life

No i tak, obejrzalem, no wlasnie skonczylem ogladac Ostatnie kuszenie Chrystusa, myslalem, ze bedzie troszke inne, ale znowu nie moge powiedziec, ze sie zawiodlem jakos bardzo, film byl dosc ciekawy. ale oczekiwalem czegos innego, choc to spojrzenie jest tez dosc ciekawe.

W pracy byla dzis laba, no nic nie robilem procz czytania, calodniowe obijanie sie. Troche pogadalem sobie z ludzmi no i nawet z Ms K, z nia o dziwo nadal pisze i to nie malo, ale to glownie muzyczne sa tematy. podoba mi sie to, dzis gdy wrocila do domku od razu z pracy to tez pisalismy ze soba na gadu, teraz na gadu rozmawiam z nia codziennie, ale pewnie kiedys nadejdzie taki dzien kiedy nie napiszemy do siebie wcale. zobaczymy jaki bedzie przyszly weekend czy znowu spedze z nia caly dzien na gadu jak w niedziele, no niedziela byla dosc wyjatkowa bo na gadu spedzilem z nia prawie 8 godzin, sobota tylko 4 godziny, tak sobie mysle, ze zazdroszcze Mackowi tego co ich laczy oboje, ale ja wole juz miec to co mam, wole miec te 8 godzin na gadu i pisanie z nia to dla mnie wielka i ogromna radosc. ona caly czas podrzuca mi historie do opowiadania o niej, im lepiej ja poznaje tym wiecej mam pomyslow w glowie i to nawet tez jest ok. ona jest naprawde niezrownana, gdyby jeszcze mi sie podobala tak mocno, ale coz, choc jest w niej cos tak mocno interesujacego, ze ja na to nie zwracam uwagi i chce ja miec mimo wszystko. ale im dluzej mysle to dochodze do takiego przekonania, bo wiadomo ja ja podrywalem i chcialem by byla ze mna, a ona wiadomo co powiedziala, no to co kazda, ale tak sobie mysle, ze jak ona by mnie o to zapytala to ja powiedzial bym jej to samo, no to samo co ona mi, czyli nie. ciekawe. wiele mam jeszcze mysli w glowie, ale trzeba isc spac przeciez. moze jutro cos dopisze sobie jak wpadnie mi cos do glowy. a powinienem cos o Ania skrobnac, ale to moze jutro. jak nie zapomne.

dalej Karola

Napisze tak, w zyciu jej nie zostawie, spoko moze i mi sie nie podoba, ale w zyciu nie zostawie dziewczyna, ktora slucha Def Leppard, no wez znajdz kogos takiego, kto ich slucha, to przeciez jakas bogini musi byc, dobra niech spada, skoro mowi, mi nie, niech sobie tak mowi, malo wazne, ale i tak nie dam jej spokoju i to wlasnie tylko dlatego, ze ona slucha za dobrej muzyki i rozumiemy sie w tym muzycznym punkcie prawie bez slow. Nadal sie jej boje, ale moze to minie, dzis tyle razy chcialem do niej podejsc i cos jej pokazac muzycznego, no ale boje sie i nie zrobie tego, ale jutro juz cos mam, tabulature do nieraj piosenki Huntera i pokaze jej. tabulaturka do piosenki, ktora ona bardzo lubi ona mi sie tez podoba ta piosnka i teraz slucham jej w kolko no ciagle prawie, tylko ja bym zmienil tekst w niej, no slowa bym zmienil dosc bardzo bo mi tekst piosenki nieraj nie pasuje do konca wiec ja spiewam ja po swojemu. Ale powiem tak, ona jest dzieki temu co slucha boska, ja rozumiem, ze jak juz kogos spotykam i ona pod wzgledem muzycznym jest super dla mnie to ona mi mowi nie, no spoko zdziwiony nie jestem, ale i tak licze, ze nie teraz to za pol roku, no ona zrozumie, ze nie moze powiedziec mi nie, bo to bedzie dla niej naturalne by powiedziec mi tak, ale co wtedy ja jej powiem, no coz, ja bede z Ania jak sadze. zobaczymy ale to dosc prawdopodobne. jutro wtorek dopiero, kurna caly tydzien, w srode mam wolne, to jakis plus ale dzieki temu mniej zarobie. dzis oddalem Ani ksiazke i jutro moze przyniesie mi kolejny tom tego, trzeci tom przygod Belli i jej milosci zycia. Zobaczymy co tam dalej bedzie, pewnie ja przemienia w wampira, tak sadze, ze to taka kolej rzeczy bedzie. Autorka jest dosc przewidywalna ale pisze dosc ciekawie, oni mi pisza, ze ta ksiazka to horror a ja sie nie boje jak ja czytam, ale czyta sie ja slodko, dlaczego? no wlasnie bo ona super potrafi opisac to co ona czuje, a super sie czytalo jak ona sie zakochiwala i co czula. genialne. samochodem niestety jezdze za szybko, a to tylko kurna cc900, to takie male gowno, i co ja potrafie z tym zrobic, az sie boje co by bylo jak ja bym mial ta moja kochana subarynke, chyba nie moge miec takiego samochodu skoro robie takie rzeczy z cc. Zabije sie pewnie, moze i lepiej. Znowu pisze podczas programu mojego imiennika. Jest teraz Lech Walesa i co z nim robia to mi rece opadaja, jak tak mozna, ja naprawde mam szacunek do IPN bo czytalem mase publikacji, ktore byly dzieki nim wydane i one byly bardzo ciekawe i bardzo prawdziwie i to dotyczylo wlasnie tego co dzialo sie w komunistycznej polsce, ale to co robia jemu, jak tak mozna. powinien byc chyba zakaz by pisac cokolwiek o nim, niech go zostawia i koniec. ten kraj jest pojebany i to mocno, naprawde nie chce mi sie tu zyc. zaraz ide wezme prysznic sobie, bedzie slodko, a wczoraj sie ogolilem i tak ladnie pachnie ten moje cos do golenia i jak juz jestem ogolony to tak slodko pachne, szkoda tylko, ze tego poczuc nikt nie moze poza mna. coz nie wazne, przeciez nie mam sie co przejmowac tym, ze jestem sam bo to mi pisane i koniec, zobaczymy co bedzie a Ania, ktora sama mnie chce poderwac, oczywiscie, ze ona nie jest w moim typie i to bardzo nie w moim, bo spoko Karola tez nie jest, ale ona ma przynajmniej fajny podbrodek bo ta Ania nie ma nic jak sadze, nie widzialem jej jeszcze to nie wiem, ale to zdjecie, ktore widzialem to raczej nic w niej nie ma, poza tym musze zlamac jedna z moich regul, ktore mam odnosnie kobiet. zero spotykania sie z kobietami, ktore jeszcze z nikim nie spaly, a ona kurna ma 26 lat i jest nadal dziewica, ja sie boje czegos takiego, jak do takiej panny podejsc, nie mam pojecia, ale pewnie sie spotkamy, moze w tym tygodniu, zobacze, napisze do niej eska kiedys. dobra na dzis to tyle, ide brac prysznic a potem jeszcze ciut poczytam.

Ms K this is the end my only friend the end

Cztero godzinna rozmowa na gadu z Karolina dala tylko to. pisze to specjalnie dla Iwony, bo ona mnie podtrzymuje na duchu i mowi, ze fajny gosc ze mnie w co ja bardzo watpie. Wiec podkreslam Karolina jest sama, bez faceta bo rozstala sie z nim w poniedzialek jakos tak i nawet nie chodzi jej o to, ze musi odpoczac i ulozyc sobie zycie po tym co ja spotkalo, ale napisala cos takiego. „raczej nie… lubie CIę, jestes sympatyczny ale to tyle….   przykro mi”

Ms K begining

Ona totalnie zawrocila mi w glowie, no i nie wiem co zrobic, bo jest wlasnie na gadu i nie wiem czy moge do niej napisac cos, no odezwac sie bym mogl z nia znowu pisac. dzis rano troszke rozmawialismy ponad godzine na gadu, nawet bylo milo, ale ta godzina to dla mnie za malo, bo ja chce z nia byc caly dzien, bez przerwy. dzieki tej rozmowie dzisiejszej troszke sie dowiedzialem o tym dlaczego ona sie z nim rozstala, troche ja poznaje, powoli sie to dzieje, a ja bym chcial wszystko na juz. ze tez musz za nia tak szalec, i co uda mi sie by ona byla moja, tak mocno sie staram, nawet Karola powiedziala mi, ze staram sie za bardzo i to przez to wlasnie nic mi sie nie udaje w tych zwiazkach. krotka notka bedzie bo nie mam sily wlasnie przez nia na nic, a mialem dzis napisac cos do opowiadania dla Angeliki a tu nic, klapa, moze jutro, zobaczymy.

Dzis mecz, moze bede mial dzieki temu zajecie, oby. no i polska musi wygrac wiec staram sie nie dopuszczac innej mysli do siebie.

Samochod sobie kupilem, a dokladniej to ojciec mi kupil ale za moje pieniadze, mowilem mu malucha albo CC 700, a on kurna mi mowi, ze tam sa za slabe silniki, a juz wsiadlem w tego CC 900 i szaleje, no zabije sie pewnie predko, jak ja bym mial jakis silnik 1600 to bylaby zabawa, 900 to jeszcze, ale i tak duzo z tym potrafie zrobic i juz szaleje, samochod mi sie podoba choc ma czerwony kolor, ale jakos to przezyje, nie ma wyjscia. w kazdym badz razie mam samochod i jestem z tego powodu bardzo zadowolony oj bardzo, wolny jestem ponownie, sam motor to za malo, a kupie niedlugo kolejny motor, moze za rok, poczekam jeszcze, zobaczymy jak bedzie bo teraz w glowie mam tylko JĄ. tylko ONA.

Ms K

No i tak, Karolina czyli moja Ms K rozstala sie z facetem w tym tygodniu, dowiedzialem sie o tym we wtorek chyba. Co z tym zrobic, modlilem sie o to od grudnia i stalo sie. Maciek mi mowil, nie masz szans u niej i co teraz. To najwieksza nowosc tego tygodnia dla mnie. Tam juz nie wazne, ze moja mama miala operacje, mnie interesuje tylko Ms K. Teraz o dziwo staram sie o nia jak moge, ale co to daje, wlasnie nic. Piszemy do siebie tony maili codziennie, ale ona i tak nie jest do mnie przekonana z tego co widze. znowu zdziwiony tym nie jestem, ale staram sie jak moge by ona mogla byc moja, tylko to daremny trud jest jak sadze. Ale w koncu jest sama i jakas szansa jest, no jest, ale niestety nie dla mnie. Tak mocno kogos nie podrywalem chyba nigdy. moze ktos mi da jakies slowo otuchy i powie, ze szanse mam, ale ja naprawde w to watpie, zaraz do niej napisze cos na nk, cos bardzo osobistego moze i zobacze co ona na to powie, raczej zadowolona z tego nie bedzie, no tak mysle, ale kto wie. Szkoda mi jej, bo spotykali sie 3 lata i tak nagle nie wiem skad zerwali ze soba wszelki kontakt, a Ms K nie wyglada tak kwitnaco jak kiedys, bardzo przybita jest, no ale stara sie jakos sobie radzic, lekko nie ma w kazdym badz razie i bardzo watpie by chciala sie teraz mieszac w jakis zwiazek, juz nie mowie, ze ze mna, ale z kimkolwiek. Co ja mam zrobic, pilnowac jej by ktos inny mi jej nie zabral, to jest niemozliwe, bo ktos w koncu sie znajdzie i ona z nim bedzie, ze mna nie. kurna 10 lat mlodsza jest ode mnie, za duzo chyba, nawet mi sie do konca nie podoba, za wysoka jest, ale kurna podoba mi sie nie wiem skad. ona oczywiscie w koncu kogos pozna albo spotka i z nim bedzie i znowu bede sie musial modlic do Boga by sie z nim rozstala, tym razem po pol roku moich modlitw udalo mi sie zrealizowac ten cel, i ona rozstala sie ze swoim Michalem, ale chyba sie modlilem nie o to co trzeba, bo powinienem sie modlic by chciala poznac mnie, a o to sie nie modlilem i ona nie chce. Czemu to jest dla mnie takie trudne a innym to przychodzi bez trudu? Zaraz mi ktos powie, nie poddawaj sie, walcz o nia, ale jak ja mam walczyc o nia jak ona mnie nie chce. dobra moze i tego nie powiedziala tak otwarcie ale ja to wiem, ona nie musi mi tego mowic. Dobra ide spac, moze jeszcze do niej napisze cos na nk, pa

once again she

No i dobra, ogladam sobie wlasnie program mojego imiennika Tomka Lisa, tak srednio dzis ciekawie, tym bardziej, ze Czarnecki tam siedzi a ja za nim nie przepadam. Ale Środa jest a ja szanuje i to bardzo, ciekawe ma poglady ta pani i ja sie z nia zgadzam w wielu kwestiach.

I tak co sie dzis stalo, no niby nic jakby, w pracy bylem i jakos ledwo to przezylem, nawet mi mowia, ze porzucilem Angelike i tak sama ja zostawiam, tak jest troszke, palic chodze sam, bez niej, bo nie wiem czy moge, ale dzis bylem zapalic z Iwona Banasiak i tak nie wiem co o tym myslec, cos w niej jest, ale ja tego nie odkryje. Wiadomo ma faceta to nie dla mnie, a jakby go nie miala to byloby tak samo wiec co za roznica, ale ta jej blizna na glowie mnie mocno pociaga choc dzis miala tak ulozone wlosy, ze jej nie widzialem. Dzieki papierosowi dowiedzialem sie ciut o niej, troche pytan udalo mi sie zadac. Dobre i to prawda. Ona nawet dzis sprzedala cos a ja niestety nie choc mialem szanse ale coz nie udalo sie.

Najlepsze bylo jednak to, juz pod koniec pracy, zostalo moze z 10 minut, to sie tak polozylem na moim biurku i co sie stalo? nagle ktos mnie dotyka, dotyka tak szybko w przelocie moich wlosow i tyle, koniec, dwie sekundy. Zaraz sie budze i patrze kto to byl. Wiec kto? no wlasnie Sandra, nie wiem co jej strzelilo do glowy, ja wiedzialem, ze ona jest w pracy ale specjalnie do niej nie podchodzilem by ona sobie nie pomyslala czegos zlego, ze ja podrywam czy cos takiego no. A tu ona nagle mnie dotyka. Pierwszy raz od 3 lat kobieta mnie dotknela. Co prawda to bylo dosc niepozorne, ale zawsze cos, prawda. Ale dotknela mnie, potem jak wychodzilem z pracy to za kare do niej podszedlem by zamienic kilka zdan. Cos tam sie dowiedzialem, wstala dzis o 11, tez bym tak chcial, ona ma super bo pracuje na 13 to sie moze wylegiwac, ja tak slodko nie mam. Najlepsze z tego jest to, ze ona mi sie nie podoba, nie jest w moim typie, ale przyznaje jest bardzo ladna. Modelka w koncu, widzialem jej mase zdjec, taki jak prawdziwej modelki, i srednio mi sie to podoba, bo ja wole ja taka jak wyglada na codzien, nie wiem czemu tak jest. Ale gdy ja widze taka normalna i zwykla to podoba mi sie bardziej choc ona w moim typie nie jest, ale naprawde jest bardzo ladna. Teraz kurna tesknie za nia, chce miec do niej nr tel na kom bym mogl jej napisac eska czasem, ale to raczej sie nie stanie. Kurna co tu z nia zrobic, nie mam pojecia, ona mnie rozbija bo nie robi tego co wiekszosc kobiet. Zadna kobieta nigdy sie sama tak bez powodu do mnie nie odzywala a ona to robi, sama do mnie sie odzywa a ja nic nie mowie, no ona sama to robi, sama zagaduje, sama sie wita, macha do mnie raczka wszystko sama robi, nie wiem co to. Jak to jest co ona chce ode mnie, pewnie nic. Ale zastanawiam sie co jej w glowce siedzi, bo przeciez ona nie chce nic ode mnie prawda? Nie mam pojecia a czemu mnie dzis dotknela, czy to cos znaczy? moze nie. Tyle chce jej powiedziec a nigdy nie mam czasu no, szkoda, szkoda. Bo ja chce napisac o Sandrze opowiadanie. Gdzie ona zakochuje sie w facecie no nie do konca, bo on nie jest czlowiekiem, nie jest homo sapiens a ona sie w czyms takim zakochuje, a on coz nie jest czlowiekiem, jest niesmiertelny jakby to glowna jego cecha a o kolejnych nadal mysle, to dopiero zarys jest, moze jak z nia porozmawiam o tym to podrzuci mi jakis pomysl.

sunday

No i dobra, jest juz niedziela, a jutro do pracy i to mnie nie cieszy zbytnio, choc jakies plusy to ma, moze zobacze Iwone Banasiak albo Sandre moze, kto wie, ale staram sie o tym nie myslec. lepiej sie takimi glupotami nie zajmowac. Niedziela jest pochmurna i zimna, gdzies kolo 0 na termometrze, a w nazwie niedzieli po angielsku jest kurna slonce, jakos zobaczyc go nie moge. Malysz prowadzi po pierwszej seruii i czekam by sprawdzic czy wygra, czy nie. Ogladalem sobie dzis z rana relacje z ostatniego dnia rajdu cypru i nawet moglbym o tym kilka zdan napisac ale nie chce mi sie znowu o rajdach, napisze o tym jutro moze. musze za to napisac o czyms innym o moim marzeniu, bo ja marze codziennie o czyms nowym, a wczoraj przed snem i dzis rano o czym, a raczej o kim, bo glownie to marze o tej przeciwnej plci, to moge, nie spotka mnie to nigdy w zyciu ale pomarzyc to sobie moge prawda. Wie  marzylem i to sporo o takiej pani, ktora jest ode mnie starsza o 10 lat, jak Ania prawie, Ania jest z 71 a Jen z 69 czyli rowno 10 lat miedzy nami. Wiec marzylem sobie o pani Pitt, choc kurna ona jest dla mnie nadal Aniston, nie wiem czy po mezu brala nazwisko, aktorzy tak raczej nie robia, wiec niech bedzie, ze ona nadal jest Aniston. Szaleje za nia totalnie, od momentu kiedy ja pierwszy raz zobaczylem gdzies z 15 lat temu. Wie marzenie wygladalo tak.

Dostaje Oskara, no taka nagroda filmowa, prawda. Dostaje go za najlepszy scenariusz adoptowany, napisalem ksiazke, ktora hollywood zekranizowal a ja przy wspolpracy z kim napisalem do filmu scenariusz i dostalem za to oskara, fajne marzenie prawda. oskara kurna dostaje, ale niech bedzie, marzyc moge o czym mi sie podoba, tam nie ma granic, wiec dostalem tego oskara i wchodze razem z tym gosciem co pisalem scenariusz by powiedziec dwa slowa podziekowania. on zaczyna i komus tam dziekuje. Potem przychodzi moja kolej i mowie tak. ogolnie to w marzeniu mowie po angielsku ale tu pewnie napisze po polsku bo kto to zrozumie, chociaz co ja gadam kto to czyta, zrobie jak bedzie mia bardziej pacowalo. Wiec ten gosciu obok komus tam podziekowal i przyszedl czas na mnie, wiec dorwalem mikrofon i mowie tak:

dziekuje za ta nagrode, nie mam komu dziekowac za bardzo wiec nie wiem co powiedziec, wiec moze powiem cos od siebie. taka autopromocja mojej osoby, mam nadzieje, ze bedzie smiesznie. Wiec mam za zle akademii, ze nagrody nie wreczala mi Jeniffer Aniston, dala ja komus innemu dzis. Ja wiem, ze nikt z organizatorow nie wie, ze ja ja kocham od 16 lat, szkoda. poza tym dziekuje jej bylemu mezowi, ze sie z nia rozwiodl i wybral sobie o 1000 razy gorsza kobiete niz Jen. Choc jego nowa zona jest swietna aktorka, ale mi sie jakos nie podoba. poza tym mam wszystkim za zle, ze Jen nie dostaje tak dobrych i ciekawych rol jak obecna zona Brada, to mnie wkurza, wiec zrobcie cos z tym,  by moja kochana Jen tez dostawala takie dobre role. poza tym mam ponownie za zle akademii, ze ona nie dostala jeszcze tej nagrody, teraz ja sie znajde tam i bede na nia glosowal, bo ona musi ta nagrode dostac kiedys. Co sie stalo wtedy zobaczylem, ze ona wchodzi na scene, po mojej lewej stronie, tak spojrzalem kontem oka na to i powiedzialem jeszcze jedno zdanie do mikrofonu konczac wczesniejsza mysl. i mam nadzieje, ze to nie bedzie za caloksztalt bo tak dlugo nie chce czekac na jej oskara, prosze o to mocno, bo ona na to zasluguje. Gdy skonczylem ona stala juz obok mnie. Spojrzalem na nia i powiedzialem no fajnie. A ona wziela mojego oskara w swoje dlonie i wreczyla mi go ponownie, nawet dala mi buziaka do tej nagrody, to bylo mile i slodkie. A ja w gescie zwyciestwa podnioslem rece do gory.

Na tym sie konczy na razie, potem dzis bede sobie myslal o czym ja z nia rozmawiam.

Sandra

Wlasnie nadeszla dla mnie najmilsza czesc tygodnia, piatek wieczor, kocham ten czas, mam teraz dwa dni wolnego, dwa dni nic nie robienia, czytania tylko i obijania sie tak naprawde, ale dobra przejdzmy do tej Sandry.

Agnieszka poznala mnie z Sandra kilka dni temu, w zeszlym tygodniu, i co sie stalo, no nic jakby, ale jak nas poznala to zaczelismy ze soba rozmawiac bo tak to bym sie w zyciu do niej nie odezwal. Teraz sie odzywam chodze do niej, siadam obok niej i rozmawiam z nia. Nawet to nie jest najwazniejsze. Dobra moze i ona mi sie nie podoba tak do konca, ladna jest, nawet to malo powiedziane ladna, bo jest naprawde spoko, moze i nie w moim typie, ale coz kto jest. Najbardziej mnie dziwi nie to, ze ja czasem jej cos powiem, ale ona sama sie do mnie odzywa, bez mojej inicjatywy, pomacha mi czasem raczka na pozegnanie. Cos takiego nigdy sie nie dzialo, by kobieta sama cos do mnie robila, no dawala jakis znak zycia. Nie wiem czemu ona to robi bo w koncu ja jestem nikim. Normalnie nikim, wiec czemu ona to robi. Ciekawe bylo jeszcze to, kogo bym nie pytal to mi mowila, ze ona ma faceta, spoko, ja sie tego spodziewalem, ladna dziewczyna to co sie dziwic, na to bylem przygotowany no i kogo sie nie pytalem, kogos kto ja znal to mowil mi, ze ona jest zachlopczona. Ale tak, jak ja sam sie jej o to zapytalem, no czy ma kogos, nawet nie zapytalem, tylko uznalem, ze ma to co ona na to mi mowi. No wlasnie odpowiada mi, ze nie ma nikogo. Jak jest w koncu, czemu wszyscy wiedza, ze ona kogos ma, ale mi mowi, ze nie ma. Co ona wyrabia, bo ja nawet nie chce myslec, ze to robi specjalnie bym ja sie nia zainteresowal, naprawde uwazam to za niemozliwe. Jaki ma cel tak mnie sciemniajac? Dzis w koncu mi sie przyznala, jak ja przycisnalem, ze jednak go ma, nie spotykaja sie prawie wcale, ale ma kogos, teraz jestem spokojniekszy, tylko po co mi mowila, ze nie ma nikogo, chyba nie chce zmiany, no nie takiej na mnie, bardzo w to watpie. Udalo mi sie z niej wyciagnac, ze jak mi mowila, ze go nie ma to sie z nim poklocila i dlatego tak powiedziala. Poklocila sie przez telefon bo oni sie nie spotykaja daleko od siebie mieszkaja niestety. Cos w tej dziewczynce jest, ma cialo modelki, i widzialem mase jej profesjonalnych zdjec, coz moge na to powiedziec, wiadomo, ze nie bedzie mi sie podobac, bo ja wole takie zwykle dziewczyny, nie modelki jak ona. Poza tym na tych zdjeciach gdzie pozuje to za nago jest jak dla mnie, no nago nie jest, nic nie widac, ale dla mnie jest za malo ubrana bym mogl sie takim zdjeciem zainteresowac.

Dobra jeszcze na zakonczenie jedno. Iwona. Udalo mi sie sprzedac dla niej cos. Brakowalo jej jednego do zrobienia planu i zrobilem to dla niej. Dzieki temu moglem sobie na nia dluzej popatrzec. No slodka jest, ten jej facet to ma szczescie, ze ma kogos takiego jak ona, wiadomo, ze ona to dziecko, ale i tak ma szczescie. Dzis zobaczylem, ze ona ma taka dosc spora blizne na glowie. Nawet to mnie w niej pociaga, teraz przez ta blizne i to calkiem duza podoba mi sie kurna jeszcze bardziej. Tragedia no. Ze tez jak ktos mi sie podoba to musi miec kogos, choc co ja gadam jak by byla sama to i tak by mnie nie chciala. Ale udalo mi sie sprzedac cos na jej konto i to bylo mile dla mnie. Podobalo mi sie, myslalem, ze cos wiecej z tego bedzie, ze moze ona o cos zapyta albo cos powie, no nie stalo sie tak, trudno, ale i tak mi sie podobalo. Co prawda ja dzieki temu mam mniejsza sprzedaz, ale dam sobie z tym rade jakos, tylko nie jestem pierwszy jak zawsze. Ale ona mi sie podoba kurna, co gorsza ona to wie, ze mi sie podoba bo juz slyszala jak o tym mowilem. No podoba mi sie bardzo i co zrobie? Wlasnie nic. Pomagam jej tylko w pracy by jej nie zwolnili to bede mogl sobie na nia popatrzec czasem i tyle, a jej facet z nami pracuje z tego co sie orientuje, no tak mi sie wydaje, bo to raczej nie jest jej brat. dobra uciekam i ciesze sie wolnoscia przez kolejne dwa dni. Najgorsza bedzie niedziela, bo wiadomo, najlepsze w niedzieli to sobota wieczor.

teaching

Udali mi sie zrealizowac to co chcialem, chcialem ja uczyc i dostalem ja dzis. Ale jestem rozczarowany jej osoba, bardzo. Ona jest i moze ladna, no nie do konca w moim typie, ale ladna jest, za to porazka totalna. Zero, nic w niej nie ma, albo ja nie potrafie tego odkryc, strasznie nudna z niej dziewczynka, no nic nie ma w sobie radosci, nie podobalo mi sie, nawet nie powiedzialem jej nic z tego co chcialem powiedziec, bo znowu i po co. Ona za to miala czasem takie teksty, ze mi raczki opadaly i dalem sobie spokoj, za to byla znudzona totalnie, ja wiem, ze ta praca znowu rozrywkowa to nie jest, ale jakby bylo w niej wiecej zaangazowania to byloby lepiej, ale coz, nie wazne. dziwna ona troche jest, ale co tam nie moja sprawa. ma faceta i najwazniejsze, ze oni sobie razem daja rade. paznokcie miala nawet ok, ale takie nie wiadomo co, za to bielizne zawsze ma boska, ma do tego oko i to duzy plus dla niej. nie mam sily pisac, spac mi sie chce, ale moze uda mi sie nie spac i skoncze czytac Zmierzch. Film mi sie sciaga ale powoli, najgorsze, ze nie ma Heores w tym tygodniu, troche szkoda, ale spoko poczekam.

Anie nawet dzis udalo mi sie zobaczyc i znowu wygladala nieziemsko, ale to jej domena. to powinno byc zakazane by jakas tam dziewczyna w wieku 40 lat podobala mi sie tak bardzi, zakazane i koniec. Nawet Iwone Banasiak dzis widzialem, ona tez jest slodka, ladna z niej istota, dwa dsl’e ma na razie, zobaczymy jak bedzie dalej, moze cos jeszcze sprzeda, trzymam za nia kciuki. tak wpadlem na pomysl, ze jak ja cos sprzedam to moze jej oddam na jej konto, jestem ciekaw co na to powie, moze sie nie zgodzi. Tak z ciekawosci bym to zrobil tylko, by jej plan zrealizowac nic wiecej, ona jest naprawde ladniutka, ale maly minus, ze dziecko, nawet kurna nie jest blondynka, dziwne.

A Sandra sama nawet bez mojej ingerencji sie do mnie odzywa, co mnie zaskakuje dosc mocno, czemu to robi, nie mam pojecia, nawet patrze na nia troche inaczej gdy dowiedzialem sie, ze nie ma faceta, ale ona taka jakas nie dla mnie, ladna ale nie w moim typie do konca, choc cos tam w niej jest i nawet jestem ciekaw co to mogloby byc. ach te kobiety.

I na koniec, dostalem dzis cygaro do palenia i zaraz sobie sprawdze jak to sie pali.

new things

Wszystko jest do kitu, wlasnie objerzalem teledysk Sean’a Kingstona i tam jest taka slodka dziewczynka, normalnie do zakochania. Piekna, no milosc moja jakby, w zyciu nie widzialem kogos bardziej w moim typie chyba, no boska jest. Ale wiadomo nigdy jej nie spotkam, nawet nie moge sie dowiedziec jak ona ma na imie, nic o niej wiedziec nie bede nigdy. Czarnoskora co prawda, ale jaki usmiech, jakie zabki, no bogini totalna, ale jak ona ma na imie, szkoda, wielka szkoda.

Dzis rozmawialem dosc sporo z Sandra, nawet to jest fajna dziewczynka, no cos tam w niej jest, nie dla mnie oczywiscie, ale milo bylo dzis i smiesznie dosc. Nawet sie dowiedzialem, no powiedziala mi tak, ze nie ma faceta ale nie chce mi sie w to wierzyc jakos, no taka panna bez goscia, watpie bardzo.

Dzis tez od rana zameczal mnie facet Angeliki, ze mi krzywde zrobi, bo napisalem do niej sms’a a nie wolno mi do niej pisac i utrzymywac z nia kontaktow, niezle co. Powiedzialem mu, ze z dziecmi sie nie zadaje, mial na mnie czekac pod praca, ale coz nie bylo go wiec nie mialem komu wpierdolic dzis, a taka mialem ochote na to. Angelika za to jest przerazona tym, ze zawsze wiem jaka ma bielizne, ja nie wiem jak to sie dzieje, ze ja wiem, ale wiem, dzis jej bielizna mi sie nie podobala. Ale wiem, ona za to pyta jakie ja mam oczy, ale coz, kto mowil, ze ja jestem czlowiekiem, raczej wyglada na to, ze homo sapiens to ja nie jestem. Chyba naleze do innego gatunku, ktory juz dawno wymarl, sam jeden zostalem.

Ostatnia rzecz to Ela. To byla Ela Z. Podoba mi sie nawet, ma slodka bielizne zawsze na sobie i to mi sie w niej podoba, wiadomo blondynka to drugi plus, do konca nie w moim typie, ale, ze potrafi tak dobrze dobrac sobie bielizne to duzy plus dla niej. Podoba mi sie ona, chcialbym ja poznac choc troche, pewnie sie nie uda. Ale moze jutro zagadam z Dorota by ja mi dala na nauke w srode albo kiedys tam, moze sie uda. choc nie wiem czy ja moge o to prosic Dorote, moze to za duzo, moze nie powinienem, nie mam pojecia, dac sobie spokoj. Poza tym ona i tak pewnie ma faceta, choc niech go sobie ma i tak chce sie dowiedziec kim ona jest i co czuje.  Ach ta Ela nawet imie mi sie jej podoba i tak pasuje do mojego nazwiska, no slodko by bylo, moja mama tez Ela i pewnie dlatego tak czuje. Znalazlem ja na nk dzis, ale fotke ma tam srednia a galerie ma zablokowana i nic wiecej nie zobacze. Wlasnie sprawdzilem nk i ona nie sprawdzila mojego profilu, bylem na jej to moglaby zobaczyc tak z ciekawosci kim ja jestem, ale coz moze nie ma netu w domku, albo nie chcialo sie jej, tego sie nie dowiem.

Dobra ogladam sobie dalej T. Lisa a potem prysznic i czytam dalej Zmierzch.