I’m sick

Kurde chory jestem, mialem goraczke rano i zwolnenie dostalem do wtorku, co ja teraz bede robil sam w domu bez pracy na te moje kochane dwa etaty. Moze znajde czas na pisanie zobaczymy. Ranek i poludnie byly tragiczne dla mnie, nie pamietam kiedy czulem sie tak zle jak dzis, wieczor jest juz lepszy, troche lekow wzialem i to pewnie pomoglo.

Najciekawsze jest to, ze Ms  K dodala mnie do swoich znajomych na nk. Teraz co ja mam zrobic to nie wiem do konca, bo ja tak naprawde to jej nie znam, czy ja dodac czy nie. Jak jej nie dodam to pewnie zapyta dlaczego nie, wiec bezpieczniej bedzie to zrobic, no tak mysle.

Ms K

Dzis dowiedzialem sie troszke o niej ponownie. Jak Maciek poszedl sobie to zajrzalem w jego poczte w wyslane i poznalem w ten sposob jej nazwisko. Gdy wrocilem do domku to sprawdzilem ja na nk. Co sie t2m dowiedzial? No wiem juz, ze jest za mloda bo ma 19 latek, totalnie za mloda a ja jej dawalem z 22-23 a tu taka klapa. Ma tez faceta wiec problem z glowy i wielka ulga. Michal ma na imie, nawet chyba pasuje Karolina i Michal. Nawet sie ciesze bo juz sie balem, ze cos z nia bede kolowal a tak juz mam spokoj juz na wstepie i dobrze chyba.

coś nowego

Co stało się dziś w pracy, no różne rzeczy. Od końca to tak, musiałem się przyznać do tamtej plamy na wykladzinie i kupic odplamiacz, co oznacza, ze ten Kebab kosztowal mnie nie 11 a ponad 20 PLN.  Udalo mi sie tylko uniknac tematu dlaczego to sie stalo, ale przechodzac do milszych rzeczy. Dowiedziałem się jak ONA ma na imie, Maciek z nia czesto rozmawia, wiec slysze jak mowi Karolina czesto ale ona siedzi po drugiej stronie wiec nie wiedzialem nigdy czy to do niej ale teraz juz wiem. Stala przy faksie i Maciek ja zawolal wiec juz wiem, ze ona to Karolina. Nawet ladnie to Karolina, nie mam przekonania do tego imienia bo wole Agnieszke lub Anie,  no ewentualnie Ele, ale skoro Karolina to tez ladnie, prawda. Tak staje kolo niej w miare czesto i sprawdzam jak ona jest wysoka no i jak by nie patrzec to jest za wysoka, nie mam pojecia co mi sie w niej podoba, bo nic specjalnego w niej nie ma raczej, ale cos widocznie musi byc skoro mi sie podoba, tak podoba, ze podoba dosc mocno. Najlepszy motyw na koniec. Maciek podszel do mnie gdzies kolo godziny 13 i mowi tak, t2m nie chcesz usiasc tam obok dziewczyn? Nie wiedzialem do konca co na to odpowiedziec, a on mi mowi, no wszyscy sie tam do nich przeniesiemy. Co tu zrobic i mu powiedziec, bo mi pasuje tam gdzie siedze. Mowie, ze nie wiem czy one nas chca. A on na to co? Mowi mi, ze Karolinie sie moje oczy podobaja. To juz nie wiedzialem co na to powiedziec, wstalem tylko by ja zobaczyc, ale slabo bylo ja widac, schowana byla. Powiedzialem, ze ona nie mogla widziec moich oczu, ja nie widzialem jej. Tak to sie niby skonczylo, nie wiem czy my usiadziemy obok nich od lutego, nie mam pojecia co z tego bedzie. Moze nic z tego nie wyjdzie. Jak Maciek ponownie o to zapyta to mu powiem, ze przy Karolinie to ja nic nie sprzedam bo nie bede sie mogl skoncentrowac. Zobacze co ona na to powie. No ciekawie sie robi. A dzis mam isc na piwo i o czym mysle, no tylko o tym, zeby ona tam byla tez na piwie z kims.

personal note

Nie wiem co tu pisać teraz za bardzo. Pisze w miarę wolno to opowiadanie o Marcie, jakoś to idzie, ale mam za mało czasu by się temu poświęcić tak jak bym tego chciał, ale może jutro i we wtorek napisze naprawdę dużo, zobaczymy jak to wyjdzie. Ania a dokladnie jej maz zgral mi moj kochany Cider i slucham teraz tego dosc czesto az przez tego Cider’a zapomnialem i innej kapeli Bush i slucham ciagle tego Cider’a a to jest bez wokalu, gitary mi za to pasuja tam bardzo i zakochalem sie w tej muzie.

Najwazniejsze o czym mialem napisac jest to. Kolejne kobiety, no bym o nich nie zapomnial to wspominam tu o nich. Dzis byla Ela, taka nawet niczego sobie, siedzialem obok niej przez wiekszosc dnia, ale coz ona nawet nie wie, ze ja istnieje, a ja wiem jak ona ma na imie. Nie byla do konca taka super, ale cos w niej bylo. Najgorsza panna jest gdzie indziej a ja na nieszczescie spotykam ja prawie codziennie, no od poniedzialku do piatku. Glupoty przez nia robie, a ona nawet o tym nie wie. Ona znowu mie sie nie podoba, tylko cos w niej jest, ale co, nie mam pojecia. Za wysoka normalnie, no tylko podbrodek ma w miare fajny i no male piersi, to te dwie rzeczy, bo nawet nie ma blond wlosow, tak jakos mi nie pasuje. Ale ona mi sie podoba jakos, kurde i nie wiem skad. Pewnie ma faceta, co zrobic jak go ma, poza tym i tak jest za mloda dla mnie. Nie wiem ile ona ma lat ale wyglada mi tak na 23 to bylaby 6 lat mlodsza to jak dla mnie za duzo. Ale dwie rzeczy o niej. W piatek spotykam ja na korytarzu w pracy, i slysze od niej co. To byly pierwsze slowa jakie do mnie ona powiedziala, pisze ona bo ja nie wiem jak ona ma na imie, nic o niej nie wiem. Wiec gdy mnie zobaczyla w piatek na korytarzu to mnie pyta co tu robie bo mam urlop. Skad wiedziala, ze mam urlop to nie wiem bo ja jej tego nie mowilem, no mowilem na sali, ze biore, do Macka i mogla uslyszec, ale po co to ja mialo interesowac, wiec ona wiedziala, ze bylem na tym urlopie i mi to mowi. Nic jej nie powiedzialem, no ale zbila mnie z tropu tym, ze wiedziala. Potem stalo sie cos gorszego. Przyszedl do mnie Sebo, wydusil ode mnie kase a potem powiedzial, ze moze zamowimy cos, no jakiegos Kebaba, dalem mu kase wiec mial za co jesc, nie. Dobra zamowilismy to jedzenie i przywiezli nam gdzies po godzinie, Sebo do mnie zadzwonil bym po nie zszedl bo on sam nie wniesie, za duzo tego. Co t2m zrobil, no prosze. Wzial sosy wszystkie i szlismy do kuchni to zjesc. Najlepsze z tego bylo to, ze jak t2m ja zobaczyl to wypuscil z reki te sosy, spadly one na wykladzine i strasznie ja zaplamily. Bosko nie, to byl moment gdy przechodzil obok niej. Teraz jest duza plama na wykladzinie i nie wiem czy ona od tak sobie zejdzie. Malo wazne nie, oby tylko nikt nie pytal jutro jak ona sie tam znalazla bo co ja powiem, ze to wina tamtej panny i ona nic o tym nie wie, ze to jej wina. No i oby Anka nie pytala czy nie pisze czegos nowego bo powiem, ze o niej i bedzie raban. Tragedie same.

Dora ide spaciu.

new year, new hopes

Jakies mam przeczucie, ze ten rok bedzie o niebo lepszy od tego poprzedniego, nie wiem do konca z czego to wynika ale mam takie dziwne przeczucie. Nawet nie biore pod uwage tego, ze Polsat sie odezwie na moja oferte, tylko wiem, ze bedzie lepiej i tyle.

Zaczalem powoli pisac dalej opowiadanie o Marcie, srednio mi sie ten poczatek podoba, mam juz w glowie dalsza czesc, ale nie moge za bardzo znalezc czasu, bo ciagle w pracy jestem. Dzieki temu zarabiam nawet nagle nie malo i splacam dlugi w blyskawicznym tempie jakby. Tylko ciagle mi malo. Choc jezeli tak wytrzymam do maja do zbierze mi sie sporo kasy, no zobacze jak to bedzie.

Zaczalem nowa prace, srednio mi sie podoba, ale wpsowalem sie tam chyba bo okazuje sie, ze nagle mam najlepsza sprzedaz ze wszystkich, duzo czytam i ogladam wiec wiem co robili inni by miec ta sprzedarz duza i staram sie postepowac tak jak Ci, ktorzy osiagneli sukces zobacze co z tego bedzie.

Chcialbym juz skaczyc ta ksiazke, ktora pisze, bo to juz ponad rok pisania. Trzy opowiadania i koniec. Potem wybiore co mozna zakwalifikowac do ksiazki. Poza tym kto to wyda, ale spoko poczekam te 7 lat, mam czas. Bede mial okazje pisac kolejna, mojego wymarzonego Ciemnookiego.

Dobra uciekam spac bo jutro rano do pracy a potem wieczorem ponownie.