hopes for new way

jade zaraz na zakupy, od ojca rano wysluchalem sie jakie jest moje zycie okropne, nie da sie tak zyc, w brudzie, no bo ja. no coz ja odkurzalem w pokoju w poniedzialek, moze trzeba czesciej, nie wiem juz, ale brud to brud, nie ta sie tak zyc, on przeciez wie lepiej, ale mialem pisac o czyms innym, moze odwrotnie.
myslalem troche, sporo myslalem o jednym, o tym by sie wyprowadzic, wyjechac z tego miasta i zostawic ta rodzine, ojca i matke na zawsze i nigdy juz ich nie spotkac, tak bym chcial. mialy byc rozne miejsca, morze, bieszczady, ale zmienilem zdanie. jednak wybiore szanse na milosc a te szanse sa we wroclawiu lub suwalkach. bo wroclaw to tam jest mad the damn a w suwalkach jest insSso. no coz jak bedzie, tego nie wiem. ale chcialbym, mysle o suwalkach teraz mocno. dzis tano, po 8 rano zadzwonila do mnie sSs i przegadalem z nia na telefonie 40 minut, nie malo, szla do babci, i cala droge z nia rozmawialem, no i plus to co byla w domu, do szkoly nie pojdzie przeciez, bo to nie ona. duzo rozmawialismy o roznych sprawach ale nie o seksie, wcale o tym. lubie z nia rozmawiac, ma tak bosko aksamitny blos, kocham jej glos, boski, ale co tam, co to dla niej, to nic nie znaczy. ale bede sie staral by ona byla moja, bede. to fajnie sie z nia rozmawia przez ten telefon, ale jak ona skonczy to mi zle jest, bo tesknie za nia, tesknie za jej glosem, i co zrobie, zatesknie sie na smierc, bo jak inaczej.
dobra jade juz zaraz jak mi sie uda wyprowadzic samochod, bo ojciec zastawil moj samochod. ale jeszcze jedno o czym zapominam ciagle. rosja, moskwa i zamachy. idiota nie jeden chce dac kare smierci za zamachy, co to za kara jak zamachowcy godza sie umrzec, nawet samobojczy atak zrobia, to co to za kara dla kogos takiego, idiota to wymysla przeciez, ale coz Rosja. oni nie zrozumieja, to co robia na polnocnym kaukazie jest zle, zabijaja ludzi, rodziny, dzieci zabijaja i to jest ok, za to kary nie bedzie, a jak ktos zabije ich, zrobi zamach to zle. jak bylo w bieslanie, ja ciagle o tym pamietam, nie zapomne nigdy bieslanu, no nigdy, i z tego rosjanie nie wyciagna lekcji nigdy, no nie da sie, nie zrozumieja tego. powinni dac tamtym wolnosc, rosja to duzy kraj, ale zle podchodzi do tego, ciagle chce mocarstwo utrzymac, a oddanie tego skrawka nie spowoduje, ze oni mocarstwem nie beda. poza tym rosja sama siebie zabija. jest ich coraz mniej. w koncu bedzie w calej rosji tyle ludzi co w niemczech, pewnie za 30 lat tak bedzie. przeciez cale wschodnie terenty rosji to mieszkaja chinczycy, pewnie za 50 lat beda chcieli aneksji tego terenu, skoro teraz syberia to 30% mieszkancow to chinczycy to za 50 lat ile ich bedzie 70% no to czyj ten teren bedzie, chinczykow bo kogo innego.
dobra starczy, uciekam, moze cos tam zalatwie, moze sie uda. i staram sie nie myslec o Belli, choc to nie latwe.

Miss Congeniality 2 Armed And Fabulous

Zly jestem, dzien minal, i tak naprawde nic nie zrobilem, moglem cos z opowiadaniami moimi zrobic, ale nie, wszystko przez nia, ona, tylko ona i moje mysli o niej, po co ona zjawia sie w moim zyciu, staram sie o niej nie myslec, ale to nie latwe, dzis myslalem o niej caly dzien, wiec to dzien stracony, kurde po co ona sie zjawia w moim zyciu no. caly dzien stracony, nic nie zrobilem. troche poczytalem, ten maly plus. skonczylem market garden i takie tam glupoty troche, oczyszczanie holandii i belgii z wojsk nazistowskich. ale bylo malo o waznych rzeczach, no coz, nie ja to pisze, ja bym to zrobil ciut inaczej. potem przeszedlem na nowo na front wschodni, dzialania pod koniec 43 roku, co tam sie dzialo, to mnie tak mocno nie pociaga, ale jutro bedzie operacja bagration, a to jest fajne, to ciekawe bo wojska zsrr osiegnely taki sam sukces operacyjny jak wojska niemieckie atakujac rosje w 41 roku, to niezle jest, ciekawe pomysly mieli rosjanie tym bardziej, ze atakowali na terenie bialorusi, ktory nie byl terenem super dla uzycia wojsk pancernych ale udalo im sie zaskoczyc niemcow i to bardzo, choc co tu sie dziwic, jak niemcy przerzucili do francji z 30 dywizji, bo przeciez alianci mieli tam ladowac i niemcy to wiedzieli, wiec przewaga zsrr na wschodzie byla jeszcze wieksza niz tylko 3 do 1, pewnie byla i z 7 do 1, ale to nie wazne poczytam o tym jutro. postaram sie, obym tylko nie myslal o niej calego dnia. za duzo o niej mysle, przeciez nie chce o niej mysle, nie znam jej, nie wiem skad ona jest, nic nie wiem, nie chce wiedziec. ona robi mi nadzieje, a przeciez nie wolno mi tego robic, kurde. tak bardzo chce kims sie zaopiekowac, za mocno, staram sie akceptowac ta moja wieczna udreke samotnosci  i akceptuje, ale nagle zjawia sie ktos taki jak ONA, i co mam zrobic, zyje wtedy nadzieja na to co moze mnie z nia polaczyc. Renata napisala mi bym o niej nic nie pisala dzis, a moze i wcale bo ja wystrasze, ale ja chce ja wystraszyc, by zapomniala o mnie, by nie dawala zadnego znaku zycia, nie wiem czy mi sie to uda, boze jak bym chcial o niej nie pamietac, ona nie powinna istniec, czemu ona sie zjawia w moim zyciu, no czemu. normalne, ze ja tak na to zareaguje, za bardzo pragne kogos miec, za bardzo. ale przeciez sto lat samotnosci mnie czeka, ksiazka bardzo mi sie podobala, czytalem ja bedac w anglii z tego co pamietam, swietna byla, no i 100 lat samotnosci, a ja mam dopiero za soba lat 30, to jeszcze czeka mnie 70 lat samotnosci, uda mi sie, na pewno mi sie uda. wkurzony jestem na to mocno, ale zapomne o niej, musze zapomniec, to nie dla mnie. nie spotkam jej nigdy i jak pisalem wczoraj, never be with me. a racja pisalem po angielsku a Renata nie zapytala mnie co to znaczy, ciekawe czy wiedziala, nie mogla przeciez, ale nie wazne.
Ania napisala mi dzis sms’a. co napisala, ze chcialaby pospacerowac ze mna po mragowie, no coz, jak mialem z nia romans, to ona powiedziala mezowi, ze jedzie na szkolenie i zabralem ja do hotelu w mragowie, no jakos tak, albo gdzie indziej, no mazury w kazdym badz razie. kochalismy sie wtedy cale dnie. podobalo mi sie tam, ale co z tego, to juz przeszlosc, ktora nigdy do mnie nie wroci. mistrzostwa w pilce noznej byly i zadnego meczu nie ogladalem wtedy bo tylko sie kochalem z nia i tak cale dnie. wszedzie tylko sie kochalismy ile sie tylko dalo, teraz juz bym tak nie zrobil, na pewno nie. ale spacerowalismy tez, plywalismy po jeziorze, no roznie bylo, ale seksu tez bylo troche. to bylo wyjatkowe dla mnie bo wtedy moglem sie kochac, nigdy nie moglem a wtedy jak wyjechalismy razem to nagle zaczalem moc sie kochac, wszystko ten wyjazd zmienil. balem sie tego. balem sie tego, ze bede mogl sie kochac, bo balem sie, ze bede mial ochote wtedy zaliczac kazda panienke, ale tak sie nie stalo i teraz jest lepiej niz bylo, bo naprawde nie mam ochoty na seks, wtedy nie moglem tego robic a mialem ochote, a teraz moge to robic a ochoty na seks nie mam wcale. jestem jak ja to lubie mowic aseksualny, cieszy mnie to mocno, bardzo moco, wyroznia mnie to bardzo, bo zaden inny facet taki nie jest, oni potrzebuja to robic dosc czesto a ja nie, jestem z tego powodu bardzo zadowolony. przeciez dziewczyna radka mnie o to pytala, pytala o masturbacje moja, ale tego nie robie, nie potrzebuje tego przeciez, nie mogla w to uwierzyc, ale  mnie to cieszy i niech nadal tak bedzie. moze to dzieki temu, ze sie zestarzalem, ze mam ponad 30 lat i skonczyl sie moj poped seksualny, tylko dziekuje za to Bogu, ze tak jest, wdzieczny za to jestem, nie chce miec popedu seksualnego w stosunku do zadnej kobiety i bron boze nigdy erekcji, nie cierpie tego. ale wracajac do tego jej sms’a. ona napisal o tym specerze a ja odpisalem jej, ze nie ufam jej i to niemozliwe jest, co ona na to, ze nic nie zrobila bym stracil do niej zaufanie i to moj problem. nic nie zrobila, kurde zostawila mnie, po 7 latach romansu ze mna, maja meza miala 7 lat romans ze mna i zostawila mnie bez slowa, nic nie mowiac, tylko samo sie tak stalo, no i ona nie, wszystko zrobila ok, nie wazne, nie chce o niej myslec. moze napisze do niej maila.
obejrzalem dzis dwa filmy, to dziwne. bo tak, nie spalem cala noc prawie i czytalem, nie zasnalem, ogladalem film nie zasnalem, no nie wiem co sie dzieje. mam nadzieje, ze dzis zasne normalnie i bedzie dobrze. dwa filmy jak pisalem. pierwszy polski dom zly, nie podobal mi sie wcale, bo to taka historia dla mnie o niczym, dobrze byl zrobiony ten film, no byl, ale scenariusz nie dla mnie, choc dosc prawdziwy jak sadze. potem o 20 przyszla kolej na druga czesc miss agent, porazka totalna ten film, boze po co robic cos takiego i jeszcze Sandra wziela za to z 8 milionow dolarow, przeciez to jest okropne dla mnie, jedna rola i bylbym ustawiony do kocna zycia a film o niczym, okropny. jutro pewnie obejrze meet the fockers, chyba to kiedys ogladalem, nie pamietam, zobacze jak nie to cos innego. jak sie uda to jutro bede mial tez paje, zobaczymy, juz sporo sie jej sciagnelo. mam juz 65% tego filmu wiec nie tak malo, bedzue jutro, ale poczekam i obejrze pewnie w czwartek bo nie wiem czy w piatek dam rade, jak bym nie byl w pracy to bym obejrzal, ale moge byc w pracy i nie wiem jak bedzie, ale piatek bylby najlepszy na obejrzenie tego filmu.
mam dlugie wlosy, tak ladnie grzywka wchodzi mi w oczy, podoba mi sie to, zostawie je jeszcze troche tak bo podoba mi sie to, nikomu innemu wiadomo, ze nie, zadnej kobiecie, ale dobra mialem zapomniec o kobietach bo one nie sa dla mnie, mam miec 100 lat samotnosci, nie myslec o nich i koniec, nigdy.
ile razy wchodzilem dzis na tego bloga, ile razy sprawdzalem poczte by sprawdzic czy ona nie napisala, obym tylko jutro tego nie robil, bym znalazl sobie zajecie jakies. postaram sie, pojade na zakupy moze, cos tam kupie, zobaczymy. bym nie marzyl o niej tej nocy jak to bylo ostatniej, cala noc nie przespana, obym tylko tej nocy spal normalnie, mam nadzieje. nie chce marzyc wcale juz, ile mozna, to sie nigdy nie spelni. moge pomyslec o nastepnej ksiazce moze, nie wiem, albo bede myslal o Dorocie S. teraz juz G., moglbym myslec o sSs, ale tez nie chce.
dobra ide, zrobie napisy do teledysku lombardu – krysztalowa. bede mogl sobie spiewac widzac slowa, czytajac je. tak myslalem jeszcze czy podac jej moj numer gg, kiedys tu byl, ale skasowalem go bo to moglo mnie identyfikowac w sieci jakos, ale myslalem o tym gg, by Iza miala, by Bella miala moje gg, by mogla czasem na gg napisac, ale nie wiem czy jej podam, chyba nie, staram sie o niej zapomniec, wiec nie moge i zapomne o niej, nie bede o niej myslal wcale.
kurna co chwila sprawdzam, czy benvolio napisze do mnie maial, no kurwa, ide zapale, wykonczy mnie ona, no nie moge tak, nie moge, kurwa, ostatni papieros jaki mam, kurwa nie tak.
mialem napisac o renacie, o tym co mnie z nia laczy, wiem jedno o wiele trudniej by mi bylo gdyby nie ona. dzis napisala mi cos fajnego i to nie jej slowa tylko jej meza Andrzeja, ktorego ja o dziwo lubie, nie wiem czemu, ale taki przyjazny jest z niego ktos. on powiedzial Renacie, ze ja jestem najlepszym znajomym jaki mogl ja spotkac, to bylo mile dla mnie, ze on tak mysli. no i mialem o Renacie napisac cos jeszcze, ale nie pamietam, moze sobie przypomne jutro, to napisze, nie wiem.
liga mistrzow grala a juz prawie koniec a ja mam to gdzies i nie ogladam, kiedys bym patrzyl, ale teraz i sport sie nie liczy w moim zyciu, nie tak jak kiedys. ale moze final ligii mistrzow obejrze, kiedys bym ogladal, w tamtym roku nie ogladalem, ale bylem niby w pracy, nie wazne tak naprawde
dobra ide zapale, Renata sobie przeczyta a jak wroce z papierosa to z nia popisze i zrobie te slowa do krysztalowej.

hmvw

Obejrzalem Nianie, ciut lepiej jakby. sniadanie zjadlem, pije sobie cole no i tyle. czytalem ostatnio monografie pojazdu hmvw, to nie bylo takie zle, ciekawe nawet, podobalo mi sie, ten pojazd jest ciekawy, szkoda, ze usa nie mialo niczego podobnego podczas wojny w wietnamie, no ale tak widocznie mialo byc. moze napisze o tym, no dodam do ostatniego opowiadania, ze ona ma hummera i tym jezdzi mieszkajac na pustyni w meksyku, no bo alicje bede jeszcze poprawial i to moge dodac, bo napisalem tylko, ze ma jakas tam terenowke a napisze, ze dokladnie ma wojskawa wersje hmvw 1046, no tak bo nie chcial cywilnej bo miala za duzo wygod, za dobrze byla zrobiona a on lubie spartanskie samochody, no tak jak ja. wiec to moge kiedys dodac, zobacze jak bedzie. teraz mam wolne, no na razie. cos tam porobie, nie wiem do konca jeszcze co. sprobuje odkrecic opone jedna, lewa opone w samochodzie, zobacze co tam sie stalo w garazu tez, moze skuter przestawie jak sie da.
nie moglem spac oczywiscie, jakos rano wstalem o 9 sie obudzilem, no moze wczesniej ciut, ale o 9 spojrzalem na zegarek. jakos nie czuje sie niewyspany, ale to malo wazne.
Sprawdzilem poczte rano no i Bella napisala do mnie maila, cos tam napisala. taki nie wiem jaki mam miec stosunek do tego. opowiadania przeczytala, to fajnie, co o tym mysli, o milosci ale bez milosci, no ja tak nie mysle. milosc nie jest latwa no tak jest w mojej ksiazce, to nie jest takie hop siup i jest milosc. nie zawsze jest tak, ze zwiazki sa szczesliwe, ze one moga powstac, ludzie juz sa w jakichs zwiazkach, wiec to roznie jest, takie zycie. napisala, ze dialogi trudno zrozumiec. ja to wiem, ale ja pisze tak jak ludzie mowia, chce by tak bylo, staram sie by tak bylo, wiec to nie bedzie normalna ksiazka jakie ukazuja sie ciagle, ta chce by byla inna, musi byc inna bo jest moja i ja tak czuje to tak bedzie napisana, no jest tak napisana. napisala za duzo seksu, no moze nie za duzo, ale jedno opowiadanie jest tylko o seksie bo tak chcialem, ale w innych opowiadaniach nie ma seksu wcale, bo mnie ten temat nie interesuje, przeciez ja nie lubie seksu, nie przepadam za seksem jakos specjalnie, no moze i seks jest fajny, ale trzeba to robic  z kim kogo sie kocha, to jest podstawa, tyle czynnikow na to ma wplyw. ja juz wole zostac aseksualny i nie chce by kobiety mnie podniecaly, nie cierpie jak mam erekcje, ktora pojawia sie czasami w nocy, ale juz dawno nie mialem wiec ok jest, jakbym tylko znalazl cos co sprawia, ze facet nie ma erekcji, ze nie jest podniecony, to byloby ok. ale w mojej ksiazce nie bedzie seksu, no jest troszke, ale to chcialem sobie udowodnic, ze moge to napisac i tyle. ja czuje, ze jest wiecej muzyki w tym co pisze. tak ona czyta i mi pisze co czuje, nie wiem. jak bym mial jej gg, to bym mogl z nia inaczej popisac, moze kiedys sie uda. napisala mi o sobie troche. no coz nie fajne rzeczy, bo zostala skrzywdzona, nie lubie jak ktos rani kobiety w jakis sposob, no nie cierpie tego, bo one na to nie zasluguja przeciez. i nie podoba mi sie, ze Bella cierpiala z jakiegos powodu, ktorego nie znam, ale cierpiala i teraz trudniej jej zaufac komus, pewnie jest zamknieta tak jak ja, male podobienstwo, bo przeciez czy ja zaufam jakiejs kobiecie na tyle by ona mogla byc moja, oj nie wiem czy to sie uda, po tym co zrobila mi Ania, nie wiem czy ja bede mogl zaufac jakiejs kobiecie na tyle by moc z nia cos zbudowac, no nie wiem. staram sie, ale tylko przyjazn moge zbudowac nic wiecej, chyba nic wiecej sie nie uda.
ale Bella, wiem, ze to Izabela, no Iza tak. ale ona nie wie jak ja mam. nie wiem czy tu bylo, pewnie bylo napisane gdzies w 2004 roku, moze 05, nie pamietam. ale tak jej powiem, bo nie bede pisal maila. t2m to moje inicjaly. czyli t-jak tomek, m-jak michal no i drugie m-jak nazwisko, dlatego ten blog ma t2m, maila tez takiego mam, ale nie uzywam go czesto. wiec Bella wie juz jakie mam imiona. no ale coz. Ania mowila na mnie ciemnooki, tak bylo, ale mowila do mnie Tomku co bardzo lubie, no kocham jak ktos mowi Tomku, sSs to potrafi ladnie powiedziec, choc wczoraj sie jej to nie udalo.
lisa wczoraj ogladalem. byla krolowa polskiej sceny muzycznej czyli rodowicz, ona jest boska, moze to nie moja muzyka, ale potrafie docenic to co ona zrobila, no nie ma lepszej w polsce niz ona i tyle, to kazdy. byl tez temat celibatu poruszony no i ja mysle sobie o tym tak, ze celibat nie powinien byc obligatoryjny, powinna byc mozliwosc wyboru. i tak, zakonnicy skladaja sluby czystosci wiec oni rodziny nie, ale ksiadz jak chce to rodzine moze miec, ale tylko ksiadz, bo jak chce byc wyzej w hierarchii kosciolka to nie. bo jak chce byc biskupem, albo arcy, nawet papiezem to rodziny miec nie moze, ale zwykly ksiadz moze miec, nawet byloby lepiej jak by mial. choc ja wiem, ze to nie rozwiazuje problemu totalnie prawda, bo nie. malzenstwo ksiedza tez nie daje gwarancji szczescia jak zadne. bo moze ksiadz nie byc szczesliwy z ta zona przeciez, to moze byc zly zwiazek, ale lepiej by byl nawet zly niz wcale go ma nie byc, tak mysle. no troche na ten temat mam przemyslen, a ksiadz nie tak jak ja, oni nie sa aseksualni, maja swoje pragnienia seksualne jak kazdy facet, no nie ja, bo ja nie mam, nie chce seksu, ale kiedys chcialem, zmienilem sie na szczescie i juz nie chce seksu nigdy, bron boze, nie i koniec, zero seksu, wazniejsze sa rzeczy na swiecie niz glupi seks. no ale mysle, ze celibat powinni zniesc i koniec, tylko dla ksiezy diecezjalnych, takie moje zdanie.
dobra koncze na razie, pojde do samochodu i garazu, a potem nie wiem co, pewnie bede konczyl czytac operacje market garden.

dreams

Kurwa nie moge zasnac, wiedzialem, ze tak bedzie, wczoraj bylo to samo, wkurza mnie to i co ja moge zrobic. co ja umiem, moge tylko sobie cos napisac, to moze poprawic mi choc troche humor, nie wiem.
przeczytalem maila od belli, nawet fajnie bo przeczytala moje 3 opowiadania, troche mnie zaskoczyla bo az 3 jednego dnia, sporo przeczytala, no nie malo, tak mysle. podobaly sie i fajnie, ale mialem nadzieje, ze napisze cos wiecej niz tylko to, ze sie podoba i kupi ksiazke, bo ja no coz jak to ja chcialem tylko wiedziec co ona czuje, jak przeczytala to chcialem wiedziec co czula czytajac to, no ale trudno nie dowiedzialem sie, moze mi kiedys powie, kto tam wie.
no i nie moge spac, wysluchalem calej audycji zabic kadaffiego, znam to, wiem co sie dzialo w libii w 86 roku, co amerykanie zrobili, ale slucham, zaraz jak to napisze, to postaram sie zasnac, juz prawie 2 w nocy no, kurde nie dobrze, o ktorej ja wstane. jeszcze jak bym mial ksiazke to moglbym ja pisac, a teraz nie mam bo napisalem ja cala, no i nie wiem. staralem sie zasnac i myslalem sporo. duzo o ksiazce cien mej milosci, no troche o tym, myslalem o tym, ze sSs mi sie podoba, teraz nie, kiedys mi sie podobala mocno, ale usta ma nadal boskie, no boze jakie ona ma usta, kocham jej usta, coz to jest marzenie. duzo tez myslalem o sukcesie mojej ksiazki jak bardzo ja tego chce, tez marzylem o tym, ze ksiazka odnosi sukces i jestem zaproszony do programu kuby wojewodzkiego, nie wiem po co, ale mam takie marzenie, glupie to bo ja jego programu nie ogladam. myslalem tez troche o Belli, nie wiem po co, kurde po co mi myslenie o niej, nie chce, bo zaraz zaczne o niej marzyc znajac mnie. glupio bedzie, ale moge marzyc nie, o wszystkim, marzyciel ze mnie i niepoprawny romantyk. ale ciagle mam nadzieje, sobie powtarzam, niech ona ma meza, niech ma rodzine, ale nie wiem jak to jest z jej zyciem. po co ona mnie czyta, przeciez tu nic nie ma, same takie glupoty tu pisze nic nie znaczace, to tylko dla mnie jakby no, kto mialby ochote to czytac. no moge pisac duzo, bo to moge, ja bardzo duzo moge pisac, ale co z tego. ale naprawde myslac o niej, to staram sie miec nadzieje na to, ze ona ma ulozone zycie, ze ma meza, ma dzieci, albo ma tak z 40 klilka lat, bo samo 40 to malo, w kocnu Ania tyle ma, to jeszcze jest szansa by ktos kto ma 40 lat mogl zawrocic mi w glowe, to tylko 10 lat wiecej ode mnie i wez tu mniej nadzieje, ze ONA ma z 50 lat, tak jak Iwona no, nie wiem, albo ta jej rodzina, czy ona ma rodzine. to jest wszystko podejrzane dla mnie to jej czytanie, po co to jej, nie wiem, naprawde nie wiem po co ona czyta to co pisze. i niech nie bedzie sama, byloby najlepiej. choc taka mi mysl przeleciala raz przez glowe, ze ja spotykam i co sie stalo, bylem normalnie, nie wiem jak to napisac, no wiem, ale nie wiem czy moge, bo ona to przeczyta. ale tak napisze, i saw an angel of that i’m sure. no i co, pewnie zna angielski i to kurna zrozumie, nie wiem. cous i will never be with you. nie moge, ale tak sobie myslalem, ze bede fucking flaying when i see her but i will never be with her, to normalne bo nie bede z nikim. ale tak sobie myslalem o niej troche. takie glupie marzenia. kuba, ona, sukces ksiazki. to, ze nie napisala wiecej o tym moim pisaniu, co czuje, bo jestem ciekaw co ona czuje. moze sie dowie, kto tam wie. zle mi jakos, jeszcze nie moge spac. Renaty nie ma, sam jestem i wez tu zyj, pies spi na dworzu. sciaga mi sie 3 odcinek serialu pacyfik, obejrze go sobie moze w piatek jak wroce z pracy, zobaczymy. filmy tez powoli mi sie sciagaja, ale nadal mam w kolejce ponad 50 filmow i seriali, sporo tego, nie chce sie zmniejszyc ponizej 50, no nie wiem, moze kiedys bedzie mnie, zobacze. pasje musze zaczac sciagac, moze zaczne jutro, zobacze, albo zaraz to zalacze bo musze to miec na czwartek by obejrzec, bo w piatek raczej mi sie nie uda bo bede w pracy. 1 kwietnia dodam trzecia serie pelnej chaty sobie to juz nie bedzie kolejki 50 a ponad 70 to nie bedzie fajnie, ale co ja moge zrobic. no i pasje, pierwsza czesc juz dodalem, zacznie sie moze sciagac, zobacze ile zrodel bedzie, bo nie wiem. juz widze, raczej sie ten film nie sciagnie teraz, piec zdodel tylko to jak, bedzie sie sciagal z dwa tygodnie jak nic. zmienilem serwer, ale to pewnie nie pomoze nic, zobacze. moze noc jest i nie ma zrodel nie wiem. bo druga czesc filmu nie ma zadnego zrodla, to sie raczej nie sciagnie wcale, nie wiem, zobacze jutro rano. moze jeszcze jakis inny serwer wezme, nie wiem, albo poszukam jakiejs innej wersji pasji do sciagniecia i bedzie szybciej, sprawdze zaraz i postaram sie zasnac, ale pewnie i tak nie zasne, bo czuje, ze nie chce mi sie spac, ale uciekam. co tu robic, ciemna noc, zgasly wszystkie swiatla.

Easy Virtue 2008

No wiec jestem, po prysznicu od razu mi lepiej. palec mnie boli mocno, tak sie gleboko skaleczylem, krwawilo nawet dzis, zakleilem to troche pomaga, ale i tak boli. dzis zobaczylem, ze mam siniaka na lewym kolanie, nie wiem skad. ale ten siniak co byl na prawej nodze po tym jak sie przewrocilem i zebra mnie bolaly to ten siniak zniknal, ale zebra bola mnie nadal troche, nie mocno, ale troche bola ciagle, kiedys moze minie.
ojca spotkalem bo wrocil z sanatorium no i pretensja o wszystko, normalne dosc. pies kupe robi i mam sprzatac, bylem na dworzu i nie ma nic nie ma, zadnej kupy bo jak, one tak dlugo lezaly, ze ziemia je wchlania w siebie, to naturalne jest, to przeciez lepiej jest, no ale co ja sie nie znam on lepiej wie niz ja. tak samo powiedzial, ze bede jezdzil bez powietrza w oponach bo mam za malo, no to co robie, jade na stacje sprawdzic, tata ma zawsze racje, na oko wie, no i patrze cisnienie dobre, czyli powietrza dobrze jest, ale ojciec ma racje, zawsze on ma racje, jest nieomylsny, dyskutuj z nim to on Ci udowodni jego racje i ciebie zmiesza z blotem bo ja sie nie znam na niczym wiec jak. ale bylem te kupy szukac na dworzu przed domem i nie znalazlem, bo one sie wchlaniaja, ale on widzi lepiej, ma lepsze oczy niz ja, przeciez tylko 55 lat to wzrok na pewno lepszy niz ja.
bylem u renaty dzis, fajnie nawet, choc troche glosno, bo julka nie byla cicho, dlatego taki zmeczony wrocilem troche. obejrzelismy film opor, widzialem to kiedys, ale obejrzalem jeszcze raz choc nie do konca, bo sSs do mnie zadzwonila. film nie jest taki zly, opor to cos, nie takie byle co, nawet mi sie podoba, prawidziwe niby mp40 sa w filmie, jakby byl czolg pzkpfg III, ale tak mi sie nie podobal do konca, bo mial zla lufe, takie powinny byc na froncie czolgi, a tu przeciew partyzantce to powinni uzywac tych uzbrojoinych w starsza krotsza lufe, no ale to tylko film, co sie czepiam. jak wrocilem do domu to obejrzalem kolejny film, tym razem wojna domowa, tytul notki, nie podobal mi sie ten film wcale, zle nie byl zrobiony, ale to nie kino dla mnie, bo jak nie ma jakiegos problemu spolecznego to nie dla mnie kino, dla mnie musi film byc o czyms waznym psychologicznie dla czlowieka albo wlasnie spolecznie.
dzis stalo sie cos dziwnego, nawet fajnie, ale nie wiem jak mialem na to zareagowac. bedac u renaty to zadzwonila do mnie sSs i rozmawialem z nia ponad pol godziny. nadal ma boski glos, no boze jaki ona ma slodki glos, moglbym ten jej glos kochac tak mocno. o wszystkim ze mna rozmawiala. ale glownie o tym ile chce kasy od faceta, ktory bedzie ja utrzymywal, nie powiem, ze mnie nie stac, jak chce te 3 tys to jeszcze bym mial, na co ona to wyda, pogadam z nia kiedys na ten temat, niech troche jeszcze urosnie, ma do konca szkoly 2 lata jeszcze, to zobaczymy. potem jak wrocilem do domu to tez zadzwonila i znowu ponad pol godziny i dzis rozmawialem z nia ponad godzine na telefonie, slodko nawet, boski ma glos to mi sie podobalo, boze co ja bym dal za taki glos kobiecy by mnie budzil rano, no ale coz, moge sobie pomyslec o tym tylko, marzenia, bo przeciez mnie to nie spotka, dlaczego to nie ja, dlaczego znow nie ja, to mi sie klania. zaraz wlacze sobie. kocham ten kawalek teraz. no i leci ale przypomnialo mi sie, ze musze luszczyce wysmarowac, to chwila i wroce.
no i moge dalej, ale mialem z nia rozmowy o seksie duzo, o samobojstwie jej, o jej jako kobiecie na utrzymanie. bo ona chce byc utrzymanka za seks, by facet jej placil ona bedzie z nim spala, juz to widze, ze ktos tego bedzie chcial, no ja moge bo jestem zdesperowany na milosc to wiadomo, ale nie chce tak do konca, bo chce by ona mnie kochala naprawde, nie mowie ona sSs, ale byle kto ona, nie doczekam sie. samobojstwo jej, nie wiem co o tym myslec, nawet nie chce o tym pisac. o seksie duzo rozmawiala ze mna i mowi mi to co ja chce, a ja nie chce seksu, chce tylko sie przytulic i dac jej buzi, tylko to, i ona powiedziala mi, ze ona tez tylko tego chce. sciemnia mnie czy nie, nie wiem. nie wazne do konca, co tam. pytala mnie co mi sprawia przyjemnosc w lozku z kobieta, ale mi nic nie sprawia przyjemnosci jakby jak sie z nia kocham. pytala mnie czy jak robie kobiecie, nie lubie tego slowa minete, tak powiedziala, no seks oralny jak kobiecie robie czy to lubie i czy to robie, no a ja robie, lubie nawet, co mialem powiedziec, ona mi mowi, ze to lepsze niz seks dla niej. no ja nie wiem, nie znam sie co kobieta czuje, to skad mam wiedziec. Ania mi mowila, ze jej maz jej tego nie robil, a ja jej to robilem, kochalem ja oralnie moim jezykiem tam, no i co. a przeciez ja nie powiem jej co najbardziej lubie podczas seksu, bo nic nie lubie, no lubie jak jej jest dobrze i tylko po to sie z nia kocham by jej bylo dobrze, nie mysle o sobie wcale, no taki jestem. i tylko by poprawic sobie humor moge pomyslec o tym, ze zadnej kobiecie to nie pasuje, slodkie to, no ja wiem, kobiety wola innych facetow, ktorzy maja bardziej egoistyczne podejscie do tego, a ja o tym nie mysle, wiec zadnej kobiecie nigdy nie bede pasowal, jak ja moge myslec o sobie gdy kocham sie z nia, nie umiem, to normalne, ze zalezy mi tylko na jej przyjemnosci no, kurde jak mozna inaczej. Coz jola, moja sSs kochana, tak bym chcial by ona mnie kochala, ale co ja moge, nigdy mnie nie pokocha, ile lat jeszcze. dwa lata zanim stanie sie dorosla i skonczy szkole, troche to potrwa, zobaczymy jak dalej ulozy sie nasza znajomosc.
na koniec o Belli, czyli Iza, no Izabela, ale dla mnie juz to bedzie na zawsze Bella. przez ta glupia ksiazke Zmierzch, nic nie poradze, to wina Ani jest. Ania mi za to napisala maila, ze wiersz z mojego ostatniego opowiadania sie jej podobal, wysle jej jeszcze jeden, bo ostatnie opowiadanie ma dwa wiersze ten drugi kiedys jej wysle. ale wracajac do Belli. intryguje mnie jej osoba, nie wiem kto to jest, ale znam imie. jestem ciekaw z jakiego miasta jest, z jakiej czesci kraju ona pochodzi, tak pewnie krakow nie, albo wroclaw, szczecin bo jak inaczej, nie bede mial szczescia bym mogl ja poznac jak iwone poznalem. no coz nie moge miec wszystkiego, nic nie mam, nie wazne. ale ona jest teraz interesujaca dla mnie. bo czemu ona to czyta, jak tu nic nie ma. ok ja pisze, duzo pisze bo musze, mam do tego dar i moge sobie tak pisac w nieskonczonosc bo umiem i wiem co i moge tak ciagle, nigdy nie konczyc, ale co z tego, jak tu z tym zyc. kurde napisala mi maila, ale przeczytam jak napisze to do konca, choc moze byloby lepiej jak bym przeczytal teraz. wyslalem jej moje opowiadania i moze o tym cos napisze, nie wiem, az sie boje, bo moze nie spodoba sie jej, te historie sa niby o milosci, ale kto to lubie i to pisze to takim specyficznym jezykiem dosc, specjalnie to tak pisze. musze tak pisac, zamierzone to jest, nie wiem czy sie jej to spodoba, ale chcialbym by sie jej to podobalo. no skoro podoba sie jej to co tu pisze, ale nie wiem. ale jeszcze tak, to miasto jej, ciekaw jestem, ale nie tylko tego, czy ma meza, dzieci moze, tak licze, ze ma, ze moze ma te 28 lat i ma dwojke dzieci, jak jeste tego nie wiem, moze bedzie starsza tak kolo 40, nie wiem, oby tylko nie byla mlodsza i bez faceta, bron boze. za bardzo chce sie zakochac i to jest zly pomsyl by to byla Bella choc ma tak slodkie imie no. podoba mi sie imie Iza, naprawde.  kiedys znalem ize, ktora mi sie podobala z czestochowy byla, tylko fatalnie calowala, ale coz nie mozna miec wszystkiego, ladna za to byla i rysowala, mam jej rysunek nadal. fajna byla jak to izy, ale nie wazne. obym tylko o tej izie nie myslal w ten sposob, przeciez to nic nie da, bo bedzie dlaczego znow nie ja. no dobra starczy o niej, bo az sie boje co ona powie jak to przeczyta, ale jestem ciekaw jej i nawet chcialbym ja poznac, no taki jestem, ze lubie poznawac nowe osoby.
ta piosenka ciagle leci no, wykoncze sie z tym dlaczgo to nie ja, ale tak jest, cale zycie tak mam przeciez. mam marzenie, by ta ksiazka sie podobala, bym ja wydal, by sprzedalo sie 320 tys egzemplarzy, bym kupil za to mieszkanie sobie i wyprowadzil sie z domu gdzies daleko. myslalem by nad morze, ale nie wiem czy moge, bo nie spotkam wtedy tak czesto renaty i nie wiem czy to dobry pomysl bo zostanie nam internet tylko, ale zobacze jak zrobie. kto to wyda, watpie w to troche, przeciez to polska jest.
dobra koncze. blog ma stosunkowo za duzo wejsc. bedzie w tym miesiacu az 500 wejsc, no nie moge. ale juz za dwa dni zmienie adres i moze sie uspokoi troche.
no to lece. porobie cos jeszcze moze. nie wiem, ale juz chyba nie bede czytal, troche pozno, jutro skoncze operacje market garden.

episode 6

Wrocilem do domku, jestem juz w lozeczku, umyty i ogolony, lepiej, no lepiej to by bylo jak bym wzial prysznic ale za pozno, jutro wezme i bedzie super. ale fajnie, ze w domku i moge cos napisac. oczywsicie leci mi krysztalowa, lombard niezniszczalny, boska ta piosenka i tak o mnie, dlaczego to nie ja, dlaczego znow nie ja, tak do mnie pasuje no, bardzo. pies sobie spi, ale dzis go puszcze na dwor, jak wrocilem dzis z pracy to tez czekal juz pod oknem, to mi sie podoba, tak chce by bylo codzien jak wracam z pracy, moze tak bedzie.
w pracy duzo nie bylo, ale 50 pln mam i zatankowalem samochod i jest juz prawie do pelna, wskaznik tak wskazuje, ale wiem, ze mozna jeszcze ciut dolac, nie wiem ile, ale mozna troche paliwa tam wcisnac, zrobie to za tydzien moze, postaram sie, zobaczymy jak bedzie z praca bo swieta beda i nie wiem.
dzis troche poczytalem, juz zaczyna mi sie operacja market garden, troche malo napisali o zajeciu paryza i desancie na poludniu francji, tak tylko wspomnieli o tym, ale malo tak mysle, no ale coz to nie ja pisalem. a bledy drobne tam znajduje, tylko sie czepiam, ale oni na radzieckie dywizje pisza dywizja piechoty a to byly dywizje strzelcow i nie wiem, czy kto kto to pisal, nie wie tego czy jak, no bo ja wiem, ale nie wazne.
fajnie tak lezec w lozku, kregoslup mi odpoczywa, pewnie pojde zaraz spac.
myslalem o mojej drugiej ksiazce, o cien mej milosci, i tak sobie mysle, ze ja juz mam w glowie napisane gdzies ze 150 stron tej ksiazki, jak nie wiecej, niezle co, a jeszcze nic nie ma napisanego, a mam juz tyle obmyslone, fajne, ale po co to pisac, skoro tego co napisalem pewnie nikt nie wyda. ale fajnie, ze mam glowe do tego i te historie tak latwo powstaja w mojej glowie.
na kubice nie wstalem, nie chcialo mi sie, ale drugie miejsce jest i fajnie, zobacze jak bedzie za tydzien. za to wstalem na cejrowskiego, jego program byl ok, podoba mi sie jak zawsze.
kolejny odcinek crime story, no i zmienia sie. torello chce zlapac luce, ale nie uda sie, juz na koncu odcinka mu powiedzieli, ze on jest poza jego zasiegiem, ale nie wiem, bo troche mu skomplikowali cos, zobacze co bedzie dalej, a gliny maja pluskwe w jego przestepczej bandzie i to taka pluskwe, ktora utrzymuje z nim kontakt, ale to i tak dopiero poczatek jest, bo ja pamietam, ze jak to ogladalem to on mial tyle kasy, ze mogl kraj kupic, no zobaczymy jak to bedzie dalej. dzis troche mi sie sciagnelo dalej crime story, bo jeden odcinek zostalo z pierwszej serii bym mial cala tylko 5 mb. z drugiej serii tez sie jeden sciagnal, wiec powoli to idzie jakos. kiedys bede mial i zaczne sciagac przystanek alaska, tez bedzie fajnie ponownie to obejrzec.
no i na koniec moze dwa slowa o Benvolio, intryguje mnie ta osoba, dosc mocno, kto  to jest, nie wiem, kurde nie wiem. czemu ona mnie czyta, jak tu nic nie ma do czytania, pisze to tak dla siebie tylko bym nie zapomnial co sie dzieje, no i wiadomo, ze ja lubie pisac to tez i dlatego. ale czemu ona to czyta, czemu kurde, nie wiem, co w tym jest, nie ma nic. ale adres nowy ma to bedzie czytala dalej. ciekawi mnie ona, dosc mocno teraz. i to nie tak, ze ja pragne tak mocno sie zakochac w kims, i to moglaby byc ona, watpie w to, bo przeciez by nie bylo Benvolio moze byc ze szczecina albo krakowa, tak by bylo fajnie. nie wiem jak ma na imie, byle to nie byla Ania, bron boze. Ela nawet fajnie, ale co mi tak, wszystko jedno, kiedys moze sie dowiem jak ma na imie. ogolnie to juz wiem, ze tego bloga czytaja trzy osoby, to fajne. Iwona sama go znalazla i mi o tym powiedziala, doszedlem jak mnie znalazla no i dobrze, ale znalazla przez czata. Renata czyta, ale jej powiedzialem, ze pisze to wie. Ale Benvolio, nie znala mnie, nic nie wie o mnie i wpadla na tego bloga, co ja tu zaintrygowalo w tym moim nic niezanczacym pisaniu, nie wiem. moze mi napisze kiedys. mam jej wyslac opowiadania jakies moje, wysle, nawet wiem co, cos co napisalem w 2007 roku, dawno temu. Ale powiem, ze jak ona sie znalazla, to daje mi cos takiego wiare, ze ktos moze chciec mnie czytac, ze moja ksiazka moze okazac sie sukcesem nie tylko komercyjnym. chcialbym za to dostac paszport polityki, za ta ksiazke, bo przeciez nagrody literackiej nike nie dostane, bo nie chce, po co mi, ale paszport polityki to bym chcial, tylko wez to wydaj. nie wiem czy jej to moje pisanie bedzie sie podobalo, wiele osob czytalo i podoba sie mocno, choc nie kazdemu, wiem o tym, bo kazdemu nie moze sie podoba, to nie jest ksiazka dla kazdego, ja tym wiem, mam specjalna grupe osob, do ktorej ta ksiazke kieruje, moze Benvoio jest jedna z nich, mam nadzieje, ze sie jej to spodoba.
dobra uciekam juz, napisze maila do Benvolio, wysle moje dwa opowiadania, moze cos powie jak przeczyta, ciekaw jestem. wiec pa.
jeszcze cos. skaleczylem sie mocno, ale krew leciala. czytalem dzis tez jedno moje opowiadanie, Dorota, ale nie wysle go. czytalem je i kurde musze powiedziec, ze kurwa podoba mi sie, no cholernie mi sie podoba, moglbym cos pozmieniac, ale nie chce bo mi sie podoba, smieje sie nawet jak to czytam, bo jest to zabawne troche, fajnie sie to czyta, mi sie podoba, ale czy innym sie spodoba.
no to moge leciec, pa.

second place

Nie obejrzalem tego wyscigu wcale, no nie chcialo mi sie, ale wlaczylem na koniec i okazalo sie, ze Robert drugi, nie tak zle, moglem patrzec, ale trudno.
Renata do mnie napisala, poszla do kosciola wlasnie, ale napisala mi, ze zle zrobilem podajac adresy bloga, troche to przemyslalem i cos racji w tym jest. bo ona napisala, ze czyta od 2009 roku i nie wiem, bo tego adresu uzywalem w 2009 roku bardzo malo, tyle co nic, nie bylo tego adresu w 2009 roku, byl na poczatku roku troche, no do lipca byl, potem tego adresu nie bylo wcale, pojawil sie gdy rozpoczal sie konkurs na blog roku, jak konkurs sie skonczyl to i adres sie zmienil, no i teraz tez jest ten od 1 lutego, tak to pamietam, moglem juz zapomniec dokladnie jak bylo, ale cos tam pamietam. prawie caly koniec roku byl na innym adresie i nie wiem czy wierzyc w to co ona mi pisze, ale nie wazne, nie znam jej adresu, nie tak zle, dam rade, lece, wstaje, zrobie jedzenie dla psa.

episode 5

no i kurwa zaczalem pisac, napisalem troche no i onet przeniosl mnie gdzies tam i wszystko sie skasowalo, kurwa uwielbiam to, przeciez to nie pierwszy raz, co zrobic.
obejrzalem dzis 5 odcinek crime story, jakos to tam leci, powloli sie rozkreca. dzis mialem farta bo sciagnal mi sie kolejny odcinek tego serialu i zostal mi juz tylko ostatni odcinek 13 z pierwszej serii, zostalo 33 mb do sciagnieciam, jak bede mial farta to moze byc jutro lub w poniedzialek. teraz crime story sie bardziej sciaga bo wchodze, no staram sie wchodzi na serwer tvunderground, oni maja wszystkie seriale, moze to cos daje, nie wiem.
bylem dzis w pracy, 5 godzin znowu jak wczoraj i tez ponad 100 zloty, nie tak zle, zatankowalem sobie samochod i mam prawie pelny bak, jak bym poszedl do pracy jeszcze jutro to bym mial samochod zatankowany do pelna, ale zobaczymy, bo w niedziele to ostatnio nie dzwonia wcale.
Benvolio napisala do mnie maila, wczesniej komenta dala, ze chce znac nowy adres, to odpisalem jej wszystkie trzy adresy, no i nie zgubi mnie. a Benvolio jest kuzynem Romea z Romeo i Julii, ciekaw jestem czy to ma jakis zwiazek czy moze nie. dowiem sie czy nie. napisze maila i zapytam, watpie troche, ja sie przeciez do kobiet sam pierwszy nie odzywam, ale moze ona mi napisze skad ten nick sie wzial, albo komenta da tutaj na blogu i mi wyjasni, ale nie naciska, jej sprawa. dalem jej adresy moje to nie zgubi juz tego bloga. a kurde juz ponad 400 wejsc w tym miesiacu za duzo. dla mnie 300 to za duzo, ale jeszcze jakos to moglem zaakceptowac, ale tyle, co ja pisze to dla kogo, dla mnie tylko, mile jak ktos czyta, no ale nie robie tego tak sobie bo nie wiem co by miec jakas tam popularnosc, nie zalezy mi wcale na tym no. zmienie adres na moje pseudo ksiazkowe i moze bedzie ciut mniej, mam nadzieje, ze to cos da.
czytalem dzis troche, nie tak malo. nowy rozdzial, nowa czesc II wojny, operacja Overlord, ladowanie w normandii, nawet to lubie, tam bylo ciekawie i to fajnie sie czyta, fajnie wiedziec na ten temat cos wiecej. wiec 82, 101 i 6 dywizje powietrznodesantowe juz wyladowaly. 1 DP amerykanska tez, 21 DP tez. jutro poczytam dalej i moze o plazach sword i juno bedzie cos wiecej, bo dzis to o amerykanskich bylo czyli jakie, no ja wiem, ze utah i omaha. co mi po tej wiedzy, no nic, nikt mnie nie zatrudni, nie da pracy, po co znowu, mam za wysoki iloraz inteligencji to takich ludzi do pracy sie nie bierze, ale mam cel w zyciu, mam cel, wydac ta moja ksiazke, mam nadzieje, ze to sie uda. jak to sie uda to zaczne robic ten nieszczesny doktorat i tez go zrobie i bedzie dr t2m, bardzo tego chce, i zrobie to, zrobie, udowodnie calemu swiatu, ze cos wiem, wiem wiecej niz inni, choc oni mnie skreslaja i mowia, ze nie jestem normalny i niech tak mowia, wisi mi to.
psa dzis zostawie na noc w pokoju, bo ja za nim tesknie jak go nie ma, a teraz moge sobie patrzec jak spi od razu mi lepiej, poki jest taki malutki to moze sobie spac. a dzis zrobil cos co mi sie bardzo podobalo. jak wrocilem z pracy to on czekal pod oknem i zaraz go wpuscilem, czekal pod oknem, podobalo mi sie to, nie ganial tam gdzies sobie na podworku tylko czekal pod oknem, czekal az ja wroce i go wpuszcze to go wpuscilem i skakal na mnie, slodko bylo. teraz sobie spi i tez milo mi na niego spojrzec. az mu fotke zrobilem. zawolalem go do mnie i przydzedl, pogladkalem go po glowce, polizal mnie troche, ale ziajal, za goraco mu w domu, poszedl z poslania na podloge bo deski sa chlodniejsze chyba niz poslanie, na ktorym ma spac, no wiadomo.
wczoraj nie moglem wcale zasnac, nie dobrze. dzis moze ide juz spac. bo zmieniaja czas i sie nie wyspie pewnie a jeszcze jutro rano ma kubica jechac i moze to obejrze, choc ja nie lubie formuly 1, nudzi mnie to, ale polak jest to mozna spojrzec, zobacze jak sie obudze. bo poza tym w tv jest tylko cejrowski poza nim nie ma nic ciekawego, ale coz to normalne jest. dobra lece juz bo prawie niedziela sie zaczyna, wiec pa i pozdrawiam serdecznie Benvolio.

The Pacific 102 – Basilone

Zapalielem sobie, lepiej juz, troche lepiej. W pracy bylo troche do roboty no i zarobilem ponad 100 zloty w 5 godzin, niezly wynik, 35 km przejechalem, tez nie tak duzo, jak na taka kase.
musialem zapalic, bo obejrzalem drugi odcinek z serii Pacyfik. Tam ginie tyle ludzi, ze nie moge, no ludzie, tragedia jaka tam byla masakra, no wez tu nie zapal jak widzisz cos takiego. tal sie zastanawialem jak to moglo sie stac, ze amerykanie stracili tam zabitych 3,5 tys ludzi a japonczycy 25 tys. Teraz juz wie czemu tak bylo, widac jak na dloni. straszne to jest, ale sama prawda, choc mysle, ze tworcy serialu troche przesadzaja, troche o tym czytalem, nie malo, ale to co tam sie dzialo i pokazuja w tym serialu musi byc prawda, tylko moge dyskutowac o przewadze floty japonskiej w to nie moge uwierzyc, ale oni opowiadaja, ze tak bylo, niech im bedzie. Japonczycy gineli tam na potege, wiadomo dlaczego, amerykanie mieli rodziny w Stanach, dziewczyny, pisali do nich, chcieli wroci, japonczycy przyplyneli na ta wyspe tylko w jednym celu ich celem byla smierc i wywiazywali sie z tego bardzo dobrze, smierc dla cesarza, glupie to, ale tak robili.
bola mnie troche zebra jednak dalej, a to juz dwa tygodnie od tego upadku wtedy, ale moze minie kiedys, i tak juz tak mocno nie boli, ale troche boli.
jak jezdzilem samochodem to wpadla mi jedna piosenka nagrana na plyte. to jest lombard i krysztalowa, podoba mi sie. dlaczego to nie ja, fajne sa slowa. a bylas dla mnie jak kropla wody, az krysztalowa. no coz tak bym chcial, to czuc. dlaczego to nie ja, dlaczego znow nie ja. za jeden z toba dzien, sprzedam sie, podpisze diabli kwiat. podepcze wlasny cien, by byc z Toba az po swit. to jest takie o mnie, bardzo o mnie, ale coz. kurde moje zycie i to co czuje. serio o mnie i o kobietach, o kobiecie z jakakolwiek bym chcial byc to moge slowa tej piosenki zastosowac, mile nie.
duzo dzis na blogu przybylo odwiedzajacych, za duzo naprawde, nie podoba mi sie to do konca, zmieniam adres jak juz o tym wspominalem. a informacja dla czytajacych, ktorzy chca znac nowe adresy jest taka. jedna osoba mi skomentowala bloga, ze jest stalym czytelnikiem, watpie w to. ten adres jest przeciez od 1 lutego, to jak ktos moze byc stalym czytelnikiem jak ja pisze od 2004 roku a ten adres jest od 1 lutego 2009, no jak. ale jak ktos chce znac nowe adresy jakie ja mam, a mam 3 glowne adresy, rownie bo one tez moga sie roznic, ale mamy 3 adresy jak ktos chce je znac by czytac bloga, to mam jeden warunek, bo ja zmieniam te adresy z dwoch powodow. po pierwsze by za duzo osob tego nie czytalo, po drugie by nikt z mojej rodziny nie wpadl na adres tego bloga, tego nie chce. ale warunek jest taki by znac nowe adresy bloga, no ten, ktory bedzie od 1 kwietnia. trzeba do mnie napisac maila. mozna napisac na adres, ktory jest na blogu, jezeli sie kliknie w linka napisz do mnie, mozna tez napisac do mnie na adres tmav@o2.pl, jak przeczytam maila, zobacze jaki to adres, czy nie znam tego maila, to udziele wszelkich informacji. nawet jak ktos bedzie mial ochote to moge wyslac jakies fragmenty mojej kochanej ksiazki, ale to jak ktos bedzie chcial, bo znowu nie zmuszam.
cale szczescie, ze skonczylem ta moja ksiazke pisac, ciesze sie bardzo. teraz bede powoli to poprawial, czytal od poczatku, troche to potrwa, potem zobacze co dalej z tym zrobie, moze uda sie to wydac, choc watpie. pewnie zaczne pisac nowa ksiazke niedlugo, bo tego raczej nikt nie bedzie chcial wydac, mi starcza to, ze osoby, ktore to czytaja potrafia mi odpisac, boskie, to boskie mi sie podoba, czyli nie pisze tak zle.
skonczylem to pisac i co sie dzieje, marze o Dorocie, jakby dzieki niej powstala ta ksiazka, wiec marze o niej, marze sobie o tym, ze ona to przeczytala, ze chce sie ze mna spotkac, a co ja robie. splawiam ja na wstepie, bo mowie, po co chcesz sie ze mna spotkac, po co Ci to, ale ona spotyka sie ze mna, na tym konczy sie moje marzenie, ale moze pomarze dzis dalej o tym i zobacze co te moje marzenie mi da.
ale mam dlugie wlosy, musze isc do fryzjera jakos, zobacze kiedy, zrobie sobie juz blond wlosy, mialem to zrobic na sierpien, ale zrobie juz. moze poczekam do maja, jak moja siostra przyjedzie, juz niedlugo bedzie, 1 maja i bedzie, moze wtedy, moze tydzien przed jej przylotem do kraju, zobaczymy, ale wlosy sa dlugie, wchodza mi w oczy mocno, grzywka za dluga bo reszta jest ok.
dobra lece spac, bo jestem troche zmeczony, moze jeszcze cos skoncze czytac, zobacze, pewnie skoncze cos, bo nie udalo mi sie nim pojechalem do pracy, musze to skonczyc.
i przypominam po nowy adres trzeba do mnie napisac na maila. pozdrawiam kazdego kto czyta tego mojego nieszczesnego bloga, to mile, ze ktos ma ochote to czytac, przeciez to takie nic jest, ale pozdrawiam serdecznie, oczywiscie chcialbym poznac kazdego kto to czyta, jakby ktos czasem cos skomentowal to juz jakas nic by sie wywiazala bo moglbym na to odpisac cos, no ale coz nie moge miec wszystkiego, dobra lece juz, pa.

downloading

Zmieniam adres, na blogu juz ponad 6100 osob co znaczy, ze w tym miesiacu jest ponad 300 wejsc, zmieniam adres z 1 kwietnia i tego choc go lubie nie wroce juz w tym roku, nie ma co ryzykowac, ze czyta to ktos kto mnie zna, no wyjatek to Iwona i Renata, one czytac moga. Na pewno nie pozwole by czytal to ktos z mojej rodziny, wiec zegnam sie z tym adresem i w tym roku juz go nie uzyje, nie zanosi sie na to.
sciaga mi sie troche, wchodze na inny serwer, na tvunderground i dzieki temu seriale mi sie szybciej sciagaja, to maly plus, pierwsza seria crime story, dwa odcinki zostaly do sciagniecia i 80 mb, z czego jeden odcinek tylko 9 mb. druga seria tego serialu tez sie sciaga i juz mam na dysku kilka odcinkow, nie tak zle. filmy nie sciagaja sie tak szybko, ale tez jakos sie sciagaja. dzis cos tam bedzie wiecej, mam nadzieje, nic dzis nie dodaje, choc pojawil sie jeden film i ma wysoka ocene na filmweb bo az 6,9 to moze byc dobre, ale nie chce, nie ma co, musze zmniejszyc ta kolejke do download, nie chce by byla taka dluga, nie miesci sie na stronie.
kupilem dwie gazety dzis, jedna przeczytana, WRC bede czytal troche dluzej, wiecej stron tam jest, ale fajnie, ze sa, tylko 20 pln poszlo i nie ma, zostalo mi tylko 130 zloty, moze ciut wiecej, ale to malo. Skuterem pojechalem po gazety, fajnie nawet bylo, dawno nie jechalem, ale ok, dalo sie jechac, odpala czasem normalnie, ale nie zawsze, jak postoi to juz nie, ale zobaczymy, moze bedzie dobrze. tylko teraz musze cos zrobic i przerejestrowac go, kiedys to zrobie.
Gielda coraz lepiej jakby. kghm na plus 10 groszy a cersanit na minus 50 groszy, juz blisko jest, moze na kghm uda sie cos zarobic, mam nadzieje, ze sie uda.
moze pojade dzis do pracy to cos zarobie, zobacze. te pieniadze okropne, tak chcialbym wyjsc na prosta juz z tym.
skonczylem pisac ksiazke, moge to powiedziec, koniec nastapil wczoraj czyli 25 marca o godzinie 23:58, ciesze sie, teraz praca przy poprawianiu tego, ulozeniu jakos no i trzeba starac sie by to wydac, w co bardzo watpie.
udalo mi sie tez dzis skopiowac cala zawartosc bloga do pliku, tez fajnie, to ma prawie 400 stron, nie tak malo, ale znowu nie tak duzo jak na tyle lat pisania, polowa tych stron to tylko 2009 rok.
no dobra starczy jak na teraz, moze wieczorem napisze cos jeszcze. za duzo pale teraz, cieplo jest i dlatego, moge wyjsc na dwor, dlatego.