new girl

Ta nowa to Sylwia, Sylwia Andrzejewska, nawet o dziwo mieszka niedaleko gdzies okolo 60 km, nie jak Emilka. Oczywiscie, ze ma faceta bo jak moze byc inaczej, ma 21 lat wiec to odpowiednia popra  na to by kogos poznac i pozniej wyjsc za niego za maz. Ona mi sie tak jakos podoba i nie podoba, bardziej to drugie chyba, ale przyznaje musi byc bardzo interesujaca. Nigdy sie nie przekonam choc to ona gdy wrocila wczoraj do domu sama napisala do mnie na gadu, nic z tego nie bedzie, wiem o tym. Za wysoka jest to podstawa, paznokcie nie takie, no wiele rzeczy nie tak jak lubie, to co lubie to usmiech ma ok, podbrodek ma boski i ma moje ulubione 75A, nie bylem pewny, jednak juz wiem po zdjeciach z plazy. Te dwie rzeczy podbrodek i piersi sa ok, a reszta no taka sobie, nie jak u Emilki gdzie ona cala byla boska a jak mi napisala ona sama sie nie akceptuje nie wiem czemu bo ma najpiekniejsze cialo na swiecie. Za to Sylwia ma cos w sobie w srodku, tam gleboko, kipia w niej uczucia u Emilki tego nie bylo widac, coz bylo minelo.

bad future, bad life

Dzialo sie wiele, ale najwazniejsze dla mnie. Nie pisze juz z sSs tak duzo, ona nie jest skora do dlugich calodziennych rozmow, szkoda.

zaczelo sie tak, okolo dwoch tygodni temu spotkalem w tp pewna dziewczyne. niby nic, taka srednia, no nie w moim typie do konca, ale cos interesujacego w niej bylo. staralem sie o niej dowiedziec ile sie da, niestety udalo mi sie ustalic tylko jej imie. W pracy od tego czasu byla 3 razy, za kazdym razem chcialem do niej zagadac, ale to nie ja, nie mam odwagi na cos takiego. Dzis bylo inaczej, wymienilem z nia kilka zdan, no nawet nie malo. pewnie zaskoczylem ja bo znalem jej imie z nikad przeciez a nikt mi nie mowil o niej nic, slucham to wiem. dzis mialem farta ide do pracy i patrze a ona siedzi tam gdzie ja mam usiasc, no obok. odwage na rozmowe z nia mialem tylko dzieki temu, ze byly obok mnie dziewczyny, ktore znalem wiec sobie z Sara troszke porozmawialem, bylem nawet z nia zapalic. Jest tylko jeden maly problem, ona pracuje i myslalem, ze ok kazdy moze pracowac, pracuje ale uczy sie. tez normalne prawda ale ona nie uczy sie studiuje tylko uczy sie bo sie uczy w szkole sredniej w drugiej klasie ogolniaka. no ludzie czemu na mnie to spada. to jest jakies chore, ale i tak chce ja poznac, i ona mowi mi, ze jest juz dorosla, 18 lat ma szczyl 11 lat mlodsza ode mnie i mowi, ze jest dorosla, w zyciu bym takiego dziecka do lozka nie wzial, ale spotykac z nia bym sie chcial nawet, blisko jest i jest interesujaca pewnie dlatego.

Druga tragedia wydazyla sie w Gnieznie. Tam spotkalem kobiete moich snow, ucielesnienie moich marzen. Coz pierwszy raz i ostatni ja widzialem. mam jej zdjecia ale na nich ona mi sie nie podoba, na zywo byla jak bogini. w ogole kurwa dlaczego tak jest, ze panny mi sie podobaja, spoko prawie nigdy mi sie nikt nie podoba, bardzo rzadko, ale jak juz mi ktos wpadnie to jestem skonczony i teraz tak wlasnie jest. ona to Emilka Grajczyk i jest z daleka a dokladmie z Wlodawy i jak ja mam ja spotkac. i tak ma pewnie faceta, nie ma co marzyc, nie. miala takie oczy i usta, zakochal bym sie w niej od reki, ale coz nigdy sie to nie stanie i nigdy nie bede mial szansy by ja poznac, moge do niej napisac na naszej klasie tylko, ale to nie to samo. pisze juz nawet i widze, ze sie nie rozumiemy wcale, takie tylko glupie uwagi mi robi, bo pewnie nie wie co czuje do niej, a jak sie dowie co to zmieni, nic.

ide spaciu, nie mam sily na to zycie.

new way

Wczoraj stalo sie cos nowego, moze nie do konca, ale to bylo cos innego. Po raz pierwszy to mialem z nia. Nawet nie wiem jak mam nie myslec o niej jako kims najblizszym dla mnie. Ona jest mi bardzo bliska teraz, pewnie dla niej to nic nie znaczy nie wiem. Boska jest. Z nikim nigdy nie moglem rozmawiac tak jak z nia. Nawet Ania nie była taka jak ona. Wczoraj ona napisala pierwsza jak zawsze pierwsza, była godzina 9:38 nad ranem i co jak to się skonczylo to nasze pisanie i rozmawianie na skype? No troche to trwalo bo skonczylismy dzis w nocy a może to już się mowi nad ranem bo była 2:23. To stalo się tak naprawde chyba dzieki jej siostrze bo bysmy się mlocili dalej, a ze jej sis wrocila do domu i mogla slyszec o czym mowimy i wlaczyla się do rozmowy no chciala się dowiedziec z kim jej sis tak dlugo rozmawia na skype wiec Jola nas rozlaczyla i to był koniec. Kilka slow na gadu na pozegnanie i tyle. Nigdy z nikim nie rozmawialem tyle godzin, nigdy, nawet z Ania a z nia przeciez potrafilem nawijac godzinami ale nie calymi dniami. No nie moglem bo miala meza wiec wiadomo musiala się poswiecic czemus, Jola nie musi. Jolka jest taka inna, ale podoba mi się to w niej, ze jest niepospolita. Jej siostry takie nie sa raczej, ona jest wyjatkowa. Kurde my rozmawiamy ze soba o tak prywatnych sprawach, o których nie mowilem z nikim, z żadna kobieta, ani facetem, no z nikim. Ona jest taka, no taka panna jaka ja zawsze chcialem i co mam zrobic by ona była moja. Teraz po wczorajszej rozmowie to wiem, ze jest szansa by zaciagnac ja do lozka, ale ja nie chce tego, nie chce się z nia przespac tylko, ja chce by ona była moja tak na zawsze. By ona miala we mnie oparcie, by zapomniala o wszystkim zlym co ja wczesniej spotkalo i była jeszcze bardziej otwarta na mnie. Duzo mi mowi, nikomu nigdy nie powiedziala tyle, ale nie mowi mi jeszcze wszystkiego. Ja chce by nie było przede mna zadnych tajemnic, wszystko chce wiedziec o niej, wszystko. Ide poczytam cos może mi przejdzie, bo jej nie ma, może spi, albo gdzies pojechala, kto wie.

back in my bed

No i jestem juz w moim lozeczku. myslalem, ze wroce pozniej a tak mialem jeszcze czas by sie ogarnac przed jutrzejszym dniem w pracy. Caly dzien, no moze pol spedzilem w samochodzie na trasie Krakow – my town. W koncu jestem. Obejrze sobie jeszcze dinozaury przed snem i ide zaraz spac. O dziwo w krakowie spalem malo ale jakos egzystowalem tam, choc i tak sie smialy ze mnie panny, ze spie na wykladach. Kazdy zawsze sie ze mnie smieje wiec to nie bylo dziwne dla mnie. Nareszcie jestem u siebie a wiadomo nie ma jak w domu, wlasne lozko jest najlepsze na swiecie. Dzis nie rozmawialem nic a nic z Jola, widzialem, ze byla przez chwilke na gadu, wlasnie weszla ponownie, ale nie wiem czy mam sile by z nia pogadac. opis ma jakis smutny wiec moze cos sie stalo, ale skoro nie pisze to pewnie nie chce sie tym podzielic a ja zawracac jej glowy nie zamierzam.

Ogolnie ludzie sie smieja ze mnie, ze rozmawiam z kims kto ma 17 lat, nic w tym dziwnego nie ma ale w koncu ja mam 29 i to dla kazdego jest zle i niemoralne, a ja przeciez nic jej nie robie, tylko z nia pisze, jednak widac to tez jest nie do wyobrazenia. Marcin mi dzis mowi, Tomek a co bedzie jak ona Ci powie, ze na studniowke mam z nia isc. Ja mu powiedzialem, ze nie wiem i nie myslalem o tym, no nie mam pojecia. Cos czuje, ze jej rodzice by mnie zabili za to, kto wie znowu. Nawet bym chcial isc z nia na jej studniowke, nie powiem, ale mam zle przeczucia bo ja z kazdym dniem widze jak my coraz to mniej do siebie pasujemy, no ona mniej pasuje do mnie. Mam calkiem inne uczucie, ze jak juz bym ja spotkal i bylbym w jej domu to lepszy kontakt zlapal bym z jej siostra Kasia, no tak czuje, nie wiem czemu. Jutro ponownie do pracy i caly weekend w tp, moze wolne w poniedzialek i 11 listopada, ale jeszcze zobaczymy co sie wydarzy.

still in Cracov

Ostatnia noc w Krakowie. Juz jutro wracam do domciu. Dzis sobie sporo myslalem o wielu sprawach. Jestem zadowolony, ze kumpli wyciagnalem do gruzunskiej knajpy bo jedzenie tam bylo boskie, a oni chcieli isc do jakiejs polskiej jadlodajni. Super bylo, jak wroce do Krakowa to wracam do tej Gruzji. Chcialbym by w moim miescie tez byla taka knajpka, gruzinska wlasnie albo wegierska a nie w kolko same pizze ile tego mozna. dosc juz mam.

Sporo tez myslalem o mamie, az mialem zamiar wyslac jej takiego glupiego sms’a ze slowami kocham Cie. Nigdy tego nie mowie, wiem o tym, ale boje sie tego powiedziec, choc czuje, ze w koncu musze to powiedziec i moze bedzie w koncu taka okazja, zobaczymy, moze jak swieta beda bozego narodzenia. Tak sobie myslalem dlaczego jestem sam, i wiem po czesci bo ja chce kogos takiego jak moja mama, a nikogo takiego drugiego na swiecie nie ma, no nie ma. Widzialem zdjecia mojej mamy jak byla mloda laska, w szkole sredniej i podobala mi sie bardzo, kurde mocno, boska byla z wygladu to mam nadzieje, ze nie jest jakas choroba, a skoro szukam mojej mamy to ja jej nie znajde. coz poczac w takiej sytuacji. Nie rozumiem sie z nia wcale i tez wiem dlaczego, bo ja jestem do niej za podobny i nie znajdziemy wspolnego jezyka nigdy. Jestem podobny ale tez i bardzo inny czego ona nigdy nie zrozumie, ale coz takie sa juz dziecieco matczyne stosunki nie tylko u mnie.

Dzis podnownie pogadalem sobie z sSs, nie bylo zle. Sporo czasu z nia przesiedzialem na gadu, udalo mi sie ja wyprosic o kam wiec wlaczyla i nawet moglem na nia popatrzec. Boska jest i cholernie ladna, ale co z tego, im wiecej z nia pisze tym bardziej widze, ze ona nie jest dla mnie. Nie zrozumiemy sie nigdy. W niej nie ma nici romantyzmu czego ja nie zrozumiem i gdybym byl z nia to cierpial bym zbyt mocno. podobno ja lubie cierpiec i sie katowac ale chyba tak naprawde nie o to chodzi gdy z kims jestesmy. Poza tym strasznie nie podoba mi sie jej stosunek do niej samej. Ona o sobie sadzi zbyt zle a to nie jest prawda, jednak ona o sobie tak mysli i czego ja nie powiem to nic nie zmieni. Myle sie glupi jestem, nie znam sie. Kurde ona ma adres bloga i moze to przeczytac, a moze juz zapomniala. Usta ma piekna a ona na to, ze niesymetryczne. Wlosy ma ladne, a ona, ze kudly sie jej kreca i ma odrosy. Nie mam sily na ta jej gadke. Ale podoba mi sie cholernie, kurde a nikt nigdy mi sie nie podoba, no nikt, nawet jak ogladam miss polski to mi sie tam zadna nie podoba a sSs mi sie podoba, pierwszy raz ktos mi sie podoba naprawde na 30 lat i kurde ja sie jej nie podobam czy cos tam innego, nie wazne. Ide popatrze sobie na nia przed snem i spaciu. Ona nawet, odmawia mi slodko o czym pisalem, zegna sie rowniez tak jak nigdy dotad a ja to kocham, ona jest slodko inna a ja kocham ta jej innosc. Ona nie kocha i nie pokocha nigdy mojej innosci, wiem o tym, widocznie tak ma byc.

Ms sSs

Nie bylo jej dzis ponownie. Ja robie dla niej wiele o dziwo, za bardzo jej pragne. Zrobilem sobie gadu przez komorke tylko po to bym mial wiekszy dostep do niej. Nawet udaje mi sie to robic i rozmawiamy czasem na gadu przez moja komorke. Dodatkowo mam jej numer telefonu, bylem zdziwiony gdy mi go podala i to bardzo choc nie wyslalem do niej zadnego sms’a jeszcze, nie wiem co z tym telefonem jej zrobic i czy moge go jakos wykorzystac. Nawet bylem na tyle glupi, ze podalem jej adres tego bloga. Nie dalem tego nigdy nikomu tak naprawde i ona jest pierwsza osoba, ktora mnie zna powiedzmy osobiscie i to czyta. Nie wiem dokladnie co czytalala zapytam sie przy okazji, no nie wiem, i co ona mysli o tych notkach. Moze mi powie kiedys. Nawet Ania tego nie czytaka, ale nawet z nia nie rozmawialem o takich rzeczach jak z nia. Tak sobie mysle przed snem a musze jutro rano wstac, ze ona jest stworzona dla mnie, choc tak naprawde nigdy jej nie widzialem, ale czuje, ze ona jest dla mnie i zawsze byla. Wiem, ze mowi mi „nigdy”. Spoko rozumiem to, niech tak sobie mowi, ale ja i tak mam nadzieje, ze to jej nigdy zmieni sie kiedys na „moze” a pozniej na cos wiecej. Zobacze jak to bedzie. Moze kiedys bedzie chciala byc moja, ale co ja wtedy zrobie, czy ja tez tego bede chcial, nie wiem nawet, boje sie tego jej wieku strasznie. 12 lat roznicy to jest chyba dla mnie za duzo, naprawde za duzo. Ania byla ode mnie starsza tylko o 8 lat, i to tez nie bylo malo. Wiec to tylko w cudzyslowiu. Kurde jak z nia pisze to czuje, ze ona nie ma tych lat, ona ma tyle co ja, czemu tak jest, i dlaczego ona jest tak dojrzala emocjonalnie i wiele wie, nie mam pojecia, ale ja kocham takie kobiety. A ona mi mowi, ze nic o niej nie wiem, moze to i prawda, mowi mi, ze nigdy jej nie widzialem, tylko czy ja musze na nia patrzec, czy to sie liczy. Dla mnie to sie nie liczy bo ja uwielbiam ja nie za jej wyglad ale za to co ma w glowie i jaka jest. Ona mi mowi, ze ma za duzo tluszczu na sobie, ale mnie to nie rusza bo ile by nie miala to dla mnie nie wazne bo patrze u niej na cos innego. Dobra ide spac, nie wiem czy mi sie to uda. Pierwsza noc od kilku lat w Krakowie.