big day, but not great

dobra moze tak zaczne, mialo byc fanie i decyazje mialy zapac i nic z tego. newsweek ani filmweb nie oglosilo wynikow konkursu. dowiedzialem sie w szkole, ze raczej nie mam co liczyc na stypendium doktorskie, moze za rok, ale watpie czy teraz, zobacze jeszcze.

postaram sie krotko pisac bo zimno mi a w lozku nie jestem. udalo mi sie dojsc co sie dzieje z moim laptopem i jak dobrze pojdzie to bede go mial na czwartek, naprawde dobrze bedzie bo moze byc i tak, ze bede go mial na przyszly tydzien, ale oby byl na weekend. troche cienko z tym ale co poczac. ide zaraz poczytac.

Obejrzalem juz 3 czesci zabojczej broni. powiem, ze dwie pierwsze to pamietalem ale ta dzisiejsza 3 czesc tak slabo, bo widzialem ja tylko raz a tamte wczesniejsze to nie zlicze ile razy. jest w tych filmach wiele rzeczy, ktore mnie dziwia, ale o tym nie pisze. najbardziej to jakie Riggs ma podejscie do kobiet, jakim cudem idzie do lozka z kims kogo nie zna, no poznal 5 minut wczesniej, to jest niemozliwe. w 2 czesci ladna panna, super piersi takie male, no uwielbiam takie, a on jej nie zna wcale, spotyka ja w sklepie i zaciaga do swojego domu oczywiscie, choc ona nie chce, ale on ja zaciaga i oczywiscie konczy sie w lozku. wiec tak mysle czy tylko ja tak nie mam, czy tak swiat wyglada jak jest w tym filmie, i boje sie, ze wlasnie moze tak wygladac, ale coz, widocznie jestem inny, nic na to nie poradze, ale tamta pani z 2 czesci byla naprawde ladna, pracowala w ambasadzie RPA, z pochodzenia holenderka, ogolnie to widzialem jej zdjecia i jakos super mi sie nie podoba, w filmie tez nie za specjalnie, bo mam dziwny gust, ale piersi to miala naprawde boskie. ale jak oni to robia. poza tym z 3 czesci prawie nic nie pamietalem, dzieki temu dobrze mi sie patrzylo, jutro czesc ostatnia. duzym atutem tego filmu jest, ze duzo sie podczas ogladania smieje, to jest naprawde duzy plus bo ja lubie to robic.

dobra to co najwazniejsze chyba jest, poza tym, ze monitor mi sie rozwalil w stacjonarce i z tego powodu zadowolony nie jestem, jak na zlosc dwa komputery na raz.

sunday

Wiec kurcze, weekend mi mija, za szybko jak zwykle. sobota minela, niedziela juz poludnie zaraz, no i tak, jak zawsze to nie zmieni sie nigdy. zapalil bym sobie papierosa ale nie moge, mam jeszcze 3, ale zostana na poniedzialek, moze tak lepiej, nie wiem.

Ania do mnie pisze smsy nawet po nocy, dzis dostalem od niej jednego o 00:40, tak napisala sobie, ze jest tylko pijana, nie wiem po co mi takie informacje, do czego mi taka wiedza, ona nic nie rozumie i jej to nie przeszkadza widocznie z prostej przyczyny, ona nic do mnie nie czuje. a ja, no coz. lekko nie ma.

myslalem tez o czytaniu tego mojego bloga przez moja rodzine, tak sie nad tym zastanawiam. bo uzalem, ze to zle i zmienilem adres bloga, ale teraz mysle czy warto to robic i przejmowac sie tym. ogolnie to jest tak, ze ten blog jest w formie jakby pamietnika wiec jak ktos go czyta kto mnie zna, to nie jest to mile dla mnie, moga to czytac osoby, ktore mnie nie znaja, ale jak ktos czyta z rodziny i mowi mi cos w stylu, ze moje zycie jest przykre czy okropne i nie mam sie z czego cieszyc i czym chwalic, to juz takich opinii nie chce sluchac jakos, tym bardziej, ze to idioci mowia do mnie, mowie idioci bo dla mnie oni nimi sa bo na niczym sie nie znaja i tyle. Choc Ania powiedziala, ze nie wolno mi tak o mojej rodzinie mowic a powinienem uzywac slowa ignoranci. Spoko jak ktos uwaza sie za najmadrzejszego a nie wie kim byl Paradzanow albo Guney wiec to ja jestem glupi a nie oni wiec moga mnie zalowac i jeszcze mi powiedza, ze sie wywyzszam, nie chce mi sie o tym gadac. troche to wszystko przykre i teraz tak sobie mysle czy warto bylo zmieniac tamten adres bo gdy dowiedzialem sie, ze oni wiedza to moglem im pisac fajne klamstwa, jeszcze o tym pomysle, bo moze to byc mila zabawa dla mnie, no zobaczymy.

jutro wazny dzien dosc, zobaczymy jak to sie ulozy, ale licze bardzo na prace w newsweeku i filmwebie, tylko watpie w to bardzo, ale nadzieje moge miec.

Hallam Foe

Nazwa, no adres bloga niedlugo sie zmieni, i bedzie zwiazana z tytulem tej notki, nie wiem do konca kiedy to zrobie, ale to juz raczej bedzie na dniach, bo ta nazwa zwiazana jest z Karolina a nie chce miec z nia powiazania zadnego.

Sobota mija, wiec bedzie niedlugo po weekendzie. nie dobrze i znowu powrot do pracy a nie chce mi sie jakos tam wracac. Choc poniedzialek bedzie dla mnie specjalnym dniem. Dostane odpowiedz ta wazna od Newsweeka odnosnie pisania dla nich no i druga od allegro, pislalem dla nich recenzje i jestem ciekaw czy to moje pisanie zostanie nagrodzone. Wiec poniedzialek bedzie dosc wyjatkowym dniem dla mnie.

dzis zaczynam kolejna serie filmowa, to bedzie zabojcza bron, moze bedzie ciekawie, choc juz widzialem te filmy ale moze mi sie spodoba.

Ten doktorat moj postaram sie zalatwic jakos w tym tygodniu, nie wiem czy to sie uda, ale postaram sie.

Z Ania wczoraj sie spotkalem, wygladala tak bosko, taka sukienka, blekitny stanik, cudna, ale coz nie dla mnie. tyle mam jej do powiedzenie. mile, ze czasem napisze do mnie eska, cos tam jej odpisze a ona odpisuje tylko :* Po co ona mnie caluje, no cmoka, na zywo tez chce, ale to jak mysle jest zly pomysl.

Patrycja zalozyla bloga i to co pisala o mnie jest naprawde mile do czytania.

dobra koncze z pisaniem na dzis bo nie mam za bardzo sily siedziec przy tej stacjonarce, gdzie moj kochany laptop jest, kiedy go odzyskam bo tesknie za nim tak mocno.

can be worse??

Troche nie pisalem bo nie mam laptopa wiec wiadomo, na stacjonarce mi sie nie chce jakos. Dzs jakos sie przemoge. Wkurzylem sie dzis bo okazalo sie, ze cala moja rodzina czyta tego bloga wiec zmienilem sobie adres tak calkowicie by oni nie mogli go juz nigdy znalezc. nie wiem czy wroce do tamego adresu kiedys, zobaczymy, moze w przyszlym roku, albo bede zmienial co miesiac na nowy adres, nie wiem, ale nie pozowle by ktos z mojej rodziny czytal i ocenial to co tu pisze. jeszcze mnie oceniaja, jakie tu sa rzeczy okropne, wiadomo bo jestem nikim i kazdy jest przerazony tym co tu pisze wiec dobrze, ze sie o tym dowiedzialem i juz postaram sie by nikt nigdy nie przeczytal wiecej tego bloga. on jest tylko dla mnie. nie wiem tez jakim cudem stalo sie tak, ze nagle przybylo prawie z 600 wejsc, nie mam pojecia.

pogrzeb mnie zniszczyl. totalnie zle to przezylem, ja nie moge patrzec jak ktos tak mocno cierpi. jedyne o czym myslalem wtedy to o tym by on zmartwychstal, no nie moglem patrzec jak jego corki placza z powodu jego odejscia. przyjecie po pogrzebie poprawilo mi ciut nastroj bo one byly juz w lepszym nastroju.

Karolina do mnie napisala wczoraj maila, to bylo calkiem mile, ale po tym co odpisala raczej widze, ze to nie bedzie to, ona robi to jak inne wiec szkoda, nie odpowiedziala na zadne z pytan, ktore zadalem, dwa zdania napisala i tyle, malo troche w porownaniu ile ja pisalem, ale trudno. cos tam do niej napisalem, moze cos jeszcze napisze pozniej, zobacze, ale nie wiem czy jest sens. ale to, ze odpisala bylo mile, jeszcze napisla, ze burze jej ulozone zycie, ale czemu burze jej zycie i jej spokoj, nie wiem. czy nikt nigdy sie nia nie interesowal/ nie wiem, mozliwe a ja to robie. poki ona bedzie mnie interesowac to nie dam jej spokoju jezeli ona tylko cos tam do mnie napisze czasem, ale bardzo w to watpie. dwa tygodnie czekalem na ten kontakt od niej, czy bylo warto tego nie wiem. uzylem jej nicka w nazwie blogu teraz, oby ona teg nie polaczyla jakos, ale chyba nie. ta dziewczyna wydaje mi sie wyjatkowa i ja to wiem, tylko czy jeszcze ktos inny to wie. ma 19 lat ale tak jakby byla w moim wieku.

dobra ide sobie zrobic kolacje i ostatnia czesc Bourne mnie dzis czeka a potem lece z zabojcza bron wszystkie czesci, szkoda ze nie mam laptopa i nie wiem kiedy go dostane bo w serisie na ich stronie www pisza, ze jeszcze go nie otrzymali.

bad, bad girl

Wiec tak, dowiedzialem sie o tamtej Karolinie dosc duzo. Napisali mi z LAF-u maila, ze ona jest z Rejowca. No fajnie, moglem tak przypuszczac. Wiec Rejowiec, miasto Mikolaja Reja, posiadlosc Osolinskich z tego co mi sie wydaje. Mala miescina z 2.000 mieszkancow. Wiec wiem, ze to ona, on jest na nk nawet. Wiem, ze na nk patrzyla na moj profil z nk i co, wlasnie nic. Skoro wiem, ze ma dostep do interneru i nie odpisala na zadnego mojego maila to co mam myslec. oczywiscie splawia mnie ona na maksa, nawet nie odpisze mi na moje pytania, ktore byly w mailach.no szkoda ale czy ja moglem spodziewac sie czegos innego, oj watpie. z kazda dziewczyna mam tak samo, czyli nie, albo cisza i tyle, do tego jestem przyzwyczajony jak nic. to jest dla mnie normalnosc. Te zdjecia z jej profilu na nk nie podobaja mi sie wcale, no jedno jest w miare ladne ale prawie jej na nim nie widac. ona ma linka do swojej strony na takim muzycznym blogu jakby, przeczytalem sporo z tych jej zapiskow dzis, skonczyly sie w listopadzie 2008, troche tam popisala. ciekawej muzyki slucha, to jest ten jej maly plus, moje kochane Muse jest tez wsrod tego. to mile calkiem. zawiodla mnie troche ona, ale coz, co zrobie znowu, szkoda troche, nie poznam jej nigdy raczej, kolajne dziewczyna spisana na straty i niech mi tylko ktos powie, ze sie nie staram. bo staram sie jak malo kto kurcze. no staram sie bo nie chce akceptowac samotnosci, ale Wszechmogadzy mi tego nie ulatwia i on mi na to nie pozwoli. no nie pozwoli mi, co ja gadam, on mi pozwoli na to bym byl z kims kogo nie kocham i tak spedzil zycie, tego jestem pewien, ze ON tego chce a ja jestem gotow kiedys spelnic to jego zyczenie, tylko nie wiem czemu ON chce tego ode mnie.

w pracy sie mecze, dzis w miare szybko minelo, nie bylo tak zle, ogolnie to zawsze jest zle, ale jakos przezylem, jeszcze 4 dni. zostaly mi dzis juz tylko 4 godziny. kupilem sobie cos do golenia bo wczoraj mi sie skonczylo. wlalem benzyne do zapalniczki i to duzo az sie wylewalo ale ona nie chce sie zapalac, nie wiem czemu, kupilem jeszcze inne paliwo na allegro i zobacze czy sie uda. bo chcialbym by ta zapalniczka zippo dzialala, ale po dzisiejszym dniu to watpie w to bardzo. kupilem znowu slonecznika, nawet dobry jest, kurna skubie teraz te slonecznki codziennie, to nie jest takie zle, uzalezniony jestem od tego na maksa. Dodatkowo kupilem tez cos do gniazdka co ma odstraszac komary, jestem ciekaw czy to zadziala, bardzo jestem ciekaw bo to kosztowalo cos kolo 15 pln i mam nadzieje, ze to trafna inwestycja i sie sprawdzi. nie bede musial juz srednio zabijac 10 komarow dziennie bo mnie to meczy.

no dobra to uciekam juz, zrobie sobie kolacje, obejrze ostatnia czesc batmana a potem przerwa bo strace laptopa do konca tygodnia, cos tam wymysle, cos bede ogladal ze stacjonarki, moze to co mam na plytach dvd, pewnie tak bedzie najlepiej.

ona ma takiego nicka na stronie last.fm, mad-the-damn. i ona jak widze siedzi na tym ciagle bo 3 godziny temu sluchala czegos, jej winamp jest polaczony z ta strona.

after weekend

Wiec po tym weekendzie mam za soba 3 czesci batmana. zadna znowu nie przypadla mi jakos specjalnie do gustu, ale batman forever chyba byl najciekawszy, ale nie wiem z jakiego powodu, czy to val kilmer czy nicole kidman. pewnie ona, niezle tam wygladala, ona w moim typie nie jest, ale brzydka to znowu tez nie jest. jutro ostatnia czesc batman & robin, zobacze jak to wyszlo. clooney w glownej roli, moze on bedzie najlepszym batmanem, choc bardzo w to watpie. jakos ta seria batmana nie przekonuje mnie do siebie, ta nowa jest o niebo lepsza, no tak czuje jakos dziwnie, nowa obejrzalem ale teraz obejrze sobie na nowo, od srody zaczne. jutro ostatni batman ze statych batmanow potem lolita i nowe batmany sroda i czwartek, a w piatek to zobacze co bedzie. ale wez tu doczekaj do piatku, piec dni w pracy, jaka katorga mnie czeka, jak to zniose, no jakos dam rade, ale lekko to nie bedzie cos czuje.

jeszcze mi sie cos przypomnialo, jak pisalem na gg z Patrycja. No opowiadanie nastepne, zapomnialem o nim, kurde i nowa rzecz do napisania, ten temat mnie wkrecil ostatnio choc jest dosc ograny. Wiec chlopak poznaje dziewczyne i spotykaja sie jakos, no sa razem a ta dziewczyna, kurde mialem jej dac imie Karolina ale jako, ze przesladuje mnie ostatnio to imie to dostanie Joanna, wiec ta Asia ma siostre blizniaczke, ta juz niech ma to nieszczesne Karolina. Wiec ten gosc sie spotyka z jedna z blizniaczek ta mlodsza o 3 minuty. I niby nic, poznaja sie, no sa razem, ale tamte wpadaja na genialny pomysl by sie zamienic raz, chca sprawdzic czy on pozna, nawet nie sprawdzic, chca sie zabawic jego kosztem. wiec on skapuje, ze cos jest nie tak, kilka szczegolow zauwazy na jakie one nie zwrocily uwagi, ale nie bedzie mial pewnosci. Wiec teraz mysle czy o tym napisac, moze to zostawic w spokoju i nie ruszac tego tematu, czy jest sens ruszac ta historie i zadac jakies pytanie z nia zwiazane, nie mam pojecia. pewnie zrobie tak, ze jak napisze to co mam napisac i bede mial chec napisac cos jeszcze to napisze ta historie a jak nie to trudno. i tak mam mase opowiadan, ktore w ksiazce raczej sie nie znajda bo nie puszcze ich tak sobie, moze jak temat sie spodoba to zrobie taki suplement do ksiazki i wydam te odrzucone, zobacze jak to sie ulozy. Na pomysl tego opowiadania wpadlem bo poznalem dwie blizniaczki, dwie pszczolki w pizzeri, to one to blizniaczki, nawet nie brzydkie, ale nie blondynki, wiem dlaczego mi sie podobaja, niskie sa przerazliwie a mnie tak niski wzrost rozbraja totalnie. co ja mam do niskich kobiet, nie mam pojecia czemu tak jest, ale to regyla, gdy spotykam kobiete ponizej 160 cm to mi sie podoba w 99%.

znalazlem cos na onecie, kandydatka polska do miss universe, oczywiscie mi sie nie podoba, taka jakas za wyskoa no i wiadomo za duze piersi ma. jak ona wygrala jakis konkurs w polsce, ze na swiat ja puszczaja, kto ja wybral, w moim typie nie jest. juz sprawdzilem, ona to miss polonia, ale nie podoba mi sie, z 7 zdjec na onecie, jedno jest w miare ladne, w takiej sukience dosc wyjsciowej, bo w strojach kapielowych to nie podoba mi sie, no zero, dziwny mam gust pewnie. niska, drobna to nie standard na konkursy pieknosci, ale mnie cieszy to, ze nie podoba mi sie cos pospolitego i to co podoba sie kazdemu.

Patrycja nie daje mi tu pisac zbyt wiele, bo ciagle rozmawiamy na gg, mialem pisac opowiadanie ale to sie raczej nie uda. zegnam sie z moim upragnionym weekendem, kolejny z 5 dni, bede czekal z niecierpliwoscia.

 

pure death

Zapomnialem jeszcze czegos napisac. dzis rano dowiedzialem, ze w wypadku zmarla dosc bliska dla mojej rodziny osoba. to byl brat mojego dziadka, wiec juz cale rodzenstwo nie zyje, zostala jedna siostra ale ona jest na wykonczeniu, juz i tak roslinka z niej, wiec ona normalnie nie egzystuje. Andrzej mial 71 lat, troche juz mial, ale mysle, ze to jeszcze i tak za wczesnie. kurde wypadek no, jego corka zginela kiedys, i tez w wypadku, poraz ja strawil pod Nowym Dworem Mazowieckim. dawno temu gdzies byl rok 84, nie pamietam dokladnie a teraz on kurna. Szedl ulica, jechal samochodem, wysiadl cos sprawdzic i samochod w niego wjechal i zginal. no nie latwe, teraz bede mial pogrzeb w rodzinie.

slonecznik prawie wyskubany ten maly plus.

Batman forever

Mecza mnie w domu co chwile, kiedy scinasz wlosy, a ja im kurde powiedzialem, ze nie zetne, a oni nie wiem po co o to pytaja codziennie, ale wiadomo idiotow niczego nie nauczyc.

Juz niedziela a wiadomo najlepsze w niedzieli to sobota wieczor, wczorajsza sobota byla nawet ok, ogladalem sobie film Batman returns, czyli dalej ciagne serie z Batmanem dzis kolejna czesc. Tak srednio mi sie podobaja te filmu, nie wiem czemu, jakos nie czuje by to mialo zwiazek z komiksem i te historie dotyczace osob o nadprzyrodzonych mozliwosciach jakos mnie nie przekonuja do siebie. Podobnie jest z supermanem i x-men. nie wiem czemu, ale pol swiata za tym szaleje. ja sam napisze w swojej ksiazce historie dosc podobna ale nie wiem czy ona kogos przekona, no nie mam pojecia.ale filmy bartona o batmanie jakos mnie nie przekonuja. teraz czekaja mnie kolejne batmany rezyserowane przez kogos innego to zobacze dzis i w poniedzialek. bo potem sobie zrobie przerwe i obejrze sobie lolite by wrocic znowu do batmana ale tego nowego.

padla wygrana we wloskim lotto, 147 milionow euro, no i co, nie kreci mnie to, ja chcialbym miec moze i taka kase, ale nie chce jej wygrac, chce ja miec z powodu tego co mam w glowie, ale w tym kraju nikogo raczej nie przekonam, ze warto we mnie zainwestowac. telewizja zadna sie nie odezwie, wiec programu w tv nie bedzie, choc kazdemu komu mowie o tym programie to mowi, ze boski, ale wez tu tv do tego przekonaj, nawet nie mam sily.

noce i dnie wlasnie w tvp1, a mam przeczytac ksiazke, ale nie moge jej znalezc u mnie w domu, wiec chyba pojde do biblioteki bo nie chce mi sie kupowac.

oczywiscie jest i tak, ze bez Patrycji nie jest mi latwo.pojechala gdzies i nie ma jej, pewnie jakis festyn albo jej sis nie pozwala jej siedziec przy komputerze, kto wie. powie mi pozniej. ale jak nie moge z nia pisac to nie jest mi latwo kurde. jeszcze sie w niej zakocham kurcze a bronie sie przed tym jak moge.

karolina nie odezwala sie i pewnie sie nie odezwie. Iwona napisala mi, ze ja idealizuje, ja wiem o tym, przeciez jej nie znam, ona tylko mi sie w jakis tam nieokreslony sposob podoba i tyle. to znowu takie zle, ze ktos mi sie podoba, nic to nie zmienia bo ja znowu w niczyim typie nie bede nigdy. szkoda mi tylko, ze jej nigdy nie poznam, ale co mam zrobic, tak jest zawsze. juz nie zlicze ile tylko w samym tym i zeszlym roku kobiet powiedzialo mi nie. nie policze tego, duzo, oj duzo.

ucieszylem sie wczoraj z tego, ze lolita mi zaczela dzialac. bo jak wrocilem ze zwierzynca i wkladam plyte dvd z filmem a to nie dziala, kilka razy sprawdzalem a tu nic. wczoraj pomyslalem, ze moze zgram pliki na dyks i pojdzie, ale plyta odpalila i film dziala, ciesze sie z tego, bo naprawde chce ten film zobaczyc ponownie. ksiazke tez kiedys przeczytam, musze.

ten slonecznik skubie, wczoraj caly dzien, dzis podonie, i nie wiem czy dam rade, duzy jest, ma swoje wady ale skubie, lubie to.

znalazlem tez dvd z filmem 12 lat i koniec, nie drogo moze kupie sobie kiedys, film byl ciekawy.

patrycja do mnie pisze, fajnie. dobra koncze.

Pati

Klade sie spac kolo 1 a budze o 6 rano, jakos dzis przelezalem do 7:30 ale to nie jest takie latwe przewalac sie po lozku. kurde w weekend to powinienem sobie pospac dluzej, juz sobota wiec moj najlepszy czas weekendu piatek wieczor minal. zaraz na zakupy musze jechac, sniadanie zjem zaraz i to takie jak jadlem w Zwierzyncu, takie male przypomnienie. Smsa nie napisalem do Karoliny, moze to i lepiej, co by to w koncu zmienilo, nic. Patrycyja jest swietna ja naprawde nie pamietam by ktokolwiek sie o mnie martwil tak jak ona, daje mi to wiele radosci i satysfakcji, czuje, ze ona sie martwi o mnie i to jest swietne uczucie. tak sie zastanawiam co ja bym bez niej teraz zrobil a przeciez jeszcze niedawno jej nie bylo. z nia jest mi o wiele latwiej teraz, no mam z kim popisac na gg to wielka ulga.

zaczalem pisac kolejne opowiadanie, wczoraj w nocy, tak srednio mnie jeszcze wciaga, nie mam pelnego obrazu tej historii jeszcze, no mam obraz zakoncznie jak ma wygladac, nawet to jest napisane, ale wez dojdz do tego momentu konca, nie bedzie latwo, cos napisalem, jak mi sie nie spodoba to najwyzej poprawie pozniej. dzis moze tez troche popisze wiec zobaczymy co z tego bedzie.

patrzylem przed chwila i jeszcze jeden zloty medal na mistrzostwach swiata w lekkiej atletyce i jestesmy 4 na swiecie, dziwne. wcale tego nie ogladam, jedyne co ogladalem to jak bylem u dentystki mojej to ona miala telewizor wlaczony to patrzylem katem oka a tak to nic, jakos sport mnie nie interesuje zbytnio ostatnio.

musze chyba dzis skolowac kolejnego slonecznika sobie by miec co skubac, patrzylem sobie na program tv i przez caly weekend nie ma nic do obejrzenia, no niedziela to cejrowski ale tylko to, wiec bede siedzial nad batmanem, wczoraj pierwsza czesc, ktora widzialem setki razy dzis nastepna i w niedziele tez, mam troche tego, wszystkie batmany jakie zostaly do tej pory nakrecone. w poniedzialek sobie wezme kolejne filmy od piotrka z pracy zobacze co on tam ma, bo na razie to wiem tylko, ze ma terminator, no i zobaczymy. dobra uciekam robic sniadanie.

I was wainting for weekend

no i mam moj kochany weekend, czyli wolne i fajnie. w pracy jakos dalem rade wysiedziec, lekko tam nie ma, ale staram sie myslec pozytywnie, ze jak skonczy sie sezon wakacyjny to bedzie lepiej. ale lekko nie ma i zaczynam sie rozgladac chyba za inna praca, ale w innej pracy takich perspektyw na zarobienie kasy to raczej nie bedzie.

mam w glowie ta karoline ciagle, niedobrze, nie chce tak. a mysle o niej za duzo, choc i tak jest juz ciut lepiej za kazdym dniem bedzie lepiej, zapomne o niej mam nadzieje calkowicie, moze spotkam kogos innego, choc tez w to watpie bardzo, bo raczej sie nie zanosi na to bym spotkal kogos podobnego do tamej karoliny laury, no watpie w to bardzo.

wczoraj Patrycja napisala, ze jestem jej zakazanym owocem i to ciagnie ja do mnie. przypomniala mi sie piosenka zakazany owoc, jak mialem 9 lat to antkowiak wygral nia w opolu, fajne czasy to byly, piosenka tez jest genialna, ciagle ja slucham teraz.

jezeli chodz o ta piosenke to mam jeszcze cos w glowie, bo chce napisac dzis w nocy eska do Karoliny, bo bedzie rocznica kiedy ona powiedziala do mnie cos, powiedziala takie proste heja, dla mnie to znaczylo jakby nie malo, dla niej przeciez nic. wiec dzis o godzinine tak 23:40 jest rocznica pierwszego i ostatniego odezwania sie jej do mnie, wiec chcialem jej napisac smsa, ze to dzis jest ten dzien, a w esku chcialem jej napisac tak.

„czemu tak jest, ze nie wolno mi chciec
rzeczy super na 5, tych na ktore mam chec,
za to co dnia, musze zmagac sie sam,
z gora nudy gdzie smak dawno wywial juz wiatr”

podoba mi sie, to wlasnie tekst z zakazanego owocu. to chcialem jej dzis w nocy napisac. tak mialem nadzieje, ze ona zrozumie, ze ona jest moim zakazanym owoce, i moge jej pragnac ale dawno wywial ja juz wiatr, no i zmagam sie z tym sam. ona to zrozumie, watpie, raczej nie, ale tak chcialem napisac. Patrycja napisala mi tylko, Tomek nie ponizaj sie bardziej. No i co, a ja widocznie mam wielka chec by sie ponizac w jej oczach, bo przeciez ona nic nie odpisze do mnie nigdy.

mialem poczytac, bo ostatnie dni nic nie czytalem przez sloneczniki, ale dzis to cos moze przeczytam, no musze.

no i mam do niej napisac czy nie, ja chce, ale po co to robic?

mam tearaz weekend wiec bede sie obijal, kocham to. bo w poniedzialek na nowo.