podniesli jak sadze poziom rywalizacji tam i bede za nich najmocniej trzymal kciuki teraz. bardzo fajnie, ze taki kierowca przechodzi do klasy nizszej gdy nie ma kasy na wyzsza, ale robi wszystko byle tylko jezdzic, kocha ten sport, co mi sie bardzo podoba, ja bym tez tak robil, tylko by jezdzic, nie wazne czym, byle tylko jezdzic. ale puchar citroena chyba bedzie w tym roku jeszcze lepszy niz przez ostatnie dwa lata, a wtedy tez nie bylo zle. zobacze jeszcze jak klasa n3 i puchar clio bo tez jestem ciekaw tego. n4 ubylo troche, ale ten rok bedzie ciekawy, szkoda, ze na tym rajdzie nie ma bryan’a bo jestem ciekaw jak by on wygladal teraz, ale wroci moze, moze bedzie. nawet w n4 moglby byc, ciekawie bedzie, ale zobacze.
wczoraj przeczytalem troche ps kocham Cie, nie tak malo, duzo raczej, zaraz poczytam dalej pewnie, bo co tu robic innego, bede czekal az zadzwonia z pracy, jak zadzwonia to bedzie milo, cos tam jeszcze zarobie i bedzie milo, no dobra starczy, uciekam. ogladam dalej sami swoi, bo nic innego dzis nie bedzie w tv, sprawdzalem.
a jeszcze walka nad ranem byla, ale mnie boks i przemoc nie interesuje, nie wiem czym sie tu podniecac, ale wiem, ze polak wygral i tyle, starczy nie. ale nie lubie boku i zadnej przemocy wiec to nie dla mnie.
no lece.

The Pacific 106 Peleliu Airfield

Skonczyl sie serial, dzisiejszy odcinek byl ciekawy, no dobry dosc. ta bitwa o peleliu nie byla latwa, no jak na wojnie nigdy nie jest latwo, ale tam nie bylo naprawde latwo. brak wody to straszne jest. bo jesc to mozna i nie jesc z tydzien, ale wez nic nie pij, wez nic nie pij dwa dni, jestem ciekaw, ja nie wiem czy bym dal rade bez wody tak dwa dni i to jeszcze w ruchu biegasz i tak dalej, nie latwo. ogolnie peleliu nie bylo latwe. zginelo tylko 1,5 tys amerykanow i to do 10,5 tys japonczykow, ktorzy zgineli jest ciekawe porownanie, ale amerykanie mieli 6,5 tys rannych a japonczycy ilu mieli, no wlasnie oni nie mieli rannych wcale, bo na wyspie bylo 10,5 tys japonczykow i zgineli wszyscy, niezle nie, ale tak bylo zawsze, przy kazdej bitwie z japoncami, no oni tak walczyli, smierc albo smierc tylko taki wybor mial japonczyk, nie inny. cos czuje, ze kolejny 7 odcinek tez bedzie o peleliu dalej, bo wali tam trwaly prawie dwa miesiace a ta wysepka ma 3 km kwadratowe, to jest malenstwo. teraz tam mieszka 700 osob tylko, no bo gdzie tam mieszkac. ogladam to sobie i mysle, ze serial kompania braci byl jednak lepiej zrealizowany, no ale to tez wojna, tez nie latwe, ale obejrzalem to dzis a powinienem wczoraj po pracy, ale nie pojechalem.
dzis bylem w pracy, 3 godziny bylem, nawet nie, bo dokladnie to 2 godziny i 45 minut, w tym czasie zarobilem do reki 87 zloty. nie tak zle. przejechalem 25 km dzis, tez nie duzo jak mysle. wiec dzisiejszy dzien nie taki zly. odrobilem prawie wszystkie koszty jakie ponioslem w tym tygodniu, na samochod oczywiscie, prawie odrobilem, jutro jak pojde to bede mial odrobione, bede na zero. no zobacze. jutro jak pojde to obejrze sobie wieczorem crime story, tez bedzie fajnie. bylem w pracy ale papierosow nie mam nadal, nie kupilem ich, jutro tez postaram sie nie kupowac i w ten sposob kupie dopiero w maju. dzis papierosem poczestowal mnie mariusz bo ja dawalem mu mojego ostatnio, wiec zrewanzowal sie i nie kupilem. zobacze jak bedzie jutro. jak nie kupie jutro to tez nie bede mial na poniedzialek zadnego jak bede u renaty to nic nie zapale, zobacze jeszcze jak bedzie, cos tam wymysle.
no i sciagnie jeszcze. nie tak dobrze z tym do konca. bo dodalem do sciagania film negocjator, ale ma malo zrodel i sciagnelo mi sie go tylko 250 mb a to dwa pliki i powinno sie sciagnac 1,4 bg a mam z 15% gdzies w takim przypadku. dodalem jeszcze inny film i tu ciut lepiej bo mam 400 mb to juz ciut lepiej moze na jutro bedzie, oby. crime story to dosc wazne zostaly 4 odcinki i 175 mb do konca, powoli idzie, dzis kolo 25 mb chyba. no i dodalem dwie gry do sciagniecia, pierwsza, ktora juz mialem, ale nie dalo sie grac bo byly jakies bledy to sciagnelo mi sie 30 mb a ma byc 1,3 bg to sie bedzie sciagac w tym tempie z 3 miesiace pewnie, predzej to kupie. dzis kupilem za 5 zloty ta druga czesc upadek rzeszy, kiedys mi to przysle ten chlopaczek i jak skoncze w to grac to tez to sprzedam na allegro, ale nie za 5 zloty tylko za 1 pln to i tak grosze sa. druga gra, ktora dodalem to kompania braci i ona sie sciagnela troche tak z 440 mb mam, ale musze miec 4,5 gb to duzo troche, bedzie sie sciagac dlugo.
kurde juz niedziela jest, musze isc spac. jeszcze z psem wyjde na dwor, niech zrobi siku, dzis obudzil mnie o 5 rano. a tez wyszedlem z nim tak pozno i w nocy jak spie to on nic nie pije wiec nie wiem czemu nagle chce siku znowu.
dzis jak wrocilem z pracy to na koniec, wrocilem i chcialem zrobic kolacje, ale nie moglem bo cala moja wedline mi zjedli i jeszcze maja pretensje, ze ja tu mieszkam bo jem co oni kupuja, no pretensja do mnie. zjedli mi wszystko a gdzie ja kupie cos o 23 w nocy w sobote, no gdzie kurwa cos kupie i jeszcze pretensja do mnie. musze jutro jechac i kupic wedline bo jak. ale kurwa ojciec wie lepiej, ze ja jem to co matka kupuje, no kurwa jem, no jem bo jak inaczej, sam sobie robie obiady, sam kupuje jedzenie, ale to malo, ja musze miec i moja wlasna lodowke chyba, ale co to da, nic oni i tak wiedza swoje, lepiej wiedza, nie ma sensu o tym myslec, no nie ma. i tak sobie troszke humor poprawilem bo bylem w pracy wiec jest ciut lepiej, moze bedzie mi sie lepiej spalo, zobacze. no uciekam bo pozno juz.
a jeszcze jedno, na blogu w tym miesiacu bedzie niedlugo juz 400 osob. no i tak, wolalbym z 300 ale dobra 400 to nie tak duzo znowu. myslalem, ze bedzie gorzej bo poczatek to swiadczyl o tym, ze bede mial w miesiacu ponad 1000 wejsc, ale zaloba sie pojawila i jest lepiej, do 400 brakuje juz z 15 osob to sie uda. a nawet jest szansa na 500 w tym miesiacu zobacze. bo do okraglej liczby sie raczej nie uda. ona bedzie przekroczona dopiero w maju.
no dobra starczy jak cos zapomnialem a bylo wazne to napisze jutro, bo bylo cos. rajd elmot w koncu i ogladanie przeze mnie rajdu turcji, o tym musze jeszcze napisac. napisze jutro.

April Showers 2009

film sie skonczyl, troche mnie zawiodl, mam porownanie do filmu slon, a on jest straszny, ten tez nie byl latwy, ale tak bardzo mnie nie poruszyl, tak mocno przerazajacy nie byl. slon pokazywal co sie dzialo realnie, a w tym filmie byly pokazane tylko uczucia osob, ktore w tym wszystkim braly udzial. nie latwe to bylo, wiem o tym. na koncu byly spisane wszystkie takie zdarzenia w usa, bylo ich duzo, pewnie w sumie zginelo ponad 200 osob tak mysle. najwieksza tragedia to jakas szkola, juz nie wiem jaka ale w niej zginelo az 34 osoby. nie malo. byla tez szkola gdzie zginelo 15 osob, ale tego bylo sporo, bardzo duzo. kwietniowe lzy to przetlumaczyli, ja bym to przetlumaczyl inaczej, no ale coz. ogolnie to jest cos w tym imieniu april, bardzo mi sie podoba, jakbym mial corke to chcialbym by miala wlasnie tak na imie, by miala imie april, bo przeciez nie moge jej dac na imie kwiecien nie. w polsce to nie jest mozliwe, ale jakos ten kwiecien do mnie przemawia, to wiosna jest pewnie dlatego, choc myslalem, ze maj lubie bardziej, bo teraz maj dokola maj, wyswieca ogrody i caly ja i cala TY, no tak w piosence. a to imie april lubie to z angielskiego z francuskiego jest avril, ale chyba wole wlasnie april tak mysle. ten film mocno mnie nie zachwycil, poza tym myslalem o sloniu dzieki niemu i o innym filmie, ktory chodzi mi po glowie, ogladalem go dwa lata temu w kinie w zwierzyncu. w kinie jowita to bylo. film gusa santa, paranoid park, tez bym chcial to obejrzec ponownie, kiedys moze sie uda. zobacze, moze pod koniec roku, zobacze, pomysle o tym kiedys.
z pracy zadzwonili ale bylo pozno i powiedzialem, ze nie przyjade, juz kolacje mialem zrobiona, smaochody wstawione do garazu, to zanim bym je wystawil to bym byl tam przed 21 no to na godzine mam jechac, nie oplacalo mi sie to i zostalem w domu, obejrzalem ten film, ale dzieki temu nie obejrze dzis pacyfiku nie, moze obejrze jak pojade jutro, zobacze.
sciagnie powoli idzie, crime story troszke poszlo i juz jest mniej, mniej zostalo. niecale 210 mb zostalo, powoli sie zbliza juz jutro bedzie mam nadzieje mniej niz 200 mb a za kilka dni bedzie mniej niz 100 mb i fajnie bedzie. filmy tak sobie. ten film, ktory zostalo 4 mb z wczoraj nie sciagnely sie te 4 w ciagu calego dnia, a to film na przedwczoraj, film na wczoraj bedzie za kilka minut. zostalo z 5 mb. film na dzis jeszcze 230 mb zostalo. troche jeszcze sie sciagnie dzis, ale caly sie nie sciagnie na pewno.
przez to, ze nie mam teraz gier bo stracilem dzis dwie gry o drugiej wojnie to troche zle, ale co moge, nic nie moge nie. zobacze moze kupie za te 5 pln fall of the reich i cos bede mial do analizowania historii, potem pomysle. to liberation dodalem jakies ale nie wiem czy to bedzie to i czy bedzie to dobra wersja, nie mam pojecia, poza tym i tak sie nie sciaga wiec, kto tam wie czy cos z tego bedzie. dodalem kolejne liberation i nie ma zadnego zrodla, wiec sie nie sciagnie nigdy raczej, no ale co tam, niech sobie bedzie, jak sie nie pojawi zadne zrodlo to w poniedzialek to skaskuje.
ide sie umyje zaraz, co tu robic. telewizje wlaczylem. tvp info, cos tam beda mowic, zobacze.
musze chyba zmienic cos w moim marzeniu, nie marzyc juz o tamtej marcie, albo jak o niej to zmienic cos w tym, moze nie poznanie przez psa, dzieki niemu, moze przez kino i film, tak mysle, zobacze. dzis przed snem bede sluchal polski lacznik. to ciekawe jest dosc mocno, lubie to bo pokazuje, ze niemcy chcieli wspolpracy z polskim rzadem na emigracji w londynie i co lepsze polska jak sadze byla blisko akcepracji tego pomyslu i co by bylo, co by angole zrobili, nie wiem. ale bylo bo problemie bo nagle sikorski zginal w wypadku lotniczym i nigdy do niczego nie doszlo. a wojska z wielkiej brytani moglyby byc przerzucone na wschod i armia w polsce by byla rekrutowana do walki z zsrr, ale nie przeciwko aliantom na zachodzie. taki byl pomysl abwery ale coz, to tylko sa jakies przypuszczenia.
dobra ide juz sie myc, nie ma co. posiedze jeszcze z godzine, cos tam porobie, ale chyba nie bede czytal mojej ksiazki, choc w koncu musze zaczac to robic, no musze, to jedyna szansa jest dla mnie, wydanie tego, jedyna szansa na zycie dla mnie, inaczej nie ma sensu bym zyl na tym swiecie. no i tyle.
a jeszcze Ania do mnie napisala sms’a o 20 gdzies, jakos tak. nie wiem po co ona do mnie pisze. bo napisala czy juz jestem gotowy zaakceptowac spotkanie z nia na kawie, i po co o to pyta, juz pytala o to kiedys i powiedzialem tak i co z tego, nic. ja o niej nie mysle wcale, wyleczylem sie z uczucia do niej, co cieszy mnie bardzo, nie mysle o niej nawet przez sekunde na miesiac, to fajnie.
dobrze starczy, lece sie umyje.

not fine

Ogladam powrot ostatnich 21 cial, wrocily po dwoch tygodniach do polski. tusk wlasnie przemawia i mowi o tym. ja oczywiscie zasnalem jak byl teleekspess i nie obejrzalem go. to nie fajne bylo. renaty nie ma, nie wiem czemu, ona znika ostatnio czesto, widocznie tak ma byc i trudno. ja czekam moze zadzwonia z pracy to cos zarobie, nie wiem jak bedzie bo juz 19 jest, to kto wie, nie mam pojecia jak bedzie.
dzis obejrzalem pierwszy odcinek pelnej chaty, ogladalem go wczesniej, rok temu gdy sprawdzalem to tylko, czy bede chcial to ogladac. chcialem wiedziec czy to jest w miare smieszne. niania byla smieszna tak srednio, ale troche rodzinna, pelna chata troche podobnie, bo bardzo smieszne to nie jest, ale ogladam. sciagnely mi sie tez wszystkie dni rajdu turcji wiec sobota i niedziela je sobie obejrze a pelna chata powroci w poniedzialek. internet mi przestal dzialac, nie wiem czmeu. musialem wylaczyc laptopa i wrocilo wszystko, nie wiem czemu tak. jezeli chodzi o sciagne filmy to tak sobie. bo film na wczoraj zostalo go 4 mb, ale to nie chce sie sciagnac za cholere i nie sciaga sie. a to juz nie na wczoraj a na przedwczoraj. ten na wczoraj zostalo 90 mb i moze sie uda, zobacze. ten film na dzis to 387 mb zostalo, do konca dnia sie raczej nie uda. watpie w to. crime story znowu powoli troszke sie sciagnelo. tu nie tak zle, bo zostalo z 210 mb do konca, nawet fajnie. tak po 40 mb sie sciaga wiec za kilka dni bedzie. zobacze. bo zostalo tak kolejne odcinki 8, 34, 74, 102 mb, wiec powoli, jakos sie uda. te filmy to nie takie latwe. za wolny mam internet to nie ma sie co dziwic.
ale tak stalo sie cos gorszego. bo skonczylem grac w blitzkrieg II, skonczylem trzy kampanie i co sie stalo. mialem jeszcze dwie czesci tej gry, no ale okazalo sie, ze zadna z nich nie dziala, sprawdzilem dzis te dwie jakie kiedys sciagnalem a to z 6 gb bylo, i obie czesci musialem skasowac i co teraz zrobic, nie siagne tego na nowo, bo jak znowu. jedna z tych czesci moge kupic za 5 pln, moze to zrobie choc ja nie chce tej gry miec w domu skoro ona jest taka zla. moze kupie zagram i sprzedam ja pozniej. zobacze. tylko ta za 5 pln jest do kupienia fall of the reich, a ta czesc liberation to prawie 40 pln i tyle to na pewno nie dam za gre z tyloma bledami, poczekam moze jeszcze. moze uda sie sciagnac inna, nie wiem. ale kazda z gier zostala skasowana i widocznie tak mialo byc no i co zrobie.
czekam, moze zadzwonia z pracy, ale juz 19 jest, to jak zadzwonia to pewnie na 20 nie predzej raczej, jak nie to obejrze sobie jakis film. pacyfiku nie obejrze, no trudno, zobaczymy, godzine jeszcze maja by zadzwonic, moze zadzwonia, kto tam wie.
nie podoba mi sie to moje zycie, wcale nie, fajnie, ze pisze. fajnie, ze wielu osobom podoba sie to co pisze, ale nie chce mi sie zyc tak jak zyje. naprawde mi sie nie podoba, ale co zrobie. moge sobie tylko marzyc, bo co bedzie w tym zyciu, nic nie bedzie, przeciez nic. zero pracy, nikt mnie nie zatrudni wiec siedzenie w domu, kasy mam troche to jakos zyje nie, jakos, ale nie chce tak no i tyle. musialbym sie przeniesc do warszawy i nie wiem czy to znowu zrobic bo nie chce warszawy, nie chce kurde nie chce. poza tym musialbym znalezc tam mieszkanie jakies, a przeciez pojde do pracy to dostane z 1300 pln a za mieszkanie zaplace ile no z 1000 no i co to za biznes dla mnie, zaden. no nie wazne, cos musze wymyslic, bo juz nie mam sily by tak bylo jak jest, nie mam sily.
dobra uciekam, cos tam porobie jeszcze. zrobie jedzenie dla psa. potem dla mnie, film obejrze, albo pojade jeszcze do pracy, kto wie. wieczorem moze jeszcze napisze jakies dwa slowa. zobacze.