something new

Wiec tak, wywalili mnie z pracy w banku, co ja gadam, co ja gadam na wlasna prosbe odszedlem. Slodkie. Tak dziwne, ze tak dlugo z nia wytrzymalem, nie cierpie i nie znosze takich kobiet jak ona, totalne dno tacy ludzie, ale spoko, niech jej ziemia lekka bedzie, tylko tak mysle co ona osiagnie z takim podejsciem do zycia, ale niech walczy o swoje.

Dzis stalo sie cos milego, zaskoczony bylem totalnie. Marta dla, ktorej pisze opowiadanie, ktora wynajmuje mieszkanie ode mnie. Ona zaprosila mnie na zakupy. Oczywiscie sie spoznilem i bylo blisko by ona mi uciekla ale udalo sie, choc sms’a dostlem, ze ona juz dluzej nie czeka. Dorwalem ja jednak i bylo milo. Chciala dostac cos milego na chrzciny dla kogos. Wiec jak sadze troszke jej pomoglem i wyszlo calkiem fajnie. Prawie najlepsze z tego wszystkiego bylo to, wlasnie nie to, ze obijalem sie czasem o nia, tak przez przypadek bo blisko siebie szlismy, ale najlepsze bylo to, ze spotkalem Anie z mezem. Ona mnie nie widziala i to jest ten minus maly ale jej maz mnie widzial, wiec moze wspomni jej, ze widzial mnie w towarzystwie kobiety, fajnie by bylo, moze ona by cos napisala, ze teskni czy cos, ale to niedoczekanie moje wiem o tym. Z Marta to jest tak dziwnie, ze ona mi sie nie podoba, ale oddal bym za taka kobiete kazde pieniadze, niech mi tylko ktos powie czemu tak jest. Figure ma niezla to prawda, tylek tez boski, widzialem dzis nie raz te jej posladki slodkie, niska tez jest, nie byla na obcasach, tylko kurde nie jest w moim typie, nie takie oczy, nie te usta i takie tam szczegoly, tylko Marta ma jeden duzy plus to co ma w glowie, to jest najwazniejsze w niej i to w niej cenie najbardziej. ma faceta wiec problem z glowy a jakby nie miala to i tak nie dla mnie jak kazda, nikt dla mnie. zaraz jej napisze sms’a, ze dziekuje jej za tak mily wieczor w jej towarzystwie.

Na koniec sen, ktory mi sie snil z rana, obudzilem sie i kurde nie wiem jak sie skonczyl a bylo juz tak blisko do konca, nie przysmi mi sie wiecej wiec klapa troche. Bylo tak, ze ktos zatruwal wode, ale nie tak mocno, tylko tak niezauwazalnie i nikt tego nie wiedzial, trzy lata minely i nikt tego nie wiedzial i pewnien gosc w koncu skapowal ale nie wiedzial dlaczego ktos to robi. Ludzie niezauwazalnie zaczeli sie zmieniac genetycznie i to byl ten bol. On byl na tropie rozwiazania tej zagadki, wiele sie dzialo, bylo niebezpiecznie. Na koniec zasnal i udal sie w duchowa podroz by znalezc rozwiazanie tej zagadki, no ale t2m sie obudzil i to na tyle a naprawde jestem ciekaw kto to robil i po co, moze sie kiedys dowiem. Kto wie, taki film moze powstanie kiedys lub juz powstal.

personal note

Weekend mi minal prawie caly w pracy i od jutra zaczynam kolejne tyranie. Czemu czuje, ze to wszystko co robie to nie prawdziwy ja, lubie to nawet robic, no siedzenie w tym banku jest nawet ok, ale i tak nie podoba mi sie do konca, to nie jest to o czym marzylem, nie sprawdze sie w tym tak na maksa. Ja czuje, ze jestem stworzony do czegos innego. Do rozrywki, o tym zawsze marzylem, tylko czy to sie stanie. Nie wiem.

Dzis obejrzalem program Kuby, sciagnalem go z netu, to jakis niedawny odcinek byl. Powiem tak, nie podobal mi sie pomysl na program, za duzo tego wszystkiego bylo napchane i tak naprawde nie dowiedzialem sie nic, procz tego, ze to show Kuby i on sie kreowal ladnie. Bardzo ladnie, gosci byla masa i to mi sie nie podobalo. Poza tym to cala reszta byla w miare ok, bo Kuba jest bardzo dowcipny i inteligentny i on sam robi zabawe tym co mowi. Masa smiechu jest no i ja sie usmialem mocno, martwi mnie, ze ja tak nie bede potrafil, choc ja nie chce nasladowac do konca jego programu, chce zrobic tylko kopie tej wielkiej polewki, jaka on robi z wszystkiego.

Zobaczymy co z tego bedzie, scenariusz wyslalem do polsatu i czekam co mi odpisze Agata Mlynarska, wizja programu sie jej podobala, ale zobacze co powie na moje pomysly zawarte w scenariuszu.

new hopes

Wiele sie jakby nie zmienia, mala roznica jest. Polsat sie do mnie odezwal, i nie napisali mi, ze nie sa zainteresowania a napisali tak. Dokladnie to Agata Mlynarska mi odpisala. W ten sposob. „Pomysł Pana jest ciekawy” na poczatek moze byc i tyle, choc wiem, ze jeszcze wiele przede mna by przekonac Polsat do moich racji a oni nie chca zgodzic sie na wszystko co im proponuje, ale licze, ze ich przekonam. Teraz zostalo tylko napisac scenariusz programu i zobacze co z tego bedzie. naprawde chcialbym zobaczyc taki program w tv. boje sie troche, ze ludzie jeszcze do tego nie dorosli, no ale z tego co widze to musi sie to wpisac w ta ich ogladalanosc, ten program musi byc lepszy niz Kuba, tylko czy ja bede potrafil zrobic taki show, ja czuje, ze jestem lepszy od Kuby, ale czy aby na pewno, moze uda mi sie przekonac, zobaczymy. boje sie, ze nie bedzie smiesznie i zabawnie a ja chce zrobic ten program tylko po to by bylo w nim mase zabawy i smiechu, to nie jest latwe, ale goscie no nigdy czegos takiego w polskiej tv nie bylo, to musi sie udac. licze na to bardzo, mialbym program swoj wlasny w tv, w koncu t2m zostal stworzony do tego by byc slawny, czy mi sie to uda, bardzo bym chcial, nie dla tej glupiej slawy i rozpoznawania, ja chce zrobic cos dobrego i ciekawego, chce by to ludzie zapamietali na dlugo, a nigdy nikt w polsce czegos podobnego nie robil, nikt nigdy. Jak to polsatowi t2m napisal, ja jestem tworca to ja tworze nowe standardy, ktorych nikt nie zna. Tak to ja, caly ja. moja nowa nadzieja, wieksza niz Emila. Choc o niej nie zapomne nigdy, nie pisze do mnie, wiem bo i po co ma sie odzywac, to ja jestem stworzony by tesknic za nia, ona za mna nie musi.
dobra ide spac, choc nie chce mi sie jakos, jutro na 10 do pracy, wszystko jest nie tak jak powinno, oby ten polsat mi wyszedl tylko. mam tyle pomyslow, musi sie udac.

sad but true

jestem przygnebiony, dosc mocno, nie moge sie dzis pozbierac po tym wszystkim. w pracy snuja sady na moj temat i nie przeszkadza mi to bardzo ale one dotycza mojej pracy a ja wkladam z nia mase energii i mowia mi, ze nic nie robie a to nie jest prawda. robie wiecej niz ta pani, ktora ten sad o mnie wypowiada. jeszcze zrobie jej obrot na kilka milionow zloty i zobaczymy co powie, wtedy to ja nie bede zadowolony. tylko, ze ja nie powiem jej slowa.

dzis chyba ktos mi pomachal, ale nie znam tej panny, nie wiem kto to byl i po co ona mi machala. moze robila to przeze mnie do kogos innego, to jest najbardziej mozliwa opcja, kto wie. kobiety i tak mnie przygnebiaja kontakty z nimi. dobrze, ze Basia byla dzis w pracy to milo mi sie zrobilo, dawno jej nie widzialem. ale i tak humoru mi nie poprawi tak bym byl zadowolony. pamietam jak ostatnio sylwia zapytala mnie czy jestem szczesliwy, nie wiem po co to jej bylo, tylko co to jest szczescie, Ania mnie tez tym mami, ze ona jest szczesliwa. to jestem ciekaw czemu teraz nagle jest, czemu zdradzala swojego meza ze mna, wtedy nie byla szczescliwa a teraz nagle sie stala. fajnie.

wez tu kura pisz, cos pisze i nagle mi sie kasuje a ja nic nie robie, tylko ctrl i v, zaraz mam skasowany caly akapit, ktory napisalem i co tam bylo nie mam pojecia teraz, pojebane.

w takim razie na koniec, wczoraj pisalem z Sylwia, kupilem jej prezent, co lepsze sam bym chcial cos takiego dostac,, kupie sobie moze kiedys, zobacze, teraz mysle o czyms innym. Wiec Sylwia napisala mi wczoraj tak ale jestes rzeczywiscie wyjatkowy :)   Uśmiech, radość, zadowolenie. Mile to bylo, choc wczesniej dostalem od niej cos takiego nic do Ciebie nie czuje i nie poczuje, i tak jak to powiedziales nie chce Ci dawac nadzieji. no coz, wiem o tym, ja nie jestem w typie nikogo, nawet tej slodkiej malolatki. marcin to sie jej chyba podobal, ale nie ja, ma faceta w swoim wieku, szczeniak jeszcze, ja wiem o czym myslalem gdy mialem tyle lat co on. tylko on ma to szczescie, ze ja ma a ja jej miec nie bede nigdy, niezaleznie od tego jak mocno bym chcial i czego  bym nie zrobil to ona nie bedzie moja nigdy. no nie tylko ona, nikt, tak ma byc, umow z Panem Bogiem sie nie zmienia.

ide juz, zrobie kolacje i obejrze jakis film, moze maxa payne’a. pa moja milosci.

sylwia

wczoraj rozmawialem z nia na gadu dosc dlugo, napisalem jej, ze w prison break sie dzieje fajnie i sobie poszedlem a gdy ona wrocila to pisalismy ze soba dosc dlugo i oczywiscie Tomek sie nie wyspal dzisiaj. trudno, dam sobie rade. teraz czytalem archiwum z tej rozmowy, slodko sie to czyta, o niezlych rzeczach rozmawialismy a ona mi pisze „pokochalbys” mowi mi, ze bym ja kochal, no co ja jej mam odpowiedziec na to, zmyslam jakies kurwa glupoty, ze nie. tylko, ze ja chce sie w niej zakochac tak naprawde a jeszcze bardziej chce by ona zakochala sie we mnie. spoko to sie nigdy nie stanie wiec mam niby spokoj. wykoncza mnie te dziewczyny wszystkie, nie chce znac i spotykac zadnej juz nigdy, zero kontaktow z kobietami i nie daj boze bym spotkal kogos kto mi sie spodoba, nie chce tego. Wiec niech Wszechmogacy o tym pamieta, Tomek nie chce spotykac zadnych kobiet z ladnymi podbrodkami, zadnej, zero, null, nic. Sylwia wiele nie rozumie z tego co ja czuje, musialbym jej to wszystko przedstawic ale nie wiem czy moge, czy ja moge do niej pisac gdy ona kogos ma. Emila tez kogos miala i pisalem do niej nawet nie malo, ona chyba juz przestanie sie do mnie odzywac wiec moze i lepiej, latwiej o niej zapomne i bedzie spokoj. Sylwia jest ladna, podoba mi sie, za wysoka troche, no ale trudno nie mozna miec wszystkiego w koncu. fajnie byloby ja kochac, ale wiem, ze to nie jest mozliwe, nie no jest, ale byc kochanym przez nia nie jest.

dobra ide do pracy co bede siedzial w domu.

it’s all the same

znowu to samo, Emilka tez mnie nie chce, no moze troche chce, ale za malo by rozstac sie ze swoim facetem i byc ze mna. on wczoraj poprosil ja o reke a ona co mogla odpowiedziec, no nie bylo wyjscia powiedziala „chce”. Tak jest zawsze, nie wiem po co ja ja spotkalem, po co mi to bylo, kto to mi zrobil. ja wylewam od dwoch dni lzy z jej powodu, ona czytajac co jej pisze, tez placze, tylko co to daje, nic. jak zawsze nic. to jest moje przeznaczenie, wiem o tym, tylko musze znowu to zaakceptowac. Ona jest naprawde slodka, wiele przezyla nie wiem czemu, taka boska dziewczyna zostala tak mocno skrzywdzona, nie zaslugiwala na to, oj nie. Gdybym tylko dorwal tego goscia, ktory jej to zrobil, o nie chcialbym byc wtedy w jego skorze. ten jej zwiazek z obecnym facetem jest dosc dziwny, ale pasuja do siebie pod jednym wzgledem, oboje byli mocno skrzywdzeni przez los, wiec teraz moga sie razem wspierac i to im daje sile na dalsze zycie. tylko kto mi da ta sile, mi nie da jej nikt. nie wiem czemu ona, dlaczego i jak, po co ona mi wpadla w serce, ona ma zle na imie, bo mi moze podobac sie tylko ania lub agnieszka a tu nagle takie imie z nikad, ale coz podoba mi sie, tak mocno jak podobala mi sie kiedys pani 309. Emila podoba mi sie cos czuje jeszcze bardziej, bo przy Dorocie tak zamurowany nie bylem jak przy niej. no nie wazne, nie mam sily juz o tym pisac, ile mozna cierpiec, ja widocznie cale zycie, bez wytchnienia.

Nawet do Joli do Suwalk nie pojade jak mialem, za duzo zajec mam w weekend i z tych planow nici, musze jej to powiedziec i przelozyc to na inny termin, pewnie dopiero w przyszlym roku, nawet nie wiem czy chce ja zobaczyc na zywo, boje sie troche, jeszcze sie w niej zakocham i bedzie ambarans.