nie ma jej

Dzis stalo sie, pierwszy dzien od nie wiem kiedy, nie byla dzis na gadu wiec nie rozmawialem z nia. Pewnie dlatego, ze jutro swieto jakby, moze byla zajeta. Ja za to mysle o niej prawie cale dnie. Juz bardziej glupi byc nie moge. Wczoraj ponownie przegadalem z nia mase czasu i kolejny film ogladalem nawet i udalo mi sie bo Batmana to ogladalem rozmawiajac z nia caly czas i pewnie przez to srednio mi sie podobal choc to chyba najlepsza ekranizacja Batmana jaka widzialem do tej pory. Wczoraj jak zwykle zeszla nam gadka na seks i tak rozmawialismy o wpadkach, no bo ja mialem raz, ale jakos z tego wyszedlem. To co sSs mi powiedziala, no prosze bardzo. Ona na to, ze trzeba tylko anal robic i nie trzeba sie martwic o dzieci. Najlepsze z tego jest to, ze ona ten anal sama chce robic. Nie kochala sie jeszcze z nikim ale juz wie z gory, ze anal jej bedzie pasowal. Mnie odpycha jakos od tego, chyba przez filmy porno bo tam tak sie laduja w kolko, nie moge na to patrzec. Ona za to jest na tego anala chetna jak malo kto. Wiek oczywiscie, starszej panny za skarby bys nie przekonal do tego, ale mloda laska inaczej na to patrzy. No ona ma 17 lat, ale jak ona jest rozwinieta psychicznie, super mi sie z nia gada, dojrzala jest gdziea na 27 lat ale ma 17. Spoko i tak mi w kolko powtarza, ze nigdy nie bedzie moja, nigdy sie nie zgodzi by byc moja kobieta. Jaki powod podaje, rozne, glowny jest taki, ktory mnie cieszy. Wiec sSs mowi, ze jest zbyt podobna do mnie, bo my sie naprawde niewiele roznimy. Ona twierdzi, ze jestesmy do siebie podobni, ale ona w sobie tego nie znosi, wiec nie moze byc z kims kto tez to ma. Kurde ona nawet odmawiac potrafi mi inaczej niz kazda inna. Nic w stylu nie jestes w moim typie, tylko cos takiego, inteligentna bestia z niej, no uwielbiam takie kobiety, ale coz ona nigdy nie bedzie moja.

Dzis bylem u lekaza i spotkalem tam ciekawa panne, no wpadla mi w oko. Ogolnie to mi sie nie podobala, ale byla w miare ok. Najlepsze w niej calej to byly jej skarpetki, takie biale i male, nie zakrywaly nawet kostki, lubie takie skarpeteczki u kobiet. Blondynka, dlugie wlosy. Czarne buty, calkowicie czarne, tylko czern, no i niebieskie jeansy, to wazne szczegoly z jej wygladu. Czesto poprawiala koszulke czarna gdy stala i opuszczala ja, zrobila to conajmniej dwa razy. Co ja o niej wiem pomimo tego, ze nie zamienilem z nia slowa. Imie, Marta prawdopodobnie, pesel 90121101436. Nic ona do mnie nie powiedziala i to wiem. Impreze miala dzis, taka spora i robi prawo jazdy. Co ona o mnie wie, nic i nie ma co do tego watpliwosci. Czemu ja zwracam uwage na takie szczegoly nic z tego nie mam przeciez. To nic nie znaczy, nawet jej nie poderwe wiec to info na nic mi potrzebne. Udalo mi sie ja rozsmieszyc i zrobilem to celowo, wiec ona sie smiala ze mnie, sprawia mi to radosc gdy ludzie sie smieja z mojej osoby i tym razem tak bylo. Mialem lizaka w buzce i nagle wypadl mi na ziemie. Ona patrzy a ja co robie, slucham co Marcin do mnie gada wiec mu odpowiadam o tym, ze jak spadnie to nie brudne i biore go ponownie do buzki a ona na to co, smieje sie choc stara sie to ukryc. Tego to ona nie zapomni cos czuje. Nawet chcialem z nia zagadac, powiedzec jej, a raczej zapytac czemu na tak ciemny kolor maluje paznokcie. Karnacje ma jasna i to tak srednio pasuje, chyba, ze tym razem pod kolor butow to zrobila. Miala cale czarne paznokcie z takimi srebrnymi kreskami przy koncach. Nie wygladalo to zle, ale ja wole jasniejsze. Jak ja spotkam jeszcze kiedys to zapytam jak to jej prawko poszlo. Ide ogladac Terminatora a potem spac.

sSs once again

Jola zaskakuje mnie teraz bardzo. Odkad dala mi swojeg gadu nie opuszczamy sie wzajemnie i prowadzimy dosc dlugie rozmowy. Dzis bylo tylko z poltorej godziny, niby malo, wiem o tym. Jednak az poltorej godziny a w tym czasie mozna sobie powiedziec naprawde wiele. Nawet nie mam pojecia czy moi rodzice dzis rozmawiali ze soba tak dlugo jak ja z sSs. Dla mnie to normalne, ze z nia rozmawiam bo to ja za nia szaleje i to ona mi sie podoba. Za to sSs powiedziala mi juz nie raz, ze z tego nic nie bedzie, tylko kumpel moge jej byc i tyle. Napisala mi tez, ze mam tak niska samoocene, ze to zraza kazda kobiete i ja tez. Bo gdybys mial normalna samoocene powiedziala mi to i moze miedzy nami byloby inaczej.

Pisalem o niej opowiadanie przez ostatnie 4 dni. Takie moje marzenie. Ona byla tam glowna bohaterka i opowiadanie mowilo o tym co bym chcial z nia robic jednego dnia, ktorego sie spotykamy. Przeczytla to nawet, ale jak zwykle nie podobalo sie jej. Nic co napisalem do tej pory sie jej nie podobalo. Choc w tym opowiadaniu dla niej spodobalo sie jej kilka fragmentow, ale byly takie, ktorymi byla wkurzona bo ona taka nie jest. Ja napisalem jak czulem, a nie mialem pojecia, ze ona taka jest. Juz wiem bo mi powiedziala i moglbym to zmienic, ale nie chce mi sie bo i tak nikt inny tego nie przeczyta.

Mam jej 3 zdjecia i patrze na nia czasem, podoba mi sie, ale gdy widze ta mala dziewczynke to az sie boje. Twarzyczke ma slodka. To zdjecie czarno biale bardzo lubie i to, na ktorym ma spinke we wlosach. Najciekawsze jest to, ze nawet nie mam ochoty sie z nia przespac. Za to mam ochote na cala reszte. Najbardziej to bym chcial ja przytulic, poczuc jej zapach i moze pocalowac ja choc to tez byloby przegiecie calowac kogos mlodszego od siebie o 12 lat.

Dzis Jola splawila Karola. Myslalem, ze oni beda para tak na dobre. Ona tego chciala i on tez tego chcial. Jakos im to nie wyszlo nie wiem czemu. Pocalowala go ale to nic nie zmienilo, tylko nie wiem po co go calowala skoro wiedziala, ze nic z tego nie bedzie. Ja bym nie calowal panny, z ktora mialbym sie rozstac za kilka chwil. Nie wiem.

Co ja mam zrobic, by ona byla moja???

queen is only one….Ms sSs

Spedzilem z Jola ponownie noc przy komputerze, pisalismy do siebie okolo 3 godziny. Podobalo mi sie, ona nie zdaje sobie z tego sprawy ale spelnia juz moje marzenia, robi to bez jakiejkolwiek wiedzy w tym zakresie. Zawsze chcialem gdy jestesmy na czacie by ona weszla do mojego pokoju. Zrobila to juz ale wczoraj jak to wyszlo, ledno zdazylem wejsc na czata to ona już była w moim pokoju, jakim cudem tak szybko to zrobila nie mam pojecia. Pewnie ma mnie dodanego na czacie do przyjaciol co pozwala jej sledziec moje poczynania. Ciekawe, może zapytam się jej o to kiedys. Wczoraj spelnila moje kolejne. Nawet kiedys napisala do mnie na nasza klase i dodala mnie do znajomych to tez mala drobnostka, ale wczoraj zapytala mnie o moje gadu i podalem jej. Wiec przegadalismy prawie cala noc na gadu. Chcialem sam ja zapytac kiedys o jej gadu, ale nie miałem odwagi poza tym balem się, ze mi nie poda a tu nagle ona sama mnie pyta, slodko. Podoba mi się ona, duzo wczoraj rozmawialismy, o tym tez. Nawet powiedziala, ze mnie przytuli kiedys i da buziaka w policzek, ja bardzo w to watpie ale kto wie. Raczej mysle, ze nigdy jej nie spotkam, ale ona w to wierzy, ze to się stanie. Mi pozostaja marzenia na jej temat i tylko tyle. Jej spodobal no wpadl jej w oko inny facet, przeciez nie ja, Karol ma na imie i ma 23 lata. Zobaczymy co jej z tego wyjdzie, oby on tylko jej nie skrzywdzil bo tego to bym nie chcial. Jola jest slodka i zasluguje na szczescie.

Wlansnie wrocilem z rozmowy o prace i dowiedzialem się sporo. Nie chcieli mnie przyjac tak mi powiedziala moja pani kierownik, wiedzialem, ze tak będzie. Powiedziala mi tylko, ze przeforsowala moja osobe bo jestem inny niż wszyscy a przebywanie w takim towarzystwie innych i nienormalsow jak to ona mowi jest budujace i ona chce mieć mnie w swoim zespole i przekonala pozostala dwojke by mnie przyjel. Wiec jestem i zaczynam prace od przyszlego poniedzialku. Będzie dobrze w tej pracy tak czuje, ze będę robil to co lubie a o to wlasnie chodzi przeciez. Zawsze szukalem czegos takiego jak to powiedzial ojciec Magic Johnsona, chlopcze będziesz robil to co kochasz czyli gral w koszykowke i jeszcze będą Ci za to placic. Fajne tak jest. W piątek już jade po samochod dla siebie, jestem ciekaw jaka sluzbowke mi dadza, oby cos milego i malego, bo ja lubie male samochody jqk i male dziewczynki a sSs jest mala. Musze leciec do pracy i nic dzis nie zrobilem nawet obiadu nie zjem, no zupy, nie było czasu by zrobic kluski do rosolu i będę caly dzien glodny chodzil. Trudno.

sSs powiedziala, ze ja kocham, no tak mi wczoraj napisala, ja jej nie kocham, ale podoba mi się strasznie tylko wiem, ze to dziecko jest i nigdy nie będzie moim dzieckiem i nigdy nie będę mogl się nia opiekowac tak by ona mogla czuc się szczesliwa, troche mi szkoda, ale i tak ona zaskakuje mnie codziennie chcac rozmawiac ze mna. Przeciez powinna mnie splawic od tak za darmo a nie robi tego.

personal note

Dzis bylem w ZUS, no i co sie dowiedzialem, normalne, to nie oni sa dla mnie tylko ja dla nich, coz taki kraj, tak ogolnie to najlepiej jakby mnie nie bylo to oni by mieli mniej pracy. Musze jutro do nich pojechac ponownie a nie chce mi sie.

Polska wlasnie remisuje ze Slowacja i sie nie ciesze z tego powodu a myslalem, ze wygramy a tu klapa i raczej watpie bysmy zdobyli w 6 minut kolejna bramke.

Mialem dzis tez rozmowe o prace i nawet sie rozgadalem, nie do konca to jest praca jakiej szukalem ale zobczymy.

Nie zdazylem napisac zdania a Polska juz przegrywa 2:1. Niezle, dwie minuty i z wygranego meczu nie ma nawet remisu a jest porazka, a juz myslalem, ze mamy 10 pkt. No i co, kiepsko. Dziwne to troche bo Slowacja nie pokazala nic w tym meczu, totalne nic, ale wygra. No coz taka pilka, tak sie mowi. Nie lubie jak przegrywamy mecze, ktore powinny byc wygrane, za Engela i Janasa to sie nie zdarzalo nigdy prawie. U Leo to sie zdarza, ale mimo wszystko gramy ciekawiej.

Jedyny plus z tego wszystkiego, ze pogralem dzis sporo w Guitar Hero i wiem juz, ze wyjdzie czesc z Metallica wiec czekam na nia i kupie ja jak tylko bede mogl by grac sobie Metallice, fajnie bedzie. Jeszcze jeden plus, kobiety naprawde mnie nie pociagaja teraz i to jest git, podoba mi sie takie zycie bardzo. Choc nadal chce sie kims zaopiekowac, ale moze uda mi sie kupic pieska i bedzie fajnie.

Mecz sie konczy i ide wziac prysznic i spac.

dlugie noce

Nie spalem zeszlej nocy nic, przysnalem na chwile gdzies kolo 6 rano bo slyszalem jak mama zbiera sie do pracy, jeszcze udalo mi sie cos snic, jakis koszmar raczej nim obudzilem sie przed 10. Obym tej nocy spal normalnie. Jutro mam rozmowe o prace i chcialbym ja dostac bardzo, oczywisice chce ja dostac jezeli dadza mi takie same pieniadze jakie dali Arkowi i dadza mi samochod sluzbowy to wtedy bedzie mi pasowac bo jak nie to nie wiem. Zobacze jutro.

Napisalem do Ani wczoraj z dwa maile, ale nic nie odpisala mi, nie wiem czemu, widocznie tak juz ma byc.

Najlepsze z tego wszystkiego jest to, ze dostalem do o co sie modlilem do Boga. Nikt juz do mnie nie pisze na gadu a o to wlansie sie modlilem, dostalem. Super. Dodatkowo modlilem sie bym stal sie aseksualny, by nie pociagaly mnie zadne kobiety i bym nic do nich nie czul i to sie prawie dzieje juz. Zwracam uwage na kobiety czy jest jakas ok, czy ladna i tak dalej, ale nie interesuja mnie one w ten sposob. Do lokza nie chce z nimi isc a poza tym seks wydaje mi sie czyms obrzydliwym teraz. Modlilem sie o to, wiec fajnie. Dzis ogladalem film, taki horror na faktach, w polskim tlumaczeniu to jakos Obcy, ale nie ten Obcy, Obcy tylko taki obcy jak nieznajomy. w tym filmie oni o malo nie zaczeli sie kochac i jak patrzylem na to, to wzielo mnie jakies obrzydzenie jaki ten seks musi byc zalosnie brudny i taki obsceniczny, zero w tym piekna. Dostalem to co chcialem.

Zaczynam sicagac sobie na probe kolejne seriale, bo wlasnie koncze ogladac Raymonda. Wiec sciagam sobie Nianie i Pelna Chate, zapodalem tez Skrzydla. Szkoda, ze nie uda sie tego kupic. No coz taka jest Polska nic tu nie da sie kupic, no nic czego ja potrzebuje i chce. W USA lub GB kupilbym to, no ale coz wolny rynek podobno. Jeszcze powiedza, ze jestem piratem, niech dadza mi szanse by to kupic, ale nie dadza.

Dobra ide spac. Sluchajac sobie End of the road, stary kawalek, chyba bylem w podstawowce gdy oni spiewali.

new way

Spac mi sie chce juz troche, robi sie pozno dosc, powienienem pojsc spac bo jutro nie bede spal wcale. Wcisneli mi nocke w pracy a potem jeszcze w niedziele po tej nocy musze znowu dralowac do pracy, nie wiem jak ja to przezyje. Pracuje ostatnio 7 dni w tygodniu bez wytchnienia, jestem ciekaw jakie beda tego efekty, co czuje, ze mizerne. Bo za 9 pln za godzine brutto to co moze znowu byc. A rozmawialem tam z jednym gosciem i mowie mu, ze znam 3 jezyki, nie. Zdziwiony byl, ja nie jestem, normalne w tym kraju, czlowiek z talentem nie ma nic. Gielda tak poszla na dno, ze raczej nic nie zarobie na niej, zero totalne. Myslalem, ze tak nisko nie spadnie a jednak stalo sie, dziwne to troche. Nie rozumiem tego do konca, ale kto zrozumie gielde, tylko emocje tam sa, zero zdrowego rozsadku. Firma przynosi ogromne przychody a jej notowania spadaja od hossy o 80%, w samym tylko ostatnim tygodniu spadly gdzies o okolo 40%. O co tu chodzi, zadnej logiki tu nie ma. Nie wazne.

Stracilem jakby zainteresowanie kobietami co mnie nawet cieszy nie powiem. Cos sie zmienilo, kto to zrobil? Ilona moze, nie mam pojecia, ale po niej to wszystko sie zmienilo, ale ja juz jej nie chce. Nie patrze juz godzinami na jej zdjecie, nie patrze wcale. Arek mi osatnio opowiadal jaka ona jest i juz wiem, ze to nie bylo przeznaczenie, ona nie byla dla mnie i nie jest. Moze ona kiedys zmieni zdanie, tylko co ja jej powiem wtedy, raczej ja splawie bo nie mam sily by wychowywac ja od poczatku. To nie jest zadanie dla mnie.

Ania dzis do mnie napisala „co slychac?” Nie wiedzialem co jej odpisac. Prace, ktora rozpoczalem nawet lubie, no podoba mi sie nawet. Tylko co ja jej mialem odpisac na takiego sms’a. Napisalem takie tam na odczepne, ze zle jak zawsze bo nie dostane nigdy tego czego pragne i tyle, nie odpisala nic wiecej. Koniec i kropka z nia. Nie mam sily do Ani rowniez. Nie chce jej spotykac tak naprawde. Oczywiscie lubie patrzec gdy smieja sie jej oczy i ona cala promienieje, ale to nie jest widok dla mnie, juz nie dla mnie. Grzes powienien sie tym cieszyc nie ja. Ja jestem Maverick i niech tak zostanie. Jestem nawet ciekaw co bedzie za 10 lat, czy ja dozyje w tej mojej slodkiej samotnosci tego wieku. Ale mysle tylko o jednym jaki Diego bedzie juz duzy, bo za 10 lat to on bedzie mial 15 lat wiec juz bedzie dorosly prawie.

Ja tak naprawde chyba marze o tym by byc ojcem, choc ciagle nie czuje sie gotowy, ale wydaje mi sie, ze chce. Ogladalem ostatnio film Patriota i tam rozczulila mnie tylko jedna scena. Gdy Mel Gibson chce by jego coreczka cos do niego powiedziala a ona juz mowi, ale nie odzywa sie tylko do niego. W koncu jak on odjezdza to ona biegnie za nim i mowi a raczej krzyczy, ze powie co on zechce niech tylko zostanie. Mialem moze z jedna lub dwie lzy w oku przy tej scenie. Ja czekam na Diego kiedy przyjedzie i bede mogl sie z nim bawic. Zobacze czy Sarah bedzie tez tak slodka jak on. Oby tak bylo. Ale kocham go bardzo, tylko on nie jest moj, nigdy nie bedzie, ma swoja mame i tate. A ja co, no ja nie bede mial nigdy swojego malenstwa i nikim nie bede sie opiekowal.

Wszedlem tez wczoraj na profil Marty Karbowskiej, widzialem tez dzis, ze ona byla na moim. Nie mam pojecia czy ona pamieta kim ja jestem i co do niej pisalem, pewnie juz zapomniala moze wlasnie i lepiej. Czasem sobie patrze czy nie dodala zdjec jakis, ale tym razem usunela ich sporo, dobrze, ze mam je na kompie wiec moge czasem na nia spojrzec. To dziecko jeszcze 15 letnie, ale nawet podoba mi sie, no zdjecia mi sie jej podobaja bo moze na zywo nie jest tak slodka. I tak mnie splawila wiec tez nie wazne. Czytam czasem jej opisy na gadu i wiem, ze musi byc w niej cos ciekawego. Ona moze i jest dzieckiem, ale opisy nie sa dzieciece.

Musze isc spac juz bo dochodzi 1 i nie ma sensu tak siedziec dlugo. Przeczytal bym moze jeszcze cos z mojej ksiazki bo tam sa takie slodkie i romantyczne historie, nastajaja mnie czasem pozytywnie, no zobacze jak bedzie.

this is the end

Samo zlo, jak codzien. Ila wystawila mnie, co ja pisze, ona nic nie zrobila, nawet czekalem na nia przed sadem we wtorek, ale jej nie bylo, nie bylem znowu zdziwiony, normalne. Co nie zrobie to i tak nikt nie bedzie moj nigdy. Spoko akceptuje to, oby tylko kiedys tego zalowala. Bardzo tego chce by zalowala i bym wtedy ja powiedzial jej nie. Zobaczymy czy bedzie jej milo.

Jeszcze straszniejsza rzecz zrobila mi Karolina, nie wiedzialem, ze to ona z poczatku dopiero potem mi powiedziala, na koniec i przestala sie odzywac bo powiedziala, ze jestem taki jak wszyscy. Moze i jestem, ale bardzo w to watpie. Wiec Karolina wpadla na pomysl taki by napisac do mnie na gadu, no i napisala, oczywiscie z takiego numeru, ktorego ja nie znam. Zaczela tak „co slychac :), podobasz mi sie ;)” Nie mialem pojecia kto to, wiec staralem sie dowiedziec, po pewnym czasie powiedziala mi, ze ma na imie Julia, a potem dowiedzialem sie, ze ma 21 lat i dziecko imieniem Oliver. Bez meza bo ja zostawil. Fajnie to mi o sobie powiedziala ta Julia. Oczywiscie powiedziala mi, ze ja znam. Choc ja nie znalem nigdy, zadnej Julii. Na to, ze jej nie znam powiedziala, ze jestem taki jak wszyscy. Mowila, ze ja znam i mamy wspolnych znajomych i mieszka pod moim miasteczkiem kochanym. Zero pojecia kto to moglby byc mialem, a ona dalej swoje, ze jestem taki jak wszyscy bo jej nie pamietam. Oczywiscie nie moglem jej pamietac, bo ona nie istniala jak sie pozniej dowiedzialem, ale ona swoje dawala, jestem taki jak wszyscy. Potem zaczela mnie wypytywac o siebie czyli o Karoline, nie mialem pojecia skad o tym wie, ale nie wazne. Cos tam jej powiedzialem, nie duzo bo nie chcialem o tym mowic, no powiedzialem jej tylko, ze ma 17 lat i dzieckiem jest, to tyle. Ona mi na to powiedziala czy to tak ladnie kogos obgadywac za plecami, nie wiem co to bylo za obgadywanie skoro nic nie napisalem, ale co tam. Dzieci maja swoje poglady. Nic nie poradze. Caly czas ja cisnalem by powiedziala mi kim ona jest, ona mowila, ze jestem taki jak wszyscy choc nie wiedzialem z czego to wnioskuje i w koncu podala mi swoj prawdziwy numer gadu. Czyli okazalo sie, ze to ona. Napisala mi na koniec, ze nie chce mnie znac, bo ja obgadalem strasznie i jestem taki jak wszyscy.

Czemu jestem tak latwowierny, ale chce taki byc, ufam ludziom a oni w nagrode tak mnie rania, ona jest dzieckiem nawet nie ma pojecia jak mnie skrzywdzila, dzieci rania najmocniej bo nie wiedza co to dobro i zlo, choc ktos kto ma juz 17 lat to powinien cos wiedziec, ja jestem taki jak wszyscy, no wlasnie nie jestem bo nigdy bym tak nie zrobil jak ona, no coz, ale tak jak ona robi pol tego kraju, i ona sie mieni wyjatkiem nad wyjatkami.

Ania sie do mnie odzywa, dalem jej dzis prezent dla Grzesia, ktorego nie bylo latwo zdobyc i kosztowal sporo, nie powiem. Ale rozmawiam z nia czasem i widze jej usmiechnieta oczy, choc i tak nadal bede staral sie jej unikac. Sporo sms’ow z nia wymienilem przez ostatnie dwa dni. Ona mi pisze, ze nie chciala mnie skrzywdzic, staram sie wierzyc jej slowom, ale zrobila to dwa razy wiec nie wiem jak jest. Mam nadzieje, ze nie zrobi tego trzeci raz, dlatego nie chce przebywac w jej towarzystwie bo jak bede przebywal duzo to znowu sie jej przypomni, ze cos do mnie czuje a potem mnie zostawi. Nie mam sily na to.

Juz po pierwszej a musze rano wstac o 7, wiec ide spac. Wszystko jest do kitu, nie mam pojecia czemu to ja zawsze dostaje w kosc, zero przyjemnosci w zyciu. Nejlepiej byloby odseparowac wszystkich ludzi ode mnie. Tak byloby najlepiej. A Ania powiedziala jeszcze bym rzucil palenie. Odpisalem jej, przytlenie nie pale przez tydzien, pocalunek nie pale przez mieciac. No i co, pale do konca zycia bo tego nie dostane nigdy od nikogo, no nie, zle mowie, faceci to tak, ale nie kobiety, ale ja jestem hetero i panowie mnie nie interesua.